Gość: smutna
IP: *.ho.dsl.struer.net
12.04.05, 18:12
Jakis czas temu znalazlam na jednej ze stron erotycznych w internecie
ogloszenie mojego meza, ze szuka kochanki. Doslownie tak bylo napisane!
Ogloszenie jest nowe z 28 marca a ze jest ich tam cala masa innych ogloszen
to nikt jeszcze nie odpisal mojemu mezowi. Pewnie nie bede oryginalna jak
napisze, ze jestem w szoku. Moj maz jest bardzo dobrym czlowiekiem. Cieplym,
opiekunczym i rodzinnym. Nigdy nie mialam z nim problemu. Zawsze wiem gdzie
jest i bylam na 100% pewna, ze mnie nie zdradza. Az pewnego dnia natknelam
sie w spisie adresow na strone erotyczna. Weszlam tam i nic specjalnego nie
zobaczylam, oprocz tego co spodziewalam sie zobaczyc. Nic nie powiedzialm o
tym mezowi i po jakims czasie zapomnialam o tym incydencie, bo ogladanie
golych babek to przeciez nie przestepstwo. Zreszta ja tez lubie czasami
popatrzec. Niestety niedawno niechcacy i zupelnie nieswiadomie otworzylam
skrzynke e-mailowa meza, bo tak byla ustawiona, na jego adres a nie na moj. I
tam ponownie zobaczylam, ze dostal z tej wlasnie strony wiadomosc. Weszlam
tam i uwazniej sie przyjzalam. Jakie bylo moje zdziwienie, gdy zobaczylam
jego ogloszenie ze zdjeciem. Jest na nim malo widoczny, ale to on, zanam to
zdjecie. Napisal krotka informacje, ze jest ciekawy tej stronki i ze szuka
kochanki!!! Wtedy przejzalam jego skrzynke i okazalo sie, ze logowal sie na
wielu innych takich stronach. Nigdzie jednak nie zostawil tak niedwuznacznej
propozycji ani zdjecia.
Bylam bardzo zdenerwowana cala ta sytuacja. Zastanawialam sie czy ja naprawde
znam swojego meza i do czego moze sie on posunac. Dwa dni chodzilam jak
struta. On nie wiedzial co sie ze mna dzieje i byl bardzo opiekunczy. Dawalam
mu lekkie aluzje, ale nie na tyle zeby sie domyslil. Jeszcze nie chcialam sie
zdradzic, ze wiem! Jednak nie wytrzymalam i porozmawialam z nim o zdradzie
przez internet, ale zaslaniajac sie, ze czytalam o tym na forum. On sie
oczywiscie zgodzil ze mna, ze to swinstwo i jak mozna. Patrzyl mi w oczy i
klamal! Moj maz, ktoremu tak ufalam!!!
Za jakis czas sprawdzilam znowu jego poczte. Posty z tych stron zniknely, ale
nie na stale. Przeniosl je na inne, mniej widoczne!!! Czyli po naszej
rozmowie nadal chce utrzymywac kontakt z tamtymi stronami!
Rozplakalam sie. Zwatpilam w niego, w szczerosc i uczciwosc i zrobilam cos z
czego nie jestem dumna. Odpisalam mu na jego anons jako obca osoba. Napisalam
krotka informacje, ze tez jestem ciekawa i teraz czekam na ewentualna
odpowiedz. Boje sie, zeby nie wykryl mojego podstepu. Wiadomosci do mnie z
tej strony skasowalam i mam nadzieje, ze nowe nie przyjda podczas jego pobytu
przy komputerze. Jestem bardzo ciekawa co on zrobi i boje sie najgorszego. On
zawsze mowil, ze kiedys ktos jego zdradzil i wie jak taka osoba sie czuje.
Wie jak ja boje sie zdrady i wie, ze za zdrade uwazam nawet niewinny flirt
przez internet a jednak to robi!!!
Musialam to z siebie wyrzucic! Nie wiem co mi odpiszecie i czy w ogole. Nie
czuje sie lepiej i nie wiem czy kiedykolwiek bede sie czula. On zaraz wejdzie
na internet! Czy juz zawsze bede sie musiala bac o to co on tutaj robi???