Gość: Natalia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.01.05, 20:30
Od jakiegos czasu chodzi mi to po głowie, zastanawiam się czy dla faceta jest
ważne, aby jego wybranka, ta jedyna, z którą się zwiąże i założy rodzinę była
tylko jego i nie była innego faceta wcześniej? Nie wiem jak to ująć aby nie
powiedzieć wprost, ale chyba nie ma sensu unikać nazwania tego co mam na myśli
po imieniu. Chodzi mi o to, czy dla mężczyzny ważne jest to, czy kobieta była
z innym facetem zanim poznała tego właściwego. Mam 21 lat i bylam wychowywana
w takim przekonaniu, że warto na to czekać i chcialabym dać siebie temu
jedynemu (ale nie zakładam, że to sie stanie po ślubie, bo to jest już mało
prawdopobne;) ) I wlaśnie teraz jest taka sytuacja, że zastanawiam się czy to
nie jest już czas, ale boję się że może stan wpatrzenia się w tą osobę jest
tak silny, że nie myślę racjonalnie, a może nie warto do tego mieszać
rozsądku, bo zawsze będę miala wątpliwości?? No własnie, kobieta która się
nazwijmy to "pomyli" jest gorsza?? Bo facetom się tego nie wypomina (ale
rozumiem to doskonale, taka jest już "konstrukcja" mężczyzny. Ale wracając do
sedna, chciałam zapytać mężczyzn, czy ważne jest dla nich, czy dla kobiety
stosunek z danym mężczyzną jest pierwszym doświadczeniem czy kolejnym (w
odniesieniu do poważnych związków)??