Po tsunami arcybiskup Canterbury zwątpił w Boga...

10.01.05, 12:40
Rowan Williams, arcybiskup Canterbury (głowa kościoła anglikańskiego) opublikował artykuł, w którym daje wyraz swojemu zwątpieniu
w Boga na skutek tragedii w Azji.

Pisze m.in.:
"Pytanie "Jak można wierzyć w Boga, który pozwala na takie cierpienie?" wydaje się bardzo na miejscu".

Pozostawiając uczonym teologiczne i filozoficzne kwestie teodycei, co sądzicie o tej wypowiedzi?


Omówienie artykułu:
www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2005/01/02/nbish02.xml&sSheet=/portal/2005/01/02/ixportaltop.html
Pełny tekst:
www.stjames-cambridge.org/node/view/587
    • Gość: Doki Re: Po tsunami arcybiskup Canterbury zwątpił w Bo IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.01.05, 15:13
      Ja rozumiem ten artykul zupelnie inaczej. Nie ma tam zupelnie zwatpienia w
      istnienie Boga, a tylko refleksja nad Jego niepojetoscia.

      Juz raczej zwracaja moja uwage inne fragmenty z tego tekstu:

      > The question: "How can you believe in a God who permits suffering on this scale?"

      Bez przesady z ta skala. W wyniku tsunami zginelo mniej ludzi niz rodzi sie na
      swiecie w ciagu 2 dni. Jako globalna katastrofa to niewiele.

      > Sometimes a secular moralist may say in contemporary debates: "Nature is
      > wasteful of life; we can't hold to absolute views of the value of every human
      > organism." That is not an option for the believer.

      Well, no to "believer" ma problem i tyle. Koniec koncow, natura nie jest
      etyczna. Etyke wymyslili ludzie.
    • Gość: Hubert Re: Po tsunami arcybiskup Canterbury zwątpił w Bo IP: *.chello.pl 10.01.05, 15:22
      Wszystko z powodu starotestamentowych przekonan, ze Bog zsyla kataklizmy, np.
      na grzesznych.
      A to po prostu tylko karma tych ludzi.

      Pozdrawiam Hubert
      • Gość: rarara Też bym coś zjadł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:21
    • Gość: Kinga K. Re: Po tsunami arcybiskup Canterbury zwątpił w Bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 18:53
      Ja nie rozumiem, co ma jedno z drugim wspólnego.
    • blq Re: Po tsunami arcybiskup Canterbury zwątpił w Bo 11.01.05, 02:35
      Kompletnie nie pojmuję, jak można mieć tak staromodne i ograniczone podejscie do
      Boga, jak ten anglikański arcybiskup.

      Tożto nie było wcześniej takich kataklizmów? Nawet człowiek sam sobie taki los
      już nieraz gotował... Hiroszima, ale przecież i Stalingrad, i Leningrad (ile tam
      ludzi zmarło z głodu w ciągu roku? 1,5 miliona?) - Ten arcybiskup to pod
      publiczkę tak, czy na starość się w biednej głowie pomieszało?

      Bóg nie jest od pierdół typu kataklizmy. To troche tak, jakby lekarz kardiolog
      zajmował się obcinaniem paznokci chorym. Albo wielki fundusz inwestycyjny
      kupował akcje Dziada Proszalnego sprzed kościoła. Albo...

      Na tym świecie jest miejsce i na chaos, i na Boga. I na kataklizmy i na wielkie
      czyny. I na śmierć, i na życie.
      Można pojechać na wakacje do Tajlandii i zamiast 12letniej kochanki znalesć tam
      śmierć. Na tym właśnie polega nieprzewidywalność i poezja tego świata.

      A jak szan. arcybiskup wyobraża sobie świat? Wykluczając wielkie kataklizmy
      musielibyśmy wykluczyć także te małe, a w konsekwencji wykluczyć smierć jako
      taką. Bo skala tragedii w której ginie jeden człowiek jest dokładnie taka sama
      jak ta, w której ginie milion. Szkoda, że tak mało ludzi to rozumie.

      Cóż. Po tsunami zwątpiłem. W arcybiskupa Canterbury.
      • Gość: agape Re: Po tsunami arcybiskup Canterbury zwątpił w Bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 03:26
        sadzac po sposobie myslenia, jestes muzulmaninem (muzulmanem?) o tej porze nie
        wiem, prawda.z reszta zdradza cie podpis, za male litery jak dla mnie
        astygmatyczki
Pełna wersja