Dlaczego emigracja nie lubi Polski?

    • tomekjeden Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 19.03.05, 13:52
      Sądzę, że tytuł jest nieco przekorny. Problem, jak sądzę, polega na tym że
      emigracja ma do dyspozycji, niejako automatycznie, bardzo mocne narzędzie
      poznawcze. Jest nim możliwość porównania tego co widzą teraz z tym co pamiętają
      z Polski. Komparatystyka wymaga jednak podejścia mocno zrównoważonego, opartego
      na umiejętności szczegółowego wyliczenia przyczyn dla występujących różnic. Sam
      opis różnic, często zresztą prostacki, nie wystarcza. Tak więc, polonusowi
      wydaje się, że mówi jak socjolog, a wychodzi na zadufanego w sobie ćwoka, który
      chce się szybko dowartościować. (Mocno tu sprawę upraszczam, ale czasu i wiedzy
      mam tylko na kilka minut.) Ważne tez są pochodzenie społeczne i zainteresowania
      polonusa. Dla mnie, na przykład, Polska zawsze była w Europie. Przeżyłem w niej
      szmat życia będąc bliżej kultury wysokiej tam właśnie niż tutaj w Anglii, gdzie
      mieszkam teraz. To w kraju poznałem nieco jeden z ówcześnie najambitniejszych
      teatrów światowych, czyli teatr polski, teatr hinduski, filmy japońskie, wielkie
      filmy rosyjskie, literaturę polską i wspaniałe tłumaczenia literatury światowej,
      malarstwo współczesne i sztukę awangardową. Na samą myśl o wspaniałych
      koncertach w Filharmonii Narodowej chce się od razu wracać do Warszawy.
      • tomekjeden DIFFERENTIA SPECIFICA 19.03.05, 14:06
        Sądzę, że tytuł jest nieco przekorny. Problem, jak sądzę, polega na tym że
        emigracja ma do dyspozycji, niejako automatycznie, bardzo mocne narzędzie
        poznawcze. Jest nim możliwość porównania tego co widzą teraz z tym co pamiętają
        z Polski. Komparatystyka wymaga jednak podejścia mocno zrównoważonego, opartego
        na umiejętności szczegółowego wyliczenia przyczyn dla występujących różnic. Sam
        opis różnic, często zresztą prostacki, nie wystarcza. Tak więc, polonusowi
        wydaje się, że mówi jak socjolog, a wychodzi na zadufanego w sobie ćwoka, który
        chce się szybko dowartościować. (Mocno tu sprawę upraszczam, ale czasu i wiedzy
        mam tylko na kilka minut.) Ważne tez są pochodzenie społeczne i zainteresowania
        polonusa. Dla mnie, na przykład, Polska zawsze była w Europie. Przeżyłem w niej
        szmat życia będąc bliżej kultury wysokiej tam właśnie niż tutaj w Anglii, gdzie
        mieszkam teraz. To w kraju poznałem nieco jeden z ówcześnie najambitniejszych
        teatrów światowych, czyli teatr polski, teatr hinduski, filmy japońskie, wielkie
        filmy rosyjskie, literaturę polską i wspaniałe tłumaczenia literatury światowej,
        malarstwo współczesne i sztukę awangardową. Na samą myśl o wspaniałych
        koncertach w Filharmonii Narodowej chce się od razu wracać do Warszawy.

        Muszę jeszcze dodać, że dopiero na emigracji, czyli w Anglii, poznałem siłę
        kultury chuligańskiej (Anglia w tym celuje!), poniżanie wiedzy i wykształcenia,
        czy na wskroś prymitywne myślenie korporacyjne (bliskie, jeśli idzie o kulturę
        języka, myśleniu hitlerowskiemu czy stalinowskiemu). Te wszystkie zjawiska
        isnieją jak najbardziej, oczywiście, i w Polsce, za wyjątkiem urzędowego
        popierania kultury chuligańskiej. To ostanie jest w Anglii nagminne. Taka
        "differentia specifica".
    • Gość: cpt. Nemo Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:58
      Z tej prostej przyczyny, że nawet po kilkunastu miesiacach za granica
      normalnieją, zaczynają widzieć obecną Polskę jako kraj pełen nienawiści do
      swojego państwa, swoich instytucji, obywateli i sąsiadów, babrzący sie w
      przeszłości, nie potrafiący nie tylko stawic czoła wyzwaniom przyszłości, lecz
      nawet ich zdefiniować. Denne "elyty", upodlony naród, wszechmocni czarni -
      wypisz, wymaluj XVIII wiek!
      • Gość: polak z detroit Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.msn.com 19.03.05, 15:02
        Hm,trudno odpowiedziec na takie pytanie,(nadmienie ze ja nie naleze do tej
        grupy ludzi)bo jak mozna nie lubic miejsca skad sie pochodzi?To nie lubisz
        swojej matki,ojca?A przykladow ze :emigracja;nie lubi Polski jest
        wiele,najgorsze jednak jest to ze to wlasnie MY tworzymy ten
        obraz,sami.Przypomina mi sie smutny dowcip o piekle,nie znacie ?no to
        poczytajcie;;JEST WYCIECZKA DO PIEKLA ---smarza sie biedne dusze w kotlach w
        piekle,tyle kotlow ile nacji,narodowosci,przy kazdym kotle stoja wartownicy i
        pilnuja aby nikt nie wyskoczyl z kotla.Ale przy jednym z kotlow nie ma
        strazy,pytaja sie zwiedzajacy, dlaczego tego kotla nikt nie pilnuje?Przewonid
        odpowiada ze w tym kotle sa wlasnie MY, i oni sie sami upilnuja,bez
        strazy.Kochani rodacy teskno mi za Wami,mam tylko taka mala prosbe,zebyscie nie
        widzieli w kazdym czlowieku zlodzieja,drania,czlowieka ktorego mozna
        oszukac ,naciagnac,wykorzystac,wiecej zyczliwosci do siebie,to od nas zalezy co
        o nas beda mowic inni.Ja jestem DUMNY ze jestem polakiem i to bardzo,dlatego w
        pracy mnie szanuja i nie ma drwin w mojej obecnosci na nasz temat,a jest tego
        troche.Przekazuje pozdrowienia dla mieszkancow z nad Wisly z dalekiego Michigan.
    • Gość: quary Leczenie kompleksów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 15:07
      To proste, nieudacznicy i ludzie którym w Polsce się nie udało i dlatego muszą
      gdzieś na zachodzie zmywać gary leczą komplesky agresją przeciwko tym którym się
      udało. Łatwo zauwarzyć, że najbardziej nielubią Polski ci którzy dopiero
      niedawno wyjechali, starsza emigracja (nawet ta z lat 80tych) nie musi leczyć
      komplesków.
      • Gość: holenderka Re: Leczenie kompleksów IP: 195.240.125.* 19.03.05, 17:35
        krotko i na temat
      • mietek002 Re: Leczenie kompleksów 19.03.05, 17:48
        Majac juz kilkunastoletnie doswiadczenie internauty musze stwierdzic, po wielu
        wizytach na wielu forach (polskojezycznych, angielsko, jak rowniez
        francuskojezycznych), ze mieszkancy Polski krytykuja swoj kraj i samych siebie
        w ilosciach wielokrotnie przewyzszajacych liczbe emigrantow robiacych to samo.
        Cala ta dyskusja tutaj jest wiec dla mnie jakas dziwna koszmarna prowokacja,
        ktora nie doprowadzi do niczego innego niz tylko do satysfakcji dla osob, ktore
        ja rozpoczely, i ktore chyba z powodu bezsennosci, zlej pogody albo poprostu
        nadmiernej ilosci czasu wyzywaja sie na samych sobie i na tych, ktorzy "polkna
        ich haczyk". Polacy opuszczaja kraj z roznych powodow, ktorych napewno sa
        miliony. Ja wyjechalem, gdyz Polska wydawala mi sie krajem bardzo dziwnym. Mam
        tutaj oczywiscie na mysli ludzi, nie Baltyk, Mazury czy tez Tatry. Wyjechalem,
        gdyz nie moglem znalezc tam miejsca dla siebie wsrod uczciwych zlodziei,
        prawdomownych klamcow, katechetow z krowim ogonem i rogami, murarzy z wyzszym
        wyksztalceniem, profesorow po podstawowce, piekna przykrytym lajnem i lajna
        przykrytym pieknem, roz wyrastajacych ze slomy i slomy wyrastajacej wsrod roz.
        Nie potrafilem i wyjechalem. Bylo to dawno temu. Ciagle jednak utrzymuje
        kontakt z Polska poprzez znajomych, rodzine i internet (tak, jak tutaj) i musze
        powiedziec, ze Polacy nic a nic nie zmienili sie. Faktem jest, ze posiadaja
        teraz o wiele wiecej dobr materialnych, niz za czasow powiedzmy Gierka. Chodza
        juz w butach marki Nike a nie w trampkach "Stomil". Nie o to tutaj jednak
        chodzi, kto i co ma i jaki odniosl "sukces", co wedlug niektorych tutaj
        piszacych osob mogloby byc powodem rozczarowan lub ich braku. Tak nie jest.
        Gdyby tak bylo oznaczaloby to, ze ludzie odnoszacy sie z niechecia do Polski sa
        poprostu glupcami. Tak niestety sugeruje kilka osob na tym forum. Bardziej lub
        mniej inteligentnie nieuczciwie oceniaja ludzi, ktorzy podjeli kiedys
        najwieksza i najtrudniejsza decyzje w zyciu opuszczenia kraju, co w wielu
        przypadkach bywalo nawet sprawa zycia i smierci. Czyzbyscie nie wiedzieli, ze
        emigranci poprostu maja juz dosyc i wyjezdzaja nie do lepszego ale od gorszego?
        Jestem Polakiem ale nie powiem, zebym byl dumny, bo duma to wlasciwie taki
        pewien rodzaj pychy, co w kazdym, nietylko w polskim przypadku jest smieszne.
        Niektorzy historycy nazywaja Polske "wrzodem Europy" ze wzgledu na konflikty, w
        ktorych brala Polska udzial w przeszlosci. Czyzby to okreslenie zmienialo sens
        z biegiem czasu?
        Pozdrawiam - Mietek z zimnej jeszcze Kanady.
    • Gość: Tadeusz Malinowski Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.red-213-37-99.user.auna.net 19.03.05, 17:34
      aktywna. Nie nawidza obecnej Polski tylko sluchacze Rydzyka. Przyczyny sa
      oczywiste. Zycze wszystkiego najlepszego i jestem dobrej mysli jesli chopdzi o
      przyszlosc. Zycze takze cierpliwosci. Tadeusz Malinowski, Hiszpania.
      • Gość: ja w usa Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.CHP.EDU 19.03.05, 19:43
        odpowiedz mietka jest bardzo wywazona i zawiera najwazniejsze elementy. my na
        emigracji nie nienawidzimy polski (mowie o "normalnych" e,migrantach).
        urodzilismy sie tam, mamy tam kolegow, ropdziny i znajomych. ale tez mamy nowe
        zycie tut, za oceanem i to jest nasze srodowisko teraz. pamietamy polske i do
        niej jezdzimy. dbamy o to zeby dzieci znaly jezyk: ja im mowie: warto znac
        drugi jezyk NAWET jak to jest polski . nie obrazajmy sie za to NAWET:
        zdecydowanie bardziej pragmatyczna jest znajomosc hiszpanskiego czy
        japonskiego, ale czasami nawet polski sie przydaje.
        to ze czesc emigrantow odebrala wyksztalcenie w polsce to jest fakt: jakosc
        tego wyksztalcenia zalezala skad sie to odebralo: noie wmawiajmy sobie
        megalomancko ze wyksztalcenie w polsce jest takie dobre: i tu uwaga: TO LUDZIE
        KTORY SIE URODZILI W POLSCE, WYJECHALI I OSIAGNELI POZYCJE ZA GRANICA
        WYWALCZYLI TO CIEZKA PRACA, INTELIGENCJA I SAMOZAPARCIEM. czy za to ich nalezy
        szczegolnoie szanowac??? nie : to jest ICH wybor i oni wykorzystali szanse na
        inne zycie: czy lepsze zycie??? wcale nie mowie ze lepsze: bardziej nam
        ODPOWIADAJACE i tyle. czy mam byc dumny z tego ze sie urodzilem w polsce??????z
        jakiej racji? czy polska to jest pepek swiata???? ja jestem dumny z tego, ze
        MIMO ze urodzilem sie w polsce jestem tutaj na wysokim stanowisku z baaaardzo
        dobrymi zarobkami. i z tego ze nie musze czekac na, czy wymuszac lapowek tylko
        moge NORMALNIE zarobic LEGALNIE I MORALNIE duze pieniadze pozwalajace zyc
        przyzwoicie i wspomagac rodzine itp: pieniadze nie wszystko daja, absolutnie.
        ale pomagaja dowartosciowac sie i zyc przyzwoicie i zdrowo, korzystajac z
        lepszych stron naszej egzystencji. i to ze moje dzieci maja dostep do
        najlepszych universytetow na swiecie: (uprzedzam zarzuty nt szkol
        amerykanskich: szkoly sa takie jak okolica w ktorej sie mieszka:mieszkasz w
        dobrej dzielnicy to juz od elementary school jest doskonala edukacja: placi sie
        za to i to duzo ale otrzymuje sie dobry "produkt" za to: mit o wspanialem
        edukacji w polsce i miernej w ameryce jest mitem i niczym innym). na pewno
        znajda sie osoby cale zycie mieszkajace w polsce, ktorzy nigdy tutaj nie byli
        ale znajace "lepiej" rzeczywisctosc amerykanska, no ale to juz element
        polskiego charakteru.
        nie staram sie zamieszac, nie napadam na nikogo, przedstawiam tylko jedna z
        wersji: dlaczego.............
    • Gość: Krzys Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.pool.mediaWays.net 19.03.05, 21:42
      Jestem polakiem pracujacym od 91 tylko za granica w roznych krajach i spotkalem
      tam roznych emigrantow. Odpowiedz na to pytanie jest bardzo prosta. Ci ludzie
      maja wielkie kompleksy, wyjezdzajac z Polski (badz ich rodzice) mieli nadzieje
      ktore w 90% sie nie spelnily. Sa oni w najlepszym wypadku 'sredniakami'. Winia
      za to ich pochodzenie
    • Gość: mihiber Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 22:37
      moim zdaniem to zbiorowy dysonans poznawczy - skoro wyjechali to jesli chca
      myslec o sobie dobrze (a kazdy chce) musza jakos usprawiedliwiac swoj wybor jako
      sluszny.
      "Wyjechalem, bo Polska to kraj zlodziejstwa, pijactwa, bezprawia i komuchow" -
      to dosyc typowy poglad. Poza tym wiekszosc emigrantow wyjechala kiedy tak ten
      kraj czesciowo wygladal. Teraz jest inaczej, nikt nie mowi, ze Polska jest
      krajem idealnym, ale Polacy pokazali ze maja mozliwosci tylko trzeba im dac
      szanse. Emigranci poszukujac wlasnej tozsamosci czesto buduja ja na zasadzie
      odcinania sie od przeszlosci. Zreszta nie tylko nasi emigranci i nie tylko
      emigranci (vide: Kaczynski mowiacy, ze cala Polska jest zla i trzeba ja zmienic)
      Moim zdaniem mamy powody do umiarkowanego zadowolenia, transformacja nam sie w
      znacznej mierze udala, laczymy katolicka tradycje z panstwem umiarkowanym
      swiatopogladowo. Skrajne srodowiska nie moga powiedziec, ze Polska jest "ich" -
      dlatego jestesmy krytykowani. Problem w tym, ze Polacy generalnie za swoje
      uznaja zwykle to, co jest dokladnie takie jakby chcieli, a ta Polska mnie sie
      podoba, chociaz nie wszystko jest tak jakbym chcial, no ale to kwestia
      optymizmu/pesymizmu zyciowego.. a z tym akurat u nas historycznie nie najlepiej,
      zreszta - mamy powody ;-)

      pozdr
    • Gość: Grace Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.nas26.somerville1.ma.us.da.qwest.net 20.03.05, 01:13
      Obawiam sie iz to nie Emigracja nie lubi Polski ale to Polska (lub rzad polski)
      nie lubi Polakow mieszkajacych poza granicami Polski. Utrudnia nam sie zycie,
      np. poprzez niespieszne wydawanie nowych polskich paszportow ( ponad jeden
      rok!), nie mowiac juz o oplatach za wydanie paszportu, gdzie Polak zamieszkaly
      na stale np. w USA placi 3 razy wiecej za te sama usluge niz Polak zamieszkaly
      w Polsce. Czy obywatel Polski zamieszakaly w Polsce musi czekac na wydanie
      paszportu ponad rok? Za komuny po 30 dniach pop prstu powiedzieli nie,
      paszportu Pan/Pani nie dostanie.
    • bez_portretu Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? 20.03.05, 01:20
      witam,

      przyczytalam wiekszosc postow tej bardzo ciekawej i pelnej emocji dyskusji.
      doszlam jednak do wniosku, ze nie potrafie zrozumiec, skad z gory ustalony
      podzial na polakow i emigracje. zdziwila mnie fala uogolnien i gloszonych ze
      100 procentowa pewnoscia przekonan, wypowiadanych przez ludzi, ktorzy czesto
      posluguja sie pojeciami, bedacymi dla nich zupelna abstrakcja.

      najtrudniej jednak przyszlo mi zrozumiec, dlaczego nie wychodzi sie z
      zalozenia, ze jest sie przede wszystkim czlowiekiem?

      zyje od dobrych dzisieciu lat poza krajem. obracam sie wsrod wyksztalconych
      ludzi, ktorzy nie pytaja skad pochodze, lecz kim jestem, co reprezentuje soba?
      byc moze przesadzam, ale nie czuje sie ani polka ani niemka. obie kultury sa mi
      rownoczesnie odlegle i bliskie, obie ksztaltowaly mnie jako czlowieka. ale nie
      przyszlo by mi do glowy powiedziec, ze jestem emigrantka, czy ze jestem
      wylacznie polka i w ten sposob sie definiowac.

      poza tym uwazam, ze moge sie wypowiadac tylko i wylacznie za siebie i oceniac
      wlasne czyny i byc za nie odpowiedzialna.

      pozdrawiam ;))
      • Gość: takrzy Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.dyn.optonline.net 20.03.05, 04:13
        Przejrzalem wiekszosc wypowiedzi i znalazlem wsrod nich wiele dotyczace Zydow.
        Mieszkajac ponad 20 lat w USA nauczylem sie tolerancji, naprawde nie
        przeszkadza mi zaden Zyd, przeszkadzaja mi natomiast ciagle do nich pretensje
        za, co tu duzo mowic, nasze niepowodzenia i bledy. Przeszkadza mi rowniez to,
        ze za emigracje i polonie uwaza sie tylko Polakow mieszkajacych na Zachodzie.
        Dlaczego prawie nigdy nie mowi sie o przymusowej, ogromnej emigracji na wschod
        i o dzisiejszej tam Polonii. Ci ludzie potrzebuja naszej pomocy. Jeszcze mnie
        na to nie stac, ale wierze, ze wkrotce bede mogl sponsorowac powrot chociaz
        jednej rodziny ze wschodu do Polski. Pozdrowienia.
      • Gość: corgan bo jesteś wyjątkiem :) IP: *.chello.pl 20.03.05, 05:04
        a my mówimy o tych ktorzy nie lubią Polski i Polaków. Nie mówimy że wszyscy są
        tacy, ale takich jest spora część.
        • Gość: Mira Wyjazd do Polski to 4 dni pracy tutaj IP: *.client.comcast.net 20.03.05, 05:48
          Co za brednie ze Polakow na emigracji nie stac na bilet do Polski,
          przeciez to tylko cztery dni mojej pracy - na dodatek w obie strony.
        • Gość: supersonic POLONIA W STANACH TO DNO - firsthand info IP: *.student.Princeton.EDU 20.03.05, 10:30
          nie chce mi sie duzo pisac, tylko tak ogolnie, bo zmeczony jestem potwornie. bylem ostatnio na spotkaniu Klubu Polskiego w New Jersey. no naprawde zenada, wyszedlem stamtad po 20 minutach tak zniesmaczony, ze jeszcze przez pare dni nie moglem przestac o tym myslec, wiedza o polsce u tych ludzi zerowa, jak gdyby zatrzymali sie we wczesnych latach 80-tych. NIe mozna powiedziec, sa tez w stanach polacy/osoby polskiego pochodzenia na naprawde wysokim poziomie, na przyklad jest tutaj paru profesorow w Princeton i nie mowie tylko o Janie Tomaszu Grossie;) niestety jednak przecietny polak w ameryce to mlot, koltun, ignorant jakich malo. Najgorzej jest podobno na greenpoincie, ale tam na szczescie nie dotarlem i sie raczej nie wybieram.
    • Gość: MAREK Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.slc-ts1.mweb.co.zw 20.03.05, 05:58
      POLACY ZA GRANICA DOCHODZA CIEZKA PRACA DO CZEGOS. JEST PRZEKONANIE ZE W POLSCE
      DO SUKCESU DOCHODZI SIE PRZEKRENTAMI LUB PARTYJNA CZY RZADOWA POZYCJA.POZA TYM
      TA ZAZDROSC POLSKA!!?? W KRAJU I ZA GRANICA.MOWI SIE JAK POLAK CI NIE
      PRZESZKODZIL TO JUZ CI POMOGL!!Np WALESA !!POLACY ZZA GRANICY I OBCOKRAJOWCY
      CENIA GO BARDZO PONIEWAZ TAM LICZY SIE CO ZROBILES.W POLSCE PROPAGANDA WYKANCZA
      GO BEZ SPRAWDZENIA FAKTOW.ZA GRANICA KAZDY POWIE JEZELI WALESA BYL BOLKIEM
      I TAK POKIEROWAL BY ROZBIC KOMUNE WINNO MU SIE NADAC NAJWYZSZE PANSTWOWE ORDERY.
      W POLSCE WYSTARCZY ZE POMOWIENIE WYJDZIE OD WALENTYNOWICZ CZY MACIEROWICZA
      CZY KACZYNSKIEGO!!NIKT NIE SPRAWDZA MEDIA MANIPULUJA!!BO CHCA ROZROBIC SPRAWE A
      POLACY JAK WIADOMO Z HISRORII SA LATWI DO OGLUPIANIA!?W KRAJACH ROZWINIETYCH
      LICZY SIE TO CO ZROBILES A NIE CO POWIEDZIALES W KRAJACH ROZWIJAJACYCH JEST
      DOKLADNIE ODWROTNIE!!!W OCENIE LUDZI ZACHODU W POLSCE POLAKOW ZDOLNYCH
      INTELIGENTNYCH UCZCIWYCH JEST OK 40% ILE W OCENIE PANA PANIE REDAKTORZE?
      • Gość: meerkat TU NIE O T O CHODZI! [ i nie OTAKE Polske!] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 08:06
        Emigranci (zwlaszcza opozycja niepodleglosciowa) czy (jak ja) osoby o polskm
        pochodzeniu, sa DUMNI ze swojego kraju ojczystego lub kraju przodkow, ktorego
        obraz (czesto wyidealizowany przez teksniacych don rodzicow) zderza sie podczas
        wizyt z rzeczywistocia, ktora jest bardzo odmienna.

        Niedomogi, przekrety, biurokracja, brud nie irytyja ich tak w jakims innym
        kraju z ktorym nie maja zwiazkow emocjonalnych, ale z Polska akurat maja.:-(((

        W przypadku emigracji antykomunistycznej, niepodleglosciowej, dolacza sie do
        tych czynnikow dodatkowy, wazny element.

        Przyjezdzja w 15cie lat po upadku komunizmu do kraju rzekomo suwerennego,
        demokratycznego i o gospodarce wolnorynkowej i przezywaja szok.

        Jak w dowcepie o japonskiej firmie OTAKE mowia:

        Nie OTAKE Polske walczylismy!

        Nie rozumieja dlaczego rodacy, juz na swoim, obdzrzeni pelna wolnoscia decyzji
        dalej akceptuja kraj ktory nierzadem stoi, w ktorym nie ma niezaleznego
        sadownictwa, w ktorym wiele sie da zalatwic, ale tylko przy pomocy lapowki (jak
        za dobrych, komuszych czasow); dostrzegaja kontynuacje "polskiego piekielka"
        gdzie niemal kazdy obsmarowuje kazdego innego, ktory jest lepszy, zdolniejszy,
        zaradniejszy.
        A przeciez wierzyli, ze ta obecna Polska jest juz diametralnie rozna od tej z
        jakiej wyemigrowali, czy -wczesniej-uciekli. I to jest dla nich bardzo bolesne.

        Ja akurat takich zwiazkow nie mam. Ale np. mocno mnie rozczarowal przerazliwy
        antysemityzm, ktorego nie trzeba szukac daleko, bo roi sie od niego tu, na tym
        forum. Jest on tym smutniejszy, ze w Polsce nie ma juz ( z oczywistych powodow)
        prawie wcale Zydow. Ale jest jak w znanym dowcipie: polski socjolog wyjasnia
        naiwnemu Jankesowi, ze antysemityzm ma swoj powod w tym, ze "Zydzi wyjechali,
        ale antysemici zostali!".

        Sam, jako amerykanski dziennikarz wielokrotnie "dawalem zdecydowany odpor"
        probom przedstawiania Polakow jako narododu antysemitow. Robili to rowniez
        czolowi przedstawiciele Polonii Amerykanskiej, tacy jak: Jan Karski, Jan Nowak,
        pp. Korbonscy, Zbig Brzezinski i wielu, wielu innych.

        A potem, czytam na forum najwiekszej polskiej gazety pijane nienawiscia do
        Zydow wypowiedzi ludzi, i to ewidetnie b. mlodych, ktorzy zieja ta nienawiscia
        calkowicie bezinteresownie!

        Gdyby im wierzyc, to w Plsce sa "sami Zydzi", z wyjatkiem ,oczywiscie, AUTOROW
        tych wypowiedzi, zas we wladzach III RP jest ich nawet wiecej niz 100%!!!

        [w koncu, jesli na Kadyrowa moglo w Czczenii glosowac 113% uprawnionych do
        glosowania, a w przedwojennym Iraku, na Saddama -100%, to czemu nie?! ;-)]

        I czlowiekowi, ktory Polsce i Polakom zyczylby jak najlepiej, po prostu opadaja
        rece. Zaczyna sie nawet zastanawiac: Czy ja jestem jeszcze Polakiem- i- czy
        chce sie jeszcze z tym narodem w ogole utozsamiac?!

        Bola tez liczne wpowiedzi- ponownie "przyszlosci narodu", dla ktorych roznica
        miedzy USA a ZSRS jest praktycznie zadna, tyle, ze ZSRS juz nie istnieje i
        Polski nie eksploatuje- oh, naprawde???!- zas USA issntieja nadal, i co dla
        owych "mlodziakow" najbardziej irytujace, daja sobie skutecnie rade z kazdym,
        ktory im "probuje zrobic kolo wentla".

        Z wypowiedzi takich wynika, ze mlodziez polska, w swej znacznej wiekszosci nie
        zna ani USA, ani..ZSRS i po prostu wierzy w to, w co CHCE wierzyc!

        Najbardziej zas przykre jest to, ze nie tylko mlode, ale i srednie pokolenie
        (najczesciej inteligenci z awansu spolecznego i po "doktoratach" z WSNS przy KC
        PZPR, ale niec tylko!) promulguja poglad, ze za PRL-u, a zwlaszcza za Gierka
        bylo lepiej, bo "kazdy mial prace", ceny byly niskie, itp. bzdury.

        To ze obecna Polska placi za to DZIS -doslownie- bo obciazona jest
        miliardowymi dlugami zaciagnietymi przez komnistyczny rezym PRL- to juz male
        piwo.

        Tego, ze w PRL kazdy mial POSADE, ale tylko czesc mialo PRACE, a z tych
        ostatnich, tylko czesc autentycznie PRACOWALA [znane porzekadlo: "rzad udaje,
        ze nam placi a my udajemy, ze pracujemy!"]- tez juz nikt prawie nie pamieta,
        lub pamietac nie chce.

        Polak zwala niepowodzenia na powszechna korupcje na panujacyh, ktorych przeciez
        sam w wolnych i uczciwych wyborach WYBRAL(a)!!!

        Czy naprawde wynikiem "miedzynarodowego spisku" jest to, ze w 70 lat po
        wyprodukowaniu przez Ferdinanda Porsche pierwszego taniego i niezawodnego
        samochodu dla mas (VOLKSwagen) POlacy nie porafia sami wyprodukowac niczego
        podobnego?

        Slysze, ze USA "oszwabilo Polske wpychajac jej przestarzale samoloty( te same,
        nb. na ktorych lata zespol akrobacyjny USAF: F-16 Falcon), i ze off-set nie
        taki.

        Ale przeciez taka TURCJA, o ktorej wielu Polakow mowi z lekcewazeniem, od lat
        produkuje SAMA -na licencji General Dynamics WALSNE F-16cie (bylem-widzialem!),
        iomprotujac do nich z USA jedynie awionike i silniki- i jakos te maszyny z
        nieba nie spadaja.

        Toyota wybydowala swa najwieksza fabryke samochodow (glownie modelu Corolla)
        100 km na poludnie od Stambulu. A czmu nie w Polsce?

        VW poszedl do Czech. Czemu nie do Polski?

        General Motors zamyka SAAB-a (za wyskie koszty produkcji), przerzuca czesc
        produkcji do Opla, ale sugeruje, ze jesli ten nie wydebi od ZZ IG Metal 30%
        obnizki swiadczen ( a nie wydebi!), to zamknie i jego i przerzuci produkcje do
        innego europejskiego kraju o zaawansowanej kulturze technicznej, ale znacznie
        tanszej robociznie.
        Przebakuje sie znowu o...Turcji; w rachube wschodzi rowiez powaznie ...Slowacja.
        Dlaczego nikt nie mowi o Polsce?
        Czy to rowniez jest rezutlatem jakiejs antypolskiej zmowy?

        A ilu Polakow ma odwage napisac prawde na ten temat?

        Widze, znow na tym forum chocby,, jakimi wyzwiskami -polaczonymi oczywiscie z
        zagladaniem do rozporka- spotykaja sie ze strony tych, dla ktorych Polska,
        Mesjasz Narodow, jest dalej przez wszystkich naokolo krzywdzona i ponizana.

        Na koniec... Od lat slyszymy podniosly slogan "POLAK POTRAFI".

        Przyjezdzamy i widzimy, ze raczej NIE potrafi, zas mniejszosc ktora potrafi, i
        CHCE cos zrobic, zamiast tylko narzekac na los i geopolityke- EMIGRUJE,
        podobnie jak ci, ktorzy dzis, jak twierdzi inicjator tej dyskusji-
        Polski "nienawidza".

        Ja akurat takich emigrantow nie znam.
        Ale zna sporo takich, ktorzy sie po prostu do Polski gleboko rozczarowali,a
        nawet odcieli i ktorzy powtarzaja czesto z gorycza, rownie gorzka konstatacje
        Jozefa Pilsudskiego:

        "DLA Polakow mozna zrobic wiele, z Polakami- NIC!"

        P.S.Powyzsze uwagi podyktowane sa, jasne, nienawiscia do kraju mojej Matki;-(((
        • Gość: Agata Re: Tu w ogóle, chodzi tylko o dołowanie Polaków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 08:38
          • Gość: spoko Nie, to Polska nie lubi Emigracji!! Dopoki sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 08:56
            nie wyjada zagranice. Wtedy robia to samo. Sa wyjatki, jak wyjazdy na posadki
            do UE czy EBOR lub reporterzy TV. Polace sa dla siebie WREDNI z natury!!
            Natomiast PLASZCZA sie jak robaki przed OBCYMI!! Szczegolnie wtedy kiedy Obcy
            mowia po angielsku lub niemiecku. Dla tych co mowia po ukrainsku, slowacku,
            rosyjsku etcc nie maja takiej samej reakcji
          • Gość: bacz Zgoda, na forum GW chodzi o dołowanie Polaków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:47
        • Gość: janko Re: TU NIE O T O CHODZI! [ i nie OTAKE Polske! IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.05, 12:39
          Zgadza sie.Dodam ze najczesciej slysze jak Polske opluwaja Polacy z kraju.Sam
          mieszkam od 20 lat w niemczech.Kiedys jezdzilem czesciej dzisiaj do Ojczyzny.Nie
          da sie sluchac,czesto od ludzi ktorych spotykam pierwszy raz tych kublow pomyj
          wylewanych na Polske i Polakow.Na"dzien dobry",ze jest zle,poniewaz wszedzie
          tylko zydokomuna i zlodziejstwo.Jedyny ratunek to Rycyk lub Lepper.Irracjonalna
          wiara ze na "Zachodzie" to wszystko i wszystcy sa super,Polska to szambo.Nie
          moge sluchac czlowieczka,wlasciciela firmy ktory doskonale wie ile zarabia jego
          odpowiednik na zachodzie (to wie kazdy).Nie interesuje go ile ten z "zachodu"
          placi swoim pracownikom.Jest dumny ze jego pracownicy nie wiedza ile
          zarobili,poniewaz zaplaci tyle ile bedzie chcial.Denerwuje mnie dopraszanie sie
          o rachunek za usluge za ktora zaplacilem i tlumaczenie ze jako przedsiebiorca
          moge sume odpisac od dochodow.Denerwuje mnie poczworna oplata za parking
          poniewaz mam auto na "zachodnich" tablicach.Nie moge sluchac malego pijaczka na
          Berlinskiej ulicy,polaka z Polski,zebrzacego o pare centow na piwo,probujacego
          lamana niemczyzna mi wytlumaczyc ze Walesa to..Nigdy nie bylem fanem
          P.Walesy,uznaje jednak jego dokonania i szacunek jakim dazy go
          99%Niemcow.Obrzydliwe jest obwinianie Schrödera na plakatach wsiechpolakow za
          dokonania Hitlera,czy Michnika za wszystkie zlo jakie sie wydazylo i wydazy w
          Polsce.Bardzo mi sie niepodoba,wicznie zajety lub gluchy telefon w polskiej
          ambasadzie,to ze aby sprawdzic liste wyborcza nalezy zglosic sie
          osobiscie,pomimo ze wymaga to (w moim przypadku tylko 2 godzin),sa natomiast sa
          ludzie ktorzy traca jeden dzien poniewaz musza pokonac odleglosc 400 km.Dwa
          razy.Raz sprawdzic liste.Dwa przyjechac oddac glos.Rowniez to ze Biuro jest
          zamkniete,pomimo ze powinno byc otwarte.Oburza mnie wydawanie paszportow za
          potrojna cene,poniewaz "co to dla was te 500€,po 4 miesiacach oczekiwania.Ten
          ktory otrzymalem,byl bublem ktory sie rozpadl po 10 miesiacach.Na moja
          reklamacje otrzymalem odpowiedz ze nie ma problemu,sprawa jest znana"ten typ tak
          ma"(znana byla,pomimo to wydawano te paszporty do wyczerpania
          zapasow!!!)Oczywiscie wymienia,lecz musze zaplacic.jako bonus nie bede czekal 3
          miesiecy.Wymienilem,innego nie mam.Moja zona i dzieci nie.Maja niemieckie.
          Mala uwaga.
          To nie Ferdinand Porsche wymyslil Volkswagena.Porsche wraz z Hitlerem
          "zalatwili"Pomysl Czecha Otto Ledwinki,konstruktora miedzy innymi pierwszych
          silnikow w ukladzie boxer chlodzonych powietrzem.Hitler zalatwil
          formalnosci,Porsche strone techniczna przedsiewziecia.Volkswagen(firma) zaplacil
          po wojnie odszkodowanie Czechom,Ledwinka siedzial za wspolprace z nazistami,po
          wypuszczeniu z wiezienia czeskiego wyjechak do niemiec i zmarl.Oryginal
          "garbusa"mozna ogladac w Czeskim muzeum motoryzacji w Koprywnicy.Historie mozna
          przeczytac rowniez w internecie,pod haslem"Ledwinka"
        • Gość: corgan kilka sprostowań! IP: *.chello.pl 20.03.05, 13:46
          > Najbardziej zas przykre jest to, ze nie tylko mlode, ale i srednie pokolenie
          > (najczesciej inteligenci z awansu spolecznego i po "doktoratach" z WSNS przy
          KC
          > PZPR, ale niec tylko!) promulguja poglad, ze za PRL-u, a zwlaszcza za Gierka
          > bylo lepiej, bo "kazdy mial prace", ceny byly niskie, itp. bzdury.

          Istnieje taki pogląd, choć z biegiem lat coraz więcej ludzi ocenia czasy komuny
          źle. A to że ludzie, szczególnie starsi wspominają czasy Gierka z sentymentem -
          nie ma sie co im dziwić, wtedy mieli pracę (cokolwiek to bylo hehe) byli wtedy
          młodzi itp.

          > Toyota wybydowala swa najwieksza fabryke samochodow (glownie modelu Corolla)
          > 100 km na poludnie od Stambulu. A czmu nie w Polsce?

          Tak i w Czeskim Kolinie. Tyle że przy okazji wybudowała 2 fabryki silników i
          skrzyń biegów w Wałrzychu i Jelczu pod Wrocławiem

          > VW poszedl do Czech. Czemu nie do Polski?

          W Polsce VW ma 2 fabryki - silników w Polkowicach oraz samochodów w Poznaniu.
          VW szuka terenu pod nową fabrykę - albo rozbudują Poznań albo poszukują czegoś
          innego (Koszalin, Bydgoszcz, Nowa Sól w Lubuskiem)

          > General Motors zamyka SAAB-a (za wyskie koszty produkcji), przerzuca czesc
          > produkcji do Opla, ale sugeruje, ze jesli ten nie wydebi od ZZ IG Metal 30%
          > obnizki swiadczen ( a nie wydebi!), to zamknie i jego i przerzuci produkcje do
          >
          > innego europejskiego kraju o zaawansowanej kulturze technicznej, ale znacznie
          > tanszej robociznie.
          > Przebakuje sie znowu o...Turcji; w rachube wschodzi rowiez
          powaznie ...Slowacja

          GM rozbudowywuje i zatrudnia więcej w fabryce w Gliwicach, gdyż będzie tam
          produkował jakiś nowy model Opla.

          Nie wspominam o centrach usług Philipsa w Łodzi, HewlettPackarda we Wrocławiu,
          budowane własnie 3 fabryki Elecrtoluxa pod Wrocławiem, fabryka monitorów LG w
          Mławie czy nieruchomościach - biura, centra handlowe, sklepy np. za 400mln euro
          centrum biurowo-handlowe Złote Tarasy w Warszawie albo 300mln euro w galerie
          handlowa Arkadia przy Rondzie Babka w Warszawie.

          Sugeruję czytac więcej prasy albo internetu. Nie jest źle, nie jest dobrze i
          nie możemy każdej inwestycji ktora nie jest w Polsce traktować jako porażke i
          nieudolność Polaków.

          Twój problem z antysemityzmem jest cokolwiek wydumany. Ja żyje pracą i rodziną
          a nie Żydami. Podobnie moi znajomi. Problem z "Żydami" maja na pewno słuchacze
          Radia Maryja. Jakiś odłam i mniejszość w Polsce. Wbrew pozorom - antysemityzm
          jestw Polsce problemem marginalnym.

          Polonia widzi Polskę z oddali inaczej. Nie zawsze obiektywnie. Traktuje też
          Polske jaką jedną wielką masę i mówi "Polacy to coś tam powinni albo coś tam
          nie powinni". Tyle że np. część ludzi się realizuje prowadząc w sukcesem właśne
          firmy albo pracując udanie w firamch czyiś.

          Nie wszystko w tym kraju działa na podstawie wyłudzeń czy kradzieży jak to ktoś
          ciągle przedstawia.
        • jankbh Re: TU NIE O T O CHODZI! [ i nie OTAKE Polske! 20.03.05, 15:07
          Nie OTAKE Polske walczylismy. Swieta prawda. Kiedys obrazalismy sie za homo-
          sovieticus, ale nie da sie ukryc, ze prawie trzy pokolenia wychowane w
          komunizmie zalatwily Polske na dlugo. To juz nie to, ze sa osoby popierajace
          komunizm, nawet wrogowie komunizmu sa przesiaknieci socjalistycznym sposobem na
          zycie (bo jakze inaczej by oni przezyli, umarliby z glodu i to nie bez
          przenosni). Nikt nie staje sie lepszy tylko dlatego, ze mamy inny rzad - tu
          trzeba na odwyk. Sam stosuje socjalistyczne metody gdy chce cos zalatwic w
          Polsce, bo wiem, ze innej metody nie ma. Moja zona cudzoziemka byla zadziwiona,
          gdy przed laty do urzedu poszedlem z bombonierka, ale juz nic nie mówila, gdy
          przekonalem czekoladkami urzedniczke by przyszla ta do pracy w wolny dzien i
          zalatwila nam formalnosci, na które normalnie to "nie miala czasu". Nie sadze
          by ta urzedniczka byla przekupna, leniwa i biurokratyczna - tak funkcjonowalo
          to przez ostatnie 60 lat. I co - skasowac urzedniczke? Chcialbym cos o Zydach,
          skoro prowokujesz. Nie jestem antysemita, ale denerwuje mnie splaszczanie
          problemu. Latwo powiedziec, ze Zydów w Polsce prawie nie ma, bo zalatwil ich
          Hitler. Nie dojdziesz w polskich statystykach, bo sa niekompletne. Natomiast
          ruskie przez wieloetnicznosc swego panstwa byli zmuszeni umieszczac narodowosc
          w dokumentach. Przegladajac statystyki dotyczace polskiej armii w ZSRR oraz
          przesiedlen powojennych mozna szacowac spokojnie ilosc osób z zydowskimi
          korzeniami w Polsce na okolo 1 mln. I co z tego? nic - tylko nie mów, ze nie ma
          Zydów. Stalo sie jeszcze cos gorszego: o ile "tradycyjny polski antysemityzm"
          mógl zejsc w sposób naturalny po holocauscie, to Stalin postaral sie, by on sie
          odrodzil w nowej formie. Jednym z elementów polityki narodowosciowej Stalina,
          który sam przesladowal Zydów, bylo wykorzystanie konfliktów narodowosciowych do
          ujarzmiania narodów. Nie jest tajemnica, ze wielu dzialaczy komunistycznych i
          czlonków aparatu przemocy bylo z pochodzenia rosyjskimi badz polskimi Zydami.
          Stad Polacy w wielu wypadkach nie sa antysemitami przez swój prymitywizm, lecz
          z doswiadczenia. ja osobiscie nie przenosze takich urazów na caly naród, ale sa
          tacy, którzy to robia i sadze, ze sa w pewnym stopniu usprawiedliwieni. A
          negowanie ich prawa do takich uogólnien jeszcze bardziej pobudza ich
          antysemityzm. Równie naturalnie jak antysemityzm traktuje równiez radykalnosc i
          lewackosc mlodziezy, dajacej sie skusic haslami sprawiedliwosci spolecznej. Z
          tego sie wyrasta, a przynajmniej powinno (m.in. dlatego dzieci nie maja prawa
          glosowania w wyborach, choc tu i ówdzie socjalisci proponuja obnizac wiek
          wyborców do 15 lat). Gorzej, gdy takie poglady zostaja na cale zycie, bogato
          niegdys sponsorowane przez sowieckie ministerstwo spraw zagranicznych (czy
          zaprzestali tego - sadzac np po Ukrainie nie).
    • Gość: Robert Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.sunsh3.vic.optusnet.com.au 20.03.05, 12:40
      To niezupelnie tak. Od blisko pol wieku chodze do gory nogami i rzeczywiscie
      nie wszystko w kraju wywoluje u mnie zachwyt. Zarowno w czasie pobytow w Polsce
      jak i w korespondencji staram sie niczego nie krytykowac zeby nie powiedziano,
      ze ledwie taki przyjechal i juz ma za zle. Czasem tylko pod nosem bakam "nie
      rozumiem" a moi rozmowcy odpowiadaja "nie martw sie, my tez"
    • Gość: Fiona Re: Dlaczego emigracja nie lubi Polski? IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.03.05, 12:40
      Emigracja lubi Polske, ale ktos chce sklocic wszystkich, zapewne to nie Polacy
      zemieszczaja niepochlebne uwagi o kraju, tylko robi to ktos inny, by sklocic
      miedzy soba, tych mieszkajacych w kraju, jak i tych przebywajacych poza jego
      granicami.Zwykla prowokacja. Na ktora niektorzy dali sie nabrac.M.in. Ja.Wiecej
      nie dam sie tak sprowokowac. A rowniez to moj ostatni post jaki zamieszczam.
      Gosc "czlowiek" otworzyl mi oczy na pewne sprawy, ale jego komentarz juz
      zniknal.
      • Gość: Lekarz z USA W PL bylem GOWNEM IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 14:10
        pomimo, ze skonczylem tam studia medyczne i zaczalem pracowac jako lekarz - 17
        lat temu. Dostawszy stypendium do USA - gdzie pracowalem naukowo na
        uniwersytecie - powtorzylem studia, zrobilem staz i specjalizacje. I przestalem
        byc polskim GOWNEM. Powodzi mi sie OK, jak to lekarzowi w USA. A gdy odwiedzam
        PL - zal mi moich kolegow - lekarzy. I za to nie lubie POLSKI!
        • Gość: forum Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 14:57
          Rozumiemy.
          Emigrant-lekarz twierdzi ze lekarze w Polsce sa gownami.
          • Gość: Lekarz z USA Dobrze rozumiesz IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 15:07
            Lekarze w PL sa gownami, takimi samymi gownami, jakim bylem ja sam w PL:
            biednym, bez nadziei na mieszkanie czy godziwe zarobki NA zwyczajne ZYCIE,
            jezdzacym na dyzury rozklekotanym autobusem, pracujacym w zimnej smierdzacej i
            nieodnowionej przychodni, przy starym rozpadajacym sie biurku, nie majacym
            nowoczesnej aparatury diagnostycznej, majacym male, wrecz minimalne mozliwosci
            terapeutyczne. Za to wszyscy posadzali mnie, ze bede bral lapowki, kradl i
            wysylal ludzi na tamten swiat, bo wszyscy poslcy lekarze to konowaly i oszusci.
            Jakos w USA nikogo do tej pory na tamten swiat nie wyslalem, mam przyzwoite
            zycie, a i lapowki nigdy nie dostalem. Dziwne, co?
            • Gość: forum Re: Dobrze rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 15:23
              Czy oni tez ?
              www.enel.pl/www/firma/dzialalnosc.asp
              • Gość: do forum Ty biedny polski lekarzu IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 15:42
                Nie udawaj, ze dobrze Ci sie w PL zyje, ze lepiej niz w USA czy na jakimkolwiek
                innym Zachodzie... Bo ja wiem, ze przy PIERWSZEJ najbardziej mglistej nadziei
                na wyjazd na Zachod do pracy - popedzilbys, zeby Cie tylko tam wzieli, zebys
                tylko tam byl zaakceptowany. I chociarz zaraz mozesz zaprzeczac, ze wcale nie,
                ze my tu wicie - rozumicie zyjemy biednie, ale godnie - nie dla mnie te gadki,
                nie ze mna te numery Brunner! Smutna prawda, ale nie wstydz sie jej, chlopie,
                bo prawda jest okrutna wlasnie - bedac prawdziwie prawdziwa.
                • Gość: benito Re: Ty polski lekarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 16:41
                  Nie wezmą do USA. Trzeba mieć pejsy, żeby... "dostawszy stypendium do USA".
                  • Gość: pankration Re: Ty polski lekarzu IP: *.vspace.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 16:59
                    • Gość: bartek SPÓJRZCIE INACZEJ na to kukułcze jajo, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:16
                      Jesli ktoś zapodaje temat w taki sposób: "Dlaczego emigracja nie lubi...."
                      to nie po to aby wywołać dyskusję. Gdyby chciał dyskusji napisłaby: "Czy emigracja
                      lubi..." - to byłoby zaproszenie do rozmowy.
                      Mamy jednak do czynienie z podłością autora pytania, on pytaniem chciał dyskusję
                      wpuścić w kanał, że nie lubią Polski. Ten krętacz nie chce dyskutować na ten
                      temat, on wie że nie lubia, a chciałby tylko sprowokować dyskusję dlaczego.
                      Kochani polscy rodacy zabierający tutaj głos, daliście się wpuścić w maliny
                      przewrotnemu cwaniaczkowi z GW.
                  • Gość: polak Re: Ty polski lekarzu IP: *.vspace.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:13
                    Oczywiście masz racje benito!
                    Kto siedemnaście lat temu mógł wyjechać do wuja sama na stypendium?
                    albo ci o których piszesz,
                    albo dzieci aparatczyków komunistycznych i esbeków,to i tak była i jest do
                    dzisiaj ta sama partia.
                    Jezeli ten "lekarz z Polski" jak sam uznaje, był gownem w PRL to tym bardziej
                    jest tym gownem dzisiaj w USA!!!z tym wyjątkiem, że bardziej śmierdzącym.
                    Jak to gowno wykształcone i wychowane w Polsce moze sie w ten sposob odzywac?
                    ohyda!
                    niech odda polski paszport jezeli go jeszcze nie wyrzucil do kanalu i spe...ala
                    na kamczatke!
                    Do Polski nie powinien zagladac.
                    • Gość: benito Re: Ty polski lekarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:31
                      Wśród komunistycznych aparatczyków w PRL rej wodzili pejsaci. Na otrzymanie
                      stypendium w USA samo posiadanie rodziców w aparacie nie wystarczało.
                      Nie każde dziecię aparatu miało to szczeście, potrzebne były jeszcze pejsy.
                      • Gość: Lekarz z USA Do benita-antysemity IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 19:58
                        A nie moze przyjsc wam do glowy, ze wlasnie nie zydowskie pochodzenie, ale moja
                        prawdziwa znajomosc ang. i niem. wyslala mnie na stypendium? I ze mialem tez
                        najlepsze wyniki w nauce na wszystkich latach studiow, co zaowocowalo dyplomem
                        z wynikiem WZOROWYM ukonczenia medycyny? A moze byscie tez przyjeli do
                        wiadomosci, ze mialem -jako jedyny po studiach w 1988- etat tzw. asystenta
                        wybitnego profesora, zreszta do dzis znanego konsultanta krajowego? Ale wy
                        wolicie myslec, ze moim jedynym osiagnieciem byly pejsy, i za to tez NIE LUBIE
                        POLSKI. Nie wiedzialem, ze moja skromna historia, kt. sie z wami podziele -
                        wzbudzi az tyle zawisci i antysemickich emocji. POLACY, bojcie sie samych
                        siebie i waszej niewoli umyslowej, bo ona was naprawde zjada!!!
                        • Gość: polak Re: Do benita-antysemity IP: *.vspace.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 20:34
                          ależ ty się chwalisz,
                          co jeszcze takiego wielkiego dokonałeś, czego nie dokonali inni?
                          Piszesz "Polacy bojcie sie samych siebie..."
                          To znaczy, ze TY nie jestes juz polakiem?
                          Nienawiść CIE zjada!
                          Odkryles sie moj drogi.
                          • Gość: Lekarz z USA Do polaka IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 20:39
                            Chwale sie, bo mam czym, bo nie pejsy, ale zdolnosci i ciezka praca mnie
                            wywiozly z PL. A wy sie chwalicie zawiscia - tego tez trzeba miec pod
                            dostatkiem, jesli chce sie cos osiagnac, np. aby nawymyslac Polonii zza Oceanu.
                            • Gość: polak Re: Do polaka IP: *.vspace.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 23:14
                              ja sie nie chwale,
                              chociaz mialbym czym,
                              w Polsce, jaka Ona by nie była,
                              dorobiłem się uczciwa i ciezka praca bardzo duzo w porownaniu do moich
                              szczeniackich marzen z przed cwiercwiecza,
                              (bardzo duzo w mojej wyobrazni)
                              jak bylem gowniarzem marzylem o emzetce
                              (to taki motocykl z bylego DDR)
                              teraz mam o wiele wiecej,
                              wiem ze w Polsce dzieja sie rzeczy niewyobrazalne
                              dla normalnego czlowieka z "cywilizowanego kraju",
                              ale uwazam, ze sa to koszty transformacji ustrojowej,
                              ktora niestety jeszcze trwa,
                              dlaczego angole maja taka ladna trawke w ogrodkach?
                              bo ja uprawiaja i pielegnuja od 200 lat,
                              polacy nie chwala sie zawiscia,
                              polacy chca mieszkac w normalnym kraju,
                              normalnych krajow i normalnych cywilizacji
                              nie buduje sie przez 25 lat,
                              juz nastepuje wymiana pokoleniowa,
                              i mysle, ze za pare lat nikt z nas nie bedzie prowadzil takich baranich
                              dyskusji,
                              Dlaczego uwazasz, ze Polacy chwala sie zawiscia?
                        • Gość: benito Re: Do Lekarza z USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 21:09
                          Nie unoś się chłopie. Wielu zna biegle 2 języki (nie licząc własnego), ale
                          to za mało, aby "...otrzymawszy stypendium do USA".
                          POsiadanie pejsów jest dodatkowym atutem, nie twierdzę,że akurat w twoim
                          przypadku. Może miałeś szczęście, że Moira Ezofowicz z komisji kwalifikującej
                          akurat zachorowała, no i wskoczyłeś.
                          Dyplom z wynikiem wzorowym też jest czymś powszechnym.
                          Kochany, to nie zawiść, cieszymy się, że ci się udało. A to co opisujemy to
                          są fakty historyczne. Może rzeczywiście tkwiłeś z nosem w książkach, że tego
                          nie zauważyłeś.
                          • Gość: Lekarz z USA Do Benita IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 21:26
                            No, nareszcie jakas normalna wypowiedz: bez wrzasku inwektyw, wymyslania itd. A
                            ze sie unosze: jak sie nie unosic, jesli wy sami Polacy nie wierzycie, ze mozna
                            uczciwoscia i praca, ale sugerujecie pejsy albo pochodzenie aparatczykowskie...
                            A co do jezykow: 17-18 lat temu bylem jedynym lekarzem, powtarzam JEDYNYM, kt.
                            mogl po angielsku mowic, czytac, rozumiec MEDYCYNE, a nie jedynie
                            rozkazy: "przynies, wynies, pozamiataj!" A z tymi jezykami nadal w PL
                            roznie... Ze dzis juz kazdy zna, umie, rozumie? Tez nadal bardzo mizernie,
                            choc kadra uniwersytecka inna, mozliwosci akademickie wieksze itd. Ale wtedy -
                            przed Okraglym Stolem - bylem rodzynkiem. No wiec skorzystalem z mojej
                            wyjatkowosci - chociaz bylem bez pejsow.
                            • Gość: kuba Re: Do Pana lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 00:24
                              Zgadzam się w 100% z Panem lekarzem z USA. Ja niestety zostałem w Polsce i
                              czuję się tu gównem, takim samym gównem, jakim byliby Polański, Pałkiewicz,
                              Michalczewski, Gołota i wielu innych, gdyby zostali w Polsce. Nienawidzę tego
                              kraju i niech mi nikt nie mówi: "Jak można nie kochać swojej matki?" Bo co to
                              za matka, która molestuje własne dzieci?
                              • Gość: lekarz z USA Do Pana Lekarza Kuby IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.03.05, 04:29
                                W 1988 w PL bedac stazysta w szpitalu Brodnowskim w Wwie slyszalem:
                                Co pan jestes? Neurochirurg - to Pan mi tu nie gadaj, bo ja to jestem blacharz
                                i mam wlasny warsztat, to i wiem lepiej kiedy mam wyjsc do domu!
                                Albo: ja woze ludzi atobusem MZK, to wiecej czesto niz setka osob naraz, a pan
                                jako chirurg to najwyzej jednego na wozku na operacje wiezie...
                                A moze wolicie opowiesci o podstawianiu kubla na kapiaca z sufitow wode w
                                szpitalu na Banacha, w salach operacyjnych, gdzie odbywaly sie aseptyczne
                                operacje tetniakow?
                                Hey KUBA, milo, ze chociaz Ty rozumiesz, ze lekarze w PL nie sa g... bo sa
                                lekarzami, ale - sa traktowani jak g...
                                Chocby przez to ze sa wciaz ponizani, zle oplacani, traktowani jak zebracy,
                                nazywani konowalami, oszustami, lapowkarzami...
                                A ci dyskutanci na forum, kt. mi kaza wyrzucic pol. paszport, zabraniaja do PL
                                zagladac, ino spier... na Kamczatke: a niby to jak mam sie was przestraszyc? To
                                juz tak macie w tych lebkach zamieszane, ze tak mocni i wazni sie czujecie -
                                rozkazujac mi przez internet? Alez to istny Gogol!
                                I masz Kuba racje, ze PL molestujac swoje dzieci rzeczywiscie nie jest
                                najlepsza matka, wiec i kochac ja trudno... Stad powod mojej wypowiedzi na tym
                                forum. Kto nie chce niech nie czyta, lub sie nie zgadza, ja nie zabraniam
                                nikomu - niczego. Zyje bowiem od dawna w WOLNYM kraju, czego i Polakom kiedys
                                zycze.
                                Z pozdrowienie dla Pana Lekarza Kuby - lekarz z USA.
                      • Gość: anteksemita Dlaczego antysemityzm ma być czymś wstydliwym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 21:20
                        Przecież sympatie i antypatie są czymś naturalnym. Można lubić kogoś,
                        można także kogoś nie lubić.
                        Wolno mi przecież nielubić Żydów, tak samo jak lubić Arabów. Nikt mi tego
                        nie zabroni.
                        • Gość: z USA Dlatego, ze to rasizm IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.03.05, 04:25
                          A ten - w calym cywilizowanym swiecie, a wiec i podobno w PL - winnien byc
                          karany
                • Gość: forum Re: Ty biedny polski lekarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 20:30
                  Czy ty sobie zdajesz sprawe z tego w jakim jestes stanie emocjonalnym?
                  Agresja , frustracja i nieskrywana pogarda dla lekarzy w PL.
                  Co wywoluje ten blogi stan ?
                  To wspaniale zycie w USA powinno wplywac na psychike pozytywnie , a u ciebie
                  wplywa raczej destruktywnie .

                  Przeczytaj sam siebie jeszcze raz :

                  > Nie udawaj, ze dobrze Ci sie w PL zyje, ze lepiej niz w USA czy na
                  jakimkolwiek
                  >
                  > innym Zachodzie... Bo ja wiem, ze przy PIERWSZEJ najbardziej mglistej nadziei
                  > na wyjazd na Zachod do pracy - popedzilbys, zeby Cie tylko tam wzieli, zebys
                  > tylko tam byl zaakceptowany. I chociarz zaraz mozesz zaprzeczac, ze wcale
                  nie,
                  > ze my tu wicie - rozumicie zyjemy biednie, ale godnie - nie dla mnie te
                  gadki,
                  > nie ze mna te numery Brunner! Smutna prawda, ale nie wstydz sie jej, chlopie,
                  > bo prawda jest okrutna wlasnie - bedac prawdziwie prawdziwa.
                  • Gość: Lekarz z USA Do forum IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.03.05, 05:41
                    Dzieki, ale nie boj sie tak o moj stan emocjonalny - jakos sobie dam rade...
                    To milo jednak, ze sie troszczysz, daje mi to nadzieje, ze moze w Polakach sa
                    jeszcze jakies pozytywne odruchy.
    • Gość: z USA Bo PL jest g... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.03.05, 12:00
      Po prostu!
Pełna wersja