Prostest przeciw psim kupom?

IP: *.aster.pl 15.04.05, 00:51
Dostalem info o :

>>1. Zbieramy się na Placu Zamkowym, pod Kolumną Zygmunta,17 kwietnia o
godzinie 16.20.
> > 2. Równo o godzinie 16.30 wyciągamy smycze i zaczynamy spacerować z
naszymi niewidzialnymi psami, podchodzimy do siebie i zaczynamy wymieniać się
poglądami na temat naszych psów.
> > 3. Formujemy koło i chodzimy z naszymi psami (w kółko) w lewą stronę.
> > 4. Na znak (aktywiści) psy zaczynają się szarpać, my próbujemy je jakoś
przywołać do porządku, ale one i tak wyciągają nas z koła
> > 5. Rozbiegamy się (nie rozchodzimy tylko ROZBIEGAMY SIĘ)

Czy to jest protest jakiejs organizcji?

Strzalka,

win_centy
    • Gość: pogromca Re: Prostest przeciw psim kupom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 00:56
      wg mnie jedyne wyjscie to zabijac te psy ktore sraja na ulicy i chodniku, serio
      • kropekuk Ja proponuje kare smierci dla ich wlascicieli... 15.04.05, 01:27

      • Gość: piesek Re: Prostest przeciw psim kupom? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 08:11
        A Ciebie ośle trzeba zastrzelić za sranie w domu!
    • czwarty.wymiar Ależ o co chodzi? 15.04.05, 17:16
      To normalne, że w cywilizowanym kraju osiedla i ulice powinny być oszczane i
      osrane. Np. moja klatka schodowa ma na elewacji piękne, żółtawe zacieki, a
      kawałek dalej walają się psie kupki. No przecież to takie urocze...
      • chantal11 Re: Ależ o co chodzi? 15.04.05, 19:12

        Posiadam pieknego yorka i jestem za tym aby kazdy wlasciciel za swoim psem
        posprzatal.Bo tez mnie raza wszedobylskie kupska.Wcale nie byloby mi ciezko
        schylic sie i pozbierac odchody mego pupila.ale niech to robia wszyscy.
        • czwarty.wymiar Re: Ależ o co chodzi? 15.04.05, 19:19
          No właśnie: nie robisz tego, bo "ale niech to robia wszyscy". I tak wszyscy na
          tych wszystkich czekają. I gó.. z tego jest - dosłownie.
          P.S.
          Pewna starsza osoba, którą osobiście znam, sprząta po swoim psie. Dziwne,
          prawda? Szczególnie w Polsce.
          • chantal11 Re: Ależ o co chodzi? 15.04.05, 19:22
            jezeli widze ze pan z urzedu miejskiego nie sprzata po swoim psie to jaki widze
            przyklad?
            • czwarty.wymiar Re: Ależ o co chodzi? 15.04.05, 19:26
              Dla mnie pan z urzędu jest żadnym wyznacznikiem. Tu zwyczajnie chodzi o ludzką
              mentalność, a ta, niestety, zmienia się latami... ba, pokoleniami.
    • Gość: Laura Re: Prostest przeciw psim kupom? IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 15.04.05, 19:32
      Czy jak jesteś na wycieczce autokarowej i musisz za potrzebą wyjśc do lasu
      również po sobie sprzątasz?
      • czwarty.wymiar Re: Prostest przeciw psim kupom? 15.04.05, 19:35
        Sranie po lasach to również niezła patologia, więc kiepski przykład podałaś na
        obronę...
        • Gość: Laura Re: Prostest przeciw psim kupom? IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 15.04.05, 19:50
          Dziękuje bardzo za taką "ściółkę" zwłascza jak sie jest wlesie na grzybach,
          albo na spacerze.

          Moze tak ludzie by zaczęli od siebie?
          Sa o wiele wieksze problemy zwiazane z psami np. znęcanie się, wydłubywanie
          oczek kotom, głodzenie, bicie, wyprowadzanie psów grożnych ras bez smyczy itp.
          itd
          • emko13 Re: Prostest przeciw psim kupom? 15.04.05, 19:54
            tak,ale psie odchody na chodniku wyglądają conajmniej nieestetycznie,czy jak.
            A tu o estetykę miasta,jakiegokolwiek, chodzi,nieprawdaż?
          • czwarty.wymiar Re: Prostest przeciw psim kupom? 15.04.05, 19:57
            Gość portalu: Laura napisał(a):

            > Dziękuje bardzo za taką "ściółkę" zwłascza jak sie jest wlesie na grzybach,
            > albo na spacerze.

            To nie ja o tej ściółce pisałem, więc trochę nie w tym miejscu wkleiłaś swą
            odpowiedź.

            >
            > Moze tak ludzie by zaczęli od siebie?

            No przecież to LUDZI tyczy, a nie samych psów! Pomyśl.

            > Sa o wiele wieksze problemy zwiazane z psami np. znęcanie się, wydłubywanie
            > oczek kotom, głodzenie, bicie, wyprowadzanie psów grożnych ras bez smyczy
            itp.
            > itd

            Tak to można każdą dyskusję skwitować. Bez sensu - zawsze można poszukać
            większych problemów. Tu akurat rozmawiamy "o kupach" i tyle.
      • emko13 Re: Prostest przeciw psim kupom? 15.04.05, 19:37
        w lesie to wiesz,ściółka, runo... a widziałaś kiedyś ściółkę na chodniku? hmm
    • Gość: spod 13 Re: Prostest przeciw psim kupom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 21:31
      u mnie właściciel nie sprząta nawet jeśli jego pupilek narobi na klatce
      schodowej, na klatce mieszkają tylko 2 pieski, więc mniej więcej wiadomo, który
      napaskudził, chamstwo zwykłe i tyle, tym bardziej, że sprzątać to później musi
      pani sprzątaczka, szczerze jej współczuję, tylko nie mówcie, że przecież od
      tego jest ..., przykład z robieniem w lesie nie jest zbyt trafiony, tam się
      wybieramy raz na jakiś czas, poza tym możemy trafić też na gówienko sarenki
      albo dzika, prawda? chodzenie zapaskudzonymi chodnikami jest naprawdę
      nieprzyjemnie, zauważyliście, że całe fragmenty chodników już śmierdzą, nawet
      jeśli kupy zostały wcześniej sprzątnięte? po prostu tego jest już tak dużo, że
      trzeba by te chodniki szorować szczotą, gdzie jest wtedy straż miejska?
      dlaczego łapią ludzi na czerwonym świetle, a nie przejdą się o 7-8 rano przy
      niektórych blokach? chyba jest przyzwolenie na to, żeby pieski załatwiał się
      właśnie w tych miejscach
      • tempus Re: Prostest przeciw psim kupom? 15.04.05, 23:47
        Gość portalu: spod 13 napisał(a):

        > u mnie właściciel nie sprząta nawet jeśli jego pupilek narobi na klatce
        > schodowej, na klatce mieszkają tylko 2 pieski, więc mniej więcej wiadomo,
        który
        >
        > napaskudził, chamstwo zwykłe i tyle, tym bardziej, że sprzątać to później
        musi
        > pani sprzątaczka, szczerze jej współczuję, tylko nie mówcie, że przecież od
        > tego jest ..., przykład z robieniem w lesie nie jest zbyt trafiony, tam się
        > wybieramy raz na jakiś czas, poza tym możemy trafić też na gówienko sarenki
        > albo dzika, prawda? chodzenie zapaskudzonymi chodnikami jest naprawdę
        > nieprzyjemnie, zauważyliście, że całe fragmenty chodników już śmierdzą, nawet
        > jeśli kupy zostały wcześniej sprzątnięte? po prostu tego jest już tak dużo,
        że
        > trzeba by te chodniki szorować szczotą, gdzie jest wtedy straż miejska?
        > dlaczego łapią ludzi na czerwonym świetle, a nie przejdą się o 7-8 rano przy
        > niektórych blokach? chyba jest przyzwolenie na to, żeby pieski załatwiał się
        > właśnie w tych miejscach

        No właśnie. Co robi straż miejska lub policja? Przecież są jakieś przepisy
        zabraniające zanieczyszczania miasta. W moim mieście są chodniki, place zabaw
        dla dzieci gdzie nie znajdzie się 2metrów bez kupy psiej! Polska jest totalnie
        zasrana!
    • ruda_szczurka Re: Prostest przeciw psim kupom? 15.04.05, 21:41

      nie wiem co to ma wspolnego z protestem przeciw kupom ale coz... byc moze nie
      rozumiem "sztuki" ;)
      watpie jednak zeby cokolwiek to zmienilo...
      ale moze sie myle..mam nadzieje..
      • magic00 Re: Prostest przeciw psim kupom? 15.04.05, 23:45
        Na moim osiedlu aż strach wejść na trawnik, cały upszczony psimi odchodami.
        Niektóry właściciele psów są poprostu rozbrajający. Np. pani, co wypuszcza psa
        na aby sie wybiegał, a sama siedzi w samochodzie, a pies biega bez kagańca.
        Oprócz psich kup istnije problem psów biegających bez nadzoru. Jeden psiarz
        zapamiętale gada z drugim, a pupile biegają samopas.
        Sorki, ale jak idę z dzieckiem, to poprostu się boję, bo ani pies nie ma
        wywieszki "nie gryzę", ani właściciel nie ma napisane na czole "wiem, co robię".
        Skąd mam wiedzieć, że mijany rotweiler nie gryzie, a jego pan ma równo pod
        sufitem?? Dla właściciela piesek jest kochany, ale ja, do cholery, się boję.
    • Gość: nienawidzepsow Re: Prostest przeciw psim kupom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 23:38
      mam ju ztego dosc, koniec, dzi sz no wby mni eugrysl na moim
      osiedlu latajacy bez smyczy i kaganca pies i durnym
      wlascicielem 20 metrow za nim.Do konca miesiaca zamierzam
      powybijac lub trwale okaleczyc wszystkie duze psy na naszym
      osiedlu ,za pomoca gazu,śrutu , trucizny i ognia.Planuje co
      noc chodzic po siedlu z moim kolegą kloszardem i gnoic te
      bezwartoscowe kawałki gowna jakimi sa dla mnie psy a dodam ze
      bede mial przy tym duzą frajde, potem zamierzam patrzec na miny
      wlascicieli swoich niezywych pupilków moze wtedy pójda po rozum
      do glowy i przy zakupie nastenego psa beda bardziej uwazac.
      Wcal enie uwazam abym robil zle, psy i tak ni emaja mózgu sa
      jak mrówka, czy obchodzi was ze ktos rozdepcze mrówke?
      • czwarty.wymiar Po co znowu bełkoczesz? 16.04.05, 10:14
        Już gdzieś na tym forum wkleiłeś ten bełkot, więc po co robisz to ponowanie?
        Bardzo "inteligentne" podejście do sprawy.
    • Gość: xyz Re: Prostest przeciw psim kupom? IP: 172.16.3.* 17.04.05, 22:43
      Kto w to ufieshy ?:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja