bor20 28.03.05, 12:12 Niech ktoś mi wytłumaczy, jak krowie na miedzy: co to znaczy, że Jezus umarł za nasze grzechy, że nas zbawił? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kingakunowska Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 12:27 IMHO ze wywiniemy sie smierci, czyli spadniemy na cztery lapy jak koty. Odpowiedz Link Zgłoś
monhen Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 14:22 to znaczy ze jakiekolwiek grzechy popelnilas lub popelnisz w przyszlosci sa juz odkupione - rachunek jest juz zaplacony. a wiec grzesz do woli, wiecej - powinnas grzeszyc bo inaczej cale to cierpienie odkupiciela pojdzie na marne. on zalozyl z gory ze bedziesz grzesznica. bardzo by sie rozczarowal gdybys nia nie byla. Odpowiedz Link Zgłoś
bor20 Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 16:59 Jaki rachunek już zapłacony? Przecież i tak trzeba sie spowiadać. A kto tak w ogole orzekł, że Jezus umarł za nasze winy? Sam Jezus? Ewangeliści? Kościół?! To wszystko sie jakos kupy nie trzyma... Odpowiedz Link Zgłoś
llukiz Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 30.03.05, 19:11 > Przecież i tak trzeba sie spowiadać Wcale nie trzeba tak naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 30.03.05, 19:13 Dobrze jest umieć spowiadac się samemu sobie. To ułatwia i porządkuje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moherowy berecik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 17:18 hahahahahahaha - super komentarz. przedstawię tę wersję na kółku różańcowym Odpowiedz Link Zgłoś
osiba Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 17:37 Pismo Święte mówi,że zapłatą za grzech jest śmierć.Jeżeli kiedykolwiek zgrzeszyleś umarłeś duchowo- a końcem wszystkich martwych duchowo jest piekło,nie żaden czyściec(bo takiego nie ma)lecz piekło.Bóg który jest ojcem człowieka ,wiedział że człowiek upadnie,że nie będzie w stanie mieć z nim relacji-jak ojciec z synem ,wiec sam przyszedł na ziemię w postaci Syna ,aby to zmienić. On poszedł tam,gdzie ty powinieneś pojśc po smierci. On sam poszedł do piekla, on sam został odrzucony ,poniżony,poddany pod panowanie diabła zamiast Ciebie.Zapytasz po co to zrobił,czemu nie pozostał w niebie tam miał wszystko,czemu dał się skatować w tak straszny sposób? Jest tylko jedna odpowieć- bo kocha nas całym sercem. To jego miłość miała taki plan aby On poszedł tam za ciebie. I tak każdy kto w niego wierzy może być zbawiony,czyli odkupiony od mocy diabła. Jezus powiedział kto we mnie wierzy śmierci nie zazna na wieki. Apostolowie po jego zmartwychwstaniu głosili jego słowa-kto uwierzy we Mnie zostanie zbawiony,stanie się nowym stworzeniem w Jezusie Chrystusie,rodzi się na nowo (z ducha) przeczytaj ew angelię Jana rozdział 3 werset od 1do21 Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 19:13 Piekla nie ma. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
osiba Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 19:41 Zła też nie widać a jednak istnieje... Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 19:42 Widać, widać, jak najbardziej widać ... Odpowiedz Link Zgłoś
osiba Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 19:48 widać tylko jego owoce Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 19:56 Zrodla wszelkich ludzkich czynow tkwia w naszych poszczegolnych decyzjach i w naszych motywacjach. Kogoz to trzeba az tak nienawidzic, zeby zyczyc mu tak straszliwej kary? Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
