Życie z pijakiem

IP: 83.168.106.* 04.01.05, 10:51
Mojego chlopaka ojciec pije. Przy czym nie bije zony, chodzi do pracy,
przynosi kase na zycie. Codziennie łoi, przychodzi pozno do domu. Marudzi,
gledzi, ma pretensje o wszystko, do gosci potrafi byc niemily, cos zacznie w
domu nie dokonczy. Z zona nie rozmawia w ogole, chyba ze mu poda za zimna
zupe.
Niby mozna z tym zyc ale wcale nie, wierzcie mi ci ktorzy tego nie
doswiadczyli nie maja bladego pojecia (tak jak ja jeszcze 2 lata temu). Tak
jest od lat kilkunastu.
Niedlugo bedziemy z chlopakiem malzenstwem - nie wyobrazam sobie wspolnych
swiat z wodeczka do nieprzytomnosci w tle, albo jak tatus po pijaku bedzie
chcial potrzymac moje male dziecko.
W sumie niewiele moge zrobic jako osoba z boku, ale moze jednak cos mi
poradzicie. Z gory dziekuje
    • Gość: ADAM Re: Życie z pijakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:40
      Jestem DDA, żyłem w jednym domu z pijakiem ponad 30 lat....cięzka sprawa....
      Masz gwarancję,że twój ukochany nie bedzie taki jak tatuś?

      Nikt nie każe ci brać udziału w rodzinnych nasiadówkach, gdy przy stole siedzi
      pijak. Tym bardziej powierzać mu swojego dzieciaka. Nie pobłazać. To jedyne
      wyjście. Wiem,że za wcześnie na ultimatum z twojej strony ale narzeczony może
      więcej. A właśnie, co on na to? a "teściowa"?

      to że facet nie bije żony....i przynosi do domu kasę to ma być szczyt szczęscia?
      A wogóle, to CZEMU PIJE? Może trzeba z nim pogadać?
      • Gość: tempus Re: Życie z pijakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 16:01
        Poszukaj innych forów, o alkoholiźmie. To moja rada.

        Pozdrawiam!
    • Gość: Macio daj mu flache i bedzies miala jednego przyjaciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 17:52
      wiecej...
      Dowiesz sie co to za ludzie.
    • Gość: Dora Nie mieszkajcie z nim pod jednym dachem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.01.05, 00:06
      Dorota jesli twoj narzeczony jest porzadnym czlowiekiem i chcesz byc z nim to
      badz. Nie wychodzisz przeciez za maz za jego ojca. Niestety w pewnym sensie
      poslubiaja sie cale rodziny i pewnych sytuacji nie unikniesz. Zastanow sie czy
      mozesz z tym zyc, co sadza o tym twoi rodzice? Z cala pewnoscia nie mozecie
      mieszkac po slubie u tesciow. Musisz pewne sprawy postawic twardo i np.zero
      alkoholu na przyjeciach (ze wzgledu na tescia wlasnie) pod zadnym pozorem nie
      pozwol tesciowi wziasc dziecka na rece jesli bedzie pijany. Ty jako matka
      musisz dac dziecku bezpieczenstwo w pierwszym rzedzie. A twoj chlopak mam
      nadzieje nie ma zadnych ciagot w tym kierunku. Jesli nie to przeciez nie moze
      pokutowac za winy swojego ojca, on juz dosyc wycierpial z jego strony.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Macio jest pelne niespodzianek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 12:22
      • Gość: jorgus.. Re: jest pelne niespodzianek! IP: *.stnet.pl 05.01.05, 20:18
        dowcipna jestes Doroto...W jednym topiku masz problem z córka i jej chłopakiem
        w innym z ojcem swojego chłopaka. Cos mi sie wydaje ze paluszki ssiesz i tematy
        postów wymyslasz., Lubisz tak , nudzisz sie czy to tak dla zartu.
        • Gość: Jan Osik Jorgus ma racje...heh IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.01.05, 22:18
          Dora nam tu pisze tak:

          apropo chłopaka ojca alkoholika...
          A twoj chlopak mam
          nadzieje nie ma zadnych ciagot w tym kierunku.
          Taaaa.....Dora czy ty aby nie elektroda?
          • Gość: Jan Osik Re: Jorgus ma racje...heh IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.01.05, 22:18
            Wiem, że Doda
        • Gość: Dorota Re: jest pelne niespodzianek! IP: 83.168.106.* 07.01.05, 11:14
          Jorgus. O jaki topik Ci chodzi? Bo to napewno nie ja.
    • Gość: Dorota Re: Życie z pijakiem IP: 83.168.106.* 07.01.05, 11:10
      Przepraszam ze nie odpisalam wczesniej. Dzieki za rady.
      Moj facet raczej nie ma sklonnosci - choc 100% gwarancji nigdy nie ma. Mamy
      wlasne mieszkanie wiec nie ma szans zamieszkac z jego rodzina. A problem polega
      na tym ze bywamy u nich na roznych imprezach i zawsze jest alkohol - zreszta
      wodka. Jego matka zawsze stawia na stol bo goscie wypija sobie po jednym
      drinku, tlumaczy sie ze to tak glupio przed goscmi jakby nie bylo alkoholu(?!)
      Gdy idzie sie do gosci jest tak samo, oczywiscie, nikt nikogo nie zmusza. No i
      ok, poki nie ma kogos takiego jak ojciec. Ja jestem osoba z boku i raczej
      jeszcze nie na tyle w rodzinie zeby to tlumaczyc, a sa naprawde fajnymi ludzmi
      i glupio bojkotowac wszystkich.
      Wlasnie zabieram sie do czytania o alkoholizmie bo doprawdy naiwna bylam.
      • Gość: Jacek Re: Życie z pijakiem IP: *.datalink.cn 07.01.05, 15:41
        Zrobisz jak zechcesz. Ale jednego mozesz byc pewna. tego ze twój chłopak NA
        100% jest genetycznie predysponowany do alkoholizmu.

        Może niepić całe życie.A moze sie coś w jego zyciu wydarzyć i
        wtedy.....popłynie na całegooo.

        Okrutna prawda jest taka 80% cech dostajemy poprzez geny ,a 20 % przez
        wychowanie.
        • Gość: Dorota Re: Życie z pijakiem IP: 83.168.106.* 07.01.05, 15:52
          Jestem z tym facetem 6 lat i nie zawiodl mnie do tej pory. Sprobuje mu zaufac
          choc zdaje sobie sprawe z ryzyka. Moze to glupie ale widzac jak reaguje na
          podpitego ojca moge zalozyc ze nie bedzie alkoholikiem
          • carrramba Re: Życie z pijakiem 07.01.05, 15:59
            Gość portalu: Dorota napisał(a):

            > Jestem z tym facetem 6 lat i nie zawiodl mnie do tej pory. Sprobuje mu zaufac
            > choc zdaje sobie sprawe z ryzyka. Moze to glupie ale widzac jak reaguje na
            > podpitego ojca moge zalozyc ze nie bedzie alkoholikiem
            To o co chodzi ? Nie musisz utrzymywać kontaktów z pijącym teściem.
            • Gość: Dorota Re: Życie z pijakiem IP: 83.168.106.* 07.01.05, 17:24
              No wlasnie musze. Mieszkamy w jednym miescie. A poza tym to nie jest dla mnie
              rozwiazanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja