Słowo krytyki na temat papieża

09.04.05, 22:37
Nie protestuje przeciwko rozniecaniu wokół jego osoby bałwochwalczego kultu
(O. Stanisław Musiał, jezuita, zapytany o polską pomnikomanię papieską,
odparł: "To mnie też przeraża"), nazywaniem go Ojcem Świętym, Świątobliwością
itp. podczas gdy Jezus, który ma być jakoby założycielem chrześcijańskiego
Kościoła, tego surowo zabraniał: "Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym
ojcem; jeden bowiem jest Ojciec, Ten jest w niebie" (Mt 23, 9). Każdy normalny
zwrot w mediach odnośnie osoby Jana Pawła II, typu: Karol Wojtyła, przywódca
Kościoła katolickiego (co na zachodzie jest zwyczajem), u nas traktowany jest
jako afront wobec papieża, narodu, Boga i w ogóle wszystkich świętych. Każda
próba analizy tego pontyfikatu bez zbędnego bałwochwalstwa, poddawana jest
krytyce i anatemom. Tytułem przykładu można podać przypadek szefa Wiadomości
TVP, Piotra Sławińskiego, który w wewnętrznym (nie publicznym!) piśmie odważył
się nazwać Karola Wojtyłę - "Karolem Wojtyłą" oraz "liderem Państwa
Watykańskiego". Z tej wewnętrznej wzmianki w ciągu kilku dni wynikła wielka
afera. Prymas Glemp i reszta hierarchów strasznie się rozsierdzili na
profanatora świętości, nie pomogło ukaranie go grzywną oraz jego skrucha -
domagano się dymisji Sławińskiego, jako człowieka "niekompetentnego". Nawet w
Gazecie Wyborczej ukazały się głosy oburzenia. Oto pani Agnieszka Kublik
pisze: "Nazwanie papieża Jana Pawła II p. Karolem Wojtyła to po prostu
grubiaństwo". Podobny jazgot i nagonkę rozpętano po projekcji filmu produkcji
amerykańskiej o pontyfikacie naszego rodaka. W filmie przedstawiono go jako
wielkiego człowieka i wielkiego papieża. Niestety, film nie był kręcony na
kolanach... Znów domagano się głów. Księżyna, odpowiedzialny za dopuszczenie
tego obrazu, wyraził publiczną skruchę i się pokajał. Po jakimś czasie
wszystkim przeszło. Inny przykład - publikacja książkowa. Marco Politi i Carl
Bernstein napisali wiarygodny i powszechnie na zachodzie uznany za prawdę
dokument pt. Jego Świątobliwość. Książkę przetłumaczono na wiele języków, ktoś
podjął decyzję o przetłumaczeniu na polski. Ci co za komuny walczyli o wolność
wypowiedzi nie potrafili jednak być konsekwentni. Książka ukazałasię w wersji
ocenzurowanej. Sprawa znalazła się w sądzie, cenzorzy przegrali. Niektórym
jednak nawet akutalny poziom bałwochwalstwa wydaje się za mało pobożny. Na
jednej z pielgrzymek wierni z Polski trzymali olbrzymi transparent: "Tatusiu
Św. - kochamy Cię". To nie jest grzech, o tatusiach Jezus nie wspominał.
Sugeruję więc, w celu większego szacunku dla swego Pisma Św. oficjalny tytuł
(bezmyślnie powtarzany przez wszystkich polskich dziennikarzy) Ojciec Święty
zastąpić formułą mniej grzeszną - Tatuś Święty.
Podsumowanie
    • triss_merigold6 Nie to forum. n/t 09.04.05, 22:41
      • 18lipca Re: Nie to forum. n/t 09.04.05, 22:56







        Właśnie.






      • murowany Re: Nie to forum. n/t 10.04.05, 15:33
        Forum to jak najbardziej, poniewaz autor watku wlasnie opisuje patologie jakie zachodza w naszym spoleczenstwie.
    • aari Re: Słowo krytyki na temat papieża 09.04.05, 22:44
      hmmm ... daje do myślenia ... ale to chyba nie jest krytyka Papieża, z tego co
      wyczytałam to krytyka otoczenia, wiernych i podejścia ... no cóż - może trochę
      w tym racji jest. Jeśli chodzi o samo nazywanie Papieża Ojcem Świetym - nie
      wiem skąd się to wzięło - od kąd pamiętam takie włańśie określenie słyszałam.
      Mnie się wydaje,zę ma ono uwydatnić miłość jaką darzymy tego człowieka ( cały
      czas )

      Nie wiem jeszcze dokładnie co myślę o tym tekście ...
      • mxp4 Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 21:16
        aari napisała:

        > hmmm ... daje do myślenia ... ale to chyba nie jest krytyka Papieża, z tego
        co
        > wyczytałam to krytyka otoczenia, wiernych i podejścia ... no cóż - może
        trochę
        >
        > w tym racji jest. Jeśli chodzi o samo nazywanie Papieża Ojcem Świetym - nie
        > wiem skąd się to wzięło - od kąd pamiętam takie włańśie określenie słyszałam.
        > Mnie się wydaje,zę ma ono uwydatnić miłość jaką darzymy tego człowieka ( cały
        > czas )
        >
        > Nie wiem jeszcze dokładnie co myślę o tym tekście ...



        Zwlaszcza ze do beatyfikacji papiezowi bardzo daleko jakies 40 lat trwa proces.
        Ludkowie znalezli sobie nowego boga i to mnie tez przeraza.
    • kocurek134 Re: Słowo krytyki na temat papieża 09.04.05, 22:47
      Nie protestuje przeciwko rozniecaniu wokół jego osoby bałwochwalczego kultu-w
      tym zdaniu jest krytyka papieża.
      • e_r_i_n Re: Słowo krytyki na temat papieża 09.04.05, 22:50
        kocurek134 napisała:

        > Nie protestuje przeciwko rozniecaniu wokół jego osoby bałwochwalczego kultu

        Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Papież od zawsze był przeciwny wystawianiu
        mu za życia pomników, nazywaniu Jego imieniem ulic itd. Dlateog teżnigdy nie
        chciał wziąc udziału w uroczystości odsłoniecia pomników itd. W moim odczuciu
        był bardzo skromnym i nie chcącym rozgłosu człowiekiem. I posądzenie Go
        o popieranie bałwochwalstwa jest zdecydowanie niesprawiedliwe i krzywdzące.
        Dlatego zgadzam się, że nie jest to krytyka Papieża, tylko Polaków.
        • Gość: echtom Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:23
          A ja mam wątpliwości. Człowiek skromny siedziałby w Watykanie i robił bez
          rozgłosu swoją robotę, zamiast kreować się na gwiazdę mediów i doświadczać
          uwielbienia tłumów z okazji licznych podróży i spotkań z wiernymi. Myślisz, że
          to sprawiało mu przykrość i tak z umartwienia spotykał się z wielbicielami?
          Pomniki chyba rzeczywiście były mu obojętne, ale to jeszcze nie dowodzi
          skromności.
          • feminasapiens Re: Słowo krytyki na temat papieża 11.04.05, 11:18
            Mam wrażenie że JPII lubował się w tym uwielbieniu, sprawiało mu to wyraźną
            radość (czemu się nie dziwię).
      • Gość: kaśka Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 18:05
        kocurek134 - wybacz- ale Ty nawet nie rozumiesz tekstu, który zacytowałaś
        (zresztą bez podania źródła)... Gdzie jest w tym zadaniu krytyka Papieża?
        Przecież to krytyka OSÓB, KTÓRE ROZNIECAJĄ BAŁWOCHWALCZY KULT OSOBY PAPIEŻA!!
        A może Ty po prostu nie rozumiesz słowa BAŁWOCHWALSTWO?
    • czajkax2 Re: Słowo krytyki na temat papieża 09.04.05, 22:47
      Ty nie krytykujesz Papieża tylko Polaków. I tu się z toba zgadzam: Ojciec
      Święty jest jeden i nie jest nim Papież.
      • l.e.a Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 08:48
        Zgadzam się ze słowami czajki, szkoda, że kiedy próbuje o tym rozmawiać z
        ludźmi bardzo się na mnie oburzają i mówią. " Tego się po Tobie nie
        spodziewałam/em "
        • chicarica Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 09:24
          Wiesz co, ja się już przyzwyczaiłam, więc po prostu na takie tematy nie rozmawiam.
          Papież był człowiekiem wielkiej miary, godnym podziwu i faktycznie stanowiącym
          wielki autorytet moralny. Ciężko mi nawet znaleźć kogokolwiek, do kogo można by
          go porównać. Jednak faktem jest, że był to tylko człowiek, a u nas wręcz wierzy
          się w papieża zamiast w Boga i bardzo mi się to nie podoba. Wydaje mi się, że
          papieżowi nie o to chodziło, by zrobić z siebie gwiazdę.
          Radzę Ci, dla własnego świętego spokoju po prostu nie dyskutuj z ludźmi na ten
          temat. Ja już jakiś czas temu osiągnęłam taki poziom olewania, że po prostu mnie
          to nie rusza - niech sobie Polaczki żyją w tym zaścianku, a Ty po prostu lej na
          to z góry. Ja tak robię i bardzo mi to odpowiada, bo mi szkoda zdrowia i nerwów
          na dyskusje z jełopami o ciasnych horyzoncikach. A jak się tu zrobi nie do
          zniesienia, to po prostu wyjadę.

