A gdyby nie chrzczono niemowląt?

    • Gość: a ja Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 16:03
      dla mnie nie ma różnicy czy chrzczą niemowlęta czy nie. to i tak nic nie
      zmienia. To, że ktoś ma wpisane, że wierzy w Boga i jest katolikiem, też nic
      nie znaczy. Bo wiara, to nie jest tylko zwrot do Boga, kiedy jest nam źle,
      kiedy już nie ma wyjścia, tylko to jest życie z Bogiem na co dzień. Rozmawianie
      z Nim normalnie, swoimi słowami, pytanie się go o różne sprawy a przede
      wszystkim naśladowanie go. W ewangelii mateusza w 16.24-25 pisze, że każdy kto
      bedzie sie starał zachować życie niegodne Jezusa, straci je. Bóg mówi, że tylko
      ci, którzy oddadzą mu całe swoje życie i będą na Jego posyłki dostaną życie. z
      tego, że ktoś był ochrzczony jak był mały, albo że był dwa razy na rok w
      kościele Bóg może się tylko zaśmiać na sądzie. Ale taka jest kolej rzeczy,
      jeżeli naszym życiem wyśmiewamy Boga (nie żyjemy tak jak On chce) to On nas
      wyśmieje na sądzie, a dla nas to będzie najgorsza kara...
    • yoram Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 26.04.05, 17:33
      Gość portalu: emwu napisał(a):

      > Ciekawy jestem, ilu katolików byłoby w tym kraju, gdyby nie było zwyczaju (czy
      > wręcz nakazu) chrzczenia niemowląt.
      >
      > Pewnie moja sytuacja nie jest wyjątkowa:
      > Jak każdy przeciętny Polak zostałem ochrzczony zanim jeszcze nauczyłem się
      > mówić. Przez pierwszych kilkanaście lat życia nie miałem pojęcia, że można
      > patrzeć na świat inaczej niż przez pryzmat wiary chrześcijańskiej - oczywiste
      > dla mnie było, że świat został stworzony w siedem dni, że pierwszymi ludźmi
      > byli Adam i Ewa, itd. Nagle okazało się, że ten opis zupełnie nie zgadza się z
      > tym, do czego doszła nauka. Oczywiście "pani z religii" tłumaczyła, że te
      > opisy są tylko symboliczne (aczkolwiek były traktowane dosłownie przez bardzo
      > długi czas), że religia się z nauką nie kłóci, itp. Jeszcze przez parę lat to
      > tłumaczenie trafiało do mnie. Doszedłem jednak w końcu do wniosku, że tak
      > naprawdę wiedza jaką poznałem nie pozwala mi wierzyć w to, co jest wykładane w
      > kościołach, że żyję w kłamstwie mówiąc, iż jestem katolikiem. Przed samym sobą
      > i przed garstką znajomych przyznałem, że na pewno nie jestem katolikiem - na
      > tyle tylko mi starczyło odwagi. Cała reszta (rodzina i inni znajomi) jest
      > przekonana, że jestem wzorowym członkiem Kościoła. Nie mam nadziei, że ich
      > kiedyś wyprowadzę z błędu. Byłoby to i dla mnie i dla nich nieprzyjemne
      > przeżycie. I tak oto żyję sobie, ludzie mają o mnie fałszywe wyobrażenie i
      > czuję się podle.
      > Dlaczego? Dlaczego zapisano mnie do tej organizacji wbrew mojej woli? Dlaczego
      > teraz się wstydzę za każdym razem, kiedy muszę komuś powiedzieć o sobie prawdę
      > - tak jakbym oznajmiał, że opuściłem swoją rodzinę? To jest nie fair.
      >
      > Niech ktoś napisze, dlaczego przyjęty jest ten niesprawiedliwy według mnie
      > zwyczaj.
      >
      > PS. Swoją drogą przyjęcie tego zwyczaju źle świadczy o samym kościele. Mało
      > jest takich, którzy powiedzieliby, że świadomie i dobrowolnie zostali jego
      > członkami...
      Niesprawiedliwi sa też postępujący podobnie Żydzi.chodzi o obrzezanie. Polscy
      rodzice narzucający język dziecku. A problem Twój z ewolucja przypomina mi
      pewnego mojego znajomego, który wiarę stracil widząc ponoc duchownego jedzacego
      mięso w piątek. Ale ja nie widze miedzy tymi faktami loicznego związku.
    • Gość: T-800 A co ma powiedzieć obrzezany dorosły żyd? /bt. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.04.05, 18:16
      • camel_3d Re: A co ma powiedzieć obrzezany dorosły żyd? /bt 27.04.05, 09:09
        ze chce byc muzulmaninem..oni tez sa obrzezani
      • nelsonek A co mnie to obchodzi? 27.04.05, 13:12
        Nikt nie przymusil mnie do judaizmu. A do katolicyzmu tak.
        • Gość: Kojot Re: A co mnie to obchodzi? IP: *.devs.futuro.pl 27.04.05, 19:11
          Jakos agresywnie przymuszony do katolicyzmu moze sie nie czuje (juz sie nie czuje, bo nie jestem juz dzieckiem) - nie wierze, nie chodze do kosciola etc i jest ok nikt mnie o to jakos szczegolnie nie molestuje, ale nie podoba mi sie fakt ze w statystykach figuruje jako katolik i jestem przypisywany do swiatopogladu jaki prezentuja katolicy typu "jestem przeciw aborcji" "przeciw eutanazji" "kocham papieza". Tak samo nie chcialbym byc uwazany za zyda tylko dlatego ze moi rodzice postanowili mi obciac napleta zaraz po narodzinach. To tak jakby rodzice nalezacy do SLD, PO czy jakiegos Kukluxklanu zapisywali swoje nowonarodzone dzieci w dobrej "wierze" do tych organizacji. Jednak nikt chyba tego nie robi - tak mi sie przynajmniej wydaje. Wiec dlaczego noworodki sa do KK zapisywane poprzez akt chrztu??

          Przyjmujac jednak ze juz chrzci sie niemowlaki z woli rodzicow, ktorzy czynia to w dobrej wierze, ze w przypadku smierci dziecko zostanie zbawione itp. To dlaczego brnie sie w to dalej udzielajac niepelnoletniemu dziecku kolejnych sakramentow?? Moze powinno sie czekac, az dziecko samo zdecyduje kiedy chce przyjac pierwsza komunie, a nie zalatwiac wszystkich hurtowo w okreslonym wieku?? Pozatym, jezeli juz dziecko jest ochrzczone, moze powino sie zaczekac do jego pelnoletnosci/pelnoswiadomosci i dopiero wtedy zaczac wszystko od odnowienia aktu chrztu, o ktorym kiedys za mnie zdecydowali rodzice. jezli potwierdze moja chec przynalezenia to Ok, jezeli nie to akt chrztu dokonany przez moich rodzicow powinien tracic automatycznie waznosc.

          Dlaczego ja mam zadawac sobie trud o wypisanie sie z organizacji do ktorej nigdy sie nie zapisywalem?? To KK powinien mnie sam skreslic z "listy studentow" za nie stawianie sie na "zajeciach" (ze tak to zapodam w studeckim klimacie ;-) )
    • arturlahar A gdyby nie chrzczono niemowląt? 27.04.05, 17:35
      Uważam,że jedynie pierwsi apostołowie mogli zdecydować sami,czy chcą byc
      katolikami,czy nie.Jak również żyjący w tym okresie ludzie dorosli.Reszta
      jednak raczej nie miała takiej możliwości.
    • Gość: adamek_b Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 16:30
      Przepraszam za chwilke nieuwagi na tym forum ;/ komp mi nawalił, nie miałem
      czasu na odpisanie na post;/ napisaliscie ze Jezus nie kazał przynosić dzieci w
      koszykach, lecz kazał, żeby mogły one DOBROWOLNIE przyjść. Wiadomym jest, że
      Pisma Świętego nie można tłumaczyć dosłownie, toteż słowa wypowiedziane przez
      Jezusa nie oznaczają, że nie można chrzcić niemowląt. W Dziejach Apostolskich
      (o ile dobrze pamiętam 10 rozdział) powiedziane jest, że Korneliusz i Piotr
      (...)weszli do domu i ochrzcili mieszkańców (ktorzy oczywiscie wczzesniej tego
      chcieli!!) skoro mieszkańców, to i niemowlęta, których obecność po
      przestudiowaniu Pisma wydaje się być pewna. Po drugie, jeśli chrzczenie
      niemowląt byłoby niezgodnie z Pismem świętym, to na pewno żaden papież nie
      chrzciłby dzieci ;)
      • Gość: Zenek Re: Przykłady z PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 18:42
        to , że papież mówi , że chrzenie niemowląt nie jest niczym złym , nie oznacza ,
        że musi być to zgodne z Biblią ... np. papież nie podważa faktu modlenia się do
        świetych , do Marii , do obrazów , a przecież w Biblii dokładnie pisze , że
        jedynym pośrednikiem między nami ludźmi a Bogiem jest człowiek Jezus Chrystus i
        nikt więcej ... tak samo modlitwy za zmarłych , niby w jaki sposób mają one
        pomóc zmarłemu już człowiekowi ... zrobił to co zrobił za życia i za to odpowie
        przed Bogiem , a nie , że ludzie zaniosą modły i że temu człowiekowi się
        "upiecze" ... nie wiem skąd się to w ogóle wzięło - modlitwy za umarłymi ...
        mógłbym napisać jeszcze o Czyścu - którego nie ma z pewnością ...
        • Gość: adamek_b Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 19:24
          Zenek mylisz pojęcia. Katolicy nie modlą się do obrazów itp. tylko do osób
          znajdujących się na obrazach (jesli jest do Bóg Ojciec, Syn Boży lub Duch
          Święty. Do Maryi się nie modlą, tylko za jej wstawiennictwem (Módl się za
          nami!). Do świętych również nie modlimy się, tylko przez ich wstawiennictwo do
          Boga. A gdzie jest napisane, że Jezus jest "pośrednikiem"? jest tak samo
          Bogiem, jedną z 3 osób Boskich, równą swojemu Ojcu. Katolicy wierzą, że dusza
          zmarłego trafia do czyśca, następnie do nieba. Modlimy się do Boga, aby skrócił
          męki w czyścu. W czyścu człowiek pokutuje za swoje ziemskie grzechy. Wiem ze
          wydaje ci sie ze tylko "kretyni" mogą w coś takiego wierzyc, ale to są podstawy
          wiary katolickiej ;]poza tym w KK papież jesli przemawia ma przywilej
          nieomylności. ale zainteresowałeś mnie faktem, że chrzczenie niemowląt "nie
          musi być zgodne z Biblią". chciałbym, abys przedstawił mi namiary w PŚ gdzie to
          przeczytales .. ;)
          • Gość: Zenek Re: Przykłady z PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 22:03
            A gdzie PŚ pisze coś o czyścu ?? podaj mi namiary Adamie - jeśli tak mogę się
            zwracać do Ciebie ... cóż może MAria zdziałać jeśli chodzi o wstawiennictwo...
            tylko Jezus jest pośrednikiem między nami i Bogiem ( I list do Tymoteusza rozdz
            2 werset 5) ...
            Jeśli chodzi o chrzenie niemowląt to chodziło mi o to , że skoro się je chrzci
            to nie musi oznaczać automatycznie , że to jest zgodne z Biblią... Chrzest jest
            zewleczenie z siebie "starego człowieka" starej natury , oddanie życia Bogu , a
            czy niemowlę , które nic prawie nie wie może podjąć takie wazne decyzje ??
            Możemy o tym przeczytać w liście do Kolosan w trzecim rodziale ... pozdrawiam ...
            • Gość: adamek_b Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 16:52
              jasne ze mozesz ;] wiec podaję Ci parametry o które mnie prosiłeś:
              2Mach 12,42-46; Mt 5,25n; 1Kor 3, 10,12-15; Mt 12,32 ;]"zewleczenie(...)" jak
              napisałeś jest parabolą grzechu pierworodnego, który człowiek "zrzuca" podczas
              chrztu świętego. Czytając posty, nasuwa mi się jedna, bardzo istotna uwaga. KK
              nei każe chrzcić niemowląt, lecz zachęca do tego. Powodem, dla ktorego
              małżeństwa chrzczą niemowlęta jest niemal indentyczny, jak powód ślubów
              koscielnych. Nie w KK, lecz w naszym społeczeństwie panują stereotypy,
              nakazujące ludziom postępować w ten, a nie inny sposób ;)
              • nelsonek Re: Przykłady z PS 30.04.05, 23:09
                > KK
                > nei każe chrzcić niemowląt, lecz zachęca do tego
                i w ten sposob namawia do naruszenia wolnosci wyznania przyszlego swiadomego czlowieka jakim bedzie noworodek
                • Gość: adamek_b Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:04
                  o losie dziecka do 18 roku zycia decydują rodzice :)
                  • nelsonek Re: Przykłady z PS 04.08.05, 00:59
                    i co z tego? nie oznacza to, ze dzieci maja byc przymuszane do przynaleznosci do KK. pytanie nie brzmi dlaczego rodzice chrzcza swoje dzieci? pytannie brzmi: czemu KK wprowadzil obowiazek chrzczenia niemowlat?
              • Gość: Zenek Re: Przykłady z PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 22:26
                A więc Adamie ... przeczytałem prawie wszystkie fragmenty ... Po pierwsze ,
                gdybyś zechciał mi powiedzieć , co to za księga "2Mach" ?? Po drugie , we
                fragmentach , które mi podałeś nie ma nic o czyścu ... Gdybyś był tak miły i
                napisał te fragmenty ...
                Jeśli brać pod uwagę , że kościół katolicki zachęca do chrztu niemowląt , to na
                jakiej podstawie ?? Czy rodzice podejmą tą decyzję za nic nie rozumiące niemowlę
                i wezmą za nie odpowiedzialność , że je wychowają na dobrego człowieka ??
                Chrzest to jest w pełni świadoma decyzja osoby , która chce chrzest otrzymać ...
                Chrzest jest to świadome oddanie się Bogu , nie karmienie starego człowieka ,
                naszego "ja" ...
                Tak samo jeśli chodzi o zbawienie ... katolicy myślą , że załapią wszystkie
                sakramenty i będzie dobrze... aha i jeszcze , że jest czyściec ... przecież to
                bzdura , którą przesłania się ludziom oczy ... modlitwy za zmarłych , do
                świętych , do Marii ... dlaczego ludziom się wmawia te niedorzeczności ...
                władza papieża ... gdzie to jest w Biblii , no gdzie ??!! Zbawienia można
                dostąpić tylko poprzez nowonarodzenie w Jezusie Chrystusie ( Ew. Jana 3, 3-5 ) :
                "Odpowiadając Jezus , rzekł mu: Zaprawdę , zaprawdę powiadam Ci , jeśli kto się
                nie narodzi na nowo , nie może ujrzeć Królestwa Bożego" "Odpowiedział Jezus :
                Zaprawdę , zaprawdę , powiadam Ci , jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha ,
                nie może wejść do Królestwa Bożego." Czy ludzie myślą , że dobre uczynki bez
                wiary coś dadzą ?? że modlitwy za nich po śmierci pomogą ?? że Maria im pomoże
                po śmierci ?? że będzie się wstawiać za nimi ?? że czyściec ich uratuje ?? ...
                to wszystko jest smutne i tylko można modlić się , żeby Bóg zmiękczył
                zatwardziałe serca tych ludzi ... żeby otworzyli oczy i przejrzeli ... Jedyną
                drogą do zbawienia jest Chrystus , jedyną !! człowiek rodzi się w cielesnej ,
                grzesznej naturze i od początku życia skazany jest na jezioro ogniste , ale
                Jezus zmarł na krzyżu , dał swoje życie , zaufaj mu , pójdź jego drogą
              • Gość: tempus Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 23:51
                Gość portalu: adamek_b napisał(a):

                > jasne ze mozesz ;] wiec podaję Ci parametry o które mnie prosiłeś:
                > 2Mach 12,42-46; Mt 5,25n; 1Kor 3, 10,12-15; Mt 12,32 ;]"zewleczenie(...)" jak
                > napisałeś jest parabolą grzechu pierworodnego, który człowiek "zrzuca"
                podczas
                > chrztu świętego. (...)

                O ile mi wiadomo, to KRK odstąpił już od bajki o Adasiu i Ewce. Ma to być tylko
                symbol stworzenia świata. Jeżeli ich nie było, to nie było też grzechu
                pierworodnego :).
                Pozdrówka.
                • Gość: adamek_b Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:03
                  owszem, Adasia i eFcię uważa się za parabolę stworzenia świata, jednak grzech
                  pierworodny pozostał ... jesli chcesz podam Ci konkretne namiary w PŚ. Ludzie
                  podczas sakrementu chrztu pozbywają się grzechu pierworodnego ;]
                  • Gość: tempus Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 22:08
                    Gość portalu: adamek_b napisał(a):

                    > owszem, Adasia i eFcię uważa się za parabolę stworzenia świata, jednak grzech
                    > pierworodny pozostał ... jesli chcesz podam Ci konkretne namiary w PŚ. Ludzie
                    > podczas sakrementu chrztu pozbywają się grzechu pierworodnego ;]

                    A wiesz skąd wziął się ten niby grzech? Wytłumacz mi dlaczego istnieje jeżeli
                    nie było adama i Ewy :).
      • nelsonek Re: Przykłady z PS 28.04.05, 21:18
        Nie bede sie odnosil do Pisma Swietego. Nie czuje sie mocny w tej dziedzinie. Wiem tylko tyle, ze kazdy ma swoja wolna wole. Nikt sie mnie o zdanie nie pytal jesli chodzi o chrzest. Moja wola nie zostala wyrazona. Nie chcialem i nadal nie chce byc chrzczony. Zostalem do tego przymuszony. I proponuje zmienic nauki KK na takie, ktore mowia ze chrzczone sa ludzie swiadomi tego czynu i wyrazajacy swoja wole ochrzczenia. Nie podoba mi sie chrzczeni "na sile" potomnych wyznawcow "jedynej slusznej" religii jaka jest katolicyzm.
      • palnick Re: Przykłady z PS 30.04.05, 03:05
        Gość portalu: adamek_b napisał(a):

        > Przepraszam za chwilke nieuwagi na tym forum ;/ komp mi nawalił, nie miałem
        > czasu na odpisanie na post;/ napisaliscie ze Jezus nie kazał przynosić dzieci
        w koszykach, lecz kazał, żeby mogły one DOBROWOLNIE przyjść. Wiadomym jest, że
        > Pisma Świętego nie można tłumaczyć dosłownie, toteż słowa wypowiedziane przez
        > Jezusa nie oznaczają, że nie można chrzcić niemowląt.
        ------------
        Zgoda! one mogą oznaczać, że klerowi wolno gwałcić dzieci :)
        ------------
        W Dziejach Apostolskich
        > (o ile dobrze pamiętam 10 rozdział) powiedziane jest, że Korneliusz i Piotr
        > (...)weszli do domu i ochrzcili mieszkańców (ktorzy oczywiscie wczzesniej
        tego chcieli!!) skoro mieszkańców, to i niemowlęta, których obecność po
        > przestudiowaniu Pisma wydaje się być pewna. Po drugie, jeśli chrzczenie
        > niemowląt byłoby niezgodnie z Pismem świętym, to na pewno żaden papież nie
        > chrzciłby dzieci ;)
        ------------
        Papież zrobi wszystko dla:
        - władzy
        - pieniędzy
        i ma w dupie jakieś śmieszne, zakurzone szpargały typu pismo "święte" :)
        ----------------
        • Gość: adamek_b Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 16:53
          ksieza są ze społeczeństwa, czyli społeczeństwo gwałci dzieci. a na jakiej
          podstawie sądzisz ze papież ma PŚ w dupie?
        • Gość: tomcio Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 17:02
          hehe rozbawiło mnie, że kler gwałci dzieci<lol> za pewne masz na myśli sprawe,
          w której matka 17 letniego chlopaka oskarżyła x o molestowanie a chlopak sie
          nie przyznal? ;]szczerze mówiąc WĄTPIĘ głęboko, zeby 17-letni chlopak dał sie
          obmacywac przez 40-letniego ksiedza. chyba ze miales taki wypadek w swoim zyciu
          to podziel sie z nami ;d
          • nelsonek Re: Przykłady z PS 30.04.05, 17:42
            W USA swego czasu glosno bylo o przypadkach molestowania pedofilskich ksiezy. W to tez watpisz?
      • Gość: tempus Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 23:40
        Gość portalu: adamek_b napisał(a):

        > Przepraszam za chwilke nieuwagi na tym forum ;/ komp mi nawalił, nie miałem
        > czasu na odpisanie na post;/ napisaliscie ze Jezus nie kazał przynosić dzieci
        w
        >
        > koszykach, lecz kazał, żeby mogły one DOBROWOLNIE przyjść. Wiadomym jest, że
        > Pisma Świętego nie można tłumaczyć dosłownie, toteż słowa wypowiedziane przez
        > Jezusa nie oznaczają, że nie można chrzcić niemowląt. W Dziejach Apostolskich
        > (o ile dobrze pamiętam 10 rozdział) powiedziane jest, że Korneliusz i Piotr
        > (...)weszli do domu i ochrzcili mieszkańców (ktorzy oczywiscie wczzesniej
        tego
        > chcieli!!) skoro mieszkańców, to i niemowlęta, których obecność po
        > przestudiowaniu Pisma wydaje się być pewna.

        Napisane jest że ochcili wszystkich. Wtedy nie mówiło się o chrzczeniu dzieci i
        oczywiste było że to wszyscy dorośli ludzie zostali ochrzczeni. Jeżeli dzisiaj
        powiemy, że na przyjęciu pili wszyscy to nie znaczy że piły też dzieci.

        > Po drugie, jeśli chrzczenie
        > niemowląt byłoby niezgodnie z Pismem świętym, to na pewno żaden papież nie
        > chrzciłby dzieci ;)

        Czy wiesz, że połowa tego co głosi kościól rzymskokatolicki jest niezgodna z
        Biblią, lecz wymyślona w Watykanie przez ludzi?
        • Gość: Zenek Re: Przykłady z PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 10:10
          No tak , tylko co by to było , gdyby kościół katolicki przyznał się do tego , że
          głosił fałszywe nauki ... nagle wszystkie autorytety :papież , arcybiskupi itd.
          nagle wszystkie te autorytety upadną ... no ale skoro wszyscy katolicy tak
          bezgranicznie ufają papieżom i innym, to aż mi się żal wszystkich robi ... jest
          tylko jedna droga do zbawienia , a kościół katolicki nawymyślał sobie
          sakramentów i innych bzdur ... eszz , już mi się nie chce o tym pisać ... gdybym
          powiedział takie rzeczy jak w moich postać na żywo , to by mnie obrzucili
          wszystkim co byłoby pod ręką ... pozdro...
          • Gość: Zenek Re: Przykłady z PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 10:19
            Mały błądzik się wkradł w moje ostatnie zdanie w poprzednim moim poście ...
            chodziło mi o to , że gdybym powiedział te wszystkie rzeczy odnośnie nauk
            kościoła katolickiego , gdybym powiedział je na żywo , to bym oczywiście został
            zrównany z ziemią , bo papież mówił co innego , a papież ma niby zawsze rację
            ... tylko modlić się o zmiękczenie ludzkich serc ...pozdro...
        • Gość: adamek_b Re: Przykłady z PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:00
          hmm, chętnie się dowiem co dokładnie jest niezgodne z biblią, a co głosi kk?;]
          tylko poprzyj to konkretnymi przykładami z PŚ (namiary proszę, to sie
          dokształcę chętnie:] )
    • teoking Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 30.04.05, 20:40
      KOPIUJE RAZ JESZCZE PONIEWAŻ ŹLE SIĘ PODPIĄŁEM - SORKI

      Czytam, czytam i zdecydowałem że dorzuce swoje 3 grosze, zwłaszcza że Terry i
      Nelsonek ciekawie i bliskie mojemu "nurtowi myslowemu" poglądy wygłaszają. :-)
      WIARA - Miałem podobną drogę do momentu przejrzenia na oczy. Te same pytania i
      wątpliwości na etapie szkoły podstawowej i średniej. Wertowanie Pisma świętego
      wzdłuż i wszeż. Gdzie się nie doczepisz jakiegos braku logiki i spójności , to
      oczywiście "czarnoksięznik w sutannie" wyjasniał w pospiechu że to tylko
      symbolika. Dobrze myslę sobie, tylko dlaczego te opisy u dołu i sugerowanie
      jak powinnismy tą symbolikę interpretować, tego juz mi było za wiele.
      Drąże w literaturze fachowej i do pieca dorzuciła informacja, że nawet tak
      sławetna księga wszystkich ksiąg przez wieki przechodzi przez drastyczna
      cenzurę i zostaje okrojona z niewygonych dla potrzeb koscielnych tekstów, to
      juz definitywnie przelało czarę goryczy. Jestem z natury dociekliwym człekiem
      i jeśli się w coś angażuję to na całego...
      Obecny mój status to katolik ( rozpoczynam własnie temat "definitywnych
      podziekowań" za długoletnie łaski i podbijanie statystyk, ende).
      wiek 32 i powiem Wam, że długo czekałem na podjęcie ostatecznej decyzji. Nie
      brało się to z jakiś moich duchowych rozterek co do katolicyzmu, ot tak z
      czystego ludzkiego lenistwa jeszcze figuruję w opasłych księgach kościelnych.
      Zmobilizował mnie do czynu fakt, że na dniach zostanę Ojcem.
      Koniec z komformizmem, obłudą i udawaniem. Od 15-17 lat nie kryję się z swoimi
      ateistycznymi pogladami a z najbliższymi przy kawce toczę "malutkie dysputy i
      bitewki religijne".
      Skoro połowa ( optymista ;-) ) mojego życia w sferze wiary zleciała w sposób
      nie taki jak sobie wymarzyłem ( od strony formalnej ) i nie winię za ten stan
      rzeczy nikogo ( dociekliwi pewnie wskażą moich rodziców ) oprócz siebie,
      postanowiłem, że przyjście na świat dziecka będzie dobrym momentem na
      wreszcie "czystą kartę".
      Jeżeli mam świecić przykładam i czegoś tego malutkiego człowieczka nauczyć w
      tym życiu, to wiem już napewno, że będzie to duchowa tolerancja i mozliwość
      samodzielnego decydowania i określania się w życiu. Bez żadnych zbędnych
      balastów i naleciałości.
      Jasne jak słońce, że nie powielę "spuścizny katolickiej" i dziecka nie ochrzcze
      itd. Pozwolę dziecku postrzegać ten świat takim jakim jest i niech sam wyciaga
      wnioski odpowiednio do wieku, po co cokolwiek narzucać w tej materii. Przyjdzie
      moment, że umysł dziecka w sferze wiary na etapie dorastania będzie ewoluować,
      aż wreszcie dojdzie sam do wniosków że nie ma jednej prawdy!
      Sztuką w życiu jest czynić dobrze, nieważne czy jest to obwarowane jakąs wiarą
      czy tez nie.
      Wiem, że niczego dziecku nie narzucę i bedzie mogło w przyszłości wybrać jakas
      wiarę lub żadnej wg swoich przekonań i przemyśleń, w pełni świadomie.
      Wiele wątków tego forum porusza problem INSTYTUCJI KOŚCIELNEJ...
      Krótko żeby nie rozwijać to uważam, że Kościół zrzeszający katolików to ludzie,
      a ludzie są różni. Lepsi i gorsi, zatem i instytucja ta przez to ma różne
      odcienie...
      FINANSOWANIE KOŚCIOŁA...mhhhh....powiem tak, dobrze że każdy z nas w coś wierzy
      lub i nie, że w swoich 4 ścianach na "prywatnych ołtarzykach" podczas chwil
      zadumy, rozmowy, kontemplacji, uniesienia, nie przerywa mu tego błogiego stanu
      odgłos "krzyczących monet" podskakujących na tacy kościelnego....
      Pieniążek ten lepiej proponuję zdeponować gdzieś na przyszłość w innych
      instytucjach niz kościelne, dla dobra naszych milusińskich, przecież Maybach
      jest dla ludzi...a nie tylko dla "wybrańców bożych".
      Łagiewniki,Licheń i inne gigantyczne przybytki sakralne to paranoja, megaobłuda
      kleru i wizjonerów. Czasy schronów mam nadzieję skończyły się bezpowrotnie. Ile
      byłoby "kuroniówek" dla potrzebujących za te juz wydane " dobrowolne od serca
      datki budowlane".Prawdziwa jakakolwiek wiara nie potrzebuje datków
      i "gadzetów", całej materialnej otoczki, potrzebuje duchowego otwarcia
      wierzącego, to chyba jest najwazniejsze. Może jednak się mylę, w końcu juz nie
      wierzę...
      ŚWIETA W POLSKIM WYDANIU A OBŁUDA - jeżeli masz jeszcze sile to czytać, to
      zapraszam na chwilkę relaksu, niskich lotów rymowankę przytoczę poniżej,
      napisałem to w wieku 15 lat na podstawie obserwacji, najgorsze jest to że
      uważam temat w niej poruszony za nadal aktualny, nigdy nie myslałem
      że "wyskrobie" takie ponadczasowe "dzieło"...ale poważnie to ręce opadają..



      Ś w i ę t a
      To jest okres specyficzny
      Dla niektórych demoniczny
      Bo jak nazwać zmienność taką
      Nikt nie mówi żeś pokraką ?
      Zwierzchnik, sąsiad, no i babcia
      Pochlebiają "moja żabcia" !
      Tyś jedyna, niezrównana
      Każda wina darowana
      Zastanawiasz się więc miła
      Czyś coś złego nie zrobiła
      Taka zmiana podejrzana
      Wcześniej wstajesz niewyspana
      Obserwujesz więc "ludziska"
      Kręcisz głową na to z bliska
      Myślisz sobie koniec świata ?
      Koszmar jakiś, sen, poświata
      Dzień już minął, wciąż tak samo
      Dziś masz wolne, moja Damo !
      Twe zdumienie niepojęte ?!
      Słowa te jak z filmu wzięte
      Tydzień zleciał w oka mgnieniu
      I w ogólnym zrozumieniu
      Bez przykrości i niezgody
      Nie zaznałaś niewygody
      Uśmiech z twarzy Ci nie schodził
      Świat na nowo się odrodził
      Pełna życia, pełna werwy
      Zapominasz co to nerwy
      Rozluźniona, nawiedzona
      Wszelkim pięknem ucieszona
      Twardo bierzesz się do pracy
      Ups ! Nie potrzebni są mi TACY !!!
      W jednej chwili czar ten pryska
      Patrzysz wokół gdzie ogryzka
      Święta dawno są za nami
      A Ty żyjesz złudzeniami
      Fajnie było i tak "długo"
      Jakieś święta już niedługo !!!




      To tyle na temat poruszanego wątku i pochodnych: A gdyby nie chrzczono
      niemowląt.


      Ostatnia kwestia to propozycja nowego wątku ( o ile już nie ma takiego, nie
      sprawdzałem ).
      Brzmiałby on tak :

      CO ZROBIŁEŚ LUB CO BYŚ ZROBIŁ W ŻYCIU WBREW SWOJEJ WOLI I PRZEKONANIOM?

      Kończąc żeby zapoczątkować wątek dołacze swoją historie ślubu kościelnego,
      którego nie chciałem, ale mogłem "wybierać"(śmiechu warte).
      Przystaję na nieugiętość i konserwatyzm w tym akurat temacie przyszłych Teściów
      z przyklaskiem moich rodziców, że ślub kościelny i basta!
      Opcja druga to żegnaj i nie interesuje nas temat na "kocią łapę" "karte
      rowerową" czy jak to jeszcze nazywają.
      Glejt z USC nie starczał, że będziesz kochał to argument wywołujący politowanie
      i salwę śmiechu. Dodam, żeby nie było wątpliwości, rozmawialiśmy o tym z moja
      przyszłą małżonką. Chociaż zgadza się z moimi poglądami, otwarcie powiedziała,
      za co bardzo ją szanuję, że nie stać jej na przeciwstawienie się rodzicom i
      rodzinie, z dalszymi z tym związanymi konsekwencjami, z finansowymi włącznie.CDN
      • teoking Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 30.04.05, 20:43
        C.D. Na szali balansowały, z jednej strony moje przekonania jakże juz dalekie
        od katolicyzmu, z drugiej WIELKA MIŁOŚĆ DO CUDOWNEJ KOBIETY (z wszystkimi
        opisanymi obwarowaniami). Wybierz tu bratku tak, żeby było dobrze. Znowu
        komformizm, obłuda,zakłamanie, zdruzgotane wnętrze to cena czasami wielkiej
        miłości i poświęcenia dla drugiej osoby. Nie będę opisywał co czułem wewnątrz
        odwalając tą ślubno-kościelną szopkę....baa wiedząc że inni wiedzą...ot polska
        niestety jeszcze minimum 1 pokolenie rzeczywistość.
        Pozdrawiam i życzę Wszystkim .....normalności :-), w szczególności pozdrawiam
        księdza czyniącego nasz małżeński obrządek, dzieki jego wspaniale dobranemu
        obuwiu (wysokie górskie trapery) na tą okolicznosć, dzięki tym Wystającym
        glanom spod przykrótkawej sutanny i całej z tym związanej komiczności
        mogłem "głębiej i z niekłamanym" usmiechem i szcześciem na twarzy przyjmować
        bełkot płynący z jego ust.
        Napiszcie co u Was....
        • Gość: adamek_b może podobnie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 21:17
          Chciałbym sie z wami podzielić moją drogą do kapłaństwa. Mam obecnie 27 lat.
          Rodzice nie ochrzcili mnie, są do tej pory zagorzałymi ateistami. Dorastałem w
          jednej z podlaskich wsi. Wszyscy moi rówieśnicy przygotowywali się do
          sakramentów komunii i pokuty, bierzmowania. Ja w tym czasie jeździłem na
          dyskoteki. Sądzę, że większość z was wie, jak wygląda wiejska dyskoteka. Zaczął
          się alkohol (na fajki nie było mnie stać), dziewczyny ... Trwało to ładne pare
          lat. W tym czasie miałem sprawę w sądzie ... chciano mnie wziąć do poprawczaka,
          ale uciekłem, tata był wysoko postawiony więc nie poniosłem zadnych
          konsekwencji. W wieku 15 lat, poszedłem do jednego z białostockich liceów (I
          LO, więc jedno z najlepszych) . Moje zachowanie bulwersowało wielu uczniow.
          WIdziałem, że nie będę miał w tej klasie kolegów. Kontakt z moim starym
          środowiskiem urwał się. Dojazdy, nauka ... Rozpoczynają się pierwsze wakacje po
          roku szkolnym spędzonym w LO. Dowiedziałem się, że dziewczyna która mi się
          bardzo podobała jedzie na oazę. Wciągnęła mnie w to. Pomyslalem, ze moze byc to
          fajny sposób na spędzenie 2 tyg. wakacji. Pierwszego dnia, ks. prowadzący
          złapał mnie na piciu piFka:[ animatorzy chcieli mnie wyrzucic, on dał mi jesze
          jedną szansę. Kasia wzięła mnie na rozmowę, po której myslę, duzo zrozumialem.
          Po oazie zacząłem inaczej patrzec na swiat. Nie była to oczywiscie "cudowna
          transformacja po której stałem się lepszym człowiekiem". Miałem sporo problemów
          z alkoholem, starałem się jednak walczyc z tym. Pewnego dnia, poszedłem do
          parafii św. Rocha, żeby się ochrzcić. Rodzice nie chcieli mi początkowo
          pozwolić ale "to twoje życiu synu, rob co chcesz". Następne oazy odcisnęły na
          mnie duże piętno. Z Kasią "chodziłem" juz 2 lata. Matury ... zdałem na 5 5 5 4.
          złozyłem papiery na uniwerek - historia. Nadszedł czas oazy - podczas modlitwy
          moje myslenie diametralnie się zmieniło. (...) trwało to jakis czas, długie
          namyslanie się, nie poszedłem na studia - rok w plecy. W październiku
          następnego roku wstąpiłem do AWSD w Warszawie. Kasia przyjęła spokojnie moją
          decyzję. Bardzo ją kochałem, jednak powołanie było silniejsze ... (...)
          skończyłem seminarium, dalej znam się z nią, jestesmy przyjaciołmi. Obecnie
          aktywnie działam w Ruchu Światło-Życie, sporo czasu spędzam z młodzieżą, piszę
          prace naukowe, właśnie habilituję się :D Śmiem twierdzić, że nie
          jestem "nierobem".
          Myslę, że mój przykład pokazuje, że osoba z ateistycznej rodziny, nie będąca
          ochrzczona w wieku niemowlęcym może również zostać np. kapłanem ;]
          • nelsonek Re: może podobnie ... 30.04.05, 23:01
            Twoja historia jest bardzo ciekawa. I cieszcze sie wraz z Toba, ze do niczego nie zostales przymuszony. Ochrzciles sie "sam". Inaczej jest ze mną. Jest niemal odwrotnie. Moja rodzina jest głęboko wierząca. I do tej wiary byłem w pewnym sensie przymuszany. A co do chrztu to zostałem do niego zmuszony. Nie mam nic przeciwko ludziom wierzacym i uczestniczacym w zwiazku z tym w pewnych obrzedach. Ale u licha! Nie zmuszajcie do tego innych! A przymuszanie niemowlakow to juz szczyt bezczelnosci!
      • Gość: adamek_b Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 21:19
        w ciągu mojej stosunkowo krótkiej posługi, pracując wśród młodzieży, ochrzciłem
        siedmiu 17-latków i osiem dziewcząt w wieku 19 lat. Pragnę nadmienić, iż te
        osoby same się do mnie zgłosiły w tej sprawie. Dwóch chłopaków poważnie mysli o
        seminarium ;]
    • Gość: adam ja też IP: 83.238.200.* 01.05.05, 13:24
      zostałem ochrzczony, "skomunizowany" i obierzmowany zanim zyskałem świadomość
      znaczenia tych obrzędów

      nie jestem religijny, dopuszzcam możliwość istnienia boga ale absolutnie nie
      wierzę że Jezus był synem bożym, zbawicielem i królem żydowskim a jego matka
      dziewicą

      ponadto zgadzam się z kilkoma najważniejszymi zdaniami Jezusa: odrzuć
      nienawiść, tylko miłość jest odpowiedzią, przebacz wszystkim którzy cie
      skrzywdzili bo są to po prostu jedyne rozsądne razy na temat dalszej
      egzystencji ludzkości w styuacji kiedy jest nas prawie 7 miliardów z tendencją
      do wzrostu

      religia w Polsce jest mi obojętna bo za 20 lat i tak się zmarginalizuje tak jak
      to było w Hiszpanii/Irlandii i gdziekolwiek indziej

      jak masz wątpliwości to walnij w google.com hasło "decline in religious
      adherence"
      • Gość: adamek_b może podsumowanko co?;] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:09
        starałem się DZIELNIE ;p odpowiadac na wasze posty ;] KK jako instytucja nie
        jest doskonała w każdym szczególe, tak jak żadna inna grupa wyznaniowa.
        Osobiście uważam, że młody człowiek sam powinien zadecydować, czy chce przyjąć
        chrzest św. Nie zgodzę się jednak, że chrzczenie niemowląt jest niezgodne z PŚ.
        pewnie, że obrzędy, tj. chrzest mogłby by przebiegać w inny sposób, niż ma to
        miejsce dzisiaj. Reasumując - KK jako instytucja ma swoje wady i zalety, jednak
        jako sfera duchowa jest idealny - istotą KK jest Bóg, a nie prymas i Radio
        Maryja czy kuria arcybiskupia. Nie mówcie, że poglądy głoszone przez kapłanów
        inne niż w Bibli bo to kłamstwo. Część "biurokratyczna" KK wg mnie powinna ulec
        zmianie ;]AMEN ;]
        • Gość: Zenek Re: może podsumowanko co?;] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:06
          Adamek , nie odpowiedziałeś na moje pytania ... co to za księga "2Mach" ?? a te
          przykłady , które mi podałeś nic nie mówią o czyśćcu ... napisz ich treść ... a
          ja przykłady z Biblii już podałem ... i nadal twierdzę , że chrzest niemowląt to
          bezsens ... to im nic nie daje ... chrzest musi być poparty wiarą , a niemowlę
          wiary nie ma ... w ogóle te nauki katolickie zasłaniają ludziom oczy ... smutne
          to wszystko , że ludzie tak uparcie siedzą przy tym ... no ale skoro tak mocno
          wierzą księżom , papieżom i innym , to smutne ...
        • nelsonek Re: może podsumowanko co?;] 04.05.05, 09:01
          To co napisales to nie male podsumowanie, a wyrazenie swojej opinii o temacie dyskusji. KK narusza moja wolnosc osobista. Do PS sie nie odnosze.
          • Gość: kachax Re: może podsumowanko co?;] IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 04.05.05, 13:59
            Taaak, własnie byłam w Rzymie.
            Pozwiedzałam, a jakże.
            W Boga bardzo wierzę, w KK raczej nie wierzę. To tak co by wszyscy wiedzieli
            jaki jest mój stosunek do wiary.

            Krótkie komentarze z wizyty.

            1. Bazylika Św. Piotra to już nie jest kościół, tylko fantastyczne
            przedsiebiorstwo komercyjne zarabiające straszliwą kasę na fetyszach
            religijnych. Wszędzie sklepy z duperalami.

            1 a. W Bazylice już nie można się pomodlić, klęczników jak na lekarstwo, akurat
            nie mogłam skorzystać z racji obitego kolana zatem chciałam gdzieś cicho usiąść
            i się pomodlić. Nie ma gdzie. Jak siędziesz gdziekolwiek zandarmi cię
            przegonią. Miałam ochotę ich opluć, bo widzieli że sie modle i mi przeszkodzili.

            2. WIdziałam różne muzea, ale Watykańskie pobiły swym bogactwem wszystko. Ile
            złota, szlachetnych kamieni, bogactwa aż do zniesmaczenia. Sporo sie nakradło
            po różnych krajach, sporo naiwnych podoiło....i doi dalej. Kraść teraz trochę
            trudniej.

            Niech mi Bóg wybaczy, ale do dupy ma tą armię swoich sług, i wolę z Bogiem
            rozmawiać bezpośrednio. KK nie jest w stanie przekonać mnie do niczego.
            • nelsonek Re: może podsumowanko co?;] 04.05.05, 14:16
              > W Boga bardzo wierzę, w KK raczej nie wierzę.
              z calym szacunkiem: w KK nikt nie wierzy. co najwyzej slucha jego nauk.

              co do bazyliki (i calego Watykanu zreszta) to prawda - przepych az odrzuca.
    • nauma Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 04.05.05, 15:27
      Uważam, że można chrzcić niemowlęta, zwłaszcza jeżeli rodzice chcąc być
      katolikami MUSZĄ wychowywać dzieci w wierze katolickiej. Nawet, jeśli rodzice
      są (częste zjawisko w naszym kraju) hipokrytami, traktującymi katolicyzm
      powierzchownie albo "będącymi wierzącymi pod presją środowiska). Klasyczny
      przykład: panna młoda u ołtarza z brzuchem.
      Natomiast żeby była w tym jakaś logika, niezależnie od podatku na rzecz danego
      wyznania, powinno być tak, że:
      - procedura wystąpienia z KK powinna być prosta, np. polegać na jednej wizycie
      w parafii, podpisaniu jednego papierka i hola, wpis o byciu danej osoby
      katolikiem zostaje wymazany;
      - albo parafie, w momencie gdy osoba ochrzczona skończy 18 lat, powinny same
      wystąpić o potwierdzenie danej osoby do katolicyzmu. (OCzywiście dana osoba
      może sama powiadomić parafię, że jest katolikiem).
      Może wtedy nie będzie tego, co mnie najbardziej denerwuje, czyli statystyk
      katolików nadmuchanych chrztami niemowląt.
      Osobiście jestem ateuszem z odchyleniami w stronę politeizmu i nie mam żadnych
      sakramentów (i chwała Bogu :)
      • nelsonek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 04.05.05, 16:05
        > Uważam, że można chrzcić niemowlęta, zwłaszcza jeżeli rodzice chcąc być
        > katolikami MUSZĄ wychowywać dzieci w wierze katolickiej.
        i wlasnie o to chodzi! musza to znaczy ze maja chrzcic czy wpajac wartosci jakimi kieruje sie KK (nie mylic z prawami autorskimi)? Kosciol namawia swoimi naukami do nieliczenia sie z prawem do wolnosci wyznania innych.
        • Gość: Zenek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 19:40
          A poprzesz tą opinię , że można chrzcić niemowlęta jakimś wersetem z Biblii ??
          • nelsonek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 04.05.05, 19:52
            A po co mam przytaczac? Przeciez jestem za chrzeczeniem swiadomych tego czynu ludzi.
            • Gość: Zenek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:53
              hmm to powiadasz , że niemowlę jest świadome swojej decyzji kiedy się chrzci??
              hmm ciekawe rzeczy opowiadasz... Chrzest to jest tylko i wyłącznie decyzja tego
              człowieka , który się chrzci ... tu nie mają prawa decydować o tym rodzice ani w
              ogóle żaden człowiek ...
              • nelsonek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 06.05.05, 12:19
                Prosze przytocz mi moje slowa w ktorych mowie o tym, ze chrzeczenie niemowlat jest w porzadku. Gdzie napisalem ze niemowlak jest swiadom czegokolwiek?
    • palnick Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 08.05.05, 00:20
      Chrzest = piętnowanie bydła.
      Każda sztuka tak oznakowana należy do Watykanu. Zanim napiętnowany się
      zorientuje to kler (z pomoca państwa)wypierze mu mózg tak, że nie zauważy
      niestosowności wyprzedzającego wypalania mu na dupie znaku odmóżdżenia :)
      • Gość: Zenek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 10:06
        Nelsonek , napisałem , żebyś przytoczył jakiś werset o tym , że można chrzcić
        niemowlęta , w odpowiedzi napisałeś , że po co przytaczać , skoro jesteś za
        chrzczeniem świadomych tego czynu ludzi ... wybacz, ale to chyba jest
        jednoznaczne z tym , że jesteś za chrzczeniem niemowląt ... pomyśl trochę ...
        • nelsonek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 08.05.05, 14:44
          Zenku! Chyba sie pomyliles bo nigdy nie twierdzilem, ze istnieje jakikolwiek werset w Biblii mowiacy o chrzeczeniu niemowlat. Ludzie swiadomi to ludzie przynajmniej pelnoletni, czyli tacy, ktorzy moga decydowac swiadomie o swoim swiatopgladzie.

          > , że po co przytaczać , skoro jesteś za
          > chrzczeniem świadomych tego czynu ludzi ...
          jak wywnioskowales, ze jestem za chrzczeniem niemowlat? z ktorej wypowiedzi? sam pomysl i to wiecej niz troche. powtorze jeszcze raz: jestem za chrzczeniem w pelni swiadomych tego czynu ludzi. czy z tego wynika, ze niemowleta sa swiadome? popieram chrzeczenie niemowlat? przytocz choc jeden fragment. bez wyciagania wnioskow bo jak widze kiepsko Ci to wyciaganie idzie.

          a tak przez ciekawosc: popierasz chrzczenie niemowlat?:)
          • Gość: Zenek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 17:08
            Nie , nie jestem za chrzczeniem niemowląt...
            A jeśli chodzi o to , że wywnioskowałem z Twojej wypowiedzi , że jesteś za
            chrzczeniem niemowląt , to chodzi dokładnie o wypowiedź z dnia 4 maja 2005 roku
            , godzina 16:05 ... tam chyba jasno pisze co i jak ... powinieneś pamiętać , w
            końcu sam to napisałeś ... później prosiłem Cię o przytoczenie wersetu z Biblii
            , skoro jesteś za chrztem niemowląt , a Ty napisałeś , że po co przytaczać ,
            skoro jesteś za chrzczeniem świadomych tego czynu ludzi ... czyli wychodzi z
            tego , że niemowlęta uważasz za świadome skoro jesteś za ich chrzczeniem ... a
            jeśli zmieniasz zdanie co 5 minut to wybacz , po co ta dyskusja ... nara
            • nelsonek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 08.05.05, 20:14
              moze dokladnie przytocz moje slowa, a nie cos tam, w koncu sam powinienem pamietac. prosze o bardzo dokladne zacytowanie moich slow lacznie z podaniem odpowiedniego linka. zdaje sie ze pomyliles mnie z kims.
              nie rozumiem skad wywnioskowales, ze jestem za chrzczeniem niemowlat
              wg Ciebie to bylo tak:

              nelsonek: [powiedzial cos tajemniczego. Tylko nie wiem co, bo probuje wyciagnac to od Ciebie}

              Zenek: przytocz mi z Biblii odpowiednie wersety, ktore mowia, ze niemowleta powinno sie chrzcic

              nelsonek: po co mam przytaczac jakiekolwiek wersety skoro jestem za chrzeczeniem swiadomych tego czynu ludzi.

              Zenek: czyli jestes za chrzczeniem niemowlat skoro uwazasz je za swiadome

              nelsonek: gdzie napisalem ze niemowleta sa swiadome? nigdy nie bylem za chrzeczenim niemowlat.

              Zenek: alez byles bo 4 maja 2005 o godz 16:05 cos tam napisales. i z tego wynika ze co 5 minut zmieniasz zdanie.

              teraz moja odpowiedz:
              zadnych konkretow nie przytaczasz. to chyba jakas prowokacja. jeszcze raz prosze Cie o konkretne moje slowa wraz z linkiem. w przeciwnym razie uznam, ze jestes kretaczem lub probujesz mnie sprowokowac
            • nelsonek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 08.05.05, 23:26
              Przypominam jeszcze raz: nie jestem i nigdy nie byłem za chrzczeniem niemowlat.
              • Gość: Zenek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 17:54
                Wszystko na spokojnie Nelsonku ... chciałeś linka , więc masz
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=20098468&wv.x=2&a=23479168 ...
                wcześniej podałem Ci dokładną datę i godzinę Twojego postu i nie wierzyłeś ,
                więc masz linka ... i dobra już nieważne czy pisałeś czy nie ... ważne, że nie
                jesteś za chrzczeniem :) , nie kłóćmy się :) ... Chrzest to świadoma decyzja
                ... niemowlę nie jest świadome tego co robi ... ludzie myślą , że chrzest to
                zmycie grzechu pierworodnego , że trzeba ochrzcić dziecko i już ... a moim
                zdaniem , to niemowlęciu nie pomoże , nie zmyje żadnego grzechu , ani nie
                nakieruje go na życie w wierze , gdyż to niemowlę nie było świadome , gdyż
                podjęto za nie decyzję ... Chrzest to świadoma chęć rozpoczęcia nowego życia ,
                życia z Chrystusem ... katolicy (choć nie tylko katolicy) modlą się do Marii ,
                do świętych , do obrazów , a przecież Pismo Święte ponagla takie zachowanie ...
                modlitwy za zmarłych , czyściec , zastanawiam się kto wymyślił te ideologie ...
                jakim prawem wpaja się te fałszywe doktryny ludziom ... narazie ... pozdro
                Nelsonek
                • nelsonek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 10.05.05, 10:53
                  zagladam do tego linka i wlasnym oczom nie wierze. nie ma tam nic o moim rzekomym twierdzeniu o chrzczeniu niemowlat. cos mi sie wydaje, ze znak pytania przeoczyles. inna sprawa, ze gdybym uzyl partykuly "czy" wszystko staloby sie jasne od razu i nie doszloby do nieprozumienia.
                  nie klocimy sie tylko probujemy ustalic pewne wspolne stanowisko
                  co do reszty sie zgadzam
                  pozdrawiam, nelsonek
    • Gość: LITH Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.aster.pl 08.05.05, 11:16
      Uważam że ludzi należałoby chrzcić w dorosłym wieku, którzy świadomie dokonali
      takiego wyboru. Mnie ochrzczono tak jak 90-kilka% naszego społeczeństwa w
      niemowlęctwie a potem na religii i w oazie przechodziłam pranie mózgu, m.in.
      ksiądz mi wpajał, że wiara katolicka jest jedynie słuszna. Chrzest mi obecnie
      nie przeszkadza w wykonywaniu określonych zadań życiowych, ale sama nie wiem
      kim jestem - niby katoliczka, niby nie. Bo z okazji Świąt do kościółka z
      rodzinką chodzę, kolendę dla świętego spokoju przyjmuję, ale szczerze - wisi
      mi kościół kalafiorem.A gdybym miała własne dziecko, też byn je ochrzcła w
      niemowlęctwie - bałabym się linczu rodziny i presji otoczenia. Tak....kościół
      to na pewno ogranicznik w rozwoju duchowym społeczeństwa.
      A ciekawa jestem ilu byłoby księży - gdyby do seminarium przyjmowali - no -
      powiedzmy po 23 roku życia, a nie młodzież w chłopięcym wręcz wieku ? Znam
      kilku księży wypalonych, nieszczęśliwych, wątpiących. Teraz nijak im wystąpić -
      bo to rodzina, jej zanajomi, brak zawodu. Przechlapane....
      • marecki997 Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 08.05.05, 21:05
        Chłopców do seminarium przyjmuje się, bo wykładowcy widocznie gustują w młodych
        chłopczykach. A co do twojej wiary LITH - jeśli nie wierzysz w to co w kościele
        mówią, to po co tam chodzisz? Czy ktoś cię zmusza? Rodzina się na ciebie
        zezłości? - to co to za rodzina, co swoich najbliższych odtrąca. Jeśli nie
        wierzysz, to nie utrzymuj fikcji - spójrz na żałosne wygłupy naszych polityków,
        którzy (z Aleksandrem Kwaśniewskim na czele) są niewierzący ale bardzo gorliwie
        (by nadrobić niewiarę) praktykujący. Nie chcesz się chyba do nich swoim
        zachowaniem upodobnić? Narażają się oni na śmieszność (wielomilionowe dotacje,
        listowne hymny pochwalne), dają się poniżać niczym Jurand ze Spychowa Krzyżakom,
        a w efekcie nie dostają nic, a ogromna część kleru i tak ich opluwa na łamach
        swoich gadzinowych gazetek.
    • oooo Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 09.07.05, 00:08
      Witam!
      Od razu zaznaczam, ze przeraża mnie ilość odpowiedzi na wątek, a godzina późna,
      więc wybieram sen.

      Poweim tak, dla mnie też chrzest niemowląt to dziwna sprawa. Też jestem
      ochrzczona, również doszłam do podobnych wniodków co Ty.. nie uważam się już za
      katoliczkę ,choć zaznaczam, że szanuję religię. [ Głównie chodzi mi tu o
      przekazy, które niesie Biblia- uważam ,ze to wartościowe dzieło, dobrobek
      kultury, lektura nadal aktualna, którą każdy powinien znać. Aczkolwiek pełna
      jest metafor, które należy odczytywać, dociekać...]

      Gdybym miała decydować sama o chrzcie, kto wie, może dziś byłabym osobą
      wirzącą. Naprawdę wiele razy w życiu starałam się zgłębiać moją wiarę, może
      trafiłam na złych nauczycieli, ludzi małej wiary, teraz to nie ejst ważne.
      Faktem jest, że odkryłam, iż bez wiary żyje mi się lepiej, jestem sobą w pełnym
      tego słowa znaczeniu, czuję się lepsza. O matko, pisze nie na temat, może to
      wina zmęczenia;)

      Reasumując, wydaje mi się ,że każdy powinien świadomie decydować. Wiara
      przekazana mi przez rodziców dałą mi tlyko poczucie jakiejś groteski.
    • aniazsk Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 10.07.05, 13:44
      Gdyby nasi rodzice nie uczyli nas wiary od najmłodszych lat to później jak
      wyobrażasz sobie praktykowanie? Miałbyś, dajmy 18 lat i miałbyś "wybrać" sobie
      wiarę. Czym byś się kierował? wybrałbyś pewnie religię "najatrakcyjniejszą" tzn.
      taką która nie każe ci chodzić co niedzilę do kościoła, nie ma postów i żadnych
      przykazań... czy to byłaby jednak prawdziwa wiara? czy po tylu latach
      "niewierzenia" potrafiłbyś "uwierzyć"? zastanawiałbyś się po co ci to w ogóle...
      • nelsonek Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 10.07.05, 18:01
        chrzest bylby ukoronowaniem wychowania. a tak czymze jest? niczym innym jak przymusem, nabijaniem sobie wiernych przez KK. mozna przeciez wierzyc nie bedac ochrzczonym. do tej decyzji trzeba dorosnac.
      • Gość: eis Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 14:24
        Gdyby nasi rodzice nie uczyli nas wiary od najmłodszych lat to później jak
        wyobrażasz sobie praktykowanie? Miałbyś, dajmy 18 lat i miałbyś "wybrać" sobie
        wiarę. Czym byś się kierował? wybrałbyś pewnie religię "najatrakcyjniejszą" tzn.
        taką która nie każe ci chodzić co niedzilę do kościoła, nie ma postów i żadnych
        przykazań... czy to byłaby jednak prawdziwa wiara? czy po tylu latach
        "niewierzenia" potrafiłbyś "uwierzyć"? zastanawiałbyś się po co ci to w ogóle...

        czyli religia chrzescijanska jest nieatrakcyjna, "która nie każe ci chodzić co
        niedzilę do kościoła"? czy Ty jestes wierzaca?, bo ja nie, ale rozumiem ze
        wierzacy chodza do kosciola bo czuja sie tam szczesliwsi, obcuja ze swymi
        bracmi, jesli chodza tam z przymusu to co to za wiara?.
        Ciesze sie ze to napisalas, przynajmniej wiem ze niczego nie trace bedac ateista.
        pozdrawiam wszystkich dobrych ludzi.

    • andrzej105 Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 03.08.05, 17:50
      chrzszczenie niemowlakow to niezły chwyt marketingowo-handlowy. można
      powiedzieć że klient złapany i to już w wieku 1/12 roku.
      kler ma smykałkę do interesów ,że ho ,ho.
      • palnick Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 03.08.05, 23:56
        andrzej105 napisał:

        > chrzszczenie niemowlakow to niezły chwyt marketingowo-handlowy. można
        > powiedzieć że klient złapany i to już w wieku 1/12 roku.
        > kler ma smykałkę do interesów ,że ho ,ho.
        ----------
        Tak niestety jest. Już ich w swoje szpony dopadł szmal...
    • Gość: Ed Re: Głupota głupotę pogania IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.10.05, 22:45
      "Jezus nie naucza żadnego dogmatu, ani też nic, coby przypominało Sakrament
      Kościoła. Ochrzczony przez św. Jana, sam nie chrzci nikogo" (Reinach). Co więcej
      daje przykład, że można być zbawionym bez chrztu: mówi do nawróconego łotra
      współwisielca, który później stał się nawet św. Dyzmą, że jeszcze tego samego
      wieczoru będzie z nim w Raju.

      Problem katolicyzmu leży nie w samej wierze jako takiej, ale dogmatach
      wypaczających jej sens, sprowadzając wiernych do bezmyślnego fundamentalizmu pod
      nadzorem niezbyt odbiegających od horyzontów parafian urzędników kościelnych.
      • arcykr . 09.10.05, 10:19
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > "Jezus nie naucza żadnego dogmatu, ani też nic, coby przypominało Sakrament
        > Kościoła. Ochrzczony przez św. Jana, sam nie chrzci nikogo" (Reinach).
        Kto to jest Reinach? Jezus nie chrzciL nikogo, bo to było przed Jego ofiara na
        krzyżu, z której wypływa moc wszystkich sakramentów.

        Co więce
        > j
        > daje przykład, że można być zbawionym bez chrztu: mówi do nawróconego łotra
        > współwisielca, który później stał się nawet św. Dyzmą, że jeszcze tego samego
        > wieczoru będzie z nim w Raju.
        To dotyczyło człowieka, który miał już używalnośc rozumu i w sposób wolny wybrał
        zbawienie.
        KK16. "(...) Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy
        takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania
        Boga, a usiłują nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie. Cokolwiek bowiem
        znajduje się w nich z dobra i prawdy, Kościół traktuje jako przygotowanie do
        Ewangelii i jako dane im przez Tego, który każdego człowieka oświeca, aby
        ostatecznie posiadł życie."
        www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/kk2.html
        >
        > Problem katolicyzmu leży nie w samej wierze jako takiej, ale dogmatach
        > wypaczających jej sens,
        To co według ciebie głosi "wiara jako taka", skoro dogmaty wypaczają jej sens?
    • edico Re: Mniej by było przeziębionych :)) 11.10.05, 01:59
      Up!!
    • Gość: Echo Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.10.05, 19:08
      >Przez pierwszych kilkanaście lat życia nie miałem pojęcia, że można
      >patrzeć na świat inaczej niż przez pryzmat wiary chrześcijańskiej - oczywiste
      >dla mnie było, że świat został stworzony w siedem dni, że pierwszymi ludźmi
      >byli Adam i Ewa, itd. Nagle okazało się, że ten opis zupełnie nie zgadza się z
      >tym, do czego doszła nauka.


      Wybacz, ale Twoje wywody sa na poziomie sowieckich broszurek propagandowych.
      Poczytaj troche chlopie Ojcow Kosciola. Np. Klemensa z Aleksandrii ktory pisal
      ze Wszechswiat nie mogl byc stworzony w konkretnym czasie bo czas byl stworzony
      z Wszechswiatem.

      Clement of Alexandria


      "And how could creation take place in time, seeing time was born along with
      things which exist? . . . That, then, we may be taught that the world was
      originated and not suppose that God made it in time, prophecy adds: ‘This is the
      book of the generation, also of the things in them, when they were created in
      the day that God made heaven and earth’ [Gen. 2:4]. For the expression ‘when
      they were created’ intimates an indefinite and dateless production. But the
      expression ‘in the day that God made them,’ that is, in and by which God made
      ‘all things,’ and ‘without which not even one thing was made,’ points out the
      activity exerted by the Son" (Miscellanies 6:16 [A.D. 208]).


      Poczytaj tez sw. Augustyna i innych...
    • Gość: Ed Re: To Kościół stracił by trochę %,% :) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.10.05, 19:46
      I nic wqięcej!!!
    • szajba666 Re: A gdyby nie chrzczono niemowląt? 21.10.05, 23:26
      wstydziłbym się należeć do takiego klubu KK.A jak bym należał to czym prędzej bym się z niego wypisał,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja