spotkanie poznanego przez internet

11.01.05, 14:47

    • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 11.01.05, 14:49
      popznałam fajnego chłopaka na czacie niewidzielismy sie mimo ze mieszkamy w ym
      samym miescie. Utrzymujemy kontakt maiolwy i gg, ostatnio mielismy nawet
      rocznice, niew wiem czy ma sie z nim spotkac, nie wiem czy mu ufam, czy to
      bezpieczne..pomozcie!! co robic??
      • kristy23 Re: spotkanie poznanego przez internet 11.01.05, 14:56
        Pewnie ze sie spotkaj!! Czemu nie?!
        Mozesz sie rozczarowac, ale tez....milo zaskoczyc...;-)
        • Gość: adam Re: spotkanie poznanego przez internet IP: 62.233.201.* 11.01.05, 15:02
          jesli nie jest to zart to głupio zrobilas
          ze korespondowalas z kims na serio
          a nawet nie poprosilas o zdjecie:-)
          jesli nie jest NAPRAWDEA ale szczerze odpowiedz sobie samej NAPRAWDE wyglad
          to spotkkaj sie w ciemno
          jeśli wyglad jest wazny i nie chcesz zranic siebie i jego
          popros o zdjecie i sama wyslij Mu
          pozdrawiam
          Adam
          • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 11.01.05, 15:04
            no tak ale to nie takie proste. on mowi ze nie jest ladny, ja go lubie za
            charakter taki jaki jest, zadko mozna spotkac taki okaz, ale ja niechce go
            rozczarowac, nie wiem...ale jak sie zachowac kiedy ja mu wysle zdjecie a on mi
            nie??
            • kristy23 Re: spotkanie poznanego przez internet 11.01.05, 15:06
              Popros, zeby on pierwszy ci wyslal !:-)
              • Gość: Tiffanykrk@aol.com Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.inet.cns.fra.dlh.de / *.lhsystems.com 17.01.05, 23:19
                W Polsce , jak zauwazylam , ludzie sie nagminnie oszukuja w internecie,
                oklamuja i maja sklonnosci do wybujalej fantazji. Zazwyczaj przysylaja zdjecia
                nie swoje a i "opisy wlasne" dalekie sa od prawdy. Pewna osoba nawet
                stwierdzila ze ja jestem naiwna, gdyz nie oklamuje , poniewaz - cytat :" w
                internecie chodzi tylko o to by ludzi wysmiewac i sobie z nich jaja robic ".
                Zupelnie nie rozumiem tego zjawiska, podejrzewam ze gdyby chat byl tak
                rozbudowany jak np. w aol.com, gdzie kazdy uczestnik ma swoj profil wlacznie
                ze zdjeciem , gdzie mozna uczestnika zaraportowac za np. wulgaryzmy, lub
                kompletnie zablokowac , polskie zycie na czacie wygladaloby inaczej. Obecnie
                zalecam w polskim chacie jak najdalej zachowana ostroznosc.
                • szatan_666 Re: spotkanie poznanego przez internet 03.02.05, 08:27
                  dlatego bezpieczniejsze sa fora dyskusyjne - i to najlepiej bardziej
                  rozbudowane niz to tutaj ;)
            • bmwariat Re: spotkanie poznanego przez internet 12.01.05, 13:35
              Wiesz jak niektórzy gadają przez internet? Żebyś się nie rozczarowała
              tym "okazem"...nie raz już tak bywało.. Ja też się spotykałem z dziewczynami z
              neta..i czasami było to rozczarowanie(inaczej przedstawiały siebie w necie)a
              czasami lepsze zaskoczenie:). Ciekawe jest to, jak one mnie
              postrzegały..bynajmniej nie udawałem innej osoby, niż tą którą jestem. Z
              większością utrzymuje kontakt, nie tylko mailowy.:)
              Pozdrawiam
              • Gość: Megi Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:51
                Ja poznałam super chłopaka przez internet, świetnie się z nim rozumiem, i bez
                wachania zgodziłam się na spotkanie. Już go widziałam, jest przystojny,
                wysoki... Taki, jakiego sobie wyobrażałam... Nie zawiodłam się. Uważam, że nie
                trzeba się bać tego spotkania, trzeba tylko logicznie pomyśleć, np. umówić się
                gdzieś, gdzie najpierw będzie można go zobaczyć tę osobę i ewentualnie odejść...
            • Gość: JULKA Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 01:43
              ja poznałam faceta przez internet i nie zaluje. Jest wspaniałym człwoeiekiem. I
              jestesmy parą a co najważniejsze w bardzo wielu sprawach zgadzamy się. I moje
              28-letnie doświadczenie mowi, że tzreba ryzykowac. Tylko pamiętaj nie daj się
              upić idż w publiczne miejsce. A jak się sobie nie spodobaci, czy przyjaźń i
              dalsze pogaduszki nie są możliwe. Kwestia czego oczekujecie od siebie.
            • camel_3d nie oszukuj sie... 17.01.05, 17:21
              pewnei gdzies tam w glebi swojej wyobrazni masz nadzieje, ze bedzie twoim
              wymarzonym idealem. Przy pierwszym spotkaniu moze okazac sie ze:
              a.jest dla ciebi ewizualnie nieatrakcyjny..coz nie ukrywajmy ze pierwsze co sie
              liczy to jednak kontaktr wizualny..
              b. nie macie sobie nic do powiedzenia....

              a moze tez byc calkiem inaczej..
              najlepiej sie spotkajcie jak kumpel i kumpelka...
              • Gość: goska Re: nie oszukuj sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:18
                tez kiedys mialam takiego kogos przez net.przez 4 miesiace gadalismy i
                wiedzielismy o sobie "wszystko" oprocz tego jak wyglądamy.wkoncu doszlo do
                spotkania.....niestety jak go zobaczylam to nie wiedzialam w ktorą strone mam
                uciekac!
                • Gość: sylwia Re: nie oszukuj sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 18:33
                  nie wszyscy zwracają uwagę na wygląd...
          • Gość: teta Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.chello.pl 15.01.05, 17:42
            Pewnie, że się spotkaj z internautą. Zapewne to spotkanie wyjaśni, czy ta
            znajomość potrwa dłużej i nie krępuj się dać mu do zrozumienia prawdy, jeśli to
            nie Ten - wyobrażony. Życzę powodzenia.
          • Gość: piotr Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 19:32
            Własnie dzisiaj miałe pierwsza randke z dziewczyna poznana orzez internet znamy sie od wrzesnia przegadalismy z soba setki godzin i było super.Moze nawet wyniknie z tego cos wiecej ,oboje bysmy chcieli .
        • Gość: sassy Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.laczpol.net.pl 31.01.05, 21:18
          ja sie spotkalam i nie zaluje,bylo super,znamy sie prawie dwa lata i planujemy
          nastepne spotkanie.warto:)
      • Gość: vikka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:06
        spotkaj sie z nim w miejscu publicznym-wtedy mala szansa,ze cos Ci zrobi:)
        ja mam pewne obawy przed takimi spotkaniami,bo boje sie,ze to co czytam(na gg,w
        mejlach itp)nie bedzie pasowalo mi do tego co sobie wyobrazam:)tzn nie chodzi
        mi tu o ewidentne sciemy,ze on pisze,ze ma 185cm np a jak dojdzie do spotkania
        okaze sie,ze 150 w kapeluszu;)
        mialam kiedys taka sytuacje,ze poznalam pana na gg,po ok mcu doszlo do
        spotkania i okazalo sie,ze kompletnie nie pasowal do tego co pisal,co nie
        znaczy,ze klamal,ale wyglad nie wspolgral z charakterem:)
        nie wiem,zcy kumacie o co mi chodzi....w kazdym razie najlepiej zaczac od
        spotkania...a pozniej sie poznawac:)
        • Gość: piotrek vikka ma zawsze rację ! IP: *.aster.pl 11.01.05, 19:18
          Vikka masz rację, też dążyłbym do jak najszybszego spotkania a potem jesli
          znajomość rozwijałaby sie to miło, a jak nie, to trudno. Mnie szkoda byloby
          czasu na wirtualne znajomosci. Lepsze sa te prawdziwe, czasm internet pomaga w
          ich kontynuowaniu.
        • matheu różnica 14.01.05, 19:57
          > nie znaczy,ze klamal,ale wyglad nie wspolgral z charakterem:)
          to znaczy to jak Ty go odbieraś gdy rozmawialiście na gg, JAK GO SOBIE
          WYOBRAŻAŁAŚ miało się nijak do rzeczywistości !!

          to chciałaś powiedzieć? ;)
          • Gość: vikka Re: różnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:58
            dokladnie tak:)
            dobrze,ze ktos skumal o co mi co chodzi:)
      • Gość: Szcześliwy Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.be.jnj.com 14.01.05, 18:30
        Ja spotkałem swoja pania przez internet jestesmy razem prawie dwa lata,
        mieszkamy razem. Wytrzymalismy tylko miesiac bez sptkania mimo ze dzieliło nas
        300 km. Mysle ze powinnas sie z nim spotkac bo to moze byc ten własciwy
      • Gość: Dziadek Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 18:31
        Typowo kobiece.A pytałaś Jego czy chce się z Tobą spotkać? Uzgodnijcie to
        wspólnie.Nie bądź egoistką.
      • Gość: owieczka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 19:34
        ja mam sytuację troszeczkę podobną, ale jednak zupełnie inną:) bo mam na gg
        takiego kolesia, super chłopak się wydaje z tego co pisze, ale mieszka gdzieś
        tam daleko i nie mamy możliwości się spotkać mimo chęci z jednej i drugiej
        strony. ciągniemy tą znajomość i możliwe że w końcu do spotkania dojdzie, ale
        teraz jeszcze o tym nie myślę.
        w Twojej sytuacji radziłabym się spotkać, bo może się okazać badzo fajnym
        facetem także w realu:) zrobisz jak będziesz chciała, powodzenia i pozdrawiam
      • jakeww Re: spotkanie poznanego przez internet 14.01.05, 20:11
        neutralne miejsce spotkania twarza w twarz oznacza tę sama sytuację wyjsciową
        jak przy spotkaniu interesującego nieznajomego w realu gdziekolwiek - sztuczny
        problem (?)
      • Gość: Dorota Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.in.lublin.pl / 217.153.209.* 14.01.05, 21:16
        Ja poznałam,chłopaka z czatu mieszka w Niemczech on był u mnie ,a ja u niego
        jest super.Ma żone i dwoje dzieci ja tez.Naprawde poznalismy się i jesteśmy
        już przyjaciółmi.Wiadomo,że różnie jest ja miałam akurat szczęście,że jest
        normalym człowiekiem.Poznałam jego rodzine są naprawde świetni.Planujemy
        wspólne wakacje ze swoimi rodzinami.Pa pa
      • Gość: zakochany Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.chello.pl 14.01.05, 21:52
        Pod koniec listopada poznalem przez Internet dziewczyne. Od pierwszego momentu
        rozmawialo nam sie doskonale, bardzo szybko zaczelismy flirtowac. Oboje
        wyrazilismy chec poznania sie na zywo, lecz na przeszkodzie stal niewatpliwie
        fakt, iz Ona studiuje obecnie w Anglii...

        ...po 4 dniach rozmowy na gadugadu kupilem bilety lotnicze do Londynu...

        ...owa nieznajoma dziewczyna okazala sie najwspanialsza osoba jaka kiedykolwiek
        poznalem. Od pierwszego momentu kiedy ja ujrzalem bylem pewien ze sie
        pokochamy! "kocham Cie" po raz pierwszy powiedzialem niewiele ponad 48 godzin
        po pierwszym naszym spotkaniu...

        ...wlasnie mijaja dwa miesiace od naszego pierwszego spotkania. Mimo ze znamy
        sie tak krotko, wydaje nam sie, ze znamy sie od wielu wielu lat. Oboje jestesmy
        bardzo bardzo zakochani i szczesliwi jak nigdy wczesniej!

        Odwagi!
        • Gość: neder Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 00:26
          Zakochany - jesteś słodki:)Musialam to powiedzieć:) A Ty dziwczyno spotkaj się
          z tym Twoim wirtualnym kolegą, bo może okazać się, że jutro to on będzie
          przekonywal kogoś do spotkania w realu uzywając takich samych argumentów jak
          zakochany:)
          Jeszcze raz: Zakochany - jesteś slodki!
      • Gość: jean Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 05:54
        Wszystko zależy od tego jak przebiegała Wasza rozmowa. Raczej nie powinno byc
        problemu, jeżeli znasz go ponad 6 miesieci i cały czas bez przerwy z nim
        rozmawiasz. Jednak zawsze miej sie na bacznosci, nie wiesz kto to jest, co robi
        itd ...
        • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 14:34
          znam go od ponad roku 8 stycznia mielismy rocznice znajomosci
          • Gość: MAŁA Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:46
            rok znajomości i co dalej z tym chcesz zrobic, klikac jeszce rok, dwa , pięć
            jaki to ma sens, czym ta znajomość jest .....
            • Gość: tmk Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.malopolska.mw.gov.pl 17.01.05, 15:39
              święta racja. moze poklika sobie z jakims stworzonym do tego celu programem?
              sam bedzie odpowiadal... prawie na jedno wychodzi. nie wiem, jaki sens jest
              znac kogos tylko przez internet... Przeciez to absurd jakis!
      • Gość: Wisienka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 11:40
        "Świat bez ryzyka byłby światem martwym.."
        Andapko, jeśli mogę Ci coś poradzić, nie bój się zaryzykować. Rozumię doskonale
        Twoje obawy, sama je miałam. Tym bardziej,że nie wiedziałam jak mój wybranek
        wygląda. Ale dzięki temu że zdecydowałam sie na spotkanie poznałam
        najcudowniejszego mężczyznę pod słońcem, jesteśmy z nim bardzo szczęśliwa, mam
        nadzieję że to co nas łączy nigdy się nie skończy. Umówcie się w jakimś
        publicznym miejscu, tak będzie najbezpieczniej.Powodzenia!!
      • Gość: MAŁA Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:22
        DŁUGIE KLIKANIE NISZCZY TAKĄ ZNAJOMOŚĆ, TRZEBA SIĘ OD RAZU SPOTKAĆ I ALBO WÓZ
        ALBO PRZEWÓŻ.JA OD LIPCA KLIKAM Z KIMŚ, WIEMY O SOBIE WSZYSTKO, ROZMAWIAMY
        CODZIENNIE ALE TO JUZ POWOLI ZAMIENIA SIĘ W NUDE I PRZZWYCZAJENIE. DZIELI NAS
        WIELE W TYM SPORA ODLGLOŚĆ, ALE NIE TAKI PRZESZKODY MOŻNA POKONAĆ. WCZEŚNIEJ
        BYLAM PEWNA, CHCIALAM SIE SPOTKAĆ, TERAZ JA MAM WĄTPLIWIWOŚCI, A SKOŃCZYĆ
        ZNAJOMOŚĆ NIE MAM SIŁY. I TAK SIE TO CIĄGNIE JUŻ POŁ ROKU. CO DALEJ NIE WIEM...
        • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 14:46
          to nie przyzwyczajenie, bardziej przywiazanie...mieszkamy w jednym
          mieście..może nawet znamy sie z widzenia..mam mętlik w głowie
          • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 14:47
            a dlaczego nie.... moze takie klikanie przez lata zlaczy nas i zostanie tylk
            niepotyrzebne spoptkanie....beznadzieja
          • Gość: MAŁA Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:50
            PRZYWIĄZANIE DO CZEGO, PRZERWIJ TO ZANIM SIE CAŁKIEM ZAMOTASZ I ZAGUBISZ, ALBO
            SPOTKAJ I WTEDY WSZYSTKO STANIE SIĘ JASNE... WIEM NIE JEST ŁATWO PODJĄĆ TAKĄ
            DECYZJĘ ALE TOBIE JEST ŁĄTWIEJ ON MIESZKA W TYM SAMYM MIESCIE. MNIE DZIELI
            PRAWIE 400 KM .. ALE WCIĄZ KLIKAM UTRZYMUJE TĘ DZIWNĄ ZNAJOMOŚĆ NIE WIEDZĄĆ PO
            CO I NA CO ...
            • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 14:52
              a jeśli spotkanie wszystk zniszczy??? jak to do czego?? do niego
              • Gość: MAŁA Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:58
                WIESZ CHOLERNIE CIĘ ROZUMIE, WIEM JAK TO JEST. TEZ BOJE SIĘ ŻE SPOTKANIE
                WSZYSTKO ZNISZCZY, ALE Z DRUGIEJ STRONY JEST TA CIEKAWOŚĆ, CHĘĆ POZNANIA A MOŻE
                JEDNAK WARTO POZNAĆ, BO TO TEN. CZY ZNACIE SIĘ ZE ZDJĘĆ. U MNIE JEST TROCHE
                DZIWNIE ON ZNA MNI ZE ZDJĘCIA, JA WCIĄŻ CZEKAM NA JEGO... ALE WYGLĄD NIE MA
                ZNACZENIA. LICZY SIE CO W ŚRODKU JEST...
                • Gość: re-ex Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 16:35
                  w środku są wnętrzności:)
                • Gość: tmk wygląd nie ma znaczenia... IP: *.malopolska.mw.gov.pl 17.01.05, 15:46
                  buhaha. wyglad ma znaczenie dla kazdej z was! Co znaczy, że spotkanie "wszystko
                  zniszczy"???? Wszystko, czyli co? Znajomość, kuźwa, z gadu-gadu? Znajomość
                  inna, niż taka prawdziwa, w rzeczywistości jest nic nie warta; to tylko
                  namiastka znjomości i przyjaźni. W dłuższej perspektywie to kompletnie bez sensu
                • tomek854 Mała: shift Ci się zaciął :) 03.02.05, 01:36
              • Gość: mtm Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:27
                Naprawde tak sie nie da w nieskonczoność, zrozum jak nie spotkanie to czas to
                zniczy, tymbardziej że rozumie ze on tesh tego chce, własciwie uzależniliście
                się od siebie od przyjazni. Tak to bywa z takimi znajomosciami tak jakby
                użalezniają. Zobacz rok czasu, a tak naprawde nie masz zadnych realnych
                wspomnien z tej znajomości, ani jednego widoku uśmiechu zapamiętanego w głowie
                i wielu innych rzeczy tak wspaniałych, że naprawde chce się żyć. Pomyśl co
                bedziesz pamiętać z tej znajomosci za rok dwa jakby tak się teraz musiała
                skonczyć? Ja stawiam ze nic, moze bedziesz pamiętać ze straciłąs rok, gdzies
                zupełnie przepadnoł, jak cięzki do przypomnienia scenariusz co się robiło będać
                pod wpływem używek. Nie bój się, zaplanuj tak zebyś w tym wszytkim czula się
                bezpiecznie. Pozdrawiam
            • Gość: miu Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.acn.waw.pl 31.01.05, 12:24
              Mala, czemu wrzeszéczysz - slyszymy cie, nie musisz pisac drukiem!
              c
        • Gość: tmk Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.malopolska.mw.gov.pl 17.01.05, 15:42
          straszne. jesteś zapętlona w pętli. co tu zrobić??? poklikajcie jeszcze pare
          miesiecy, moze lat, moze cos sie wyklaruje. Ale mam dla ciebie rozwiazanie:
          sprzedaj komputer i juz nigdy nie wlaczasj internetu. tracisz kontakt z
          rzeczywistoscia.
      • monikamaria Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 18:17
        czytam wasze wypowiedzi i co poniektórym zazdroszczę ja rozmawiałam z jednym
        kolesiem na gg dłuższy czas jesteśmy z tego samego miasta wysyłalismy do siebie
        maile on przysłał mi swoje zdjecie ja też podesłałam swoje myślałam że się
        rozumiemy mieliśmy wiele tematów do rozmowy poprostu żyć nie umierać spotkałam
        się z nim w realu i mówię wam totalna masakra koleś okazał się zarozumialcem
        jakich mało na dodatek pustym spotkałam się z nim jeszcze parę razy a jak
        chciałam skończyć tą bezsensowną znajomość to koleś się wściekł i mało co
        doszłoby do rękoczynów więc jak narazie jestem wyleczona z internetowych
        znajomości
        • Gość: tmk chetnie usłyszałbym też jego wersję IP: *.malopolska.mw.gov.pl 17.01.05, 15:48
          może jego komentarz też gdzieś tu jest:)
      • magda.mart Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 21:07
        Mysle, ze moze byc roznie, bo dopiero po fakcie, czyli po spotkaniu, bedziesz
        sie cieszyc lub nie. Niemniej jednak zastanow sie, czego ty oczekujesz. Czy
        tylko klikania na fajne tematy, czy tez sie juz nakrecilas i prawie, ze
        "zakochalas". W tym drugim przypadku radzilabym spotkac sie jak najszybciej, a
        nie brnac w jakas wirtualna znajomosc, na ktora szkodabyc moze tracic czasu i
        energii. I chyba lepiej teraz ewentualnie przezyc jakies rozczarowanie niz za
        nastepnych piec lat.
        Pozdrawiam, i zycze zdecydowania:-)
      • Gość: Gregu Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.do.pl / *.generacja.pl 15.01.05, 22:58
        Jak uważasz. Moja dziewczyna kiedyś spróbowała ze mną, i teraz 3 lata juz
        jesteśmy ze sobą i dziecko w drodze. Oczywiście nic nie sugeruję;p
      • kontraktron Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 22:59
        ja byłem 2 krotnie w podobnej sytuacji...
        kiedyś poznałem kolezane mojej koleżanki... troche pogadaliśmy ale nic wiecej sie miedzy nami nie wydazyło... po prostu nie byłem zainteresowany/ nie mój typ. po jakims miesiacu zaczeły przychodzidzic do mnie maile.. zaden z moich znajomych nie wiedział kto to... ja sobie odpusciłem ( w sumie co mnie obchodziło to ) ale zauwazyłem ze ten ktoś zaczyna sie bawic ze mną. podjąłem wyzawnie :) ale na samym poczatku napisałem : to bedzie niebezpieczna gra, bedą ofiary. zaczeliśmy do siebie pisac, dziennie po 1-3 str A4 musze powidziec ze ona ( ciągle nie wiedziałem kto to ) zaczeła mnie fascynowac, to był nieasamowity przekaz emocjonalny, ale... ja nie wiedziałem z kim rozmawiam, na podstawie tego co pisalismy wyobraziłem sobie tego kogoś... zreszta ona tez dokonała zwrotu o 180 stopni jezeli chodzi o moją osobe ( pozytywnie :)... no ale wkoncu po miesiącu dowiedziałem sie kto to był. i wiecie co cały czar prysł. dlaczego? niestety ale oryginał nie podołał wyobrazeniu.... nawet nie chodziło o urode, bo była nawet ładna. ale ... no własnie to coś to co sie poznaje gdy sie spotka twarz w twarz. gesty, usmiech, zachowanie coś co w necie nigdy nie ma szans zaistniec. no i niestety ale wszystko sie zakończyło.... bolesnie dla Niej i mnie ..tez sie z tym dobrze nie czułem, niedosyt, rozczarowanie. coś co przekreśliło całą naszą dotychczasową znajomość. :(
        Powiem tak. z perspektywy czasu nie chciałbym sie dowiedzieć kim ona była...
        wolałbym mieć miłe wspomnienia, widziec ze ktoś jest ktoś podobny do mnie, gdzies tam daleko ( w sumie tez w tym samym miescie co ja ).... rzeczywistość no cóż jest okrótna...
        a jezeli chodzi o 2 przypadek... heh poznaliśmy sie przez sms, kompletni sie nie znalismy, nie mieliśmy wspólnych zanajomych. kompletnie obcy ludzie którzy siebie nigdy nie widzieli...na podstawie opisu przez sms ( potem szło juz GG ) ona wysoka blondynka ( ja wysoki brunet :) ( co smieszne opisalismy siebie jako brzydszych niz jestesmy) wymiana na GG. ho ho ho mówie wam czasami miałem problemy aby nadązac za nią,co własciwie nidgy mi sie zdarzyło) dowcipna, inteligentna jak dla mnie ideał :)po jakiejs miesiecznaj znajomość ( z przerwami... jedna trwała nawet 2 tygodnie ) spotykamy sie !! i to było miłe rozczarownie... o wiele ładniejsza niż sie opisywała, a inteligencja nic nie mniej ostra... spotkalismy sie kilka razy, ale w penym momencie zauwazylismy ze to jacy bylism przez net odbiega od rzeczywistości no i przestaliśmy sie spotykac... i to była własciwa decyzja...
        rzeczywistoś - straszna rzecz...
        reasumując, jezeli jesteś gotowa zaryzykować strate tego co Ciebie łączy z tym kolesiem. spotkaj sie. jezeli obydwoje tego chcecie zróbcie to. jezeli rzeczywistość mogła by ewoluować, spotkajcie sie. jeżeli chcecie tylko zaspokoic swoja ciekawość, nie spotykajcie sie!...
        zresztą zawsze można rzucic monetą
        • Gość: Anita Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 14:51
          Rzeczywistość - straszna rzecz..., napisałeś. A wcześniej o " niesamowitym
          przekazie emocjonalnym" i o tym czymś co daje spotkanie twarzą w twarz.Rozmaite
          są porządki spotkania z Drugim. Ta rozmaitość jest naszym obdarowaniem w
          dwojakim znaczeniu tego słowa, tych którzy dostają i którzy biorą. Jesteś
          facetem który umie tylko brać i tylko konkretną zapłatę. Dlatego rzeczywistość
          to dla Ciebie straszna rzecz....
          • Gość: goja Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 16.01.05, 16:16
            idz na spotkanie, baw sie dobzre i cies ztym co masz;) pomysl sobie co bedzie
            jeslion nagle zniknie? :)
          • kontraktron Re: spotkanie poznanego przez internet 16.01.05, 20:54
            heh troche sie zdziwiłem tym co napisałas. ale własciwie można dojsc do wniosku na podstawie tego co napisałem.
            Głównie starałem sie napisac, ze to co dzieje sie necie, często nijak ma sie do rzeczywistość. w necie wszystko jest piękne i kolorowe ( patrz: reklama ostrzegająca przed pedofilią w necie ( witaj Kasiu nazywam sie Wojtek i tez mam 12 lat ) czy cos takiego) w necie nie ma problemu przed stworzeniem sobie alter osobowość, każdy chce być lepszy, silniejszy wspanialszy. do tego nalezy dodac wyobraznie osoby która siedzi po drugiej stronie monitora, która równiez pragnie spotkac teą osobe jedyną.
            co do przekazu emocjonalnego. masz racje był on niesamowity ale to nie jest wszystko czego oczekuje od drugiej osoby. jest on ważny ale poza tym mam inne wymagania... wiedza, sposób myslenia, podejscie do zycia, wygląd... owszem przez neta wszystko mi odpowiadało a w momencie poznania kto to jest również wiedziałem jak to sie odnosci do reala...
            i stąd wynikało moje rozczarowanie.
            wiem, ze moze to dziwne ale mam swoje wymagania i tylko dlatego ze jakas panienka na mnie leci to nie jest to dla mnie wystarczający powodem aby z nią być.
        • Gość: Marika Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:55
          Ale Ty mądry jesteś ! Ja się spotkałam z dwoma chłopcami z netu. Obaj mnie
          bardzo pozytywnie zaskoczyli.
      • jandecorator Re: spotkanie poznanego przez internet 16.01.05, 08:27
        Jasne że warto:-)
        Ba,nawet wskazane:-)
        czego sie obawiać??
      • Gość: eliska ja się kiedyś spotkałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 08:29
        z człowiekiem poznanym w necie i to była porażka. rzeczywistość czasem rozczarowuje.
        co nie znaczy że z tobą będzie podobnie. spotkaj się, co ci szkodzi. good luck :-)
      • Gość: lula Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.05, 12:54
        ja tez poznalam fajnego chlopaka na czacie gazety - spotykalismy sie tu
        regularnie przez kilka miesiecy, pisalismy do siebie maile ale obawialismy sie
        spotkania... w koncu doszlo do tego, ze nie potrafilismy tak dluzej zyc...
        potrzeba spotkania byla silniejsza od wszystkich barier, jakie sobie
        stawialismy... i co?
        od dwoch lat jestesmy razem - szczesliwi i zakochani - tylko nie mamy juz czasu
        na bieganie po czatach bo spedzamy ze soba kazda wolna chwile - ale chyba nie
        mozna wymagac wiecej... polecam, spotkaj sie z nim... bo inaczej bedziesz
        zalowac do konca zycia, ze nie sprobowalas,,,,
      • Gość: amore Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 16:19
        ...a teraz mozecie sie podymac-wirtualnie, bezpiecznie !
      • Gość: badaczka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 18:40
        Hej!
        Spotknie-tak,ale nie oczekuj cudów.Ja tylko raz spotkałam się z facetem poznanym
        w sieci i okazało się,że to wielkie rozczarowanie!Niby był miły,ale jakoś nie
        mieliśmy o czym rozmawiać-to jednak coś innego pogadać z kimś na gg albo
        mailować od czasu do czasu,kiedy wszystko,co chce się powiedzieć można wcześniej
        przemyśleć.W trakcie spotkania okazało się,że nie jest aż tak dwocipny,nie
        potrafi mnie rozbawić ani zająć rozmową,a przecież jego maile czytało się
        fantastycznie!
        Poza tym powinniście wymienić zdjęcia.My tego nie zrobiliśmy,a ja założyłam,że
        jeżeli już ktoś nie mówi całej prawdy o swoim wyglądzie,to raczej robi tak jak
        ja:czyli pisze o sobie gorzej niż to wygląda w rzeczywistości;)Tymczasem on
        napisał,że jest przystojny,ja,że taka sobie i jak się spotkaliśmy to ja byłam
        rozczarowana,a on nie widział jak sie zachować, bo chyba spodziewał się jakiegoś
        potworka:)
        I umówcie się w publicznym miejscu-najlepiej sama je wybierz-nie stracicie czasu
        na decydowanie sie,gdzie pójść,a ty będziesz się czuła pewniej na znanym gruncie:)
        Powodzenia!
        • Gość: tmk a czy ty go wystarczająco zabawialas rozmową? IP: *.malopolska.mw.gov.pl 17.01.05, 15:56
          baby zawsze tylko o sobie myslą...
      • kam124 Re: spotkanie poznanego przez internet 16.01.05, 20:49
        wiesz mam podobny problem poniewaz faceci sa przebiegli i nawet nie wiemy jak
        bardzo bo pisza i mówia to co chcemy usłyszec , a on moze ukrywa ze ma zone
        dzieci wiec czy trafisz na uczciwego nie wiem ale spróbowac mozna
        pozdrawiam kamila z gorzowa wlkp
      • Gość: fress Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.206.112.201.telsat.wroc.pl 17.01.05, 09:21
        Z mojego doświadczenia powiem ci, że różnie jest z facetami poznanymi przez
        internet.
        Spotykałam się z kilkoma (po kilkutygodniowym GGadaniu) i wiele razy się
        zawiodłam - ale RAZ NIE :) Dzisiaj, po półtora roku po spotkaniu, mieszkamy
        razem i zaręczyliśmy się.
        Także spróbuj, jeżeli dobrze wam się rozmawia na GG, to dlaczego ma być gorzej
        jak się spotkacie.

        W istocie wygląd ma małe znaczenie - jeżeli to jest TEN :)
        POWODZENIA !
      • Gość: xxx Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.tvp.pl 17.01.05, 10:19
        Jasne,że się spotkaj! najpierw poproś,żeby to on pierwszy przysłał Ci swoje
        zdjęcie. Ja tak zrobiłam i spotkałam się z facetem. Nie żałuję.
        Pozdrawiam
      • Gość: Peeter masz cierpliwość dziewczyno!!!!! IP: *.pl / 80.53.136.* 17.01.05, 11:00
        masz cierpliwość dziewczyno albo za dużo wolnego czasu albo lubisz żyć w iluzji!!!
        mnie się w głowie nie mieści, że można podtrzymywać tak długo znajomość wyłącznie przez internet. przecież to działanie na własną szkodę, a być może koszmarna strata czasu... i jeszcze się okaże, że ten kolega jest kobietą ,albo "szczęśliwym" mężem i tatusiem, który czasem się nudzi i wchodzi n ainternet.
        poza tym jeśli po rocznej znajomośći nie wiesz, czy mu ufasz, to ja nie wiem o czym wy rozmawiacie i na czym ta znajomość polega. druga sprawa - przez rok czasu nie zainteresował cię ani nie zaintrygował wystarczająco mocno, żeby zdecydowanie dążyć do poznania żywej, prawdziwej osoby???? to zdumiewające!!!!
        więc na czym ta znajomosć polega??
        z mojego punktu widzenia spotkania na żywo są jak najbardziej bezpieczne i wskazane, bo po prostu chronią przed wieloma manipulacjami, oszustwami, głupimi kawałami, jakie ludzie robią przez internet. poza tym przecież najlepiej jest samemu kogoś oceniać i decydować o znajomośći, niż bazować na tym, co ktoś zechce o sobie powiedzieć przez gg lub napisać w mailu - przecież może nazmyślać mnóstwo różnych bzdur.
        jeśli umówisz się z nim w ciągu dnia, w miejscu, gdzie są ludzie, to jedyne rzeczy jakie ci grożą, to po prostu rozczarowanie osobą, która stanie przed tobą. czar moze prysnąć, więc sama musisz zdecydować czy chcesz żyć jakimiś złudzeniami i błędnymi wyobrażeniami, czy też chcesz stawić czoła rzeczywistośći.
        w środku miasta na pewno cię nie zgwałci...
        • Gość: tmk chyba ze to desterat IP: *.malopolska.mw.gov.pl 17.01.05, 15:59
          i jednak cie w środku miasta postanowi zgwałcić! biada ci wtedy, internetowi
          gwałciciele to najgorsza rzecz:)))))))))
      • Gość: Mika A ja poznałam jednego pzrez internet , spotykalism IP: *.u.mcnet.pl 17.01.05, 13:18
        y sie i po miesiącu zaprosiłam go do domu -okazał się złodziejem, z drugim
        poznanym pzrez internet spotakłam sie raz -drugi raz nie bo nie zaprosiłam go
        do domu -wszelkimi sposobami starał się aby go zaprosić,po roku spotakłam sie z
        nim jeszcze raz i to samo- z powodu niezaproszenia go do domu nie chce się ze
        mna spotykac..... na nastepnych już nie mam ochoty
        • Gość: tmk to miałaś niefarta IP: *.malopolska.mw.gov.pl 17.01.05, 16:00
          ja, nie dość że bym Cie nie okradł, to na dodatek zaprosiłbym Cie do siebie:))
      • Gość: Mika zapomniałam dodać jeszcze o trzecim który pzrez IP: *.u.mcnet.pl 17.01.05, 13:23
        rok przyjeżdżał do mnie po to tylko zeby się ze mną przespac , na spotkania nie
        miał czasu bo był bardzo zapracowany .............. przykre to wszystko
      • Gość: he, he, he to tak jak "obawiam sie spotkania z KOMÓRKI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.05, 09:32
        posiadaczem"
      • Gość: abd Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.e-point.pl 18.01.05, 10:09
        tak tak spotykaj się i puszczaj
      • Gość: killing666@o2.pl Re: spotkanie poznanego przez internet IP: 195.177.196.* 31.01.05, 13:03
        I w tym jest cały szkopuł. Jeśli masz się już z nim spotkać to porpoś kogoś o
        obstawe (brata czy kolege lub nawet kumpele),żeby w razie konieczności pomogli
        bo pomiętaj "nigdy nie wiadomo kto jest po drugiej stronie". Pozdróffka
      • Gość: mała Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.copyservice.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 14:37
        jasne że powinnaś sie z nim spotkać, możę okaże się super facetem, a jak Ci sie
        nie spodoba zawsze mozesz skończyć znajomosc
      • Gość: Agnieszka P. Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 15:45
        Hehe, powiem Ci tylko tyle, że osobicie znam 2 małżeństwa, które poznały się właśnie dzięki internetowi. A jak się z nim nie spotkasz, to cały czas będziesz myślała z kim tak naprawde masz do czynienia...
      • Gość: ania Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 15:59
        Hej:) w zasadzie nigdy nie lubiałam chodzic na spotkania umówione przez
        internet, ale jednak coś mnie skusiło...... w tym roku, niebawet pobieramy sie
        z moim wybrankiem. Naprawde jestem żywym dowodem, że czasem warto!!
      • Gość: olka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.rato.pl / *.rato.pl 31.01.05, 16:49
        ja zaryzykowałam i sie spodkałam z nowo poznanym chłopakiem z czata i bardzo
        się z tego cieszę. zakochaliśmy sie w sobie i jesteś my już ze sobą ponad
        rok!!! moim zdaniem zaryzykuj!! do odważnych świat nalezy!!!nic nie tracisz
        tylko możesz zyskać!!! powodzenia.
      • Gość: pati Re: spotkanie poznanego przez internet IP: opalka.siec* / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 19:07
        cześć!!NAzywam się Patrycja!!JA Ci powiem ,że ja się spotkałam pare razy z
        czatu,ale nigdy się długo potem z nimi nie spotykałam!!Ale jakię dwa tygodnie
        temu spotkałam się z takim jednym i jestem z tego spotkania w pełni zadowolona!
        Ponieważ facet jest przystojny i ma super charakter!!ale jest jeden
        problem ,jedzie do wojska,ale ja bede na niego czekała!!bo warto!!!Pozdrawiam
      • Gość: Pijkaaa Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 31.01.05, 19:36
        ja spotkalam i nie zaluje,choc on zapewne tak....nie naleze do piknosci,a teraz
        troche mu susze glowe o mnie itp...biedny jest ze mna,staram sie
        zmienic...jakos mi idzie,powoli...
        a On?
        Coz,to byly najwspanialsze dwie godziny w moim zyciu!!! nie zaluje,choc moglam
        sie przejechac- nie znalam go za dlugo przed spotkaniem...teraz marze o
        drugim,ale to raczej tylko marzenia...:(
        Powodzenia!!!!
        no i uwazaj...:P
      • Gość: Ika Re: spotkanie poznanego przez internet IP: 80.51.191.* 31.01.05, 20:47
        ja bylam w podobnej sytuacji i spotkalam sie z kolega z internetu. Nie żałuje
        swojej decyzji, bo dzieki niej mam chłopaka. Na poczatku się ociągałam i
        poszłam na spotkanie z koleżanką, która czekała na mnie jak miałam iść ze
        spotkania. Na prawde warto, ale lepiej weź kogoś ze sobą. Tylko broń Boże nie
        chodźcie w trójke!!Koleżanke odpraw gdziekolwiek.A potem niech na Ciebie
        poczeka. Życzę opowodzenia.
      • Gość: Dziewczyna Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:00
        Ja jestem w podobnej sytuacji, ale zaryzykowałam i nie żałuję!!!
      • Gość: tomek z Toronto Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.sympatico.ca 31.01.05, 21:40
        ja uwazam ze tak "jezeli nie grasz w totolotka to napewno nie wygrasz"
        sprobowac powinnas. ja jestem na gg z kolezanka na G.G. przesylamy sobie
        wiadomosci,zdjecia jest bardzo milo. oczywiscie planojemy spotkanie. pomimo
        odleglosci ktora nas dzieli. "zycie jest piekne powiedzial prosiaczek i rzucil
        sie w przepasc"
      • attenzione Re: spotkanie poznanego przez internet 31.01.05, 22:30
        Ja spotkalam sie z chlopakiem poznanym w sieci, z ktorym znalam sie bardzo
        krotko. Co prawda poznalismy sie na stronie z "randkami", gdzie moglam zobaczyc
        jego fotki i przeczytac jego opis, a wiec mniej-wiecej wiedzialam czego sie
        spodziewac. Wczesniej rozmawialam z nim troche na gg. Zaryzykowalam bardzo- w
        dniu poznania pojechalismy do niego na dzialke(poza miasto), gdzie co prawda
        byla jego matka(ale ja nie mialam pewnosci czy nie klamie w tej kwestii). Na
        szczecie wszystko skonczylo sie dobrze- to byl jeden z najwspanialszych i
        najbardziej beztroskich dni w moim zyciu. Co wiecej nadal jestesmy ze soba( juz
        5 miesiac:))i kochamy sie bardzo:) Mialam szczecie-poznałam cudownego i
        niesamowicie przystojnego faceta przy ktorym czuje sie bezpieczna, spelniona i
        szczesliwa, jednak wszystko moglo sie potoczyc inaczej.. Tak wiec na pewno
        warto sie spotkac,wazne, tylko, zeby pamietc ze naprawde nie wiemy kim i jaki
        jest ten drugi czlowiek i lepiej jednak wybierac jakies bezpieczne i neutralne
        miejsca:)
      • Gość: Paweł Re: spotkanie poznanego przez internet IP: 80.51.95.* 31.01.05, 22:57
        Nie wiem, powinnaś sięspotkać, ale najpierw moim zdaniem fotka... Ja mam
        podobny problem. Poznałem fajną dziewczynę na chacie, mieszkamy od siebie
        niedaleko(60km)i mam wrażenie że jesteśmyu przyjaciółmi, a ostatnio nawet od
        czasu do czasu mówimy o tym, żeby sięspotkać i ona twierdzi że byłbym fajnym
        chłopakiem dla niej... Odpiszcie mi na e-mail co mogę robić? skarga123@tlen.pl
      • Gość: benus86 Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.szczytna.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 23:29
        ja ostatnio spotkalem sie z dwoma dziewczynami poznanymi na internecie... w tym
        z jedna po 4 dniach znajomosci i bylo naprawde warto bo teraz sie spotykamy
        codziennie... najlepiej zapros go do siebie jak beda rodzice w domu...
      • szatan_666 Re: spotkanie poznanego przez internet 03.02.05, 08:38
        hmmm... uświadomiłem sobie że w sumie to ja tez swoja dziewczyne poznałem niby
        przez sieć :)
        tzn. spotkaliśmy sie na forum szantowym na, którym spotykali się ludzie z kilku
        warszawskich knajp szantowych... no i jakoś tak wyszło. Z tym że zanim do
        czegoś doszło minęlo... hmmmm... no ok roku chyba :]
      • ivory4 Re: spotkanie poznanego przez internet 03.02.05, 09:40
        nie wiesz co masz zrobic?jak mozesz mowic o zaufaniu,jezeli jeszcze nie
        spotkaliscie sie?najpierw musicie sie spotkac,poznac sie,a potem mozesz mowic o
        zaufaniu.nie wiem,ja tak mysle.trzymaj sie.
      • kinia_czapla straszne, wiesz? 04.02.05, 08:02
        Wiesz, radzę ci mieć w zyciu tylko takie problemy. fecet z czata to czasem
        totalna klapa, moze sie okazac kims innym, niz twoje o nim wyobrażenie i to
        musiasz wziąc pod uwagę. Spotkasz sie z nim, oki, ale czar moze prysnąć. potem
        nie bedzie juz takiej radochy z gadulcowania. zastanów sie. Tak jak przyjaźn
        kończy seks, tak przyjaźń z czata moze zakończyć spotaknie. A tak w ogóle,
        czemu nie wolisz pobuszowac w realu?
      • Gość: Tuśka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.02.05, 00:11
        Pewnie że się umówcie!!! Jesli juz dośc długo ze sobą rozmawiacie i ufasz mu
        choć odrobinkę to umówcie sie w dzień w jakimś publicznym miejscu <tak na
        wszelki wypadek> ;) CZASAMI WARTO SPRÓBOWAĆ:) Ja poznałam swojego chłopaka
        przez net- jestesmy ze sobą ponad 10 miesięcy :) i nie żałuję :) tylko pamiętaj
        że w rzeczywistości wszystko wygląda inaczej niż w świecie wirtualnym :)
      • vanhelsing25 Re: spotkanie poznanego przez internet 05.02.05, 15:59
        Nie ufaj temu chłopakowi.
      • Gość: amielka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 20:28
        Klikamy na gg, gadamy przez telefon, ale jak dwa czajniki nie spotykamy
        się.Okazalo się ,ze on ma taka jeszcze jedna INTYMNA do zwierzeń.Łyso mi ,ale
        lubie z nim gadac ,znac jego zycie i swoje otwierac... Co dalej????Hmmmm, szkoda
        ,pewnie posypie się, a drugiemu juz nie zaufam. Tylko real....
      • Gość: hanka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 13:07
        Aja zaryzykowałam i niczego nie żałuję. Okazał się fantastycznym kumplem, na
        którego zawszę mogę liczyć.Spróbuj, to nic nie kosztuje:-)
    • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 11.01.05, 18:04
      Pisze ze nie ma ....bo jak go zobacze to nie bede go lubic...głuptas
      • bmwariat Re: spotkanie poznanego przez internet 12.01.05, 13:38
        jak się boisz spotkać z nim to idź z kimś, tylko niech ten ktoś będzie w
        pobliżu...najlepsze miejsce do spotkania to miejsce publiczne, ulica,
        restauracja, tam gdzie możesz spotkać ludzi, nie umawiaj się nigdy na odludziu
        np. w parku, czy nocą, albo w miejscu gdzie dokładnie go nie znasz. I pamiętaj
        o drugiej osobie..
      • Gość: Macho Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 18:36
        "Mężczyzna nie musi być piękny,ważne by coś w sobie miał" tak brzmią słowa
        piosenki.
        • Gość: ZIOMAL 9999 Re: spotkanie poznanego przez internet IP: 80.51.241.* 15.01.05, 21:02
          OCZYWIŚCIE SPOTKAJ SIE !!!!!!!!!!!!

          ZOBACZYSZ NA ZYWO Z KIM ROMANSUJESZ!!

          ODWAGI!
    • Gość: jaija Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.01.05, 23:16
      Jak tak bardzo się wzbrania przed pokazaniem siebie, to albo: rzeczywiście jest
      potwornie nieatrakcyjny, albo zakompleksiony tylko (czego życzę), albo...
      niestety, ma lat 55, mieszka u mamusi, albo, co gorsza, z żoną i dziećmi.
      Dąż do spotkania, ale w ludnym miejscu, w jasny dzień, skąd można się
      ewakuować. Albo wóz, albo przewóz.
      • Gość: Jan Osik Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.01.05, 08:22
        Spotkaj się bo ci go inna zabierze sprzed nosa, nie wiesz jaki jest w
        rzeczywistości, a może zupełnie ok. Zawsze, jeśli ów młodzieniec nie będzie
        urodziwy "w twoją stronę", możesz powiedzieć, że jeszcze nie jesteś gotowa sie
        wiązać bo myślałaś, że możesz, ale jednak kochasz swojego byłego i za wcześnie
        (każdy ma jakiąś tam byłą,byłego), a jeśli będzie strasznie nieurodziwy i w
        dodatku będzie nalegał to NIE DAWAJ MU CAŁUSA!!! na pożegnanie bo go zabijesz.
        No i w ogóle wydoroślej.
        • kristy23 Re: spotkanie poznanego przez internet 12.01.05, 12:58

          Gość portalu: Jan Osik napisał(a):

          a jeśli będzie strasznie nieurodziwy i w
          dodatku będzie nalegał to NIE DAWAJ MU CAŁUSA!!! na pożegnanie bo go zabijesz.
          > No i w ogóle wydoroślej.



          Janie Osik! Nie rozumiem z tym zabijaniem.....hmmm....
    • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 12.01.05, 17:46
      a jesli jak sie spotkamy to sie niepolubimy?? moze lepiej sie tak przyjaznic
      przez neta po co burzuc przyjazn przez kaprys spotkania?? moze jednak
      niepowinnam sie spotkać?? bo jesli sie niepolubimy w realu to szkoda niszczyc
      takie fajne kolezenstwo...hmm..jak myslicie??
      • mariuszr_77 Re: spotkanie poznanego przez internet 12.01.05, 18:11
        Każdą znajomość z sieci trzeba w końcu przenieść do real life bo inaczej wcześniej czy później się urwie.
      • bmwariat Re: spotkanie poznanego przez internet 13.01.05, 07:35
        To sie zdecyduj, a nie myśl jak 10 latka.
      • Gość: vikka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 18:02
        Co to za przyjazn przez neta?mozna gadac jakis czas...pozniej i tak Ci sie to
        znudzi(albo jemu)Jezeli wiazesz z nim jakas przyszlosc(=masz ochote na
        kontynuacje znajomosci)to powinnas sie z nim spotkac jak najszybciej,im dluzej
        czekasz tym bardziej sie poznajecie i mozesz po ewentualnym spotkaniu zalowac
        tego co mu powiedzialas/napisalas jak okaze sie nieodpowiednim
        czlowiekiem.Jezeli do spotkania nie dojdzie,to kontakt tak czy tak sie po
        pewnym czasie urwie,bo jak dlugo mozna zyc w wirtualnym swiecie...i co to za
        kolezenstwo??w necie oka,a w realu sie nie polubimy?niby czemu?
      • Gość: nowagwinea2 Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 22:03
        kochanie! sorry, że tak sie zwracam, ale mysle, że lepiej będzie jesli sie na
        razie nie spotkacie, przecież nikt Ciebie nie ponagla, na to zawsze bedzie czas
        i on nadejdzie, w tej kwestii nie doradzi Ci tak naprawde nikt. Każdy dorzuci
        cos tam od siebie, ale sama wiesz-decyzja nalezy tylko do Was obojga. Wiem, że
        masz obecnie mętlik, bijesz sie z myslami, że a może tak, może nie, a co
        będzie jeśli on.. itd. po co az tak komplikowac sobie życie? zastanów się, na
        spotkanie naprawde przyjdzie czas, sama bedziesz wiedziała,że to ten dzień i
        ta godzina i nie pytaj nikogo czy możesz, czy nie mozesz, to Twoje zycie i
        Twoja decyzja. pamietaj, że uroda bardzo szybko przemija a rozum i serce
        zostaje na długie lata-na zawsze. Więc zastanów się nad tym....
        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: ktosik Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 22:31
          całkowicie się z Tobą zgadzam. Moje życie, moje decyzje i tylko ja za nie
          odpowiadam, nikt inny...
        • Gość: fress Czy on chce się spotkać ?? IP: *.206.112.201.telsat.wroc.pl 17.01.05, 09:36
          Jeżeli i on chce i Ty chcesz - no to chyba nie ma problemu :)

          I tak bardzo długo wytrzymaliście bez spotkania...
          jak dla mnie - powinniście spróbować
    • Gość: karkrak zalezy... na czym ci zalezy! IP: *.server.ntli.net 14.01.05, 18:01
      jesli faktycznie nie chcesz niszczyc 'fajnego kolezenstwa' to nie ma potrzeby spotykania sie ani nawet wymiany zdjeciam. dlaczego? bo wyglada na to, ze obu stronom to odpowiada.
      facet (?) ma jakies kompleksy na pkcie swojego wygladu i zdaje sie ze dobrze sie czuje w sieciowym swiecie. moze byc tu kimkolwiek. i uwypuklac cechy, ktore uwaza u siebie za wartosciowe. tak sie sklada, ze wg niego wyglad nie jest jedna z nich.
      oczywiscie moze sie mysic. bo tyle jest gustow, ile kobiet ;)

      osobiscie juz prawie poltora roku koresponduje sieciowo z pewna kobieta. i przyznam, ze nasz kontakt to rozmowa wybranych cech u kazdej z zaangazowanych stron. podziwiam ja za to, ze 'bywa' wlasnie taka (bo oczywiste, ze prawdziwy obraz jej osoby jest duzo bogatszy).
      tak sie jednak sklada, ze lepiej rozmawia sie na pewien temat, jesli nie jestesmy rozpraszani przez inne zagadnienia. np rozmowa o fotografii przez siec moze byc fastynujaca chociazby dlatego, ze rozmawia sie tylko na ten temat (wymiana wszystkiego, co sie wie :))

      mowiac krotko- poznajac goscia w realu mozesz duzo stracic i duzo zyskac. jesli lubisz ryzyko, i masz swiadomosc, ze w oprocz niego w sieci jest jakis 1000000000 osob- napieraj na spotkanie.
      jesli nie-
      to nie ;)

      pozdrawiam
      Karol
      dziekanka.blog.onet.pl
    • Gość: sara Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.vo.lu 14.01.05, 20:07
      a co myslicie o moim przypadku?
      oboje mieszkamy za granica piszemy msc.ale dla niego nic nie ruszy do
      poki sie nie spotkamy.widzielismy swoje zdjecia.piszemy codziennie dlugie
      emaile.ale nie wiem po co-bo on w anglii a ja w niemczech.za tydzien ma
      przyjechac,spi w hotelu a ja zastanawiam sie czy ten facet traktuje to powaznie
      czy to zabawa.
      • Gość: Jasnowidz Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 20:52
        "Jest brunetem o niebieskich oczach i zapewnia,że kocha.Co o tym sądzicie.Mówi
        prawdę czy łże?." Gdzie takie sie rodzą?
        • Gość: dzika Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.01.05, 21:03
          Ja tez poznalam faceta na forum i zaczelismy ze soba mailowac. Listy pisal
          niesamowite, naprawde mial talent. Oczywiscie spotkalismy sie bo w koncu nie
          wytrzymalam tej pisaniny. Ja pojechalam do niego a raczej polecialam (mieszkam
          w Niemczecha a facio byl akurat na Balkanach). Pierwsze rozczarowanie nastapilo
          na lotnisku. Mimo, ze poslal swoje zdjecie (wygladal na nim dobrze) to go nie
          poznalam. Pozniej byly juz tylko kolejne rozczarowania. Gdybym te znajomosc
          pozostawila mailowaniu penwnie byloby lepiej a tak zaraz po tym spotkaniu ja
          zakonczylam. Facet bajerant jak rzadko a ja dalam sie nabrac. Teraz bardzo
          sceptycznie podchodze do tego typu znajomosci.
        • Gość: oczarowana Re: spotkanie poznanego przez internet IP: 195.205.189.* 15.01.05, 11:29
          A ja znam burneta o pieknych niebieskich oczach, bardzo romatyczny typ!I to nie
          sa jego jedyne zalety!ech...
      • Gość: anka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:19
        każdy kto pisze, że spotkanie poznanego na necie faceta trzeba wykonac jak
        najszybciej ma w 100% rację. Jestem po 2 przypadkach, gdzie korespondowanie
        trwało dłużej niż 2 miesiące (codzienne korespondowanie) za długo. Trudno nagle
        rozmwiać z osobą, którą się niby bardzo dobrze zna, a jednocześnie jest to
        osoba zupełnie obca. Nie rozróżnia się grymasu twarzy od uśmiechu,nie wie się
        nic o gestykulacji tej drugiej osoby, a to wszystko jest bardzo ważne w
        rozmowach dwóch osób. Spotkaj się jak najszybciej, nawet za cenę rozczarowania.
        Pozdrawiam
        • Gość: Vroobelek Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.jjs.pl 17.01.05, 21:36
          Anka, pięknie to ujęłaś i bardzo trafnie.

          Mam za sobą parę spotkań z cafe.gazeta i z reguły te, na które decydowaliśmy
          się szybko - np. po tygodniu były całkiem udane (nawet jeśli rozczarowaliśmy
          się sobą to czas spędziliśmy miło, bo było o czym rozmawiać)....

          Tymczasem spotkania po miesiącu i więcej były już obciążone oczekiwaniami...
          Dobrze się znaliśmy, wiedzieliśmy wiele o sobie
      • Gość: sara Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.vo.lu 15.01.05, 17:40
        kazdy z nas wierzy w jakas milosc nawet ta internetowa,kazda po cichu sobie
        mysli ze to moze to ten.nie chcemy sie spotkac bo czar moze prysnie ale fakt
        szkoda czasu.Ja nabralam sie pierwszy raz,tzn.jeszcze nie wiem czy sie
        nabralam,cos mi sie nie chce wierzyc ,dlaczego facet szuka tak daleko 1000 km.
        i to jeszcze wiem ze mam dziecko.dla mnie cos jest nie tak ,no a moze
        przesadzam???moze jestem za podejrzliwa???
        Czego on szuka ,dlaczego tak daleko i dlaczego kobieta z dzieckiem jest tym
        kims????to sa moje pytania ktorych nie chce mu zadac bo nie chce zeby myslal ze
        poswiecam min.na myslenie o tym.a moze wy mi podpowiecie
        • Gość: maciek Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.bielanski.med.pl 16.01.05, 16:43
          doradzam jasne sytuacje.Kto pyta nie błądzi.Spytaj o to wszystko.Ciekawe,co ci
          odpowie. Wtedy poznasz go bliżej.Może też ma dziecko,albo jest rozwodnikiem.
    • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 14.01.05, 21:02
      ja jestem brunetka o niebieskich oczach wiec musicie wierzyc
      • Gość: Jan Osik Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.01.05, 00:36
        wierzymy, wierzymy:)andapka, heh. Kobiety. No i jak was nie kochać?:)
        • Gość: Majka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.net24.pl 15.01.05, 00:42
          ....czy kazdy poznany ,poznana musi byc ladny
          ....zalezy kto czego oczekuje...
          ja poznalam sporo osob w necie,,,spotykamy sie ,rodzinnie .
          Jest bardzo milo i fajnie,Tylko my to juz ludzie nieco starsi i nie szukamy
          tej jedynej czy jedynego ..bo juz mamy.
          Pozdrawiam i zycze duzo szczescia w zyciu


          • hysiu8 Jan Osik 15.01.05, 00:56
            No co ty...to już nie można się spotkać? Ps. jakiego szczęścia życzysz?
            wyluzuj, żyj.
            • Gość: Majka Re: Jan Osik IP: *.net24.pl 15.01.05, 01:19
            • Gość: Majka Re: Jan Osik IP: *.net24.pl 15.01.05, 01:22
              po to zyjemy na swiecie ,aby sie poznawac
              J.Osik ..nie wiesz ,ze zyczliwosc nikomu nie zaszkodzila
              • hysiu8 Re: Jan Osik 15.01.05, 01:47
                Cóż od 3 godzin jestem w domu...piątek, wolne...hmmm ty wiesz co teraz będzie:)
      • Gość: blondyn Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:18
        Cudnie!Będę o Tobie śnił jeśli pozwolisz.
      • Gość: ja TEN WATEK JEST NA GG:))) IP: *.chello.pl 31.01.05, 22:36
        :))
    • Gość: ORAW Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 10:51
      A cóż za róznica,wiesz już wszystko co chciałaś wiedzieć,oprócz
      WYGLĄDU
      jak go zobaczysz i tak niczego więcej się nie dowiesz
      ponad TO CO CHCESZ WIEDZIEĆ!!!!!!!!!!!!!!!
      PYTAJCIE A ODPOWIEDŹ BĘDZIE WAM DANA
      nikt niczego przed nami nie ukrywa
      wiemy to co chcemy wiedzieć
      WIEMY TO CO JUŻ JEST W NAS
      SZUKAMY TYLKO POTWIERDZENIA
      a poza tym
      można sobie zainstalowaćMSN MESSENGER i za jego pośrednictwem zobaczyć i
      usłyszeć INTERLOKUTORA
    • l3pp4 Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 14:02
      Miłość od pierwszego "zkond klikasz?" ?

      (copyright by eminga)
      • Gość: Magda Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 15:10
        Nauczona doswiadczeniem doradzam spotkanie!
        Przez rok mailowalam z cudownym facetem, ktory przed zaplanowanym spotkaniem sie
        zdematerializowal........
        Kolejny raz nie popelnilam podobnego bledu i po tygodniu spotkalam sie z
        nieznajomym - od roku jest moim mezem i jest naprawde cudownie!
        Wiec moze warto zaryzykowac.
        • Gość: MAŁA Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 15:21
          GRATULACJA !!!!!!! CZASEM I TAKI NETOWE HISTORIE MAJĄ SWÓJ SZCZEŚLIWY FINAL ,
          NIESTETY TYLKO CZASEM :( WIĘC CZY MOŻNA WIERZYĆ ZE MOŻNA KOGOŚ POZNAĆ NA DOBRE
          I ZŁE PRZEZ NETA ...
          • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 15.01.05, 15:40
            Niewymienilismy sie zdjeciami to dobrze juz wczesniej tak zrobilam z innym
            chlopakiem i jakos kontakt sie urwal wiec wole nieryzykowac z tymi fotkami
    • Gość: sIK Mnie dziwi to co piszecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 15:36
      Dziwi mnie to co piszecie, to jest jakieś chore. To nie są zakupy, a spotkanie
      to nie jest odbiór towaru, bo jeżeli opis 'pudełka' właściwie zgadza się z
      wyglądem, ale wyobrażenie było inne, to należy zgłosić reklamacje i szukać
      nowego towaru.

      Pomyślał ktoś o facecie, może on nie chce się spotkać ? Może on nie szuka tej
      drugiej połówki przez neta, może rozmawia z dziewczyną dla samej rozmowy,
      możliwe że nawet nie interesuje go wygląd owej dziewczyny bo chce z nią tylko
      od czasu do czasu porozmawiać.

      W waszych opisach powiela się taki schemat: klikamy sobie, spotykamy się, jak
      jest fajnie to może wychodzimy za mąż, jak nie jest fajnie, to znowu klikamy
      itd. Tylko gdzie jest tu mowa o facecie, o jego oczekiwaniach. Może on
      potrzebuje kogoś inteligentnego do rozmowy, lubi rozmawiać z ludźmi mądrymi, a
      nie 'poluje'.
      Ja jestem facetem, załamałbym się, gdyby po roku szczerych rozmów i spotkaniu
      się z internetową koleżanką ona przestałaby się do mnie odzywać, albo co gorsza
      powiedziała: 'nie tak sobie ciebie wyobrażałam, spadaj'

      Uważam, że jak przestaniecie sobie wyobrażać tę drugą stronę jako okaz bez wad,
      widzieć same zalety, wyolbrzymiać te zalety, to potem z taką bujną fantazją
      może dojść do nieporozumień, bo nagle okazuje się, że może i ma 185cm wzrostu,
      może i jest dobrze zbudowany, ale te włosy jakieś dziwne są, ubranie nie pasuje
      (‘myślałam że ubiera się inaczej’), na butach jest jakieś błoto, a niebieskie
      oczy osadzone są przy nosie który w waszej głowie miał inny kształt Myślcie
      realnie o drugiej osobie

      Wiem, że są faceci którzy przez internet szukają głupich dziewczyn do swoich
      niewiadomych celów. Tylko dlaczego przez rok miałby utrzymywać taką znajomość i
      nie nalegać na spotkanie ? to bez sensu. Jeśli facet chce wykorzystać znajomość
      w necie to na pewno pierwszy zaproponuje spotkanie i na bank nie będzie z wami
      rok rozmawiał udając kogoś innego, bo prędzej czy później by się w tym pogubił,
      zresztą jeśli szukałby ‘zdobyczy’ to rozmawiałbym z kilkoma na raz, bo wtedy
      jest większa szansa, że któraś mu ulegnie

      Zapytajcie najpierw faceta co sądzi o takim spotkaniu, zapytajcie dlaczego z
      wami rozmawia, jak widzi wasz związek. Na spotkaniu nie traktujcie go jak
      przedmiot który właśnie przechodzi rygorystyczny egzamin, który można wyrzucić
      bo się nie spodobał. My jesteśmy żywi, a nawet jeśli wyglądamy jak
      wyglądamy : ) to wasza w tym głowa i kobiecość, żebyśmy ulegli i zaczęli
      wyglądać jak chcecie. Postawcie się na jego miejscu, co gdyby było odwrotnie,
      czyli idziecie na spotkanie po pół roku rozmów, facet okazje się naprawdę tym
      wymarzonym, wszystko się wam w nim podoba, tyle tylko, że on zrywa po spotkaniu
      znajomość. (fajnie, prawda?)
      • Gość: Anka Re: Mnie dziwi to co piszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 16:09
        Chyba najlepiej jak juz przez jakis czas np ok miesiaca rozmawialo spotkac sie.
        Po co karmic siebie i druga strone zludzeniami
        • Gość: MAŁA Re: Mnie dziwi to co piszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 16:22
          HMMMM A CO ZROBIĆ KIEDY DRUGA STRONA OWSZEM CHCE SIĘSPOTKAĆ ALE MÓWI ZE JESZCZE
          NIE PORA, NIE CZAS, ZE BOI SIE ROZCZAROWANIA, NIE CHCE WYRZĄDZIĆ KRZYWDY.. A Z
          DRUGIEJ STRONY WIDAĆ ZE NIE JEST TO TYPOWY INTERNETOWY NACIĄGACZ, BO PRZECIEZ
          TACY NIE KLIKALI BY AŻ 7 MIESIECY... A MOŻE SIĘ MYLĘ, MOŻE SKORO SIĘ NIECHCE
          SPOTKAĆ POZWOLOIĆ UMRZEĆ TEJ ZNAJOMOŚCI ŚMIERCIĄ NATURALNA.. ALE MOZE NIE
          WARTO ... MOZE TO JEDNAK ZNAJOMOSĆ CZEGO JEST WARTA.. TYLE JEST PYTAŃ ZA I
          PRZECIW TAKIEJ ZNAJOMOSCI
      • andapka Re: Mnie dziwi to co piszecie 15.01.05, 16:50
        drogi slK jests typowym przykladem na to ze niewiesz jak mysla kobiety. my nie
        polujemy to tylko obawy a ty myslisz ze to jakes polowanie i chore testy !! Nie
        wiesz o czympiszesz moze nie znasz tego problemu!! i sie mądrzysz.....??!! jka
        sie pytalam czy sie z nim spotkac a ty to tak napisales jakbym sie conajmiej
        zapytala jakie pytania mu zadac i kiedy powiedziec ze nie zdal egzaminui.to nie
        tak..nierozumiesz!!
        • roxis kto nie ryzykuje, ten przegrywa 15.01.05, 16:59
          Wyścig trwa a Ty w czołówce na pewno nie jesteś. Jeśli wiesz czego chcesz i
          twardo stąpasz po ziemi nie powinnas mieć problemu z podjęciem decyzji o
          spotkaniu. Ufaj sobie i słuchaj głosu swego serca.
        • Gość: sIK tak - pojęcia nie mam co kobietą w głowach chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 17:40
          : )) jestem typowym facetem - nie mam pojęcia o czym kobiety myślą
          To co napisałem jest zbiorem przemyśleń po przeczytaniu tekstów z tego forum,
          nie jest to odpowiedź na Twoje pytanie.

          Na Twoje pytanie odpowiadam prosto:
          Spotkaj się (a potem nam opowiesz jak było i to będzie rada dla następnych
          niezdecydowanych internautek)
          • Gość: kkg a co on? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 18:10
            Ty nie wiesz, czy chcesz się spotkać, a pomyśl o nim!!! On ma (wyglada na to)
            dokładnie ten sam problem. Też się zastanawia, jak wygladasz. Ty się boisz, że
            spotkasz trola, on ma też stracha, że pozna jakiegoś paszczaka. Tak to już
            jest.
            Cóz więc zrobić? Ano powoli. Najpierw, możliwie szybko zdjęcia. Im więcej, tym
            lepiej. Wszystkich nie ma wyretuszowanych raczej. Jak koleś okaże się w Twoim
            guście, wybadaj, że i to, co Ty mu wysłałaś, też mu pasuje. Jak się już
            dogadacie, to raz raz, biegusiem na randeczkę. A jak się mimo to rozczarujesz,
            to spoko. Jakoś się nie zanosi, żeby mieli wyłączyć Internet. Znajdziesz sobie
            nowego mailowego Romea. Powodzenia.
            • Gość: Kasieńkaaa spotkaj sie IP: *.brzesko.net.pl / 212.160.238.* 15.01.05, 18:37
              Ja mam pomysł! Piszę poważnie, to nie żarty... Jest czas karnawału, spotkajce
              sie na balu maskowym... w maskach oczywiście, żeby nie widzieć twarzy... będzie
              łatwiej . Potem zrzucicie maski i już... Będzie napewno dobra zabawa i
              będziecie mieli co opowiadać wnukom :) Powodzenia!!!
            • mariuszr_77 Re: a co on? 15.01.05, 23:48
              > Najpierw, możliwie szybko zdjęcia. Im więcej, tym
              > lepiej. Wszystkich nie ma wyretuszowanych raczej.

              I to jest dobra rada:) Ja zazwyczja bardzo szybko podsylam link do zdjeć, to prowokuje drugą stronę do wysłanai swoich. Własnie w tym tygodniu otrzymałem takie od znajomej poznanej przez sieć i to co na nich zobaczyłem podoba mi się:)
        • camel_3d SPOTKAJ SIE... 17.01.05, 17:23
          tylko nie wiem o czym i "jak " sobie korespondowaliscie..
          bo jezeli to byly tylko kolezenskie pogaduchy..to co moze si ezmienic..spotkasz
          znajomego z sieci..
          ja si eczesto spotykam z ludzmi z sieci. Z niektorymi laczy mnie juz bardzo
          dobra znajomosc mimo odleglosci..
        • Gość: kika kto nie ryzykuje, ten czasem traci IP: 217.153.210.* 18.01.05, 09:36
          Doskonale rozumiem Twoje obawy, bo też się z tym kiedyś borykałam, 3 lata temu
          się pierwszy raz przełamałam i spotkałam z chłopakiem, który pisał do mnie na
          gg, przez ponad 3 m-ce, okazał się naprawdę fajnym kolegom, ale pamiętam ten
          strach i niepewność. Może wybierzcie sobie jakieś tłoczne miejsce, tak dla
          pewności. Za drugim razem, jak się przełamałam, był totalny zawód, bo byliśmy z
          całkiem innych bajek. A za 3-im i to jak na razie ostatnim - pierwszy raz w
          życiu tak się zaangazowałam, byłam pewna, że to już na pewno Ten, po czym
          okazało się, że nie byłam jedyną dziewczyną, z którą się spotykał i odpadłam.
          Trochę jak w życiu, nigdy nie masz gwarancji ni pewności.
          Ale jak czujesz, że to całkiem przyjemny ktoś, to może warto spróbować;)
          powodznenia;) kika
        • Gość: Muerte Re: Mnie dziwi to co piszecie IP: 193.0.72.* 20.01.05, 02:40
          Andapko, napisz co postanowiłaś...
    • Gość: między światami Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 01:31
      Poznałem ją prawie 2 lata temu na czacie... spotykamy sie na czcie, na gg,
      piszemy maile, dostaje od niej sms-y... Rozumiemy się doskonale, rozmawiamy
      godzinami niemal codziennie. Wysłałem jej kilka swoich zdjęć, mnie musi
      wystarczyć jej opis. Nie spotkaliśmy się jeszcze bo albo w tej chwili nie za
      bardzo mi ufa, albo święta albo są jakieś inne ważniejsze sprawy, które
      najpierw trzeba załatwić (zarówno po jej jak i po mojej stronie). Dla mnie
      każdy kolejny dzień jest coraz trudniejszy... po 2 latach znajomości ciężąr
      jest już nieznośny. Czasami zastanawiam się czy kiedykolwiek się z nią spotkam,
      ja bardzo chcę, ona mówi że też. Kilka raz odpowiedziała, że jeszcze nie pora,
      albo że się boi, że nie chce żeby po spotkaniu wszystko prysło, że zbyt cenna
      jest dla niej ta przyjaźń żeby ją stracić. A mi bardzo zależy żeby się spotkać.
      Momentami wydaje mi się, że jak się nie spotkamy w najbliższym czasie to
      prędzej czy później nabawie się choroby psychicznej. Zresztą pewnie już jestem
      chory psychicznie (w końcu uzależnienie od internetu w coraz częściej się
      utożsamia z chorobą psychiczną). Naprawdę nie wiem już co robić, chciałbym żeby
      to się przeistoczyło w coś normalnego, w "real life".

      Spotkałem też kiedyś na czacie osobę która stwierdziła że tu są tylko duszki, a
      ona w duchy nie wierzy i nie wierzy w istnienie osób które do niej w tej chwili
      piszą i po chwili wyszła z czata. Tak się zastanawiam że troszkę coś w tym
      jest, że na niecie są tylko duchy, a prawdzi ludzie, prawdziwe życie jest w
      realnym świecie.
      • Gość: sIK dziwne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 03:52
        > Kilka raz odpowiedziała, że jeszcze nie pora,
        > albo że się boi, że nie chce żeby po spotkaniu wszystko prysło, że zbyt cenna
        > jest dla niej ta przyjaźń żeby ją stracić. A mi bardzo zależy żeby się spotkać

        po 2 latach nie ma czego tracić, po spotkaniu dalej można sobie klikać na GG,
        pisać maile wysyłać SMSy, chyba że jest naprawdę niefajna (z wyglądu), ale to
        akurat nie powinno mieć znaczenia, bo przecież żony nie szukasz : ) tylko
        chcesz wiedzieć z kim rozmawiasz
        • Gość: agata Re: dziwne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 11:27
          Ja bym się przychgyliła do stwierdzenia ze w internecie są tylko duchy.Z jednej
          strony sądzę zę jesli sie z kims zna jedynie przez internet i ta forma jest w
          jakims tam stopniu stysfakcjonujaca (bo jest skoro tej znajomosci sie nie urywa
          po pierwszych kilku zdaniach) to chyba o to chodzi i na tym nalezy zakonczyc ta
          forme znajomosci, bo jej to akurat przysluguje, sposób zapoznania implikuje
          sposob kontynuowania, kazdy sie chyba zgodzi ze jest to cos innego niz
          zapoznanie sie z kims na przyjeciu u znajomych. Tylko ze taka forma znajomosci
          jest niezwykle nienaturalna dla czlowieka i dlatego ciagnie nas ku zmianie
          znojomosc wirtualnej w realna i tu moga nastapic wielkie rozczarowania, chociaz
          nieukrywam ze bardzo milo mi sie czytalo te wszystkie wypowiedzi ludzi
          zadowolonych ze swoich znajomosci internetowych, ja tez sie kilka razy
          spotkalam w ten sposob- samych dziwnych ludzi poznalam z zadnym znich nie
          zobaczylam sie po raz drugi, chociaz szczerze mowiac gdzies tak powoli, mimo
          to, zaczynam sie przekonywac do tego sposobu poznawania ludzi, stal sie on tak
          powszechny ostatnio, ze juz nie przeraza mnie az tak bardzo, nie odpycha ani
          nie odraza. Mysle wychodze z dobrego zalozenia, bo nigdy sie zbytnio nie
          angazuje emocjonalnie w taka znajomosc, takze kiedy sie skonczy to nie jest mi
          jakos zle, pozdrawiam
          • Gość: phi phi Re: dziwne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 12:40
            a ja mam jeszzce inny problem...spotkalam sie z facetem 2 lata temu po raz
            piwrwszy...jak dla mnie ma zespol wsztkich-nawspanialszych-najbar dziej-
            pozadanych-cehc-jakie-facet-pow inien posiadac!! Z powodu braku Daru Słowa nie
            bede sie nad tym rozwodzic ! ale wiecie jak to jest--taki swiat jesturzadzony-
            ze alboktos nam b odpowiada albo nie! Na psotkaniu wydaje mi sie-bylo IDEALNIE-
            ja takze mialam nieodparte wrazenie ze zrobilam na nim wrazenie:) Co potem
            wielokrotnie powierdzal na gg- usłyszalam mnoswto komplementow i zapwnien ze
            jest pieknoscia o niesamowitej urodzie...a musze dodac ze dla mnie to
            bwazne..bo tak juz swiat jest urzadzony ze niefajny wyglad dyskwalifikuje fajny
            charakter...:/ a ja jestem niewolnica najwieksza tego stwierdzenia!! Jest
            problem jednak..od tamtego czasu nie widzielismy sie ANI RAZU!! On chce oj jak
            on chce ale NIE MA CZASU .bo biega, goni, pracuje...ale spotkanie odbedzie sie
            no jasne ze taak bo on baardzo chce!! ale po tak długim czasie..setkach
            rozmow..trace nadzieje...i zaczynam myslec ze padlam ofiiara drwin...z jednej
            strony wiem ze jetsemu kompletnie roznymi osobami..znowu nie bede rozwodzic sie
            and tym!!ale to nie zmienia faktu ze poznalam kogos kto bardzoo mi
            odpowiada...tylko sami powiedzcie..czy mozna a ztak nie miec czasu..?hehe
            • Gość: fress Re: dziwne IP: *.206.112.201.telsat.wroc.pl 17.01.05, 09:53
              Bardzo dziwne z tym spotkaniem.

              Ja się spotykałam z moim chłopakiem po pracy. A kończyłam zazwyczaj o 22.
              Jak się chce to się zawsze znajdzie okazje - także pogadaj z nim szczerze -
              bo wszytskie znaki na niebie i ziemi wskazują, że facet nie jest szczery. :/
            • Gość: kika Re: dziwne IP: 217.153.210.* 21.01.05, 09:35
              wiesz, faktycznie to wygląda na unik, przepraszam, że z taką szczerością, ale
              to może tylko jakiś łowca netowy, to dla nich isty raj.
              Też padłam ofiarą takiego łowcy, którym byłam zachwycona /a cięzko mnie
              zachwycić/ po kilku tygodniach spotkań, zaangazowałam się, po czym gość się
              zaczął plątać, wymyślać jakieś zajęcia i w efekcie znikł;) ot tak, po 2
              tygodniach spotkałam go na koncercie z inną dziewczyną, pewnie też z
              netu /wspomnę, że jak go pierwszy raz widziałam, też był z kobietą/.
              Ja własnie też robie takie uniki, bo cięzki mi mówić wprost, że nic z tego nie
              będzie, więc trochę tchórzliwie się wycofuję, wolę w ten sposób, żeby nie robić
              niepotrzebnej nadzieji na kolejne spotkania.
              Pozdrawiam i życzę Ci, żeby to faktycznie był brak czasu z jego
              strony.
    • Gość: sIK Spróbujmy się zastanowić .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 14:39
      Zastanówmy się, dlaczego osoba 'wirtualna' i 'realna' różnią się od siebie.
      Przecież to jest ta sama osoba (tutaj się przychylam do teorii duchów, bo
      podczas takich rozmów na GG czy wymian maili poznajemy wnętrze - duszę drugiej
      osoby)
      Dla mnie sprawa jest oczywista, skoro podoba nam się dusza osoby, a osoba jako
      całość mało nas zachwyca to musi być nieatrakcyjna fizycznie. Niestety wychodzi
      na to, że wygląd liczy się bardziej od charakteru.

      Chcę jeszcze poruszyć inny problem. Mianowicie spotykamy osobę w realu (tak się
      poznajemy), a dopiero potem klikamy ze sobą na GG (czy też mailujemy).
      W moim przypadku wygląda to dość nielogicznie, bo poznałem dziewczynę na
      wycieczce, dużo czasu spędzaliśmy razem na rozmowach, wycieczka dobiegała końca
      wymieniliśmy się numerami GG i po powrocie ... prawie wcale nie rozmawiamy ze
      sobą przez GG
    • odett Re: spotkanie poznanego przez internet 16.01.05, 20:11
      spotkaj sie jesli chesz. nie tracisz nic, bo jesli okaze sie, ze nie polubicie
      sie w realu to bedzie oznaczalo, ze tak naprawde Wasza wirtualna byla bardzo
      powieszchowna i nie warta tracenia na nia czasu.

      kilka miesiecy temu bylam w takiej sytuacji - bylam za granica, poznalam na
      czacie chlopaka z POlski, ktory nie zrazil sie tym, ze prawdopodobnie wroce
      dopiero po pol roku (od pomentu poznania). duzo rozmawialismy na gg, bardzo
      zblizylusmy sie do siebie. po pewnym czasie oboje traktowalismy sie, jabysmy
      byli para, choc zadne zobawiazujace slowa nie padly. do kraju wrocilam po 2,5
      miesiace znajomosc. byl z miasta, do ktorego i tak zamierzalam pojechac, ale w
      poznijszym terminie, bo w rodzinnym miescie mialam jeszcze cos do zalatwienia.
      ale zaryzykowalam, nie zalatwilam wszystkiego i pojechalam. i nie bylo
      rozczarowania u zadnej ze stron. BARDZO sie kochamy. jestesmy ze soba od
      miesiaca i byly tylko 2 dni z rzedu kiedy nie moglismy sie zobaczyc. o 2 dni za
      dlugo, to bylo jak 2 lata.......
    • muccek Re: spotkanie poznanego przez internet 17.01.05, 07:55
      Spotkajcie się jak najszybciej, jeśli sobie przypadniecie do gustu to
      fantastycznie, jeśli nie to szkoda tracić czasu na złudne kontakty netowe.
      Wg mnie tylko ok 10% spotkań z ludźmi z sieci kończy się sukcesem towarzyskim,
      a pozostałe... cóż często nie wiadomo jak tu czmychnąć i żeby tylko nie spotkać
      kogoś znajomoego ;-)
      A przy okazji, pół roku temu wyszłam za mąż, za człowieka poznanego przez
      sieć :) Warto było szukać :):)

      Pozdrawiam i powdzenia.
      • Gość: izek Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 08:59
        Tez cos dopiszę:)Poznalismy sie przez net,zobaczylismy sie na żywo:)
        14.06.2003r,w neutrlanym miejscu,dzielilo nas ponad 500km,miesiąc pozniej
        przyjelam oswiadczyny,4 miesiące pozniej zamieszkalismy razem,za pared dni jest
        rocznica naszego slubu,a pod sercem nosze nasza 5tygodniowa fasolkę:).Jak ja Go
        kocham!A mam 27 on 22:)
        • Gość: matt Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 10:38
          bardzo ważne: kiedy już się umawiamy, to dajmy sobie szansę! nie próbujmy
          weryfikować wszystkich swoich wyobrażeń w ułamku sekundy! no i "nastawmy się"
          jak najbardziej na tego drugiego człowieka, nie na swoje pokręcone i często
          przerażone myśli.
          ja wymyśliłem to technicznie tak: spotkanie, które musi trwać kilka godzin i nie
          można przerwać go w trakcie. konkretnie była to wycieczka rowerowa.
          nie wysyłaliśmy przedtem żadnych zdjęć, słowem nie wspomnieliśmy o wyglądzie, za
          to jasno wyznaliśmy sobie to, że jesteśmy lekko przerażeni;)
          ...
          pierwszych 15 sekund... to był duży kryzys (mam nadzieję, że tego nie poznała).
          oczywiście wmawiałem sobie, że nie mam żedych wyobrażeń, ale chyba jednak miałem...
          a potem? było już tylko lepiej i lepiej:)))
          teraz mogę wpatrywać się w nią godzinami z uśmiechem szczęścia!!!
        • bziubzik Re: spotkanie poznanego przez internet 31.01.05, 14:23
          >WIĘC CZY MOŻNA WIERZYĆ ZE MOŻNA KOGOŚ POZNAĆ NA DOBRE
          I ZŁE PRZEZ NETA ...

          Mozna!!! Ja poznalam najcudowniejszego faceta na swiecie.Zaczepil mnie na
          gg,dokladnie szukal dziewczyny w moim wieku(mialam wtedy 23 lata, on 26)z W-
          wia, o imnieniu Ania. Poczatkowo nie chcialam z nim rozmawaiac,bo mnie
          zdenerwowal,ale potem okazalo sie, ze myslimy podobnie i tego samego chcemy od
          zycia i zaczela sie ogromna fascynacja. Nie moglismy wytrzymac i spotkalismy
          sie juz po 6 dniach. Bardzo sie balismy czy sie sobie spodobamy i nie wiem co
          by bylo, gdyby nam nie wyszlo... wydawalo mi sie , ze to moja druga
          polowka.I...nie pomylilam sie - spotkanie bylo cudowne - milosc od pierwszego
          wejrzenia.Zamieszkalismy razem po 3 miesiacach. I jestesmy juz 4 lata ze soba ,
          a we wrzesniu wzielismy slub:)

          Ale zanim poznalam mojego kochanego meza mialam wielu przyjaciol przez
          internet.I różnie bylo. Raz mialam fajnego pzryjacilea z internetu,dlugo
          pisalismy, mielismy wspolnych znajomych.Lubilam go moze nawet bardzo , ale czar
          prysl kiedy wymielnilismy sie zdjeciami i on podobno... sie zakochal we mnie.
          Przescigiwial sie w pomyslach, zebym poczula to samo i naprawde byl kochany,
          ale w koncu zaczal przeginac - pisal kilkanascie dziwnych maili dziennie (np
          nigdy sie ode mnie nie uwolnisz, zawsze Cie znajde, bedziesz moja itp..)
          smsy,telefony,potem bez mojej wiedzy znalazl mi prace w swoim miescie(350km ode
          mnie) i robil wszystko zebym sie do niego przeprowadzila(jego rodzina
          wiedziala, ze bede z nim mieszkac, tylko nie ja) Nawet zaproponowal mi
          malzenstwo. A mysmy sie nawet ani razu nie widzieli, chociaz planowalismy
          kiedys spotkanie. Zaczelam sie jego bac i zerwalam ta znajomosc, chociaz nie
          bylo mi latwo.

          Musisz sie sama zdecydowac czy chcesz tego spotkania andapka, ale ostroznosci
          nigdy za wiele-masz jakies watpliwosci, bo inaczej bys nie pisala na forum. Z
          drugiej strony, trzeba czasem zaryzykowac,zycie jest za krotkie i mozna co
          sprzegapic! Jestescie z tego samego miasta, to bardzo ulatwia sprawe, co innego
          jakbys miala jechac gdzies w ciemno. Spotkaj sie na bezpiecznym dla Ciebie
          gruncie.

          Ja bym sie pewnie spotkala, ale ja jestem troche szalona:)
          Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • Gość: Przemo czy ten znajomy ma ksywę NEO29 ? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.01.05, 12:25
      Jesli znajomy ma nick'a NEO29, to nie zapomnij o znaku rozpoznawczym -
      koniecznie wez roze na spotkanie.
    • Gość: Dusia Re: spotkanie poznanego przez internet IP: 81.210.86.* 17.01.05, 12:46
      ja poznałam chłopaka przez inetrnet i nie żałuje. nie jestesmy razem ale
      przeżyliśmy najcudowniejsze chwile w życiu. choć dzieliło nas 400 km
      spotkaliśmy sie i było cudownie i wiem że wygląd nie ma znaczenia jak ludzie
      sie rozumieją prawie bez słow.pozdrawiam
      • andapka Re: spotkanie poznanego przez internet 20.01.05, 13:57
        Wiec, bylo mi strasznie glupio go oklamywac bo wiedzial ze mam watki na forum
        wiec walnelam mu linka..no i jakos pewnie to przeczytal choc nie mam pewnosci.
        nadal nie wiem czy sie spotkac ,mam chyba jeszcze wiekszy metlik w glowie,
        postaram sie to jakos sensownie ulozyc. Jesteśmuy z Grudziadza. , Myslalam ze
        to nie az tak skomplikowane pytanie ale z waszych wy sami nie jestescie
        zdecydowani, macie obawy ktorych ja sie teraz zaczynam bac, Musimy to obje
        dokladnie przeanalizowac, napisze potem cio zrobilam ..w koncu cos z tej
        rozmowy wyjdzie..mam nadzieje
        • hapiness Re: spotkanie poznanego przez internet 20.01.05, 14:04
          Spotkajcie się, a potem zobacz czy masz dalej wątpliwości i jakiego typu one
          są. Pozdro:)
    • Gość: niki Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.tvksmp.pl / 212.160.108.* 17.01.05, 21:08
      Możesz się spotkać,aczkolwiek zachowaj pewną rezerwę i dystans.
      • Gość: ewusia Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:51
        mam pytanko, z jakiego miasta jestescie??? duze wojewodzkie, czy male
        miasteczko??? a wogole mialam podobny problem, calkiem niedawno... unikalam
        spotkania jak ognia i wiesz... mialam nosa, jak doszlo juz co do czego
        (zmusilam sie w koncu) okazalo sie ze moj "dobry" znajomy jest zlodziejem
        samochodow i chwalil sie tym jak najety! myslalam jak szybko stamtad zwiac. ale
        nie przecze byly tez mile spotkania z ludzmi poznanymi w necie :) wiec warto
        sprobowac :) i jeszcze jedno.... czy ON TEZ CHCE TEGO SPOTKANIA??? bo jedo
        pragnienia tez sa tu chyba wazne...
        pozdrawiam
    • nauma Re: spotkanie poznanego przez internet 18.01.05, 09:46
      Spotykałem się z dziewczynami z internetu wielokrotnie, szukając przygód, a
      później miłości. Z przygodami było różnie; parę razy fajnie, zdarzyła się
      totalna porażka. A później spotkałem miłość. Jesteśmy ze sobą od 4 lat.
    • andapka no i sie spotkamy 22.01.05, 13:55
      niech zyje concensus i przekonania;)<jupi>
      • Gość: między światami Re: no i sie spotkamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:20
        I jak po spotkaniu??

        Fajnie jeżeli do tego dojdzie, ja natomiast znowu tracę nadzieję... Net jest
        zbyt skomplikowanym narzędziem, zawsze ktoś może się pod kogoś podszyć, albo
        nie mieć pewności czy ktoś nas nie oszukuje. Nie wiem czy ktoś się pode mnie
        podszył czy poprostu zbieg okoliczności plus różne dziwne podejrzenia, że ta
        druga osoba znowu nie ma do mnie zupełnie zaufania i unika mnie :( Zastanawiam
        się czy ciągnąć dalej tą prawie 2 letnią znajomość w nadzieji że się spotkamy??
        Tak szczerze to mi zależy, mimo, że nie widziałem nawet jej zdjęcia. Wiem, że
        jej też zależy "mimo" że moje zdjęcie widziała, ale bardzo mi nie ufa...

        Co robić??
        • gucio36 Re: no i sie spotkamy 24.01.05, 00:51
          Spotkaj się. Sam mówisz, że wam obojgu zależy. Jak zależy, to trzeba działać.
          Wiem to po sobie. Inaczej nie miałbym żony. A namieszałem ostro! Ale ona
          zrozumiała. Powodzenia i napisz jak było.
          • Gość: między światami Re: no i sie spotkamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:52
            u mnie ciągłe upadki i wzloty, ostatnio lekki wzlot, może przy którymś wzlocie
            uda się spotkać... Ale jeszcze długooo to może potrwać ;)
        • Gość: monia Re: no i sie spotkamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 14:48
          napisz jej to wszystko tak jak tu ... poprostu :)
      • Gość: Ega Re: no i sie spotkamy IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 31.01.05, 22:41
        To na czym ten consensus polega?Tzn. że się spotkacie albo może już się
        spotkaliście?Jeżeli jeszcze nie to pamiętaj że w necie wszyscy są
        przystojniejsi niż na żywca:P A jeśli to już za wami to opowiedz jak było...Ja
        znam parę takich przypadków i zazwyczaj kończyło się klapą-ludzie są strasznie
        nie szczerzy z tym gościem może być tak samo. szczególnie że tak długo do
        siebie piszecie
    • Gość: Yolka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 31.01.05, 10:23
      To zależy czego od siebie oczekujecie. Bo jeśli tylko netowej znajomości, bo
      fajnie Wam się ze sobą gadugaduje i to Wam wystarcza- nie spotykaj się. A jeśli
      dosyć masz już tej wirtualnej rzeczywistości, a chcesz po prostu normalnego
      związku z żywym człowiekiem- spotkaj się z nim.
      Dziwne, że on nie dąży do spotkania... To zazwyczaj facet pierwszy wychodzi z
      taką propozycją, rzadko któremu wystarczy rozmowa ;) A może on jest w związku i
      dlatego unika spotkania...? Albo jest tchórzem, który potrafi ściemniać tylko
      wtedy, kiedy dziewczyna nie patrzy mu w oczy?
    • stella25 Re: spotkanie poznanego przez internet 31.01.05, 10:52
      Ja tez poznalam cudownego chlopaka z neta , jestesmy juz ze soba rok i bardzo
      szczeslowi . Spotkaj sie i zobacz jak sie to rozwinie inaczej nie bedziesz
      nigdy wiedziala !
    • ewachem Re: spotkanie poznanego przez internet 31.01.05, 14:13
      Spotkaj sie z nim :) ja przed takim wyborem stanelam 5 lat temu, kiedy jeszcze
      czaty nie byly tak znane a rozrywka bylo przesiadywanie na Ircu. I tak 11
      kwietnia 2000 roku poznalam mego obecnego narzeczonego. On z Łodzi ja z
      Białegostoku. Spotkalismy sie 23 lipca i od tego czasu jestesmy razem na dobre
      i zle :) kiedys 300km nas dzielace to bylo AŻ 4h jazdy w jedna strone a teraz
      to TYLKO 4h :). Nigdy nie żałowałam tego spotkania, dlatego zaryzykuj...może
      warto :)\
      Pozdrawiam
      Ewa
    • Gość: Maleństwo Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.05, 14:16
      mam podobną sytuację...tylko, że ja i mój kolega znamy się już jakieś 4
      lata...gadu, emaile, telefon....ani jednego spotkania.....mamy spotkać się w
      tym roku...to już piąty rok znajomości...........obawiam się bardzo....mamy
      swoje fotki.....jest śliczniutki.....lubię jak narzeka;)....jest to TYLKO mój
      kolega, a mimo wszystko boję się jak zareaguje na Mnie w realnym
      świecie....spotkanie tuż tuż, a Ja coraz bardziej panikuję....nikt Mi nie
      powie, że wygląd nie jest ważny...ale osobowość jest ważniejsza...jedyne czego
      się obawiam to brak tematów do rozmowy...że będziemy chcieli żeby było miło i
      wszystko będzie okropne....boję się że spotkanie wszystko popsuje...ale
      ciekawośc jest silniejsza...
      • bziubzik Re: spotkanie poznanego przez internet 31.01.05, 14:41
        >WIĘC CZY MOŻNA WIERZYĆ ZE MOŻNA KOGOŚ POZNAĆ NA DOBRE
        I ZŁE PRZEZ NETA ...

        Mozna!!! Ja poznalam najcudowniejszego faceta na swiecie.Zaczepil mnie na
        gg,dokladnie szukal dziewczyny w moim wieku(mialam wtedy 23 lata, on 26)z W-
        wia, o imnieniu Ania. Poczatkowo nie chcialam z nim rozmawaiac,bo mnie
        zdenerwowal,ale potem okazalo sie, ze myslimy podobnie i tego samego chcemy od
        zycia i zaczela sie ogromna fascynacja. Nie moglismy wytrzymac i spotkalismy
        sie juz po 6 dniach. Bardzo sie balismy czy sie sobie spodobamy i nie wiem co
        by bylo, gdyby nam nie wyszlo... wydawalo mi sie , ze to moja druga
        polowka.I...nie pomylilam sie - spotkanie bylo cudowne - milosc od pierwszego
        wejrzenia.Zamieszkalismy razem po 3 miesiacach. I jestesmy juz 4 lata ze soba ,
        a we wrzesniu wzielismy slub:)

        Ale zanim poznalam mojego kochanego meza mialam wielu przyjaciol przez
        internet.I różnie bylo. Raz mialam fajnego pzryjacilea z internetu,dlugo
        pisalismy, mielismy wspolnych znajomych.Lubilam go moze nawet bardzo , ale czar
        prysl kiedy wymielnilismy sie zdjeciami i on podobno... sie zakochal we mnie.
        Przescigiwial sie w pomyslach, zebym poczula to samo i naprawde byl kochany,
        ale w koncu zaczal przeginac - pisal kilkanascie dziwnych maili dziennie (np
        nigdy sie ode mnie nie uwolnisz, zawsze Cie znajde, bedziesz moja itp..)
        smsy,telefony,potem bez mojej wiedzy znalazl mi prace w swoim miescie(350km ode
        mnie) i robil wszystko zebym sie do niego przeprowadzila(jego rodzina
        wiedziala, ze bede z nim mieszkac, tylko nie ja) Nawet zaproponowal mi
        malzenstwo. A mysmy sie nawet ani razu nie widzieli, chociaz planowalismy
        kiedys spotkanie. Zaczelam sie jego bac i zerwalam ta znajomosc, chociaz nie
        bylo mi latwo.

        Musisz sie sama zdecydowac czy chcesz tego spotkania andapka, ale ostroznosci
        nigdy za wiele-masz jakies watpliwosci, bo inaczej bys nie pisala na forum. Z
        drugiej strony, trzeba czasem zaryzykowac,zycie jest za krotkie i mozna co
        sprzegapic! Jestescie z tego samego miasta, to bardzo ulatwia sprawe, co innego
        jakbys miala jechac gdzies w ciemno. Spotkaj sie na bezpiecznym dla Ciebie
        gruncie.

        Ja bym sie pewnie spotkala, ale ja jestem troche szalona:)
        Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • stella1112 Re: spotkanie poznanego przez internet 31.01.05, 20:33
      Ja nigdy bede zalowac ze spotkalam sie zchlopakiem poznanym przez
      internet ,ponad rok temu pisalismy do siebie , ale ja w swoim zadufaniu nie
      dalam jemu szansy na blizsze poznanie , co nastapilo dopiero 3 miesiace temu i
      okazazalo sie sie ze znalazlam kogos specjalnie dla mnie , tzw najlepszy
      model . On twierdzi ze caly ten rok myslal ze gdzies sie na siebie
      natkniemy.... a;e i tak jestesmy razem....
      • Gość: Anka Re: spotkanie poznanego przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:29
        Zawsze mozna kupic sluchawki z mikrofonem i zaczac rozmawiac. jesli bedzie
        cudownie to chyba spotkanie jest juz tylko formalnoscia? Mial ktos inaczej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja