Gość: basia
IP: 193.25.222.*
18.03.05, 13:13
Jestesmy razem prawie od 2 lat, kocha go, on twerdzi, że mnie też. Sa jakieś
zgrzyty ale w sumie zawsze moge na niego liczyc, jest nie tylko swietnym
facetem ale i super przyjacielem. Spotykamy sie 2, 3 razy w tygodniu i niby
wszytko jest OK. Niby. Bo jak pisłąm wyżej jesteśmy 2 lata a on nie gada nic
o oświadczynach ani o ślubie. Aha -ja mam 26 lat on 30. Kiedyś zapytałam
wprost-uznał, ze jeszce mamy czas, ze 2 lata to w sumie za młao by wyskakiwac
z tkimi powaznymi decyzjami. Niby myśli o dziecku, zaczyna na ten temat
gadac, a na slub uważa ,ze za wczesnie. Jak to faktycznie jest- kocha mnie
czy nie?? Jak myslicie. Dzięki z góry za odpowiedzi.