wiara / religia -- > argumenty, pytania odpowiedzi

IP: *.osowagora.pl 28.01.05, 23:47
na wstepie prosze o nie zaczynanie klutni schodzenie z tematu i udawadnianie kto jest madrzejszy.
ma to byc dyskusja ludzi wierzacych i pozostala czesc ateistow czy tez tych z watpliwosciami na temat wiary w boga/religi jej prawdziwosci, niejasnosci prawdziwosci pism itp
oczekuje argumentow, pytan i odpowiedzi

moze ja zaczne od pytan:
1. kto i kiedy powiedzial ze czlowiek potrzebuje posrednika do kontaktu z bogiem i kto oglosil ze tym posrednikiem bedzie ksiadz.

2. jakies dowody na to ze czlowiek pochodzi od adama i ewy?? i jak sie do tego ma ewolucja nie tylko czlowieka ale i pozostalych zwierzat
    • Gość: kapitalizm Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.oc.oc.cox.net 29.01.05, 04:54
      wydaje mi ze ta dyskusje trzeba by zaczac od zdefiniowania co to jest 'Bog',

      aby uniknac niepotrzebnych sporow najlepiej sie trzymac scislych definicji i
      okreslen,

      bledem jest np. zadawanie pytania czy sie wierzy w boga, bez definiowania co to
      jest co pytajacy nazywa 'bog',

      bez satysfakcjunujacej definicji pytanie ma tyle sensu co pytanie czy sie
      wierzy np. w 'pinto'

      • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 29.01.05, 09:40
        Dobre pytanie
        wiec odpowie mi ktos?? zapewnie wiekszosc uwaza ze jest stworca a co dalej?? obserwatorem??
        wiele osob tutaj potrafi sie "unosic" na temat wiary a nikt nie potrafi uczestniczyc w dyskusji na temat ?? obawy?? podejscie w stylu "ja wiem swoje" jesli tak to prosze podzielic sie wiedza, przekonaniami
    • Gość: P.S.J. Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 09:09
      Może ja ustosunkuję się do pkt. 2 --> znakomita większość kościołów
      chrześcijańskich (z katolickim włącznie) nie traktuje ks. Genesis w sposób
      literalny - Adam i Ewa są ARCHETYPAMI, pewną hmm... alegorią? rodzaju ludzkiego.
      Tak jakoś jest to oficjalnie tłumaczone w katechizmie. Tak więc Adam z Ewą nie
      kłócą się z teorią ewolucji.
      • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 29.01.05, 09:33
        a czy nie jest to tak jak ze zmiana miejsca przecinka w zdaniu aby zmienic jego sens? cos nie pasuje do nowych odkryc to trzeba to zmienic, dostosowac
        • Gość: P.S.J. Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 09:58
          No poniekąd trzeba dostosować. Przed teorią ewolucji nie bylo żadnego naukowego
          powodu, by nie wierzyć dosłownie w przekaz biblii, chociaż już znacznie
          wcześniej (już w epoce ojców kościoła) wywodzono pewne stwierdzenia z
          ALEGORYCZNYCH stwierdzeń biblii. Nie bez kozery w noweym testamencie tak często
          pojawiają się przypowieści... :) Też nie należy brać ich dosłownie.
          • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 29.01.05, 15:03
            ciekawi mnie dlaczego duzo chetniej tutejsi forumowicze sprzeczaja sie na podobny temat a nie chca uczestniczyc w powaznej dyskusji
    • Gość: mężczyzna Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:40
      Biblia, a zwlaszzca Ksiega Genesis jest przekazem alegorycznym, ale nadal
      trzeba miec na wzgledzie iz JEST to Ksiega Natchniona, pisana pod wplywem Ducha
      Swietego. Kosciol nie neguje teorii ewolucji..odnajduje w niej iskre Boza. Ale
      prosze sobie wyobrazic sytuacje gdyby 3 tysiace ktos napisal "Bog do
      stworzenia Swiata posluzyl sie atomami ktore pod dplywem zderzen (...) Swiat
      powstal z pierwiastkow, a czlowiek pochodzi od stworzen nizszego gatunku" Kto w
      tamtym czasach uwioerzylby w podobne rzeczy? Autor natchniony musial dopasowac
      swoja wypowiedz do mentalnosci owczesnych ludzi..dla nich to nie byla alegoria,
      lecz przekaz dosłowny. Tym bardziej powinnismy soie cieszyc iz wiemy iz jest to
      tylko przekaz o ludzkim losie..o wyborze miedzy dobrem a złem. A ewolucja? Jest
      w pelni zgodna z nauka Kosciola...jesli przenosnia mowi o tchnieciu zyzia w
      kawalek gliny..to czemu Bog nie moglby obdarzyc dusza niesmiertelna małpy i
      pozwalac aby sie uczyla sie zycia i poznawala uczucia? Bog jest
      wszechmicny...jesli o tym sie pamieta..podbne pytania zanjduje same swe
      odpwiedzi:)
      • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 29.01.05, 16:24
        no wiec bog korzysta z nauki czy cudow bo jesli mial by dzialac na atomach to wiadomo a cuda wykraczaja poza jakakolwiek nauke.
        kolejna sprawa jesli bog jest wszechmocny moze wszystko wiec wie wszystko to dlaczego nie powstaly teksty dla "ludzi przyszlosci" by nie powstawala watki jak ten i watpliwosci na ten temat
        nastepna sprawa jest fakt jak nazwal by czlowiek z przed 3 tysiecy lat czlowieka z obecnych czasow wysiadajacego z helikoptera?? czy nie napisal by medrzec z podniebnego rydwanu? lub nawet nie nazwal by go bogiem wcielonym??
        podkreslam ze to rozwazania
        • Gość: Męzczyzna Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 16:44
          A wiec odpowiadam...Bog jest rowniez stworca tego co nazywamy nauka... Nauka to
          bardzo waski zakres jego mozlwosci, zakres ktory my ludzie poznalismy. Ale
          nauka to kropla w morzu jego mozliwosci. calą reszte ktorej nasz umysl nie jest
          w stanie ogarnac nazywamy cudami. Dzis wiemy ze Bog pomagajac np. Izraelitom w
          przejsciu przez pustynie nie robil rzeczy ktore z naukowego punktu widzenia sa
          niemozliwe. Manna z nieba, woda ze skaly czy nawet rozstapienie sie morza
          mozemy juz wyjasnic gdyz znamy podobne zjawiska przyrodnicze. Cudem, a raczej
          objawem Jego wszechmocy jest fakt iz pojawily sie one w tym anie innym czasie i
          miejcu. Wtedy gdy Lud ktory On wzial pod swoja opieke tego potrzebowal. A co do
          helikoptera...czy moglbys sprecyzwoac swoje pytanie?
          • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 29.01.05, 17:59
            sprecyzowac hhhmm moze ujme to inaczej zakladamy wiec ze ktos cofa sie w czasie (to tylko zalozenie) i ten czlowiek piszacy pisma swiete widzi nas z nasza technologia czy nie nazwal by nas bogiem??
            chodzi mi o to ze ci ludzie byli na takim stadium rozwoju techniki i umyslu ze zeczy niezrozumiale tlumaczyli jako cuda. opowiesci o ognistych rydwanach wyjasniono kometa w tamtym okresie znajdujaca sie w poblizu ziemi moze i pozostale "cuda" sa nadto uwypuklone.

            druga sprawa jesli wiedzial bym o odplywach zacmieniach itp i wykorzystywal je dla mojego i innych dobra, w tamtym okresie czym roznil bym sie od boga?? (nawet przez mysl mi nie przeszlo rownac sie czy porownywac do niego to tylko rozwazania)
            • Gość: Męzczyzna Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:56
              Jeszcze raz mowie o waskim zakresie naszego rozumowania. Ono dotyczy
              niezanacznej czesci tego co zostanie nam kiedys objawione. A jesli chodzi o
              cofniecie sie w czasie...hmmm...nawet ludzie pierwotni przypisywali rzeczy
              ktorych nie roumieli dzialaniu sil wyzszych.Tutaj tylko nalezy rpzrozniac gdzie
              konczy sie przesad a zaczyna wiara. ja wierze bo tak mi mowi Pismo...ksiega
              kotrra uwazam za Natchniona. To nie czlowiek parafrazuje w niej slowa Boga ale
              on mowi do nas i do ludzi z tamtych czasow w taki a nie inny sposob. Jeszcze
              raz powtorze...cudem nie byl fakt iz cos sie stalo i bylo nadprzyrodzone. Bo
              np. plagi egipskie (bedace faktem historycznym) jestesmy w stanie wyjasnic
              naukowo...ale powiedz..jak jesli nie dzieki dzialaniu Boga stac sie one mogly w
              tak krotkim czasie? On ma w Swoich rekach nature i jest mu ona
              posluszna.Myslisz ze tamci ludzie mogli przewidziec np. smierc wszystkich
              dzieci pierworodnych i wykorzystac to do swych potrzeb, aby ludzmi manipulowac?
              Watpie...Czekam na dalsze pytania i pozdrawiam
              • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 01:14
                gdzies w temacie zapytales sie czy jestem wierzacym odpowiem i tak i nie a zaraz wytlumacze dlaczego
                jestem katolikiem a dokladniej wyznania rzymsko katolickiego jednak nikt sie mnie nie pytal o zgode
                co do mojej wiary to mysle ze jest jakas sila wyzsza cos jeszcze niepojetego ale calkowicie odrzucam kosciol dla mnie to nic innego niz instytucja dochodowa. zbyt wiele mam niejasnoscy by zaakceptowac wiare ogolnieprzyjeta i z tad biora sie moje pytania

                i wlasnie naszlo mi kolejne pytanie z kad pewnosc ze te wszystkie pisma naprawde pochodza od ludzi natchnionych duchiem swietym a nie poprostu wielki falsz
                calun z ktorym mial byc pochowany chrystus po zbadaniu jego wieku udowodniono ze jest duzo mlodszy niz powinien byc
                • Gość: Męzczyzna Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:02
                  To jest rzeczywiscie trudna kwestia. Widzisz Paweł, dla mnie to jest kwestia
                  wiary. Ja wierze w to co zosatło objawione w Biblii bo przeciez w innym wypadku
                  moja wiara nie miala by sensu.Oczywiscie ze trudno znalezc namacalny dowod na
                  to iz jest to Pismo natchnione, gdyz z pewnoscia nie zostaly nigdzie rekopisy z
                  pieczeciemi "Copyright by Duch Swiety" :)Słowo jednak od poczatku towarzyszy
                  Bogu..."Słowo bylo u Boga i Bogiem było Słowo" jak pisze św. Jan. Najlepszych
                  dowodow na to iz Pismo Sw. jest dzielem Ducha Swietego dostarcza sam Chrystus.
                  To On wykładal uczniom w Emaus swoim uczniom jak slowa Starego testamentu
                  odnosza sie do Jego osoby. Jesli wierze iz Jezus jest moim Bogiem wierze tez w
                  to iz mogl mowic tylko prawde. Skoro Pismo mowi o Nim , a On jest prawda, to
                  rachunek jest prosty:)Podobna sytauacja dzieje sie gdy Jezus czyta słowa
                  Pięcioksięgu w synagodze, gdy konczy mowi do zgromadzonych «Dziś spełniły się
                  te słowa Pisma, któreście słyszeli»” (Łk 4,21).A wiec On jest wypełnieniem
                  Pisma. mam nadzieje ze udzielilem Ci odpowiedzi chociaz na czesc pytania. Z
                  niecierpliwoscia czekam na dalsze:) Pozdrawiam!
                  • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 13:10
                  • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 13:37
                    enterek mi sie cisnol za szybko :)

                    a co z calunem?? czy to nie dowod ze to falsz

                    kilka razy mowa byla o duchu swietym a kim on jest?? umyslem? wola boga? osobna osoba?? jak jednoczesnie moze byc bogiem i nim nie byc. skoro wszystkie tajemnice zostaly objawione a glosiciele ewangeli tlumaczyli pisma na podstawie rozumowania logicznego to jak to sie ma do siebie?? skoro cos jest tajemnica a nie powinno nia byc to po co studiowac ksiegi??

                    co do trzech osob boskich czy nie jest to zaczerpniete jeszcze z wierzen poganskich?? sa trzej bogowie ktorzy w jakis sposob sa jednym ale bog nie jest osoba a duch swiety nia jest, przeciez to jawna sprzecznosc gdzie tu logika?
                    czy "trojca" nie jest ideologia poganska wprowadzona do chrzescijanstwa?? przeciez slowo to nie pojawia sie w bibli a moze sie myle?
                    • Gość: Męzczyzna Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:16
                      Trojca Swieta jest jednym z dogmatow naszej wiary ktory rodzi najwiecej pytań.
                      W Biblii rzeczywiscie ani razu nie pada to sformułowanie jest jednak wiele
                      fragmentow ktore prowadza nad do wniosku iz Trojca Swieta istnieje i nie
                      wywodzi sie to wcale z wierzen pogańskich. Zacznijmy od Starego testamentu.
                      Tutaj pokutuje troche ubogie słownictwo języka polskiego co przekłada sie
                      niestety na tłumaczenie Pisma. Dla wielu argumentem przeciw trojcy jest
                      sformułowanie z Ksiegi Powtorzonego Prawa "Pan Bog nasz, Pan jeden
                      jest".Prawda jest jednak iz uzyte tam hebrajskie słowo "jeden" (echad) oznacza
                      jedność w mnogosci. Nie ma polskiego odpowiednika tego słowa..oznacza jednosc
                      np. z jaka mamy do czynienia w Miłości Kobiety i Mężczyzny. Dwie dusze w jednym
                      ciele i jedna dusza w dwoch cialach:)Są jednym cialem jednak nie przestaja być
                      dwiema osobami. Kolekjnym przykladem bardzo obrazowym moga być 3 swiece...gdy
                      przyłozyc je do siebie będa sie one paliły jednym ogniem, a przeciez nadal sa
                      to 3 osobne swiece:)Bóg jest jedna istotą ale nie jest jedną osobą..uwierz ze
                      ja tez nie potrafie tego pojąc..ale np. nieskonczonosci tez nie jestem w stanie
                      objac swoim rozumuem a jednak wierze w zycie wieczne. Jesli chodzi o Nowy
                      Testament, najlepszym przykładem obecności całej trojcy jest Chrzest
                      Chrystusa...Duch Swiety zstapil w postaci Gołebicy a jednak Glos mówił "To jest
                      Moj Syn umiłowany". Bardzo często słowo Bóg i Duch uzywane są w Piśmie Świętym
                      zamiennie.
                      Jesli zas chodzi o całun z Turynu? Jesli chodzi o autentyczność to pojawia sie
                      rzeczywiscie wiele sprzecznych informacji. Badanie radiologiczne faktycznie
                      wskazalo na to iz pochodzi on z XIII wieku ale z kolei analiza pyłkow
                      kwaitowych jest dodowodem na to iz moze on byc autentykiem. Nie hce byc w tej
                      sprawie wyrocznia...zreszta prawdziwie wierzący nie czcza rzeczy ale Tego do
                      ktorych one prowadza. Jesli moge poznawać Boga kontemplujac zachod słońca to
                      rowniez moze byc droga do niego Ten wizerunek z całunu. wizerunek czlowieka o
                      niezwykłych oczach...A czy jest to Jezus? Ja nie potrzebuje dowodow na to ze on
                      istnial...
                      • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 17:42
                        czyli wszystko opiera sie na zaufaniu, ze cos takie jest, niejednokrotnie z mozliwoscia postrzegania tego w rozny sposob przez rozne osoby jednak co jesli ktos ma watpliwosci w pewne rzeczy kto da fizyczny dowod??
                        • Gość: Alojzy Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.pool.mediaWays.net 30.01.05, 17:45
                          Nikt, bo to wlasnie wiara.
                          "Blogoslawieni, ktorzy nie widzieli a uwierzyli"
                        • Gość: Męzczyzna Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 18:10
                          To prawda. Na tym właśnie polega wiara. Wiara nie potrzebuje namacalnych
                          dowodow. Ja ich kiedys potrzebowalem...(moze dlatego ze mam na imie Tomasz, jak
                          apostoł niedowiarek)i Szef dal mi do zrozumienia ze dowodem jest kazdy
                          człowiek. Ja i Ty jestesmy dowodami na Jego istnienie i to co nam przekazuje.
                          Ja widze ze moj sposob postrzegania Boga rozni sie od wizji starszego
                          pokolenia. Kiedys taka dyskusja jak nasza bylaby nie do pomyslenia:)
                          Poruszylaes jeszcze kwestie posrednictwa miedzy człowiekiem a Bogiem. Księża
                          nie sa posrednikami, tak jak drogowskaz na drodze nie jest droga. Oni sa dla
                          nas, ale niestety niekotrzy ludzie zbyt mocno przywiazuja wage do ksiezy.
                          Stawiaja niejednokrotnie znak rownosci pomiedzy kaplanem a Bogiem. Taka postawa
                          do niczego nie prowadzi...Ksiadz jest tylko czlowiekiem i dobrze wiem ze sam
                          sie niejednokrotnie na Ksiezach zawiodlem..nigdy natomiast nie zawiaodlem sie
                          na Bogu. Ale Kaplani niejdenokrotnie pozwalali zrozumiec mi pewne rzeczy,
                          spojrzec na Boga inaczej. Pamietam jak bylem kiedys na jakiej bardzo kameralnej
                          mszy...Ksiadz mowil bardzo madre rzeczy i gdy skonczyl ludzie (wszyscy mlodzi)
                          nie mogli sie powstrzymac i zaczeli klaskac. On natomiast odsunal sie na bok i
                          wskazal dlonia na taberankulum...wiedzielismy o co chodzi... On uwaza ze na
                          takie przyjecie nie zasluguje bo mowil przez niego Jezus. Mnie taka ogromna
                          pokora strasznie zdzwila bo sam raczej jestem mało, a nawet zupelnie
                          niepokorny:) Wiesz jaki jest moj obraz Boga? To nie jest Koleś ktory siedzi w
                          sedziowskiej todze na jakims Tronie w chmurkach i tylko czeka az zrobie cos nie
                          tak aby wymierzyc siarczstego kopniaka... Ja potrafie z nim rozmawiac..ja mam w
                          pamieci jego Słowa "Nazwałem was swoimi Przyjaciołmi" i tak własnie sie do
                          niego odnosze. Mowie o tym czego chce i czasem mu pyskuje za to co mnie
                          spotkało. Nie boje sie powiedziec "Szefie...jestem wkurzony bo nie tak mialo
                          byc" ale szzcerze mowiac zawsze sie okazuje ze to wlasnie tak mialo byc:)
                          Czasami tak nbardzo bym chcial powiedziec tym wszytskim ludziom ktorzy tylko
                          patrza aby Bog sie na nich nie pogniewal.."Ludzie...Szef to jest wporzo
                          ziom" :) Ale obawiam sie ze mogliby mnie nie zrozumiec:) Pozdrawiam
                          • Gość: Eva Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.pool.mediaWays.net 30.01.05, 18:39
                            Fajnie jest wiedziec, ze inni maja takie samo spojrzenie na wiare i Boga. Ja tez
                            juz raz uslyszalam to okreslenie Boga jako naszego szefa (ale bardzo dobrego,
                            wyrozumialego itd.). Jako dziecko wychowywana bylam w bojazni Bozej, tzn. "Bog
                            za dobre wynagradza, a za zlo karze" Teraz wiem, ze Bog jest przede wszystkim
                            Miloscia i Milosierdziem. Ta wiara pomaga mi we wszystkich klopotach dnia
                            codziennego. Szczesliwy jest ten kto potrafi wierzyc w Boga. Pozdrawiam

                    • Gość: katolik Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.icpnet.pl 31.01.05, 09:54
                      Gość portalu: Pawel napisał(a):
                      > a co z calunem??

                      jeśli chodzi o całun to polecam artykuł:
                      www.kosciol.pl/content/article/20050127104354492.htm okazuje się że
                      całun jest starszy niż myślano - co nie wyklucza tego iż mogło być weń
                      zawinięte ciało Jezusa Chrystusa - pewności też nie ma ale pozostaje wiara że
                      tak właśnie było
    • grrrrw Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 29.01.05, 15:45
      Znajdz sobie przez wyszukiwarke tekst encykliki "Humani generis", to bedziesz
      wiedziec co KK mówi na temat nr. 2.

      Co do nr. 1 to jedynym posrednikiem i arcykapłanem) miedzy ludzmi a Bogiem jest
      Chrystus.
      • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 29.01.05, 16:28
        chrystus mowisz jest posrednikiem i arcykaplanem a czy nie chwalimy go jak boga tym samym lamiac 1 przykazanie podobnie z maryja czyz nie czcimy jej jak boga?
        • Gość: Kasia Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:38
          Maryja nie jest czczona jak Bóg. Maryja jest Matką Boga i to do niej zwracamy
          się o pomoc w wyproszeniu łask.
        • Gość: katolik Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.icpnet.pl 29.01.05, 23:29
          Gość portalu: Pawel napisał(a):

          > chrystus mowisz jest posrednikiem i arcykaplanem a czy nie chwalimy go jak
          boga

          Chrystus jest Bogiem; Bóg jest jeden w 3 osobach; Chrystus - jest Synem Bożym i
          jedną z trzech postaci Boga - obok Boga Ojca i Ducha Świętego. A jeśli chodzi o
          twoje pierwsze pytanie z pierwszego postu (o pośredników i ich konieczność w
          kontaktach z Bogiem) to poczytaj sobie Biblię zwłaszcza Nowy Testament i
          Ewangelię... tam jest odpowiedź na twoje pytanie
          • Gość: katolik uzupełnienie poprzedniego postu IP: *.icpnet.pl 29.01.05, 23:36
            gość portalu paweł napisał:
            "kto i kiedy powiedzial ze czlowiek potrzebuje posrednika do kontaktu z bogiem
            i kto oglosil ze tym posrednikiem bedzie ksiadz."

            tak jak napisałem w moim powyższym poście odpowiedź na to pytanie jest w
            ewangeliach w nowym testamencie - powiedział to sam Chrystus mówiąc do
            apostołów "idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody komu odpuścicie
            grzechy są im odpuszczone a komu zatrzymacie są im zatrzymane" myślę że to
            zdanie wiele tłumaczy i wyjaśnia
            • Gość: echtom Re: uzupełnienie poprzedniego postu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 23:42
              Nie dopisałeś jeszcze, co powiedział do Piotra, dając mu klucze do królestwa.
              • Gość: katolik Re: uzupełnienie poprzedniego postu IP: *.icpnet.pl 30.01.05, 21:12
                dzięki za zwrócenie mi na to uwagi wczoraj byłem zmęczony więc mi to wyleciało
                z głowy
            • Gość: Pawel Re: uzupełnienie poprzedniego postu IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 01:45
              no tak to byly czasy gdy wiare trzeba bylo glosic innym ktorzy nawet nie znali tematu dzisiaj kazdy zna chociaz podstawy katolicyzmu ale i tu mozna bylo by sie spierac wiec zadam inne pytanie czy kazano im gromadzic kosztownosci zloto, srebro?? a moze ingerowac w polityke?

              apostolow nijak porownywac z dzisiejszymi "glosicielami wiary"
    • Gość: Dorota O jakich wierzacych ci chodzi???? IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 29.01.05, 17:44
      Twoj ton,nie znoszacy sprzeciwu zawarty praktycznie w kazdym twoim poscie nie
      zacheca do dyskusji. Nie strofuj innych i nie pouczaj jak sie maja zachowywac
      bo tu nie jest wojsko i musztra nikomu nie jest potrzebna. Piszesz ze ma to byc
      dyskusja ludzi wierzacych z ateistami. Czy piszac wierzacych masz na mysli
      JEDYNIE wierzacych katolikow czy tez ludzi innych wyznan jak protestantow,
      muzulmanow, buddystow, judaistow itp, itd. ?
      • Gość: Pawel Re: O jakich wierzacych ci chodzi???? IP: *.osowagora.pl 29.01.05, 18:11
        nie rozumie o jaki ton ci chodzi. sprecyzuj
        wojsko jakie wojsko?? prosilem pisac na temat i tyle by nie zasmiecac topicku ja kogokolwiek pouczam?? nakazuje sie jakos zachowywac lub przestac wierzyc w swoje przekonania?? wczytaj sie lepiej w moje wypowiedzi znajdziesz tam pytania i moje przemyslenia.
        temat ten dotyczy moich zainteresowan w tym przypadku pochodzenia religi i tego co w niej niejasne co niektorzy traktuja to jako dowod ze cala religia to falsz

        czy stwierdzilem tutaj cokolwiek ?? nie.
        osoby odpowiadajace na moje pytania staraja sie wyjasnic moje watpliwoaci
        jesli cie to interesuje to nie nazwal bym siebie ateista ale tradycyjna wiara mnie nie przekonuje
        piszac wierzacych skierowalem to glownie do katolikow bo zapewne najwiecej tutaj tych osob.
        forumowicze nie pisza bo widac podobnie jak ty potrafia jedynie prowokowac a ja tego tutaj nie chce
        • Gość: Dorota Re: O jakich wierzacych ci chodzi???? IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 29.01.05, 18:31
          Sam sobie juz odpowiedziales ;"forumowicze nie pisza bo podobnie jak ty
          potrafia jedynie prowokowac". Czlowieku naucz sie kultury dyskusji, nie
          wykrzykuj , nie pouczaj i nie krytykuj bez potrzeby. Juz w pierwszym poscie
          wspominasz cos o klotni, a wiec widac od razu jak ja sam prowokujesz. Wiesz
          dlaczego ludzie nie pisza??? Bo twoj brak szacunku dla pogladow innych
          i "strofowanie" zanim ktokolwiek cokolwiek napisal do tego nie zacheca.Zycze ci
          jak najwiecej takich ktorzy beda postepowac zgodnie z twoimi instrukcjami. A
          swoja droga to dlaczego podjales ten watek?? Chcesz aby inni cie przekonali do
          wiary katolickiej czy tez ty chcesz ich przekonac??/
          • Gość: Kasia Re: O jakich wierzacych ci chodzi???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:43
            Nie zgodzę się z Tobą. Jestem katoliczką, dyskutowałam już z Pawłem i jakoś nie
            zauważyłam, żeby na mnie napadał, np z powodu mojej wiary. On p[o prostu zadaje
            pytania i oczekuje merytorycznej odpowiedzi. Na tym polega dyskusja, na
            rozmowie i konkretnych wypowiedziach, a nie na oskarżaniu się. Warto
            dyskutować, przy czym należy pamiętać, że koniec dyskusji niekoniecznie musi
            prowadzić do przekonania kogoś do swoich racji.
            • Gość: Męzczyzna Re: O jakich wierzacych ci chodzi???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:10
              To fakt. Ja tez rozmawiam tu sobie z Pawłem i nawet przez chwile nie poczulem
              sie atakowany..zadaje pytania i oczekuje odpowiedzi. Bardzo sie ciesze ze moge
              mu na nie odpowiadc bo sam sie przy tym wiele dowiaduje. Nie wiem czy pawel
              jest wierzacy..ale kiedy odpowiadam na jego pytania w tym forum..zdaje sobie
              sprwe jaki Bog jest kapitalny:) pozdrawiam Pawła i Kasie:)
              • Gość: Kasia Re: O jakich wierzacych ci chodzi???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:15
                Ale faktem jest, że wiara jest trudna do dyskusji i ja dla odmiany zdaję sobie
                sprawę jak mało mam merytorycznej wiedzy, choć nie raz przekonałam się o pomocy
                Boga, o jego "pilnowaniu" mnie. Może to nie Bóg osobiście, ale Św. Urszula lub
                mój Anioł Stróż, ale nie mniej jednak czuję ich pomoc. Ale jak to wytłumaczyć
                wątpiącemu? No po prostu nie umiem :(
    • Gość: Redgard Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: 80.51.184.* 29.01.05, 18:34
      Bardzo podoba mi sie dyskusja gdyz jest spokojna i na poziomie. A teraz w kwesyii wyjasnienia. Nikt nie traktuje chrystusa i maryje jako bogow. Na reszte twoich pytan Pawel juz pozostali odpisali:)
      pozdrawiam
    • grrrrw Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 29.01.05, 19:43
      Przewazajaca wiekszosc chrzescijan uwaza Jezusa za Boga i człowieka
      jednoczesnie, osobe o dwu naturach, niektórzy tylko za Boga (monofizyci).
      Chyba tylko swiadkowie jehowy nie uwazaja Chrystusa za Boga.

      Maryji,Matce Chrystusa, nalezy sie czesc, chocby z tytułu "czcij ojca swego i
      matke swoja".

    • Gość: Dorota Do Kasi i Mezczyzny IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 29.01.05, 21:00
      Oto kilka fraz z powyzszych postow waszego guru: 1. forumowicze potrafia
      jedynie prowokowac. 2. nie zasmiecac topicku 3. tutejsi forumowicze
      sprzeczaja sie a nie chca uczestniczyc w powaznej dyskusji 4. inny cytat "nie
      potrafi uczestniczyc w dyskusji" 5. klotnia 6. schodzenie z tematu,
      udowadnianie kto jest madrzejszy 7. wiele osob potrafi sie unosic. I to
      wszystko zanim jakakolwiek dyskusja powstala. Nawet chlopak narzekal ze nikt mu
      pisac nie chce, wiec kto sie oprocz niego klocil, unosil, wymadrzal,
      prowokowal, schodzil z tematu, udowadnial ze jest madrzejszy, sprzeczal, no
      kto??? Byc moze jestescie przyzwyczajeni do tego ze ktos was traktuje zle, z
      gory i cieszycie sie z tego. Inni nie sa do tego przyzwyczajeni i dlatego
      takiego goscia omijaja szerokim lukiem, bo i tak nic do niego nie dociera.
      • Gość: Mężczyzna Re: Do Kasi i Mezczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 21:04
        To powiedz szzcerze czy w czesci swoich argumentow nie ma racji? Czasami jak
        patrze na niekore posty to przyslowiowy zal dupe sciska. Ludzie uzywaja
        prostackich argumentow, a dyskusja polega na wyglaszaniu swoich eacji.
        Zwlaszcza posty dotyczace Kosciola sa oblegane przez ludzi ktorzy ccha cos
        powiedziec ale zazwyczaj nien niesie to nic za soba, albo niesie setki
        idiotycznych sformuowan. A odchodzenie od tematu? To jest nagminne ..przykladem
        jest chocy Twoj post droga Doroto
        • Gość: Dorota Re: Do Mezczyzny IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 29.01.05, 22:41
          Nie zgadzam sie z toba.Moj post jest bardzo na temat. W dyskusji potrzeba
          minimum szacunku wzgledem siebie i tego wlasnie nie zauwazylam u Pawla, no i u
          ciebie najwyrazniej rowniez nie. Dopiero pozniej mozna dyskutowac
          merytorycznie. W poprzednich dyskusjach na temat wiary nie bralam udzialu, wiec
          te wszystkie wstepne zastrzezenia i oskarzenia sa dla mnie nie na temat.
          • Gość: dona Re:do Dorotki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 23:56
            Witaj Dorotko, i niestety niebędę miła. Sama piszesz, że do tej pory nie brałaś
            udziału w tego typu dyskusjach, i chyba dobrze, bo musisz się tego nauczyć.
            Do chwili, kiedy sobie spokojnie rozmawiał Paweł z Mężczyzną, dyskusja była
            fajna i na temat. Kiedy pojawiłaś się Ty - "powiało chłodem" no i czymś
            jeszcze. Chyba niezrozumieniem wątku. Oni sobie grzecznie rozmawiali,
            odpowiadali na pytania, a Ty zaczęłaś wytrząsać swoje emocje. Zrobiłaś to,
            przed czym zastrzegał się Paweł. Chciał, żeby to forum nie było takie, jak
            wszystkie inne na tan temat, żeby nie było przekonywania, nawracania itp.,
            tylko żeby była dyskusja, no i dzięki Tobie znów się nie udało. Piszesz, że do
            Pawła nic nie trafia. A co z Twojej strony miało do niego trafić? Poza emocjami
            nie podałaś żadnego zdania na temat dyskusji. Jeżeli nie odpowiada Ci forma
            rozmowy, to nie wchodź na takie forum. Popatrz na swoje wypowiedzi, jak na obcą
            osobę, może wtedy zobaczysz, jaką bzdurę napisałaś. Chyba, że jesteś
            najmądrzejsza i nie dasz sobie nic powiedzieć. Zboczyłam z tematu, ale na temat
            wiary chyba nie chcę się wypowiadać. Spotkało mnie już bardzo dużo przykrych
            epitetów ze strony osób pseudo-wierzących, ale bardzo miło mi się czyta rozmowę
            Pawła z Mężczyzną i im przychylnych. Pozdrawiam.
            • Gość: Dorota Re:do doneczki IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.05, 01:29
              Witaj doneczko, jestes jak widac tak samo beznadziejnie glupia jak ten
              twoj"klutliwy"( czytaj klotliwy) guru. Zamknij dzioba i pisz do niego, ja do
              ciebie nic nie mialam.
          • Gość: Pawel Re: Do Doroty IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 00:54
            szacunek mowisz?? zastanow sie czym innym jest prozba o brak klutni, zbednych uniesien jak twoje wypowiedzi, brak zasmiecania tematu jak np ty to robisz jak nie prozba o szacunek w dyskusji
            naprawde nie warto nawet odpowiadac na twoje wypowiedzi
            ile masz lat 14?? a podajesz sie za kobiete aby nie podpadlo ??
            • Gość: Dorota To forum jest dobre tylko was fakt. IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.05, 01:27
              Bredzisz po raz kolejny kolego. Pisze do ciebie abys nie medrkowal, nie wyzywal
              i nie ublizal innym. Caly czas to robisz. Jestes zupelnie beznadziejny i nie na
              poziomie, podobnie jak ta zgraja tutejszych klakierow.Ten twoj watek moglby byc
              ciekawy gdybys nie byl takim beznadziejnym becwalem. Nie robisz zadnych
              postepow ani w dyskusji ani w ortografii. Przestan pisac z bledami bo to nie
              przystoi takiemu "medrkowi" jak ty. Ps dzieki za odmlodzenie. To forum dla
              durniow a nie ludzi inteligentnych dlatego tak sie zastrzegales przez 5
              kolejnych watkow. Miales racje.
              • Gość: Pawel Re: To forum jest dobre tylko was fakt. IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 01:38
                nikt z nas nikogo nie obrazil policz sobie ile razy ty to zrobilas??
                o jedno piwko za wiele czy jak? skoro to forum jest dla durniow jak my to co tu jeszcze robisz??
                dysleksja -> chyba nie musze juz wiecej tlumaczyc tak inteligentnej osobie jak ty prawda?
                • Gość: Dorota Re: To forum jest dobre tylko was fakt. IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.05, 01:45
                  Hej kolego niecale 14 lat i piwko? Cos z glowka nie tak? Bede tu tak dlugo jak
                  zechce a tobie jak sie nie podoba to splyn razem ze swoimi chorymi wywodami.
                  • Gość: mężczyzna DO Doroty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 10:35
                    Wiesz co? na Twoje zachowanie droga panijest jedno takie slowo, wywodzi sie ono
                    z języka francuskiego. Żenada..... co mozesz mowic o obrazliwych zwrotach skoro
                    sama operujesz prostackimi sformulowaniami? Ta dyskusja bylla na poziomie
                    dopoki nie wsadzilas tu swojego naosa i zaczelas pisac nie na temat.
                    • Gość: echtom Re: DO Doroty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 11:07
                      Na to jest jedna rada - ignorować. Wdając się w dyskusję z panią Dorotą dajemy
                      się wciągnąć w pułapkę i ku jej satysfakcji zaniżamy poziom forum.
                      • Gość: Pawel Re: DO Doroty IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 11:30
                        Popieram
      • Gość: Kasia Re: Do Kasi i Mezczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:50
        Te wszystkie stwierdzenia zaraz na początku odebrałam jako ostrzeżenie, że
        dyskusja w tym wątku to ma nie być obrzucanie się obelgami, ale spokojna
        rozmowa, dzięki której każdy będzie szanowany i ma pewność, że nie zostanie za
        swoje poglądy zmieszany z błotem. Szanuję poglądy ateistów, innych wyznań i
        tego samego oczekuję od nich, poszanowania dla mojej wiary. Przy czym nie jest
        dla mnie obraźliwe jeśli ktoś poszukuje wyjaśnień, jeśli wiem dlaczego coś ma
        miejsce chętnie to wyjaśnię, nie uważam, żeby argument "bo tak" był w porządku.
        A że mało osób chce tak naprawdę podyskutować, a nie obrażać to dla mnie dowód,
        że niezbyt umiemy rozmawiać a właśnie najchętniej pokłócilibyśmy się. I to nie
        Paweł tę kłótnię rozpoczyna.
    • Gość: echtom Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 23:48
      Ad 2 - przeczytaj początek Księgi Rodzaju. Syntetyczny literacki przekaz
      streszcza etapy ewolucji - od materii nieorganicznej do organicznej, od
      organizmów prostych do złożonych. Oczywiście jeśli przyjmiemy, że dzień to nie
      24 godziny, tylko symboliczne określenie większej jednostki czasu, jakiejś
      epoki w dziejach Ziemi.
    • Gość: Kokoko Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 17:04
      > moze ja zaczne od pytan:
      > 1. kto i kiedy powiedzial ze czlowiek potrzebuje posrednika do kontaktu z
      bogie
      > m i kto oglosil ze tym posrednikiem bedzie ksiadz.

      Jezus powiedzial chyba, ze nikt nie dociera do Ojca jak tylko przez niego. A
      Kosciol jest duchowym cialem Chrystusa, z ktorym jednoczymy sie poprzez komunie.
      Dla wczesnych chrzescijan koniecznosc kosciola byla oczywistoscia.
      Sw. Konstantyn w odpowiedzi na argumenty pewnego schizmatyka powiedzial, by
      probowal sam, bez kosciola, z drabina dostac sie do nieba...
      Ale ksiadz nie jest zadnym posrednikiem. Kazdy moze miec osobisty kontakt z
      Bogiem. Ksiadz jest od przechowywania i wyjasniania prawd wiary, od sprawowania
      liturgii itd

      Chyba :)
    • ell.a Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 31.01.05, 08:26
      No, teraz mogę Ci odpowiedzieć, przy czym musisz liczyć się z sytuacją, że na
      niektóre pytania możesz nigdy nie otrzymać odpowiedzi w tym życiu, ewentualnie
      możesz tych odpowiedzi nie zrozumieć lub nie być w stanie przyjąć w danym
      momencie.
      > 1. kto i kiedy powiedzial ze czlowiek potrzebuje posrednika do kontaktu z
      bogie
      > m i kto oglosil ze tym posrednikiem bedzie ksiadz.
      Domyślam się, że chodzi Ci o pośrednictwo księży w sakramentach.
      Sam Jezus powiedział (wybacz brak precyzji w tym momencie, jeżeli chcesz w
      stosownej chwili podam Ci referencje):
      "Komu grzechy odpuścicie, będą mu odpuszczone, komu grzechy zachowacie, będą im
      zachowane";
      "Udzielajcie wszystkim chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego"
      "Czyńcie tak na Moją pamiątkę"
      Poza tym ksiądz nie jest stricte pośrednikiem sakramentów. Sakramenty sprawuje
      sam Jezus, ksiądz udostępnia Mu jakby swoją osobę.
      A np. w spowiedzi ksiądz bierze na siebie grzechy penitenta i przedstawia je
      Bogu w pewnym sensie jako swoje.
      > 2. jakies dowody na to ze czlowiek pochodzi od adama i ewy?? i jak sie do
      tego
      > ma ewolucja nie tylko czlowieka ale i pozostalych zwierzat
      Jeżeli chodzi Ci o biblijne opisy stworzenia (są dwa) to nie da się ich
      wyjaśnić bez poznania egzegezy i innych nauk biblijnych.
      Pierwszy opis (historycznie starszy - z tradycji kapłańskiej, ok. V w. p.n.e.)
      jest hymnem: przedstawia stworzenie świata w rytmicznej formie literackiej i
      zawiera metafory poetyckie. Gdy go przeczytasz przekonasz się, że jest zgodny z
      teorią ewolucji co do porządku powstawania stworzeń. Co do czasu - w opisie
      stworzenia dni, w historii - miliony lat, Biblia przy innej okazji poucza: "dla
      boga jeden dzień jest jak tysiąc lat a tysiąc lat jak jeden dzień"
      Drugi opis (z tradycji jahwistycznej, ok. X/IX w. p.n.e.) przedstawia Boga i
      stworzenie świata w sposób antropomorficzy.
      Zarówno jeden jak i drugi (podobnie jak i inne teksty biblijne) nie ma na celu
      wnikanie w fizyczne i biologiczne mechanizmy świata. Przedstawiają prawdę na
      temat natury świata i człowieka w relacji do Boga.
      Dlaczego tak jest: m.in. dlatego, że autorstwo Pisma św, jest podwójne:
      - nadrzędnym autorem jest Duch Święty przedstawiający prawdę teologiczną
      - drugorzędnymi autorami są ludzie - autorzy natchnieni przez Ducha Świętego,
      którzy przedstawiają świat w sposób podpadający pod zmysły i odpowiadający
      świadomości ówczesnych ludzi.
      Inaczej mówiąc: Bóg stworzył świat i ludzi: kobiety i mężczyzn (pamiętaj, że
      człowiek nie jest zwierzęciem) a przedstawione to zostało w literackiej formie.
      Imiona Adam i Ewa mają najogólniej takie znaczenie: Adam-człowiek, Ewa-dająca
      życie.
      Co do Pisma św. zachęcam Cię, żebyś raczej zaczął czytanie od Nowego Testamentu
      i Psalmów. I jest tak, że możesz wielokrotnie czytać i księga ta będzie dla
      Ciebie zupełnie niezrozumiała. Żeby ją rozumieć potrzebna jest łaska i wiedza.
      Pozdrawiam.

      • Gość: she Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 23:00
        Ja sie tylko odniose do jednej sprawy, mianowicie:

        > Pierwszy opis (historycznie starszy - z tradycji kapłańskiej, ok. V w. p.n.e.)
        > jest hymnem: przedstawia stworzenie świata w rytmicznej formie literackiej i
        > zawiera metafory poetyckie. Gdy go przeczytasz przekonasz się, że jest zgodny
        > z teorią ewolucji co do porządku powstawania stworzeń.

        Nie wiem czy czytam odpowiedni opis, ale chyba tak (I Ks. Mojz., rozdzial 1).
        Wg tego opisu, stworzenie roslinnosci wyprzedzilo stworzenie slonca i ksiezyca

        11. I widział Bóg, że to było dobre. Potem rzekł Bóg: Niech zrodzi ziemia
        trawę, ziele, wydawające nasienie, i drzewo rodzajne, czyniące owoc, według
        rodzaju swego, którego by nasienie było w nim na ziemi; i stało się tak.
        12. I zrodziła ziemia trawę, ziele wydawające nasienie, według rodzaju swego, i
        drzewo czyniące owoc, w którym nasienie jego, według rodzaju swego; i widział
        Bóg, że to było dobre.
        13. I stał się wieczór, i stał się zaranek, dzień trzeci.
        14. I rzekł Bóg: Niech będą światła na rozpostarciu niebieskim, ku rozdzielaniu
        dnia od nocy, a niech będą na znaki, i pewne czasy, i dni, i lata.
        15. I niech będą za światła na rozpostarciu nieba, aby świeciły nad ziemią; i
        stało się tak.
        16. I uczynił Bóg dwa światła wielkie: światło większe, aby rządziło dzień, a
        światło mniejsze, aby rządziło noc, i gwiazdy.

        Rosliny fotosyntetyzuja, zatem skad czerpaly energie swietlna
        przed "stworzeniem slonca" ? Gdzie tu prawda o naturze swiata ?

        Rozumiem, ze pierwotni adresaci Pisma Sw. nie zawracali sobie glowy taki
        drobiazgami, jak fotosynteza, ale trudno dzisiaj przyjmowac opis biblijny jako
        zgodny z teoria ewolucji - a co za tym idzie, z jakakolwiek teoria naukowa.
        Interpretowanie tych nieszczesnych 6 dni jako epok niewiele tu pomoze.

        Zostawmy Pismo Sw. w spokoju, a przynajmniej nie dopasowujmy do niego na sile
        aktualnej wiedzy o swiecie - wiedza przez to nie zyska a na wartosci, a Biblia
        moze stracic na autorytecie.




        • ell.a Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 01.02.05, 08:36
          Wiesz, nie mam przed sobą Pisma św. ale z tego co pamiętam to na początku Bóg
          oddzielił światła od ciemności, potem stworzył ciała niebieskie, oddzielił wody
          pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem itd. Dziwi mnie wtej chwili to, że
          rośliny były przed planetami. Zajrzę później i sie odniosę do tego.
          Co do wód to ówcześni ludzie wyobrażli sobie ziemię płaską przykrytą
          sklepieniem nieba. Wody pod sklepieniem to rzeki, morze itd., wody ponad
          sklepieniem to chmury i opady atmosferyczne. Tak więc gdybyś chciała znaleźć
          więcej nieścisłości dotyczących fizycznej budowy świata to je znajdziesz.
          Ale tak jak pisałam poprzednio prawda o stworzeniu dotyczy sensu teologicznego
          nie fizycznego.
          Ta prawda to: Bóg stworzył świat, całą materię ożywioną i nieożywioną (w tym
          planety i gwiazdy czczone w relgiach pogańskich - o to chodzi w wymienianiu
          stworzeń)oraz istoty duchowe i człowieka.
          Autorytet Biblii wynika z jej prawdy teologicznej. Poza tym Biblia to żywe
          słowo czyli Logos czyli Jezus.
          Pozdrawiam
          • Gość: she Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 10:50
            Nie ma sie co dziwic takim paradoksom, w koncu Pismo Sw. bylo pisane tak dawno
            i w zupelnie innym "klimacie" umyslowym. Ja je postrzegam jako znaczaca czesc
            dorobku kulturowego ludzkosci, swoisty opis obyczajow dawnych. Natomiast czy
            prawda teologiczna pozostaje prawda faktyczna, tego naprawde nie wiemy.

            > Poza tym Biblia to żywe słowo czyli Logos czyli Jezus.

            Nie rozumiem, ale trudno.

            Pozdrawiam
            • ell.a Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 01.02.05, 11:13
              > > Poza tym Biblia to żywe słowo czyli Logos czyli Jezus.
              >
              > Nie rozumiem, ale trudno.
              Żeby zrozumieć potrzebna jest łaska, Boży dar. Bez tego można czytać i czytać i
              nic się nie pojmie. Dlatego Bóg obdarza konkretne osoby w Kościele tym darem
              aby tłumaczyli Pismo św. innym unikając osobistych naleciałości. W Kościele
              Katolickim egzegeci ustalają tekst Pisma św. zaczynając od zamieszkania w Ziemi
              Świętej i poznając realia obyczajowe i konteksty kulturowe i literackie. Na
              soborach pod natchnieniem Ducha Świętego biskupi sformułowali na pismie prawdy
              wiary. Są one zawsze odnoszone do Pisma św. i Tradycji.
              Można i trzeba czytac Biblię samemu ale jej interpretację ogólną należy
              pozostawić Magisterium Kościoła. Ci, którzy tak nie robili dali początek wielu
              sektom i podziałom. Klimat umysłowy się zmienił ale prawdy teologiczne nie.
              Jezus jest Logosem - żywym słowem, które ma moc sprawczą. Tzn. np. czytający
              Pismo św. może przez to otrzymać konkretne łaski od Boga.
              Pozdrawiam

              • Gość: she Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 12:20
                Wybacz, ale naiwnosc tego wywodu mnie powalila. Poczynajac od "laski", poprzez
                madrych mezow ktorzy nam prostym i maluczkim tlumacza Pismo, az do biskupow,
                ustalajacych na soborze ze papiez jest nieomylny. Najwieksza laska to rozum. Do
                zrezygnowania z samodzielnego uzywania rozumu od wiekow nawoluja grupy pragnace
                trzymac wladze, czyli przywodcy religii.

                W praktyce oznacza to, ze nie liczy sie to, co pomysli po lekturze Biblii
                czlowiek nie zwiazany z Magisterium Kosciola - oni maja patent na prawde, wiec
                oczywiste jest ze moga ustalac takie interpretacje Pisma, jakie sa korzystne
                dla Kosciola w danych czasach.



                • ell.a Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 01.02.05, 12:52
                  Skoro tak uważasz to trudno.
                  Po lekturze Biblii możesz myśleć co chcesz ale jeżeli brakuje Ci wiedzy, którą
                  mają egzegeci to właśnie Twoja interpretacja może okazać się szalenie naiwna.
                  I tak jest najczęściej, co można sprawdzić analizując historię religii
                  chrześcijańskiej.

                  Najwieksza laska to rozum.
                  Mylisz się. Większą jest mądrość. Największa zaś łaska to miłość.
                  Do
                  >
                  > zrezygnowania z samodzielnego uzywania rozumu od wiekow nawoluja grupy
                  pragnace
                  >
                  > trzymac wladze, czyli przywodcy religii.
                  Bzdura. Każdy chrześcijanin jest zobowiązany do używania rozumu. Natomiast bez
                  przygotowania chwytanie się za Biblię i jej tłumaczenie jest dopiero bezrozumne.
                  Jeżeli chcesz sama to wyjedź do Izraela, naucz się wszystkich języków
                  biblijnych i gatunków literackich, zapoznaj się z wykopaliskami i historią a
                  potem przeanalizuj doktryny różnych denominacji chrześcijańskich począwszy od
                  Ojców Kościoła do dzisiaj i oceń je.
                  Jeżeli tego nie zrobisz a masz aspiracje interpretowania Biblii to powalająca
                  jest Twoja arogancja i pycha, nie tylko naiwność.

                  > W praktyce oznacza to, ze nie liczy sie to, co pomysli po lekturze Biblii
                  > czlowiek nie zwiazany z Magisterium Kosciola - oni maja patent na prawde,
                  wiec
                  > oczywiste jest ze moga ustalac takie interpretacje Pisma, jakie sa korzystne
                  > dla Kosciola w danych czasach.
                  Nie wiem dlaczego tak trudno Ci przyjąć, że są ludzie, którzy o Biblii wiedzą
                  monstrualnie więcej od Ciebie. I w samym Piśmie św. jest tekst, że nie jest ono
                  do prywatnego wyjaśniania.
                  Co do interpretacji Pisma to sformułowane dogmaty nie ulegają zmianom.
                  Natomiast jeżeli chodzi o drobne sprawy to rzeczywiście dopuszczalne są zmiany
                  np. ze względu na rozwój nauki i zmiany społeczne. I tak jak piszesz - aby były
                  korzystne dla Kościoła (Ludu Bożego) w danych czasach.
                  Co nie znaczy, że przez Pismo św. Bóg nie może przemówić szczególnie konkretnie
                  do Ciebie. Ale zawsze jest ryzyko, że sobie coś zafantazjujesz.
                  Pozdrawiam
    • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 31.01.05, 12:00
      WLasciwie to mam takie pytanko testowe :)
      wiele slyszalem na temat ewangeli znalezionej na scianach jaskini w jeruzalem ktora miala byc pisana sama reka jezusa kosciol oglosil ja jako herezje byla w niej mowa ze: nie swiatynie murowane sa domem boga tylko bog jest wszedzie przelup drewno a ja tam bede rozkrusz kamien a ja tam bede. nie pamietam dokladnie slow ale ses zdania jest identyczny. generalnie sprawa byla wyciszona o tym tekscie dowiedzialem sie z filmu stygmaty nastepnie znajomi powiedzieli mi ze czytali artykul na ten temat jeszcze przed ukazaniem sie filmu.
      co myslicie?? napisane reka jezusa czy nie??
      • ell.a Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 31.01.05, 12:39
        Żeby odpowiedzieć na takie pytanie należy zapoznać się z badaniami
        archeologicznymi. Wtedy można się dowiedzieć z jakiego okresu pochodzi
        inskrypcja, jakim językiem jest napisana, czy istnieje możliwość, że Jezus mógł
        w tym czasie się tam znaleźć.
        Potem Urząd Nauczycielski Kościoła może zacząc weryfikację pod kątem, który Cię
        interesuje. Tzn. czy istnieje zgodność owych tekstów z Biblią i Tradycją.
        Jeżeli rzeczywiście miało miejce ogłoszenie przez UNK tych tekstów (których
        dokładnie i w całości nie przytaczasz) za herezję to należy to przyjąć. Ale czy
        to miało miejsce? Podaj jakieś konkrety.
        Odradzam Ci sugerowanie się w sprawach religii filmami czy niesprawdzonymi
        artykułami.
        Pozdrawiam
        • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 31.01.05, 18:23
          fakt jesli chodzi o film to sam potraktowalem to jako dodatkowy smaczek bo informacje o tych napisach byly juz po zakonczeniu filmu jednak gdy dowiedzialem sie o tym artykule to zaczolem sie zastanawiac.

          jednak dla mnie logiczne jest ze kosciol i tak nie oglosil by tego, odpowiedz jest oczywista dlaczego.

          jednak czy nie dziwne jest ze nie ma zadnej ewangeli pochodzacej od samego jezusa??

          jak tylko znajde troche wiecej wolnego czasu to postaram sie znalesc jakies informacje na ten temat bo jest on dosc ciekawy
          • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 31.01.05, 18:41
            bardzo odbieglem od poprawnosci tekstu oto orginalny tekst

            "Królestwo Boga jest wewnątrz Ciebie. I wokół Ciebie. Nie pałace zrobione z drewna i kamienia. Podziel kawałek drewna i ja tam będę. Podnieś kamień i znajdziesz mnie"

            slowa te sa rowniez potwierdzone innymi przykladami. zainteresowanych odsylam do strony www.racjonalista.pl/kk.php/s,1552 jest tam recenzja i w/w przyklady

            oto jeden z nich:
            Rzekła mu niewiasta: Panie widzę, żeś prorok. Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać. Rzekł jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu (...) nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali. Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie" (Jan 4,19n);
            • ell.a Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 01.02.05, 08:53
              Tak, J 4,19n to szczera prawda. Sens jej nie polega jednak na tym aby nie było
              świątyń chrześcijańskich. Jezus zapowiada zburzenie Świątyni Jerozolimskiej
              oraz zawarcie Nowego Przymierza, które jest przymierzem w Jego Krwi,
              przymierzem zakorzenionym w Duchu Świętym. W realizacji tego Przymierza
              uczestniczymy poprzez sakramenty, w których Jezus nakazuje nam uczestniczyć.
              Kult Boga zawsze wiązał się z określonym dniem świętym i miejscami kultu.
              Tradycja chrzećijańska jest kontynuacją tradycji judaistycznej. Chrześcijanin
              ma tak uczestniczyć w kulcie jak poleca mu Jezus Chrystus. W świątyni
              katolickiej Jezus jest ZAWSZE obecny pod postacią Najświętszego Sakramentu.
              Teksty typu: " Bóg jest wszędzie, wszystko jest Bogiem" to typowe mataczenie
              new age, gdzie Bóg nie jest osobą a jest nieosobową energią.
              Pozdrawiam
          • Gość: echtom Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:17
            Nie widzę nic dziwnego w tym, że Jezus nie napisał żadnej ewangelii. W swoim
            krótkim i pracowitym życiu nie miał na to czasu, a może po prostu wolał
            bezpośredni kontakt z ludźmi i przekaz ustny. W ludzkim wcieleniu miał przecież
            jakąś osobowość i temperament. Dopiero jego uczniowie, gdy się trochę
            zestarzeli i zwolnili tempo życia, usiedli, przemyśleli wszystko, czego się od
            Mistrza nauczyli, i spisali dla potomnych. Każdy pisał z myślą o innym
            odbiorcy, inaczej dobierał materiał i rozkładał akcenty - stąd rozbieżności.
            Mateusz np. pisał dla Żydów i najważniejsze było dla niego wykazanie, że w
            życiu i działaniu Jezusa wypełniły się pisma starotestamentowych proroków,
            Marek dla pragmatycznych obywateli Rzymu i skupił się na czynach Jezusa. Sorry,
            że ta moja pisanina nie umywa się do fachowego teologicznego wykładu elli - to
            efekt własnej lektury Pisma św., przemyśleń i popularnych egzegetycznych
            opracowań. Uważam zresztą, że najważniejszy jest ogólny przekaz ewangelii, a
            nie szczegóły, a nawet, jak jest miejscami nieścisły i poprzekręcany, to i tak
            ludzie, którzy mu zawierzyli, dochodzili do świętości.
          • ell.a Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 01.02.05, 08:19
            No nie ma tekstów pisanych przez Jezusa. Wiąże się to m.in. z tradycją żydowską
            przekazywania Pisma następnym pokoleniom. Wielowiekowa tradycja była tradycją
            głównie ustną.
            Co do Ewangelii to nie były one pisane na bieżąco za życia ziemskiego Jezusa.
            Jezus jako Logos jest żywym słowem, które nie potrzebuje pisania Jego ręką.
            Logos to całe Pismo św.

            > jednak dla mnie logiczne jest ze kosciol i tak nie oglosil by tego, odpowiedz
            j
            > est oczywista dlaczego.
            Wiesz, myślę że Twoje myślenie o Kościele nie jest poparte rzetelną wiedzą. A
            głównie wiąże się z brakiem akceptacji wymogów moralnych, które Kościół głosi,
            a których niektórzy (zarówno świeccy jak i duchowni) niekiedy nie przestrzegają.
            I szukają jakichś furtek żeby sobie udowodnić, że jeżeli w jakiejś sprawie
            Kościół się myli to na pewno myli się w sprawie seksu przedmałżeńskiego,
            związków niesakramentalnych, antykoncepcji, aborcji, eutanazji i
            homoseksualizmu.
            Ale to wszystko jest w Biblii.
            Ale jeśli się tu mylę co do Ciebie to sory.
            Pozdrawiam
            • Gość: Pawel Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.osowagora.pl 01.02.05, 23:37
              hhhmmm rzetelna wiedza hhmm mam w rodzinie 2 ze tak powiem "duchownych na bardzo wysokich stanowiskach" jeden z nich jest chyba znany calej Polsce a bynajmniej duzej jej czesci (nie podam nazwiska z wiadomych przyczyn) i powiem ze wielu ludziom nawet sie nie snilo na co ida pieniadze kosciola, jakie jest podejscie ksiezy do siebie nawzajem itd dlugo by wymieniac i ktos taki daje nakazy, zakazy o ktorych w zadnym pismie nie ma mowy. nie mozna ufac zadnemu autorytetowi bo zawsze znajdzie sie autorytet przeciwny
              zbyt czesto mam odczucie ze niektore argumenty na sile sa bronione. punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia nie mozna byc slepo zapatrzonym w wiare bo mozna tym ta wiare wypaczyc.
              takie zaslepienie w swoje przekonania sa czesto powodem sporow i nieumiejetnosci prowadzenia dialogu ateistow i wierzacych. zaciekle bronisz kosciola i ksiezy a ja widze historie wojny prowadzone przez kosciol, wyzyskiwanie ludzi, tortury "niewiernych" i pogon kosciola za bogactwem i wladza, dzisiaj jest szereg innych rzeczy ktorymi nie szczyci sie kosciol, gdzie sie podzial skromny duchowny ktory gardzil pieniedzmi

              rodzice "slowikow" tez bronili maestro do momentu gdzie dziecko nie zaczelo mowic jak bylo naprawde
              • ell.a Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 02.02.05, 08:04
                Witam
                Mylisz dwie rzeczy. Jedną jest doktryna Kościoła a drugą osobiste grzechy
                duchownych.
                Poza tym osoba, która nie akceptuje nakazów moralnych, które zresztą są spisane
                w Biblii będzie wyszukiwała błędy księży. To, że taki czy inny facet grzeszy
                nie znaczy, że nakaz czy zakaz jest niesłuszny.
                Wiem jakie są relacje między księżmi, widziałam ich w różnych sytuacjach. Sa
                zwyczajnymi ludźmi. Prestiżu księży nie można upatrywać wyłącznie w ich cechach
                osobistych ale przede wszystkim w godności kapłańskiej udzielania sakramentów,
                w których działa sam Chrystus. Do tego są nam niezbędni.
                Widzę błędy i wady księży dlatego nie możesz mi zarzucać, że jestem zaślepiona.
                Natomiast u Ciebie widzę zaślepienie na anty nie poparte wnikliwym studium
                Biblii.
                Co do pieniędzy Kościoła to najwięcej naprzeciw mają ci, którzy nic nie dają a
                mają czelność za innych decydować co mają zrobić ze swoimi pieniędzmi. To jest
                najczęściej prostacka zawiść o kasę i furę. Ja nie mam to dlaczego ma mieć
                ksiądz. Skoro tak dobrze znasz środowisko księży to powinieneś wiedzieć, że nie
                składają oni ślubu ubóstwa. Pismo św. wyraźnie mówi, że lud ma utrzymywać
                kapłanów i świątynię. Kto tego nie rozumie nie zna Biblii.
                To prawda, że niektórzy księża żle gospodarują pieniędzmi ale tacy właśnie są
                faceci - lubią władzę i pieniądze. Księża nie biorą się z nieba. Są tacy jakie
                jest społeczeństwo. Jak synuś został wychowany konsumpcyjnie i roszczeniowo to
                takim pewnie będzie księdzem. U sióstr raczej się tego nie spotyka.
                Ale masz rację, że należy przeciwdziałać nadużyciom finansowym i innym. Jestem
                jak najbardziej za.
                Mam wrażenie, że Twoje zaślepienie powoduje, że widzisz zło innych a nie swoje,
                chcesz naprawiać innych a nie siebie i ignorujesz dobro, które jest w Kościele.
                Zacznij od naprawiania siebie. Ciebie dotyczy przede wszystkim Twoja osobista
                grzeszność-świętość, Twoja osobista relacja z Bogiem, Twoja pogoń za pieniędzmi
                lub nie. Budowanie wiary na zufaniu do ludzi, w tym do konkretnych księży jest
                budowaniem na piasku.
                Wiarę należy budować na fundamencie jej depozytu, który pochodzi od Jezusa i
                apostołów. Kto nie uczestniczy w sakramentach i nie formuje swojej wiary i
                postawy a krytykuje innych jest co najmniej naiwny a najczęściej głupi.
                Pozdrawiam
      • Gość: Toma Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o IP: *.lhsystems.pl / *.lhsystems.pl 01.02.05, 13:49
        120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów"
        nieczystych

        157 r. - Po raz pierwszy zastosowano formy pokuty

        II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być
        przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".

        III wiek. Aż do III wieku wyznawcy chrystianizmu nie słyszeli o wieczystym
        dziewictwie Maryi.Ewangelii Mateusza informuje , iż Józef "nie zbliżał się do
        Maryji, aż porodziła Syna". ("Zbliżenie się" oznacza w Bibli małżeńskie
        współżycie.)

        200 r. - Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji.
        Chrzescijanie zostali podzieleni na duchownych i laikow - przedtem wszyscy byli
        na równi , jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem.

        220 r. - Przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności koscielnych,
        niezbędnych do zbawienia.

        250 r. - Wprowadzono nauke o wiecznych mekach.

        (312 - Bitwa pod mostem mulwijskim - Chrzescijanstwo staje sie jedna z religii
        panstwowych poganskiego Rzymu. Powstanie Instytucji Kosciola Katolickiego.
        Poczatek przesladowania i mordowania niechrzescijan.)

        321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje swiecic niedziele zamiast dotychczasowej
        soboty. (na pamiatke zmartwychwstalego perskiego boga Mitry)

        325 r. (Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon pisma "swietego"
        i "dwojce swieta" awansujac Jezusa do miana Boga.Jezus z Betlejem ma zastapic
        dotychczas czczonego Mitre).

        330 r. - Wprowadzenie czczenia zmarlych "swietych" i ich relikwii

        360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniolow

        381r. - Do obowiazujacej dotychczas konstantynskiej "Dwojcy Swietej" cesarz
        Teodozjusz dolaczyl trzecia osobie tzw." Ducha Swietego". Dzialo sie to na
        soborze w Konstantynopolu

        431r. - Wyrazenie Xristo Tokos - Matka Chrystusa - zostalo zastapione na Teo
        Tokos - Boga Rodzica.

        449 r. - Papiez Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu.

        539 r. - Ustanowiono wladze papiezy oraz ofiare mszy swietej

        VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią
        zbudowaną na bagnie". W VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad
        problemem, czy kobiety mają dusze, a w X wieku Odo z Cluny głosił,
        że "Obejmować kobietę to tak jak obejmować wór gnoju..."

        593 r. - Papiez Grzegorz I wprowadzil wiare w czysciec, dla uzdrowienia
        finansow kurii rzymskiej poprzez sprzedaz odpustow od kar czysccowych.

        600 r. - Wprowadzenie "godzinki" do M.B. oraz lacine do liturgii.

        715 r. - Wprowadzono modlitwy do Marii Panny oraz swietych.

        726 r. - W Rzymie zaczeto czcic obrazy.

        783 r. - Nastal zwyczaj calowania nog papieza.

        813 r. - Ustanowiono Swieto Wniebowziecia N.M.P.

        993. r. - Papiez Leon III zaczal kanonizowac zmarlych.

        1000 r. -Ustanowiono Uroczystosc Wszystkich Swietych i Dzien Zaduszny.

        1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych aby rozwiazac problem
        przejmowania spadkow przez ich rodziny .(Przedtem duchowni mieli zony i dzieci)

        1077 r. - Papiez Grzegorz VII ustanowil "klatwe"

        1095 r. - Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na
        Jerozolimę. Zainicjowal w ten sposob pierwsza wyprawe krzyzowa.

        1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund
        pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp.Jedni zginęli od strzał lub
        zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem
        spaleni.To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to
        wypełnione było krwią niewiernych."
        XII wiek. Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, ze zwierzęta nie
        mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz
        Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas".

        1116 r. - Sobor Lateranski ustanowil spowiedz "na ucho"

        1140 r. - Ulozono i przyjeto 7 sakramentow swietych.

        1204 r. - Zaczela dzialac Swieta Inkwizycja.Sludzy kosciola zameczyli lub
        spalili zywcem setki tysiecy ludzi. Piece służące do palenia ludzi, takie jakie
        były budowane w XX wieku przez nazistowskich Niemców, po raz pierwszy stosowane
        były przez chrześcijańską inkwizycję

        1204 r. Papież Innocenty III wysłał armię krzyżowców do Konstantynopola:
        Żołnierze Chrystusa zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i mordujac
        mieszkancow.Nastep nie plądrują i palą miasto. Według relacji kronikarza
        Geoffrey'a Villehardeuin'a, nigdy przedtem, od stworzenia świata, nie
        wywieziono z miasta tylu bogactw.

        1208 r. Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty
        spłat i boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków i ich
        sprzymierzeńców, rozpoczęła się Krucjata Albigeńska, której celem było
        wymordowanie katarów. Szacuje się, że Krucjata Albigezjańska pochłonęła milion
        istnień ludzkich, nie tylko katarów, ale dotknęła większą część populacji
        południowej Francji.

        1229 r. - Papiez Grzegorz IX zakazal czytania Biblii pod sankcja kar
        inkwizycyjnych.

        1231 r. Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem
        technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.

        1244 r. Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nie
        oszczędzano mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też
        rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na
        chorobę czy podeszły wiek . Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie."

        1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedna postacia.

        1264 r. - Ustanowiono uroczystosc Bozego Ciala

        1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny.W odpowiedzi papież
        ekskomunikował całe miasto, Florencję.
        XIV wiek - Wybucha epidemia czarnej śmierci, Kościół wyjaśniał, że winę za ten
        stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich

        1311 r. - Papiez Klemens V jako pierwszy ukoronowal sie potrojna korona wladcy

        1377 r. Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii
        ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy
        zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378
        roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII

        1450-1750r - Okres polowania na czarownice.Straszl iwymi torturami zameczono
        setki tysiacy kobiet posadzanych o czary.

        1484 r. Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów
        domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający
        setki lat okres polowań na czarownice

        1492 r. Kolumb odkryl Ameryke.Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców.
        Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską, palono na
        stosach.

        1493 r. Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim
        narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa.

        1563 r. Ustalono, ze tradycja Kosciola jest wazniejszym zrodlem objawienia od
        Slowa Bozego.

        1572 r. We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego
        Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem
        do króla Francji Karola IX: "Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą
        uwolniłeś świat od tych podłych heretyków"

        1650 r. W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami,
        gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać, że
        wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.

        1852 r. - Wprowadzono nabozenstwo majowe do N. M. P.

        1854 r. - Wprowadzono dogmat o tzw. Niepokalanym Poczeciu N.M.P.

        1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kosciol
        glosil iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego
        Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Wczesniej ,do Kongresu Stanów
        Zjednoczonych kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona
        ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby czarci w piekle mieli
    • hubkulik Re: wiara / religia -- > argumenty, pytania o 02.02.05, 10:13
      > 2. jakies dowody na to ze czlowiek pochodzi od adama i ewy??

      W Biblii jest napisane.
      Dla niektorych to twardy dowod:)

      A ja mysle ze pochodzimy od pierwszej komorki bagiennej, ktora opuscila raj,
      czyli to blocko.

      Pozdrawiam Hubert
Inne wątki na temat:
Pełna wersja