Gość: fg Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.poligrafia.pl 12.03.05, 01:10 fg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remi udaj przed nim że jesteś nic nie wartą ku**ą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 08:03 to trudne, ale jak go skrzywdzisz na maksa, pokażesz, że lecisz na innego (albo jeszcze lepiej na jego kase) to szybko się z Ciebie wyleczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JX Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.05, 09:12 Ja sama właśnie podnoszę się po takiej decyzji. Byłam z facetem 6 lat. po 4 latach pojawił się ktoś inny. Zerwałam wtedy z tym pierwszym i zaczęłam spotykać sie z facetem mojego życia. było cudownie. do czasu. do czasu, gdy pierwszy facet wymógł na mnie łzami powrót do niego. zraniłam faceta swoich marzeń. odeszłam. wróciłam na 2 lata właściwie nie wiem po co. teraz wiem, że to była najgorsza decyzja w moim życiu. gdy wszystko zrozumiałam, odeszłam, ale facet mojego życia już nie jest mną zainteresowany. zaryzykowałam. odeszłam. nie żałuję! musiałam być twarda. byłam bardzo twarda. uwolniłam się od przyzwyczajeń, odnowiłam kontakty z przyjaciółmi. i jestem teraz szczęśliwa. samotna, ale szczęśliwa, bo znowu mam poczucie, że moje życie jest w moich rękach, a nie powiązane systemem przyzwyczajeń i obietnic, które są tak trudne do przeskoczenia, gdy czujesz, że to nie miłość. ZERWIJ ze swoim pierwszym facetem. odejdź. powiedz, że nie chcesz z nim być. zrób to jak najszybciej! nie wiem, jak się zachowa, mój wykazał się koszmarnym brakiem klasy włącznie z rzucaniem pod moimi drzwiami moich rzeczy w dniu moich urodzin... ale to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że podjęłam dobrą decyzję. Ty masz o wiele lepiej, bo masz do kogo odejść. poza tym, to oczywiste że kochasz swojego pierwszego faceta, to nigdy nie zniknie, będzie w Tobie, ale pamiętaj! nie zapomnij o sobie - to najgorsze. skup się na tym drugim związku, który wygląda na znacznie bardziej ciekawy i partnerski. pomyśl - takie życie, albo drugie. co wybierasz?? TRZYMAM KCIUKI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.05, 09:43 to nawet zabawne, ktos wymysla jakiś czysto teoretyczny problem, a wszyscy go przeżywają jak swój i się strasznie gorączkują, stajac sie tematem czyjejś być może pracy doktorskiej, życzę powodzenia xxx Odpowiedz Link Zgłoś
nowa.ania Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc 12.03.05, 10:09 Rozumiem, ze bedac w zwiazku mozna sie zakochac w innym, rozumiem, ze milosc moze sie po prostu skonczyc. Tak sie niestety zdarza i nie mamy na to wplywu. Mysle, ze nie ma sensu byc z kims na sile, z litosci, z przyzwyczajenia. Kiedy wszystko sie konczy, lepiej odejsc (chociaz to czasem trudne i bezbolesnie nie da sie tego zalatwic) niz tkwic w chorym ukladzie i krzywdzic siebie i druga osobe. Natomiast nigdy nie zrozumiem, jak mozna miec dwoch facetow jednoczesnie. Z jednym mieszkac, z drugim planowac slub. Oboje nic o sobie nie wiedza. To zwykle sk.....two i ogromny egoizm z twojej strony. Nie dojrzalas jeszcze chyba do bycia z kims i dla dobra wszystkich zainteresowanych byloby najlepiej, gdybys przestala zawracac im glowe, bo chyba zasluguja na kogos lepszego. Nie zycze ci powodzenia, nie potrafie znalezc w sobie zrozumienia dla twoich dylematow. P.S. I podejrzewam, ze to podpucha mimo wszystko.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.05, 10:14 i mam prośbę do Portalu Gazety, jak już wymyślacie jakąś historię, rozumiem że musicie - to nich ona przynajmniej będzie odrobinę realna, bo czasem też (może to Was zdziwi) wchodzą tutaj ludzie myślący xxx ps. bynajmniej nie siebie miałem na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: życzliwy mężczyzna Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:01 Witaj, Znam ten typ Kobiet. Nie kochasz tego faceta, gdybyś go kochała nawet nie myślałabyś o tym. Jesteś tylko tchórzem i niedojrzałą Kobietą, która jest straszną egoistką. Nie zależy Ci na tym człowieku, zależy Ci tylko na tym, abyś jak najmniej czuła się źle z tym co zrobiłaś. Taki typ Kobiet jak Ty, nigdy nie będzie w trwałym związku z mężczyzną prawdziwie zakochanym w Tobie. Tylko facet, który pokaże siłę emocjonalną i to, że nie jesteś dla niego wszystkim ma szansę na to, że nie Ty pierwsza odejdziesz... cokolwiek zrobisz, będzie następny raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.03.05, 11:39 tak,i agree.niech sobie dziewczyna zda z tego sprawe to moze przestanie tak tchorzyc.tez jestem tchorzem ale jesli pokocham inna kobiete.tak na prawde.powiem mojej stalej dziewczynie.a to ze sie pomyle mam juz wkalkulowane.czasem trzeba cos stracic zeby zobaczyc najwazniejsze.co nie znaczy ze odzyskac.nie jest to tak straszne jakby sie wydawalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.68.76.60.brzesko76.tnp.pl 12.03.05, 17:01 To prawda, ona jest kobietą fatalną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:10 To w jak i sposób się tłumaczysz jest żałosne. Jesteś tylko egoistyczną, zakłamaną suką. Takie suki należy omijać z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbynio Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.btk.ppke.hu / *.btk.ppke.hu 12.03.05, 11:19 Znam problem dokladnie z tej samej strony. Zimne kalkulacje, rozsadek kontra nieracjonalne uczucia. Po przerobieniu identycznej sytuacji, stwierdzam, ze to czym sie czlowiek w takiej chwili przejmuje to wlasny interes. Bo zobacz, gdybys przejmowala sie losem ktoregokolwiek z nich, nie robilabys tego co robisz zadnemu z nich. Mowiac nie chce skrzywdzic tego lub tamtego, myslisz tylko o tym aby nie wtopic. Z jednej strony niezle zycie u boku pierwszego, na drugiej szali dobrze zapowiadajaca sie przyszlosc z drugim, ale czy jest ona pewna. Pozbadz sie dziewczyno zludzen i skoncz z hipokryzja :) Bedzie Ci latwiej:) I nie stoj ciagle na jednej nodze, nie robiac kroku w zadna strone. Albo rybka, albo pipka. A konsekwencje i tak poniesie kazdy z was. Byle swiadomie i odpowiedzialnie. Odpowiedzi z Forum, trafia do twojego "ratio", do uczuc nikt Ci nie jest w stanie zaapelowac :) Wiec badz w koncu dorosla. Powodzenia! W ktorakolwiek strone pojdziesz. Ps. Poczytaj to, co genetycy i neurobiolodzy sadza o wolnej woli. Poczujesz sie wtedy jak marionetka sil, ktorych nie rozumiesz i nie kontrolujesz, to dopiero bedzie zabawne odkrycie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.03.05, 11:28 sluchaj moze powiedz im prawde i odejdz. jesli ktorys jest dla ciebie to sie znajdziecie.moze w czystszej sytuacji.nie masz poczucia winy?jesli masz to zrob jak mowie.oczysci cie to.mojej dziewczynie pomoglo.bolalo i ja i mnie.mozna powiedziec ze bylam ta druga.teraz jestem pierwsza:)nie ma sensu pakowac sie w cokolwiek i z tym pierwszym i drugim,zrob sobie przerwe:)chyba ze nie masz skrupolow tak zreszta jak juz powiedzilas spotykajac sie z oboma to moze nie dla ciebie zachodni europa?choc kochasz w typowy dla nas sposob. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.03.05, 11:35 ah,i nie martw sie tak o tego pierwszego.jak z tego wyjdzie to swietnie poradzi sobie w nowym zwiazku.ten drugi tez.a wszystko i tak rozchodzi sie o ciebie.oni sobie poradza jesli chca..hmm..zdrowo zyc.zajmie im to troche czasu ale wierz ze ich "oswieci" i beda kiedys szczesliwi.ty tez.nevarmind,powiedz im i przestan meczyc sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
ganita Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc 12.03.05, 12:02 Nie da sie tego zrobic bezbolesnie,ale jezeli czujesz ze musisz zrob to jak najszybciej.Jezeli jeszcze kochasz tego"starego"to bedzie bardzo bolalo,byc moze Ciebie nawet dluzej niz Jego.Teraz myslisz,ze chcesz tego zycia ktore sie wlasnie zaczelo,masz w Sobie nieprawdopodobnie duzo emocji,entuzjazm,wszystko Ci sie podoba i cieszy,ale jak sie juz wszystko uspokoi,to moze sie okazac ze Ci to nie wystarcza,ze tesknisz za tamtym.Pomysl,ze stracisz"starego" zupelnie,ze nie bedziesz go przytulac,rozmawiac z nim,nie bedzie go z Toba. Bylam w identycznej sytuacji , wybralam to nowe i chyba zrobilam zle,ale gdybym sie nie wtedy odwazyla byc moze byloby gorzej.Zycze ci bardzo,zeby z Toba bylo inaczej.Mysl o Sobie i sprobuj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aquarius Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 12:14 Dobrze wiesz, że nie ma takiego sposobu. Zatem nie kokietuj. Ja też zostałem sam, moja druga połowa odeszła po prawie 10 latach bycia razem. Nigdy nie zrozumiesz tego bólu, chodzenia po ścianach i degradacji własnej osoby jeśli sama nie będziesz w takiej sytuacji. W przypadku gdy kierujesz się jakimś tam sumieniem, bo zakładam, że je masz, to pamiętaj, że sumienie nie ma zębów ale jego ukąszeń nikt nie wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
tamanduak Definicja milosci 12.03.05, 14:03 Milosc to rudojesienne drzewo pochylone nad grobem meza i bieg po piasku do utraty tchu w bryzgach zimnej, slonej wody. Wysysanie wszystki sokow z cienistych zakamarkow ciala kochanka i bezsenna noc przy chorym dziecku. Milosc to nienawisc, grom, to nuda i rozpacz, to lzy i euforyczny taniec w letnim deszczu. Milosc to robak, ktory toczy nas od srodka, wiatr grajacy na zaglu, blogoslawienstwo i przeklenstwo. Skala i mgla, przez ktora widac majaczace zarysy nawislych sniegiem drzew. Milosc to moja milosc i Twoja milosc. Czy naprawde myslicie, ze milosc to milosc? I czy jestescie na tyle glupi, zeby sadzic, ze cokolwiek z tego zycia rozumiecie? Wszystkiego dobrego Simoneto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janina.operchalska Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: 83.250.135.* 12.03.05, 14:08 Prosze Pani, to jest proste ,mozna przeciez miec to rownoczesnie. Mezczyzni nie robia z tego dramatu zdradzajac swoje zony. wiem co mowie.A pani placze. Po jalims czasie ten nowy okaze sie moze nie taki znowu cud, i po dramacie. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: 82.195.99.* 12.03.05, 14:11 Ja mam podobny problem, tyle tylko, ze ja jestem tym 'drugim'. Poznalem ja, to byla milosc od piewszegom wejrzenia, tyle tylko ze3 ona ma nazyczonego. Mowi ze go chyba juz nie kocha, ze to ze sa ze soba to przez rodzine i 6 lat ktore juz ze soba spedzili. Spotykamy sie prawie codziennie lecz tylko przz godzinke lub poltora. Mieszkam w malym miescie, wiec nie ma szans na wspolna kolacje lub kino. Bioli mnie ze ona zawsze wraca do domu w ktorym czeka na nia on, jezeli ona nie skonczy z nim to ja skoncze znia, moze ten twoj drogi mysli podobnie, wiec musisz szybko podjac decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotka1 Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc 12.03.05, 15:33 Ależ kochani, nie rób nic! Trójkąt, to najlepszy związek. Nikt nie jest w stanie złamać trójkąta. Czworokąt, to figura chwiejna, ale trójkąt - absolutnie sztywna. Postaraj się jakoś ich do tego przygotować - może się polubią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.ap.krakow.pl 12.03.05, 15:45 przepraszam ale mam wrazenie ze sama nie wiesz czego chcesz - bawisz sie uczuciami obu facetów tylko po co ubaw masz. chyba cie nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten pierwszy Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: 212.14.53.* 12.03.05, 16:16 Strzel sobie w łeb. Związek dwojga ludzi to nie jest jakaś pie..na piaskownica, z której możesz wyjść w każdej chwili zabierając zabawki, bo jakiś kolega obok ma ładniejsze wiaderko. Każdy, kto był w związku wie, że partnera poznaje się dopiero żyjąc z nim latami, najlepiej pod jednym dachem. A ty lecisz za jakąś senną ułudą? Można mieć jedynie nadzieję, że po kilku latach bycia z toba, DRUGI pozna kogoś nowego i zrozumiesz, jakie to uczucie... Bardzo mi się to nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 16:45 ludzie powinni ze soba byc dla przyjemnosci, nie z obowiazku, czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
simoneta Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc 19.03.05, 20:39 Tak sie sklada,ze juz poznalam takie uczucie. Nie odejscie mojego partnera do innej, lecz zostawienie mnie bez powodu praktycznie. Wiec do wszytskich tych, ktorzy mi zycza, bym kiedys cierpiala przez faceta, apeluje,ze mam to juz za soba. Co oczywiscie nie oznacza,ze nie moze mnie to juz wiecej spotkac. Jednakze bylam tez i po drugiej stronie.Wiem co znaczy budowac nowy zwiazek, poznawac sie wzajemnie krok po kroku, otwierac sie przed drugim czlowiekiem, wiem ze wymaga to niesamowitej cierpliwosci, checi, zrozumienia i nie jest sprawa prosta. Dlatego wiem,ze decyzja, ktora podjelam tez do latwych nie nalezy, dziwi mnie zatem dlaczego niektorzy z Was mysla,ze sprawe sobie lekko traktuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sbd Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.man.poznan.pl 12.03.05, 16:36 nie da sie bezbolesnie. mnie zostawila ponad pol roku temu po 2 latach i 4 miesiacach... i nadal boli i nie potrafie o tym zapomniec. chcialbym umiec zyczyc Jej "wszystkiego najlepszego na nowej drodze milosci", ale w podtekscie mam na mysli siebie. nie umiem tego zaakceptowac i nie wiem czy kiedys bede umial. nie potrafie sobie wyobrazic Jej z innym, ani siebie z inna... nie zycze Tobie powodzenia. to jest po prostu zycie. i boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cold-short Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.ikp.pl 12.03.05, 16:38 uff, udało mi się przebrnąć przez ten gąszcz postów. a czytałam je z zainteresowaniem, ponieważ taka sytuacja i mnie dotknęła pomimo mojej(teraz to widzę) głupiej ślepej pewności, że ja to nigdy, a za to zawsze... będę święta, a w bagno trójkąta mogą wdepnąć tylko bezmyślne i niemoralne jednostki :( cóż... po szamotaninie i bitwie na myśli z samą sobą przychodzi zwykłe zmęczenie i... oczekiwanie na cud. albo na śmierć (wszystko jedno - swoją, uczucia...). może na koniec świata. albo na jakiś inny dopust. a przede wszystkim - powraca jaskrawa świadomość, że jest się TYLKO człowiekiem oraz że nic nie jest stałe i niezmienne..... rozpaczliwa szarpanina w sidłach jeszcze żadnemu złowionemu a przerażonemu zwięrzęciu nie pomogła.... dlatego ja przestaję się szamotać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 17:40 o co Tobie właściwie chodzi,chcesz tylko spróbować?Czy w Twoim związku jest tak że jak się nie ma co sie lubi to się lubi co się ma? Jesli tak jest to sprawa jest rozwiązana, wybierz drugiego. Jeśli natomiast tak nie jest, kochasz tego pierwszego, znasz Go , wiesz jaki On jest i na co Go stać, nie rań Go, zostań z Nim bo możesz bardzo tego żałować. Odśwież Waszą miłość, wprowadź coś nowego, wyjedźcie gdzieś wspólnie chociaż na dzień-dwa.Ty wyjdź z taką propozycją, On wyczuwa coś złego i to może Go trochę onieśmielać. Pamietaj, nie szastaj uczuciami. ZAWSZE IDŹ ZA GŁOSEM SERCA I DODAJ TROCHĘ ROZSĄDKU A BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWA!!!!! Czego Ci życzę i pozdrawiam. Jotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 12.03.05, 18:25 a jak ten drugi znajdzie Nową miłość i zechce odejść, to co Ciebie zaboli bardziej, rozstanie z pierwszym czy z drugim? A z którrym chciałabyś mieć dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
akielich Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc 12.03.05, 19:50 a moze lepiej nie przechodzic przez ulice bo moze potraci Cie samochod? albo nie wychodzic z domu bo na zewnatrz tyle bandziorow? strach jest negatywny, nie lepiej sie go pozbyc i pozwolic na wiecej zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
testardo Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc 19.03.05, 20:08 Bardziej mnie zaboli rozstanie z drugim. Z nim tez chcialabym miec dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
simoneta Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc 19.03.05, 20:10 A coz to? Ktos odpowiada za mnie? Ale w sumie ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Jak bezbolesnie zerwaz z facetem, ktorego koc IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 18:43 "...Bóg Cię pokaże swą nieczułością, za to żeś gardziła ludzką miłością...bo taki co kochać nie umie, przegra, choć wszystko zrozumie..." A. Osiecka Nie martw się. Nie jesteś sama. Ja też płaczę, kiedy słyszę tą piosenkę. Odpowiedz Link Zgłoś