Szukanie kochanki przez internet.

IP: *.ho.dsl.struer.net 12.04.05, 18:12
Jakis czas temu znalazlam na jednej ze stron erotycznych w internecie
ogloszenie mojego meza, ze szuka kochanki. Doslownie tak bylo napisane!
Ogloszenie jest nowe z 28 marca a ze jest ich tam cala masa innych ogloszen
to nikt jeszcze nie odpisal mojemu mezowi. Pewnie nie bede oryginalna jak
napisze, ze jestem w szoku. Moj maz jest bardzo dobrym czlowiekiem. Cieplym,
opiekunczym i rodzinnym. Nigdy nie mialam z nim problemu. Zawsze wiem gdzie
jest i bylam na 100% pewna, ze mnie nie zdradza. Az pewnego dnia natknelam
sie w spisie adresow na strone erotyczna. Weszlam tam i nic specjalnego nie
zobaczylam, oprocz tego co spodziewalam sie zobaczyc. Nic nie powiedzialm o
tym mezowi i po jakims czasie zapomnialam o tym incydencie, bo ogladanie
golych babek to przeciez nie przestepstwo. Zreszta ja tez lubie czasami
popatrzec. Niestety niedawno niechcacy i zupelnie nieswiadomie otworzylam
skrzynke e-mailowa meza, bo tak byla ustawiona, na jego adres a nie na moj. I
tam ponownie zobaczylam, ze dostal z tej wlasnie strony wiadomosc. Weszlam
tam i uwazniej sie przyjzalam. Jakie bylo moje zdziwienie, gdy zobaczylam
jego ogloszenie ze zdjeciem. Jest na nim malo widoczny, ale to on, zanam to
zdjecie. Napisal krotka informacje, ze jest ciekawy tej stronki i ze szuka
kochanki!!! Wtedy przejzalam jego skrzynke i okazalo sie, ze logowal sie na
wielu innych takich stronach. Nigdzie jednak nie zostawil tak niedwuznacznej
propozycji ani zdjecia.
Bylam bardzo zdenerwowana cala ta sytuacja. Zastanawialam sie czy ja naprawde
znam swojego meza i do czego moze sie on posunac. Dwa dni chodzilam jak
struta. On nie wiedzial co sie ze mna dzieje i byl bardzo opiekunczy. Dawalam
mu lekkie aluzje, ale nie na tyle zeby sie domyslil. Jeszcze nie chcialam sie
zdradzic, ze wiem! Jednak nie wytrzymalam i porozmawialam z nim o zdradzie
przez internet, ale zaslaniajac sie, ze czytalam o tym na forum. On sie
oczywiscie zgodzil ze mna, ze to swinstwo i jak mozna. Patrzyl mi w oczy i
klamal! Moj maz, ktoremu tak ufalam!!!
Za jakis czas sprawdzilam znowu jego poczte. Posty z tych stron zniknely, ale
nie na stale. Przeniosl je na inne, mniej widoczne!!! Czyli po naszej
rozmowie nadal chce utrzymywac kontakt z tamtymi stronami!
Rozplakalam sie. Zwatpilam w niego, w szczerosc i uczciwosc i zrobilam cos z
czego nie jestem dumna. Odpisalam mu na jego anons jako obca osoba. Napisalam
krotka informacje, ze tez jestem ciekawa i teraz czekam na ewentualna
odpowiedz. Boje sie, zeby nie wykryl mojego podstepu. Wiadomosci do mnie z
tej strony skasowalam i mam nadzieje, ze nowe nie przyjda podczas jego pobytu
przy komputerze. Jestem bardzo ciekawa co on zrobi i boje sie najgorszego. On
zawsze mowil, ze kiedys ktos jego zdradzil i wie jak taka osoba sie czuje.
Wie jak ja boje sie zdrady i wie, ze za zdrade uwazam nawet niewinny flirt
przez internet a jednak to robi!!!
Musialam to z siebie wyrzucic! Nie wiem co mi odpiszecie i czy w ogole. Nie
czuje sie lepiej i nie wiem czy kiedykolwiek bede sie czula. On zaraz wejdzie
na internet! Czy juz zawsze bede sie musiala bac o to co on tutaj robi???
    • nikodem202 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:22
      Ale nie zadałaś sobie trudu zapytać dlaczego mąż szuka innej. Moja znajoma
      twierdzi, że jak facet ma to co chce to nie szuka gdzie indziej. Po tym co
      opisałaś o waszej rozmowie wynika,że twój gosciu to zwykły łgarz. Taki dwulicowy
      skurw....n!
      trochę nie ładnie, że weszłaś na jego pocztę, widać że nie do końca mu ufałaś.
      Zagraj z gościem w otwarte karty, ciekawe co wtedy powie!!! Pewnie zwali na pomyłkę.
      • danik1 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:34
        nikodem202 napisał:

        > Ale nie zadałaś sobie trudu zapytać dlaczego mąż szuka innej. Moja znajoma
        > twierdzi, że jak facet ma to co chce to nie szuka gdzie indziej.

        Nie powiem, ze zawsze jestem chetna na sex o kazdej porze i w jakiejkolwiek
        pozycji. Lubie sex, ale jestem tylko czlowiekiem. Ludzilam sie, ze jezeli
        pojawi sie problem to ze soba porozmawiamy. Zreszta my rozmawiamy, dlatego
        bylam tak bardzo zdziwiona tym co zobaczylam w internecie!


        Po tym co
        > opisałaś o waszej rozmowie wynika,że twój gosciu to zwykły łgarz. Taki
        dwulicow
        > y
        > skurw....n!



        Powiem Ci, ze to do niego nie pasuje. Zreszta juz sama nie wiem co do niego
        pasuje?!



        > trochę nie ładnie, że weszłaś na jego pocztę, widać że nie do końca mu ufałaś.


        Mozesz mi wierzyc lub nie, ale jego poczta sama sie otworzyla. Myslalam, ze
        otwieram swoja tylko wiadomosci mi nie pasowaly.



        > Zagraj z gościem w otwarte karty, ciekawe co wtedy powie!!! Pewnie zwali na
        pom
        > yłkę.


        Chce mu powiedziec, ale on tak mnie zaskoczyl, ze juz nie wiem z kim ja zyje i
        mieszkam. Chce zobaczyc czy posunie sie do tego najgorszego. Boje sie, ale chce!

        Dziekuje za odpowiedz!!!
        • danik1 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:36
          Z wrazenia sie nie przelogowalam!!!
        • nikodem202 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 21:14
          > Nie powiem, ze zawsze jestem chetna na sex o kazdej porze i w jakiejkolwiek
          > pozycji. Lubie sex, ale jestem tylko czlowiekiem. Ludzilam sie, ze jezeli
          > pojawi sie problem to ze soba porozmawiamy. Zreszta my rozmawiamy, dlatego
          > bylam tak bardzo zdziwiona tym co zobaczylam w internecie!


          Wiesz może Ty rozmawiasz szczerze, a twój facet tak nie bardzo. Wiadomo, że nie
          zawsze musisz mieć ochotę na sex, ale w związku nie chodzi tylko o sex tak mi
          się przynajmniej wydaje.


          > Powiem Ci, ze to do niego nie pasuje. Zreszta juz sama nie wiem co do niego
          > pasuje?!

          Widzisz tutaj pojawia się problem na ile go znasz? Wierz mi znam wielu ludzi,
          do których coś ni pasuje, a jednak są tacy, a nie inni.

          > Mozesz mi wierzyc lub nie, ale jego poczta sama sie otworzyla. Myslalam, ze
          > otwieram swoja tylko wiadomosci mi nie pasowaly.
          >
          Nie będę się czepiał tej poczty, i tak by to w końcy wyszło.



          > Chce mu powiedziec, ale on tak mnie zaskoczyl, ze juz nie wiem z kim ja zyje i
          > mieszkam. Chce zobaczyc czy posunie sie do tego najgorszego. Boje sie, ale chce
          > !
          >
          Chyba każdy chce wiedzieć na czym stoi. Jeżeli Cię kocha, to zdecyduje się w
          końcu na szczerość, jeśli nie nie masz się obowiązku z nim męczyć. Nadszarpnięte
          zaufanie to poważna rzecz. Wiem, że nic nie jest czarne albo białe iże życie nie
          jest takie proste. Nie wiem co czujesz.

          Życze powodzenia!
    • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:36
      Teraz już wiesz, że masz do czynienia z kryzysem niewiadomo
      jakiej skali. Znalezienie odpowiedzi na to pytanie powinno być
      następną rzeczą jaką uczynisz.

      Dobrze zrobiłaś odpisując na jego ogłoszenie. Powinnaś się teraz anonimowo dowiedzieć o co Twojemu mężowi chodzi. Wkup się w jego łaski. Absolutnie
      jak najdłużej staraj się odwlekać spotkanie twarzą w twarz. Zacznij
      najzwyczajniej z nim flirtować. Następnie gdy już zyskasz jego zaufanie będziesz mogła zacząć zadawać mu bardziej osobiste pytania: dlaczego to robi,
      co mu nieodpowiada w żonie, itd.. Istnieje szansa, że jeśli dobrze to
      rozegrasz to znajdziesz przyczynę problemu i w świecie rzeczywistym spróbujesz
      coś w waszym związku poprawić. W najgorszym wypadku nadal będzie uciekał do
      swojej internetowej kochanki, czyli Ciebie. Nie jest to aż taka zła wizja.
      Może po pewnym czasie dostrzeże, że swoją ukochaną kobietę ma obok siebie.

      Istnieje oczywiście pesymistyczny wariant, zakładający, że Twój mąż nie zainteresuje się Tobą w świecie wirtualnym. Byłoby to już naprawdę poważnym
      problemem wykraczającym daleko poza chęć wykonania zwykłego skoku w bok.

      To tak pokrótce..

      Powodzenia.
      • agent_towarzyski ucywilizowana wersja 12.04.05, 18:39
        Teraz już wiesz, że masz do czynienia z kryzysem niewiadomo
        jakiej skali. Znalezienie odpowiedzi na to pytanie powinno być
        następną rzeczą jaką uczynisz.

        Dobrze zrobiłaś odpisując na jego ogłoszenie. Powinnaś się teraz
        anonimowo dowiedzieć o co Twojemu mężowi chodzi. Wkup się w jego łaski.
        Absolutnie jak najdłużej staraj się odwlekać spotkanie twarzą w twarz. Zacznij
        najzwyczajniej z nim flirtować. Następnie gdy już zyskasz jego zaufanie
        będziesz mogła zacząć zadawać mu bardziej osobiste pytania: dlaczego to robi,
        co mu nieodpowiada w żonie, itd.. Istnieje szansa, że jeśli dobrze to
        rozegrasz to znajdziesz przyczynę problemu i w świecie rzeczywistym spróbujesz
        coś w waszym związku poprawić. W najgorszym wypadku nadal będzie uciekał do
        swojej internetowej kochanki, czyli Ciebie. Nie jest to aż taka zła wizja.
        Może po pewnym czasie dostrzeże, że swoją ukochaną kobietę ma obok siebie.

        Istnieje oczywiście pesymistyczny wariant, zakładający, że Twój mąż nie
        zainteresuje się Tobą w świecie wirtualnym. Byłoby to już naprawdę poważnym
        problemem wykraczającym daleko poza chęć wykonania zwykłego skoku w bok.

        W takim wypadku pozostaje gra w otwarte karty.

        To tak pokrótce.

        Powodzenia.


      • danik1 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:40
        Nie wiem czy dam rade tak dlugo grac? To bardzo boli! Tym bardziej, ze jest to
        tak nieprwdopodobne!
        • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:44
          Oczywiście, że dasz radę. Jeżeli będziecie się dobrze bawić
          to znaczy, że nie jest tak źle.

          Gdy już dojdzie do spotkania Twój mąż będzie w zupełnym szoku.
          Wtedy nawrzucasz mu od najgorszych, a on się zreflektuje
          i pozostanie Ci wierny już do końca.

          Myśl optymistycznie...
        • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:47
          Rozważ to. Masz szanse byc jednocześnie żona swojego męża, jak i jego kochanką.
          Malo komu to się zdarza ...
          • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:53
            Właśnie..

            Możesz zrealizować marzenie kochanki o byciu żoną,
            a jednocześnie żony o byciu kochanką swojego męża.)

            Po_godzianch jak zwykle dobrze gada..)
            • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:59
              Tylko trzeba to bardzo dobrze rozegrać ...


              (zawsze mówiłam, ze jak się czyta cudzą korespondencję, podsłuchuje rozmowy
              telefoniczne, sms-y i temu podobne, mozna dowiedzieć sie rzeczy zbędnych).
              Nawet jeśli powiesz swojemu mężowi, że o tym wiesz, bardzo i jego i siebie
              upokorzysz - i potem juz nigdy nie będzie, jak było dotąd.
              • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 19:03
                > (zawsze mówiłam, ze jak się czyta cudzą korespondencję, podsłuchuje rozmowy
                > telefoniczne, sms-y i temu podobne, mozna dowiedzieć sie rzeczy zbędnych).

                Jako było nie było Agent nie mogę się z Tobą zgodzić.

                Czy usiłujesz mi powiedzieć, że moja praca jest nic nie warta (zbędna?)?

                • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 19:07
                  agent_towarzyski napisała:

                  > > (zawsze mówiłam, ze jak się czyta cudzą korespondencję, podsłuchuje rozmo
                  > wy
                  > > telefoniczne, sms-y i temu podobne, mozna dowiedzieć sie rzeczy zbędnych)
                  > .
                  >
                  > Jako było nie było Agent nie mogę się z Tobą zgodzić.
                  >
                  > Czy usiłujesz mi powiedzieć, że moja praca jest nic nie warta (zbędna?)?



                  Hmmmmm ... "cudzą" korespondencję).
                  Będę się przy tym upierać, że w najlepsze związki to takie, gdzie każdy ma
                  prawo do swoich małych tajemnic. Oczywiście, zą granice. Ale to juz kwestia -
                  że tak powiem - osobistej wrazliwości.

                  >
                  • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 19:15
                    Jeśli nie jest to związek z moją pracą to się zgodzę.)

                    Oczywiście, że najlepsze związki cechuje tajemnica.
                    Te tajemnice partnerzy powoli odkrywają, ale kiedy
                    je odkryją w ich miejsce wchodzą kolejne i tak
                    w kółko.
                    • sprite36 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 19:24
                      Zdarza się też , że odkryją o jedną za dużo i przestają być partnerami...:)
                      • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 19:26
                        No cóż )))
                        Nic nie jest wieczne)


                        (oprócz Wiecznego Miasta) )
            • nikodem202 HA! HA! HA! 12.04.05, 21:28
              Ale wy naiwni jesteście! Koleś to kanciarz i tyle!
              • agent_towarzyski Re: HA! HA! HA! 12.04.05, 21:42
                Może tylko błądzi po omacku.
                Rzeczą ludzką jest błądzić.
                • nikodem202 Re: HA! HA! HA! 12.04.05, 21:59
                  O.K. O.K. w sumie masz rację. Może im się uda, kto wie?
          • olenka.13 Re: Szukanie kochanki przez internet. 15.04.05, 14:25
            Mi sie to zdarzylo. I wiesz co? Wole byc zona i kochanka swojego meza w
            rzeczywistym swiecie.
            Cholernie boli kiedy rozmawiasz ze swoim mezem o bardzo intymnych sprawach
            zdajac sobie sprawe z tego, ze jako zona nigdy bys nie tego uslyszala.
            To boli kiedy kilka dni pod rzad zostajesz po godzinach w biurze, by
            porozmawiac z nim na gg i poznym wieczorem on dzwoni na Twoja komorke i mowi,
            ze musi niestety zostac dluzej w pracy bo ma napisac wazny dokument.
            Po czym prowadzicie ekscytujace rozmowy o wszystkim i o niczym. On opowiada jak
            duzo dla niego znaczysz, przechodzicie do bardziej intymnych spraw. Kochacie
            się wystukujac kolejne literki na klawiaturze. Okazuje się, ze jestes kochanka,
            jakiej on zawsze szukal.
            I zaczyna sie w Tobie rodzic nienawisc do czlowieka, ktory jest najwieksza
            miloscia Twojego zycia.
            I zastanawiasz sie coraz bardziej co sie stanie kiedy poprosi o Twoj telefon.
            I co sie stanie kiedy odkryje, ze od kilku dni pragnie...wlasnej zony....
            I z satysfakcja widzisz jak nagle się rozlacza. I nie masz ochoty wracac do
            domu, a jednoczesnie wiesz, ze on tam będzie czekal.
            Ze przychodza mu do glowy rozne mysli. Bo wie, ze możesz zrobic jakies glupstwo.
            I przytula Cie kiedy tylko przekraczasz prog mieszkania i prosi o wybaczenie.
            Calonocna rozmowa. O tym dlaczego....
            I nagle dowiadujesz się, ze wasze szczesliwe malzenstwo to tylko pozory.
            I choc nie ma w tym Twojej winy, to jednak jest ogromna.
            Po kilku latach wspolnego zycia dowiadujesz się, ze prawdomownosc, szczerosc,
            lojalnosc w waszym zwiazku nie istnieje.... ze tylko Ty bylas do tego gotowa i
            mowilas o kazdym problemie.
            A on? Obawial się odrzucenia. Mimo, ze nigdy nie dalas mu do tego powodow.
            I wolal kochac się przez gg lub telefon z obcymi kobietami...
            A Ty już moglas się tylko do niego przytulic wieczorem zaskoczona
            nieodwzajemniona pieszczota....
        • sprite36 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 18:57
          To wcale nie jest takie nieprawdopodobne. Na 90% procent , to tylko zabawa,
          która nie skończy sie inaczej niz tylko na czytaniu ogłoszeń. Nie widzę tu
          większej "winy" niz oglądanie filmów porno, albo wyprawa na pokaz tańca gogo w
          czasie wyjazdu w delegację :)

          pozdrawiam
          • Gość: cicha woda Re: Szukanie kochanki przez internet. IP: *.chello.pl 12.04.05, 19:01
            no nie wiem; w myśl przysłowia "cicha woda itd" wszystko się może zdarzyć...
    • Gość: gina Re: Szukanie kochanki przez internet. IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 12.04.05, 21:26
      Nierozumiem dlaczego tak sie kryjesz? co chcesz w ten sposób uzyskać? Nie
      lepiej zapytać go WPROST?
      • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 21:40
        Ona: Masz kochankę?

        On: Jak możesz... Oczywiście, że nie mam.
        Skąd ci to przyszło do głowy?

        Ona: Ty draniu! Przeglądałam Twoją pocztę i wiem,
        że poszukujesz kochanki!

        On: Co?? Moją pocztę! Jeżeli tak mamy budować zaufanie
        to widzę, że do niczego nie dojdziemy.
        Ja zwyczajnie przeprowadzałem sondaż. Chciałem sprawdzić
        dla ilu kobiet okażę się atrakcyjny.
        Jeżeli posuwasz się do grzebania w moich rzeczach to widzę, że do niczego nie dojdziemy. Wychodzę!

        Ona: Nie wiedziałam! A ta poczta to tylko...

        On: Zamilcz kobieto! Wychodzę!

        ?Już wiedz dlaczego nie wprost?
        • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 21:55
          czy będzie drugi akt?
          • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 22:25
            Oczywiście.) W tego typu historiach zawsze jest drugi akt.
            • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 22:45
              To ja poproszę.
        • nikodem202 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 22:01
          Cóż za intryga! Lepsz niż w "Hrabii Monte Christo". Czapki z głów!8-))
          • nikodem202 Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 22:06
            To coś jakby gra wywiadów. Co nie?
        • kingakunowska Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 22:29
          ... a skonczy sie tak;

          on: nie wiem, jak mam Ci zaufac po tym, co zrobilas. Poza tym nie znasz sie na
          zartach - jak moge dzielic zycie z kobieta, ktora nie ma zupelnie poczucia
          humoru?! A w ogole to sam Ci mialem o tym powiedziec wczoraj, no ale nie
          zdazylem, bo zaczelas grzebac w mojej poczcie!
          ona: Ale napisales, ze szukasz kochanki!
          on: Coz moge Ci powiedziec? (ironicznie) Przeciez wszystko juz wiesz! Znasz
          wszystkie moje sekrety!
          ona: Po raz ostatni ci mowie, ze zajrzalam tam przypadkiem! To byl przypadek!
          on: Taak? A wczesniej mowilas, ze samo sie otworzylo? To moze zdecyduj sie na
          ktoras wersje i wtedy porozmawiamy?
          ona: Oszaleje!
          on: Faktycznie, cos sie z Toba ostatnio dziwnego dzieje. Ja Ci mowie, zastanow
          sie nad soba, bo zniszczysz nasz zwiazek.

          a na koniec ona go przeprosi.
          • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 22:37
            A moja wersja jest taka:

            Ona - czytałam twoja poczte i dowiedzialam sie ze szukasz w internecie
            kochanki. Co prawda skrzynka sama sie otworzyla, ale dalej juz czytalam
            swiadomie cala twoja poczte - i to niejednokrotnie.

            On - (milczenie)

            Ona - czemu milczysz?? Draniu? Czego mi brakuje, ze szukasz innej?? Dlaczego ??
            A tak ci wierzylam.

            On - (milczenie)

            Ona - no przyznaj sie, nie badz tchorzem

            On - (milczenie)

            Ona - (placze)

            On - (wychodzi)
            • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 23:11
              On: (przychodzi)
              Masz rację. Muszę Ci przyznać rację. Szukałem kochanki...
              Jest mi teraz okropnie wstyd. Nie chciałem Cię skrzywdzić.
              (daje jej kwiaty)
              Nadal Cię kocham! Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczysz...
              Wiem, że ze mnie skończony drań.
              (łzy w oczach)

              Ona: Ale dlaczego?

              On: To była zwykła ciekawość. Nic więcej.
              Żadna kobieta mi nie odpowiedziała.
              Widocznie muszę być takim paskudnikiem,
              że to czuć na odległość.
              Proszę! Nie odtrącaj mnie! Nadal Cię kocham!
              Jeśli pozwolisz mi zostać już nigdy nie zapomnę
              spuścić deski po sobie, będę froterował podłogi
              i wogóle...
              (płacz)

              Ona: (milczenie)

              On: Wiem. Ze mnie jest idiota.
              Nie zdaję sobie sprawy z tego jakie
              szczęście mam póki tego nie stracę.
              (szlocha)
              Będę już grzeczny. Obiecuję.

              Ona: Dobrze. Pozwolę Ci zostać.
              Na początek zajmij się podłogą w salonie.

              On: ...a później zrobię pranie i ugotuję obiad.
              Wiesz ile ciekawych przepisów krąży w internecie?

              Ona: Mam dość tego internetu na razie!
              Zabieraj się do roboty, bo ci jeszcze uszy wytarmoszę!

              On: Tak jest szefie!)

              • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 23:17
                Suplement:

                Ona - No tak, jak zadna cie nie chciała. to wracasz, jak niepyszny.

                On - ja sie tylko chciałem pobawic, koledzy mówili, ze to taka fajna zabawa.
                (płacze) Inni to mogą a mi nic nie wolno, to niesprawiedliwe.

                Ona - Co cie obchodza inni ??? Tu jest twoje miejsce, przy mnie. Tydzien bez
                telewizora, miesiac bez komputera za kare. I nie pyskuj mi tu !!!

                On - No dobra ... a moge dostac 5 złotych na piwo?
                • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 23:30
                  Ona - Jeszcze czego...
                  Za 5 złotych to ty w mordę pochlastany
                  byś mi pijany przyszedł do domu.
                  Jaki pożytek bym z ciebie miała?

                  On - Ano żaden...

                  Ona - Ty się nie wymądrzaj tylko jazda na dwór
                  kartofli ukopać, a potem robota na salonach cię czeka.

                  On - To ja już biegnę... Się nie denerwuj.
                  • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 23:35
                    ... to sa ewentualne skutki czytania cudzej korespondencji ... )


                    PS. Autorko, wsrod malzonkow, rodzicow i dzieci - obowiazuje tajemnica
                    korespondencji).
                    • agent_towarzyski Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 23:38
                      Chyba tak.)

                      Czasem lepiej po prostu pewnych rzeczy nie wiedzieć.
                      W końcu co ma być to będzie.
                      • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 12.04.05, 23:43
                        ... dobranoc)
                      • Gość: von Gateknienosze Re: Szukanie kochanki przez internet. IP: 195.150.233.* 13.04.05, 12:02
                        Ach!!! Słodka nieświadomośći!!!
                    • olenka.13 Re: Szukanie kochanki przez internet. 15.04.05, 14:40
                      po_godzinach napisała:

                      > ... to sa ewentualne skutki czytania cudzej korespondencji ... )
                      >
                      >
                      > PS. Autorko, wsrod malzonkow, rodzicow i dzieci - obowiazuje tajemnica
                      > korespondencji).


                      Malzonkow obowiazuje tez ...wiernosc, lojalnosc i kupa innych zasad.
                      Zastanawiam sie czasem czy wedlug niektorych z Was czytanie cudzej (czyt. meza
                      w tym przypadku) poczty nie jest wiekszym przestepstwem niz klamstwo, brak
                      szacunku, szukanie wrazen erotycznych w tajemnicy przed zona (mezem) czy
                      wreszcie zdrada.
                      Przeciez to paranoja !!!
                      My kobiety juz tak mamy. Jestesmy ciekawskie. Czasami za bardzo. I niestety
                      dzieki temu najczesciej dowiadujemy sie, ze nasz ukochany maz ma na boku
                      panienke, lub marzy tylko o tym by jak najszybciej znalezsc sie sam na sam z
                      internetowa kochanka.
    • Gość: zgrzyt Re: Szukanie kochanki przez internet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 18:15
      po pierwsze nie zdradzaj się o tym, że wiesz pod żadnym pozorem, jeżeli chcesz
      się więcej dowiedzieć, bo jak on się dowie, to ty nie zyskasz żadnej pewności,
      że on dalej tego nie robi, a tak wiesz jak daleko się posunie i masz nad nim
      przewagę,

      a może to trójkątem, czy jakim czworokątem się skończy
    • emu27 Re: Szukanie kochanki przez internet. 13.04.05, 19:29
      Wiesz, ja miałam podobną sytuację, jakies ślady, jakieś podejrzenia. Ja
      specjalnie otworzyłam archiwum gadu-gadu. Ale nie przyznałam się do niczego,
      mówiłam tylko, że coś jest chyba nie nie tak w naszym związku, że on mnie
      unika, że często go nie ma, że nie odbiera telefonów.... Serce mi pękało, nie
      spałam po nocach. A mój mąż mówił he he, że nic się nie dzieje, że jestem
      przemęczona pracą i to dlatego. Potem mówił, że mi się nasiliło, że mam
      paranoję i jako psychiatra chciał mi nawet przepisać tabletki na paranoję. Ale
      aby mieć święty spokój (zrobiłam to dla samej siebie, aby nie mieć paranoi
      hehe )wynajełam detektywa. To co było w gadu-gadu to tylko mikroskopijny
      wierzchołeczek gigantycznej góry lodowej. Tym bardziej obrzydliwej, że
      wydałwało mi się, że mój mąż to największy przyjaciel z całego mojego życia.
      Traz ja go oszukuję ewakuując się z naszego życia ukradkiem.
      • sprite36 Re: Szukanie kochanki przez internet. 13.04.05, 19:39
        To życie pisze scenariusze do tanich romansów, czy odwrotnie ?
        • danik1 Re: Szukanie kochanki przez internet. 14.04.05, 21:16
          Przeczytalam Wasze odpowiedzi i musze napisac, ze niektorzy z Was dali swietny
          popis umiejetnosci rezyserskich!!! :) Niestety zycie jest zyciem i to ono pisze
          scenariusze, nawet do tanich romansow. To a`propos wypowiedzi sprite36. Obecnie
          sprawa utknela w martwym punkcie, bo moj maz zmienia twardy dysk: Pomyslicie:
          Jaki zbieg okolicznosci! Otoz nie. Planowane to bylo juz od dawna. Przez te
          kilka dni moje zdenerwowanie troche opadlo. Rozmawiamy normalnie i wszystko
          jakby wrocilo do normy. Jednak pamietam o anonsie na tamtej nieszczesnej
          stronie i napewno sprawdze czy sprawa ruszyla z miejsca.
          Dziekuje za wszystkie odpowiedzi!!!
          • sprite36 Re: Szukanie kochanki przez internet. 14.04.05, 21:27
            Co za czasy...formatowanie twardego dysku godzi małżonków i uspokaja sumienia.
            • po_godzinach Re: Szukanie kochanki przez internet. 14.04.05, 21:32
              no widzisz, jakie to proste - szast, prast - i po wszystkim ...
              • danik1 Re: Szukanie kochanki przez internet. 14.04.05, 23:38
                Nie wszystko da sie opisac a juz napewno nie stan ducha.
                Kiedy moje kolezanki mialy problemy w zwiazkach ja zawsze mialam gotowa recepte
                na ich rozwiazanie. Niestety dla nich to nie bylo takie proste i teraz je
                rozumiem!
                Formatowanie twardego dysku, szast, prast ... wiem, ze w to nie wierzycie, wiec
                po co ta ironia? Nie odpowiadajcie. Dosyc mam teraz na glowie!!!
          • sprite36 Re: Szukanie kochanki przez internet. 15.04.05, 00:00
            Skoro Ty masz prawo być , delikatnie mówiąc, naiwna, ja mam prawo być ironiczny
            i drwić z tego co piszesz.
            Miałas wielki problem, który zniknał po wymianie dysku twardego. Czy Ciebie to
            nie śmieszy ?
            • danik1 Re: Szukanie kochanki przez internet. 15.04.05, 00:11
              sprite36 napisał:

              > Skoro Ty masz prawo być , delikatnie mówiąc, naiwna, ja mam prawo być
              ironiczny
              > i drwić z tego co piszesz.
              > Miałas wielki problem, który zniknał po wymianie dysku twardego. Czy Ciebie to
              > nie śmieszy ?

              Przytocz fragment w ktorym napisalam, ze problem zniknal!!!!!!!!! Jezeli
              czytanie z jednoczesnym rozumieniem tekstu sprawia Ci problemy to nie
              powinienes zabierac sie za jego komentowanie!!!!!!!!!!

              Naiwna????????? A znasz slowo ufna????????
              • sprite36 Re: Szukanie kochanki przez internet. 15.04.05, 00:15
                >Obecnie
                >sprawa utknela w martwym punkcie, bo moj maz zmienia twardy dysk: Pomyslicie:
                >Jaki zbieg okolicznosci! Otoz nie. Planowane to bylo juz od dawna. Przez te
                >kilka dni moje zdenerwowanie troche opadlo. Rozmawiamy normalnie i wszystko
                >jakby wrocilo do normy.
                • landrynka8 Re: Szukanie kochanki przez internet. 15.04.05, 14:40
                  Przecież to na gołe oko widac że to prowokacja.
                • danik1 Re: Szukanie kochanki przez internet. 15.04.05, 15:30
                  sprite36 napisał:

                  > >Obecnie
                  > >sprawa utknela w martwym punkcie, bo moj maz zmienia twardy dysk: Pomyslic
                  > ie:
                  > >Jaki zbieg okolicznosci! Otoz nie. Planowane to bylo juz od dawna. Przez t
                  > e
                  > >kilka dni moje zdenerwowanie troche opadlo. Rozmawiamy normalnie i wszystk
                  > o
                  > >jakby wrocilo do normy.

                  To ma byc ten fragment, gdzie napisalam, ze problem zniknal??? Bo ja niczego
                  takiego nie widze w przytoczonym fragmencie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja