Jakim prawem pozamykane sklepy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:11
Blisko mnie zamknknięte: Tesco, Biedronka, dwie Żabki. Pół osiedla obiegłem
żeby kupić pieczywo. Zastanawiam się tylko jakim prawem pozamykali?
Przyznaję: nie jestem w tym temacie biegły. Kiedyś znajomi prowadzili
prywatny sklep spożywczy i aby go zamknąć musieli mieć zezwolenie z Urzędu
Miasta. Czy teraz to nie obowiązuje? Czy żyjemy w państwie prawa? I nie
piszcie że odszedł Wielki Człowiek. Nie o tym jest ten post.

Co mnie rozbawiło: obok Tesco jest kościól katolicki i jak co niedziela tłum
z kościoła po nabożeństwie gnał do Tesco...
    • Gość: Thea Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:18

      Czy do zamkniecia sklepöw potrzeby jest "prawo" tak jak to nazwalas.
      poczytaj sobie dyskusje na ten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=22340904
      • Gość: tempus Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:26
        Gość portalu: Thea napisał(a):

        >
        > Czy do zamkniecia sklepöw potrzeby jest "prawo" tak jak to nazwalas.
        > poczytaj sobie dyskusje na ten temat:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=22340904

        Czytałem i nie znalazłem odpowiedzi.
        • Gość: Doom Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:27
          bos tempus
          • Gość: tempus Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:52
            Gość portalu: Doom napisał(a):

            > bos tempus

            Jak nie stać cię na wypowiedź, to nie zaśmiecaj forum obelgami.
            • Gość: Doom Przeciez tak sie podpisujesz, gapciu ;) IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:53
            • po_godzinach Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 03.04.05, 22:54
              Jak to go "nie stac"???
              Zobacz, ile jest jego wypowiedzi !

              Chyba, ze co innego rozumiesz mówiąc, że "kogos na cos stac")
    • Gość: Doom Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:18
      O ile sie nie myle, to wszystkie te sklepy sa wlasnoscia prywatnych korporacji
      i nie wiem jak to "bywalo kiedys" ale to chyba bylby absurd by wlasciciel
      sklepu musial pytac kogokolwiek o zgode na jego zamkniecie. Chcieli zamknac to
      zamkneli - nikt im nie kazal.

      Swoja droga - jak nisko trzeba upasc by robic zakupy w Biedronce... ;)
      • Gość: Thea Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:23
        przynajmniej rodziny pracowniköw tych sklepöw sie bardzo cieszyly jak i
        pracownicy sami.

        Jak moga ludzie zaprzyjaznic sie z takim tonem rozmowy?
        Cytat: "Jakim prawem"
      • Gość: tempus Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:29
        Gość portalu: Doom napisał(a):

        > O ile sie nie myle, to wszystkie te sklepy sa wlasnoscia prywatnych
        korporacji
        > i nie wiem jak to "bywalo kiedys" ale to chyba bylby absurd by wlasciciel
        > sklepu musial pytac kogokolwiek o zgode na jego zamkniecie. Chcieli zamknac
        to
        > zamkneli - nikt im nie kazal.

        No nie przekonujesz mnie, że sklep zamyka się kiedy się chce,jeżeli jest
        napisane na drzwiach że czynny w niedzielę.

        > Swoja droga - jak nisko trzeba upasc by robic zakupy w Biedronce... ;)

        A co, lepiej zamiast kanapki z chleba zrobić dziecku placek z wody i mąki?
        • po_godzinach Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 03.04.05, 22:34
          że sklep zamyka się kiedy się chce,jeżeli jest
          napisane na drzwiach że czynny w niedzielę.


          Owszem, prywatny właściciel może tak uczynic, nie musi nikogo pytac o zgode w
          jakie dni i w jakich godzinach sklep jest otwarty.

          "lepiej zamiast kanapki z chleba zrobić dziecku placek z wody i mąki"
          Może i lepiej (chleb nie jest za bardzo zdrowy). Mozna tez zrobic zupe mleczna).
          Albo omlet). Albo pierożki). Albo ryz z cynamonem) Itd
          • Gość: antypapista Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 04.04.05, 14:28
            Albo opłatek popijany wodą święconą.
        • Gość: Doom Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:35
          Nie zalezy mi na tym by cie przekonywac - skoro masz rozterki typu "jakim
          prawem??" to mnie to raczej bawi.

          A jezeli wlasciciel sklepu uznal ze z jakichs waznych dla niego powodow nie
          powinien otwierac sklepu w niedziele, mimo ze "na drzwiach jest napisane" to
          powinien byl wczesniej do ciebie zadzwonic? wyslac sms'a? zwlaszcza, ze decyzje
          podjal prawdopodobnie w nocy z soboty na niedziele?

          • Gość: Thea Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:39
            akurat do ciebie zadzwonic albo wyslac SMS?
            Nie röb sie smiesznym, podziekuj temu co zmarl ze umozliwil ci zyc w innej
            Polsce, ze masz dostep do takich Supermarkietöw bo inaczej mialbys dalej Polske
            jak za kröla cwieczka.
            Brak zrozumienia i zastanowienia sie.
            • Gość: Doom Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:43
              Niebardzo rozumiem... to do mnie?

              BTW - nie przesadzalbym z tym przypisywaniem wszystkich zaslug papiezowi.
              Sugeruje wiecej umiaru.
              • Gość: Thea Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:47
                umiaru - pod czyjym adresem?
                • Gość: Doom Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:49
                  Nie rozumiem tych watpliwosci.
                  • Gość: Thea Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:51
                    to sie naucz ....
                    • Gość: Doom Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:53
                      Nie prowokuj mnie bo przestane byc milosierny.
          • wadera3 Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 04.04.05, 10:23
            doooobre-smsa........ :DDDDDDD Z N A K O M I T E!!!!!!
        • mak301 Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 03.04.05, 22:35
          tempus to chyba od tępego ,jak nisko trzeba upaść aby w taki dzień mysleć o
          robieniu zakupów ,Temu Wielkiemu Polakowi NALEŻY SIĘ SZACUNEK!

          sama posiadam 4 sklepy które w każda niedziele są otwarte ,ale nie dziś !!!
          • Gość: tempus Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:37
            mak301 napisał:

            > tempus to chyba od tępego ,jak nisko trzeba upaść aby w taki dzień mysleć o
            > robieniu zakupów ,Temu Wielkiemu Polakowi NALEŻY SIĘ SZACUNEK!

            Zaprawdę genialny to argument, lecz nie na temat.
            >
            > sama posiadam 4 sklepy które w każda niedziele są otwarte ,ale nie dziś !!!
            • Gość: Thea Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:41
              Gość portalu: tempus napisał(a):
              Zaprawdę genialny to argument, lecz nie na temat

              Gdyby nie ta Osobowosc nie wiem czy w Polsce byly by supermarkiety, internet
              zylbys za zelazna kurtyna.
          • Gość: Doom Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:37
            Bez popadania w skrajnosci - chyba JP II nie bylby dumny z takiego
            zacietrzewienia wsrod jego owieczek?
          • Gość: makoska Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 00:58
            mak301 napisał:

            >jak nisko trzeba upaść aby w taki dzień mysleć o
            > robieniu zakupów ,Temu Wielkiemu Polakowi NALEŻY SIĘ SZACUNEK!

            Nie przesadzaj. To, że kupię sobie bułkę, chyba nie zaszkodzi autorytetowi
            papieża. A jeśli zaszkodzi - to co to za marny autorytet, skoro może go
            nadwerężyć jedna głupia bułka! ;))
            • daimona możesz kupić bułkę w sobotę. 04.04.05, 01:01
              Kiedyś nawet tej szansy byś nei miał ;)
            • sadelko_pimpka Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 04.04.05, 18:38
              Dobrze mowisz,ale ja za to samo malo nie zostalam zjedzona zywcem za to
              odwazylam sie powiedziec,ze nigdzie w okolicy nie mozna kupic chleba.Wiec
              lepiej uwazaj.na poprzednim forum "tolerancyjni katolicy"wyzywali mnie od
              taboretow i malolat.Malo rowniez nie spalili mnie na stosie.A przeciez nie
              pisalam tam,ze chce kupic sobie papierosy czy piwo ale poprostu zywnosc.
        • Gość: `Thea Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:36
          Niedziela jest dniem odpoczynku, jakos w innych panstwach sa sklepy w niedziele
          zamkniete i nikt na to nie narzeka, ludzie cenia sobie dzien kiedy moga
          odpoczac i miec dzien dla swojej rodziny. Te panie i panowie pracujacy w
          sklepach tez maja rodziny jak kazdy inny czlowiek wiec ich rodziny potrzebuja
          tez ich w domu.
        • Gość: P.S.J. Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:36
          > No nie przekonujesz mnie, że sklep zamyka się kiedy się chce,jeżeli jest
          > napisane na drzwiach że czynny w niedzielę.
          >

          No wiesz, mogę sobie napisać na drzwiach, że jestem bioenergocośtam i
          napromieniowuję pączki od 7 do 20 w soboty, ale jeśli w jakąś sobotę przyjedzie
          do mnie wujek - rabin, to wywieszę - chyba to rozumiesz - kartkę "dziś
          nieczynne", choćby przed domem stała procesja zdesperowanych cukierników. Na tym
          polega przewaga prywatnego nad państwowym i własnego nad czyimś.

          Nigdy nie widziałaś/eś w kiosku kartki "zaraz wracam"? albo w spożywczaku
          "remanent", mimo że nie uprzedzali o tym wcześniej w prasie ogólnopolskiej?

        • Gość: ania Prawem wyboru IP: *.attu.pl 03.04.05, 22:40
          Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Papiez umieral jednakze od czwartku wieczorem i
          do niedzieli miales duuuzo czasu,zeby zrobic zakupy. Wystarczylo pomyslec.

          Takze korporacje zbudowane sa przez ludzi i dla ludzi, a tzw. klient wewnetrzny
          czyli pracownik jest tez wazny. I dlatego, czesc i chwala im za to , ze
          zamkneli i dali ludziom wolne tego dnia.

          Poza ekonomicznymi wartosciami otwartego sklepu liczy sie cos takiego jak PR
          sieci i jezeli portugalski wlasciciel w holdzie Papiezowi rezygnuje z utargu
          niedzielnego w odroznieniu od mnostwa polskich osiedlowych sklepikow - to
          czesc i chwala mu za to. Bo liczy sie to jak reagujesz w sytuacji kryzysowej.
          Show must go on. Ale jeden dzien zamknietych sklepow nikogo jeszcze nie zabil.
          A z maki , jajek i wody mozna zrobic placki jak masz mleko to i
          nalesniki.Zawsze tez mozna nawiazac blizszy kontakt z sasiadami. Malo kto
          odmowi. :-)

          A na codzien polecam "chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj":-)
          Pozdrawiam
          Ania
        • Gość: maranka Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:40
          rzeczywiście jesteś tempus
    • Gość: trogir Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:34
      Napisz skargę do ministerstwa.
    • Gość: mała Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.pl / 213.155.191.* 03.04.05, 22:34
      tak samo jak cieszą się pracownicy,ze mają wolne, tak samo będę się cieszyć
      uczniowe... w poniedziałek w moim mieście o 9 jest dzwonek,a potem są apele..
      Ponadto na lekcjach ma się rozmawiac o Papiezu itp. Tak zadecydował prezydent
      miasta.. więc uczniowie będą mieli "chwilę wytchnienia od nauki"..

      A co do sklepów..
      nie udało mi się dziś kupić chleba..
      ale MONOPOLOWY widziałam otwarty..
      • po_godzinach Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 03.04.05, 22:37
        W sytuacji jak w domu zabraknie chleba znakomicie sprawdzają sie podpłomyki,
        ewentualnie placki pieczone na kształt meksykańskich - mąka, woda ,olej,
        patelnia - i troche pracy).
        • Gość: Thea Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:47
          nie ide do sklepu dziennie kupowac chleba, pieke go sama i jest o wiele
          smaczniejszy niz ten ze sklepu. I nie skarze sie ze piekarz mial w niedziele
          zamkniete - poniewaz i piekarzowi nalezy sie wolny dzien i swieto.

          Brak zrozumienia jest powodem ...(?)
      • Gość: maranka Re: rzeczywiście jesteś tempus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:43
        monopolowy jest otwarty ewentualnie stacja benzynowa -idż i się zalej żebyś w
        takim dniu przynajmniej głupot nie wypisywał
      • echtom Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 03.04.05, 22:47
        A co będzie w szkołach we wtorek? Szóste klasy miały pisać testy kompetencyjne.
    • Gość: tempus Typowo polskie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:48
      Widzę, że reprezuntujeci typowo polskie podejście. Prawo nie obowiązuje, ofertą
      złożoną klientom (odnośnie czasu otwarcie sklepu) można się podetrzeć. I
      dlatego mamy w polsc burdel. Pomijam wyjątkowy moment, lecz Polak nie zrozumie
      że to nie dziki zachód i prawo obowiazuje. Polski konsument nawet nie wie jakie
      ma prawa :). Założę się że w USA już poleciałyby pozwy do sądów. Powiecie:
      głupi kraj te Stany? Może i głupi, lecz wolałbym tam mieszkać i żyć na poziomie
      materialnym Amerykanina. jak myślicie skąd się wziął ich dobrobyt? Z
      wykorzystywania murzynów? Dostali dolce od Marsjan? No jakie jeszcze padną
      pomysły?
      • po_godzinach Re: Typowo polskie podejście 03.04.05, 22:52
        O łamaniu jakiego prawa mówisz?
        Mógłbyś podać podstawę?

        Poza tym niekiedy nie opłaca sie (jesli juz poruszasz sie wyłacznie w kategorii
        interesu) przeliczac wszystkiego na pieniądze.
      • Gość: Doom Re: Typowo polskie podejście IP: *.aster.pl 03.04.05, 22:52
        Hmm...

        Smierc papieza w tym kraju to tragedia na miare 11.09 w twoim rajskim jueseju -
        sadzisz, ze tam, w dniu zaloby i zamkniecia sklepow posypaly sie pozwy? (a moze
        nie maja "napisow na drzwiach"?)

        I czyzby ten dobrobyt to ze sprzedazy chleba w niedziele? Zgadlem?

        A i ten polski "burdel" to dlatego, ze Biedronka nieczynna?
      • Gość: Thea Re: Typowo polskie podejście IP: *.arcor-ip.net 03.04.05, 22:54
        na zachodzie gdzie mieszkam jest troche lepszy porzadek poniewaz sklepy u nas
        sa w niedziele zamkniete i tak jest bardzo dobrze. Pamietaj abys dzien swiety
        swiecil. Niedziela jest dniem dla rodziny i odpoczynku.
        • Gość: tempus Re: Typowo polskie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:57
          Gość portalu: Thea napisał(a):

          > na zachodzie gdzie mieszkam jest troche lepszy porzadek poniewaz sklepy u nas
          > sa w niedziele zamkniete i tak jest bardzo dobrze. Pamietaj abys dzien swiety
          > swiecil. Niedziela jest dniem dla rodziny i odpoczynku.

          Nie o to chodzi. A można sobie sklep spożywczy zamknąć w czasie gdy deklarowano
          że będzie czynny, bo tak zadecydował właściciel?
      • Gość: PSJ oferta, oferta - verba de la muerta :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:56
        jakby godziny otwarcia sklepu miały być ofertą w rozumieniu prawa, to chyba
        trzeba by było uznać, że w takim razie klient wchodząc zawiera umowę... Heh,
        czyli zapewne (no bo jaką umowę?) MUSIAŁBY, skoro już wlazł, coś kupić. Za
        wyjście z pustymi rękami - odszkodowanie. :)
        • Gość: tempus Re: oferta, oferta - verba de la muerta :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:59
          Gość portalu: PSJ napisał(a):

          > jakby godziny otwarcia sklepu miały być ofertą w rozumieniu prawa, to chyba
          > trzeba by było uznać, że w takim razie klient wchodząc zawiera umowę... Heh,
          > czyli zapewne (no bo jaką umowę?) MUSIAŁBY, skoro już wlazł, coś kupić. Za
          > wyjście z pustymi rękami - odszkodowanie. :)

          Klient w sklepie nie ma obowiązku nic kupić.
          A reklama wprowadzająca w błąd klienta? :)
          • p.s.j Re: oferta, oferta - verba de la muerta :) 03.04.05, 23:16
            eee tam... oczywiście godziny otwarcia sklepu ofertą w rozumieniu kodeksu
            cywilnego NIE SĄ, ale gdyby były, to gdyby kto chciał dochodzić swego prawa
            skorzystania ze sklepu, broniłbym się klauzulą zasad współżycia społecznego z
            art. 5 KC.

            Wyobraź sobie, że ktoś prowadzi w pojedynkę sklepik. otwiera go o 9.00, zgodnie
            z wywieszką. W dniu X, o godzinie 8.50 piła tarczowa ucina mu nogę. Twoim
            zdaniem powinien mimo to ruszyć, założywszy sobie opaskę uciskową, za ladę i
            stać tam aż do zamknięcia, niczym, nie przymierzając, bocian? Vis maior, vis maior.
            • Gość: Thorn Re: oferta, oferta - verba de la muerta :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 23:54
              jak zwykle urocze i jakże trafione argumenty
              pozdr. :)
      • Gość: ania Re: Typowo polskie podejście IP: *.attu.pl 03.04.05, 22:59
        Wymienione przez Ciebie sklepy nie naleza do Polakow - wobec czego nie
        podejrzewam ze TYPOWO POLSKIE.
        W Hiszpanii i Wloszech sklepy sa pozamykane na sjeste, w Niemczech w KAZDA
        niedziele nie zobaczysz czynnego hipermarketu. PO europejsku jest wiec nie
        pracowac a swietowac - wtedy kiedy jest okazja. A dzis wyjatkowa jest.

        Co do Stanow. Nie wiem, nie jestem tam. Ale bylam i wiem, ze jak jest sniezyca
        to kazdy wlasciciel ma prawo zamknac sklep nie pytajac nikogo o zdanie. W
        niedziele nigdzie nie kupisz alkoholu (w zaleznosci od stanu). Wobec czego
        podejrzewam ze w tak wyjatkowym dniu jak dzisiejszy wiekszosc sklepo w Ameryce
        bedzie tez zamknieta. Tam dbaja o Public Relations o wiele bardziej niz u nas.
        Co wobec duzej ilosc katolikow nie pozwala im pracowac w niedziele. Ze wzgledow
        spolecznych.

        Uwazam, ze Polacy sa rozpieszczeni sklepami otwartymi 24/dobe. To rozleniwia,
        nie przynosi efektow ekonomicznych, spowalnia myslenie i nie pozwala cieszyc
        sie wolna niedziela pracownikom sklepow.

        The End.

        Sklepy czynne beda juz jutro :-P
        • Gość: tempus Re: Typowo polskie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 23:04
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > Wymienione przez Ciebie sklepy nie naleza do Polakow - wobec czego nie
          > podejrzewam ze TYPOWO POLSKIE.
          > W Hiszpanii i Wloszech sklepy sa pozamykane na sjeste, w Niemczech w KAZDA
          > niedziele nie zobaczysz czynnego hipermarketu. PO europejsku jest wiec nie
          > pracowac a swietowac - wtedy kiedy jest okazja. A dzis wyjatkowa jest.
          >
          > Co do Stanow. Nie wiem, nie jestem tam. Ale bylam i wiem, ze jak jest
          sniezyca
          > to kazdy wlasciciel ma prawo zamknac sklep nie pytajac nikogo o zdanie. W
          > niedziele nigdzie nie kupisz alkoholu (w zaleznosci od stanu). Wobec czego
          > podejrzewam ze w tak wyjatkowym dniu jak dzisiejszy wiekszosc sklepo w Ameryce
          >
          > bedzie tez zamknieta. Tam dbaja o Public Relations o wiele bardziej niz u
          nas.
          > Co wobec duzej ilosc katolikow nie pozwala im pracowac w niedziele. Ze
          wzgledow
          >
          > spolecznych.

          W Stanach jest o ile pamiętam 23% Katolików. Wg. to nie jest dużo. :) Mam
          nadzieję, że Twoje pozostałe informacje są bardziej zbliżone do prawdy. :)

          > Uwazam, ze Polacy sa rozpieszczeni sklepami otwartymi 24/dobe. To rozleniwia,
          > nie przynosi efektow ekonomicznych, spowalnia myslenie i nie pozwala cieszyc
          > sie wolna niedziela pracownikom sklepow.
          >
          > The End.
          >
          > Sklepy czynne beda juz jutro :-P
          • Gość: ania najwazniejszy pelny brzuch IP: *.attu.pl 03.04.05, 23:16
            hmm nie napisalam ze katolicy maja pakiet wiekszosciowy.
            Zyje tam 293 mln ludzi. Jezeli Ty wg Twoich danych te 67,4 mln ludzi uwazasz za
            malo...to przypomne Ci ze w cala Polska duzo mniej.

            Poza tym smierc papieza "zauwazyli" i zareagowali tez wszyscy chrzescijanie
            (lacznie z krolowa angielska), muzulmanie i przedstawiciele religii zydowskiej.
            Wobec czego podejrzewam, ze duza czesc sklepow tychze wlascicieli byla tez
            zamknieta.
            Nie wiem, nie jestem, podejrzwam. Bo bylam i wiem, ze mimo tego co sie szerzy o
            Amerykanach - to ludzie, ktorzy jak widza dobrego czlowieka to nie zwazajac na
            jego religie potrafia go docenic.
            Patrz wczorajsza wypowiedz Busha.

            Pozdrawiam zyczac chleba powszedniego
          • Gość: THORN Re: Typowo polskie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 23:58
            W Stanach jest o ile pamiętam 23% Katolików. Wg. to nie jest dużo. :) Mam
            > nadzieję, że Twoje pozostałe informacje są bardziej zbliżone do prawdy. :)

            pragnę zauważyć, że Stany to jest duży kraj:),
            23% to pewnie będzie kilka milionów ludzi
            to już raczej jest dużo
            • Gość: tempus Re: Typowo polskie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 00:24
              Gość portalu: THORN napisał(a):

              > W Stanach jest o ile pamiętam 23% Katolików. Wg. to nie jest dużo. :) Mam
              > > nadzieję, że Twoje pozostałe informacje są bardziej zbliżone do prawdy. :
              > )
              >
              > pragnę zauważyć, że Stany to jest duży kraj:),
              > 23% to pewnie będzie kilka milionów ludzi
              > to już raczej jest dużo

              Zapewne chciałeś napisać "kilkadziesiąt milionów". drobiazg. Ale jeżeli są
              liczeni tak jak w Polsce, tzn. wg. tego że rodzice zanieśli niemowlaka do
              chrztu, to liczba "prawdziwych katolików" jest dziesiątki razy mniejsza. :)
              • Gość: Doom Re: Typowo polskie podejście IP: *.aster.pl 04.04.05, 00:38
                Z tymi niemowlakami to popularny argument ostatnio.
                Swoja droga, czy dzieci muzulmanow, zydow, protestantow, prawoslawnych,
                zielonoswiatkowcow, etc... staja sie wyznawcami religii rodzicow dopiero po
                osiagnieciu pelnoletnosci i wczesniej nie figuruja w statystykach?

                Wciaz glodny? ;o)
                • Gość: tempus Re: Typowo polskie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:18
                  Gość portalu: Doom napisał(a):

                  > Z tymi niemowlakami to popularny argument ostatnio.
                  > Swoja droga, czy dzieci muzulmanow, zydow, protestantow, prawoslawnych,
                  > zielonoswiatkowcow, etc... staja sie wyznawcami religii rodzicow dopiero po
                  > osiagnieciu pelnoletnosci i wczesniej nie figuruja w statystykach?
                  >
                  > Wciaz glodny? ;o)

                  U protestantów których znam (z małego kościoła) dzieci nie należą do statystyki.
              • Gość: THORN Re: Typowo polskie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 22:27
                racja kilkadziesiąt (choc chyba w telewizji Max Kolonko mówił o 6 mln ale
                pewnie zle usłysłaszałam)
                a kilkadziesiąt milionów to już jest bardzo dużo :)
                a to czy tylko dlatego, że ktoś ich ochrzcił czy też dlatego że faktycznie się
                uważają za katolików w głębi serca to już inna sprawa
                wsród tych kilkudziesięciu milionów na pewno się "prawdziwi wierzący" znajdą
    • czarna_jagodka Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 04.04.05, 00:43
      Prawem dobrego smaku i poszanowania uczuć innych ludzi.

      Poza tym.... dla mnie to niezrozumiałe jak ktoś mając w domu dzieci nie ma nic
      żeby im dać do jedzenia. Czy to zgodne z prawem nie pomysleć o przyszłości
      (następnym dniu) dzieci?
      • Gość: tempus Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:23
        czarna_jagodka napisała:

        > Prawem dobrego smaku i poszanowania uczuć innych ludzi.
        >
        > Poza tym.... dla mnie to niezrozumiałe jak ktoś mając w domu dzieci nie ma
        nic
        > żeby im dać do jedzenia. Czy to zgodne z prawem nie pomysleć o przyszłości
        > (następnym dniu) dzieci?

        To nie jest odpowiedź na mój post. A poza tym nie widzę w niespodziewanym
        zamykaniu sklepu "dobrego smaku i poszanowania uczuć innych ludzi".
        • wadera3 Re: Jakim prawem pozamykane sklepy? 04.04.05, 10:30
          doprawdy postarałam się i przeczytałam wszystkie twoje posty-jesteś
          prześmieszny....TEMPUS ORDINARIUS ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja