Gość: Gośka
IP: *.chello.pl
07.04.05, 23:03
Pojechałam z rodzicami zapalić znicze na ul.Jana Pawła[Warszawa],nigdy nie
byłam religijna itp ale smutne jest to że umarła osoba która no nie oszukujmy
się dużo dla NAS dobrego zrobiła chociażby swoją obecnością ,co by nie mówic
Papież był inteligentny,i nie wiem jak to nazwać miał w sobie coś --to osoba
o jakich czyta sie w przedowjenych ksiązkach
itp taka dla której ojczyzna to nie było puste słowo,pozatym jakie to smutne
że trzeba było takiego wydarzenia żebyśmy byli tacy ciut bardziej ludzcy