Smutne pokłosie romantyzmu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:50
My, dorosli Polacy, wychowani jestesmy od pierwszych lat edukaci w tradycji i
duchu Romantyzmu, ktory w naszym wydaniu, procz watkow wolnosciowych, mial
jednak silne tendencje ksenofobiczne. Haslo "serce i wiara silniej mowia do
mnie, niz medrca szkielko i oko" wywarlo ogromny wplyw na to, jacy dzis
jestesmy.
Jacy bylibysmy, gdyby idee oswieconej Europy bardziej sie u nas zadomowily?
    • Gość: Hubert Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.chello.pl 22.02.05, 14:07
      Tacy jestesmy. Lezymy miedzy wschodem a zachodem. Czyli miedzy racjonalnoscia a
      intuicja. Miedzy materializmem a duchowoscia. I musimy to jakos pogodzic ze
      soba. Chociaz wschod kojarzy nam sie teraz glownie z choroba komunizmu, to
      jednak mam wrazenie, ze my Polacy zawsze bedziemy pamietac, ze nie tylko
      chlebem zyje czlowiek. To dobrze.

      Pozdrawiam Hubert
      • Gość: p Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:26
        Rowniez widze zalety tego stanu rzeczy. dobrze jednak byloby umiec to swiadomie
        wykorzystac (moze na zasadzie: oddac Bogu co boskie, cesarzowi, co cesarskie?).
        Zastanawiam sie tylko, czemu idee Oswiecenia sa u nas tam (chyba) malo poularne.
        • Gość: Hubert Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.chello.pl 22.02.05, 14:30
          Moze dlatego ze nasze piekne panstwo w polowie tego wspanialego okresu
          przestalo istniec?
          I to byly te nozyce, tu sie zatrzymalismy nie mogac dokonczyc ewolucji tego
          okresu z powodu goryczy rozbiorow?

          Pozdrawiam Hubert
          • Gość: po_godzinach Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 17:03
            Tak, to byloby jakies wyjasnienie.
            Byc moze, ze wplywy Rosji na znaczny obszar dzisiejszej Polski spowodowaly to,
            ze ta czesc Polski jest bardziej zacofana od tej bedacej pod wplywem zaboru
            niemieckiego. Zadziwiajace jednak jest, ze minelo tak wiele lat od roku 1918 -
            prawie wiek - a tu dalej tylko "czucie i wiara" ))

            Gdyby tylko udalo sie stworzyc - i zachowac - rownowage miedzy tymi dwiema
            opcjami - opcja "czucia i wiary" i opcja "szkielka i oka" - ech ......
            • Gość: Hubert Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.chello.pl 22.02.05, 17:29
              Zwroc uwage ze racjonalni i dobrze zorganizowani byli znienawidzeni Niemcy. Byc
              moze wiec trudno nam to wciaz rozroznic i cechy te kojarza nam sie podswiadomie
              z ich represjami.
              Natomiast czucie i wiara kojarza nam sie z naszymi polskimi cechami narodowymi,
              a wychwalal je min. wieszcz Mickiewicz, ktorego przekaz koduje sie Polakowi w
              szkole na lekcjach polskiego.
              Racjonalnosc sie pojawia dopiero wtedy gdy przetransformuja sie emocje. Kiedy
              ich juz nie ma robi sie w sposob naturalny miejsce na trzezwe myslenie. Zanim
              to jednak nastapi czesto trzeba przezyc w pelni gniew i nienawisc, by moc
              ostatecznie wybaczyc krzywdy. Wtedy robi sie miejsce na konstruktywne, trzezwe,
              racjonalne dzialania.

              Pozdrawiam Hubert
              • Gość: Hubert Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.chello.pl 22.02.05, 17:38
                Oczywiscie zazwyczaj latwiej i bezpieczniej znalezc obiekt nienawisci gdzies
                daleko (Niemcy, Rosjanie, Zydzi) niz blisko, np. w swojej rodzinie.
                To byloby zbyt niebezpieczne.

                Pozdrawiam Hubert
              • Gość: po_godzinach Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 17:39
                Ha!! Jakze przezyc do konca gniew i nienawisc, kiedy wlasnie z powodow "czucia
                i wiary" sa one nieustannie podsycane? Ciagle wszak jestesmy przedmurzem
                chrzescijanstwa i mesjaszem narodow (wedlug wielu). Marne szanse wiec na
                odpowiednie miejsce dla konstruktywnego, racjonalnego myslenia.
                Martwi mnie to.
                Bardzo dziekuje, tez pozdrawiam, oczywiscie )
                • Gość: Hubert Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.chello.pl 22.02.05, 17:45
                  Zeby tym razem przezyc, a nie ma nikogo chetnego na nastepny rozbior czy
                  okupacje, bedziemy MUSIELI sie jednak od czasu do czasu zorganizowac dla
                  wewnetrznych konstruktywnych celow, chocby po to by zbudowac drogi, autostrady.
                  Slyszalem ze A1 ma ruszyc w koncu od maja. Pozno bo pozno ale jednak. Jesli
                  jednak nie bedziemy potrafili samodzielnie skutecznie zarzadzac soba, to
                  przynajmniej nie narzekajmy ze nas Unia wykorzystuje.

                  Pozdrawiam Hubert
                  • Gość: po_godzinach Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 18:11
                    Taaak, masz moze pomysl na to, jak to zrobic?
                    Zeby porozumiec sie ponad podzialami?
                    • Gość: Hubert Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.chello.pl 22.02.05, 18:19
                      Tak oczywiscie. Uwazna i uczciwa praca na wszystkich szczeblach. I cierpliwosc,
                      duzo cierpliwosci moze sie przydac przy wspolpracy nad projektami.

                      Pozdrawiam Hubert
    • Gość: hans a co ty chooju masz z polska wsponego?????? IP: *.enovation.oper / *.enovation.nl 22.02.05, 14:09
    • squirrel9 Re: Smutne pokłosie romantyzmu 22.02.05, 14:31
      Obawiam się,że jedyne co z tych "idei" wychowania na gruncie literetury wyniósł
      współczesny Polak to najczęściej to,że wypełniania misji romantycznych
      wymagałby od innych, on sam hołduje ideom oświecieniowym i do tego jedynie w
      wybranych dziedzinach.
      • Gość: po_godzinach Re: Smutne pokłosie romantyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:36
        Nie jestem tego tak calkiem pewna, czy rzeczywiscie przecietny
        Polak "prywatnie" wyznaje hasla: rownosc-wolnosc-braterstwo plus pochwala
        roznorodnosci, tolerancja dla odmiennosci i szacunek dla pracy, nauki i rozumu?
        Nie zauwazam - raczej widze powszecna wiare w "jakos to bedzie".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja