Jak te czasy sie zmieniają...

11.03.05, 22:04
Jak te czasy sie zmieniają! Mój syn dziś poleciał do Cambridge i na zamówienie
znajomych (nie tylko Polaków) zabrał ze sobą polskie specjały: kiełbasę
krakowska suchą, kabanosy, szynkę wędzoną, kiełbasę jałowcową, schab świeży,
twaróg, ogórki kiszone,chrzan, ćwikłę i smalec(!). Przebywającym w Anglii
Polakom brakuje polskiego jadła a i innym też ono smakuje. Aha, wziął też miód
pitny-dwójniak i kilka puszek polskiego piwa. I pomyśleć, że kiedyś to my
cieszyliśmy się z paczek, w których dostawaliśmy kakao, kawę rozpuszczalą czy
orzeszki pistacjowe, a piwo kupowaliśmy w Pewexie.
    • Gość: co? Re: Jak te czasy sie zmieniają... IP: *.aster.pl 12.03.05, 00:08
      Tak, do Anglii zawsze wiozę suchą krakowską, twarożek oraz przed
      Bożym Narodzeniem świeże surowe buraczki. Śmiech mnie ogarnia z powodu tych
      buraczków, bo wyobrażacie sobie 2 kg tychże gdzieś na dnie walizki?
      • magdzik-m Re: Jak te czasy sie zmieniają... 12.03.05, 10:17
        No własnie. Moja koleżanka, która mieszka od 20 lat w Szwecji też każdą wizytę
        w Polsce kończy zakupami typu kiełbasa krakowska, ser biały, kapusta
        kiszona.Wszystko w olbrzymich ilościach - by starczyło na pół roku :))
        Próbowałam jej podarować suszone grzyby i ogórki kiszone własnej roboty, ale
        niestety - nie są zafoliowane i celnicy i tak wyrzuciliby jej to z bagażu :((
        Pamiętam jak "przemycała" nalewkę z orzechów włoskich na spirytusie :)) Dziwny
        kraj ta Szwecja. Kiedyś byłam u koleżanki na wakacjach. Nie mają nawet dobrych
        jabłek w sklepie. Nie dziwi mnie, że Polacy wszystko przywożą sobie z Polski.
        • Gość: go Re: Jak te czasy sie zmieniają... IP: *.netcologne.de 12.03.05, 10:22
          ja i moja siostra za kazdym razem kiedy odwiedzamy Polske kupujemy kisiel
          (ktorego we Francji nie ma)i pyszny polski twarog. Ale to nie tak, ze "czasy sie
          zmieniaja". Kazdy kraj ma swoje "smakolyki", ktorych nam zabraknie w innym
          kraju. Tak wiec i jadac do Polski zabieramy ze soba "zabojadowe" smakolyki ;-)
          • magdzik-m Re: Jak te czasy sie zmieniają... 12.03.05, 10:36
            A chleba Wam nie brakuje ?? Pamiętam z Francji własnie to, że nie ma
            tam "normalnego" chleba :)) Nawet na tę okoliczność nauczyłam się wypiekać
            chleb :)) Wszystkim Francuzom bardzo smakował :))
            • Gość: ta Re: Jak te czasy sie zmieniają... IP: *.netcologne.de 12.03.05, 10:45
              TAK! To prawda! W Polsce jest najlepszy chleb jaki kiedykolwiek jadlam!
    • Gość: zd Re: Jak te czasy sie zmieniają... IP: *.aster.pl 12.03.05, 20:08
      Córka mojej przyjaciółki mieszka na stałe w Anglii i zawsze z Polski wywozi
      budyń, kisiel, twaróg. Najbardziej jednak brakuje jej polskiego chleba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja