Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 13:05
Zawsze miałem swietnych kumpli w szkole podstawowej, liceum i na studiach.
Zawsze te męskie przyjaźnie kończyły sie predzej czy później, ale pozostało
mi dwóch wspaniałych przyjaciół. Niestety wyprowadziłem się do innego miasta
i teraz raczej nie wydaję mmi się, żebym znalazł nowych.
Pracuję w szkole ( środowisko wybitnie sfeminizowane), wśród pań z mężami i
dziećmi. Ja jako młody małżonek, jeszcze bez obowiązków, coraz bardziej
wątpię w to, że w tak zwanym "dorosłym zyciu" można znaleźć prawdziwych
przyjaciół. Nie kumpli z pracy z którymi się chleje w weekendy czy chodzi na
bale karnawałowe. Takich prawdziwych...

Chyba studia są ostatnim momentem, żeby taki cud mógł się zdarzyć...

Co Wy na to?
    • Gość: Biesiada Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 03:30
      Prawda. Po studiach trudno o przyjaźnie, bo najczęściej człowiek zakłada stadło
      i nie spędza już z kimś np. nocy na filozofowaniu czy opowiadaniu sobie o
      babeczkach ;) Poza tym otwieranie się przed kumplami z pracy nie zawsze wychodzi
      na zdrowie, bo np. mogą wykorzystać te informacje przeciwko zwierzającemu się :(
      tak mi sie kiedyś zakończyła "przyjaźń" pracowa.
      Ale oczywiście nie mależy się kłaść do trumny, tylko coś robić ze swoim życiem,
      żeby grono przyjaciół się nie kurczyło. Można np. zacząć nurkować :) tam
      przyjaźnie opierają się na zaufaniu, od którego zależy czasem zycie...
      • Gość: mar sporty 'meskie' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 00:15
        masz zupelna racje!! nurkowanie to swietny przpis na przyjeznie w doroslym
        zyciu, moze byc tez morskie wedkowanie sportowe - niestety ja jestem kobieta
        ktora nurkuje,wędkuje i bierze udzial w rajdach samochodowych . niewiele wiem o
        meskiej przyjazni,ale meskie sporty to na pewno przepis na nowe znajomosci
        niepracowe ;)
    • Gość: a. Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: 217.149.242.* 24.01.05, 12:10
      Ja też myślałam, że juz minął okres nowych przyjaźni. To sie jednak zmieniło,
      gdy zaczęłam wychodzić na spacery z dzieckiem. Zaprzyjaźniłam się najpierw z
      jedną, potem z druga mamą innych maluszków, i te znajomości przekształciły się
      w przyjaźnie małźeństw. Mój mąż dzięki temu poznał przyjaciela (tylko bez
      głupich skojarzeń), jakiego nie miał od czsów licealnych.
      Moi teściowie, bardzo towarzyskie osoby, zawieraja nowe przyjaźnie nawet na
      emeryturze, więc nie martw się. Wszystko przed tobą.
    • dorores Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? 25.01.05, 11:43
      czy to byli kumple czy przyjaciele? przyjaźń przetrwa moim zdaniem
      ja jestem po studiach, myślałam zawsze że po studiach to jeśli chodzi o
      znajomości to tylko posucha, ale jednak nie
      tylko radzę być ostrożnym w pracy bo może ktoś ci potem nóż w plecy wbić
      najlepiej gdy ludzi połączą pasje więc nurkowanie to świetny pomysł! albo
      wspinaczka, rower itd. cokolwiek lubisz
    • Gość: krzys Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 25.01.05, 11:56
      Psycholodzy twierdzą,że przyjaźnie zawiera się w okolicach 13 roku życia. Ale
      jak mówił Bareja " mówili że nic z tego nie będzie a po roku urodziła się
      córeczka". Powodzenia.
      • Gość: a. Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: 217.149.242.* 25.01.05, 12:06
        Psycholodzy ciągle coś mówią, za to im płacą, a potem się wykręcają, że
        przyjęli inną definicję. Jeśli przez przyjaźn rozumieją tu wymienianie sie
        kom\iksami, wspolne podglądanie dziewczynek przed wuefem i popalanie za salą
        gimnastyczną, to może mają rację, ja myślę, że tu ma ją Bareja.
        • Gość: :) tak!! mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 00:09
      • Gość: Agga Re: magiczny wiek na z13 lat - IP: *.gwiazda.net.pl 29.01.05, 22:13
        Ja bym stawiała jednak na pewną specyficzność i trwałość relacji przyjacielskich zawieranych ok. 13 roku życia. Wtedy tacy przyjaciele znają się od podszewki, wiedzą jacy naprawdę są z autopsji, a nie tylko z opowiadań o sobie i wspólnych imprez, ewentualnie hobby w ekstremalnych warunkach może pozwolić na poznanie się od tej podszewkowej strony i zżycie się w porównywalnym stopniu w późniejszym wieku.
        Ważne by znaleźć się z takim przyjacielem w biedzie lub trudnej sytuacji.
        Sama mam mnośtwo tzw. "przyjaciół" i znajomych, z którymi można poimprezować, umówić się na wyjazd etc. ale tylko jedną prawdziwą przyjaciółkę (od ok. 13 roku właśnie...).
        I wiecie po czym się to (w moim odczuciu) poznaje - tą siłę, trwałość, prawdziwość przyjaźni... - po stałym i niesłabnącym, choćby nie wiem co się działo: stopniu zażyłości, empatii i wtajemniczenia we wzajemne sprawy - pomimo dzielących nas w tej chwili kilometrów i skrawków czasu jaki nam na wspólne spotkania został - po założeniu rodziny, natłoku obowiązków typu praca etc.
        I wielkim pragnieniem tych spotkań i zwierzeń, jakby się miało znów te 13 lat...
        U facetów przyjaźnie są bardziej oparte na lojalności niż na takich emocjach jak u babeczek, choć pewne aspekty wieku "13-stki" moga być do zatęsknienia...
        Z kolei w realcjach dobrych znajomych, czy "przyjaciół- bez- korzeni -w dzieciństwie", faceci są lepsi, stabilniejsi, nie kłócą się i nie obrażają, nie maja do siebie pretensji o byle co, są lojalni i bazują na wartości relacji a nie na ilości czasu poświoęconego sobie na wzajem (o co głupie baby maja czasami do siebie pretensje), można na nich polegać.
        Jesteś więc w grupie płci szczęśliwców, którzy do zawierania i u t r y m y w a n i a (!) relacji przyjaźni wieku dorosłego są bardziej stworzeni.
        Powodzenia.
        A z przyjaciółmi z dzieciństwa nie pal mostów. Co tam kilometry. Przecież jest łączność internetowa, właśnie z obcymi forumujesz - a z tymi naprawdę "swoimi" przyjaciółmi tym bardziej trzeba pielęgnować kontakt.
        Raz jeszcze udanych nowych relacji z ludźmi!!!

      • Gość: kryszen4 Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: 192.168.1.* / *.rydzyna.sdi.tpnet.pl 30.01.05, 15:54
        Jestem po studiach i drugich podyplomowych, mam19 lat pracy i nie mam żadnych
        przyjaciół, nawet znajomych. Jesteśmy z mężem samotni jak palec.Gdy kiedyś
        zwierzyłam się (dobrej) znajomej z moich planów , ta wręcz mnie wyprzedziła nie
        mówiąc ani słowa. Znajomych dobiera tylko tam , gdzie może coś zyskać
    • Gość: P.S.J. Re: Czy można...? - nie, nie wolno (n/txt) IP: *.itpp.pl 25.01.05, 12:07
    • Gość: adam Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.01.05, 12:08
      utrzymuj kontakt ze starymi przyjaciolmi umawiaj sie z nimi i przyjezdzaj do
      nich w odwiedziny na piwo do kina etc ja mam dwoch swietnych meskich przyjaciol
      i jeden mieszka w wilnie drugi w berlinie i ja do nich jezdze i ich odwiedzam.
      przyjaciele to najlepsza rzecz i trzeba to trzymac...
    • blq Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? 25.01.05, 12:19
      To jest niestety w 100% prawda, ze po studiach trudno o przyjaznie. Problem
      polega takze na tym, ze wiekszosc ludzi wtedy "dziadzieje" i ogranicza swoje
      zycie towarzyskie. Albo się wypalają, albo się zmieniają, na jedno wychodzi. Ja
      jestem krotko po studiach, jak patrze na moich znajomych z różnych momentów
      życia - Boże, jakie dziady - wszystkim tak sie spieszylo spieszylo do tej
      doroslosci a teraz mam wrazenie, ze maja po 40 lat a nie 20parę.

      Czy przyjazn po studiach jest mozliwa? Tak, ale pod warunkiem, ze sam nie jestes
      dziadem, i albo trafisz na takiego samego "ewenementa" w swoim wieku, albo
      zaprzyjaznisz sie z czlowiekiem pare lat mlodszym. Innej rady nie ma.

      Najgorsze jest to, ze przyjazn bardzo latwo rozwalić (kłótnia, wyjazd, zmiana
      charakteru), a o wiele trudniej zdobyć. I nie mowcie, ze przyjazn przetrwa
      wszystko, przyjazn na odleglosc to juz nie to samo jest, nie to samo....
      • anastasia27 Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? 25.01.05, 15:25
        Oczywiście, że można. Okazji jest mnóstwo. Można zagadać do sąsiada albo
        zaprzyjaźnić się z rodzicami przyjaciół Twoich dzieci (jak je bęzdiesz miał).
        Pewnie trudniej o tzw. "grupę przyjaciół", tj krąg kilku lub kilkunastu osób,
        które by się regularnie spotykały, ale z poszczególnymi osobami zaprzyjaźnić
        się na pewno można i potem jeśli Ci to odpowiada nawet spróbować tych
        oddzielnych przyjaciół potem zintegrować w "grupę przyjaciół". Niestety
        odległość to duża przeszkoda, wiadomo, że często masz ochotę odwiedzić
        przyjaciela spontanicznie, a nie każdego stać, żeby z dnia na dzień skoczyć do
        Berlina. Generalnie trzeba być otwartym i nikogo z góry nie skreślać.
      • ollena Racja Blq... 28.01.05, 19:12
        Święta prawda. Wśród moich znajomych jest dużo dziadów takich; ja to określam
        mianem "skapcanienia"; praca, dzieci, kariera, praca, dzieci....i całe życie
        wokół tego się kręcące;-)Swego czasu miałam koleżankę, która twierdziła, że
        męża można w okresie studiów jeszcze poznać, a potem już nic...Niby
        przesadzone, ale ziarno prawdy jest, też jeśli chodzi o przyjaciół. Czasem się
        zdarzają wyjątki; w jakims nieoczekiwanym miejscu można poznać kogoś, kto może
        być potencjalnym przyjacielem. Zdarzyło mi się tak i bardzo sobie te przyjaźń
        cenię ( oczywiście wymagała dodatkowo ogromnej pielęgnacji, ale było
        warto..skapcanienie nam, mam nadzieję nie grozi; konie tylko razem
        kraść ).Pozdrawiam;-))
      • Gość: Wyspiarz Liczy sie swiadomosc IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 30.01.05, 19:05
        przyjazni. Tak ja powiedziales masz przyjaciol ale wyjechales z miasta w ktorym
        mieszkales. Ja wyjechalem z kraju i dzis od swojego nalepszego kumpla (mialem 3
        lata jak go poznalem) i chyba jedynego ktorego odwazylbym sie nazwac
        Przyjacielem dzieli mnie jakies 2000 km.
        Juz nie raz nas dzielila odleglosc i czas, ale na nasza przyjazni to nie wplywa
        ani odrobine. Wystarcza 2 minuty spotkania i wszystko odzywa na nowo, jakby nie
        bylo tej odleglosci i nie bylo czasu. On jest mi jak brat i takim pozostanie.
        Dlatego nie szukaj na sile przyjaciela - jesli go masz to on zostanie nim do
        konca Twoich dni, bez wzgledu na to gdzie bedziesz i jak dlugo nie bedziesz z
        nim sie widzial.
        • Gość: lia Re: Liczy sie swiadomosc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.05, 20:49
          no toś mu powiedział! najczęściej nie ma się takiego szczęscia...i dlaczego ma
          zrezygnować z przyjaciół?! oczywiście, że liczy sie świadomość...ale
          poszukiwania często owocują chociaż trzeba czasu!

          szukaj człowieku przyjaciół! spotka Cię sporo rozczarowań ale też nauczysz się
          czegoś no i w końcu spotka Cię TO....dużo szczęscia pa
      • Gość: ja Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.chello.pl 30.01.05, 23:55
        Dokładnie tak ! Dziadzieją i obrastają w tłuszcz ....
        Zmienili si w większości ogromnie tylko kasa i kasa , patrzą ile oni mają a ile
        ty i czy ty aby nie masz więcej .... Koszmarne relacje pełne zawiści z ludźmi
        którzy wcześniej byli piękni i szczerzy..
        Smutne ale trzeba rozgladac sie i szukać, zacząć kolejne studia, mieć pasje,
        fajni ludzie sa i objawić nam się mogą w kazdym wieku..
        Ja z moim facetem co mi jest męzem zreszta potrafię gadać całe noce i o seksie
        i antyglobaliźmie ale przyjaciół szukamy wciąż- łatwo nie jest, łatwiej wśród
        młodszych od nas
    • llukiz Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? 25.01.05, 15:54
      Zapisz się do partii
    • Gość: Kasia Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 15:57
      Jak wygląda sprawa znalezienia sobie przyjaciela wśród facetów to nie wiem, bom
      nie facet. Nie mniej jednka śpieszę z informacją, że przynajmniej w babskim
      gronie można. Znalazłam przyjaciółkę w przedszkolu mojej córki (rzecz jasna
      mamę drugiego przedszkolaka), taką naprawdę od serca, która nie tylko jest
      słodziutka i leje miód na moją duszę, ale która jak trzeba to wyrąbie między
      oczy prawdę tak, że w pięty pójdzie. Myślę, że to jest naprawdę moja pokrewna
      dusza, sporo smutków i radości nas już połączyło, sporo wspólnych problemów.
      Nie załamuj się, tylko spokojnie poczekaj, a przyjaciel sam Ciebie znajdzie :)
      • Gość: piegus Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.daimi.au.dk 28.01.05, 17:43
        Mysle, ze cala trudnosc polega na tym, ze "po studiach" samo zadzierzgniecie
        przyjazni wymaga wiekszego wysilku niz w latach szkolnych, gdzie jest sie prawie
        skazanym na ciagle towarzystwo innych rowiesnikow; poznaje sie ich zachowania,
        razem przezywa radosci i smutki, i przyjaznie same sie tworza. Mlod(sz)y
        czlowiek jest bardziej otwarty, nie kalkuluje, czy mu sie oplaci zaprzyjazniac z
        ta czy tamta osoba.
        • Gość: M-tin Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.atm4-0-114222.0x3ef281bf.bynxx9.customer.tele.dk 28.01.05, 19:11
          siemka piegus!
          albo mi sie zdaje albo klikasz z danii????Tak jak ja!
          Ja cierpie tu katusze,bo brak mi mojej ekipy ze studiow!
          Napisz gdzie mieszkasz w tym prowincjonalnym kraju?!
          • Gość: piegus Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.daimi.au.dk 29.01.05, 15:32
            Czesc M-tin! Mieszkam w Aarhus, ale nie na stale, bo tylko tu studiuje - juz
            trzeci rok... Rzeczywiscie, bez przyjaciol i rodziny jest trudno, szczegolnie ze
            z Dunczykami strasznie ciezko sie naprawde zaprzyjaznic. Zreszta po co? I oni
            wiedza, i ja wiem, ze jestem tu tylko na chwile, wiec po co sie wysilac? Tyle ze
            ma sie znajomych, z ktorymi mozna pojsc na pizze czy piwo albo ponarzekac na
            ciezkie zycie doktoranta :)
            • Gość: Bartek Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 30.01.05, 00:36
              Ej no bez przesady ja siedze podobnie jak Ty już 3-ci rok na studiach tyle że w
              Belgii i wiesz co że właśnie duńczyk jest tu moim najlepszym qmplem.Ale wiem o
              co Ci właściwie chodzi tu nie idzie o duńczyków jako takich tylko o środowisko
              w którym jesteśmy obcokrajowcami!Jedna jedyna i niepodważalna prawda (z
              autopsji) to to że to TY(jak i ja) musisz wyjść z inicjatywą i pokazać co
              jesteś wart i to TY musisz zartować i wkładac energie w integrację!Nie da rady
              inaczej.Na początku będą patrzeć jak na obcego ,potem jak na odmieńca ale w
              końcu zaakceptują i wtedy masz szansę...jeżeli sie zamkniesz to nie masz szans
              na przyjaxnie zawsze będzie im wygodniej pogadać z kimś ze swoich a właśnie co
              jeszcze należy powiedziec muszisz znać język tubylców -po angielsku to naprawdę
              wygląda taka znajomośc prowizorycznie.Jeszcze z innej strony możesz
              zainteresować sie innymi obcokrajowcami oni podobnie jak Ty przeżywają podobne
              problemy z integracją i szukaniem przyjaźni,a każdy wie że wspólna bieda
              zbliża:)
              Pozdrowienia z Leuven(miasta studentów)
              • Gość: piegus Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.daimi.au.dk 31.01.05, 11:41
                Wlasciwie na Dunczykach tak bardzo mi nie zalezy, bo przebywam w miedzynarodowym
                srodowisku i mam tylu znajomych, ilu mi potrzeba :) Chodzilo mi tylko o to, ze
                znacznie latwiej jest sie integrowac z ludzmi w tej samej sytuacji, co ja (czyli
                spoza Danii) niz z samymi Dunczykami, ktorzy po pracy ida do domu do swoich
                rodzin i przyjaciol, i nie zalezy im na tym, zeby sie blizej wiazac z ludzmi,
                ktorych i tak za chwile tu nie bedzie. W Twojej sytuacji ten Twoj Dunczyk tez
                jest tam "obcy", wiec naturalnie sie do siebie zblizacie. A co do jezyka, to nie
                zgadzam sie z Toba, bo to zalezy od poziomu znajomosci angielskiego, ktory w
                Danii jest bardzo wysoki, a w moim srodowisku jeszcze wyzszy. Pozdrowienia!
                • Gość: bartek Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 31.01.05, 15:10
                  Mi nie chodzi też o poziom języka bo jest on również tu wysoki(jak w każdym
                  małym kraju w tym regionie)Bardziej chodzi mi o to ,że język sam z siebie jest
                  podstawową formą wyrażania siebie i nie każdy chętnie wyraża siebie w innym,
                  niż mu ojczysty, języku.Tu formuje sie ta bariera...powiem jeszcze inaczej
                  Belgia jest z założenia krajem dwujęzycznym Walonia (południowa część) używa
                  języka francuskiego,flandria używa flamandzkiego(odmiana niderlandzkiego)
                  całości dopełni Bruksela (90% francuski a raczej jego dialekt i 10%
                  flamandzki).Dp czego zmierzam,otóż widzę to na własne oczy jak zachowuje się
                  towarzystwo w obecności osób używających francuskiego(jestem w północnej
                  flamandzkojęzycznej części)a jak formuje się atmosfera we flamandzkim.
                  Na swoim wydziale mam 6 francuskojęzycznych znajomych i jednogłośnie wolą
                  używać francuskiego choć ich znajomość flamandzkiego jest na porównywalnym
                  poziomie z rówieśnikami (wszyscy studiujemy po flamandzku oni dodatkowo mieli
                  od podstawówki drugi język w szkole i muszą znac dwa jeżeli chcą dostać dobrą
                  pracę).I co mogłem zauważyć z tej grupy tylko jedna osoba "trzyma się" blisko z
                  innymi ,reszta z 6-stki zdecydowanie szuka grona swoich znajomych wśród
                  osób ,które wolą rozmowę po fracusku(nawet z poza kręgu studentów na naszym
                  kierunku- co według twojej teorii o wysokości poziomu języka nie powinno mieć
                  bezpośredniego przełożenia na zaistniałą sytuację).Powtórzę więc po raz wtóry
                  język z którym wychodzisz do ludzi MA bezpośrednie skutki w odbiorze Ciebie
                  przez innych.Następny przykład to moja nauczycielka szwedzkiego,zapytałem ją
                  kiedyś co uważa o szwedach tak szczerze ,odpowiedziała między innymi że to są
                  raczej zamnkięci ludzie ale kluczyk do ich serca otwiera znajomośc szwedzkiego
                  (podświadomie jesteś wtedy uważany za "swojaka" ).Nie można zanegować znaczenia
                  języków uniwesalnych jakim jest np. angielski ale należy sobie uświadomić że to
                  tylko narzedzie podczas gdy język ojczysty wiedzie za sobą korowody skojarzeń
                  domu rodzinnego i określa Twoja przynależność do danej grupy.Ludzie posługujący
                  sie językiem polskim(może nie jest to takie łatwe do zaobserwowania w Polsce
                  bezpośrednio,gdzie odsetek ludności allochtonicznej jest niewielki)są od razu
                  wyławiani przez mój słuch nawet w korku ulicznym i od samego początku ,ludzie
                  ci mają podświadomie przyznanego im plusa(pierwsze sekundy znajomości decydują
                  w wielkiej mierze o naszej opinii o nowopoznanej osobie),znam też 3-ch Belgów
                  którzy studiują języki słowiańskie miedzy innymi polski kaleczą,są śmieszni ale
                  kiedy mówia do mnie w moim języku czuję sie jakby im naprawdę na mnie
                  zalezało...nie potrafisz sobie wyobrazic o czym mówie bo prawdopodobnie nikt z
                  Tobie znanych obcokrajowców nie zna polskiego...uwierz więc osobie która ma z
                  nimi styczność na codzień.(spróbuj się postawic w sytuacji duńczyka-mogę sobie
                  wyobrazic jak trudne to jest- i powiedz czy zalezałoby Ci na kontakcie ,który
                  mimo że siedzi już 3 lata u Ciebie w kraju nie nauczył sie jeszcze rozmawiać po
                  duńsku...jeżeli ograniczasz się do łatwego angielskiego ,nie wykazujesz że Ci
                  na nich zależ nie ma mowy żeby im zależało...)
                  Jednoznacznie chcę róznież podkreślić że nie przekreslam uniwersalnych języków
                  i ich znaczenia .Powiem więcej napewno jest szansa na znalezienie
                  przyjaciela ,który uzywa angielskiego jako drugi język tylko że właśnie ta
                  szansa jest dużo mniejsza,a o niej w końcu tu rozmawiamy.Serdecznie pozdrawiam
                  i proponuje żebyś przeprowadził szczera rozmowę ze środowiskiem duńczyków i ich
                  właśnie zapytał co o tym sądzą ,jestem pewien że cos z tego będzesz miał.
    • Gość: Wrocławianka Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 17:56
      Dziesięć lat po studiach stwierdzam, że przyjaźń i tak widać dopiero z
      perspektywy czasu...więc ci, których poznajesz dziś, mogą i nie muszą być :
      przyszłymi przyjaciółmi.
      Ja widzę przyjaźń jako pewną "pracę". W młodości wykonuje się sama, gdyż spędza
      się dużo czasu z rówieśnikami. Potem wymaga już pewnego wysiłku - żeby podnieść
      słuchawkę telefonu, napisać maila itd, pojechać na spotkanie :) To wymaga
      czasu, a nie ma się go już dla 5-10 osób, bo żyje się sprawami rodziny i tak
      być powinno.
      Nowych przyjaciół nie mam, bo podtrzymuję dwie wspaniałe przyjaźnie z czasu
      studiów. Jestem dumna, że mam ich aż dwie, bo znam ludzi, którzy nie mają
      żadnej. Mieszkają w innych miejscowościach, ale czy to oznacza, że już nie są
      przyjaciółkami ???
      Czasami się bardziej zbliżamy, czasami oddalamy...w doświadczeniach. Kiedyś nie
      widziałam jednej z przyjaciółek dwa lata, potem rok, ale przy każdym spotkaniu
      czujemy, jakby ten czas wcale nie minął :), jakbyśmy się widziały wczoraj.
      Do cotygodniowych spotkań wystarczą mi koleżanki :)
      • sava22 Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? 29.01.05, 06:06
        ja mam dwóch.. jeszcze z czasów liceum i mimo upBywu lat, mimo, tego, ze jeden
        z nich ieszka w innym miescie, wiem ze te przyjazDie juz na zawsze... Pi
        studniach te| udalo mi sie znale|z przyjaciela dzeiki wspólenemu hobby.. a
        przyjazni/ a raczej znajmosci z czasów studiów nie utrzymuje/. Zgadzam sie z
        tymi którzy podkreslaja, iz sposobem na przyjaD jest jakas pasja, "hobby' ..w
        domu przyjacioeal nie znajdziesz chyba ze w TV ...Wyjdz do ludzi, nie zakBadaj
        ze kazdy kontakt to potencjalny przyjaciel, nie szukaj na sile, a po kilku
        latch zobaszy.. co sie zdarzy;
        Pozdrawiam;
    • Gość: bergana Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.a.pppool.de 28.01.05, 18:50
      mysle, ze przywiazujemy do przyjazni zawartych w dziecinstwie szczegolne
      znaczenie, bo dotycza osob, ktore pamietaja nas jako dzieci, a chyba wiekszosc
      z nas teskni do dziecinstwa i chcialoby choc kawalek zatrzymac na zawsze. Ci
      wlasnie przyjaciele to umozliwiaja.
      • Gość: Wojthek Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 19:15
        Proponuje zapisać się na jakiś sport lub zacząć kibicować jakiejś drużynie.
        Dużo przyjaźni zawiera się w czasie wspólnego uprawiania sportu.