          Piszę to jako osoba wierząca, praktykująca wyłącznie jako "wolny słuchacz",
          rozważająca przejście na protestantyzm, pełna szacunku dla osoby papieża ale
          niezadowolona z tego kultu jednostki, jaki się wokół niego wytworzył.
          • kalina_p Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 09:28
            Tez sie z tym zgadzam a co wiecej uważam, że kult papieza (w końcu jednak
            człowieka) jest niezgodny z Biblią.
            Z tego, co czytalam i słyszałam jemu sie też to za bardzo nie podobało:(
            • chicarica Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 10:16
              Protestanci uważają, że kult świętych w ogóle jest niezgodny z Biblią, co moim
              zdaniem jest prawdą. "Nie będziesz mieć bogów cudzych przede mną."
              • l.e.a Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 10:20
                nie tylko protestanci, tych wiar jest więcej - zresztą o tym pisze w Biblii:

                "współczesny język Biblii Warszawskiej: "Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej
                czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w
                wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż
                Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do
                trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę
                do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich
                przykazań" (2Moj. 20: 4-5).
                • kalina_p Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 11:11
                  ano właśnie
                • bobasia1 Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 12:30
                  Jakoś nie dostrzegam związku z kultem świętych. Poza wszystkim tradycja
                  kościoła liczącą sobie pare lat o czym innym świadczy, jeśli chodzi o
                  świętych. Pozdrawiam
                  • bobasia1 Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 12:33
                    Chodziło mi oczywiście o cytaty i argumenty związane wg autorów postów z kultem
                    świętych.
    • bobasia1 Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 10:07
      Po pierwsze: ta krytyka rzeczywiście nie odnosi się do Papieża, ale do
      wiernych - papież sam nie roznieca wokół siebie tego "bałwochwalczego" kultu.
      Po drugie: wydaje mi się, że - aby zrozumieć to , co wokół osoby Papieża się
      dzieje - trzeba być świadomym tradycji Kościoła. Papież zmarł w opinii
      świętości, okrzyki "święty, święty" na placu św. Piotra w czasie pogrzebu Jana
      Pawła II o tym świadczą i - co więcej - mogą stać się przyczynkiem do
      otworzenia procesu beatyfikacyjnego a potem kanonizacyjnego Papieża. Mamy w
      historii Kościoła i świata wiele takich jednostek otaczanych jeszcze za życia
      tym "bałwochwalczym" kultem, który zaowocował kanonizacją tych osób. Co do
      określeń osoby Papieża - Ojciec Święty, czy Jego Świątobliwość, Papież sam się
      do tego odniósł w książce pt "Przekroczyć próg nadzieji". (Na marginesie dodam,
      że papież nazywany jest także Namiestnikiem Chrystusa na ziemi) Serdecznie
      polecam.
    • sally_zielona Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 10:48
      Po pierwsze: Kocurek134 chyba myli pojęcia. W jego poście nie doczytałam się
      krytyki papieża tylko ludzi, a konkretnie Polaków.
      Po drugie: napiszę teraz coś za co pewnie gromy spadną na moją biedną głowę,
      ale zaryzykuję. Nie rozumiem tej dyskusji, która od czasu do czasu nabiera na
      sile i nie jest niczym nowym, chyba, że na tym forum, czy powinno się papieża
      nazywać Ojcem Świętym, czy nie. Przyznam się, że nie wiem, skąd to określenie
      się wzięło, ale dla mnie ma ono wydźwięk tradycyjny. To tylko nazwa. Nazwa
      podkreślająca, że człowiek, którego się tak nazywa, nie jest przeciętnym
      śmiertelnikiem. W końcu papież, czy Ojciec Święty, jest w danym czasie jedyny
      na świecie. Głowa kościoła, następcna Świętego Piotra, z założenia powinien być
      kimś wyjątkowym, bliższym niebu, bliższym świętości, bliższym Boga. A przez to
      nie mozna traktować go jak np. sąsiada Józka zza płota, bo jest tylko
      człowiekiem. Zaznaczam, że nie chcę wchodzić w dyskujse, czy papieże (w tym JP
      II) na przełomie wieków byli bogobojni itd., bo wiem, ze zaraz usłyszę jakie
      draństwa różni z nich wyprawiali i zdaję sobie sprawę, że święci to oni wszyscy
      nie byli. Chcę tylko powiedzieć, że dla mnie zwrot Ojciec Święty jest tylko
      zwrotem, nazwą, określeniem nieprzeciętnego człowieka (co nie zmienia faktu, że
      takiego papieża jak Jan Paweł II jeszcze w historii nie było). To wszystko. Nie
      modlę się do niego, bo jest Ojcem Świętym, nie stawiam na równi z Bogiem i
      myślę, że większość ludzi tak to właśnie odbiera. Przeto cytowanie biblii i
      próby na siłe zmiany utartej tradycji, bo on nie jest Ojcem Świetym a tylko
      papieżem, uważam za przesadzone. I odbieram to właśnie jako wybuch histerii.

      Pozdrawiam

      Sally

      PS. Aha, dodam jeszcze, że nie jestem z tych, którzy uważają, że nazwanie
      papieża papieżem lub Karolem Wojtyłą jest obraźliwe.
      :)
    • silwe Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 11:13
      Tak sobie czytam i jestem pewna, że jesteś ŚWIADKIEM JEHOWY. Jak do mnie
      przychodzili to też czepiali się Ojca Świętego. Uważam, że Jan Paweł II
      zasługuje na to, aby nazwać go Ojcem Świętym, bo jak nikt z nas poświęcił życie
      dla ludzi, dla Boga itd. Nie czepiajcie się Ojca Świętego ŚWIADKOWIE JEHOWY,
      uważam, że jesteście sektą!
      • yenna_m Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 12:12
        silwe, nikt nie wie, kto ma wiekszy patent na czczenie Boga - my, czy
        tzw "sekta" Swiadkow Jehowy.

        PRAWDĄ jest, ze jest to zarejestrowany w Polsce i na swiecie zwiazek wyznaniowy.
        PRAWDA jest rowniez, że patrzac na SWiadkow odnosi się wrażenie, że oni
        rzeczywiscie żyją w zgodzie ze Slowem Bozym.
        Szanuje Swiadkow (mowie to z perspektywy katoliczki, ktora odeszla od Kosciola
        i nie wybrala innej drogi religinej)- bo trzeba wielkiej odwagi, zeby w tym
        kraju być Swiadkiem Jehowy. Mialam, jako dziecko, taka kolezanke. Dzieciaki
        biegaly za nia, żegnając się znakiem krzyza i wolając "kici-kici-mial".

        W ten wlasnie sposob i Ty oplulas Swiadkow teraz.

        Wiesz, wydaje mi sie, że JP II dążyl do pojednania. W duchu ekumenizmu.
        I to warto sobie przemyslec, zwlaszcza, jesli czuje się bliskosc emocjonalną,
        duchowa ze zmarlym papiezem.

        A co do meritum - podziwiam odwagę Autorki wątku.
        Bardzo duzo prawdy w tym wszystkim, Autorko. I bardzo gorzki ten post.
        Tylko rzeczywiscie, to nie na to forum...
        Zjedzą Cię za te slowa...
        • l.e.a Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 12:19
          yenna_m,

          zawsze lubilam Cię czytać - zjedzą każdego, kto ma podobne zdanie i wcale nie
          musi być Św. Jehowy , np. ja już zaczynam to odczuwać ;)
          • katse Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 12:50
            o Papieżu wyrażam się jako o JPII - jesli mowie o jego działaniach,
            dokonaniach, pielgrzymkach i dzialalnosci papieskiej

            Karolem Wojtyłą jeśli wypowiadam się na temat jego działalności naukowej

            Ojciec Święty - absolutnie mi ten zwrot nie przeszkadza. Otoczył świat
            miłością, jak prawdziwy dobry ojciec.

            a w niebie mamy Boga Ojca.

            JP Wielki, też mi ten przydomek odpowiada, ale to oceni i nada historia.

            DLa mnie to niesamowity człowiek był, niesamowity Papież, niesamowity
            naukowiec, filozof, mówca. i ciągle dobry człowiek.

            Myśle, że każdy nazwie JPII tak jak mu serce dyktuje.

            K
        • melka_x Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 12:50
          Yenna, Lea a ja mysle, ze to szerszy problem. Nie tylko Swiadkowie Jehowy sa
          opluwani. Wielokrotnie bylam swiadkiem na tym forum jak opluwani, osmieszani
          byli katolicy i szerzej chrzescijanie (dewoty, moherowe berety, ty sie idz
          poloz krzyzem w kosciele, ze co???, ze Chrystus umarl za nas na krzyzu??? cha
          cha cha itd itd itd, o ostatnich tekstach po smierci papieza nawet juz nie
          wspomne). Byly tez teksty antysemickie i wiele innych rownie smutnych.

          No i mimo ze nie mam nic przeciwko dyskusji (przeciwnie, uwazam, ze to bardzo
          potrzebna rozmowa), czy pomniki nie przeslonia slow papieza, to nie wiem czy
          tytul postu "slowo krytyki na temat papieza" nie moglby byc odpowiedniejszy?
        • joa.joa Świadkowie 10.04.05, 12:50
          > kraju być Swiadkiem Jehowy. Mialam, jako dziecko, taka kolezanke. Dzieciaki
          > biegaly za nia, żegnając się znakiem krzyza i wolając "kici-kici-mial".

          Witaj Yenno, ja także cenię sobie Twoje posty. Odpowiedz mi proszę o co chodzi
          z tym "kici-kici"? Pytam poważnie.

          Także mam znajomego Świadka i także podziwiam go za odwagę. I cierpliwość. Nie
          ukrywa swoich poglądów i każdemu (nie zacietrzewionemu) chętne je tłumaczy. To
          co jednak mnie zniechęca (tak ogólnie) to zbytnia natarczywość w głoszeniu
          Słowa. Ale, jak rozumiem, na takim właśnie wychodzeniu do ludzi polega ten
          rodzaj ewangelizacji.

          Pozdrawiam :)
          • yenna_m Re: Świadkowie 10.04.05, 12:55
            joa.joa,
            tam, gdzie mieszkam - pewnie nie tylko tam, Świadkowie Jehowy byli nazywani....
            kocią wiarą.

            stąd ta dziecięca bieganina za dziećmi Swiadkow. To przeżegnywanie się i
            zamiast "w imię Ojca i Syna..." wrzask: "kici kici kici miau"
            kici - na "w Imię Ojca"
            kici - na "i Syna"
            kici - na "i Ducha Świętego"
            miau - na amen.

            Z odpowiednią gestykukacją.

            melka - widać zostaliśmy wychowani nie w suchu miłości dla drugiego człwieka. I
            nie w duchu tolerancji. Smutne.
            • joa.joa Yenna, dziękuję za odp. 10.04.05, 12:57
      • czajkax2 Silwe ty się lecz 10.04.05, 14:49
        ale na reumatyzm bo na głowę już za późno. Gwoli wyjaśnienia nie jestem
        Swiadkiem Jehowy. Ale ty za to jesteś nieźle "rAbnięta",co?
    • Gość: czytelnik Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: 62.121.73.* 10.04.05, 13:39
      ja w kwestii formalnej.
      prosze, tu jest zrodlo postu kocurka134:
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,325
      XV, na dole...
      • karmin-cynober Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 13:50
        A to normalna sprawa. Wszyscy czerpia wiedze z tych samych stron internetowych
        • Gość: czytelnik Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: 62.121.73.* 10.04.05, 14:06
          No tak, ale czerpanie wiedzy to jedno, wyrywanie z kontekstu to drugie, a
          cytowanie bez podania zrodla to jeszcze co innego.
          Wiem, czepiam sie:) i to nie w temacie watku.
          Znikam zatem.
          • Gość: Wiosna Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: *.net195-132-41.noos.fr 10.04.05, 21:23
            Wcale sie nie czepiasz-to zwykle zlodziejstwo zapodac czyjs tekst bez podania
            zrodla.nawiasem mowiac,tez to zauwazylam bo wczoraj czytalam te strone
            Racjonalisty:)
            • Gość: czytelnik Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: 62.121.73.* 10.04.05, 23:39
              Masz racje.
              Dyskusja wygladalaby zupelnie inaczej, gdyby autorka watku napisala skad
              skopiowala tekst.
              Jeszcze inaczej, gdyby wkleila sam link.
              A tak - glupio wyszlo...
    • Gość: Doki Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.04.05, 14:10
      Jeszcze nie udalo mi sie znalezc ani jednego rzeczowego slowa krytycznego wobec
      papieza zapisanego w jezyku polskim (fakt, ze nie poswiecilem czasu na
      szukanie). Pamflety Urbana? Nie, to sie nie liczy.

      Za to za granica, juz po smierci papieza, zaslyszalem w mediach, ze:
      - stanowisko JP II w sprawie homoseksualizmu jest nie do przyjecia, to ponizanie
      i dyskryminacja 10% spoleczenstwa (powiedzial lider pewnej sporej organizacji
      gejow i lesbijek). W domysle z kontekstu: moze to i dobrze, ze umarl, bo jest
      nadzieja na poprawe. Domysl jest moj, ale dal sie latwo wyczuc w intencjach
      mowiacego.
      - JP II jest wspolwinnym ludobojstwa (sic!), jakiego dokonaly choroby, glownie AIDS.
      - bylo tez troche o braku zainteresowania JP II administracja i finansami
      Watykanu, co wpycha Kosciol Katolicki w problemy finansowe, ale inne z kolei
      zrodla dowodza, ze to wlasnie JP II znaczaco uporzadkowal bagienko watykanskich
      finansow.
      - wiele osob uwaza JP II za strasznego mizogina (antykoncepcja, dostep kobiet do
      poslugi kaplanskiej).

      To tak kilka najistotniejszych punktow spornych. Na koniec zaznacze, ze to sa
      wypowiedzi innych, ktore zacytowalem, a nie moje zdanie na ten temat. Moje
      zdanie jest moje, poki co.
      • squirrel9 Re: Słowo krytyki na temat papieża 10.04.05, 23:52
        Problem z krytyką Jana Pawła II w Polsce w porównaniu z "zachodem" polega na
        tym,że w Polsce nie wolno JP II krytykować. W jakiejkolwiek poważnej gazecie
        nie znalazłbyś nic co mogłoby zawierać choćby cień krytyki. Film o JP II
        pokazujący niezadowaolenie ludu w Ameryce Południowej z jego polityki w
        stosunku do wojskowych reżimów i zakazu mieszania się tam osób kościelnych do
        władzy (wyrażającej się gwizdami na spotkaniach z nim) wywołało w Polsce
        ogromną falę oburzenia. Na zachodzie mówiło się o tym rzeczowo, w Polsce -
        nigdy.
        • abaddon_696 Prawdę mówiąc, 10.04.05, 23:55
          nawet na zachodzie zbyt wiele poświęcono papieżowi uwagi.
        • Gość: Y Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.05, 01:39
          A nieprawda, w Polsce krytykuje sie też Papieża, tylko trzeba te głosy znaleć
          • Gość: echtom Re: Słowo krytyki na temat papieża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:13
            Chyba tylko na forum i w przedrukach z prasy zagranicznej.
          • blinski Re: Słowo krytyki na temat papieża 11.04.05, 10:23
            no wąłśnie, na upartego trzeba ich szukać. przecięztny człowiek któy nie ma
            potrzeby wyszukiwania negatywów na siłę (jak ja), na nic takiego nie trafi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja