jak poradzic sobie z taka syzulacja????

IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.02.05, 17:44
Jestem mezatka od 7 lat i mama 2 letniego szkraba.Zawsze wydawalo mi sie,ze
moge szczerze zaufac mojemu mezowi.Niestety w nowy rok dowiedzialam sie,ze
moj maz mial romans z pewna kolezanka z pracy przez 3 miesiace.Moj maz
stwierdzil,ze romans zakonczyl tylko,ze 2 dni pozniej kochanka wyslala sms o
tresci"jestem w ciazy" w tym momencie moje zycie leglo w gruzach! I tu zaczal
sie caly horror.Kochanka mojego meza wymusza na nim aby codziennie do niej
dzwonil,przychodzil,robil zakupy a najlepiej,zeby przeprowadzil sie do
niej.Jak mam przetrwac nastepne 6 miesiecy jej ciazy?Te wszystkie
telefony,sms z jej strony?Kocham meza i nie chce z niego zrezygnowac ale nie
moge sobie wyobrazic jak dalej zyc w takiej sytuacji.W koncu ona chciala tego
dziecka ,wiedziala co robi nie biorac tabletek wiec nie wiem na co teraz
jeszcze liczy?
    • Gość: po_godzinach Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 17:49
      Ja ci proponuje - stoj cala soba po stronie mezczyzny, ktorego kochasz - razem
      przetrwacie to, wspierajcie sie nawzajem, to jeszcze nie koniec swiata.
      urodzonemu dziecku - rzecz jasna - bedzie sie nalezal kawalek twojego meza -
      ale niekoniecznie juz jego matce.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • grrrrw Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? 21.02.05, 17:56
        A jest mąż pewien, ze to jego ?
        I czy naprawdę ona jest w ciazy ?
        W kazdym razie wiedziala co ryzykuje.
        • Gość: pina Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.02.05, 18:01
          niestety jest w ciazy -pokazala nam zdjecia z usg(z bdopiskiem:brakuje nam
          ciebie?),czy to jego -trudno powiedziec w tym czasie z nim byla.wiedziala co
          ryzykuje to prawda ona sopdziewala sie,ze on dowiadujac sie o dziecku zostawi
          mnie-i szczerze mowiac caly czas ona do tego dazy!
          • Gość: po_godzinach Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 18:03
            Pino, a co na twoj maz? Jakie ma plany?
          • Gość: Ewa Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:38
            Dziwi mnie, że tak szybko osądziłaś "kochankę", wybielają męża. Bo ona
            wiedziała co robi, a on nie?
            Skąd wiesz, co on jej naobiecywał, w jakim świetle przedstawił jej Ciebie?
            • Gość: po_godzinach Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:46
              fakowi "zdrady" oczywiscie winni sa oboje (maz i "kochanka"), faktowi ciazy juz
              nie wiadomo na pewno (swiadome macierzynstwo), polowa odpowiedzialnosci za
              nowopoczete dziecko na pewno spada na jego ojca.
              Natomiast co dwu doroslych kobiet - mezczyzna musi sam zdecydowac - z ktora
              chce byc.
              • Gość: Ewa Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:48
                Własnie. I tu się okaże, czy wybierze przebiegłą, czy naiwną. Stawiam, na
                naiwną, moze jeszcze kilka takich zdrad wybaczy...
                • Gość: po_godzinach Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:50
                  Stawiam na to, ze wybierze te, ktora kocha. Nie robmy z mezczyzn
                  niedorozwinietych, ubezwlasnowolnionych idiotow.
            • Gość: pina Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.02.05, 20:11
              nie wybielam nikogo!tylko uwazam,ze jesli ktos mowi ,ze bierze tabletki anty. a
              nastepnie po fakcie mowi,ze nigdy nie bral -to fakty same sie nasuwaja
              mloda nie jestem i w zyciu wiele przeszlam (chyba za wiele jak na jedna osobe)
              ja go nietrzymam-sama spakowalam mu walizki -nie chcial isc -zostal
              • Gość: po_godzinach Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:17
                Jesli go kochasz, nie odpusc - kazdy (nawet maz) moze pobladzic.
                Jemu tez jest trudno, nie tylko tobie. Razem przetrwacie wszystko.
                Wszystkie wiemy, ze w gruncie rzeczy to zawsze kobieta decyduje o tym, czy jest
                w ciazy (mowie o sytuacjach zwyczajnych).
                Zycze wam obojgu powodzenie i wytwalosci, calej trojce dzieci mozliwie dobrej
                opieki, kochance meza - coz - tez szczescia.
              • Gość: Kama Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:00
                Tamta mówiła, że bierze anty. Kłamczucha okropna! Teraz rano razem meżowi rano
                razem z kanapkami daj prezerwatywy. Nie wpadnie już tak głupio.
                • Gość: po_godzinach Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:15
                  Zawsze bardzo wspolczuje kobietom, ktore nie lubia mezczyzn na zaadzie "bo
                  tak", naladowane sa bezinteresowna niechecia, sfustrowane - mysle, za samotne i
                  nieszczesliwe.
                  • Gość: Kama Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:19
                    Nie wiem do czego chciałaś nawiązać. Mi chodziło o podkreślenie tego, że
                    ta "biedna" żona jest trochę naiwna.
                    • Gość: po_godzinach Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:20
                      Dlaczego najwna? Dlatego, ze kocha meza i potrafii mu wybaczyc? Obysmy wszyscy
                      wiec byli tak naiwni,
                      • Gość: Kama Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:22
                        Argumen, że tamta mówiła, że bieża środki anty i tak chciała jej ukraść męża
                        jakoś kiepsko tłumaczy miłość.
                        • Gość: p Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:26
                          Nie zrozumialas mnie - ja mowie, ze jesli zona kocha meza, wybaczy mu zdrade i
                          pomoze mu sie z ta sytuacja uporac dla ich wspolnego dobra.
                          Mowie o milosci miedzy malzonkami (w tym wypadku)
                          • Gość: Kama Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:33
                            Mam wrażenie, że autorka wątku całą winę za zaistniałą sytuację zrzuciła na
                            kochankę. Zupełnie nie biorąc pod uwagę tego, że jej mąż też brał w tym udział
                            i to dobrowolnie.
              • the_dzidka Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? 21.02.05, 22:26
                > nie wybielam nikogo!tylko uwazam,ze jesli ktos mowi ,ze bierze tabletki anty,
                a
                > nastepnie po fakcie mowi,ze nigdy nie bral -to fakty same sie nasuwaja

                Owszem. Tyle tylko, że nie byłoby problemu z braniem lub nie-braniem tabletek
                anty, gdyby pan mąż nie maczał w tym... palca.
      • Gość: Magda Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.02.05, 18:02
        Gość portalu: po_godzinach napisał(a):

        > Ja ci proponuje - stoj cala soba po stronie mezczyzny, ktorego kochasz -
        razem przetrwacie to, wspierajcie sie nawzajem, to jeszcze nie koniec swiata.
        > urodzonemu dziecku - rzecz jasna - bedzie sie nalezal kawalek twojego meza -
        > ale niekoniecznie juz jego matce.
        > Pozdrawiam i trzymam kciuki.
        Dołączam się. Swoją drogą gdy będziesz dla niego w takiej sytuacji wyrozumiała
        zrozumie swój błąd a przede wszystkim pozna prawdziwe oblicze tej drugiej.
        Sytuacja nie do pozazdroszenia dodam tylko, że moja ciotka w podobnej sytuacji
        zrezygnowała i teraz nie może sobie wybaczyć. Bardzo kochała męża
        • carrramba Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? 21.02.05, 18:44
          ja bym go puściła do kochanki. do takiego faceta nie mozna miec zaufania, a co
          dopiero go kochac ?
          • Gość: po_godzinach Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:30
            Chyba jestes bardzo mloda i niedoswiadczona )))
            Na czym twoim zdaniem polega milosc, czy aby nie na wybaczaniu?
            Niech pierwszy rzuci kamieniem, ktory jestcalkiem bez winy ))
    • squirrel9 Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? 21.02.05, 21:31
      Przykre, ale masz chłopa trochę dzidziusiowatego i dupowatego ale na
      tyle "sprytnego", że innej "machnął" dziecko. Twój mąż uprawiał seks z inną i
      nie zabezpieczył się?!?!?!Przeanalizuj czy w tym czasie uprawiał seks również z
      tobą i czy z gumką czy nie. Nie bał się przynieść czegoś do domu? Mówi,że ona
      się zabezoieczała????!!! Ile on ma lat?
      Dowiedziałaś się w nowy rok,że on miał romans (już skończony) - nie wątpię,że
      od niego,skruszonego,żałującego i kochającego.Dwa dni później kochanka napisała
      SMS-a,że jest w ciąży i ty myślis,że on przed przyznaniem się do romansu o
      przypuszczeniu ciąży nie wiedział? Obawiam się,że widział i stąd to
      przyznanie.Może gdyby nie wpadka romans trwałby do dziś.Jeszcze jedno pytanie -
      czy o tych jej wymaganiach wiesz od niego?Czy rozmawiałaś z nią kiedykolwiek?
      Może twój mąż jest zwykłym tchórzem i nie potrafi ani z tobą ani z nią uczciwie
      załatwić tej sprawy. Ja z czystej ciekawości zorganizowałabym spotkanie z tą
      panią i mężem razem i ustamstalenie warunków - jeśli zdecydowałaby się dalej z
      nim być to na pewno nie bez brutalnego odkrycia jego kart.Choćby miało mnie to
      boleć i rozdzierać mi serce, jesli już nie rozdarłoby wcześniej. Ty nie musisz
      brać odpowiedzilności za niego i jego błędy, wręcz przeciwnie - zakreśl zasady -
      zero spotkań z tą panią. Jeśli ty będziesz się angażować w te sprawy to
      będziesz podwójną ofiarą, a on "biednym pokrzywdzony". TO ty jesteś
      pokrzywdzoną.
      Przykro mi,że tak brutalnie ale moja rada - minimalizuj ilość rozmów o tym, nie
      daj się zaangażować wspólnie przeciwko kochance.On jest równie winny i niech
      sam sobie z tym radzi, ty masz prawo wymagać.
      • yoosh Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? 21.02.05, 22:47
        Racja.


        Pina,popatrz w przyszlośc- twoj mąż przez dlgie lata będzie musial
        wspólfinansować to dziecko,a jak panienka bystra to jeszcze coś extra dorzucic.
        Nie będziesz mogla mu zabronić kontaktów z tym dzieckiem,może nawet mąż
        przywiezie je do was .W sumie tamto dziecko niewinne,nie można mu zabraniać
        kontaktów.Co powiesz swojemu dziecku?


        W sumie nie musi być to sytuacja tragiczna,ale trzeba to sobie
        wyobrazić,uzmyslowić,że to jest sytuacja nieodwracalna i skutkuje na dlugo.
        Jęsli stać cię,żeby to zaakceptować,to ok.
        • squirrel9 Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? 22.02.05, 00:24
          Dlatego też uważam,że już teraz należy usiąść we trójkę i pewne sprawy ustalić.
          Pomoc finansową z jego strony (ich strony)w czasie jej ciąży,kontakty z
          dzieckiem i alimenty. Bez kontaktów on-ona. I tego się trzymać.
          • Gość: Zmiennsosc Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:26
            squirrel9 masz racje
            Spojrzmy na fakty: zdradzil ale zona go kocha, wybaczyla i chce byc z nim dalej.
            Uwazam,ze na poczatek szczera rozmowa z mezem jak on to sobie wyobraza, czego
            on chce, czy na pewno nie chce isc do tamtej, powiedz jak ty to widzisz,
            ustalcie wspolnie jak ma wygladac pomoc dla tamtej, kontakty z nia a pozniej
            jak napisala squirell9 przedstawcie to co ustaliliscie tej trzeciej i
            pogadajcie. wazne,zeby to co we ustalicie we dwojke zadowalalo was oboje.
            Zycze duzo sily w tej trudnej sytuacji.
        • Gość: Magda Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.05, 22:02
          Znam rodziny, w których wychowują się takie dzieci, zarówno "wpadki" od strony
          kobiet jak i mężczyzn. Jeżeli dziecku się wytłumaczy, że ma nowego braciszka to
          dziecko go pokocha. Konflikt powstaje tylko i wyłącznie na linii dorosłych, nie
          mieszajcie w to dzieci.
          Małżeństwa, o których tu piszę to : pierwsze dziecko z żoną lub mężem,
          drugie "wpadka" ( sory za takie określenie) a następnie ( czyżby reguła??)
          dwójka lub trójka z małzonkiem.
    • lwie-serce Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? 22.02.05, 17:59
      myslalam, ze jaj mam problemy...ona iwedziala co robi, przypuszczam ze on tez.
      nie ma na mysli, ze chcial tego dziecka, ale chyba zdawal sobie sprawe z
      pewnych konsekwensji. jesli mu przebaczylas i nie zniszczylo to doszczetnie
      waszej intymnosci malzenskiej to chyba razem powinniscie zadecydowac co dalej.
      Nie moze tak byc, ze on bedzie miedzy dwiema kobietami, w koncu musi wybrac a
      to ty jestes jego zona.
      • Gość: braun Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: 212.160.138.* 22.02.05, 19:23
        ludzie to saobie potrafia napieprzyc w zyciu...
        Ja bym scinal glowy - szybko i skutecznie pozbyc sie problemu... czy bardziej
        zamartwialaby sie po stracie meza czy meza glowy - to juz sprawa wrazliwosci
        :)
    • Gość: SF Re: jak poradzic sobie z taka syzulacja???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 15:02
      Ja ci mowie zostan z mężem, ale tylko dlatego, żeby go nie oddać tamtej.
      Przecież sms wysłała specjalnie, abys TY sie dowiedziała, rozpłakała,
      spakowała/wystawiła walizki, rozwiodła itd. Nie rób tego, odgoń zdzire a potem
      przyjdzie czas na rozprawę z mężem :P. Ale bym mu dała opalić fiu fiu :)
    • Gość: Fiona Re: jak poradzic sobie z taka sytuacja???? IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.02.05, 19:20
      Ja bym zostawila meza,ale biorac pod uwage,ze Ty tego nie chcesz,to porozmawiaj
      najpierw z nim,niech on jasno okresli swoje stanowisko w tej sprawie.Jestes
      pewna,ze chce z Toba byc?Moim zdaniem powinna skonczyc sie ta historia tylko i
      wylacznie na alimentach,ja zabronilabym stanowczo kontaktow mezowi z ta
      kobieta.Przeciez jeszcze dziecko sie nie urodzilo,niech sama sobie radzi,ma
      jakas rodzine niech jej pomoga.Mogla brac dalej te tabletki,nikt nie kazal
      zaprzestac jej przymowania srodkow antykoncepcyjnych,niech radzi sobie bez
      niego.W koncu specjalnie to zrobila.Ty odbieraj wszystkie telefony i sms-y od
      niej(mozesz cos niemilego jej jeszcze napisac przy okazji).Powiedz jej,ze nie
      zyczysz sobie aby wydzwaniala do twojego meza.A on jak mu zalezy na tobie niech
      przyjmie twoje warunki i najpierw sie martwi o Ciebie,czego potrzebujesz
      Ty,Wasze dziecko,a nie kochanica z bekartem(ktory jeszcze nawet sie nie
      urodzil).Zobaczysz na kim mu bardziej zalezy,jak bedzie sie tobie
      sprzeciwial,tzn.,ze cos jest nie tak.Nie mozesz tak mu poblazac.To jedynie moja
      rada,Ty postapisz jak zechcesz.Musisz to przerwac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja