Gość: pornofan?
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
17.01.05, 09:57
Nie bede "sciemnial",ze nienawidze pornografii i ze wg mnie jest to zjawisko
szkodliwe.Tak naprawde uwazam,ze popatrzec na uciechy milosne jest naprawde
milo i niekoniecznie skutkuje tym,ze wyrobie sobie zly poglad na sprawy uczuc
albo zaraz zechce kogos zgwalcic.Mysle tez,ze w gruncie rzeczy bardzo duzo
ludzi lubuje sie w pornografii - nawet ci,a moze przede wszystkim ci, ktorzy
tak duzo o jej szkodliwosci krzycza.
Tak wiec przyznaje sie: ogladalem juz kilka "pornosow" w zyciu.Niestety musze
stwierdzic,ze albo trafialem na jakies nietypowe,albo ja sam nie jestem
typowym widzem.Chodzi o to,ze one naprawde byly (co mozna czesto slyszec z ust
zagorzalych przeciwnikow) OBRZYDLIWE.
Zapytam wprost meska czesc forum:czy wy naprawde marzycie o tym, zeby wylac
kobiecie nasienie na twarz?Czy szczytem marzen jest,zeby jakas niewiasta
poznala smak waszej spermy? Czy to was podnieca? Czy naprawde chcecie to robic
swoim kobietom?
We wszystkich scenach tego typu widzialem,ze te kobiety musza powstrzymywac
odruch wymiotny - i to jeszcze z udawanym usmiechem blogosci na ustach.To
wygladalo naprawde przerazajaco (mialem wrazenie,ze ogladam gwalt - a to juz
budzi we mnie conajmniej mieszane uczucia).
Ludzie! Przeciez kobietom seks tez sprawia przyjemnosc. Dlaczego ja tego nie
widze w tych filmach?