Gość: Dorota
IP: 83.168.106.*
04.01.05, 10:51
Mojego chlopaka ojciec pije. Przy czym nie bije zony, chodzi do pracy,
przynosi kase na zycie. Codziennie łoi, przychodzi pozno do domu. Marudzi,
gledzi, ma pretensje o wszystko, do gosci potrafi byc niemily, cos zacznie w
domu nie dokonczy. Z zona nie rozmawia w ogole, chyba ze mu poda za zimna
zupe.
Niby mozna z tym zyc ale wcale nie, wierzcie mi ci ktorzy tego nie
doswiadczyli nie maja bladego pojecia (tak jak ja jeszcze 2 lata temu). Tak
jest od lat kilkunastu.
Niedlugo bedziemy z chlopakiem malzenstwem - nie wyobrazam sobie wspolnych
swiat z wodeczka do nieprzytomnosci w tle, albo jak tatus po pijaku bedzie
chcial potrzymac moje male dziecko.
W sumie niewiele moge zrobic jako osoba z boku, ale moze jednak cos mi
poradzicie. Z gory dziekuje