"RUDE WŁOSY" - to mój dramat

    • Gość: złota Śliweczka Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 17:47
      Ja tez mam rude młosy od urodzenia czyli 21 lat, tez mialam takie przypadki,
      ludzie sie szczypali w mojej obecnosci, patrzą sie caly czas jak na dziwoląga,
      faceci chcieli mnie przeleciec bo nigdy nie kochali sie z rudą, a nawet babcia
      jednego z nich powiedziala mi ze pewnie jestem wredna i falszywa!!! Nie jestes
      sam, powiedz sobie ze jestes lepszy od innych bo masz cos czego oni nie mają, i
      powinienes byc dumny ze nalezysz do 2% ludzkosci i zrob wszystko by bylo nas
      wiecej...rude jest piekne i poządane, wykorzystaj to...
      • a-zloty Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat 13.02.05, 23:32
        Ja tez mam rude włosy i jakoś nie bardzo się tym przejmuje obecnie, pomyśl o tym
        w ten sposób, że ci prymitywni, ograniczeni ludzie którym to przeszkadza beda
        się trzymać z daleka i to bardzo dobrze, bo ja takimi ludźmi nie mam zamiaru się
        otaczać!
        A dla reszty nie ma to żadnego znaczenia co mogę potwierdzić swoim przykładem,
        zacznij wierzyc w siebie i udzielac sie towarzysko, to przede wsztystkim od
        ciebie zalezy jak Cię ludzie odbierają, nie można przekonać kogoś do czegos w co
        samemu się nie wierzy ! a o ludziach którzy się z tego śmieją zapomnij, bo oni
        starają się podnieść swoją wartość w cudzych oczach poprzez obniżanie wartości
        innych poniżej swojego poziomu!
        Od Ciebie zalezy czy im się to uda czy nie!
        • Gość: rudowłosy Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 01:10
          Coraz mi lżej na duszy, jak czytam wasze slowa. Dziekuję
    • Gość: gosc Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.05, 20:43
      Tez mam rude wlosy i tez to zawsze byl dla mnie dramat. A do tego dramatu
      doprowadzili mnie wlasnie ludzie a nie wlosy. Ludzie wprowadzili mnie w
      kompleksy. Gdyby mnie nie przezywali i sie nie nasmiewali nigdy bym nie
      przypuszczala ze rude znaczy gorsze. Ale zauwazylam ze tylko w Polsce sie tak
      ludzie zachowuja, a tym sposobem dajac swiadectwo o braku kultury, taktu i
      dobrego wychowania. Mieszkalam troche w Stanach, troche w Niemczech i ani w
      jednym ani w drugim kraju ani razu nikt nie powiedzial mi nic przykrego, nikomu
      by w ogole nie przyszlo do glowy zeby sie smiac z rudych wlosow, kolor jak kazdy
      inny. Szczerze ci wspolczuje ze musisz przebywac wsrod takich ludzi. Musisz im
      uswiadomic albo przynajmniej sobie ze to nie ty masz problem z powodu wlosow
      tylko oni ze sa takimi prostakami i nic sie na to nie poradzi.
    • gieroy_asfalta rude są cool;) 20.02.05, 20:56
      chłopie, nie przejmuj się, rude są fajowe, takie celtyckie. Jakby ktoś miał
      wątki i Ci dokuczał, to mu mów , że nie jesteś byle kim, tylko pochodzisz od
      Celtów, to skutkuje:)
    • Gość: edi Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.byu.edu 20.02.05, 21:06
      gosciu, przestan sie uzalac naad soba, bo nie ma zadnego problemu poza urojonym w twojej glowie.
      Dramat to bylby wtedy gdybys stracil noge albo reke i nie mogl sie utrzymac, wiec zwijaj ten temat jak
      najszybciez bo tylko obrazasz innych, naprawde skrzywdzonych prze los.
    • Gość: atyde Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 23:05
      ja całe życie miałam duuuuże kompleksy dot. rudych włosów. Nie miałam powodów
      bo byłam ładną dziewczyną z piwnymi oczami. Kobiety się zachwycały wprost nie
      dawały wiary, że mam prawdziwą rudą czuprynę. Ale faceci to co innego. Ci dali
      w kość. Teraz mam ufarbowane i ślinią się na mój widok.Mój mąż pokochał
      rudowłoskę w szkole średniej, nie zrażając się opinią innych. Nigdy tego nie
      żałował. Nasz syn ma rudego kolegę ( 7 lat) super dzieciak. To ludzie (prości
      najczęśćiej ) utrudniają nam życie. W dodatku zacofani. Ponieważ wsród nich
      króluje światopogląd ( fałszywy) dotyczących ludzi rudych podobnoo wrednych (
      od lisa ). Ja jestem szanowaną zsewfową, dającą oparcie całemu zespołowi. Bądź
      pewny siebie, silny.Tylko taka postawa ( to jest trudne) da Ci swobodę.
      Pozdrawiam
      • Gość: Nierudy Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:28
        <Idol> To tylko dlatego że jestem rudy.:)
    • Gość: darek Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:35
      Kiedyś dla mnie czlowiek z rudymi włosami był usposobieniem agresji.W szkole
      miałem kumpla który wszystkich na okrągło bił i ustawial , do tego dochodziła
      jeszcze moja polonistka Mowiłem na nią Ruda Jędza.Ale od kiedy poznalem moją
      dziewczynę i zakochalem się w jej zielonych oczach świata poza nią nie widze a
      rudy to mój ulubiony kolor.No i zielony oczywiście :)
    • Gość: lilu23 Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: 80.51.245.* 22.02.05, 11:08
      mam pytanie Czy dziecko z rudymi wlosami rodzi sie ze zwiazku
      blondyna/blondynki z brunetka/brunetem Czy nie ma reguly? czy np slyszalam ze
      jezeli rodzice maja podobny odcisn cery, wlosow
      • Gość: Kaznodzieja rude wlosy, a genetyka IP: *.echostar.pl 22.02.05, 17:46
        Czemu pytasz? Boisz sie, ze twoje dziecko bedzie mialo rude wlosy i pewnie
        chcesz sie dowiedziec jakiego partnera musisz szukac, by to ryzyko
        zminimalizowac???? :) Niesety musze Cie zmartwic: nie ma reguly (zarowno jesli
        chodzi o karnacje, jak i kolor wlosow).....Chociaz: na pewno ze zwiazku z
        murzynem nie bedzie rudowlosego potomka :)
    • Gość: Kaznodzieja NAJWYZSZA PRAWDA - no prawie IP: *.echostar.pl 22.02.05, 18:04
      Witam!
      Ja tez mam rude wlosy i doskonale wiem o co ci chodzi, w przeciwiestwie do
      ludzi ktorzy pisza "no co ty, przeciez rude jest super itd.". To tak jakbym
      powiedzial o kims ze jest super bo jest brunetem, czy blondynem - bez sensu.
      Mialem problem z kolorem wlosow(a raczej inni go mieli) od najmlodszych lat. W
      moim otoczeniu gosc z rudymi wlosami byl utozsamiany z workiem do bicia
      (pomijajac kwestie przezwisk). Do szkoly podstawowej, do ktorej chodzilem
      uczeszczalo moze jeszcze z 2 chlopakow z rudymi wlosami i byli niesamowicie
      gnebieni. Niestety musze przyznac, ze na wlasne zyczenie, gdyz w
      przeciwienstwie do mnie, dawali sie traktowac niczym szmata do podlogi
      (przepraszam za wyrazenie, ale doskonale, doslownie i w przenosni, oddaje
      istote sprawy). Naprawde sam mialem w pogardzie takie osoby, bo mimo ze czasem
      dostawalem lomot, to nigdy nie pozwalalem soba pomiatac. Niestety za sprawa
      takich slabych psychicznie jednostek narastala tylko opinia o rudowlosych, jako
      o "ludziach gorszych", co mnie strasznie denerwowalo. Na szczescie czasy szkoly
      podstawowej mam juz dawno za soba i w tej chwili nie spotkalem sie przez
      ostatnie 10 lat z jakimikolwiek przejawami nietolerancji, choc wiem, ze ludzie
      ktorym sloma z butow wystaje nadal przemierzaja ten swiat - oczywiscie mówie o
      Polsce, bo w innych cywilizowanych krajach ludzie nie maja takich problemow.
      Najgorsze w chwili obecnej jest to, ze jakies pozostalosci z okresu dziecinstwa
      pozostaly we mnie i nadal w niektorych sytuacjach nie czuje sie pewnie, mimo,
      ze nie ma to racjonalnego uzasadnienia. Niestety nie wynaleziono na brak
      pewnosci siebie (spowodowany urazami z dziecinstwa) skutecznego lekarstwa. Nie
      ma jednak co plakac nad rozlanym mlekiem, bo i tak to niczego nie zmieni.
      Trzeba po prostu uwierzyc w siebie i otaczac sie ludzmi, ktorzy taka wiare w
      nas samych podbudowuja. Miara bowiem czlowieka nie jest powierzchownosc, ale
      charakter. Calkowicie zreszta zgadzam sie z wypowiedzia: a-zloty. Na
      pocieszenie powiem Ci, ze gdy bylem w USA znajoma amerykanka opowiadala mi jak
      niektorzy traktuja w jej szkole czarnoskorych (m.in. czesc bialych uczniow
      przychodzi na zajecia w czapkach Kukluks-klanu - az skora na glowie sie jezy).
      Pomysl jak oni musza sie czuc, a na pewno bedzie Ci lzej znosic obecnosc i
      uwagi prymitywow z Twojego otoczenia. Pozdrawiam.
    • Gość: Jestem Gosc Prosta odpowiedz na Twoj problem IP: *.echostar.pl 22.02.05, 19:30
      Nie przejmuj sie wszystkim tym, co mowia inni, a przede wszystkim zdaniem
      pustakow. Wiem, ze w Polsce pustakow jeszcze mamy duzo i prawde mowiac niejeden
      solidny dom mozna by z nich wybudowac, ale potraktuj ich zachowanie jako
      przejaw pewnego rodzaju choroby psychicznej (manni przesladowczej), bo w
      istocie osobnicy nie potrafiacy zaakceptowac odmiennosci innych zasluguja
      bardziej na wspolczucie niz Ty, jako ze sa gdzies na dolnych szczeblach drabiny
      ewolucyjnej.
      Nie bierz tez za bardzo do siebie 90% wypowiedzi na tym forum, bo popadniesz w
      skrajne samouwielbienie (jeszcze gorsze w skutkach) :)
      Tylko dwie odpowiedzi przychodza mi do glowy, jesli chodzi o Twoj problem:
      PRZEDE WSZYSTKIM WYLUZUJ!! PRZEDE WSZYSTKIM WYLUZUJ!!PRZEDE WSZYSTKIM WYLUZUJ!!
      I MOGLBYM TAK BEZ KONCA.

      ALBO (gdy wariant 1 okaze sie niemozliwy do zrealizowania)

      ZGOL SIE NA ZERO i nie bedzie problemu - lysina zawsze w modzie (pozostaniesz
      przynajmniej w zgodzie z natura)

      Pamietaj takze, ze i tak na starosc wszyscy bedziemy siwi :)

      Pozdrawiam
    • Gość: trudi uwierz w siebie IP: *.intermedia.net.pl / *.intermedia.net.pl 22.02.05, 22:16
      stary nie daj sie zwariować ! wszystko sie ułoży.wiem to bo od 37 lat nosze
      rudą czuprynę (teraz już jeżyka bo tak wygodniej) mam kochane dwie córki (są
      blondynkami ale marzą aby mieć rude włosy jak ich kuzynka ) jest tez junior
      blondas ( wolę aby taki został).fakt w szkołach były cyrki ale walczyłem !
      byłem bardzo dobrym uczniem, gospodarzem klasy w podstawówce, przewodniczącym
      samorządu uczniowskiego w liceum, dowódcą drużyny w wojsku ... potem studia i
      teraz jestem szefem dla kilkudzisięciu osób. mam kochającą żonę (a byli
      konkurenci,bruneci ). przedtem było kilka pięknych dziewczyn. jest grono
      przyjaciół (sprawdzonych). staram sie byc dobrym i uczciwym człowiekiem i tylko
      to sie liczy. kiedyś będę łysy (jak mój ojciec) i zatęsknię za moimi rudymi
      włosami .uwierz w siebie ,powodzenia
    • Gość: asik Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 13:47
      Zrób ze swoich włosów swój atut, a nie powód do poczucia gorszości, inności.
      Widziałam kiedyś chłopaka, który miał długie rude włosy, poskręcane w dredy.
      Nie sposób było nie zauważyć go z daleka. Wyglądał bardzo fajnie, no i raczej
      nie miał kompleksów z powodu koloru włosów skoro je tak wyeksponował.
      Pójdź do dobrego fryzjera, niech zrobi jakąś fajną fryzurkę. No i głowa do
      góry, bez niepotrzebnego dołowania się. Bo nie ma powodu!!!!
      pozdrawiam
      aśka
    • tom12 Re: "rudy w domu psa nie trzeba" 26.02.05, 00:55
      :)
    • damian.czapiewski Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat 26.02.05, 19:36
      zupełnie jak ania z zielonego wzgórza... niedawno to była moja lektura... a masz
      jeszcze siedem piegów na nosie???
      a ty właściwie jesteś kobietą czy mężczyzną???
    • Gość: olo Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.visp.energis.pl 26.02.05, 21:37
      koles bzdury kleciesz bo: to jaki jestes na zewnatrz wynika z tego co jest w
      srodku. Jak w srodku biednie, to i na zewnatrz nieciekawie wygladasz, a jak
      ludzie widza ze zmartwiony jkakis, zbity z tropu jestes, to jada z ciebie i po
      tobie. Ja jestem starym rasta, tez jak bylem mlody mialem straszne problemy
      ktore nazywaly sie grube okulary. I swait widzialem przez pryzmat okularow,
      ktore cala reszta swiata widziala na moim nosie. W pewnym momencie zmienilem
      szkole, wpadlem w swietne towarzystwo, skrecilem sobie dredy, zaczalem dobrze
      sie bawic, grac na bebnie, trenowac capoeire i prawie zapomnialem ze mam
      okulary... Koles wiesz co, skrec sobie baty, przypal sobie czasem i sie odprez,
      i poszukaj sobie nowych kolegow ktorzy oleja twoj kolor wlosow....
      • Gość: lamia Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 22:04
        olo fajny z Ciebie kolo ;)
        • Gość: sonia Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:38
          czy kolor cos zmienia ?
    • Gość: lovin'K. Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 11:58
      Zazwyczaj wystarczy odpłacić się tym samym takiemu gnojkowi. Zacząc się z niego
      nabijac pod byle pretekstem.

      lav co ma odstające uszy i nie może ich przefarbować ;-(((
    • kamajkore Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat 11.07.05, 12:15
      a ja lubię rudzielców! :)
      ... dziwne jest to co piszesz, chyba na wsi jakiejś zapadłej mieszkasz...
      • Gość: Siostra Gnoma Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.05, 15:18
        Rudowłosy, rozumiem cię świetnie i wiem, ze ludzie są okrutni.
        Sama nie jestem co prawda ruda, ale moja przyjaciółka ma od urodzenia kasztanowe
        włosy. Od pierwszych lat nauki musiała borykać się z tym "problemem" i z ludźmi
        o ograniczonej inteligencji :/. Ciągle było słychać "rude to wredne", "rude to
        fałszywe" albo dzieciaki szczypały się na jej widok. Ja natomiast byłam za to
        gruba, więc tworzyliśmy razem niezłą pożywkę dla mało tolerancyjnych kolegów.:-)

        No a teraz poszłyśmy do liceum - zmieniłyśmy otoczenie, i teraz wszystkie
        dziewczyny zachwycają się jej niespotykanym kolorkiem.
        Ale wiem, ze chłopcy mają w szkole zawsze trudniej. Wiem, bo doskonale pamiętam
        jeszcze te czasy ;-). Wiem tez, że łatwo powiedzieć komuś : 'nie przejmuj się' -
        jak już wspominałam, ja też miałam kompleksy z powodu mojej wagi i dopiero kiedy
        schudłam poczułam się dobrze, chociaż nadal mam problemy z niskim poczuciem
        wartości wyniesionej z dzieciństwa.
        To ty musisz jednak chciec przefarbować włosy, nie możesz tego robić "dla
        innych". No niestety, jednak jedynym wyjściem jest przeprowadzić się do innego
        kraju :/
    • Gość: anja Drama? IP: *.icpnet.pl 13.07.05, 09:29
      Ja nie mam nic przeciw rudym włosom.
      Kobiety z natury rude, także są przepiękne często o wiele ładniejsze od
      blondynek (o zgrozo!) czy brunetek.
    • kokolores Widzialam dzis na basenie... 13.07.05, 20:07
      ...mala murzynke(ok.3-4 lata) z rudymi wloskami .Sliczna byla!
      :o)
    • bluean Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat 13.07.05, 20:49
      Też zmień sobie kolor.
    • Gość: Daria Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 15.07.05, 06:49
      A ja farbuje moje wlosy na rudo i sa piekne! A Michal Wisniewski.....?
      • Gość: rudzielec Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 21:43
        dzięki za wsparcie
        • Gość: kijek Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 05.11.05, 22:03
          spadaj stąd ty ruda małpo!
    • Gość: bez_grzechu Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.05, 18:46
      Czesc rudowlosy.
      Glowa do gory! Ja zawsze uwazalam rudowlosych za bardzo atrakcyjnych.
      Poczynajac od rudzielca w rownoleglej klasie w liceum (oczy na nim moglam
      zostawic!) po, np., aktora Daniela Caruso (mozesz go zobaczyc np. w CSI Miami.
      Piekny kolor wlosow. Sama bym chciala takie miec.

      POzdrawiam,
      a
      • Gość: rudzielec Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 01:00
        dzieki "bez grzechu"
        • Gość: Stella Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 01:07
          Rany boskie, Rudzielcu, gdybym ja miała takie problemy tylko byłabym szczęsliwa!
          Tobie chyba się nudzi :)))) Rude włosy sa bardzo ładne, wyjatkowe, rudzielców
          jest niewielu, są elitą ;) Jakie to ma znaczenie jaki ma się kolor włosów, rude
          z piegami i jasną cerą zawsze mi się podobało. Jest taka aktorka Juliane Moor,
          jest przepiękna, rudowłosa, piegowata z alabastrową cerą. Nie wiem chłopie o
          czym Ty mówisz w ogóle :)
          • Gość: basia Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 23:30
            A ja kocham rudzielca, jest the best ... w łóżku tym bardziej !!!!
            • Gość: vespa Re: "RUDE WŁOSY" - to mój dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 13:10
              ..hmm,bywają gorsze tragedie...w końcu lepiej być rudym niż łysym;-)
              ...ludziska uwielbiają dokuczać innym,znam to z "autopsji"(też mam rude włosy)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja