Gdzie dzis jest inteligencja?

    • Gość: znudzona Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: *.co.chesterfield.va.us 08.01.05, 21:28
      wyjechala za granice :(
      • Gość: dubliner Na Wyspach Brytyjskich IP: 213.94.223.* 08.01.05, 21:50
        spotykam ich wszedzie. mlodzi atrakcyjni wyksztalceni. znaja angielski.
        wykonuja najgorsze tu roboty : budowa, sprzatacze, pomywacze etc. tylko dlatego
        ze sa polakami. opisywane przez gw opowiesci z cyklu jaka to kariere polacy w
        anglii robia traktowac nalezy jako swoista propagande i zachete do wyjazdu.
        szkoda, ze tyle mlodych tak marnuje sie tutaj, a jednoczesnie ich koledzy i
        kolezanki w polsce o duzo nizszych kwalifikacjach robia kariere w III Rzeczy bo
        maja uklady....
        co nam dala ta polska! dlaczego od 15 lat nikt nie poruszyl tego tematu?
        Pozbywamy sie najlepszych obywateli, zostaje miernota majaca uklady...
        • Gość: CezaryT Re: Na Wyspach Brytyjskich IP: *.adsl.tele2.no 08.01.05, 22:11
          Emigranci

          Mają Żydzi swoją diasporę
          Jako bardzo mocna podporę
          Niemcy rodaków w świecie mają
          Wszyscy na wzajem się wspierają

          Włosi w dalekiej Ameryce
          Pomagają Włochom w praktyce
          Ten angielski w Indiach emigrant
          To oddany Brytanii jest grant

          Tu wielkiego narodu skarbu
          Obawiają się go jak garbu
          Miliony ludu na obczyźnie
          I nikt nic z tego już nie liźnie

          Bo w kraju naszych przodków pełno
          Malutkich zacofanych kmiotków
          Sami się w górę dziś windują
          Na plecach mych braci budują

          Innym pod nogi drwa rzucają
          I emigrację za nic mają
          Wielkopańskie idą maniery
          Socjaliści wieszają ordery

          Las emigracji się szykuje
          Od nowa Polskę się rujnuje
          Wyjadą znowu najlepsi z nas
          I będą budować obcym blask

          CezaryT
          2002







          • Gość: dubliner Re: Na Wyspach Brytyjskich IP: 213.94.223.* 08.01.05, 22:59
            opinia poprzednika potwierdza chyba tylko maja opinie. smutna to
            konsternacja...
            nie wierze w wymiane elit w III Rzeczy!!! po starych wyjadaczach
            i 'nieszkodliwych wariatach' przyjda pazerne i zadne sukcesu zdegenerowane
            mlose elity; mlode pisuary, przyczepiarze, swieci z ligi pana romana. o mlodych
            na lewicy nawet nie wspomne. znam ich wszystkich - kompletny ludzki szrot.
            w polsce sprawy ida generalnie zle i nawet nie uzdrowi nas unia europejska. nie
            wiem skad w polakach tyle nadziei wiary w lepsze jutro czy w prezydenta, o
            zgrozo!
            wszystkich polakow na obczyznie - bez wzgledu na roznice - pozdrawiam z
            deszczowej irlandii
            • Gość: dubliner Re: Na Wyspach Brytyjskich IP: 213.94.223.* 08.01.05, 23:11
              i jeszce jedno. czytuje tu na portalu ze zbliza sie owsiak i zbieranie
              pieniedzy na jego fundacje. ja tego absssssolutnie nie rozumiem. ten czlowiek
              pomagajac dzieciom pomaga spobie przy okazji... i wiem to z jego otoczenia.
              wezscie sie tez za niego droga gazeto, a nie tylko chlostajcie rydzyka -
              owsiaka a rebours, i pralata jankowskiego pedofila niedoszlego...
            • Gość: Stokrotka Do aksona IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.05, 23:20
              Dużo juz napisano o dzisiejszej inteligencji.
              Problem inteligencji - generalnie - polega na tym że nie ma siły przebicia.
              Nieprawdą jest,że w całości wyjechała zagranicę.
              Natomiast prawdą jest, że głównie siedzi w domu i zastanawia się: po pierwsze
              skad wziąć pieniadze - kraść nie chce bo to nie etyczne, zarobić może - ale nie
              zawsze ma popłatna profesję. A pieniądze niestety sa niezbędne.
              Po drugie zastanawia się - jak wytłumaczyć dzieciom, że autorytetem nie są
              posiadane pieniadze.
              Niestety, w dzisiejszych czasach brakuje autorytetów moralnych (ale o tym już
              było), a dzieci widzą że poważaniem cieszy się każdy złodziej, który nie został
              ukarany. I dzieci - te z inteligencji są bardzo bystre - zaczynają się
              zastanawiać. Czy rodzice mówiąc i przedkładając ponad wszystko wartości etyczne
              mają rację czy też nie.
              Zdarza się, że rodzice przegrywają - można to było zauważyć w powyższej
              korespondencji.
              Ale ja nadal mam nadzieję, że to pokolenie dzieci inteligencji biernej,
              znajdzie właściwą drogę.
              I tak samo jak ja będą dumni z tego, że są Polakami i że mieli wspaniałych
              przodków.
              Gdybym nie miała takiej nadziei, to właściwie wszyscy powinniśmy położyć się i
              czekać, aż umrzemy, bo życie na starość z tą elitą pszenno-buraczaną jest dla
              mnie nie do wyobrażenia.
        • Gość: mee... wiec napijmy sie...ginnessa IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.01.05, 04:02
          ...pozatym polecam...kop w jaja )))...dla prawdziwej inteligencji...
          • Gość: do mee PRYMITYW IP: *.crowley.pl 09.01.05, 10:01
          • Gość: Stokrotka Re: wiec napijmy sie...ginnessa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.05, 15:37
            Widzisz mój drogi, zaletą inteligencji jest nie stosowanie terroru (kopów w
            cokolwiek), ale tłumaczenie, uczenie, przekonywanie. Innymi słowy pomoc w
            znalezieniu drogi przez życie dla indywidualnej jednostki. Każdy z nas
            powienien żyć w zgodzie ze sobą, bo tylko to czyni nas szczęśliwymi.
            Ty przy swojej - muszę to nazwać po imieniu - ordynarności, możesz czuć tylko
            potrzebę napicia się - bo to pozwoli Ci przez chwilę zapomnieć, że siebie po
            prostu nie lubisz.
            • Gość: mee... Re: wiec napijmy sie...ginnessa IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.01.05, 22:38
              ...musisz wiedziec moja droga...,ze jaja to w demokracji bron demokratyczna +
              przenosnia...robia wybuchowa mieszanke demokratyczna )))...a
              codopiciapiwa...to nie biez tak do glowy...bo piwo sie pije z przyjemnosci a
              nie zeby zapomiec... wiec wrecz odwrotnie...moja droga )))
              • Gość: CezaryT Re: wiec napijmy sie...ginnessa IP: 193.217.169.* 09.01.05, 23:03
                Me ….

                Daj spokój to nie pomorze. Ja mam w domu piwny bar z chłodziarką i pije piwo
                prosto z kija, a wczoraj nastawiłem brzankę chmiela 23 litry pełne jasne. To
                dla nich nie do pojęcia, że można napić się tylko jeden kufel dobrego i
                chłodnego piwa przez cały dzien, dla dobrego smaku i samopoczucia i dla
                oczyszczenia nerek. Oni muszą obalać flachy na litry gorzały, a piwa na
                hektolitry, aż padną na pysk.

                Właśnie pod choinkę dostałem piękne dwa kufle franciszkańskie, me ... bajka
                powiadam.

                W dół

                O
                Piją
                Wodę
                Wypij ją
                Na ochłodę
                W dni gorące
                Wlej chłodzące
                Wypijając wódkę
                Masz już pyskówkę
                Przy młodszym winie
                Rozmowa się rozwinie
                A przy starszym koniaku
                Nabieramy dobrego smaku
                I rozmowa jest tak zabawna
                Znamy ludzi od bardzo dawna
                Uczta trwa w piciu nie ma miary
                Na przyjęciu bez pary nie do wiary
                Bawią się i piją każdy temat rozmyją
                Pić malutko znaczy z gotówką cieniutko
                Słabe pijaństwo powoduje małe draństwo
                Jak jest mocne picie to musi być mordobicie
                Totalne zalanie to zwracanie i pod siebie lanie
                Na miłość bliźniego nie chlej więcej drogi kolego

                Cezary T.

                • Gość: mee... Re: wiec napijmy sie...ginnessa IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.01.05, 23:10
                  ...dawno nie pilem piwa z kija...jak sobie pomysle o okocimie beczkowym w
                  polsce...to chyba zaraz wypije z jedna butelke...nie zartuje nie moge...bo mam
                  dyzur... pzdr )))
        • Gość: Jacek Re: Na Wyspach Brytyjskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:28
          To jest po prostu cena układu zawartego w Magdalence. Komuniści oddali władzę a w zamian dostali bezkarność i wpływy w gospodarce. A ponieważ mieli nieograniczony dostęp do teczek i przez cała lata 90-te nie zrobiono lustracji to mogli robić kariery. Zauważ ilu ludzi w Polsce na najwyższych stołkach zaczynało kariery w stanie wojennym w PZPR. I jak mało jest młodych ludzi.
    • Gość: StudentBystrzak ktora yntelygencyja? IP: *.crowley.pl 08.01.05, 23:20
      inteligencja? ktora? bo mamy dwie w chwili obecnej, obie siebie warte. jedna
      krzyczy ze trzeba tolerancyjnym byc dla wszystkiego co sie rusza, klaskac
      homoseksualistom/feministkom/aborcjom i wszelkim wymyslom ich umyslow (bez
      epitetow). druga z kolei twierdzi ze maja swieta racje, bo Bog z nimi jest, bo
      Polska, ze trzeba siac bo nie wyrosnie - lata toto po ulicach wiec z lysa pala
      (mowa o kiju).
      wiec doprecyzuj. jedna siedzi w rzadzie, druga sie placze po radyjach. i kazda z
      szanownych intelygencyj mam chyba w powazaniu... i obie do siebie podobne niemal
      we wsyzstkim, poza pogladami (takie same hipokryty i zadne wladzy cholery jak
      wszedzie)


      za jakie grzechy musze zyc w tak pochrzanionym swiecie...
      • Gość: Stokrotka Re: ktora yntelygencyja? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.05, 23:23
        Albo sobie zmień kraj, albo zmień elity.
        Ciekawa jestem jak znajdziesz poparcie?
        • Gość: StudentBystrzak Re: ktora yntelygencyja? IP: *.crowley.pl 08.01.05, 23:28
          chcialbym zmienic elity (kraju wolalbym nie mimo wszystko), ale na jakie do
          jasnej cholery... jak tu nie ma innych? mam nadzieje ze sie ludzie w koncu
          obudza i zaczna myslec, to sie moze kiedys cos ruszy...

          wiem, nawiniak ze mnie.
          • Gość: miop Re:po dobrnieciu do tego miejsca mam propozycje IP: *.broker.com.pl 09.01.05, 00:53
            mniej stekac a wiecej czytac z tego co napisano przez 2000 lat
            i drukowano w 20 wieku
            :-))))
            • Gość: s Re:po dobrnieciu do tego miejsca mam propozycje IP: *.crowley.pl 09.01.05, 23:27
              a co tu ma czytanie do rzeczy?
          • Gość: Jacek Re: ktora yntelygencyja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:33
            Jacy ludzie ? A czy ty należysz do jakiejś partii ? To właśnie młodzi ludzie muszą zająć się polityką, przejąć władzę i zaprowadzić tu normalność. Na pewno nie zrobią tego aparatczyki z PZPR-u ani kombatanci ze styropianu - oba te środowiska są za bardzo skażone PRL-em.
    • Gość: turkish nie ma IP: *.159.222.170.Dial1.Chicago1.Level3.net 09.01.05, 01:08
      powiesila sie jakis czas temu, niestety.
    • Gość: dawid_usa Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: 192.5.109.* 09.01.05, 02:29
      jaka partia? mumia wolnosci? i bardzo dobrze, ze zniknela. a ze dzisiaj mozliwe
      sa kariery kwasniewskich, millerow i lepperow to spora zasluga
      tej "inteligenckiej" partii. tzn. jako taki towar ci panowie chcieli siebie
      sprzedawac.
      • Gość: Polka z Kanady Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: *.bchsia.telus.net 09.01.05, 07:13
        Z tym brakiem inteligencji w Polsce (naturalnie, jako kategorii społecznej, a
        nie IQ) to nie takie proste. Inteligencja była zjawiskiem przede wszystkim
        wschodnioeuropejskim (polskim, rosyjskim, węgierskim, może austiackim, ale np.
        nie angielskim czy francuskim, gdzie istniało raczej pojęcie intelektualisty, i
        nie amerykańskim czy kanadyjskim), a jej wyznacznikiem było posiadanie
        wykształcenia (poprzed kontrast z tzw. ludem) i pewien wspólny ethos. Ta
        warstwa zaczęła powstawać na ziemiach polskich pod koniec 18 wieku, i rozwinęła
        się w wieku 19. Jej członkowie (którzy mieli świadomość przynależenia do pewnej
        wspólnoty) rekrutowali się głównie z ziemiaństwa i spośród spolonizowanych
        Żydów, chociaż pod koniec 19 wieku zaczęły się wśród niej pojawiać jednostki
        pochodzące z klasy robotniczej i chłopskiej. Warstwa ta istniała niewątpliwie w
        okresie dwudiestolecia niepodległej Polski, została zdziesiątkowana podczas
        wojny, a jej część pozostała na emigracji, gdzie powstały tak typowe czasopisma
        inteligencji jak paryska "Kultura" i
        londyńskie "Wiadomości"(kontynuacja "Wiadomości Literackich"). Jednak część
        przedwojennej inteligencji pozostała w Polsce, co znalazło wyraz w wielkiej
        debacie zapoczątkowanej książką Chałasińskiego.

        Około 1956 roku socjolog, Jan Szczepański, nie negował istnienia inteligencji w
        Polsce, natomiast twierdził, że jej dotychczasowe funkcje przejęła Partia. A do
        funkcji tych należały odnawianie i tworzenie wartości, jak i krytyka ideologii
        i systemów myślenia.

        W tym momencie możnaby dalej szeroko rozwijać temat, co obecnie z polską
        inteligencją, ale nie tu miejsce na długie wypowiedzi. Więc może w wielkim
        skrócie:

        Wykształcenie w Polsce powojennej tak się upowszechniło , że nie może być
        wyznacznikiem inteligencji, a społeczeństwo z klasowego stało się rozwarstwione
        inaczej, bo nastąpiło także zróżnicowanie klasy robotniczej, a czy można mówić
        o klasie rolnej (dawniej chłopskiej) to też pytanie.

        Szczepański naturalnie nie miał racji, że Partia przejęła funkcje czy rolę
        inteligencji. Ona starała się tę rolę przejąć (zarówno poprzed indoktrynację
        marksistowską, ideologię jak i na siłę), ale Zbigniew Herbert np. już sam temu
        zaprzeczał w swojej poezji, i postawie, a zaprzeczały temu zarówno grupy
        inteligencji katolickiej ("Tygodnik Powszechny", "Znak", "Więź")), jak i grupki
        opozycjonistów (Kuroń, Modzelewski, Michnik i inni), a także, na emigracji,
        paryska "Kultura" czy londyńskie "Wiadomości". Możnaby argumentować, że w
        latach 70. powróciła na scenę polską inteligencja jako warstwa.

        Co stało się później, oto pytanie, bardzo interesujące i ważne.

        Jedno jest pewne: ludzi wykształconych w Polsce nie brak, ale nie posiadają
        własnego ethosu, i są ogromnie zróżnicowani wewnętrznie. Nie posiadają przy tym
        własnych trybun publicznych.

        Być może wolno powiedzieć, że funkcje inteligencji w Polsce, po roku 1989,
        przejęły: rynek i media.

        A jeżeli tak, to niestety. A niestety m.in. dlatego, że media uległy w dużej
        mierze rynkowi.
        • Gość: gaga do pani Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: *.crowley.pl 09.01.05, 10:26
          Dokładna analizę polskiej inteligencji piszacej w okresie po II wojnie-
          przedstawia Urbankowski w "Czerwona Msza".Jego uwagi sa zbiezne z Pani
          obserwacjami a mam nadzieje że pozycja ta jest dostępna w Kanadzie.
          Pozdrawiam i życze pomyślności w Nomym Roku!!
    • Gość: emigrant Wyemigrowala. IP: 220.237.128.* 09.01.05, 09:31
      Aby nie widziec "prawdziwej, katolicko zlodziejskiej Polski z polska demoktacja
      na czele.
      Wedle powiedzenia z czasow PZPRu ze
      cialo zanurzone w g wnie traci na odwadze...
      • Gość: gaga Czemu dyskutujecie z takim cezary czy mee. ??? IP: *.crowley.pl 09.01.05, 10:06
        Jak mawiał prof Kępiński - dyskusja z "czyms takim" jest sprzeczna z zasadami
        higieny osobistej. Niech leja pomyje po sobie!
        • Gość: Stokrotka Re: Czemu dyskutujecie z takim cezary czy mee. ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.05, 15:17
          Tak, masz rację. Niech opluwaja się nawzajem. Tylko czy nie jest to przypadkiem
          ta bierność, która powoduje że stajesz się niewidzialnym?
          • Gość: CezaryT Re: Czemu dyskutujecie z takim cezary czy mee. ?? IP: *.adsl.tele2.no 09.01.05, 16:42
            Ten wiersz proszę ustawić na środek, koniecznie czcionka typu Times New Roman,
            rozmiar 12 albo 14. Brak wspólnej podstawy jest zarzewiem konfliktów.


            Graal

            ja kocham każdego człowieka
            ale on ciągle przede mną ucieka
            umyka mi jego człowiecza wizja
            po spotkaniu z nim zostaje blizna
            im bliżej bliźniego swego poznaje
            tym bardziej obcym mi się on staje
            jakbym spał po drugiej stronie rzeki
            tak bardzo jest jego charakter daleki
            ta sama mowa te same jasne czyny
            inne rozumienie słowa przyczyny
            kalecy w porozumieniu intencji
            na jedynej w życiu audiencji
            co nas zbliża a co oddala?
            jaka siła nam nie
            pozwala
            dostrzec
            dobroci
            w nas?

            CezaryT
            2002
            • Gość: Stokrotka Re: Czemu dyskutujecie z takim cezary czy mee. ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.05, 18:08
              A może wynika to z tego, że nie akceptujesz w pełni innych ludzi razem z ich
              wadami i ułomnościami?
              Nie musimy być tacy sami (jakiż świat byłby wtedy nudny), ale musimy
              zaakceptować swoją odmienność, i przede wszystkim dostrzegać w innych zalety.
              Nie będzie wtedy zaskoczenia, że nie pasuja do wymyślonych przez nas schematów.
              • Gość: CezaryT Re: Czemu dyskutujecie z takim cezary czy mee. ?? IP: *.adsl.tele2.no 09.01.05, 19:15
                „A może wynika to z tego, że nie akceptujesz w pełni innych ludzi razem z ich
                wadami i ułomnościami?”

                Tak tylko te ułomności i ludzkie wady pociągają za sobą konsekwencje, jeśli one
                dotyczą tylko samej osoby „ułomnej” to cześć i pal pieśń jej sprawa.

                Niestety nie żyjemy na bezludnej wyspie i ludzkie ułomności i wady wyciskają
                również piętno na innych i ten wycisk wadliwej matrycy nie jest pozytywem, ale
                negatywem, innymi słowy często bywa tak, że ludzkie wady i ułomności są
                powielane na zasadzie małpiarstwa i cichej (obojętność) niemej akceptacji z
                lenistwa (a co to mnie obchodzi).

                W końcu, po to tworzymy tak zwaną kulturę ( w bardzo ogólnym słowa jej
                znaczeniu) by nasze ludzkie wady ( ja też je mam) pokazywać w różny sposób.
                Ludzie sami z siebie nie ulegają ani poprawie ani samodoskonaleniu, (to są
                rzadkie przypadki), a najczęściej bywa tak, że sam zainteresowany nie widzi
                swego uchybienia i trza mu je wskazać.

                Statystyka wypadków jest nieubłagana, przed wystąpieniem poważnego wypadku
                jakiegokolwiek i gdziekolwiek wcześniej jest zainicjowanych mniej więcej + -
                100 sytuacji przed wypadkowych lub bliskich wypadkowi i ta sama statystyka
                wypadkowa wykazuje, że zawsze najsłabszym ogniwem jest człowiek. Czyli słabym
                ogniwem są właśnie ludzkie słabości i wady, które prowadzą do nieszczęść
                osobniczych lub grupowych.

                Tylko, kto w Polsce rzetelnie prowadzi takie raportowanie???!!! NIKT!
                Raporty takie tworzy się po to by udoskonalać system zapobiegawczy.

                Kłamstwo to przecież tylko inna prawda, którą moje realia wynagradzają często
                śmiercią ( osobnicza lub grupową), bo mnie możesz oszukać i kogoś tam jeszcze,
                ale życia nie oszukasz nie da rady i twoja katastrofa to tylko kwestia czasu.
                Niestety w swej wolności wielu ludzi uważa, że wiele rzeczy można czynić
                bezkarnie, a tak nie jest i nigdy nie było.
                I to jest ta prawda, którą leniom ciężko zaakceptować, bo ta prawda wymaga
                osobniczego wysiłku i ciężkiej pracy nad samym sobą i intelektualnego
                zaangażowania.

                To na razie, tyle oblewania się ściekami.
                CezaryT

        • Gość: mee... zgaga czy jakci tam ...gaga IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.01.05, 20:49
          ...zaloz cenzure...alez ci sie gen odezawal z dziada pradziada )))
    • Gość: Hubert Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: *.chello.pl 09.01.05, 12:10
      >Gdzie dzis jest inteligencja?
      > Brakuje mi Jej.

      Nie brakuje Ci jej. Wierz mi.

      Pozdrawiam Hubert
    • luksok inteligencja czy pajacowanie!?! 09.01.05, 13:40
      WSZYSCY KTÓRZY UŻYWAJĄ INTERNETU TO JUŻ NIE INTELIGENCJA, BO NADMIAR INFORMACJI
      Z SIECI OGŁUPIA :-) PRZYKRE ALE PRAWDZIWE
      • Gość: do luksok OGŁUPIA JEŚLI ŁYKASZ WSZYSTKO !! IP: *.crowley.pl 09.01.05, 13:45
    • Gość: Adam Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: 152.130.6.* 09.01.05, 17:45
      Inteligencja w tym rozumieniu w naturalny sposob traci znaczenie. Sila napedowa
      spoleczenstwa w naturnalny sposob staje sie klasa ludzi generujacych dochod
      narodowy, biznesmeni, finansjerzy itp. Nie ma czego zalowac tylko uzyc
      intelignecji do zwieksznia zamoznosci spoleczenstwa a znaczenie "historycznej
      inteligencji" sie zwiekszy.
      • Gość: Polka z Kanady Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: *.bchsia.telus.net 09.01.05, 19:59
        Do Gaga: Naturalnie książkę Urbankowskiego znam. Dziękuję za życzenia i
        odwzajemniam. Jak to się mówiło na Wileńszczyźnie: bynajmniej i obojętnie.
        • Gość: Cezary Trąbski Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: *.adsl.tele2.no 09.01.05, 21:47
          Na zakończenie tej dyskusji właśnie sprawdziłem możliwość mojego ( tak mnie
          tknęło po tekście gaga ) zarejestrowania się na waszych stronach i okazało się,
          że moje imię i nazwisko zawiera niedozwolone znaki. He he he he he he he he
          Czyli jesteście tak mali tak mocno niedoskonali. Czego wy się boicie własnego
          obrazka w lustrze?!

          Toż ja i tak was przeniosę do przyszłości, bo wszystko wydam drukiem i rozesle
          do wszyskich bibliotek w Polsce ze 100 sztuk. Wy się sami cały czas utrwalacie
          na amen.
          A może tak banerkiem, o to umiecie, jeszcze kółeczko wzajemnej adoracji ble ble
          ble ble.

          Już dawno się tak nie śmiałem. GW boi się CezaregoT.
          Hi hi hi hi

          Marna marka

          W wybiórczym saloniku
          Kuca Marek na nocniku
          Siedzi, gały wywraca
          Męczy myślowego kaca

          Głowa napręża mięśnie
          I dręczy markę we śnie
          Krwią oczy mu zachodzą
          Rozum wybornie zwodzą

          Nagle bum zaśmierdzi kum
          Smarka markę wywącha tłum
          Na dnie Marka nocnika
          Zalęgła marka Michnika

          Cuchnie wyborcza kupka
          Braknie marki od głupka
          Marna mara marki marzy
          Zmorę z Agary usmaży

