Jak uszczęśliwić rodzinę

22.03.05, 14:52
Całe życie pracowałem za marne grosze na państwowym; były też momenty, kiedy
byłem bez pracy. Widzę, jak niektórym się powodzi, ile mają. Dzieciaki i żona
dają mi ciągle do zrozumienia, że chcieliby mieć coś od życia, ale za co ja
mam im to zapewnić? Przecież kraść nie pójdę! Chciałbym gdzieś wysłać dzieci
na wakacje, ale wszystko co zarobię idzie na bieżące opłaty. Nawet samochodu
nie udało mi się jeszcze kupić, a od dawna mam w planach. Co zrobić, żeby
przestano mi brzęczeć nad głową, że tata Janka pojechał z nim tam a tam, a
tata Michała kupił mu to a to?
    • Gość: Hubert Re: Jak uszczęśliwić rodzinę IP: *.chello.pl 22.03.05, 17:32
      Jasny, stanowczy i spokojny komunikat do dziecka:
      "Ja nie moge (nie chce) Ci dac teraz pieniedzy".
      Pomarudzi i w koncu przestanie.

      Masz kompleks ze jestes gorszy od taty Janka, czy Michala?
      Dzieci wiedza jak osiagnac wlasne cele;)
      hehe

      Pozdrawiam Hubert
    • po_godzinach Re: Jak uszczęśliwić rodzinę 22.03.05, 21:28
      Ale rozpuściłes rodzinę)).
      Tak dobrobytem, jak i biedą nalezy dzielić sie z najblizszymi po równo.
      Na narzekania dzieci - proponuję zagrać z nimi w piłkę).
      • anula36 Re: Jak uszczęśliwić rodzinę 22.03.05, 22:15
        chyba sie nei uwolnisz- apetyty obecnej mlodziezy rosna jak szalone;)
      • agent_towarzyski Re: Jak uszczęśliwić rodzinę 22.03.05, 22:20
        To będzie moja myśl przewodnia dzisiejszego wieczoru: "dzielić się wszystkim po równo".
    • klarak Re: Jak uszczęśliwić rodzinę 22.03.05, 22:16
      Pokaz im, ze sa wyjatkowe. Zrob z nimi cos ciekawego: udowodnij im, ze
      miejscowosc, w ktorej mieszkacie, moze byc rownie interesujaca jak Teneryfa. To
      mozliwe: mozecie tropic slady przeszlosci, opracowac wlasna trase turystyczna
      albo edukacyjna, zrobic mape najfajniejszych, ulubionych miejsc. Nie zapomnijcie
      umiescic na niej lodziarni albo placu zabaw ;) Trzeba sie troche napocic, bo,
      oczywiscie, najlatwiej kupic dziecku zabawki i miec problem z czapki, ale cwicze
      te sprawy od kilku lat, i zapewniam, ze przynosza efekty. Najcenniejszy jest
      czas, ktory mozesz dziecku poswiecic.
Pełna wersja