    • Gość: Karina Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.238.124.43.adsl.inetia.pl 28.01.05, 19:21
      ja znalazłam,więc Tobie tez sie uda.Powodzenia:)
    • Gość: kid Prawdziwych kumpli - tylko zanim zacznie się walka IP: *.itpp.pl 28.01.05, 19:36
      Oczywiście, że prawdziwych kumpli poznaje się na studiach - zanim człowiek
      obrośnie w ciężary dorosłości.
      Mam 30 lat - i w sumie bardzo zżytą paczkę znajomych i przyjaciół. Mówimy o
      sobie "rodzina" i trochę tak to funkcjonuje. W ramach tej "rodziny" 3 kolesi to
      moi "życiowi kumple" - tacy do grobowej deski-sprawdzone, zahartowane w wielu
      bojach i ciężkich momentach. Cała tzw. "rodzina" to ludzie, którzy poznali się
      w kilkanaście dni na początku studiów - nie na jednym wydziale, ale na kilku
      różnych wydziałach UW. To było parę pierwszych imprez, parę pierwszych
      studenckich romansów - i z tej grupy wyłoniło się w ciągu kilku lat coś, co
      nazywamy "rodziną". Nie wyobrażam sobie, jak mógłbym zaprzyjaźnić się z ludźmi,
      których spotykam na stopie zawodowej. Zawsze gdzieś pojawia się element
      rywalizacji, zawsze to jest jednak "fabryka". Studia to jednak był czas
      beztroski i dobieraliśmy się towarzysko wedle tego, kto komu pasował. Żaden z
      moich kumpli nie był "kolegą z roku", tak jak teraz nie mam "kolegów z biura".
      Oczywiście, poznaje masę fajnych ludzi, z którymi się lubię i z którymi mogę o
      wielu sprawach gadać w firmie czy gdzie indziej, ale jednak nie tworzy się
      między nami więź. W sumie b. się cieszę, że nie pojechałem np. na studia na
      zagrqaniczne stypendium, bo potem nie miałbym tu żadnych prawdziwych kumpli.
      Wiek 19-23 lata to czas, kiedy się naprawdę kształtujemy. Znajomości z tego
      okresu zapuszczają korzenie w osobowość. Mogę powiedzieć, że moi kumple są po
      prostu częścią mojego życia, częścią mnie.
    • Gość: ala Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:43
      można , ale to wymaga chęci dzielenia się swoimi emocjami, a te wymagają
      wysiłku. Trzeba mieć pasję, zainteresowania i dużo o tym mówić. Wokól osób
      mających zainteresowania gromadzą się inni, nawet uczniowie. Też pracuję w tej
      specyficznej enklawie i nie narzekam na brak towarzystwa.
    • Gość: teos Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 20:24
      moja żona wyszukała naszych przyjaciół po studiach w piaskownicy. Chodziła tam
      razem z naszą córeczką. Mimo, że wyprowadziliśmy się z tamtego mieszkania od
      kilku lat utrzymujemy kontakty pomiędzy dorosłymi, a nasze dzieci też się
      przyjaźnią między sobą. Więc jak widać przyjaźnie po studiach są możliwe.
      Wydaje mi się, że łatwiej je zawierać gdy są elementy, które łączą n.p.
      podobne zainteresowania (w przypadku młodych rodziców:dzieci), podobny sposób
      spędzania wolnego czasu i podobny status materialny.
      PS. Ostatnio jednym z naszych przyjaciół wyraźnie się materialnie poprawiło i
      zaczął od nas odstawać :((
    • prorock Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? 28.01.05, 21:27
      Znajdz jakies hobby. Sztuki walki, szydelkowanie, kolo naukowe, wedkarstwo.
      Mnostwo znajomosci, ktore moga sie przerodzic w przyjaznie.
    • Gość: venneta Gdzie można znalezc nowych przyjaciół po studiach? IP: *.acn.waw.pl 28.01.05, 21:36
      Wniosek wyplywa jeden: mozna znalezc. Jest to trudniejsze, ale mozliwe.
      Mnie nurtuje pytanie: GDZIE??? Niewatpliwie dzieki dzieciom - wychodzimy,
      spotykamy nowych ludzi, rozmawiamy, spotykamy sie... rodzi sie przyjazn.
      A jak sie nie ma dzieci??????
      Sama ciagle sie przeprowadzam i... ostatnio jest mi torche ciezko... Kontakty z
      pracy nie nadaja sie na przyjazn (jak sami zauwazylscie)...
    • Gość: bez friendsów Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:48
      ja też się przeporwadziłem do inneego miasta po studiach podczas których
      mieliśmy dobrą paczkę 5 kumpli , teraz każdy pracuje gdzie indziej, ty jesteś w
      lepszej "pozycji" masz żonę, ja mieszkam sam a kumple w pracy niestety to tylko
      kumple z pracy poza tym jestem jedynym kawalerem!!!! wszyscy są pożenieni lub
      mężatki, i wiesz jak się słucha o dzieciach, pieluchach, kiedy to dla mnie
      abstrakcja???!!!w pracy chyba przyjaźni się nie znajdzie brędzej czy później
      cie podpie.., lub inne gó.. zrobią, myślę jak ty że średnia i studia to
      okres prawdziwych przyjaźni nie podszytycg zazdrością o auto, i inne pierdoły
      pozdrawiam i życzę ci żebyś znalazł przyjaciela, może też przyjaciółkę- skoro
      masz tyle koleżanek w pracy
    • Gość: Ha Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.chello.pl 28.01.05, 22:05
      Możesz zawrzeć nowe znajomości zapisując sie na kurs języka angielskiego, wtedy
      na korytarzach zaczynają sie dyskusje i po pół roku już zorientujesz sie ,kto
      ma podobne zainteresowania, to jest bardzo ważne ,wspólne zainteresowania.
      jeśli przypadniecie sobie do gustu to zaproś go na Urodziny Twoje na obiad ,
      potem rewizyta itd.
      Ale bywa też tak,że żona może w nim się zakochać !!
      Jeżeli ma to być tylko Twój przyjaciel to w kawiarniach można sobie porozmawiać
      i nie jest drogo bo 2 kawy + 2 ciastka to 15zł.
      możesz kupić dużego psa wilczura i spotkasz też przyjaciół ale nie trzeba od
      ludzi uciekać bo w publicznym miejscu nic Ci nie grozi.
      A dlaczego nie pomyślisz o kontynuowaniu nauki,tam spotkasz sobie podobnych.
      • Gość: uśmiech Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 29.01.05, 09:20
        Ha, Ty to znasz życie. Zazdroszczę.
        • Gość: Qtx Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: 218.22.76.* 30.01.05, 11:33
          Wszystko fajnie co piszecie, ale dopóki się żyje na tym samym poziomie
          finansowym. Wystarczy tylko, że jedna ze stron zacznie zarabiać niezłą kasę,
          nagle kupuje samochód, dom i czar pryska ...
    • jes3 Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? 28.01.05, 23:18
      Mam taki sam problem i podobne wątpliwości. Mam sporo zaintresowań, ale
      zawierane znajomości są baaardzo powierzchowne, pomimo moich wysiłków, żeby
      było inaczej.Fakt,że Krakow jest pod tym względem wyjatkowo nieprzyjazny ...
      • Gość: adam81w Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 00:27
        jak to krakow ? ja mieszkam w warszawie i myslalem ze to o moim miescie sie
        mowi ze jest pod kazdym wzgledem nieprzyjazne
      • Gość: Anula36 do jes3 IP: *.crowley.pl 29.01.05, 16:13
        zartujesz chyba , Krakow to wymarzone miejsce do przyjazni:)
        • Gość: krakow1 Re: do jes3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 22:23
          No widzisz Anula, ja mam zupełnie inne doświadczenia w tym względzie.
          "Pewnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia..."
        • jes3 Re: do jes3 29.01.05, 22:25
          No widzisz Anula, ja mam zupełnie inne doświadczenia niż Ty.
          Widocznie "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ..."
          • Gość: Anula36 Re: do jes3 IP: *.crowley.pl 30.01.05, 15:59
            a moze od intensywnosci dzialania?
            Kilka sympatycznych osob poznalam tez w necie i przenioslam znajomosci do
            realu.Z powodzeniem.
    • Gość: Kepa Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 13:09
      Jak chcesz mogę zostać Twoim przyjacielem :)
      • Gość: venneta Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 19:38
        Kepa piszesz z Wawy (a dokladnie jej kranca)? Moze szukasz znajomych/przyjazni?
    • Gość: noema Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:46
      ja myślę, że można znaleźć przyjaciół w każdym wieku tylko trzeba być otwartym
      i mieć możliwość poznania wielu ludzi
      niedawno skończyłam studia i z racji zainteresowań poznałam wiele osób a z
      kilkoma może zostaniemy przyjaciółmi czy bliskimi znajomymi
      poznałam ich na kursie języka, dzięki wolontariatowi i sportowi
      co bardzo ważne - znaleźć sobie zajęcie poza pracą, które da satysfakcję i
      radość
      i nie szukać na siłę - jeśli macie się znaleźć to się znajdziecie
      w pracy mam dwie bliższe osoby ale boję się zaprzyjaźniać w pracy więc nie
      angażuję się w te znajomości
    • Gość: malgos Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 16:29
      zaraz po studiach podjelam prace w malym miescie, moi przyjaciele wyjechali w
      poszukiwaniu pracy. jeden mieszka w NY i jestesmy w stalym kontakcie od 7 lat,
      drugi mieszka w Dreznie i niedosc,ze ciagle wisimy na gg to jeszcze czesto sie
      spotykamy, dwoch innych moich przyjaciol mieszka w Polsce i ciagle gdzies sie
      razem wyprawiamy...nadmieniam,ze jestem kobieta mam meza i dwoje
      dzieci.niewyobrazam sobie zycia bez tych czterech fanatykow mojej osoby...ale
      nie przszkodzilo mi to poznac nowych ludzi, od pol roku przyjaznie sie z
      sasiadka z pietra jest tak samo pokrecona jak ja...chociaz mlodsza ode mnie o 5
      lat...wszytko zalezy od Ciebie...ja nie potrafie zyc bez przyjaznej duszy... a
      maz nie zawsze jest fajnym przyjacielem, wiec pozwól sie pokochac i usmiechaj
      sie zawsze bo nigdy niewiadomo kto zakocha sie w twoim usmiechu
      • Gość: A>M Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.htc.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:54
        Przypadek sprawil, ze w kolejce w banku poznalam przyjaciela.Kolejka dluga
        przede mna i za mna.Czuje wzrok na sobie, odwracam sie i USMIECH:)uczynilam to
        samo.Jestesmy bratnimi duszami od 4-ch lat do nadal.Mam nadzieje, ze tak bedzie
        zawsze.
        • Gość: imac Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.chello.pl 29.01.05, 19:35
          Zgadzam sie z przedmówcami, że wspólne zainteresowania to najważniejsza sprawa.
          Ja w swoim zyciu kilkukrotnie przeprowadzalem sie i niestety wiązało się to ze
          zmianą towarzystwa. Starzy przyjaciele, z mojego malego miasta, rozpierzchli się
          po calej Polsce i kontaktujemy się wciąż ze sobą, ale nie nazwalbym już tego
          przyjaźnią. Na studiach o dziwo wcale nie bylo tak wspaniale. Studiowalem w
          malej, zamknietej i raczej odizolowanej od uczelni jednostce. Nawiązalem tam
          dwie przyjaznie, ale okazaly sie po mojej kolejnej przeprowadzce dosyc
          rozczarowujace i nie sprostaly probie czasu (ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu).
          Zostalem sam w duzym miescie (Warszawie)
          Lekiem okazaly sie studia zaoczne, ktore podjąlem tylko dla przyjemnosci i
          spodziewanych kontaktów towarzyskich. Zyskałem dwie wspaniale przyjaciolki, bez
          ktorych teraz byloby mi bardzo, bardzo ciezko. Z czystym sumieniem moge polecic
          Ci te drogę, choć na poczatku tez wydawalo mi sie to bardzo rozczarowujace.
          Brakuje mi nadal meskiej przyjazni i tesknie do czasow liceum, kiedy obracalem
          sie w grupie wspanialych ludzi i mialem prawdziwego przyjaciela, jednak jest tak
          , ze ze wzgledu na podobienstwa potrzebujemy tez przyjaciol wlasnej plci, w
          koncu nie zawsze i nie o wszystkim mozna pogadac.
          Mysle jednak ze te czasy juz chyba nigdy nie wrocą.
          Pozdrawiam
          • Gość: zwykly a ja mozna powiedziec sam stracilem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:43
            kumpli z czysto prozaicznego powodu - przestałem zazywac uzywek "zabronionych w polsce" i poprostu nie nadaje sie :) żeby z nimi cokolwiek robic bo tylko oni maja jedno w glowie :)

            ale jest dobrze zaraz ide na imprezke popic :)
            • Gość: iza Re: a ja mozna powiedziec sam stracilem IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 29.01.05, 20:42
              Można. Ja też pracuję w szkole, mam 34 lata, teraz kończę studia podyplomowe i
              tam poznałam fantastyczną dziewczynę, z którą się zaprzyjaźniłam. Można to na
              pewno nazwać przyjaźnią.
              Też myślałam, że to nie możliwe, a jednak. Trzeba się tylko trochę otworzyć.
    • Gość: PAUL Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 20:50
      Eh racja z tymi przyjaźniami ale po części jestemy sobie sami winni. Nie mamy
      ciekawości i otwartości dziecka tylko mentalność starej baby albo chłopa
      (przeważająca większość:) jesteśmy narodem smutasów i potrafimy tylko narzekać.
      Nie pisze o Tobie bo jesteś w specyficznej sytuacji ;)ale wystarczy sie dookoła
      rozejrzeć można umrzeć od tych min czy powagi. Mam 28 lat i uważam że jestem w
      tej mierze wyjątkiem bo potrafię się jeszcze dziwić, uczyć i uśmiechać
      Większość to już dawno utraciła i tetryczeje a co gorsza przenosi to na
      otoczenie. Moja rada jest taka żeby ciągle próbować chociaż być też
      przygotowanym na prawdziwe wynalazki (dużo takich wierz mi 90% najmniej) a im
      starsze tym głupsze. A miejsc jest wiele: sport-basen itepe, imprezy rózne
      otwarte i zamnknięte, tylko nie praca hihi jak moja mama gada, kursy itepe -
      różne są okoliczności trzeba być po prostu otwartym. Innymi słowy być wciąż po
      częsci dzieckiem :)))

      pozdrawiam i powodzenia
      P@uL
      • Gość: lilka Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.toya.net.pl 29.01.05, 21:00
        Masz 28 lat i piszesz takie testy? :) Ja tydzień temu skończyłam 50-tę i dopiero
        teraz odczuwam brak towarzystwa. Dziecko doroslo i poszło swoja drogą, znajomi
        mili, sympatyczni, ale zasiedziali :) A ja odczuwam brak towarzystwa do
        wedrówek, biegów, rozmów...i nie o tym, co kto posiada, zdobyl, dokonał, ale po
        prostu o życiu. To jest problem...gdzie znaleźć kogoś, kto chciałby mieć trochę
        czasu tylko dla siebie w ciągu roku, nie zaniedbując rodziny? Wiesz? :)
        • Gość: tez Lilka Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: 195.240.125.* 29.01.05, 22:14
          napewno jest trudniej ,ale nie ma rzeczy niemozliwych.
          • Gość: lilka Re: Czy można mieć nowych przyjaciół po studiach? IP: *.toya.net.pl 30.01.05, 08:40
            Serdeczne dzięki za nadzieję :)
Pełna wersja