          Cezary Trąbski





          • Gość: mee... ja sie tobie Cezary dziwie ))) IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.01.05, 22:03
            ...zeby tak cie tknelo... pomijami...to typowy belkot gena bolszewickiego jego
            przodkowie z duzym prawdopodobienstwem nazywali dajmy nato robotnikow w roku
            1970 na wybrzezu...warcholami )))
            • Gość: do cezarego i mee Mycie garów u hindusa jest czasochłonne IP: *.crowley.pl 09.01.05, 22:41
              ale jeszcze macie czas na twórczość artystyczną ? No No !!
              • Gość: gaga Wspomniała Pani o Wilnie IP: *.crowley.pl 09.01.05, 22:52
                Aby Pania rozśmieszyć! Organ partyjny wydawany w Wilnie za komuny kosztował w
                Polsce 30 gr i był masowo kupowany! Zdumiony kioskarz w Krakowie zapytał kiedyś
                kolejki dyskretnie -czemu to kupują? Byłem swiadkiem odpowiedzi klientki - ta
                gazeta zawiera w swojej farbie dużo trującego ołowiu, jak ja wsadze między
                ubrania w szafie - to mole zdychaja nawet jej nie czytajac!!!
              • Gość: CezaryT Re: Mycie garów u hindusa jest czasochłonne IP: 193.217.169.* 09.01.05, 23:05
                To ja jestem Hindusem.
                CezaryT
                • Gość: do cezarka HINDUS GRAFOMAN ? Niezwykłe!! IP: *.crowley.pl 09.01.05, 23:13
              • Gość: mee... Re: Mycie garów... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.01.05, 23:12
                ...no,no )))... a mam pytanie gdzie ty myjesz gary )))
                • Gość: CezaryT Re: Mycie garów... IP: *.adsl.tele2.no 10.01.05, 09:19
                  Me…..

                  Te tam to kamień łupany…..
                  Oni jeszcze zmywarki do naczyń na oczy nie widzieli, he he he he he he he.
                  Ja już kolejną taką maszynę „zajeżdżam” trzy razy dziennie.

                  CezaryT
    • prawopl inteligencja jest w sądach. tak tam kombinują 09.01.05, 23:13
      www.upadloscian.org.pl
    • Gość: niby inteligent Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 23:23
      Prawda oczywista - politologia, filozofia, angielski i.. jestem niczym w tym
      kraju . Zarabiam jako nauczyciel nędzne grosze z których na Zachodzie się
      smieją.Mam znajomych w Ameryce.
      NIE STAC MNIE NA KUPNO KSIĄŻKI!!!
      Dyplomy są moją ujmą,hańbą.
      Jedyna satysfakcja, że niedluga emerytura na chleb z margaryną, stosy ksiązek i
      ogromny żal.
    • Gość: martek Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: 81.219.224.* 10.01.05, 09:42
      Czesc aksonie! W zwiazku z tym ze zyjemny w kulturze postmodernistycznej, w
      ktorej jest tyle prawd ilu ludzi i tyle samo swiatopogladow i sposobow
      zycia.Pozostaje postawic nam pytanie kim jest wspolczesny
      inteligent,inteligencja? Jak rowniez czy odczuwamy dzis potrzebe by taka grupa
      społeczna istniala i miala nam cos jeszcze do przekazania, czy jestesmy chetni
      jej jeszcze słuchac? Jak mowi moj profesor cecha charakterystyczna narodu jest
      to ze moze ono istniec rowniez w diasporze,czyli rozproszeniu nawet podczas
      zaborow czy innych nieszczesc.Wiec inteligencja naszego kraju na pewno jest tez
      poza jej granicami np. Bauman i inne wielki osobowosci. Nie nalezy mylic tez
      inteligencji z elitami np. politycznymi, bo to dwie rozne sprawy! A czesto sie
      tu pojawiają takie wypowiedzi.Polecam ci tekst z kwartalnika "Kultura i
      społeczeństwo" z roku 1997,tom XLI nr 3,Marek Krajewski "Komsumpcja i
      współczesnosc".Jest rewelacyjny i powinien ci pomoc odpowiedzieć na wiele pytań
      dotyczacych inteligencji ale tez wposobu zycia w postmodernizmie. Pozdrowionka
      Marta
    • Gość: Perła Re: Gdzie dzis jest inteligencja? IP: *.local / *.man.poznan.pl 10.01.05, 11:02
      Zeszlismy do podziemia, chroniąc to wszystko, co posiadamy najwartościowsze
      jak najgłębiej, aby wszechobecne chamstwo , tego nam nie zabrało. I nie
      odbierze nam, bo jest na to za głupie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja