Dlaczego emigracja nie lubi Polski?

12.03.05, 15:44
Zauważyłem, że na forach i w komentarzach najbardziej niepochlebne uwagi o
Polsce i Polakach zamieszczają ludzie mieszkający za granicą. Sądząc po tym
jak władają językiem to emigranci lub pierwsze pokolenie. Czy macie takie
samo wrażenie? Dlaczego tak jest? Nie wszystko w kraju jest idealne, ale też
my - polacy mieszkający w kraju nie jesteśmy debilami, złodziejami,
nieudacznikami, słowem pariasami Europy. I coś się zmieniło przez ostatnie 20
lat...
    • Gość: fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.03.05, 16:26
      I tu trafiles w temat, ktory intryguje mnie od paru dni. I dalej tkwie w lekkim
      szoku, bo po wymianie swoich pogladow z taka "niby - amerykanka" powoli, ale to
      bardzo powoli zaczelam rozumiec dlaczego tak jest,ze rzeczywiscie adres z
      ktorego piszesz ma znaczenie. Nie rozumialam dlaczego ta emigracja sadzi, ze sa
      nie lubiani na polskich grupach dyskusyjnych, wmawiajac Nam zazdrosc
      itd.,weszlam wiec na forum tejze emigracji i tam moj szok sie poglebil
      maxymalnie, na widok tego co ujrzaly moje oczy!!!??? Co oni wypisuja na temat
      Polski i Polakow....!!!!???? Nie widzialam nigdy bardziej chamskich tekstow i
      znow niestety musialam sie znizyc, wiem ,ze nie powinno tykac sie gowna, bo
      smierdzi, ale wole zasade inna; jesli wejdziesz miedzy wrony musisz krakac tak
      jak one. Ale, przyznam sie, ze pierwszy raz slow mi braklo. I jak Niemcy,
      Ameryka i inne narody maja o nas myslec, skoro to nasza emigracja nam taki
      wizerunek stworzyla, bezczelnie nasmiewajac sie z nas, jakoby to bylo Naszym,
      nie ich udzialem. Nie mieszajac wszystkich z blotem, bo porzadne jednostki tez
      istnieja, ale za malo ich, by moc dbac o wizerunek Polski w oczach innych
      narodow. Powiem krotko: Tak to jest jak z dziada robi sie PANISKO. Nabijaja sie
      z tego po czym poznac Polaka zagranica, ze chodzi z siateczka Aldi itp., ale
      spytam: Czy to Ja jestem ta Polka, ktora tam z ta siateczka dogina, kradnie w
      sklepach itp.?! Nie, mnie tam nie ma, wiec smieja sie sami z siebie wmawiajac z
      tupetem nam, ze to nie ich zasluga taki wizerunek. Tylko np. moja. Nigdy nie
      wiedzialam, ze ludzie moga byc, az tak podli, jak mozna tak obrazac swoj kraj,
      ktory jescze do niedawna sie zamieszkiwalo. Zapomnieli gdzie ich korzenie. Dla
      mnie temat rzeka, nie bede sie emocjonowac,(bo jak to jedna pani napisala-
      "jeszcze zylka mi peknie", ale to bylo lagodnie, inni przebili jej myslenie w
      100%-ach) podlosc ludzka nie zna granic."Zapomnial wol, jak cieleciem byl", ale
      czegoz spodziewac sie po najnizszej warstwie spoleczenstwa, kmioty.(nie
      wszyscy, ale 90%).
      • umfana Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 12.03.05, 16:36
        Fiona ma rację.
        Ci ludzie leczą się z własnych kompleksów.
        • Gość: Tina Z Kanaday Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 198.96.162.* 18.03.05, 18:56
          Zgadzam sie z Fiona. Mieszkam za granicami Polki ponad 15 Lat i jestem dumna
          ze jestem Polka. Mialam 20 lat jak wyjecham z Polski i wydaje mi sie ze
          osiagnebam sukces tutaj glownie dlatego ze wychowalam sie w Polsce i nauczylam
          sie pokonywac ruzne trudnosci. Nadal wiekszosc moich najlepszych przyjaciol to
          Polacy, ludzie ktorzy ponownie musieli sie tutaj wyksztalcic, ulozyc zycie.
          Mysle, ze ludzie ktorzy krytykuja Polakow to glownie Ci ktorym sie nie
          powiodlo, na emigracji i w kraju. Mam dwoje dzieci i jest dla mnie bardzo
          wazne aby mowiby po Polsku i wiedzialy skad pochodza. Powinnismy wszyscy byc
          dumni z kraju ktorego pochodzimy. Jest to piekny kraj z wielka historia i
          bogata kultura. Tina
          • Gość: skrzat waldek Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 144.92.124.* 18.03.05, 20:35
            Zgadzam sie. Zamieszkalem w USA gdy mialem kilkanascie lat i tez bylem
            zaszokowany dziwna impertynencja i slepym wspolzawodnictwem wielu rodakow. Nie
            wiem dlaczego tak jest, ale zauwazylem ze takim zachowaniem charakteryzuje sie
            zarobkowa emigracja z lat 80tych i 90tych. Wsrod mlodszych, (przynajmniej u
            mnie na uczelni) jest fajna atmosfera...poznaje tez ostantio coraz wiecej
            studentow z polskim pochodzeniem ktorzy zapomnieli jezyk polski i teraz tego
            bardzo zaluja....jest u nas tez kilku profesorow z Polski ktorzy tez, dzieki
            bogu, sa normalni i zajmuja sie czyms innym niz opluwaniem Polski i Polakow.
            Tylko ci "normalni" nie emanuja wielka "kariera", arogancja czy innymi
            swiecidelkami.
            Pozdr.
            • Gość: Marek Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.bchsia.telus.net 18.03.05, 21:37
              To nie jest tak ze emigracja nie lubi Polski.Mieszkam 18lat w Vancouver jest tu
              bardzo liczna Polonia ok.30tys. Polakow jest mnostwo polonijnych imprez
              wiekszosc tych ludzi jest dumna z kraju swojego pochodzenia.Przypuszczam ze
              ok.80 procent Poloni chetnie by wrocila do Polski na stale gdyby tylko wzgledy
              finansowe im na to pozwalaly.Ludzie ci pielegnuja w domach polskie tradycje
              dzieci tu urodzone ucza sie jezyka polskiego nikomu przez mysl nie przechodzi
              aby sie wyprzec kraju gdzie sie urodzili.Oczywiscie trafiaja sie jednostki
              sfrustrowane nie dajace sobie rady w zyciu i ci ludzie swoje zale wylewaja na
              forum ze szkoda dla Polski.
              • Gość: . Z JAKA szkoda dla Polski? Slon a sprawa polska? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.03.05, 02:44
                KTO z cudzoziemcow polskie forum odwiedza poza kilkoma dziennikarzami,
                zajmujacymi sie Polska? Nb. jestem jednym z nich (i nie tylko), nie jestem
                Polakiem. I powiem wam otwarcie: wlasnie ten "slon a sprawa polska", ten
                zapiew "bogo-lojczyzniany", ten brak checi do akulturacji, te wasze getta
                etniczne sprawiaja, ze darzy sie was podobna sympatia, co i...Zydow. Znaj
                proporcje, mociumpanie... Swiat sie wokol Polski nie kreci.
                Nie dziwie sie tez wypowiedzi skrzata: rzecz w tym, ze polscy studenci i uczeni
                to - na dobra sprawe (mozna dolaczyc tu wszelkich wysokiej klasy specjalistow) -
                jedyni NORMALNI ludzie z Polski, ktorych spotyka sie na Zachodzie, ludzie tacy
                sami jak my, zainteresowani podobnymi sprawami, nie zas gromada frustratow
                niosacych sztandar narodowego meczenstwa (i domagajacych sie z tego tytulu
                specjalnego traktowania) czy cwaniakow, traktujacych kraj, co ich przygarnal,
                jak krowe do szybkiego wydojenia i ... nic wiecej. KTO przy zdrowych zmyslach
                takiego cudzoziemca bedzie z sympatia wital? NIKT. Tacy dziwni ludzie to tylko
                temat dla roznych jokes.
                • Gość: Vaterland Re: Z JAKA szkoda dla Polski? Slon a sprawa polsk IP: *.its-m.tudelft.nl 19.03.05, 09:57
                  Nie wypada mi sie nie zgodzic. Obracam sie w kregach raczej rozwinietych
                  umyslowo, wiec nie mam co narzekac na Polakow z ktorymi obcuje. Ale znam tez
                  zwyklych debili, wiesniakow (przewaznie branza budowlana), ktora robi Polakom
                  "niedzwiedzia" przysluge. To oni tworza wizerunek Polaka, bo szybciej zapamieta
                  sie te nieprzyjemne sytuacje niz na odwrot. Sam mieszkam w Holandii, ale kiedys
                  pomieszkiwalem w USA i Kanadzie i niestety, te dwa kraje pelne sa wsiokow z
                  Polski, pieprzacych o zdradzie narodowej, o meczenstwie, Bog wie co jeszcze.
                  Slowem, skrajnie prawicowe polglowki rodem z radia maryja. Najwieksi szczekacze
                  to oni i mamy taki obraz Polaka jaki mamy. Ja ze swojej strony bede robil
                  wszystko, zeby niszczyc te szumowiny.
                  • Gość: artur Przecież to jest bzdura z tym nielubieniem Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:36
                    Nie dawajcie się nabrać na podsuwane przez wiadomego gościa sugestie.
                    Pytanie jest tak zadane, że fałszuje ideę dyskusij, krętacz chce dyskusji
                    "Dlaczego nie lubi...", nie dbając o to, że teza jest fałszywa.
                    To jest pytanie gada!
                • jankbh Re: Z JAKA szkoda dla Polski? Slon a sprawa polsk 19.03.05, 18:08
                  Istotna sprawa: nie wszyscy emigranci z Polski sa Polakami, mimo, ze ich
                  ojczystym jezykiem czesto jest wlasnie polski. Wielu z nich nie wyjechalo
                  dobrowolnie, a pod takim strachem, ze teraz to odreagowuja. Ich wypowiedzi nie
                  sa obiektywne, reprezentuja oni inne interesy i jako tacy nie powinni byc
                  wliczani do polonii, choc czesto wlasnie oni stanowia jej najaktywniejsze
                  elementy. Emigracja zarobkowa zwlaszcza widzi w innych Polakach konkurencje i
                  nie dazy ich sympatia - brakuje nam tej solidarnosci zydowskiej (która z kolei
                  jest wbudowana w ich religie).
                  Wyjezdzajac za granice tez wielu Polaków zamyka sie w polskim getcie -
                  towarzyskim, religijnym - co nie wzbudza u "tubylców" sympatii a poglebia
                  jeszcze bardziej polskie kompleksy. Wielu zmuszonych do zarobkowania za granica
                  nienawidzi kraju swego aktualnego pobytu, zlosc ta przenosi i na Polske i
                  Polaków. Ja wyszedlem z innego zalozenia wyjezdzajac z Polski - bylem w
                  luksusowej sytuacji: wszedlem w rodzine tuziemców - nie ogladam polskiej
                  telewizji, ani nie slucham polskiego radia, jedyny wglad w sytuacje mam na
                  internecie; nie jestem czlonkiem zadnej polonijnej organizacji i nie mam tez
                  zadnych polskich znajomych tu na miejscu. Staram sie zasymilowac, zyje wsród
                  normalnych ludzi z normalnymi problemami i "slon a sprawa polska" jest naprawde
                  interesujacy ... ale tylko w Polsce. Chyba stracilem cos ze swej tradycyjnej
                  polskosci, ale dzieki temu nie zieje nienawiscia ani nie plwam na nikogo.
                  Patrzac z takiego dystansu z zadziwieniem ogladam nielojalne wobec tubylców
                  zagrania ze strony kosciola katolickiego (tu katolicy i nawet hierarchia sa w
                  wiekszosci Polakami) czy równie nielojalnych mitomanskich Polonusów. Dla mnie
                  Polonia stanowi wartosc sama w sobie i nie reprezentuje ani Polski, ani nowego
                  kraju, stad moze ich osobliwy stosunek do rzeczywistosci.
                  • tuptus4 Re: Z JAKA szkoda dla Polski? Slon a sprawa polsk 19.03.05, 20:55
                    nie czujesz sie Polakiem?????? przeciez urodziles sie w Polsce i zawsze
                    bedziesz Polakiem choc tego nie chcesz, swego urodzenia nigdy nie
                    zmienisz!!!!!!! chyba wstydzisz sie tego skoro nie og;ladasz polskiej tv czy
                    radia nie sluchasz. moze nie jest to taka telewizja jak amerykanska czy radio
                    jak amerykanskie bo na to potrzeba pieniedzy, ale np moja ciocia ktora jest tu
                    30 lat wcale tak nie zachowuje si ejak ty mimo ze pracuej w amerykanskiej firmi
                    ei ma zanjomych amerykancow jak i Polakow. trzeba tylko umiiec zyc zgodnie z
                    wlasnym sumieniem i kultura, a podtrzymywanie tradycji narodowych swiadczy o
                    Tobie jakim jetses czlowiekiem. oczywiscie nie neguje asymilacji z amerykanami
                    skoro tu sie mieszka ale negowanie przez ciebie polskosci to juz lekka przesada!
                    • jankbh Re: Z JAKA szkoda dla Polski? Slon a sprawa polsk 19.03.05, 22:24
                      Czuje sie Polakiem i nigdy sie tego nie wypieram, a chociaz tu slowo "Polak" ma
                      charakter zdecydowanie pejoratywny uzywam je bez stylistycznych wygibasów i tak
                      okreslam sie w rozmowach z tubylcami. Nie zostalem zmuszony do emigracji, ani
                      nie jechalem za pieniedzmi - mój wybór byl swiadomy i przez lojalnosc dla moich
                      gospodarzy wybralem postawe akceptujaca ich odmiennosc etniczna, kulturowa i
                      historyczna. Szanuje ich integralnosc spoleczna i nie zamierzam stwarzac tu
                      przyczólków polskosci. Swoje narodowe potrzeby realizuje w Polsce, utrzymujac z
                      nia systematyczny kontakt, a przez swoje hobby wzbogacajac ja i kulturowo. Nie
                      znam Ameryki, ale wydaje mi sie, ze kraj zalozony przez emigrantów dla
                      emigrantów opiera sie na troche innych zasadach niz tradycyjne spoleczenstwo
                      europejskie. Zyje w kraju, który do czasu inwazji muzulmanskiej byl niemal
                      jednolity etnicznie, bylo troche Zydów i mnóstwo Polaków, a raczej Polek -
                      wszyscy pieknie zasymilowani i zyjacy w pelnej harmonii, której tylko bylo
                      pozazdroscic. Swoja postawa nie stwarzam problemów rasowych i nie wywoluje
                      uprzedzen, dzieki czemu moge egzystowac calkiem sprawnie w obcym otoczeniu i
                      byc przez nie akceptowany. Czuje sie wiec nie imigrantem a obywatelem, dzieki
                      czemu nie rozwijam w sobie kompleksów, urazów, tesknot, zawisci i calej tej
                      emigranckiej schizofrenii. Dzieki temu czlowiek moze zyc i rozwijac sie. A po
                      kilkunastu latach siedzenia tu polska telewizja wydaje mi sie zupelnie
                      nieinteresujaca, nie dlatego ze jest kiepska czy biedna, ale po prostu ona mnie
                      nie dotyczy. Dotyczy mnie natomiast moja polskosc, czego dowodem jest moja
                      obecnosc w tej dyskusji.
                      • Gość: elton STARANNIE ODŻYDZONE forum, cenzor się napracował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 16:53
                • Gość: Jacek Re: Z JAKA szkoda dla Polski? Slon a sprawa polsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 11:09
                  Ty właśnie jesteś jednym z tych nieudaczników, którym nie udało się za granicą. Jedyne co potrafisz to wylewać swoją żółć. Piszesz, że jesteś dziennikarzem i nie jesteś Polakiem - to nieprawda. Jesteś Polakiem, pracujesz na szmacie a twoim szefem jest czarnuch. I to twój problem, looser.
                  • meerkat1 Re: Z JAKA szkoda dla Polski? Slon a sprawa polsk 20.03.05, 11:59
                    No i to jest wlasnie DOKLADNIE ten problem, ktory opisalem!

                    Kto chce sie identyfikowac z narodem, ktorego czlonkiem sa tacy osobnicy
                    jak <Pan> Jacek??? :-(((
                    • Gość: bp? Dlaczego Żydzi biją swoje żony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 16:54
                      • Gość: uwaga! FAŁSZ W PYTANIU, w temacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:38
          • Gość: darek Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.ri.ri.cox.net 19.03.05, 02:51
            Ogolnie macie racje ale wolalbym aby to sie przelozylo na zmiane charakteru
            wypowiedzi.Kto jest burakiem to wylapiecie zaraz z tekstu,mysle ze ogolnie nie
            jest zle ale jak jakis palant pisze glupoty to po prostu nalezy go zignorowac.
            Pozdrowienia dla wszystkich rodakow.
            Polonus.
          • mxp4 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 19.03.05, 03:28
            Gość portalu: Tina Z Kanaday napisał(a):

            > Zgadzam sie z Fiona. Mieszkam za granicami Polki ponad 15 Lat i jestem
            dumna
            > ze jestem Polka. Mialam 20 lat jak wyjecham z Polski i wydaje mi sie ze
            > osiagnebam sukces tutaj glownie dlatego ze wychowalam sie w Polsce i
            nauczylam
            > sie pokonywac ruzne trudnosci. Nadal wiekszosc moich najlepszych przyjaciol
            to
            >
            > Polacy, ludzie ktorzy ponownie musieli sie tutaj wyksztalcic, ulozyc zycie.
            > Mysle, ze ludzie ktorzy krytykuja Polakow to glownie Ci ktorym sie nie
            > powiodlo, na emigracji i w kraju. Mam dwoje dzieci i jest dla mnie bardzo
            > wazne aby mowiby po Polsku i wiedzialy skad pochodza. Powinnismy wszyscy byc
            > dumni z kraju ktorego pochodzimy. Jest to piekny kraj z wielka historia i
            > bogata kultura. Tina




            Zanim zaczniesz sie z nia zgadzac idz na grupe POLONIA i zobacz co ona wypisuje
            i jak ubliza Polonii nikt na tamtej grupie jej nie toleruje i ciagle ja
            wypraszaja wiec teraz pod innym nikiem popisuje sie tutaj. Jej chodzi o sianie
            fermentu a nie o milosc do Polski.
            • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do mxp4 IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.03.05, 13:14
              Ty najwiecej wiesz o co chodzi, jezeli masz choc troche inteligencji w sobie,
              to zadaj sobie pytanie dlaczego na forum "Spoleczenstwo "na temat kraju
              wywiazala sie w miare inteligentna dyskusja dotyczaca tego zagadnienia i
              postaraj sobie odpowiedziec na nie sama, jezeli oczywiscie twoj intelekt w
              jakims stopniu Ci na to
              pozwoli.




              "Jezeli nie mozna zaatakowac mysli - atakuje sie mysliciela"
              • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do mxp4 IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.03.05, 13:21
                "Nie obwiniaj okolicznosci,
                gdy

                sam


                Jestes

                sprawca

                nieszczescia"


                Pozdr.Fiona
              • mxp4 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do mxp4 20.03.05, 04:12
                Gość portalu: Fiona napisał(a):

                > Ty najwiecej wiesz o co chodzi, jezeli masz choc troche inteligencji w sobie,
                > to zadaj sobie pytanie dlaczego na forum "Spoleczenstwo "na temat kraju
                > wywiazala sie w miare inteligentna dyskusja dotyczaca tego zagadnienia i
                > postaraj sobie odpowiedziec na nie sama, jezeli oczywiscie twoj intelekt w
                > jakims stopniu Ci na to
                >
                pozwoli.
                >
                >

                >
                >

                >
                >

                >
                >

                >
                > "Jezeli nie mozna zaatakowac mysli - atakuje sie mysliciela"



                Ty myslicielu ile ty masz nikow? Czesto tez sama sobie odpisujesz a to juz
                paranoja
                • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do mxp4 IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.03.05, 10:48
                  Przyszlas tu siac zamet, by sklocic Polakow ze soba, jestes byc moze
                  przedstawicielka, ale innej Polonii,na pewno nie polskiej, ktorej New York jest
                  swiatowa stolica. Przestan prowokowac, wszystko jasne uwazam temat za
                  zakonczony.
                  • Gość: kh? Dlaczego Żydzi molestują dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 16:55
        • Gość: kibic z dala Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 5.5R* / *.ocs.mq.edu.au 20.03.05, 09:11
          Mysle ze polacy generalnie to narzekajacy ludzie, wystarczy poczytac wyborcza
          aby zobaczyc ten trend.Polakom mieszkajacym za granica latwiej ponarzekac i
          wybrzydzac w ojczystym jezyku, no i jakos na internecie chamstwo latwo z nas
          wuchodzi.Zenujace rzeczy ludzie pisza, polacy w polsce tez. Pozdrowienia z
          sydney. marek
      • Gość: kkleopatra Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.03.05, 17:26
        Masz racje :((( i to jest bardzo przykre. Moze swoja zlosc tak wyrazaja, bo
        maja zal, ze musieli opuscic Polske w ktorej im sie nie wiodlo ? A tutaj na
        obczyznie, co jest normalne borykaja sie rowniez z niemalymi problemami.
        Pozdrawiam
        • Gość: eeeee Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.server.ntli.net 19.03.05, 12:04
          Ano racja. Ja jestem takim wlasnie nieudacznikiem co to pluje na Polske i na
          Polakow. Mieszkam za granica i mam wlasnie ogromny zal do Polski i do rodakow.
          Mam zal do Polski ze jest krajem brudnym, biednym, zacofanym i zasciankowym.
          Mam zal ze zostalem zmuszony do emigracji bo polskie uczelnie nie
          zagwarantowaly mi srodkow na dalsza edukacje. Ze na uczelniach panuje nepotyzm.
          Mam zal o to, ze ludzie sa zawistni. Ze Malysza w Polsce lubi sie tylko dlatego
          ze jest skromny i sie nie cieszy ze swoich sukcesow tylko mowi "ot udalo mi
          sie". Gdyby mowil ze mu sie nalezalo to ludzie by go znienawidzili, bo w
          Polsce "osiagnac sukces" znaczy tyle co "przepraszac za ten sukces do konca
          zycia, a najlepiej sie z nim chowac po katach i za wysokim murem". Poczytajcie
          sobie fora dyskusyjne polskie na ktorych internauci - Polacy mieszkajacy w
          Polsce - pod artykulami o wysokich odprawach wypisuja komentarze ze nalezy je
          odebrac. A to niby z jakiej okazji? Ktos byl na tyle sprytny ze sobie
          wypracowal wysoka odprawe to i ja dostal. Poczytajcie sobie artykuly o tym, jak
          jakis nowobogacki jegomosc kupil sobie zrujnowany palac i po odremontowaniu w
          nim zamieszkal a okoliczni mieszkancy zaczeli mu wybijac szyby i przebijac
          opony choc nikomu nic nie zrobil. Po prostu osiagnal sukces.

          W Polsce nie wolno sie wybijac. Kazdy musi byc rowno nikim. Rownamy przeciez do
          dolu nie do gory. To postawa wytworzona szczegolnie w starszym pokoleniu
          Polakow za komuny. Niestety calkowicie niereformowalna.

          Wy sami nie widzicie tego jacy jestescie. Wyjedzcie za granice. Poczytajcie
          obcojezyczne gazety. Zobaczcie jak ludzie zyja. Jak sie ciesza ze swoich
          sukcesow. Jak sie ciesza z zycia. Jak miasta potrafia byc kolorowe a
          architektura piekna. Jak gratuluja sasiadom sukcesow. W Polsce to zabronione.
          Trzeba byc skromnym, obowiazkowo ponurym, obowiazkowo sie nie wychylac. Trzeba
          orac jak wol. Trzeba byc glupkiem bo geniusze nie sa w cenie. Einstein przeciez
          byl Zydem wiec powinni mu Nobla odebrac. Oto typowo polskie myslenie.

          Polacy mieszkajacy w Polsce i chwalacy Polske nawet nie zdaja sobie sprawy ze
          ich postawa jest wynikiem patriotycznej indokrynacji zapoczatkowanej juz od
          szkoly podstawowej. Ze zyja w matrix. Ze sa manipulowani do tego stopnia ze
          nadal glosuja w wyborach na tych samych ludzi od piecdziesieciu lat. Swiat sie
          z was smieje a Polonia za granicami placze za Was.



          ---
          a w Nowej Hucie nadal bandytyzm
          • Gość: holenderka Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 195.240.125.* 19.03.05, 16:40
            Wyobraz sobie ze moj maz Holender zawsze mowi ze gdyby mial pieniadze to od
            razu przeprowadzilby sie do Polski.Mieszkalismy i probowalismy 4 lata i mimo ze
            nie udalo nam sie On chetny jest pierwszy do powrotu.
            • Gość: we? Re: Dlaczego Żydzi nie lubią Israela? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 16:58
              Mogliby z tej niedobrej Polski tam emigrować. W Israelu czekają na nich
              z otwartymi ramionami, plecakami i menażką.
          • przecinaki Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 20.03.05, 09:15
            tak.
            jestem za granica 2 i pol roku. Nie pluje na Polske. Ale mam zal. Wielki.
            Wlasnie za to o czym piszesz - za nepotyzm i komunistyczny beton na uczelniach
            (pracowalem w Polsce na Uczelni i po mnie jeszcze tylko w nastepnym roku
            przyjeto kogos kto nie byl dzieckiem profesora - potem NIKT nie zostal przyjety.
            A uczelniami rzadza "naukowcy" bez dorobku za to z doswiadczeniem z komisji
            zakladowych PZPR), za ta zawisc i bogoojczyzniane obsesje.
            Tu gdzie jestem osiagnalem wzgledny sukces. Nie jest to raj na ziemi - ale do
            Polski nie chce wracac. Mam do Polski zal ze nie chciala moich zdolnosci, mojej
            pracy. Mam zal za rozwiane marzenia z 1989 roku. Mam zal do moich kolegow z
            pokolenia pampersow za to ze nie zbudowali Polski o jakiej mowili a okazali sie
            mentalnymi pzprowcami.
            Sa w Polsce wspaniali ludzie - nadal mam tam przyjaciol. Ale watpie czy tam
            wroce. Ogladam regularnie tv polonia (najgorszy kanal na swiecie) czytam wiesci
            z Polski na Polskich portalach. Jestem przerazony. Z ulga opuscilem Polske sld -
            ale za zadne skarby nie wroce do Polski giertycha-leppera-kaczynskich czy tuska.
          • skylar2 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 27.03.05, 21:13
            Jak sie ciesza ze swoich
            > sukcesow. Jak sie ciesza z zycia. <rotfl> często jest to mania własnej
            wielkości. Sobkostwo i po prostu pycha-wróć do 7 grzechów człowieku. Co z tego
            że inaczej nazwane?? Zło jest złem- i nie róbmy z tego zalety. I coś jeszcze-oni
            cieszą się po przeczytaniu kilkunastu książek typu "Jesteś tego warty/a" "jak
            osiągnąc sukces w zyciu zawodowym", fascynujące nie??
            Nie zgadzam się, ze tam ogólnie jest dobrze a u nas źle. Jest inaczej-ale czy to
            wada. Nie ma kraju wolnego od nepotyzmu czy tez znajomości, u Ciebie też jest,
            ale albo go nie dostrzegasz, albo nie chcesz widzieć.
            Przejrzyj na oczy <rotfl>
            A co do polskich uczelni-masz pecha. Na mojej tak nie jest!!
            • Gość: z USA Do skylara2 IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.03.05, 21:50
              A czym niby mamy sie zamartwiac? Tym, ze w USA zyjemy przyzwoicie jak ludzie, w
              kraju o najlepszej opiece medycznej, wspolczynniku posiadanych domow na ilosc
              mieszkancow, niskiej umieralnosci niemowlat i wysokiej dlugosci zycia? Czy moze
              tym, ze w USA jest wysoki wskaznik ilosci lozek szpitalnych na mieszkancow, czy
              ilosc obywateli konczacych college? no, a moze powinnismy wstydzic sie, ze USA
              ma najwyzszy PKB?
      • Gość: Thea do fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.arcor-ip.net 12.03.05, 22:09
        Fiona nie przejmuj sie tymi wpisami z za oceanu.
        Te wpisy swiadcza o ich panice, niezadowoleniu,
        braku pieniedzy na podröz do kraju, pisza co im
        slina na jezyk przyniesie nie myslac o ich zacofaniu
        intelektualnym i braku wizerunku öwczesnej Polski.
        Sadzisz, ze sa oni lubiani w swiecie?
        Spotyka sie ich tak samo na innych forach miedzynarodowych,
        ten sam styl do innych nacji, sadza ze sa pepkami swiata
        i narodem ponad innymi narodami. Sama wiesz, w jakim swietle
        pokazuja sie kazdy dzien w swiecie, chyba tego nie musze ci
        pisac. Normalny czlowiek ktöry ma staly kontakt z Polska
        ma inne zdanie niz oni i inny obraz kraju jak oni.
        Nie zapomnij tego,ze Polska po przystapieniu do EU stala
        sie sola w ich oczach z wiadomych powodöw a wogöle samodzielna
        polityka Europy pod kazdym wzgledem. Hegemoni nie potrzebujemy.
        Nie sodzisz ze ich wpisy sa intelektualnym striptysem dla nich.
        • Gość: fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do: Thea IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.03.05, 22:23
          Ja tak sadze i wiem, ze kto ma staly kontakt z krajem na pewno tak nie
          mysli.Ale nie ukrywam, ze zbulwersowalo mnie to bardzo. Nie spotkalam sie
          osobiscie nigdy z takimi opiniami o Polsce od emigrantow zamieszkujacych EU i
          to na pewno z tego wynika, bo oni nabijaja sie nie tylko z nas, ale ze
          wszystkich Europejczykow. Wystarczy pczytac ich posty na forum Polonia. Nie
          wszyscy, ale zdecydowana wiekszosc.
          • Gość: Thea Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do: Thea IP: *.arcor-ip.net 12.03.05, 22:43
            Pisze tez na niektörych europejskich forach i tam spotyka sie tez
            przedstawicieli poloni z Ameryki jak i Amerykanöw ktörych sie
            szybko rozpoznaje po stylu, wulgarnosci i brutalnosci nie möwiac
            o innych intelektualnych rzeczach. Nie sadze, ze jest charakterystyczne
            dla wszystkich Amerykanöw, sadze ze wsröd nich sa tez ludzie normalni
            jak inni ale znajduja sie jednostki ktöre zmuszaja ludzi w obecnych
            czasach do refleksji i moze do pochobnej oceny jak i ostroznosci wobec nich.
            Ale w tym wypadku sa sami sobie winni i niszcza sami siebie.
            Jesli chodzi o emigracje europejska, wiadomo zyjemy w kontakcie z krajem
            widzimy jego rozwöj, to ze mamy juz inna mentalnosc i inne podejscie
            do rzeczy to jest inna rzecz ale mimo tego urodzeni jestesmy w Polsce
            czego nie chcemy zaprzeczyc i nie widzimy w tym powodu zeby niszczyc sie na
            wzajem.
            • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do: Thea IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.03.05, 23:56
              Ja po prostu nigdy nie wchodzilam na zadne fora Polonii, nie spodziewalam sie
              takich wpisow (wiem, ze powtarzam sie, ale nieszkodzi). To jest prostactwo,
              nikt inteligentny nie zachowal by sie w ten sposob. Ja nie rozumiem, ze oni
              tego nie czuja. Takie przechwalanki, ja sie nie spotkalam w Polsce z tym, zeby
              bogaty inteligentny czlowiek krzyczal wszystkim gdzie to on nie wyjezdza, ile
              szmalu ma w kieszeni, a jakie auto dzis kupil, a na koniec podszedl do zebraka
              naplul na niego i wyrwal tace z pieniedzmi na chleb,a potem jeszcze wysmial, ze
              jest biedny. Bo ich zachowanie kojarzy mi sie z czyms podobnym. Nie widzialam,
              zeby ludzie krzyczeli sobie w twarz kto ile zarabia np.i klocili komu lepiej
              sie powodzi. Sa tacy ludzie co prawda, ale dzieje sie to przewaznie wtedy jak
              z "dziada robi sie Pan" i to nie zawsze. Bo nieraz taki czlowiek bedzie mial
              szacunek z racji tego, ze byl tym "dziadem" kiedys. To takie male porownanie,
              oczywiscie nie odzwierciedla tego doslownie, ale jest w tym cos podobnego. Nie
              wszystkim zle sie powodzi, ale oni by tego chcieli, wtedy radosc byla by
              jeszcze wieksza. W koncu( wg siebie) mieszkaja w "Raju". Dlatego boli ich to,
              ze moga byc ludzie ktorzy maja lepiej od nich, kazdemu wmawiajac Ameryke jako
              marzenie, bo kiedys moze tak bylo, ale nie teraz. A najbardziej zacietrzewieni
              sa Ci ktorzy w kraju nie byli od lat. Wydaje mi sie, ze Polacy wyjezdzajacy
              obecnie, nie zachlystuja sie tak strasznie, bo to nie to samo co 20 lat temu,
              kiedy puszka Coli byla czyms nadzwyczajnym. A tamci zyja tym pierwszym szokiem
              do dzis. To takie moje wrazenia po dwudniwym pobycie na forum Polonia. Oni sie
              zatrzymali w czasie i tak tam tkwia do dzis. Ja nigdy nie widzialam powodu,
              zeby niszczyc sie nawzajem, bo nie mialam o takich zachowaniach zielonego
              pojecia.
              • Gość: Thea Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do: Thea IP: *.arcor-ip.net 13.03.05, 00:42
                Tak masz racje Fiona, ze oni sa zatrzymani w czasie i wyobrazaja sobie nadal ze
                Polska jest "dechami zabita" jak to möwiono w Polsce. Gdyby ich bylo stac na
                podröz do Polski to by oczy sie im otworzyly, sama podziwialam przed latami
                jak i teraz te zjawisko. Co do przechwal: zarobki, pieniadze, posiadlosc,
                auta... to jest charakterystyczne dla Amerykanöw prowadza zycie otwarte.
                To, ze tak pisza nie jest jeszcze dowodem ze to posiadaja wystarczy wczytac sie
                w wypowiedz i ma sie wizerunek czlowieka, bez oceny jego stylu pisania -
                jezyk, ktörym sie na codzien niewlada idzie bardzo szybko w zapomnienie.
                Sadze ze, ze dobra materjalne nie odzwierciedlaja wizerunku czlowieka.
                • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do: Thea IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.03.05, 01:10
                  Kazdy normalny czlowiek tak sadzi, wiadomo, ze pieniadze sa potrzebne kazdemu,
                  ale nie mozna klasyfikowac nikogo pod wzgledem zasobnosci portfela. Zreszta w
                  ogole to wszystko nawet do glowy by mi nie przyszlo, gdybym zupelnie
                  przypadkowo nie trafila tam. Myslalam, ze to kiedys tak bylo, w czasach
                  tej "puszki Coli" o ktorej wspomnialam, ze teraz to wyjezdzaja ot, tak po
                  prostu. Jada pracuja, kto chce zostaje, kto chce to wraca i jedzie gdzie
                  indziej. Ale cos takiego?! To zacofanie i prostota umyslu innego wytlumaczenia
                  nie ma.
                  • Gość: Thea Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do: Thea IP: *.arcor-ip.net 13.03.05, 01:37
                    Szkoda, ze na ten temat macie malo informacji publicznej mam na mysli prase o
                    TV nie moge sie wypowiadac bo nie mam stycznosci z polska telewizja.
                    Nie chce tu krytykowac polskiej prasy, czytajac ja stwierdzam ze jest bardzo
                    pro amerykanska w dodatku nie macie jeszcze takich stycznosci z röznymi
                    narodowosciami zeby poznac ich mentalnosc. Urlop, albo krötkoterminowy pobyt w
                    tym kraju bez znajomosci jezyka jak i ich obyczajöw nie swiadczy jeszcze o
                    niczym. Jestesmy w troche w lepszej sytacji mamy i te krytyczne strony innych z
                    röznych zrödel masowego przekazu. Filmy, to jest iluzja na tym podkladzie nie
                    mozna sobie ksztaltowac swiadomosci. W dodatku obserwacja niektörych Polaköw na
                    emigracji daje duzo do powiedzenia. Wszedzie sa ludzie i "ludzie" ale ci co sie
                    tu wypowiadaja (sadze ze wiesz o ktörych möwie) to nie chce ich okreslac lepiej
                    jak je pozostawie dla siebie.
                    Dobranoc Fiona, milo sie dyskutowalo, dziekuje Ci za to ale ja juz
                    przeciagnelam moj czas przy compie.
                    Zycze Ci pogodnych i milych snöw, nie mysl juz o Polonii z Ameryki.
                    • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do: Thea IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.03.05, 01:52
                      Dobranoc Thea, wiem dobrze o kim w szczegolnosci mowimy, moj czas tez juz
                      dobiegl konca. Mnie po prostu to nigdy nie interesowalo.Tez ide spac.
                    • Gość: walrus2 Bzdury pleciecie!! IP: *.abhsia.telus.net 18.03.05, 19:58
                      pozdr.Emigracja nie lubi POlski!! totalna bzdura.Polska jest nasza ojczyzna
                      tez,my nie plujemy na Polske.Czujemy zwiazek z rodakami.Plujemy na to sie w
                      Polsce dzieje,moze to wina Polskich mediow ale czytajac Polska prase ktos moze
                      dojsc do wniosku ze panstwo Polskie to niebo dla metow
                      spolecznych,skorumpowanych politykow,policji.Partii politycznych walczacych o
                      wladze dla siebie i majacych gdzies elektorat. Tenze elektorat sklocony podatny
                      na slogany manipulowany i bojacy sie. Polityka zagraniczna panstwa delikatnie
                      mowiac dziwna[Irak,U.S.A]. Ten Polski kompleks ze zachod jest w jakis spo
                      sob,,lepszy,, bardziej cywilizowany[kolejna bzdura] Krytyka nie jest objawem
                      nienawisci jest dowodem ze nas to obchodzi .Milczenie jest najwyzsza forma
                      pogardy.pozdr.
                      • Gość: . Brawo. Madre slowa. Ale Polak z Polski nauczyc IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.03.05, 02:52
                        sie niczego nie pozwoli, taki "honorny". I wszelka krytyke, najbardziej
                        zyczliwa rade, bierze za "antypolonizm". Przykre, ale nic sie z tym nie da
                        zrobic (na Wyspach juz zesmy z zyczliwego doradzania Polakom zrezygnowali -
                        niech robia po swojemu, skoro "wiedza lepiej", i niech sie ucza na wlasnej
                        skorze i...na Victoria Station; nb. to szpilka w beznadziejne polskie media z
                        dyspozycyjna GW na czele).
                        • blinski Re: Brawo. Madre slowa. Ale Polak z Polski nauczy 19.03.05, 18:19
                          z takich wypowiedzi sklada sie glownie forum polonijne na gw.. pycha,
                          wywyzszanie sie, generalizowanie, do tego glupoty w rodzaju 'dyspozycyjna gw'
                          (dyspozycyjna wobec czego?); krytyki zyczliwej tam nie widzialem (w ogole slowo
                          zyczliwy jakos zupelnie tam nie pasuje).
        • Gość: . I dlatego Irlandczycy przestali kochac Polakow, IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.03.05, 02:45
          gdy ich w koncu "na zywo" w Eire zobaczyli??? Dziwne...
          • Gość: mk Re: A cały świat już dawno przestał kochać Żydów ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:00
        • tuptus4 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 19.03.05, 21:02
          Polska sola bo weszla do UE?????? a nie weisz ze UE to jedno wielkie oszustwo i
          zaklamnie. tam rzadza Niemcy i francuzi a biedniejsze kraje nie maja nic do
          powiedzenia musza sluchac nakazow brukseli. Ot chcieli Unii to maja !!!! nie
          wspomne juz o Kwasniewskim, ktory zasluguje na miano "szmaciarza XXI wieku",
          robiacy posmiewisko z Polski na arenie miedzynarodowej. To opinia o nim
          studentow z Uniwersytetu Waszawskiego:(
      • Gość: bolek Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.medcohealth.com 18.03.05, 23:01
        Fiona ma 100% racji. Mieszkam od kilku lat poza Polska i to co obserwuje sie w
        kregu Polonii przekracza granice rozsadku. Polacy, ktorzy wyemigrowali
        zapominaja o korzeniach i depcza Polske na kazdym kroku. Mysle, ze odkrylem
        jednak sedno tego ekstrymalnego zachowania. Wielu naszych rodakow wyjechalo z
        Polski w latach kiedy byla tam bieda i w panstwie zadzilila komuna.
        Najwyrazniej czas im sie zatrzymal 10-15 lat temu i wciaz sadza, ze w Polsce
        jest jak byle kiedys. Teraz wielu Polakow poprostu nie ma z czym wrocic do
        kraju. Mowiac prosciej, nie stac ich. Polska, z dnia na dzien staje sie drogim
        krajem. Tak wiec, pozostaje im tylko zostac i tulac sie poza granicami. Wielu z
        nich pozbylo sie swoich majatkow i dobr, a teraz nie wielu stac na jakas
        nieruchomosc. Bedac tutaj na emigracji zawsze bronie Polski i wiem, ze Ona jest
        mi Matka. Od lat utrzymuje blizki kontakt z krajem, inwestuje i przyczyniam sie
        do rozwoju naszej ojczyzny. Staram sie w Polsce stwarzac miejsca pracy, aby
        nasi obywateli mieli prace. Niech zyje naszza kochana Polska.
        • Gość: holenderka Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 195.240.125.* 19.03.05, 16:46
          Wlasciwie cale znaczenie POLKA dotarlo do mnie tutaj w Holandii a nie wtedy gdy
          mieszkalam w kraju.To zobowiazuje mnie wiecej.
          • Gość: ciekawy Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.bchsia.telus.net 20.03.05, 06:45
            A moze zapytajmy siebie dlaczego Polacy mieszkajacy a Polsce tak bardzo nie
            lubia emigracji? Temat wydaje mi sie rownie interesujacy a moze nawet bardziej.
            • Gość: as Re: Dlaczego Żyd zawsze nas okłamuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:20
        • Gość: polak Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.vspace.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 20:24
          Podoba mi się to co napisałeś Bolek,
          tylko czemu przybrałeś akurat taki pseudonim, to się brzydko kojarzy.
          Masz stuprocentową racę w tym co piszesz.
          Mam 1/2 rodziny na antypodach, wyjechali z Polski 25 lat temu.
          Zostawili lub sprzedali za bezcen wszystko co posiadali w kraju.
          Są i byli wykształceni jak wyjechali.
          W nowej ojczyźnie nie zrobili wielkich karier.
          Byłem u nich ostatnio przez dwa miesiące, nie jest im źle, ale myślę, że każdy
          z nich chętnie by wrócił, tylko do czego i najważniejsze za co i po co?
          Jak wrócić do wspólczesnych realiów kraju opuszczonego 25 lat temu.
          Tak wiele się w Polsce przez te lata zmieniło.
          Nie wiem czy mieli by szansę się odnaleźć.
          Myślę, że oni tak jak wielu innych dużo stracili i dużo to ich teraz kosztuje.
          Wielu wykształconych, nie bojących się pracy rodaków o wiele więcej zrobiło by
          dla Polski i oczywiście dla siebie pozostając na miejscu.
          Każdy z nich, czy każdy z Was miał swoje powody i swoje problemy,jest to
          zrozumiałe i nie wolno mieć o to do Was pretensji.
          Świat się zmienia, Polska się zmienia.
          Stara emigracja przejdzie niebawem do historii, nowa emigracja przejdzie
          niedługo później do historii.
          Nowe pokolenia pozbawione naszych i naszych przodków kompleksów będą prowadziły
          normalne życie w każdym kraju świata i są juz tego pierwsze symptomy.
          I to by było na tyle.

          P.S.
          Masz rację Bolek pisząc, że sedno ekstremalnych zachowań polskich emigrantów
          wynika z tego, że czas im się zatrzymał, mają świadomość tego, że nawet gdy
          byłoby ich stać na powrót do Polski to i tak nie mają z czym wracać.
          To ich dobija psychicznie i niszczy ich charaktery.
          Widziałem to i czułem to w ich zachowaniach.


      • mxp4 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 19.03.05, 00:41
        Gość portalu: fiona napisał(a):

        > I tu trafiles w temat, ktory intryguje mnie od paru dni. I dalej tkwie w
        lekkim
        >
        > szoku, bo po wymianie swoich pogladow z taka "niby - amerykanka" powoli, ale
        to
        >
        > bardzo powoli zaczelam rozumiec dlaczego tak jest,ze rzeczywiscie adres z
        > ktorego piszesz ma znaczenie. Nie rozumialam dlaczego ta emigracja sadzi, ze
        sa
        >
        > nie lubiani na polskich grupach dyskusyjnych, wmawiajac Nam zazdrosc
        > itd.,weszlam wiec na forum tejze emigracji i tam moj szok sie poglebil
        > maxymalnie, na widok tego co ujrzaly moje oczy!!!??? Co oni wypisuja na temat
        > Polski i Polakow....!!!!???? Nie widzialam nigdy bardziej chamskich tekstow i
        > znow niestety musialam sie znizyc, wiem ,ze nie powinno tykac sie gowna, bo
        > smierdzi, ale wole zasade inna; jesli wejdziesz miedzy wrony musisz krakac
        tak
        > jak one. Ale, przyznam sie, ze pierwszy raz slow mi braklo. I jak Niemcy,
        > Ameryka i inne narody maja o nas myslec, skoro to nasza emigracja nam taki
        > wizerunek stworzyla, bezczelnie nasmiewajac sie z nas, jakoby to bylo Naszym,
        > nie ich udzialem. Nie mieszajac wszystkich z blotem, bo porzadne jednostki
        tez
        > istnieja, ale za malo ich, by moc dbac o wizerunek Polski w oczach innych
        > narodow. Powiem krotko: Tak to jest jak z dziada robi sie PANISKO. Nabijaja
        sie
        >
        > z tego po czym poznac Polaka zagranica, ze chodzi z siateczka Aldi itp., ale
        > spytam: Czy to Ja jestem ta Polka, ktora tam z ta siateczka dogina, kradnie w
        > sklepach itp.?! Nie, mnie tam nie ma, wiec smieja sie sami z siebie wmawiajac
        z
        >
        > tupetem nam, ze to nie ich zasluga taki wizerunek. Tylko np. moja. Nigdy nie
        > wiedzialam, ze ludzie moga byc, az tak podli, jak mozna tak obrazac swoj
        kraj,
        > ktory jescze do niedawna sie zamieszkiwalo. Zapomnieli gdzie ich korzenie.
        Dla
        > mnie temat rzeka, nie bede sie emocjonowac,(bo jak to jedna pani napisala-
        > "jeszcze zylka mi peknie", ale to bylo lagodnie, inni przebili jej myslenie w
        > 100%-ach) podlosc ludzka nie zna granic."Zapomnial wol, jak cieleciem byl",
        ale
        >
        > czegoz spodziewac sie po najnizszej warstwie spoleczenstwa, kmioty.(nie
        > wszyscy, ale 90%).





        Od tego trzeba zaczac ze ty nie weszlas tylko wlazlas. Piszesz tam pod kilkoma
        nickami m.in "polka' z Lubinia i myslisz ze jestes nierozpoznawalna. To ty
        tam naublizalas ludziom m.in i mnie bo jestes takiej ku.. kawal ktora lubi
        dokuczac. Zzera cie zazdrosc i zawisc> nikt cie nie toleruje na grupie Polonia
        wiec przenioslas sie tutaj. Tutaj tez dasz sie poznac.
        • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? do mxp4 IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.03.05, 17:43
          mxp4 - zostaw swoje madrosci dla siebie i nie prowokuj, bo ty przyszlas robic
          balagan, nikomu nie ublizam, zanim ten ktos mnie nie obrazi, ty zas robisz
          odwrotnie,szukasz, weszysz, krzyczysz, ublizasz, a potem masz pretensje do
          calego swiata, ze ktos z toba postepuje w ten sposob. Nawet teraz szukasz
          zaczepki,pojde Ci na reke,pomine obelge skierowana w moja
          strone.
          "Nie obwiniaj okolicznosci, gdy sam jestes sprawca nieszczescia"
      • Gość: Zmywacz garow Agresywny narod "Polaczkowo" IP: *.qld.bigpond.net.au 19.03.05, 01:52
        Wiecie co...jak czyta sie wasze wypociny to wymiotowac sie chce...Bieda w kraju
        a wy wygladacie ciagle na zachod...... ciagle "WALESOWSKI KAPELUSZ " w
        KONGRESIE AMERYKANSKIM DAJE ZNAC O SOBIE !!!!!!!!!!!!!!!! Zlapcie sie za
        solidna i uczciwa robote a nie oceniajcie i nie podnoscie sie na duchu tym ze
        ktos ciezko pracuje na zachodzie....Pamietajcie tylko o tym ze praca nie
        chanbi...kazdy tutaj pracuje zeby zyc i nie bardzo nas obchodzi co jecie, kim
        jestescie...a to macie w kraju swiadczy tylko o tym ze ciagle polak marzy o
        dobrobycie....ktory powinien przyjsc razem z UE..... a moze tak zapracowac
        przez nastepne 100 lat na to zeby kraina nad wisla plynela mlekiem i miodem....
        Jak narazie plynie jak wierna rzeka do rynsztoka biedy i nedzy !!!!
        • Gość: Emigrantka Re: Agresywny narod "Polaczkowo" IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.05, 02:05
          I tutaj macie przyklad Kagana. Ludzie mowili iz mu nie dostaje.
          Mieni sie byc szatanem, pokazuje "niepodwazalne" dowody na nieistnienie
          Boga, atakuje katolikow a w szczegolnosci papieza. Tutaj macie przyklad
          faceta ktoremu sie nie powiodlo....

          Gość portalu: Zmywacz garow napisał(a):

          > Wiecie co...jak czyta sie wasze wypociny to wymiotowac sie chce...Bieda w
          kraju
          >
          > a wy wygladacie ciagle na zachod...... ciagle "WALESOWSKI KAPELUSZ " w
          > KONGRESIE AMERYKANSKIM DAJE ZNAC O SOBIE !!!!!!!!!!!!!!!! Zlapcie sie za
          > solidna i uczciwa robote a nie oceniajcie i nie podnoscie sie na duchu tym ze
          > ktos ciezko pracuje na zachodzie....Pamietajcie tylko o tym ze praca nie
          > chanbi...kazdy tutaj pracuje zeby zyc i nie bardzo nas obchodzi co jecie, kim
          > jestescie...a to macie w kraju swiadczy tylko o tym ze ciagle polak marzy o
          > dobrobycie....ktory powinien przyjsc razem z UE..... a moze tak zapracowac
          > przez nastepne 100 lat na to zeby kraina nad wisla plynela mlekiem i
          miodem....
          >
          > Jak narazie plynie jak wierna rzeka do rynsztoka biedy i nedzy !!!!



      • Gość: . Widzisz, emigracja zwykle POWTARZA to, co IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.03.05, 02:32
        cudzoziemcy o Polsce mowia, to nie polonia wymysla Polish jokes... A ze Polske
        widzi sie w niezbyt ladnych barwach? Coz, nie dostrzega sie tego, co jest
        dokladnie takie samo jak na Zachodzie, a z czego Polska jest dumna - to
        mechanizm ludzkiej percepcji. Zauwaza sie i zapamietuje natomiast rzeczy
        dziwne, smieszne, straszne, szokujace, egzotyczne. I powiem ci otwarcie: Polske
        i Polakow wielu obcokrajowcow platonicznie kocha, poki sie z nimi osobiscie nie
        zetknie. Wystarczylo zaledwie kilka lat, by irlandzka milosc do Polski i
        Polakow (bo Jan Pawel, Walesa i walki o wolnosc) przemienila sie w niechec: bo
        arogandzcy, z social welfare mentality, bo od razu chca zostac milionerami, bo
        francuskie pieski, bo robole swego miejsca w hierarchii nie znaja, bo - po
        prostu - "reds"...
        Taka zmiana opinii nie bierze sie z niczego. I nie jest ona napewno wina
        kilkuosobowej "starej polonii" w Eire. Przyjrzyjcie sie samym sobie - taka
        wypowiedz jak twoja (to "znizac sie", Polish princess...hahaha!!!)lepiej
        Polakow osmiesza nizli najbardziej jadowity amerykanski Polish joke...
        Niestety, Polak z Polski jest NIEWYUCZALNY, wie lepiej, typowy know-all (w
        wersji USA: know-it-all) i niczego nie pozwoli sie nauczyc. A wiec nie sadze,
        bys przyjrzala sie samej sobie i w sobie poszukala powodow do nie lubienia twej
        zadufanej osobki. Sam twoj nick zreszta...slow szkoda! Amen.
      • Gość: aldifan Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.unknown.tele.dk 19.03.05, 07:11
        Koleżanko! Co Ty masz do ALDIka? To jest mój ulubiony sklep, gdyby nie on,
        musiałbym jeść same świństwa lub co gorsza nic!
        A co do faktu, dlaczego emigracja nie lubi - to bardzo proste. Wystarczy
        wyjechać za granicę i zobaczyć, jacy Polacy tu przyjeżdżają. Z grona 60 Polaków
        jacy przyjechali tutaj na studia zadaję się tylko z trzema bo reszta to pajace i
        cwaniacy jakich mało.
      • Gość: Ma-ryja Jestem rowniez w szoku IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.05, 16:39
        Mieszkam od ponad 20 lat za granica. Moja perspektywa patrzenia na kraj, Europe
        i swiat jest troche inna, niz ludzi na stale mieszkajacych w Polsce. Moim
        miejscem pracy jest jednak Polska, dokad bardzo czesto i regularnie przyjezdzam.
        Mam do czynienia z polskimi kadrami menedzerskimi i czasem dech mi zapiera, co
        niektorzy o sobie i swoich podwladnych mysla.
        Musze stwierdzic, ze sa to z reguly ludzie dobrze wyksztalceni, pracowici, ale
        pelni kompleksow, ktorym "udalo sie zrobic kariere". Juz sam zwrot "udalo mi
        sie" swiadczy o niskiej dojrzalosci emocjonalnej, bo prawdziwi menedzerowie nimi
        swiadomie zostaja , a nie udaje im sie.
        Bardzo boli mnie ich stosunek do swoich podwladnych, pomiatanie nimi oraz
        otoczeniem, ktoremu "sie nie udalo". Prez te ogolnie rozpowszechniona postawe
        "jestem tym, co mam", brak ludziom szacunku do samych siebie. Dotyczy to nie
        tylko tych juz wyzej wspomnianych menedzerow, lecz rowniez zwyklych ludzi z
        ulicy. A zasada jest prosta : jeszeli sam siebie nie uszanuje, nie mam prawa
        wymagac tego od innych. Ten watek ciagnie sie dalej: Zakompleksieni ludkowie
        zdobyli sie na odwage, wyjechali z kraju, gdzies tam pracuja lub wegetuja.
        Zabierajac glos np. w forach internetowych z calej duszy chca pokazac, ze im sie
        "udalo", chca sie wywyzszyc, bo sami nie maja do siebie szacunku. Przeciez jest
        to glos wolajacy o pomoc: ludzie dostrzezcie mnie! Ja tu chce byc taki wazny, a
        nikt tego nie dostrzega, dlatego musze przywalic z grubej rury!
        Moje doswiadczenia z przygodnie poznanymi za granica Polakami nie sa zbyt
        interesujace: albo jest to wolanie o pomoc albo dyskusja, kto sie wiecej dorobil
        i jakim sposobem lub politykierstwo i narzekanie. Dlatego sama nie daze do
        zaciesnienia kontaktow z rodakami, bo mnie czasu szkoda na taka proznosc.
        Dlaczego tak jest? dlaczego Hiszpanie, turcy, czy inne nacje potrafia sie
        zorganizowac, razem swietowac i szanowac sie, poslugujac sie swoim jezykiem.
        Polacy nie sa w stanie tego zrobic, zaczynaja miedzy soba zadry, a
        bezinteresowna zawisc jest w stanie zabic doslownie wszystko. W moim miescie i
        okolicy mieszka kilka tysiecy ludzi z Polski. Slyszac jednak polszczyzna na
        ulicy jest ona tak rzesiscie przeplatana rynsztokowa lacina, ze odraza bierze.

        Najbardziej jednak zszokowala mnie wypowiedz jednego Pana z Polski, ktoremu
        "udalo sie" znalezc ciepla posadke w wiekszej intytucji. Ten facet decyduje o
        puli pieniedzy na szkolenia dla duzych przedsiebiorstw m.in. w Polsce i swoim
        przelozonym i kolegom opowiadal zwawo, jakie to w Polsce zlodziejstwo, chamstwo
        i przekrety. wiec oni zaraz zrobili wszystko, by pieniadze nie poplynely do
        Polski, zapytali sie mnie jednak, czy aby ten pan nie przesadzil w surowosci
        swoich osadow. Potem okazalo sie, ze on sobie wyliczyl szanse, aby osobiscie
        decydowac o wyplatach dla Polski. Dobrze, ze mu sie to "nie udalo"
        Tak wiec kochani forumowicze, czasem bierze mnie ogromna zlosc, czytajac m.in. w
        GW, ze ta czy tamta organizacja czy rzad sa zli na Polske i skapia funduszy.
        moge tylko powiedziec: Polacy sami sobie zgotowali ten los i dopoki nie zmienia
        swojego nastawienia do siebie i do swojego kraju, nie zmieni sie nic, lub bedzie
        coraz gorzej, bo kawalki tortu do podzialu sa coraz mniejsze.

        Jezeli juz do tego dochodzi, ze polscy pracownicy produkcyjni (zwykli, ciezko na
        zmiany pracujacy ludzie) u dwu moich klientow w Polsce stwierdzili, ze w ich
        przedsiebiorstwach tak dlugo bedzie dobrze, dopoty na najwyzszym krzesle siedzi
        prezes z Niemiec, bo gdy na jego miejsce przyjdzie Polak, zacznie sie
        pomiatanie. Czy potrzeba dalszych komentarzy?
        • Gość: papuga Dlaczego Żyd musi posługiwać się fałszem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:43
          Nawet wymyślając pozornie neutralne pytanie, tak go musiał pokręcić, jak ten
          adwokat diabła pytający: "Czy Pan przestał już bić swoją żonę?"
          Pytanie na forum "Dlaczego Polacy nie lubią siebie?" - jest tej samej kategorii,
          tylko z większą podłością.
      • dawid.kingloff a ja chodze (jezdze) z reklamowka Walmart 20.03.05, 06:58
        w USA i mam w d... co mysli o mnie emigracja. Nabijam sie z czesci polskiej
        emigracji. Jest z czego, zapewniam was. :)
      • Gość: Win Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 07:24
        flona, nawet nie bede probowal z toba polemizowac. To cos napisal jest tak
        niedorzeczne ze tylko wiekszy duren od ciebie zgodzi sie z toba.
    • Gość: stodwa Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.devs.futuro.pl 12.03.05, 17:06
      Oni zawsze beda plebsem w kraju do ktorego wyemigrowali
      stad kompleksy.
      • Gość: z usa Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.narlington.nj.comcast.net 12.03.05, 17:20
        to prawda , ze jestesmy tu 2 kategoria , nasze dzieci tez beda , stad te
        kompleksy , cala prawda . a zebyscie tu mogli slyszec te rozmowy polakow na
        emigracji , jaka tam bieda , jaka tam nedza , nie ma co robic , lepiej tu
        siedziec , wstyd tego sluchac , strach sie odezwac , bo cie znienawidza w tym
        kolku wzajemnej adoracji. brak pieniedzy , nie zeby sie nie zarabiao , tylko
        sie chude lata odbija wydajac co sie zarobi i nie ma zczym wracac. tak to
        wyglada.pozdrawiam
        • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.03.05, 17:34
          Ale boli mnie ich stosunek do naszego kraju, nigdy nie myslalam, ze oni tak
          sadza, nigdy mnie to nie interesowalo, ale zszokowana jestem, to zalosne, wstyd
          dla narodu. Uderzyly mnie strasznie niektore wypowiedzi, to czym poczatkowo
          urazila mnie mxp4, naprawde bylo niczym ,jak to co inni wypisuja na swoim
          forum. Gdybym wczesniej tam zajrzala to bym nie naskoczyla tak na nia, bo
          wiedzialabym skad takie myslenie. Nie wiedzialam, ze takie cos ma miejsce, szok.
          • Gość: Win Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 07:36
            Flona, ciebie i tobie podobnych mam na mysli, "Boze sposc bombe i zabij te
            traby".
        • aszar.kari Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 12.03.05, 17:49
          Nie lubi? Przeciez mnostwo ludzi spedza prawie kazde wakacje w Polsce, wysylaja
          pieniadze i prezenty dla swoich bliskich, dbaja o to by dzieci mowily po polsku
          i kontynuowaly rozne polskie tradycje; w tylu krajach polskie biznesy radza
          sobie swietnie majac za klientow glownie Polonie, ktora z sentymentu kupuje
          polskie towary z poczuciem wspierania "brata-Polaka". Nie lubi? Ilez kontenerow
          z dobrami poplynelo do Polski w czasie powodzi, iluz ludzi ciagle bierze udzial
          w wyborach w polskich ambasadach i konsulatach, iluz w koncu jest nas tutaj -
          na polskim Forum? Mysle, ze my BARDZO Polske lubimy :) choc to najczesciej jest
          albo Polska naszego dziecinstwa z sentymentalnymi wspomnieniami z czasow, gdy
          bylismy mlodzi i piekni lub... Polska naszych marzen i wyobrazen - czysta,
          tolerancyjna, demokratyczna, bez korupcji, z kierowcami jezdzacymi bezpiecznie
          po szerokich drogach, z przyroda zadbana i pielegnowana, z przechodniami i
          urzednikami zyczliwymi dla wszystkich wokol, ze sprawna i skuteczna sluzba
          zdrowia itd. itd. Wielu emigrantow krytykuje Polske glownie dlatego, ze odczuwa
          zal i niemoc wobec czesto niezbyt szybkich zmian, wobec mnostwa
          niedoskonalosci, ktore wychodza na jaw juz na lotnisku w Warszawie badz
          Krakowie, przede wszystkim zas wobec okropnych czesto slow pisanych na wielu
          Forach przez Polakow z Polski - slow demonstrujacych rasizm, homofobie, zlosc,
          podlosc, czesto chamstwo. I tak jak my - Emigracja - jestesmy postrzegani
          jako "jedno" na podstawie wypowiedzi jakiegos "emigro-Buraka", to i my mamy
          sklonnosc do postrzegania wszystkich Polakow z Polski przez pryzmat roznych
          postow wypisywanych przez "rasistow", "neonazistow" czy innych "homofobow" -
          latwo sie generalizuje, nie da sie ukryc - to grzech kazdego z nas :) Do tego
          dochodza czesto beznadziejne doswiadczenia z kontaktow z polskimi urzedami,
          ktore albo sa niekompetente, albo powolne, albo zwyczajnie niemozliwe do
          osiagniecia przez telefon lub Internet jak rowniez wielu z nas wciaz ma
          kontakty z rodzina i znajomymi w Polsce - te kontakty czesto sprawadzaja sie do
          narzekan, skarg i prosb o pomoc w roznej formie - gdybysmy naprawde Polski nie
          lubili, nie utrzymywalismy tych kontaktow, ktore wielu z nas czesto calkiem
          sporo kosztuja i emocjonalnie, i finansowo :)
          Jak ja bym chciala dowiedziec sie, ze z Polski juz nikt nie chce wyjezdzac i ze
          jest tam po prostu DOBRZE - tego zycze mojemu krajowi :)
          Aszar
          • Gość: z usa Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.narlington.nj.comcast.net 12.03.05, 19:47
            masz racje , ale zauwaz jaka nienawisc i jad plyna z polski kiedy sie ktos
            odezwie z usa , zaraz ze kible , ze cos tam , ty tu jestes i wiesz , ze na
            poczatku , tylko takie prace sie tu wykonuje, bez wzgledu na to czy ktos jest
            legalnie czy nie , bo zwyczajnie tak tu jest , ale co z tego? ja koncze ze
            swojej strony te dyskusje , bo mi szkoda nerwow . nie jestem tu z lapanki ,
            ale stwierdzam tylko fakty.
            • Gość: dolar spadl mocno Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 19:57
              dd
              • Gość: Win Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 08:08
                do dolar spadl mocno - to nie to ze emigracja nie lubi Polski ale to ze
                niektore rodziny w Polsce uwazaja ze im sie nalezy wiecej dolarow...bo dolar
                spadl.
                Dzieki Ci Boze za to ze moja rodzina nigdy mnie nie prosila nawet o jednego
                centa, pomimo tego ze w Polsce nalezy do najnizszej zarobkowej klasy.
                Nie mniej Oni kochaja nas a my kochamy ich.
                Jaszcze Polska nie zginela.....
      • Gość: holenderka Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 195.240.125.* 19.03.05, 16:51
        Masz racje to wlasnie jest sztucznie zawyzanie swojego EGO
    • nasza_maggie Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 12.03.05, 20:20
      Jestem że tak powiem, w stanie wypowiedzieć się o obydwu stronach.
      Sama jako młoda osoba emigrowałam zagranicą gdzie się wychowałam.
      Wróciłam do Polski z własnej nie przymuszonej woli:)) i mimo że czasem jest pod
      górkę, nie żałuję.

      Myślę że osoby które nas/siebie krytykują, pewnie mają złe doświadczenia. Będąc
      'tam' nie jeden raz spotykałam się z tym że polacy sami sobie robią krzywde i
      przez to mają złą reputację. Po 01/05 nasiliła się fala emigrantów, i tych
      którzy cięzko pracują i tych którzy niestety chcą mieć wszystko za darmo...
      Ale są też Polacy którzy bardzo wiele dla nas zrobili, kiedy było tu źle.
      Są ludzie którzy pomogli i nie dali zapomnieć światu, że my 'walczymy'.

      Trzeba pamiętać i przypominać że to nie tylko Polacy mają złą reputacje.
      To poprostu stereotypy.
      Ludzie którzy nas krytykują, mają też może i złe wspomnienia z Polski, nie
      powiodło im się tutaj, więc wierzą w bajkę emigracyjną. Nie którym się udało,
      niemniej są tacy którzy w życiu sie nie przyznają że i tam też im nie poszło...

      Zagranicą Polacy albo są bardzo hermetyczni i trzymają się polonii, albo
      odcinają się od korzeni i robią z siebie anglików/amerykanów itp. Ale są też i
      tacy którzy potrafią i sie zintegrować i nie zapomnieć o swoich korzeniach. Są
      tacy którzy mają dziadków Polaków i przyjeżdżają tutaj bardzo często. Zostają.
      Kochają Polskę, uczą się jej. Znam takich:)

      Wróciłam tu ze względu na zmiany, na to że tu się tak wiele dzieje. Zawsze
      wiedziałam że wróce i nigdy nie miałam żadnych obaw.
      Owszem, jest inaczej. Często narzekamy, jesteśmy złośliwi i nie mili. Ale to da
      się zwalczyć. Moj osobisty text do takiej nieuprzejmej osoby, powiedzmy w
      sklepie to "Pan/Pani chyba zapomniał(a) że PRL się skończył 15 lat temu :)" to
      zawsze działa. Szczególnie na młode osoby które często przyjmują taką poze jak
      ich poprzedniczki ze sklepu mięsnego.

      Denerwuje mnie że media czasem bardziej dołują, niż uczą wspomagają. To też
      idzie w świat. Nie powiem jaką siłe ma Radio Maryja w USA bo pewnie wiecie...
      Mało się promujemy. Wszędzie widać plakaty Pragi Czeskiej, Budapesztu, Chorwacji
      - a Polska? Żeby nie ja i nie moja rodzina, wiele osób nie skosztowało pierogów,
      bigosu i nie wiedziało jak naprawde wyzwolił nas Churchill. To zależy od nas
      samych. Nie możemy odpowiadać za wszystkich Polaków którzy w metrze, czy na
      ulicy zachowują się źle.
      Teraz są tanie loty z Polski, wiele Irlandczyków przyjeżdża do Polski, tylko bo
      młoda fala emigracyjna im to poleciła, do się zintegrowali.
      Dajcie nam/sobie trochę czasu... ja wierzę w to, że może nie wszędzie w Polsce
      jest fajnie. Tak jest na całym świecie..są dobre i złe strony.
      Boli mnie tak samo jak was, jak mój rodak zagranicą wiesza na nas psy. Dlatego
      zawsze robie wszystko by zbić takie argumenty, by pokazać że jest dobra strona i
      że warto Polske odwiedzić.

      Dobra, mogłabym tu napisać cały wywód na temat Polski i Polaków i polonii:) Za
      mało mam czasu....

      Cenię to co dała mi emigracja, to co dała mi Polska, moja rodzina i korzenie.
      Zawsze gdy poruszany jest ten temat, pamiętam, że nie wolno generalizować.
      Są dobrzy i źli ludzie w każdym kraju, poprostu.
      A narzekanie - faktycznie mamy we krwi:)

      pzdr dla wszystkich w Ojczyźnie i na obczyźnie!
      Hej!:))))))
      • dunajec1 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 12.03.05, 20:48
        Maggie,zgoda fajnie piszesz,oprocz jednego,nie zgodze sie z Toba,to Churchill
        nas wyzwolil sprzedajac ruskim?Alleluja,cos Ci sie pokickalo.Pozdr.
        • Gość: sia Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.netcologne.de 12.03.05, 21:33
          Ja tez nie mieszkam w Polsce i im dluzej nie mieszkam, tym ja bardziej lubie
          ;-)Nie oceniam Polski negatywnie - widze w niej cale to cieplo, ktorego tu nie
          ma....a moze dlatego, ze sie tam wychowalam.....Lubie Polske za jej naturalnosc,
          ale nie mieszkam w niej rowniez z wlasnego wyboru.zreszta.......granice
          stworzyli sobie ludzie, wiec dla mnie ich nie ma.

          Zgadza sie jednak, ze Polacy poza granicami Polski potrafia byc bardzo
          agresywni, wulgarni, a ich poglady z epoki kamienia lupanego ( w Polsce pewnie
          tez, ale na ten temat sie nie wypowiadam, poniewaz mnie tam teraz nie ma). Ja
          sie nie utozsamiam. I pozdrawiam wszystkich, ktorzy potrafia rozmawiac u zywac
          argumentow, a nie tylko wulgaryzmow.
          • dunajec1 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 12.03.05, 22:19
            Zauwazylas to?wydaje mi sie ze kto nie ma mocnych argumentow tym wiecej
            wulgaryzmow i ponizania innego,to sie nazywa dyskusja?Cos tu nie tak.Pozdr.
    • muszek0 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 12.03.05, 23:15
      jeżeli ktos zza granicy zakłada wątek typu: ' polacy to złodzieje i brudasy' i
      z wyzszością ładuje durne teksty o zacofaniu, dziadostwie itd to wiem, że mam
      do czynienia z burasem i nie ma co prowadzić powaznej dysputy. ewentualnie
      mozna sobie robic jaja i pisać, że u was w ameryce to biją murzynów, albo wy
      niemcy to jesteście faszysci, którzy zakładali obozy śmierci.
      moja teoria jest taka, że człowiek na poziomie, który odnosi za granicą jakies
      sukcesy nie będzie sie zniżał tekstowo do takiego szamba. są to raczej
      osobnicy, którzy równiez w polsce byli przypałami umysłowymi i emigracja tego u
      nich nie zmieniła. nagle oto stali się rodakami billa gates'a i wydaje im się,
      że wskoczyli na inny poziom. mentalnie pozostali jednak na swoim poletku
      buraczanym. ze swoja niepewnością, kompleksami i poczuciem, że są jednak obcy
      na obcej ziemi. co pozostaje, ano pozostaje wszystkie sukcesy i dobre strony
      nowego kraju przypisać sobie a kraj swoich ojców zmieszać z błotem. ot takie
      przyjemne poprawienie sobie nastroju.
      • Gość: Thea do muszek0 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.arcor-ip.net 12.03.05, 23:47
        Witaj w gronie jak to nazwales "znizenia sie do takiego stanu" jaki
        przytoczyles:
        Twöj cytat:
        mentalnie pozostali jednak na swoim poletku
        > buraczanym. ze swoja niepewnością, kompleksami i poczuciem, że są jednak obcy
        > na obcej ziemi. co pozostaje, ano pozostaje wszystkie sukcesy i dobre strony
        > nowego kraju przypisać sobie a kraj swoich ojców zmieszać z błotem. ot takie
        > przyjemne poprawienie sobie nastroju.
        • Gość: 4 jaja [...] IP: *.ca-sanfranc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 01:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • dunajec1 Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 13.03.05, 06:41
            Ulzylo Ci?Czemu tak opluwasz? Znasz wszystko? nie mysle,Nie sadz,abys nie byl
            sadzonym.
          • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.03.05, 12:01
            To napisales o sobie, mnie nie ma wsrod was, no coz, ktos musi te najgorsze
            prace wykonywac, czyz nie? Gosciu 4 jaja?
            • Gość: zygmunt Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.03.05, 22:51
              W Stanach sa w zasadzie 2 emigracje .Jedna ktora odnosi sukces,zyje normalnie ,
              dziala w zasadzie w organizacjach amerykanskich,czyta okazyjnie gazety z
              Polski,jezyk bez znaczenia.Druga - w obiegu immigracyjnego getta, zadowolona z
              pracy za 10-20 dol sprzata,muruje itd, chodzi na "kulturalne" chaltury
              sprowadzane z Polski,chce odlozyc i wrocic. Co ich laczy- wysylaja kupe
              pieniedzy do Polski/ setki milionow dolarow rocznie /sa bardziej energiczni bo
              maja wieksze mozliwosci i na swoj sposob tesknia. Co ich dzieli- podpieci
              pod"dobra"czesc Ameryki rozwijaja sie, zamknieci w "zlej "czesci Polonii
              degeneruja sie.
              Nawet do tego stopnia ze tej zimy w Chicago zginelo od mrozu 4 polskich
              bezdomnych.
              Ci ktorzy sa brutalni, nieciekawi zachowuja sie podobnie niezaleznie gdzie
              mieszkaja.
              Jedyna roznica to to ze ze strony amerykanskich mediow bardzo duzo negatywnej
              informacji o Polakach. Widac zmiany ale ciagle jestesmy antysemici i drobni
              kanciarze. Nie pomaga fakt ze jednak rzady w Polsce sa bardziej skorumpowane
              niz w USA. Rowniez wysylani tutaj na roznorakie placowki urzednicy sa / poza
              wyjatkami / bardzo prostaccy i leniwi.
              Oczywiscie to wszystko duze uproszczenia ale mysle ze Polonia duzo wiecej wie o
              polsce niz polacy o Polonii.


        • marketmaker Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 18.03.05, 20:28
          my lubimy polske ale jak te ciecie przyjada tutaj to graja panow, mysla ze
          wszystko im sie nalezy

          widac ze nie rozumnieja jak ten sytem pracuje smieja sie ze ta ekonomia to jak
          hurtownia jak ja kupuje akcje to o kazde centa sie targuje bo nie mozna zbic
          ceny

          a taki wiesniak to sie smieje ze ja jestem cheap

          przyjechal taki do mnie zadna rodzina to nic nie robil myslal ze ja mu sluzyc
          bede

          cala lodowka wymieciona znalazlem mu prace za $12 na godzine dniowka minium $100

          czasami wracal po 2 godzinach nawet sie nie ruszyl zeby posprzatac albo zakupy
          zrobic albo pomoc gdy wozki z samochodu przynosilem z jedzeniem

          na koniec po 2 miesiacach bo tyle mog zostac wzial piatke paiperow do polski i
          powiedzial ze tu w kanadzie nic nie ma ze on nie chcial przyjezdzac

          teraz w polsce posuwa 3 godziny pekaesem do warszawy za tysiaka




          prz
          • Gość: uo Re: Dlaczego Żyd bez kłamstwa żyć nie może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:21
    • Gość: miharu Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 17:59
      Może dlatego, że ci, co wyjechali, wyjechali dlatego, że denerwował ich kraj i
      rodacy? I dlatego teraz źle o nas piszą.
      Tak mi się przynajmniej zdaje...
    • Gość: Bibliotekarz Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 209.161.217.* 18.03.05, 18:12


      Mieszkam aktualnie w Kanadzie, wyjechalem dlatego ze mialem okazje pracowac za
      granica, podobalo mi sie i chcialem sprobowac tutaj. Nigdy w zyciu nie
      powiedzialem ze moj kraj (mam na mysli Polske) mnie zawiodl, nie dal mi szansy
      lub cos podobnego - przeciwnie, moj kraj dal mi dobre wyksztalcenie, ciekawa
      prace w dwoch miejscach bez zadnych znajomosci i dobre perspektywy. Zamierzam
      za pare lat wrocic.

      Z postawa ktora opisujesz spotykam sie bez przerwy, i nauczylo mnie to unikac
      rodakow. Nie wiem skad sie bierze tyle frustracji i agresji. Troche taka
      sytuacje tlumaczy komletna niewiedza emigrantow o sytuacji w kraju -
      przysluchiwalem sie ostatnio rozmowie dwoch dziennikarzy polonijnych (czyli
      ludzi ktorzy powinni miec jakas orientacje), i przypominalo to rozmowe
      Giertycha z Hojarska.

      Przykre.



      • Gość: maple lisc Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.sympatico.ca 19.03.05, 01:30
        > Mieszkam aktualnie w Kanadzie, wyjechalem dlatego ze mialem okazje pracowac za
        > granica, podobalo mi sie i chcialem sprobowac tutaj. Nigdy w zyciu nie
        > powiedzialem ze moj kraj (mam na mysli Polske) mnie zawiodl, nie dal mi szansy
        > lub cos podobnego - przeciwnie, moj kraj dal mi dobre wyksztalcenie,

        Wyksztalcenie nie jest takie dobre jak ci sie zdaje - o tym juz sie
        przekonujesz. Poza tym dal ci je ubogi polski podatnik, a nie kraj.

        ciekawa
        > prace w dwoch miejscach bez zadnych znajomosci i dobre perspektywy.

        No kidding?! I dlatego znalazles sie w Kanadzie z karta PR na skilled immigrant?
        Wybacz, ale jak ktos ma tak dobrze u siebie, to sie nie rwie za ocean.
    • Gość: Viking Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.elisa-laajakaista.fi 18.03.05, 19:57
      jak dla mnie to MaxPolak przesadziłeś. nie można wszytkich wrzucać do jednego
      worka! są Polacy, wyobraź sobie, dla których polski paszport jest bardzo ważny!
      nie jest ważne gdzie mieszkasz, ważne kim jesteś.
      ale muszę przyznać , że możliwość pozostania anonimowym przy wysyłaniu postów
      pozwala niektórym na ostrzejsze komentarze. nie jest powiedziane, że ci co
      mieszkają zagranicą tylko krytykują co polskie. zależy od tematu zdecydowanie
      jednak.
      • Gość: mikis A ja nie lubię emigracji... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.03.05, 21:06
        Oczywiście najłatwiej było zostawić kraj kiedy było w nim ciężko i wyjechać na
        zmywak za marki czy funty...
        A teraz najłatwiej mądrzyć się z perspektywy tysięcy kilometrów.
        Jak ktoś sobie sam nie dawał rady tu, w Polsce, to jakim prawem poucza tych
        którzy zostali, skoro sam uciekł???
        A teraz płacimy np. za komisje wyborcze dla polonii za cięzkie pieniądze, które
        mogłyby posłużyć czemuś potrzebnemu, a i tak ich głos to nic nieznaczący
        promil...
        Nieobecni nie mają racji...
        • marketmaker Re: A ja nie lubię emigracji... 18.03.05, 21:25
          ze zmywakiem to jak z droga maszyna albo kredytem czy referencjami

          nikt ci nie da obslugiwac drogiej obrabiarki czy jechac dobrym samochodem albo
          dac ci kredyt jak sie nie odowodnisz

          ale potem tylko farfocle zostaja na dnie a te doswiaddczenie ze zmywaka
          pozwoli ci potem pomoc tej osobie z sympatii ze sam tam byles a teraz masz
          lepiej i jak osoba jest dobra to wszyscy beda lepiej jesli awansuje

          • Gość: gosc L.A Re: A ja nie lubię emigracji... IP: *.hrl.com 18.03.05, 21:53
            sadze ze jezeli spotykamy chamskie opluwanie Polski prze czesc poloni jest to zwiazane z neiopanowana gorycza i rozczarowaniem tych ludzi ktorzy z roznych
            powodow , najczesciej eknomicznych wyjechali z Polski i nie zdolali sie tzw urzadzic w nowym kraju i starcili stary kraj, czuja sie przegrani zyciowo , kto jest winien
            ano Polska i Polacy ponewaz w ich mniemaniu komunizm nie pozwolil im sie rozwinac wzbogacic i zyc normalnie, nowy kraj natomiat nie dal im szansy od poczatku,
            poniewaz nie znali jezyka, i byli w tak zwanym rozkroku przez cale lata mieli zaraz wracac do kraju , ja to nazywam kolebaniem. Szczegolnie Stany nie sa krajem dla
            wielu ludzi, kto byl lekarzem w Polsce tutaj musi na poczatku przez dwa trzy lata sprzatac sklepy lub czyjes domy, trzeba miec odpowiedni charakter do tego.
            Ja rowniez prze 2 lata malowalem domy , nawet niezle szlo ale pozniej studiowalem przez dawa lata i mam dobra prace i dobra zycie.
            Unikam nawet Polakow ktorym sie powiodlo gdyz jest w nas to wspolzawodnictwo kto ile ma, generalnie Amerykanie z ktorymi przebywamy sa pozbawieni tych
            cech dlatego jest zawsze inaczej powiedzlabym normalnie.
        • Gość: Viking Re: A ja nie lubię emigracji... IP: *.elisa-laajakaista.fi 19.03.05, 00:19
          Mikis, powinieneś rozgraniczyć kilka spraw. tzw imigrację zarobkową i ze
          świadomego wyboru. czasem w tym 'mądrzeniu się' ważne są przekazy o
          praktycznych rozwiązaniach działających w innych krajach. my Polacy mamy chyba
          we krwii , że trzeba mówić 'oj, jak jest źle'. kiedyś pan Drozda mnie rozbawił
          skeczem o dwóch Polakach siedzących pod pięknymi willami i narzekającymi na
          ciężkie czasy. problem w tym, że od samego mówienia o problemach tych problemów
          na pewno nie ubędzie. czasem jak jestem w Polsce, znając inne rozwiązania,
          nawet z codziennego życia, zastanawiam się dlaczego np Skandynawowie wpadli na
          coś takiego już dawno a my jeszcze nie. Co, my Polacy, gorsi jesteśmy? nie
          można traktować wszystkiego jako 'mądrzenie się'. jak praktyczne i dobre
          rozwiązanie, czy rzecz to przecież aż się prosi aby to samo zrobić w Polsce!

          co do działania komisji wyborczych za granicą to masz rację, ponieważ
          frekwencja jest niska. sam nie głosowałem już dawno. ale ambasady i tak
          działają i tylko w ambasadach czy konsulatach można głosować, więc czy to jest
          naprawdę jakiś ekstra wydatek?
    • Gość: Justi Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.adsl.wanadoo.nl 18.03.05, 21:41
      Mysle, ze ktos, kto mieszka dlugo w innym kraju patrzy z innej perspektywy na
      Polske. Nie krytykuje na forum Polski i Polakow, choc osobiscie musze przyznac,
      wiele rzeczy razi mnie, kiedy przyjezdzam na wakacje, bo po prostu czlowiek
      przyzwyczajony jest do innego stylu zycia. Spotykam sie natomiast zawsze z
      jednym i tym samym: Jak tylko przyjade, wszyscy uwazaja za swoj swiety
      obowiazek, powiadomic mnie, jak to w Polsce jest zle, jak bez przerwy kloca sie
      na wszystkich szczeblach, ze nie ma pieniedzy, ze kazdzy kazdego wykorzystuje i
      oszukuje itp. Doszlo do tego, ze po to, abym miala przyjemne wspomnienia z
      Polski przestalam oodwiedzac znajomych i jak tylko ktos o tym zaczyna, to sie
      zegnam. No i jak mozna po powrocie z Polski myslec pozytywnie o wlasnym kraju?
      • marketmaker Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 18.03.05, 21:51
        masz racje oni ciagle chcieli by zapomohe albo rekompensate
    • Gość: Justi Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.adsl.wanadoo.nl 18.03.05, 21:51
      Acha, i jeszcze zaczyna sie atak na Holandie, musze wsluchiwac, jaki to okropny
      i bezbozny kraj.
      • Gość: Imac Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.chello.pl 18.03.05, 22:45
        Cos tu jest nie tak. Juz dawno zwrocilem na to uwage. Nie zgadzam sie tylko z
        pewna osoba (bardzo zreszta rozsadna) ktora napisala o frustracji emigrantow
        wobec zachowan wystepujacych w Polsce, a nieakceptowalnych w kregu panstw
        "dojrzalej demokracji", takich jak nietolerancja, poglady faszystowskie itp.
        Moje odczucia sa zupelnie inne, choc zdaje sobie sprawe, ze osoba ta opisala
        swoj wlasny punkt widzenia.
        Wlasnie wsrod emigrantow najbardziej rozpowszechnione sa "wsteczne" poglady,
        skrajnie nietolerancyjne i agresywnie wyrazane. Czesto mam wrazenie, ze to
        ludzie zakonserwowani mentalnie w latach 80-tych, dawno nie odwiedzajacy Polski
        i czerpiacy informacje o niej z rozmaitych mediow, niekoniecznie miarodajnych. A
        juz napewno jednostronnych. To chyba przejaw kompleksow, checi pouczania innych,
        tuszowania niskiego poczucia wlasnej wartosci.
        Nawet bylbym w stanie to zrozumiec, gdyby nie ten styl: agresywny, wulgarny,
        przemadrzaly, nie znoszacy sprzeciwu.
        Kolejnym czynnikiem sa media. Trzeba tutaj zyc, aby orientowac sie co dzieje sie
        w kraju i czerpac informacje z wielu zrodel, dla pelnego obrazu zdarzen. Ci
        ludzie nie moga zrozumiec, ze ich obraz niekoniecznie pokrywa sie z
        rzeczywistoscia, zwlaszcza jesli sa zwolennikami spiskowych teorii dziejow.
        Ten sam proces wystepuje zreszta w kraju, tylko na emigracji proporcje sa
        zachwiane. Zreszta wiadomo, ze emigracja czesto wzmacnia negatywne zjawiska
        psychologiczne, ktore istnialy juz wczesniej. Przeciez to czesto ludzie
        pokrzywdzeni w kraju i slabo wyedukowani, wyjezdzajacy za praca i chlebem.
        Jesli im sie nie uda - wylewaja swoja frustracje, jesli im sie uda - demonstruja
        poczucie wyzszosci i chwala sie bez umiaru.
        Zreszta nie jestesmy swieci, to kolejny "temat - morze" ale grupowe zachowanie
        naszych rodakow, np na wczasach za granica, nie.... ...wzbudza zachytu
        ;)mowiac bardzo delikatnie. Wiec nie powinno dziwic zachowanie tychze na emigracji.
    • Gość: Ślązak Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 22:07
      Polski kwaso-michnikowskiej chyba nikt nie lubi, nawet sam Kwas. Czego więc
      oczkujecie od innych ludzi?
    • Gość: Rybinka Re: Bo emigracja to ludzie przegrani, biedni i zak IP: *.acn.waw.pl 18.03.05, 22:33
      Bo ta emigracja to ludzie przegrani, biedni i zakompleksieni. To ta emigracja
      nie lubi Polski. Ci inni, którzy mają dobrą pracę, pozycję społeczną z reguły
      nie wylewają swoich frustracji na Polskę.

      Frustracja tamtych biedaków bierze się stąd, że 20 lat temu nawet śmieciarz z
      emigracji po przyjeździe do Polski mógł poczuć się jak król. Obecnie jak ktoś
      sprząta kible za granicą (albo sprząta supermarkety, albo kładzie rury itp.) to
      z reguły zarabia grosze i te jego grosze za granicą to są również grosze w
      Polsce. Śmieciarz z Hameryki czy innych krajów na zachodzie, już nie może być
      królem po przyjeździe do Polski. Nadal jest biednym śmieciarzem. Stąd
      frustracja. Aha, z reguły śmieciarz z emigracji to zwyczajny głupek, który
      myśli, że Polacy w Polsce nie wiedzą jak żyje emigracja. Udaje więc panisko,
      pomimo swojej biedy i zgrywa się na światowca. Tymczasem można mu tylko
      współczuć. Szkoda jednak, że takie polaczki tak szkodzą swojemu krajowi.
      Chińczyk nigdy nie powie złego słowa na Chiny. Dlatego Chiny są siłą, a Polska
      nędzą stoi.

    • Gość: Koala Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.elpos.net 18.03.05, 22:35
      Chłopie nie przejmój się tym. Przeważnie zabierają głos miłośnicy Radja Maryja
      oraz Ci co by za dolary zjedliby nawet gó..! To nie są już Polacy to "swołocze"
      polskiego pochodzenia.
    • Gość: witek Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.snap.net.nz 18.03.05, 23:17
      Nie mysle. Jestem od 15 tu lat na emigraji i wcale tego tak nie odczuwam.
      Szczegolnie ostatnio mam wrazenie, ze polacy na emigracji sa wrecz dumni ze
      swojego kraju!
      • krissulek Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 20.03.05, 10:27
        Kochani ,wiekszych bredni jak tutaj juz dawno nie czytalem i nie
        slyszalem.Dlaczego oskarzacie sie wzajemnie?Przeciez to niema nic do rzeczy,czy
        jestes emigrantem,czy zostales w kraju.To jaki masz stosunek do KRAJU z ktorego
        pochodzisz, i EMIGRACJI z twojego kraju (jak widac pisze do obu stron)zalezy od
        tego jak cie wychowano i od twojej kultury osobistej.Mieszkam w Italii 14
        lat,jestem zwyczajnym robotnikiem montujacym rusztowania i wcale nie pracuje za
        marne grosze i jestem doceniany za to ze jestem jaki jestem.Pochodzenie nie ma
        zadnego znaczenia,tym bardziej ze firma jest mala(12 pracownikow)i kazdy
        pochodzi z innego kraju.Ja do kraju nie wroce nie dlatego ,ze nie chce ale
        poniewaz moje zycie osobiste ulozylo sie w sposob taki ze musimy z zona isc na
        kompromis i zdecydowalismy pozostac tutaj .ZPolakami mieszkajacymi tutaj mam
        malo kontaktow bezposrednich,czesciej przez telefon lub ktorys z komunikatorow
        (GG,Tlen,Skype ).Jeszcze mi sie nie zdarzyl nikt kto by zle mowil o POLSCE.Na
        pewno myslimy o kraju czesciej(dobro utracone)niz osoby mieszkajace w
        nim.Rowniez rodzinne spotkania robimy raz na kilka lat w naszej Ojczyznie.Zeby
        spotkac sie z kuzynami nie jade do Grecji,Kanady,Czech,Niemiec czy
        Meksyku.Zawsze spotykamy sie "u nas" w kraju.Z pozdrowieniami dla wszystkich
        forumowiczow WESOLYCH SWIAT-BUONA PASQUA ,lacze tez prosbe :skonczmy wypisywac
        bzdury i wezmy sie za prace przy kreowaniu na nowo wizerunku POLSKI i POLAKOW.
        • Gość: pL Re: Dlaczego Żydzi są z natury podli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:23
    • Gość: borygo Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.chem.usu.edu 18.03.05, 23:30
      Niechec Polonii do Polski nie jest bezpodstawna. Bierze sie glownie z nie
      mozliwosci utrzymania na terenie wlasnego kraju. Panietajmy ze nie ma relatywizmu
      gospodarczego. Dolar to jednostka uniwersalna, a srednia pensja na terenie
      RP jest ciagle 10 razy nizsza np. w USA lub Niemczech.
      Po wielu latach w USA "wrocilem" i tlko znioslem 4 miesiace.
      Nie mowie to za zamiast Unijnej placy ktorej oczekiwalem zaoferowano mi 400 USD.
      (Nawet bym sie nie spodziewal ze jest inna), ale uszkodzilem ABS w moim BMW,
      zgubiono mi polowe mebli i na dodatek zlamanel noge nie majac juz amerykanskiego
      ubezpieczenia (nawet nie rozumiem co to jest powszechne ubezpieczenie zdrowotne).
      Powtorze: Panie Mrozek po cos Pan wrocil do tego dziadostwa.
    • Gość: kompleksy Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 23:51
      Może oni leczą swoje kompleksy .... to, że nie dali sobie rady tutaj, a może
      tam także nie wiedzie im się najlepiej :) to wcale nie jest niemożliwe..
      Chociaz sądze, że to tylko część emigracji - widocznie reszta się nie udziela
      bo nie ma czasu na pierdoły :) A ja tam wolę i tak nasze polskie bagienko, choć
      i tak wszystko powoli zaczyna się globalizować nawet www.akcje24.pl -
      międzynarodowy system.... ja sądze że nie musze wyjeżdzać i dobrze się z tym
      czuje :)
    • Gość: jojo-glus Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.chem.usu.edu 19.03.05, 00:07
      Zycie Polonii nie jest ciekawe. Oni nie lubia wzystkiego. W latach 80 dostalem
      sie na PW na postawie flaszywych dokumentow (nie mialem nawet postawowki -
      wylecialem za obsikanie rozy luxemburg)
      zeby zobyc paszport na odroczke. Potem do Szwecji po pierwszym
      semestrze. Nigdy nie wrocilem.
      pracuje w restauracji w USA. Chyba za wczesnie zeby wrocic, bo te dokumnty ciagle
      uznaja, nawet bez orla z korona ?
    • Gość: emigrant Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.cable.ubr05.dals.blueyonder.co.uk 19.03.05, 00:56
      nie zgadzam sie z twoja opinia; ja widze w Polsce bardzo duze mozliwosci; a w
      Polakach, zwlaszcza w mlodym pokoleniu tkwia niesamowite mozliwosci; wiele
      spraw jest nie tak, ale wszystko wymaga nieco czasu zanim sie "pouklada".
      • Gość: gosc LA Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.hrl.com 19.03.05, 01:04
        tak samo jak czesc Polakow mieszkajacych w Polsce nie lubi swojego kraju
        • Gość: Emigrantka Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.05, 01:54
          Nie lubie generalizacji. Emigranci tesknia za Polska, jezdza do Polski,
          walcza o polska racje polityczna. Rzeczywiscie istnieje grupa takich ktorym
          to sie nie powiodlo i wylewaja swoje kompleksy. Z moich trzech dekad za granica
          wiem ze lwia czesc emigracji popiera i identyfikuje sie z Polska. Im bardziej
          wyedukowana osoba tym mniej prawdopodobne zeby zmienila nazwisko (mowie o USA).
          Wiem ze w krajach takich jak Niemcy moze byc troche trudniej bo ludzie musza
          sie zrzekac polskiego obywatelstwa i zostac "dobrymi Niemcami".To forum ma tez
          swoja specyfike bo bardzo na nim duzo emigrantow z Marca 68 ktorzy maja swoje
          urazy ale zamiast je kierowac na wladze socjalistyczna, kieruja je na Polske w
          ogolnosci co jest niesprawiedliwe.
          Jest jeszcze druga strona medalu: wielu na tym forum atakuje emigracje.
          I znow widze ze to tacy ktorym to sie nie powiodlo w zyciu i jeszcze bardziej
          im by sie nie powiodlo za granica.
    • Gość: corgan może nie cała emigracja, ale część na pewno IP: *.profilab.pl / 217.11.142.* 19.03.05, 02:25
      Sam spotkałem się z normalnymi polonusami (tak ich określę) jak i zupełnie
      porypanymi. Z drugiej strony - spotkałem się z chamskimi reakcjami tubylców
      wobec zupełnie normalnych polonusów. Np. na chrzcinach mojego kuzyna jedna z
      moich ciotek dostała niemal szału jak inna ciotka mieszkająca od 15 lat w
      Holandii powiedziała była "no bo u nas w Holandii to coś tam". Chodziło o to,
      że w Holandii jest inaczej niż w Polsce. Po prostu mówiła co tam się jej bardzo
      podoba, a co nie podoba. I już. Jak widać - zawiść potrafi być po obu stronach.


      Powodów dla których część emigracji obrzyguje Polskę szukałbym w sferze
      kulturowej jak i psychologicznej.


      Emigranci którzy nie wynieśli ze sobą jakiegoś pozytywnego kośca od rodziców,
      otoczenia, familii są bardziej podatni na obce wpływy. Nie mając
      własnego "kręgosłupa" psychicznego szukają go. I często znajdują. Cokolwiek.
      Tym bardziej jeśli to co znajdują ma silne oddziaływanie kulturowe (o czym
      poniżej), ma atrybuty i jest nęcące. Jak choćby USA. Stąd częsciej ludzie
      ulokowani nisko w hierarchi społecznej łykają bez namysłu i bezkrytycznie
      świat, ktory tylko wydaje im się lepszy od tego co mieli dotychczas. Stawiają
      na osi np. NowyJork jako ten extra kościec kontra rodzinna wioska albo Polska
      jako syf. Tworzą 2 zupełnie nie przenikające się światy - jeden lepszy i drugi
      gorszy. Ludzie nie mając ukształtowanego świata lub w obliczu niepewności -
      swiadomie lub nie - porzadkują sobie świat aby smniejszyć niepewność. Każde
      zakłócenie tego porządku wywołuje strach, obawy, agresję itp. Dolar spada?
      Deficyt w USA? i tak jest dobrze, bo w Polsce dzieci głodują i wszyscy kradną.
      Slumsy w Chicago? to i tak nic w porównaniu z blokowiskami Warszawy. itp. Ta
      relacja nie dotyczy tylko USA kontra Polska, ale obserwowana jest wśród
      niektorych ludzi np. nowoprzybyłych do Warszawy. Albo wśród niektórych ludzi z
      Krakowa, Wrocławia i Poznania ktorzy jak piszą "nienawidzą Warszawy", bo tam
      mieszkają ludzie ktorzy przybyli z Radomia (w domysle Polska B lub C).


      Druga sprawa - system komunistyczny narzucił nam (i nie tylko nam) jak to
      określił Ryszard Kapuściński - postkolonialny system wartości. Czyli
      bezdyskusyjne narzucenie wartości kulturowych posiadaczy kolonii.
      Myślimy "prawo, porzadek, ład" - mówimy Niemcy. Myślimy "potega militarna" -
      mówimy USA, ZSRR (wtedy tak było). Myslimy "wyrafinowana kuchnia, moda,
      elegancja" - mówimy Francja. Myslimy "potęga gospodarcza, technologiczna,
      ekonomiczna, finansowa" - mówimy hehe USA, ew. Niemcy. Myslimy "piekno
      przyrody" mówimy Alpy, kraje śródziemnomorskie, Myślimy "piekne i ładne miasta
      jak z bajki" mówimy Włochy, Austria, Niemcy, Szwajcaria. Myslimy "muzyka
      poważna" mówimy "Mozart, Wiedeń, Beethoven". Czyli system postkolonialny
      narzuciał nam oczywiste przekonanie, że "wyższość kultury amerykanskiej,
      niemieckiej, francuskiej czy innej europejskiej np. hiszpańskiej" jest
      oczywistością". Każdy/każda kutulra która nie spełnia jakiś tam określonych
      wzorców jest skazana z góry jako gorsza. No bo co mogła i może zaoferowac
      kultura polska? skażony Śląsk? łowickie wycinanki? powstania? wygraną i
      przegraną II wojnę światową? kartki za komuny na prawie wszystko? "czterech
      pancernych i psa"? 10-letni kryzys gospodarczy lat 80-tych? no co?


      Fakt, że takie kraje jak USA czy Niemcy (w mniejszym stopniu reszta Europy)
      mają (może mieli?) wiele wyraźnych kulturowych symboli, ktore o tej potędze i
      przewadze kulturalnej by swiadczyły. W Polsce USA z racji przeciwwagi do
      komunizmu - im bardziej komuna obrzydzała USA tym więcej chetnych do wyjazdu do
      USA. Porównanie było łatwe - amerykanskie filmy choćby z willami na
      przedmieściach i pełne supermarkety kontra puste półki w sklepach i ogólna
      szarzyzna na zewnątrz. Tam ładne laski, palmy, plaże, ocean tu - brudny Bałtyk,
      deszcz i grube baby opatulone w płaszcze. proste? proste...


      Dlaczego Al-Kaida zaatakowała akurat WTC w Nowym Jorku i Pentagon? Bo WTC to
      był symbol tej właśnie potęgi gospodarczej, finansowej, a Pentagon - wojskowej.
      Do tego dochodzi oczywiście hehehe Hollywood ze swoimi filmami. Ile filmów
      toczy się wśród amerykanskiej policji, w wojsku, na lotniskowcach, w wieżowcach
      Nowego Jorku, w bazach NASA? Ile w życiu człowiek oglądał amerykańskich filmów?
      Myslimy "biznes" mówimy "Wall Street". Jakoś Dania nie kojarzy sie z rozwięta
      technologią, biznesem. Podobnie Szwecja lub Holandia. Serial "Z archiwum-x"
      toczył się w siedzibie FBI w Waszyngtonie. Znacie serial, ktorego akcja
      toczyłaby się w siedzibie Europolu albo w podziemiach Parlamentu Europejskiego
      w Strasburgu? hehe


      W kazdym razie - z powodów takich czy innych USA i w niektorych aspektach,
      szczególnie na Śląsku Niemcy - zostały przez niektórych uznane z góry
      absolutnie i bezkrytycznie jako wyższość kulturową nad Polską pod każdym
      względem. Toteż każde naruszenie tego wizerunku musiało się spotkać z
      bezkrytyczną agresją i pianą na mordzie.


      Wystarczy popatrzyć co wzbudza taką agresje? np. wyśmiewanie się z grubasów w
      USA albo słabego dolara i deficytu w USA. Albo naigrywanie się z porażek
      Mercedesa (coś im tam parę lat temu nie wyszło). Albo pokazanie że coś udało
      np. budować autostrady na Śląsku itp. rozwijac inwestycje, co Wzbudza agresje i
      riposte że 3 mln ludzi głoduje na bezrobociu albo autostrad w Polsce i tak nie
      ma a jak są to nie takie jak w Teksasie hehe



      Nasuwa mi się także kilka przemysleń i zaznaczam, że mówię o tej emigracji
      która dotyczy ww. tematu

      1. Jak to ktoś zauważłył istnieją 2 grupy emigrantów - Ci ktorym się udało i Ci
      ktorzy tkwią gdzieś tam w zawieszeniu. Ci ktorym się udało w Stanach na pewno
      udałoby się w Polsce (choc na pewno na mniejszym pułapie finansowym). Na serio
      rzadko zdarza się tak, aby kompletny looser w Polsce nagle za granicą trysnął
      inwencją i odniósł sukces. Zalezy jak definiujemy sukces... Wiem po sobie i
      paru znajomych, ze wystarczy zmienić środowisko w ktorym jest się postrzeganym
      jako cieć i nieudacznik, aby sprawy potoczyły się duzo lepiej. Dla niektórych
      sukces to dobra i ciekawa praca, niezłe pieniądze, udana rodzina, czasem
      wszystko naraz. Jak to powiedziała moja znajoma "chory człowiek przenosi swoją
      chorobę wszędzie tam dokąd się udaje". Ludzie swój brak udanego życia przenoszą
      na emigrację. W zderzeniu z rzeczywistością czyściciel kibli w Polsce okazuje
      się czyścicielem kibli również w Stanach. Problemy się nie rozwiązuja tylko
      narastają. I stąd wyziera frustracja...


      2. Emigranci którzy wyjeżdżają z kraju (wiem to po sobie) mają w pamięci
      wyjazdu z Polski coś w rodzaju 'stop-klatki'. Często Ci co wyjeżdżali w latach
      80-tych mają obraz Polski jak najgorszy. Nie wszystkim udaje się ten obraz
      zmienić pod wpływem bierzących wydarzeń. Sa ludzie dla ktorym im więcej złych
      informacji tym lepiej to co coś jakby pozywka dla psychiki, ze "w sumie nic się
      nie zmieniło", bo np. wszyscy kradną albo nadal rządzą komuniści. Po to, aby
      nie ujawniac swojej nędznej egzystencji utwierdzają sięw przekonaniu, ze w
      Polsce jest źle, bo wszyscy kradną, ludzie głoduja i szukają jedzenia na
      śmietniku itp. Albo że rządzi kler...


      3. Odnoszę wrażenie po swoich znajomych i rodzinie, bo o forum juz nie wspomnę,
      że wiedza o danym kraju i miejscu w ktorym się przebywa nie ma szczególnego
      związku z długością pobytu. Mam w rodzinie osoby, któe na stałe mieszkają w
      Berlinie od 10 lat i ich wiedza o Niemczech i samym Berlinie jest koszmarnie
      powierzchowna i oparta na stereotypach. Jedna z ciotek (mam tego trochę w
      rodzinie...) mówi przy spotkaniu rodzinnym, jaka tu w Polsce jest korupcja, a
      jak to w Niemczech jest porządnie, zero złodziejstwa i nie ma skorumpowanych
      polityków. Ja coś tam przebąkuje że jesli chodzi o rankingi korpucji to Niemcy
      są wyżej od Polski, ale w OECD są raczej w strefie średniej, ze coś tam
      słsyzałem o aferach z prywatyzacj
      • Gość: corgan dokonczenie IP: *.profilab.pl / 217.11.142.* 19.03.05, 02:27
        3. Odnoszę wrażenie po swoich znajomych i rodzinie, bo o forum juz nie wspomnę,
        że wiedza o danym kraju i miejscu w ktorym się przebywa nie ma szczególnego
        związku z długością pobytu. Mam w rodzinie osoby, któe na stałe mieszkają w
        Berlinie od 10 lat i ich wiedza o Niemczech i samym Berlinie jest koszmarnie
        powierzchowna i oparta na stereotypach. Jedna z ciotek (mam tego trochę w
        rodzinie...) mówi przy spotkaniu rodzinnym, jaka tu w Polsce jest korupcja, a
        jak to w Niemczech jest porządnie, zero złodziejstwa i nie ma skorumpowanych
        polityków. Ja coś tam przebąkuje że jesli chodzi o rankingi korpucji to Niemcy
        są wyżej od Polski, ale w OECD są raczej w strefie średniej, ze coś tam
        słsyzałem o aferach z prywatyzacjami byłej NRD, że sami Niemcy przyznają, że
        rosnąca korupcja urzedników jest poważnym problemem. Pytam się ciotki jakie
        kupuje gazety. Pada odpowiedź, że "żadnych, najwyżej program TV". No ale jak
        przy6znała, że niemieckiego za bardzo nie zna, jej facet to też Polak, mieszka
        wśród Polaków itp. Z dalszej rozmowy wywnioskowałem, ze poza dzielnicę gdzieś w
        zachodniej części to nie bardzo się rusza. Nie chciałem jej pogrążać, tylko
        zapytałem czy nie przeszkadza jej coroczna "Love Parade". Ona na to 'nie wiem
        co to jest, nie słyszalam o tym'. I wtedy gacie mi opadły. Ta moja ciotka nie
        jest jakimś tam wyjątkiem w rodzinie, ale takich ludzi jest sporo. I tacy
        ludzie ktorzy mieszkają w ciekawych miejscach o ktorych nie mają zielonego
        pojecia usiłują przedstawiać obraz kraju/miasta o ktorym tak naprawdę nie mają
        zielonego pojęcia. No ale jak pisałem - "wyższość kultury niemieckiej nad
        polska jest oczywistością".


        4. Tzw. opluwanie albo raczej obrzygiwanie przez emigrację uważane jest
        jako "krytykę obecnej sytuacji Polski". Bo jest źle a oni wiedzą co powinno się
        zrobić aby było lepiej. Skąd ta wiedza? no proste... przecież mieszkają za
        Zachodzie, ktory kulturowo stoi wyżej niż PL. Niektorzy z Polonii mają "misję"
        aby Polske nawracać i udzielać dobrych rad. Kiedy ludzie widzą ze ta krytyka
        jest nie tegesz, coś sie nie zgadza, ze nie mają racji - wtedy zaczyna się
        piana na mordzie.


        5. Z powodu uznania wyższości pracy na zachodzie nad pracą w Polsce niektórzy
        uzurpują sobie ustawienie się w hierarchi zawodowej wyżej niż tybulcy. Bo X
        miał 5 lat doświadczenia w pracy w zachodnim banku więc z góry można założyć,
        że jest lepszym pracownikiem. Natomiast w razie krytyki albo złej oceny
        wyciągane są chamskie stereotypy np. o typowej polskiej zawiści. Mialem tak
        kiedyś jak pracowałem z kolesiem (niestety beznadziejnym) ktory został
        zatrudniony bo w firmie ktoś posikał się z wrażenia, ze facet szkołę średnią
        zrobił w Stanach. Nawet kiedys do pracy przyszła jego matka, która zarządała od
        dyrektora (!!!) lepszego stanowiska dla synka, bo "Marcinek nie może zajmowac
        sie byle czym, ze nie po to studiował w Stanach, żeby teraz mial zajmowac byle
        jakie stanowisko". Na wyraźne "nie" usłyszeliśmy teksty o typowek polskiej
        zawiści. Czyli wicie rozumicie - kapitalizm kapitalizmem, ale powracającemu
        emigrantowi też coś sie od życia należy... hehe


        5. W takich Niemczech ponoć mieszka 1 mln ludzi polskiego pochodzenia. Niemcy
        nie darzą Polaków zbytnią sympatią. To chyba się zmieniło, ale dopiero w ciągu
        ostatnich 15 latach. Po wejsciu do UE chyba Niemcy traktują Polaków wiekszą
        sympatią niż wcześniej. Niemniej zastanawia mnie, że skoro 1mln Polaków nie
        było w stanie zmienić obrazu Polaków i Polski wśród Niemczech, to... może
        opinie Niemców polskiego pochodzenia nie mają wielkiego znaczenia? Skoro się
        np. wstydza mówic po polsku to jakie mam gwarancje, że są obietywni i
        racjonalni? ze ich krytyka nie wynika z zakompleksienia?


        6. W jakich sytuacjach taka emigracja reaguje alergicznie na sytuacje w Polsce?
        np. wtedy kiedy jakis dupkowaty student nieskażony PRL pojedzie na Zachód i
        powie "a to tu jest tak samo jak u nas" albo że coś tam "jest źle, a w Polsce
        jest dużo lepsze". Nie mówiąc już o krytyce czegoś co jest TAM np. brzydkich
        domów (zdarzają się), Są emigranci dostają szału jak ludzie np. na forum pytają
        się np. "czy ktoś po MBA na UW ma doświadczenie w pracy w londynskim city"?

        Praca to wdzięczne pole do rozmów na temat olpuwania Polaków przez emigrantów.
        Polecam pare próbek i zostawiam to bez komentarza.

        -----------------------------------------------------------------
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=11266345&v=2&s=0
        • Nie przyjezdzajcie do nas do Europy Zachodniej ! IP: *.dip.t-dialin.net
        Gość: Budujmy_Polske 09.03.2004 18:48 zarchiwizowany


        Tu na Zachodzie mamy wlasne problemy, wlasne bezrobocie itp. Nikt was tu
        sobie nie zyczy! Dajcie sobie spokoj, zostancie w Polsce i budujcie Polske,
        tam jest wiele do zrobienia. Czas tzw. "wyjazdow" skonczyl sie bezpowrotnie w
        polowie lat 80-tych ubieglego stulecia, teraz wzbudzacie tu na Zachodzie
        tylko pozalowanie i lekcewazenie. Pracy tu nie ma. Ale jest ona w Polsce:
        pomyslcie o krzywych trotuarach, brudzie itp. Gdy jestem co roku w Polsce
        zastanawiam sie dlaczego tego nie naprawiacie ??? Te mrzonki o pracy tu na
        Zachodzie skoncza sie bieda i nedza. Tutaj wcale nie wszyscy maja dobrobyt, a
        przyjezdzajac tu zaczynacie w najnizszej warstwie spolecznej sprzataczy
        ubikacji itp. Pomyslcie o tym zanim sie na wyjazd zdecydujecie.

        -----------------------------------------------------------------

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=13651565&v=2&s=0
        • Przykre doświadczenie z niemiecką firmą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
        Gość: Incognito 22.06.2004 22:26 zarchiwizowany

        Duża niemiecka firma zaproponowała mi umowę o pracę. [..]
        Ale wiecie, że te Fryce skąpiradła szwabowskie obiecali mi niezłą kaskę, a
        dzień przed moim przyjściem do pracy powiedzieli, że się pomylili i
        zaproponowali mi najniższe wynagrodzenie?!?!?!?! I żadnych dodatków, jak
        obiecali wcześniej. Ale chamy, nie? Powiedziałam, żeby się w swoje niemieckie
        d..y pocałowali bo Polak też własną godność ma!
        Obroniłam nasz honor i nie poszłam tam!



        • Wypchaj sie z twoja "godnoscia" !!! IP: *.internetcenter / 62.157.202.*
        Gość: Niemiec 24.06.2004 17:56 zarchiwizowany


        Godnosc to to moze miec ktos, kto cos osiagnal w zyciu, a nie biedota w Polsce!
        Jestem w Polsce kilkarazy w roku sluzbowo. W e lbie wam sie w Polsce
        poprzewracalo! Przy tych smiesznie niskichcenach w Polsce chcecie
        pensjezachodnie, smiechu warte ... My tu w RFN placimy czynszu za male
        mieszkanko 1000 Euro, a ne jak w Polsce 400 PLN czyli niecale 100 Euro, Chleb
        tuw RFN kosztuje 3 Euro a nie 5 PLN. Po pracy, POlacy, do pracy, anie obijac
        sie !!!



        • Jakie wyksztalcenie, kobieto Wando... IP: *.dip.t-dialin.net
        Gość: Niemiec 25.06.2004 19:18 zarchiwizowany


        Polskiego wyksztalcenia tutaj FAKTYCZNIE sie nie uznaje. W oficjalnych
        przemowach owszem, POlska, Unia Europejska, rownosc wyksztalcen itp. pierdoly.
        Ja nawet MATURE musialem zrobic jeszcze raz w niemieckim gimnazjum, bo na
        polska mature odpowiedzia bylo wzruszenie ramionami "co to jest ? kwit od
        szewca?". dz sobie z polskim dyplomem studiow do JAKIELKOLWIEK firmy w RFN, to
        Cie wysmieja. No chyba ze w NRD, Halle, Lepzig i inne pozalowania godne
        okolice. Stamtad wszyscy uciekaja, wiec uzaja przejsiowo i polskie
        wyksztalcenie, ale za to dostaniesz polowe tego co z wyksztalceniem niemieckim,
        za to musisz dwa razy wiecej i lepiej pracowac. Buduj lepiej Rzeczpospolita
        Polska (serio), bo jak jestem POlsce to zastanawiam sie dlaczego tych krzywych
        trotuarow nikt nie naprawi ? Czyzby brakowalo sily roboczej. Och nie bezrobocie
        15% löecz kazdy chce niewiele robiac brac pensje, inaczej chc do pracy
        • Gość: corgan Re: dokonczenie - cz2 IP: *.profilab.pl / 217.11.142.* 19.03.05, 02:28

          • Jakie wyksztalcenie, kobieto Wando... IP: *.dip.t-dialin.net
          Gość: Niemiec 25.06.2004 19:18 zarchiwizowany


          Polskiego wyksztalcenia tutaj FAKTYCZNIE sie nie uznaje. W oficjalnych
          przemowach owszem, POlska, Unia Europejska, rownosc wyksztalcen itp. pierdoly.
          Ja nawet MATURE musialem zrobic jeszcze raz w niemieckim gimnazjum, bo na
          polska mature odpowiedzia bylo wzruszenie ramionami "co to jest ? kwit od
          szewca?". dz sobie z polskim dyplomem studiow do JAKIELKOLWIEK firmy w RFN, to
          Cie wysmieja. No chyba ze w NRD, Halle, Lepzig i inne pozalowania godne
          okolice. Stamtad wszyscy uciekaja, wiec uzaja przejsiowo i polskie
          wyksztalcenie, ale za to dostaniesz polowe tego co z wyksztalceniem niemieckim,
          za to musisz dwa razy wiecej i lepiej pracowac. Buduj lepiej Rzeczpospolita
          Polska (serio), bo jak jestem POlsce to zastanawiam sie dlaczego tych krzywych
          trotuarow nikt nie naprawi ? Czyzby brakowalo sily roboczej. Och nie bezrobocie
          15% löecz kazdy chce niewiele robiac brac pensje, inaczej chc do pracy mija...
          Skad my to znamy; czy sie stoi czy sie lezy... Niestety wzglednie dzieki Bogu
          Polska stala sie NORMALNYM krajem i dlatego za pobrana pensje trzeba pracowac a
          nie udawac KOGOS LEPSZEGO z godnoscia. Smiechu warte to wasze nastawienie.
          Poska jest w wiekszoscui jeszcze niestety SKANSENEM MENTALNYM. Wiele mam ubawu
          bedac w Polsce.

          i trafne podsumowanie,...


          • Re: Przykre doświadczenie z niemiecką firmą IP: *.acn.pl
          Gość: Adam 29.08.2004 22:29 zarchiwizowany


          A propo Niemca, to myślę że to ktoś, kto

          1. Nie jest Niemcem tylko tzw volksdeutschem- ma niemieckie papierki ale tzw.
          kompleks volksdeutscha; myślę że Niemcy aż tak złego i nienawistnego mniemania
          o Polsce nie mają

          2. Kompleks volksdeutscha - polega na tym, że wyjechali (albo w Berlinie
          Zachodnim poproslii o azyl) z bardzo biednej komunistycznej Polski z
          przekonaniem, że teraz to dopiero Vaterland ich potraktuje, a tu figa - trzeba
          harować, zarobki jak na tamte warunki niskie i niski status społeczny; teraz
          wracają do Polski - czasem na jakichś podrzędnych stanowiskach w niemieckich
          firmach z zazdrością patrząc na to jak się zmieniło życie w Polsce; a mają
          wewnętrzne przekonanie że są lepsi, bo przecież to Niemcy a przez Niemców nie
          do końca traktowani jak Niemcy

          3. Najgorsza rzecz w niemieckich firmach to VOLKSDEUTSCHE - z Niemcami da się
          wytrzymać; największy kapitał volksduetscha w Polsce = niemiecki papier i przez
          to ma się czuć lepszy; dlatego chodzi wkurzony jak widzi że ktoś jest od niego
          lepszy tzn. Polak nie może więcej zarabiać i być mądrzejszy

          -----------------------------------------------------------------
          • Gość: . Robisz dosc istotne bledy, corgan: np. co do IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.03.05, 03:16
            lokalizacji najwazniejszych istytucji EU oraz do pozycji Niemiec na liscie
            korupcyjnej Transparency International... KLAMSTWA moga pocieszyc, ale nie
            zmienia status quo w Polsce i opinii o Polsce (ta korupcja, Polska JUZ jest pod
            tym wzgledem "lepsza" nawet od Bialorusi; Niemcy sa zas KILKADZIESIAT pozycji
            ZA Polska - zestawienie Transparency mozna znalezc w necie)
          • Gość: mitffoch Re: dokonczenie - cz2 IP: *.client.comcast.net 20.03.05, 08:53
            Sprawa jest w sumie prosta. Wielu ludzi na emigracji probuje znalezc negatywne
            cechy Polakow (tych w kraju jak i zagranica), zeby jakos usprawiedliwic swoja
            decyzje wyjazdu i asymilacji (czy proby asymilacji) w nowym kraju.
            Dokladnie z tego samego powodu Polacy ktorzy nie wyjechali wyrazaja sie z
            pogarda o tych ktorzy sie na emigracje zdecydowali. Nalezy pokazac, ze mimo
            tego, ze mieszkam w Polsce zyje mi lepiej niz tobie w Ameryce.
            Obie reakcje wynikaja z tych samych kompleksow.

            Denerwuja mnie obie reakcje, czasami tworzac piane na ustach...
      • Gość: gd Re: nie cała emigracja, ta część pejsata na pewno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:02
    • Gość: Czlowiek [...] IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.03.05, 02:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: he he he Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 19.03.05, 03:33
      Ja na przyklad tylko PRL-u nie lubilem, a nie Polski ani Polakow. Nie istnieje
      zaden moj post, w ktorym wypowiadalbym sie o Narodzie Polskim z pogarda. Teraz
      z przyjemnoscia wpadam do kraju, na razie nie wracam na stale bo mam za granica
      niezla prace, nie jestem juz taki mlody, a w Polsce z praca nienajlepiej. Ale
      jak bede jeszcze starszy, to kto wie? Jedyne, co mi sie nie podoba to zbyt
      wielki tlok samochodow w dyzych miastach, ale to kwestia rozwiazan drogowych,
      ktore sa przestarzale. Wazne jest jednak, zeby kazdy kto chce. mogl wyjechac z
      Polski, a kazdy Polak, ktory chce wrocic, mogl to zrobic bez zadnych
      konsekwencji prawnych a nawet ocen w kategoriach moralno-etycznych (sprzedawal
      sie za dewizy, zostawil kraj w trudnych czasach itp). Emigracji i imigracji
      bowiem (przynajmniej moim skromnym zdaniem) oceniac w kategoriach moralnych nie
      nalezy - takie oceny sa domena li-tylko dyktatur.
    • Gość: Dr Tutejszy Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.nsw.bigpond.net.au 19.03.05, 04:13
      Zaczne od pytania ( a dowcip jest z broda): kiedy przestales(las) bic swoja
      matke?
      Kto powiedzial ze emigracja nie lubi Polski?
      Kto stawiajac takie pytania, chce wywolac reakcje lawinowa?
      Odpowiadam tylko za SIEBIE i W SWOIM WLASNYM imieniu:
      Ja kocham Polske. Koniec odpowiedzi.

      Jesli nie lubie tego czy innego elementu zycia w Polsce, to jest zupelnie inna
      sprawa: nie mylmy krytyki fragmentow z krytyka calosci.

      Z zainteresowaniem przeczytalam wypowiedzi dyskutantow i naprawde nie znalazlem
      ani jadnej wypowiedzi kategorycznie wyrazajacej " nielubienie" Polski.
      Oczywiscie, duzo jest krytyki naszych "szanownych" rodakow, tak, ze wracamy do
      poczatku mojej wypowiedzi: to nie jest wlasciwe pytanie.

      Najlepiej zacznimy zmiany od samych siebie: zacznijmy od unikania gornolotnych,
      bombastycznych hasel, jak to na ktore odpisuje, i zadajmy, proste, jednoznaczne
      pytania.

      Proponuje: zmienmy temat tego forum na bardziej precyzyjny.
      Pozdrowienia
      Dr Tutejszy

      • Gość: Emigrantka Tutaj widzicie jak "zmywacz garow" powyzej IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.05, 19:02
        zamienil sie na "Dr. Tutejszy". To sie w PRLu nazywalo "nie matura
        lecz chec szczera."


        Gość portalu: Dr Tutejszy napisał(a):

        > Zaczne od pytania ( a dowcip jest z broda): kiedy przestales(las) bic swoja
        > matke?
        > Kto powiedzial ze emigracja nie lubi Polski?
        > Kto stawiajac takie pytania, chce wywolac reakcje lawinowa?
        > Odpowiadam tylko za SIEBIE i W SWOIM WLASNYM imieniu:
        > Ja kocham Polske. Koniec odpowiedzi.
        >
        > Jesli nie lubie tego czy innego elementu zycia w Polsce, to jest zupelnie
        inna
        > sprawa: nie mylmy krytyki fragmentow z krytyka calosci.
    • otawszczyk Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 19.03.05, 06:06
      Skad takie dziwne podejrzenia, ze emigranci nie lubia Polski ?

      Krytykowanie tego co sie dzieje w kraju ojcow nie jest objawem nielubienia. Po
      prostu sprawy i problemy Polski sa nam/mnie bliskie i dlatego glupota,
      korupcja, nacjonalizm i odpustowa religijnosc w Polsce denerwuja.
    • Gość: tlumacze w prosty to proste; bo bycie 'z polski' nikomu jeszcze w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 07:00
      niczym nie pomoglo na emigracji, wrecz zaszkodzilo, jak mowisz skad jestes to
      mysla ze z 'holland' raczej niz z 'poland', a potem jak juz sie dowiedza to
      mowia 'walesa, kieolbasa, vodka' i czasem ze polacy to zlodzieje a polki to
      latwe sa i niewiel biora za numerek, dlatego jak juz sie zadomowisz na
      obczyznie i zyskasz SAM!!! jakis status kazdy przyjezdzajacy z polski lub
      jakies referencje do polski sa z reguly zle, wiec nie ma sie czym chwalic i
      czlowiek sie od tego odcina i nie chce miec z tym nic wspolnego, to oczyzna nic
      mu nie dala tylko jeszcze moze zaszkodzic, sa wyjatki jak zaczela sie wojna w
      iraku, to sie dowiedzieli o polakach ze razem itd... ale juz potem jak polacy
      tylk o stabilizowali i niechcieli walczyc to sie zmienilo, tak wic jak widzisz
      same straty to po co miec z tym doczynienia, zreszta polacy zxagranica sami
      najlepiej wiedza i to z pierwszej reki o tym jacy polacy naprawde sa jacy sa
      niechlujni, jacy nieuczciwi, jacy sa wobec siebie tylko dla obcych sa DOBRZY,
      jeszcze co do bycia polakiem zagranica to jest tak ze wiele razy bylem
      swaidekiem 'korzysci' czylki dobrego postrzegania nawet najwiekszego
      lachmaniarza z UK czy Hollandii, Australii, Szwajcarii, Belgii itd ale jak
      tylko polak lekko podpadl to juz po nim, bo z polski to tam wiadomo co jest...
      jest jeszcze temat tego jak polacy z emigracji sa postrzgani po powrocie do
      kraju po latach zagranica, jak? jako zdrajcy, jako ci co wyjachali jak
      spoleczenstwo niby 'walczylo' itd.. sam tego doswiadczylem w latach 90, a teraz
      co?? gdzie te nwasz patriotyzm, nie ma zahamowan by oczyzne zostawic i jechac
      za chlebem??? jest was miliony na nedznych posadkach czy pracach z a grosze w
      kaazdej dziurze w Europie zachodneij walczacych o kes chleba, bo ojczyzna ma
      was w du..ie. najgorsze jest to ze polak polakowi taki los zgotowal, moze
      zamiast wolnosci troche szacunku prosze dla samych siebie?
      • Gość: he he he Re: to proste; bo bycie 'z polski' nikomu jeszcze IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 19.03.05, 07:10
        Panie, czy pan kiedys slyszal o czyms takim jak ZDANIE, albo kropka
        oddzielajaca jedno zdanie od drugiego? W tej calej panskiej wypowiedzi nie ma
        ani jednej. Gdzie pan do szkoly chodzil?
        • Gość: Little Britain Yes, but, no but....))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 22:28
          jezeli widziales progrma bedziesz wiedzial o co mi chodzi, taki styl))) a
          szkoly mam ok za soba i przed jeszcze tez chyba, dzieki za zajmujaca recenzje
    • widmowolnosci Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 19.03.05, 11:06
      Na forach polonii holenderskiej nigdy nie stwierdzilem jakichkolwiek
      tendencji antypolskich.Wrecz przeciwnie. Wszystko co polskie najlepsze.
      Najlepsi lekarze , najlepsza kielbasa, najlepsza muzyka,najlepsi
      ludzie.Holendrzy za to nazywani sa myszowatymi i wysmiewani na wszystkie
      mozliwe sposoby.Wypomina im sie apartheid,sknerowatosc,asocjalnosc,
      nieudacznictwo,niechlubna przeszlosc w czasie II wojny swiatowej etc etc.Znam
      Polakow ktorzy kazdego miesiaca jezdza do Polski po polskie mieso
      ,chleb czy do lekarza.
      Takie dyskusje jak ta to naprawde nic nowego.Holendrzy maja podobne
      mniemanie o swojej emigracji. Kazdego roku oficjalnie emigruje 50 tys
      Holendrow i oni nie mowia pol dobrego zdania o swojej
      ojczyznie.Wysmiewaja sie z pozostawionych za soba malutkich domkow,
      malutkich ogrodkow i malutkich mozdzkow.Ci co zostali w swoich malutkich
      domkach wysmiewaja brak sukcesu holendrow na emigracji i to ze ich
      nie bardzo stac na odwiedziny u rodziny oraz to ze po pol roku mowia
      juz z akcentem amerykanskim.Tyle tylko ze o wszystkim holendrzy
      potrafia rozmawiac bez piany na ustach. Kazdy wszedzie moze miec sukces,
      jest to tylko kwestia decyzjii- pozbycia sie pryncypiow. Sukces zewnetrzny
      jest czesto kleska wewnetrzna i odwrotnie. Wszystkim dyskutantom zycze
      duzo madrosci. Serdecznie pozdrawiam.WW:-))))
Pełna wersja