Co to za testament, że zastanawiają sie czy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 09:38
go odczytać (innym)?

Może to sfingowany testament i chą sprawdzić wiarygodność?

Po pierwsze na początku stwierdzono że nic nie zostawił.
Po drugie dziwne że nagle zaczął pisać/dyktować po polsku, skoro najczęściej
mówił po włosku.
Po trzecie sam nie napisał, bo nie mógł - a czy ktoś inny (niż Dziwisz)
widział że faktycznie coś dyktował?

Można spekulować co jest tam aż tak dziwnego że rozważają nad tym tekstem
przez 2 dni....
    • mamalgosia Re: Co to za testament, że zastanawiają sie czy 06.04.05, 09:48
      Na pewno będzie to testament duchowy. TAkie jakby wskazówki dla wiernych. Ale
      media wszędzie węszą sensację
    • Gość: ALI Re: Co to za testament, że zastanawiają sie czy IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.04.05, 10:08
      Coś niewygodnego musial papież tam napisać .......bo inaczej szybciej by ten
      testament się odnalazl......
      • mmikki oj wy watykaniści 06.04.05, 10:43
        nie znacie zwyczajów stolicy piotrowej, a przeciez wystarczy tylko przeczytać w
        serwisach informacyjnych, jakie jest postepowanie po zgonie kazdego papieża
        (m.in. pieczetowanie jego pokoju i dokumentów), to i sensacyjnych dociekań
        będzie mniej
    • driadea Re: Co to za testament, że zastanawiają sie czy 06.04.05, 10:49
      On to mógł napisać równie dobrze piętnaście lat temu. Samodzielnie, po polsku.
      Bo niby dlaczego nie..?
    • d_cja Re: Co to za testament, że zastanawiają sie czy 06.04.05, 10:51
      Pokój jego duszy!
    • po_godzinach Re: Co to za testament, że zastanawiają sie czy 06.04.05, 11:04
      ... kłaniają się lata doświadczeń w snuciu teorii spiskowych ...
    • echtom Re: Co to za testament, że zastanawiają sie czy 06.04.05, 11:31
      Nie wiem, co to za testament, wiem tylko, że jestem coraz bardziej zmęczona
      niezdrowym klimatem oczekiwania podsycanym przez media. Najpierw na śmierć
      papieża, potem na wyznaczenie daty pogrzebu, teraz na odczytanie testamentu,
      potem na początek konklawe i wybór nowego papieża. Jasne, że można przez
      tydzień czy dwa nie włączać radia i TV ani nie kupować gazet, ale kiedy chcę
      wejść na forum i otwieram portal gw, siłą rzeczy mam w polu widzenia najnowsze
      wiadomości. Odetchnę, kiedy wybiorą następcę Jana Pawła II i życie stopniowo
      wróci do normy. Podobno ma to nastąpić jeszcze w tym miesiącu.
      • Gość: z boku o ile przeżyjemy - bo chyba większość odczuwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 11:53
        presję psychiczną wywołaną nie tyle przez śmierć Papieża ile przez nowych
        katolików, którzy przynajmniej w Polsce jakby zapomnieli że świat jeszcze
        istnieje i z lubością bombardują nas (i epatują) jedynie informacjami o
        Watykanie, kolejkach, pielgrzymce Polaków......
        • echtom Re: o ile przeżyjemy - bo chyba większość odczuwa 06.04.05, 17:34
          Nie dramatyzuj, gorsze rzeczy można przeżyć. Szkoda tylko, że w zaistniałej
          sytuacji upadła debata związana ze śmiercią Terri Schiavo, przemknęła gdzieś w
          cieniu śmierć księcia Rainiera i pewnie sporo innych wiadomości, których już
          potem nie odtworzymy. Niewykluczone, że w międzyczasie wydarzyło się lub
          wydarzy coś, co w ostatecznym rozrachunku będzie miało większy wpływ na losy
          świata niż zmiana personalna w Watykanie, ale pewnie się tego nie dowiemy.
          • karmin-cynober Re: moze mu o to chodzilo 06.04.05, 18:45
            Cos mu sie udalo, jedni z katolicka histeria, inni z ogladaniem telewizji a
            jeszcze inni ateistycznie(nigdy nie zainteresowani) grzebia w encyklikach,
            prawach Konklave. inni pytaja a kiedy Konklave, a o co tu chodzi.Mi tez
            dokopal, nawet przeczytalam Universi Dominici Gregis, zajrzalam do paru
            biblijnych tekstow. Mnie do tego zmusic? Nie udaje histerii ale podziwiam.
            A co do smierci.Media w XXw. sprzedaja smierc szybka i mloda. Zauwaz ze powolna
            smierc nigdy nie byla atutem "sprzedawalnym".Slawy gina wiecznie mlode.Jego
            wlasne zyczenie, pokazywac cierpienie z ktorym odchodzi. Literatura napisana
            przed wynalezieniem telewizji opisuje czesto smierc naturalna, powolna i dumna
            (Rilke)
            Jak bylam mloda to nierozumialam po co te opisy. Nie znalam i pewnie nie jestem
            jedyna, my chyba nie mamy nastawienia do takich spraw. Rowniez sprawa Terri
            Schiavo to wczesniej nie "sprzedawalny" temat a bardzo wazny.To daje wielu
            ludziom do myslenia.
            • po_godzinach Re: moze mu o to chodzilo 06.04.05, 18:54
              "Literatura napisana
              przed wynalezieniem telewizji opisuje czesto smierc naturalna, powolna i dumna
              (Rilke)"

              To prawda, smierc to naturalna sprawa, tak samo, jak narodziny.
              Natomiast nie mam wrażenia, że aktualna sytuacja sprzyja "pogodzeniu sie ze
              śmiercią".
              Zagubiliśmy archetypy - raz w tabu, drugi raz, w kulturze drobnomieszczańskiej.
              Równiez wiele winy jest po naszej stronie: trudno jest bowiem zachowac
              równowage pomiędzy sacrum a profanum.
              Wymaga to wiele wysiłku, rezygnacji, powiedziałabym - głębdzej samoświadomosci.
              To dla zbyt wielu zbyt wiele.

    • nikodem202 Re: Co to za testament, że zastanawiają sie czy 06.04.05, 19:42
      Już pisałem posta o testamencie, ale nikt nie raczył na niego odpowiedzieć...
      Osobiście uważam, że kardynałowie coś kręcą z tym testamentem, ale nie chcę się
      wychylać. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja