Gość: zrezygnowana
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.03.05, 18:25
Kolejny dzien.Mam 40 lat.Od wielu lat powoli i konsekwentnie pograzalam sie w nerwicy i depresji.Zawsze mowilam sobie :jestes silna,dasz sobie rade.i przyszedl dzien ,gdy juz dluzej nie moglam.Wiem co powiecie,idz do lekarza.A jakze ,bylam.Lekami ,ktore mi przepisal moglabym sie wykarmic przez dobry miesiac.Choc bralam je systematycznie ,to osiagnelam jedynie efekt totalnego otepienia.Nie czulam lekow,strachu,nie czulam nic.Tak mam zyc?po paru mies.takiego zycia-niezycia zostawilam prochy.I wszystko wraca.Brak mi checi do czegokolwiek.napisalam to w bardzo duzym skrocie.