osiba Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:40 Piekło zostało stworzone dla szatana i jego aniołów a nie dla człowieka. Człowiek w ogrodzie Eden usłuchał diabła i zgrzeszył i przez to umarł duchowo.Panem jego stal sie diabeł. Sam sobie wybrał piekło. Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 29.03.05, 10:07 Mnie chodzi o takie pieklo, z ktorego juz NIE MA WYJSCIA z cierpienia i ciemnosci do swiatla. Tu 70 lat zycia, a tam miliardy, biliardy to dopiero poczatek! Wyobrazasz to sobie? Komu bys tego zyczyl? Komu tego zyczylby Bog? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscjkl Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.icpnet.pl 02.04.05, 13:16 no co ty hubkulik, przecież piekła nie ma; a jeśli już ma być, to bóg nas tam nie wyśle; czy gdybyś kogoś kochał, to życzyłbyś mu wszystkiego najgorszego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubert Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.chello.pl 21.04.05, 10:12 No ja wiem, ze nie ma. Tylko sie wkurzam, ze najbardziej popularna religia w tym kraju wciska ludziom w glowe ze jest (z intencja manipulowania nimi moim zdaniem). A nowy papiez raczej od tego nie odejdzie, bo jest chyba zakonserwowany w doktrynie na amen. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 19:43 Piekla wiecznego (cierpienie bez konca) mam na mysli. Nie wierze i juz. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 19:46 No jak to, nie wierzysz w kotły z gotująca się smołą i diabły mieszające w niej wielkimi łopatami? Nie wierzysz w podpiekanie żywcem ani w męki piekielne? Ani w łoże madejowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 19:53 A co to loze madejowe? Rozkosz bez konca? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:01 Tak myślę - piekielnie bez końca). Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:04 Az sie boje na sama mysl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Do Huberta IP: 217.149.242.* 28.03.05, 20:08 Cześć. Chciałam Ci tylko napisać, że nie zgadzam sie z Twoją sygnaturką. Wiosna nadejdzie (jeśli nie zamarzniesz siedząc bezczynnie, to ją zobaczysz), ale już czy trawa urośnie, jeśli jej nie zasiejesz i nie będziesz o nią dbał, nie jest dla mnie oczywiste. Z życzliwością i chęcią podzielenia sie refleksją - a. Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: Do Huberta 28.03.05, 20:12 Trawa rosnie i bez czlowieka. Chyba ze jest to trawnik, o ktory czlowiek dba. Ale nie o pielegnowanych trawnikach tu mowa. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:08 No widzisz, jednak boisz sie piekła). Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:13 Drze przed nim ... z rozkoszy. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:21 Hmmm). Pamiętaj jednak, że Twoja rolą jest NIC nie robić). Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:32 Ale ja nic nie robie. Tylko drze sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 20:43 Mam tylko nadzeję, że nie jest to dla Ciebie męczące). Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 29.03.05, 10:09 Nie jest. Juz nie drze. Dzisiaj jest slonecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 29.03.05, 13:20 I trawa rośnie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubert Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.chello.pl 29.03.05, 18:03 I niebo niebieskie. Odpowiedz Link Zgłoś
noli_me_tangere Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 29.03.05, 11:03 A co jesli milosierdzie Boskie jest tak wielkie, ze pieklo jest zupelnie puste, ze piekielnie znudzony siedzi w nim szatan wraz ze swoja kompania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frog Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 20:15 Nawet szatan moze zostac zbawiony... tylko on w to nie wierzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sandcity Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 19:46 Ale dlaczego za NASZE grzechy? Za moje?! 2000 lat przed moim urodzeniem? Czy to aby nie jest kolejny dogmat, z którym się nie dyskutuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: 217.149.242.* 28.03.05, 20:00 Przecież nie mozna traktować Boga w kategoriach ziemskiego czasu. Jeśli chcemy rozmawiać o wierze kościoła katolickiego, to musimy uwzględnić to, jak katolicy postrzegają Boga. A istnieje On poza czasem, całą ludzkość na przestrzeni wieków ma w takim samym zasięgu. Można w to nie wierzyć, uważać, ze to dziwne, ale jeśli mówimy o dogmatach katolickich, powinniśmy uwzględnić całą nauke kościoła. Chyba się ze mną zgodzisz w tym punkcie? Poza tym podejście, że w takim razie mozna grzeszyć, bo jesteśmy odkupieni, żadna miarą nie wynika z nauki kościoła katolickiego. Jezus raczej umożliwił ludziom zbawienie, a czy konkretny człowiek z niego skorzysta, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
monhen Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 29.03.05, 04:12 podejscie ze mozna grzeszyc bo jestesmy odkupieni wynika z logiki. ktos odkupil moje grzechy 2000 lat przed moim urodzeniem. super. jedyne co moi rodzice musza zrobic to "zapisac mnie do klubu" czyli ochrzcic i moge sobie uzywac zycia nie martwiac sie o nic, zadnych konsekwencji. Jezus umozliwil mi zbawienie i to chyba jasne ze mam zamiar z tego skorzystac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: 217.149.242.* 29.03.05, 14:57 Skorzystać - to znaczy poznawać Jezusa, który właśnie uczy, jak to zrobić. Cała Ewangelia o tym mówi. Czy to prawdziwe zamknięcie umysłu na dość jasne logicznie sprawy, czy zamierzone przeinaczanie? Odpowiedz Link Zgłoś
monhen Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 30.03.05, 03:07 jak to uczy? on juz zrobil co trzeba, nie ma tu co uczyc. odkupil moje grzechy czy nie? prosze o jasna odpowiedz - tak? nie? oczywiscie ze mam zamiar skorzystac z przywilejow klubu do ktorego rodzice zapisali mnie nie pytajac mnie o zgode. w wierze nie ma nic logicznego - co wynika z definicji wiary - wierzy sie wbrew logice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 01:46 To tak, jakbys powiedzial, ze mozesz do woli zdradzac zone, bo przeciez Cie kocha i i tak Ci wybaczy. Logiczne, nie? Tylko ze tam, gdzie jest milosc, logika jakos zawodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
osiba Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:07 Dał Ci szansę na nowe życie. Każdy kto w niego wierzy przechodzi ze śmierci do życia. Staje się sprawiedliwy, obmyty z grzechow jego krwią. Ofiarą doskonałą na wieki. Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:08 "Obmyty jego krwia". To jakas makabra. Albo sado-maso. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: 217.149.242.* 28.03.05, 20:14 Hubert, życie nie składa się z kwiatków i motylków. Krew płynie w Twoim ciele, masz w nim wątrobę, nerki, jelita pełne kupy. Życie to makabra - w pewnym sensie. Może warto poczytać trochę Grochowiaka i Wojaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 20:17 Tak mi sie skojarzylo. Wczoraj ogladalem "Pasje". To troche w tych klimatach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sandcity Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 21:47 >>Każdy kto w niego wierzy przechodzi ze śmierci do życia.<< A co z tymi, którzy zmarli zanim On się urodził? Zero szans? Nawet jeśli byli bardzo porządnymi ludźmi? Odpowiedz Link Zgłoś
osiba Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 28.03.05, 21:55 W 1 liście Piotra 3.19 jest napisane że to wLaśnie tym ludziom Jezus najpierw zwiastował ewangelię.Pisze tam że pszedł do tych ludzi ,którzy byli w więzieniu. Jezus każdemu dał szansę i nadal daje Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 29.03.05, 10:04 A co z tymi ktorzy szansy wykorzystac nie zdazyli? Ciach do piekla! (wg KK) Na zawsze. No moze jeszcze czysciec (cokolwiek to znaczy). Ale tylko wtedy jesli ktos za duzo nie zgrzeszyl, bo jesli tak, to do piekla na zawsze ciach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: 217.149.242.* 29.03.05, 10:10 Naprawdę nigdy nie słyszałeś o żalu za grzechy, o miłosierdziu? O tym, że z każdego miejsca mozna wrócic na drogę do Boga? O przypowieści o synu marnotrawnym, zgubionej drachmie, dobrym pasterzu? O tym, że piekło jest na absolutnie własne życzenie, stanowczo i nieodwołalnie zgłoszone. Na tej podstawie mozna mieć nadzieję, ze piekło będzie puste, bo kto tak bardzo upierałby sie przy nim w ostatecznej rozgrywce. Wiem, ze o tym słyszłeś, nie rozumiem naprawdę, dlaczego udajesz, ze o tym nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubert Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.chello.pl 29.03.05, 17:59 Oczywiscie ze slyszalem. Ale jak to sie ma do dogmatu KK o tym, ze istnieje pieklo pelne cierpienia i oddzielenia od Boga na wieki? Jak mi wiadomo taki dogmat nadal istnieje, a najodwazniejsze wypowiedzi teologow mowia o piekle ktore byc moze jest puste. W Katechizmie Kosciola Katolickiego, ktory jest podobno wykladnia nauki KK znalazlem swego czasu fragment, ktory dowodzi ze nadal mowi sie o istnieniu piekla wiecznego jako o czyms realnym, co czeka niektorych ludzi po smierci (takich, ktorzy umarli w grzechu smiertelnym). Oczywiscie sam zgadzam sie z Twoim pogladem, ze z kazdego miejsca mozna wrocic na droge do Boga. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
kingakunowska Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 30.03.05, 20:24 Bramy piekla sa zamkniete od wewnatrz, Hubert. Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 31.03.05, 14:08 > Bramy piekla sa zamkniete od wewnatrz, Hubert. Przerazajaco to zabrzmialo. Juz nie dla mnie takie klimaty. Mnie juz interesuje przede wszystkim Swiatlo. Coraz wyzej i wyzej. Czesc mnie spokojnie spoczywa w Bogu. Tak naprawde nigdy nie bylo inaczej. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 31.03.05, 14:12 "Przerazajaco to zabrzmialo." Nie masz powodu bać się tego "od wewnątrz" - przeciez trawa rośnie i niebo jest niebieskie). Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 31.03.05, 14:19 :) Ide na spacerek. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 31.03.05, 14:32 Idź, ja właśnie wróciłam) Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 31.03.05, 14:18 > Bramy piekla sa zamkniete od wewnatrz, Hubert. Sa Anioly, ktore od czasu do czasu schodza i je otwieraja od zewnatrz. Ci, co sa naprawde chetni wydobyc sie z tego piekla moga sie zalapac. Dopiero po wyjsciu na zewnatrz zaczynaja sobie zdawac sprawe z tego, ze sami sobie stworzyli to pieklo z wlasnych urojen, lekow i klamstwa i tak naprawde w ogole nie bylo zadnych realnych bram piekla oprocz tych stoworzonych z ich wyobrazni. Anioly te przybywaja z milosci, jako poslancy swiatla dla najbardziej spragnionych milosci i wolnosci mieszkancow piekla, ktorzy juz od dluzszego czasu karmili sie nadzieja i wysylali modlitwy. Bramy piekla byly zamkniete od zewnatrz, ale nie na klucz. Dlaczego nikt tego nie wiedzial? Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: 217.149.242.* 31.03.05, 14:24 Hubert, ciekawe czy spodobałaby ci się książki dla dzieci Ks.Malińskiego "O diabełku, który odważył sie śmiać" i "O aniołku, który chciał nawrócić piekło". Może będziesz miał ochotę na taką lekturkę...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubert Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.chello.pl 31.03.05, 18:54 A jakie jest przeslanie tych ksiazek? Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: 217.149.242.* 31.03.05, 20:22 Wątek nawiązujący do bieżącego tematu: że piekło to wzajemna nieufność, ciągły lęk przed innymi, myślenie tylko o tym, jak wyjść cało kosztem innych, bo inaczej się nie da. Że podstawowym narzędziem szatana jest strach, zarażanie ludzi strachem. Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 01.04.05, 13:10 Pasuje do wyobrazenia piekla, jakie mam. Nie mieszalbym tylko do tego osob trzecich takich jak diabel. Ale po namysle stwierdzam, ze ktos musi byc do tego zatrudniony, bo sam czlowiek musialby postradac zupelnie zmysly chyba zeby chciec siedziec ciagle w piekle. Natura czlowieka ciagnie go do Swiatla. Skoro wiec juz chce sie byc w tym piekle to kogos trzeba zatrudnic, zeby pilnowal czy aby nie robimy sie dobrzy i czy aby nie zaczynamy mowic prawdy, byc uczciwymi itd. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cleo144 Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:18 Jezus był męczennikiem,aby oczyścić -może to nie jest zbyt trafne określenie,ale takie akurat przyszło mi do głowy-swój lud,który tak bardzo kochał,postanowił oddać swoje życie.Pozwolił się zabić, aby jego uczynek "zmył" grzechy z ludzi. To tak jakby ludzie mieli się stać nagle carte blanche i przez śmierć Jezusa dostali "czysty rachunek". Nie wiem czy to co pisze uda sie zrozumiec.Ja tak to przynajmniej pojmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 29.03.05, 10:21 Najpierw trzeba by się zastanowić czy ktoś taki jak Jezus w ogóle istniał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeites Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 12:08 A czy taki faraon Cheops będzie zbawiony skoro za boga miał Ozyrysa i nie miał pojęcia o istnieniu prawdziwego Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szamanka Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.lodz.mm.pl 29.03.05, 15:08 skoro Jezus już nas zbawił to po co nam chrzty i spowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
monhen Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 30.03.05, 03:31 > skoro Jezus już nas zbawił to po co nam chrzty i spowiedzi? chrzest to po prostu wypelnienie "formularza" zapisujac sie do klubu zbawionych przez Jezusa spowiedz po to zeby ksiezom urozmaicic monotonnie zycia i podreperowac ego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoma a mnie kto wytłumaczy IP: *.crowley.pl 30.03.05, 14:57 coś takiego: Jezus umarł w piątek, jak powiada Pismo. Po trzech dniach zmartwychwstał, jak powiada Pismo. Rezurekcja (Wielkanoc, Święto Zmartwychwstania, zwał jak zwał) jest w niedzielę. No ni cholery, żeby nie wiem jak liczyć, od piątku do niedzieli nie ma tzrech dni. Najwcześniej w poniedziałek wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: a mnie kto wytłumaczy IP: 217.149.242.* 30.03.05, 18:37 Trzy dni, a nie trzy doby. U Żydów dzień kończył sie wieczorem, tak że jeden dzień to był piątek, drugi sobota, a wieczorem w sobotę był już trzeci dzień. Trzeciego Jezus zmartwychwstał. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: a mnie kto wytłumaczy 30.03.05, 20:28 Gość portalu: a. napisał(a): > Trzy dni, a nie trzy doby. U Żydów dzień kończył sie wieczorem, tak że jeden > dzień to był piątek, drugi sobota, a wieczorem w sobotę był już trzeci dzień. > Trzeciego Jezus zmartwychwstał. To i tak za krótko. Wg mitu Jezus zmarł w piątek wieczorem, więc piątek już się nie liczy, bo u Żydów dzień kończył się wieczorem. Do soboty wieczorem jest 1 dzień. Do niedzieli wieczorem drugi. A Jezus zmartwychwstał w niedzielę wcześnie rano, więc wg Twoich kryteriów wychodzi około 1 i 1/2 dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: a mnie kto wytłumaczy IP: 217.149.242.* 31.03.05, 09:25 Zaczynam się przyzwyczajać, że na tym forum nawet jak sie coś wyraźnie napisze, to zawsze znajdzie sie ktoś, kto tego nie zauważył, nie zrozumiał albo nie chciał przyjąć do wiadomości. Nie wiem skąd znasz swoje mity, natomiast w Ewangelii jest napisane: "Około godziny dziewiątej..." (p. Mt 27,45-49). Była to nasza piętnasta. Powtarzam raz jeszcze, langsam und deutlich, nie chodzi o trzy razy po 24 godziny, ale raczej o trzy daty. Naprawdę, boję się, że pod wpływem tego forum wytworzy mi się badzo negatywny stereotyp ateisty, a dotąd takiego nie miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoma Re: a mnie kto wytłumaczy IP: *.crowley.pl 31.03.05, 15:23 > Zaczynam się przyzwyczajać, że na tym forum nawet jak sie coś wyraźnie napisze, > > to zawsze znajdzie sie ktoś, kto tego nie zauważył, nie zrozumiał albo nie > chciał przyjąć do wiadomości. No właśnie! langsam und deutlich: - data Zero - piątek, piętnasta - data Jeden - sobota - data Dwa - niedziela a jak liczyć nie od zero, tylko od jeden, tak jak nie było roku zerowego, to OK, i o to mi chodziło, trzeba tak było od razu, dziękuję za wytłumaczenie, pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcinlet Re: a mnie kto wytłumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 19:09 Jezus jako Bóg nie powinien w ogóle umrzeć. A jeżeli już, to co to za Bóg, który potrzebuje aż trzech dni na zmartwychwstanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcinlet Re: a mnie kto wytłumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 18:55 Po 3 dniach to po trzech dniach. Sobota to po "pierwszym dniu", niedziela po "drugim", poniedziałek po "trzecim". Można najwyżej powiedzieć, że wg mitu Jezus zmartwychwstał "na trzeci dzień". Na drugi dzień to sobota, na trzeci dzień to niedziela. Odpowiedz Link Zgłoś
monhen Re: a mnie kto wytłumaczy 01.04.05, 03:54 ateista bo nie wierzy w Jezusa?? a ja sie boje ze pod Twoim wplywem wytworzy mi sie jeszcze bardziej negatywny stereotyp katolickiego fanatyka, jesli jest to jeszcze mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: a mnie kto wytłumaczy IP: 217.149.242.* 01.04.05, 12:53 Ping-pong jako metoda dyskusji? Nikt wierzący i jednocześnie mądry nie użyłby w rozmowie z katolikiem określenia "mit o Jezusie". Celem czegoś takiego może być jedynie chęć okazania pogardy i zranienia. Na takim tle po prostu nie warto podejmować rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laska Re: a mnie kto wytłumaczy IP: *.netvigator.com 01.04.05, 15:23 co to znaczy "ktos wierzacy" - czemu zakladasz ze tylko ci co wierza w Jezusa sa "wierzacy". ludzie wierza w Shive, Budde, Konfucjusza, Kali, Ahure Mazde. wiara w Jezusa ani nie jest lepsza ani madrzejsza ani nie ma specjalnych przywilejow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: a mnie kto wytłumaczy IP: 217.149.242.* 01.04.05, 19:07 > co to znaczy "ktos wierzacy" - czemu zakladasz ze tylko ci co wierza w Jezusa > sa "wierzacy". ludzie wierza w Shive, Budde, Konfucjusza, Kali, Ahure Mazde. > wiara w Jezusa ani nie jest lepsza ani madrzejsza ani nie ma specjalnych > przywilejow. Jeśli ktoś pisze w rozmowie z katolikiem "mit o Jezusie", tym samym stawia się w pozycji osoby niewierzącej, bo to w co ja wierzę, nazywa czymś nieprawdziwym (mitem). Gdyby wierzył w cokolwiek, nie miałby podstaw nazywać moich wierzeń mitem, z tych właśnie względów, które wymieniasz. Jest to kwestia kultury i osobistej delikatności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: a mnie kto wytłumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 01:52 IMHO na co mi Konfucjusz, a Budda tez jakby malo przydatny. Za to nadzieja na pokonanie smierci to jest naprawde COS. Ja w to wierze, i chocby mialo to byc nieprawda, i tak bede w to wierzyc. Jak Blotosmetek. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: a mnie kto wytłumaczy 01.04.05, 17:19 Gość portalu: a. napisał(a): > Ping-pong jako metoda dyskusji? > Nikt wierzący i jednocześnie mądry nie użyłby w rozmowie z katolikiem > określenia "mit o Jezusie". Celem czegoś takiego może być jedynie chęć okazania > > pogardy i zranienia. Na takim tle po prostu nie warto podejmować rozmowy. Tylko się nie popłacz. Odpowiedz Link Zgłoś
mon.dan Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 01.04.05, 22:06 > Najpierw trzeba by się zastanowić czy ktoś taki jak Jezus w ogóle istniał. są zapisy historyczne ze istaniał (nie pytaj gdzie, bo nie powiem, cos na discovery ogladalam), oraz sa o Nim wzmianki w przekazach kultury indyjskiej (sama rozmawialam z Nepalczykiem, ktory mowil ze sa u nich przekazy ze Jezus u nich byl) Odpowiedz Link Zgłoś
monhen Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 02.04.05, 01:40 super ten Nepalczyk ze pamieta wiztye Jezusa. Moi znajomi z Nepalu nie pamietaja ale oni maja po ok.30 lat wiec nie ma sie co dziwic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: 217.149.242.* 02.04.05, 08:48 monhen napisała: > super ten Nepalczyk ze pamieta wiztye Jezusa. Moi znajomi z Nepalu nie > pamietaja ale oni maja po ok.30 lat wiec nie ma sie co dziwic. Czytanie ze zrozumieniem to materiał klasy 4. szkoły podstawowej. Gdzie mon.dan napisała, że Nepalczyk pamięta Jezusa? Cytuję post mon.dan: Autor: mon.dan > Najpierw trzeba by się zastanowić czy ktoś taki jak Jezus w ogóle istniał. są zapisy historyczne ze istaniał (nie pytaj gdzie, bo nie powiem, cos na discovery ogladalam), oraz sa o Nim wzmianki w przekazach kultury indyjskiej (sama rozmawialam z Nepalczykiem, ktory mowil ze sa u nich przekazy ze Jezus u nich byl) Wyraźnie chodzi o to, że historyczne dowody istnienia Jezusa znajdują się w pozachrześcijańskich, a więc obiektywnych, źródłach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: busio Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.netvigator.com 02.04.05, 14:03 a to intrygujace. serdecznie i powaznie prosze o wskazanie nepalskich materialow zrodlowych wzmiankujacych o Jezusie bo tak sie sklada ze zajmuje sie tym regionem i nic mi o nich nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikoska Jezus w Indiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 21:23 To w Indiach Jezus był, nie w Nepalu ;) Podobno tam miał żonę i tam też umarł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neonka Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 17:58 Moim zdaniem to było tak, że przykazania które Bóg dał człowiekowi pokazały że nie jest on w stanie postępować zgdnie z nimi.Grzeszył i grzeszy i choćby się zesrał to i tak nie jest w stanie np. kochać wroga.Chrystus przyszedł po to, żeby to prawo wypełnić i tylko jemu się to w pełni udało. No i wział na siebie te wszystkie grzechy które ludzie popełnili przez łamanie przykazań i umarł. Potem zmartwychwstał, czyli pokonał tę śmierć którą są grzechy.Poświęcił się dla nas. Dla ludzi wynika z tego ważna rzecz, że teraz nie musimy się jakoś w sobie spinać i starać żeby być "dobrymi", tylko jeśli chcemy dostajemy od Chrystusa łaskę, że on przemienia nas tak, że spontanicznie kochamy i przestrzegamy przykazań. Łaska ta wymaga od nas jedynie chęci, otwarcia się na wolę Boga, resztę "robi" On.Ta "reszta" to może być trudna droga, kiedy Bóg doświadcza człowieka np. cierpieniem pokazując mu prawde o nim samym, doprowadzając do pewnego rodzaju śmierci "starego człowieka". Ja tam w to wierzę ... Głupio mi jednak że za cholerę nie potrafię jasno tego wszystkiego opisać. Pozdrawiam!!! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu 20.04.05, 23:43 To czysty idiotyzm. Odrzuć to :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neonka Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 08:32 palnick napisał: > To czysty idiotyzm. Odrzuć to :) Uwielbiam lakoniczne acz treściwe odpowiedzi :) Zadam podobnie lakoniczne pytanie: czemu mam odrzucic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tempus Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 10:41 bor20 napisał: > Niech ktoś mi wytłumaczy, jak krowie na miedzy: co to znaczy, że Jezus umarł > za nasze grzechy, że nas zbawił? I nie zrozumiesz. To nie nauka, lecz wiara. Albo się wierzy w bajki o Jezusach, Mahometach i innych Buddach, albo nie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falka Re: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 23:01 Ja tez tego nie rozumiem. Skoro JEzus jest jakby Bogiem (w koncu wchodzi w skład trójcy świętej) to znaczy, że: - Bóg najpierw nas stworzył, - potem stworzył kodeks, jak mamy postępowac, zeby być zbawionym i nie obrażać go grzechami - potem się zorienetował, ze postawił nam za wysoko poprzeczkę i nie umiemy żyć tak, jak on tego oczekuje - więc westchnął i sam zszedł na ziemię (jako JEzus) żeby odkupić nasze grzechy (przed kim? przed sobą samym?)i żebysmy mogli mimo wszystko otrzymać zbawienie????? JEdnym słowem zachował się jak król z "Małego Księcia", który się zorientował, ze nie należy wydawać rozkazów, których poddani i tak nie wypełnią i musiał jakoś wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji???? Jak do tej pory tyle zrozumiałąm z tych tłumaczeń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Święty Piotr To nic nie znaczy. To jest po prostu bzdura! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.05, 23:24 Uwierzcie mi, ja mam rację. Odpowiedz Link Zgłoś