Dodaj do ulubionych

Nowe fajne społeczne inicjatywy

10.03.05, 16:42
Zapraszam wszystkich na stronę [www.scholandia.org] Jest to strona
wirtualnego państwa, gdzie można spełnić swoje marzenia, a także poznać wielu
świetnych ludzi i rozwijać swoje zainteresowania.

Zasady działania naszego Państwa są odzwierciedleniem reguł panujących w
prawdziwym świecie. Staramy się rozwijać we wszystkich kierunkach. Mamy
Narodowy Bank, Sąd, szpital, bazy i poligony Sił Zbrojnych, sklepy,
restauracje, puby, wszelkiego rodzaju firmy, świadczące najróżniejsze usługi,
a nawet cmentarz. Nasze gazety prześcigają się w publikowaniu nowości,
wydawaniu kontrowersyjnych opinii, dociekaniu prawdy? dokładnie tak jak w
prawdziwym życiu.

Naturalnie rządzące na rynku zasady konkurencji, zależność działaczy
gospodarczych od siebie nawzajem ze sporym powodzeniem napędzają scholandzką
gospodarkę. Wyprodukować, kupić lub sprzedać można prawie wszystko:
nieruchomości, domy, fabryki, towary, surowce, półprodukty, maszyny, żywność,
a nawet przedmioty zbytku, powiększające prestiż danej osoby.

Mamy w Scholandii bogatą kulturę, historię, zabytki. Otwierane są muzea,
galerie, kina. Każdy ambitny mieszkaniec może zaistnieć w światku artystów.
Jesteśmy generalnie narodem chrześcijańskim (dwa wyznania: Chrześcijański
Kościół Scholandii i Kościół Pokutujący), jednak na brak możliwości
wyznawania innej wiary nikt nie narzeka. Dotychczas zawitały do nas takie
religie lub wyznania jak: Islam, Kościół Elficki, czy też Mroczny Zakon. Jest
w Scholandii także Synagoga Modernistyczna.

Główne cele życia każdego Scholandczyka są dość oczywiste. Musi on jeść (ma
do wyboru stołowanie się w którejś z restauracji, kupowanie żywności w
markecie, na bazarze itp.), powinien mieć dach nad głową, czemu służą liczne
hotele i kamienice dla uboższych lub, domki, wille, a nawet pałacyki -
dla "nieco" zamożniejszych. Obywatele zdobywają prestiż, poprzez uczestnictwo
w życiu kulturalnym, stołowaniu się w ekskluzywnych lokalach, czy też
zdobywaniu różnorakich tytułów - szlacheckich i naukowych. Wykształcenie,
niezbędne do objęcia ważnych, dobrze płatnych posad zdobywamy na
Uniwersytecie, a wkrótce tez na powstającej właśnie Politechnice.

Źródła dochodów mieszkańców są tak różne, jak ich realnych odpowiedników.
Można zainwestować i prowadzić własną działalność. A wybór jest i tak
szeroki: usługi, przemysł, reklama, turystyka, kultura, a im więcej
mieszkańców, tym szerzej przybywa kolejnych pomysłów. Można zatrudnić się u
kogoś - duże firmy chętnie zatrudnią ludzi kompetentnych do pomocy. Jest też
trochę posad państwowych, dla ludzi ambitnych i z inicjatywą. Potrzebni są
burmistrzowie miast, prefekci prowincji, wojskowi, webmasterzy, duchowni, no
i oczywiście parlamentarzyści. Raz na 4 lata scholandzkie (czyli co 4
miesiące realne) odbywają się demokratyczne wybory, w których udział mogą
wziąć wszystkie zarejestrowane partie scholandzkie, które swoją kampanią
zdołają zachęcić wyborców do oddania głosu na nie. Jeśli ktoś ceni sobie
swobodę i ma talent, może spróbować swoich sił w którymś z wolnych zawodów,
np. malować obrazy, pisać książki i wiersze, artykuły do gazet, czy też
strony internetowe dla firm i instytucji.

Działanie naszego państwa z technicznego punktu widzenia opiera się na
setkach stron [www.] Za gospodarkę, finanse, żywienie, sprzedaż parcel,
sprawy meldunkowe i inne odpowiadają skrypty PHP. Na stronie głównej, oprócz
możliwości załogowania się przez mieszkańców, da się zwiedzić wszystkie
instytucje państwowe, firmy prywatne, strony lokalne miast i prowincji.

Członkiem naszej wspólnoty może być teoretycznie każdy, kto będzie mógł
przynajmniej raz na tydzień (w celu najedzenia się) załogować do systemu i
dopełnić formalności. Z praktycznego punktu widzenia, na pewno wiele
swobodniej będzie żyło się obywatelom posiadającym stały bądź częsty dostęp
do Internetu. Należy pamiętać, że zasiłek, który każdy dostaje na początku
swojej przygody prędzej, czy później się skończy, trzeba znaleźć sobie pracę,
co oznacza nie tylko udanie się do Biura Pracy, ale i najczęściej rozmowę on-
line (przez GaduGadu, Tlen lub czat Scholandzki) z przyszłym pracodawcą.

Dyskusje odbywają się w małych gronach (opcja konferencji na GG, głównie
narady rządowe lub urzędników, spotkania z ministrami, audiencje u Króla), w
większych, pomiędzy zainteresowanymi (np. cosobotni popołudniowy czat
scholandzki, na którym zawsze jest jednocześnie przynajmniej 10, ale z reguły
więcej osó, i wreszcie przez wspólną listę dyskusyjną, gdzie maile pisane
przez jednego uczestnika czytają wszyscy i każdy może odpowiedzieć, czyli
wziąć udział w dyskusji, o ile temat uzna za ważny lub interesujący.

Zapraszam! [www.scholandia.org
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka