internet w pracy ?

26.04.05, 09:51
nie czujecie ze wykorzystujecie pracodawce okradacie go z placonego czasu
pracy Nie macie wyrzutow sumienia??
    • the_dzidka Re: internet w pracy ? 26.04.05, 10:08
      Nie podoba mi się określenie "okradacie". A dlaczego? Ano dlatego, że w mojej
      pracy korzystanie z internetu jest dozwolone, mało tego, mam taką pracę, że
      chwilami miewam wymuszone "przestoje" (np. program który się długo ładuje). I
      wtedy mój kolega w oczekiwaniu na załadowanie idzie zrobić sobie Gorący Kubek,
      koleżanka zagląda do gazety, a ja wchodzę na forum "Społeczeństwo" :)
      Reasumując: nie okradam nikogo, ergo - nie mam wyrzutów sumienia.
      • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 11:07
        tak ty jestes jedna
        a co z reszta nie uwierze ze wiekszosc ma wymuszone przestoje

        wiekszosc to ta ktora wlacza forum czy czat jak szefa nie w poblizu
        i szybko wylacza jak jest

        czy to jest w porzadku ?
    • Gość: grom Re: internet w pracy ? IP: *.chello.pl 26.04.05, 10:27
      a dla kogo ten wywiad?
      kogo może tak interesować stan mojego sumienia, że fatyguję się, by pytać o nie
      w internecie?
    • krysica Re: internet w pracy ? 26.04.05, 10:41
      Nie mam bo nikogo nie okradam
      • hmmm_no1 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 12:21
        Wywiazujac sie ze swoich obowiazkow nie mama zadnych wyrzutow sumienia.
        Internet jest po to by z niego korzystac.

        Pozdrawiam
        S
        • kostka13 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 12:34
          czas pracy jest 8 h
          przysluguje ci 30 min przerwa na lunch i 5 min po godzinie

          jesli wczesniej skonczyles swoje obowiazki i spedzasz czas w internecie
          wykorzystujes pracodawce mogl w tym czasie przydzielic ci inne zadania za czas
          placi ci

          a powiadomiles procodawce ze sie wyrabiasz wczesniej z obowiazkow
          zgodzil sie na to?
          • Gość: yoma Re: internet w pracy ? IP: *.crowley.pl 26.04.05, 12:59
            Witam wszystkich w godzinach pracy. Siebie ciężko okraść. Uroki wolnego
            zawodu...
            • Gość: yoma Re: internet w pracy ? IP: *.crowley.pl 26.04.05, 13:02
              PS. KAti, a ty nie jesteś w pracy?
              • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 13:15
                jako pracodowaca pracuje 24 h na dobe

                i jest takie przyslowie co wolno wojewodzie... :)
                • Gość: smród Re: internet w pracy ? IP: *.chello.pl 26.04.05, 13:23
                  No,no,no kati chyba ci to zmęczenie na poczucie własnej wartości(czytaj
                  wyższości)wpłyneło...
                  • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 13:28
                    a tobie poczucie humoru bo to byl zart :)
    • ant777 internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 13:22
      niech zablokują dostęp do internetu pracownikom. Nie każdy w firmie potrzebuje
      dostępu do internetu. W mojej firmie tak zrobiono. Później dostęp dostali
      kierownicy, znajomi kierowników. A ja żebrać nie mam w zwyczaju.
      • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 13:31
        nie jest to problem tylko telefonow
        tylko kwestia zufania
        Pracownik jak moze wykorzystuje
        problem z telefonami jesli nie ma kontroli to wydzwania w celach prywatnych
        czesto nie robi tego specjalnie w domu tylko przychodzi do pracy i korzysta ze
        sluzbowego
        Nikt nie pomysli ze to jest zwykle okradanie pracodawcy a jesli nawet nie
        przejmuje sie tym
        • Gość: yoma Re: internet w pracy - problem szefów IP: *.crowley.pl 26.04.05, 13:36
          Kati, mam radę,

          wykorzystywanie telefonu/internetu do celów niezwiązanych z obowiązkami
          pracowniczymi stanowi przychód pracownika i jako taki podlega opodatkowaniu
          podatkiem dochodowym.

          Zacznij im od tych prywatnych telefonów potrącać zaliczki na PIT. Jak się
          zdziwią, to przestaną.
          • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 13:40
            dobrze o tym wiem
            wiem moge brac bilingi ich sprawdzac itd ale nie chce byc taka jak zandarm :(

            tylko troche szkoda ze nie ma tej uczciwosci wobec pracodawcy
            Tak latwo sie krzyczy pracodawca mnie wykorzystuje (wiem ze tak bywa)
            a nic nie pomysli ze byc moze i naduzywa pracodawce
            • Gość: yoma Re: internet w pracy - problem szefów IP: *.crowley.pl 26.04.05, 13:45
              Kup im komórki do rozmów prywatnych z limitem rozmów. Takie rozwiązanie
              1. przywiązuje pracownika do pracodawcy (jaki dobry szef!)
              2. pozwala wyciąć pracownika za jedną rozmowę prywatną ze slużbowego telefonu,
              tj. tego do rozmów służbowych
              3. likwiduje u pracownika poczucie "tyle tych telefonów dziennie wykonuję, nikt
              się nie połapie..." (bo o ile dobrze pamiętam, masz firmę telemarketingową?)
              4. możesz wrzucić komórki w koszta
              • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 14:09
                wszystko to przeszlam
                komorki zrobilam na poloczenia komorkowe i zablokowalam na centrali
                komorka jedna jest w firmie i ma kazdy przedstawiciel

                firma nie jest telemarketingowa ale uslugowa budowlana ale z telemarketingu
                korzystamy tak wiec telefon jest niezbedny do kontakow z klientami Zreszta tak
                bardzo sie nie czepialam gdy chodzi o zwykla miejscowa rozmowe na 0,23 gr nie
                zubozeje

                ale jak ja wychodze to jest okazja zeby powisiec na telefenie (nie wszyscy sa
                rowniez uczciwi) i wkurza mnie to strasznie i rodzi sie pytanie dalczego ja mam
                zachowywac sie fer

                Ktos pytal o motywacji nie pomoze motywacja na lenistwo i naduzycia Patrze po
                internecie i widze ilu jest klikajacych w pracy nie widzacych w tym nic zlego
                i co znaczy motywacja? placic za to ze pracownik ma byc uczciwy
                Nie blokuje internetu bo to ograniczanie moich pracownikow internet to zrodlo
                szerokej wiedzy Nie ma czasu na bzdury bo sa terminy i trzeba sie wywiazac, ale
                bywaja przestoje i wtedy musze byc czujna To jest czas na rozwoj naszego
                produktu ale poniewaz czas nie goni czesc pracownikow moze pracowac zgodnie z
                zasada co ma wisiec nie utonie


                ale


                • Gość: yoma Re: internet w pracy - problem szefów IP: *.crowley.pl 26.04.05, 14:12
                  to co ci w zasadzie przeszkadza, że sobie poklikają w czasie przestoju, o ile
                  robota jest zrobiona solidnie i na czas?
                  • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 14:15
                    nie pislam ze kazdy czas w firmie mozna efektywnie wykorzystac
                    czas przestoju mozna np na rozwoj i doskonalenie naszego produktu
                    ale wtedy nie ma takiego ogranicznika jak termin i mozna sie migac i musze byc
                    wtedy bardziej uwazna
                    • iberia29 Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 00:01
                      a nie jestes kati troche jak pies ogrodnika :sama nie masz moze czasu to i
                      innym zabraniasz?O ile motyw z prywatnymi rozmowami tel moge zrozumiec, bo nie
                      w kazdej firmie nie robi roznicy czy za tel ma do zaplaty 200 zl mniej czy
                      wiecej to motywu z netem nie rozumiem-masz stale lacze wiec w sumie zadne
                      koszty.
                      Twoje podejscie do pracownikow jest chyba nieco z epoki slusznie minionej,za
                      bardzo sie czepiasz.
                      • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 13:19
                        przepraszam ale do co do minionej epoki czasy komunizmu minely i jest
                        kapitalizm
                        moze kiedys tolerowalo sie obijanie ale juz nie
                        • iberia29 Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 20:18
                          no jasne, wtedy sie pracowalo od do i klapki na oczach,a teraz chyba jest nieco
                          inne podejscie pracownika jak i pracodawcy. Wg ciebie pracownik powinien bite 8
                          godzin PRACOWAC, to daj tym ludziom tyle pracy, zeby nie mieli czasu
                          na "bezsensowne" klikanie i "okradanie " ciebie.
                        • Gość: Magda Re: masz wprowadzony controling w firmie ?? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 29.04.05, 08:31
                          to jedno z najlepszych rozwiązań. Wystarczy zrobić budżet i kto go przekroczy -
                          na dywanik.
                          • andrjulubon Re: masz wprowadzony controling w firmie ?? 25.06.15, 23:46
                            Gość portalu: Magda napisał(a):

                            > to jedno z najlepszych rozwiązań. Wystarczy zrobić budżet i kto go przekroczy -
                            >
                            > na dywanik.
                            Zamierzam uruchomić w swojej firmie dział controlingu, przeczytałem na tym blogu o systemach wielowymiarowej analizy danych - czy ktoś z Was ich używa? blog.macrologic.pl/1774-wielowymiarowa-analiza-danych
            • totempotem Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 15:02
              A ja myslę, że to kwestia zdrowego podejścia i dobrej organizacji czasu.
              Ja np mam taka pracę, że czasami nie wiem czy wyjdę z pracy o normalnej
              godzinie, a czasami nie mam co robić - taka specyfika pracy.

              Oczywiste dla mnie jest, że najpierw są obowiązki a potem dopiero przyjemności
              i nie widzę nic złego w tym, że podczas przerwy sniadaniowej, albo takiej
              godziny nic nierobienia ( bo w ciagu dnia zdarza się, że przez jakiś czas nie
              mam co robić)zaglądam do internetu.

              Nie czuję abym w tej sytuacji oszukiwała swojego pracodawcę.
        • Gość: smród Re: internet w pracy - problem szefów IP: *.chello.pl 26.04.05, 13:53
          może zasady rekrutacji należałoby zmienić,albo po prostu nie tolerować takich
          zachowań i rozstawać się z takim delikwentem.
          • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 14:12
            kazda decyzje o zwolnieniu przemyslam i jest to decyzja nielatwa dla mnie
            przynajmniej
            tak wiec najpierw staram sie rozmawiac

            ale nie o tym bylo nie skupiajmy sie na mnie
            to wam klikajacym w pracy zadalam pytanie
            chyba ze to same wolne zawody klikaja w tym watku :)
            • Gość: smród Re: internet w pracy - problem szefów IP: *.chello.pl 26.04.05, 14:30
              Ja nie pracuję i klikam z domu i czesto się zastanawiam co mówią ci wszyscy
              pracująco-klikający po przyjściu do domu.Pewnie coś w stylu: ależ miałem dziś
              cięzki dzień,padam na pysk...itp,itd
      • truten.zenobi Re: internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 13:31
        jasne mozna przeciez całkowicie zablokowac, ograniczyc do okreslonych usług,
        itp.
        jezeli nie ma ograniczenia to nie moze byc mowy o kradzieży!

        madry szef rozlicza z wykonanej pracy i jesli pozwala to jego sprawa ma inne
        metody motywowania do efektywnej pracy niz odbieranie dostępu do internetu.

        głupi szef nawet nie wie że można ograniczyć ale i tak nie umie docenić dobrego
        pracownika to po co sie szarpać?
        • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 13:36
          wiesz i to mnie zasmuca trzeba kontrolowac sytuacje a nie polegac na uczciwosci
          pracownika
          • truten.zenobi Re: internet w pracy - problem szefów 26.04.05, 16:07
            Oczywiście jestem wzruszony do łez uczciwością pracodawców i tymbardziej pragnę
            poprzeć słowa obużenia dotyczące postaw pracowników!!!!!!!
          • iberia29 Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 00:03
            wiesz co wez zamontuj kamery mikrofony itd, wtedy bedziesz miala czarno an
            bialym kto i kiedy cie "okrada" a kto jest uczciwy.
            • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 09:58
              jakbys uwazniej czytala wiedzialbys ze nie dotyczy to mojej firmy tylko bylo to
              zwykle pytanie do internautow

              poza tym to powinno dawac do myslenia
              moj znajomy musial zalozyc w salonie fryzjerskim kamery bo okradaly go
              fryzjerki z pieniedzy
              tak ale pewnie wg ciebie powinien na to pozwolic!
              • iberia29 Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 11:04
                mimo, ze twierdzisz, iż ten porobelm nie dotyczy twojej firmy to ja uwazam , ze
                dotyczy zarowno twojej jak i wielu innych firm.Ale zeby Ci bylo lepiej to
                poprawie swoja poprzednia wypoiwedz:niech taki pracodawca zainstaluje kamery i
                mikrofony i bedzie wiedzial kto jest uczciwy a kto nie, lecz to zakrawa na
                parodie Big Brothera.

                A sprawa twojego znajomego -wybacz wg mnie to zupelnie dwie rozne rzeczy :
                krasc pieniadze z kasy a korzystac z netu w godzinach pracy.
                • kati1973 Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 12:55
                  jesli twierdzisz ze dotyczy firmy to przedstaw najpierw dowody <zdegustowna>

                  ps znajdz sobie moje wypowiedzi na temat nie bede sie zachowywac jak zandarm
                  czy nie ma czasu na internet w mojej firmie ze wzgledu na terminy

                  ps co do roznicy to dla mnie to czas to pieniadz wiec nie widze powodu czy sie
                  okrada z pieniedzy pracodawce czy z czasu ktory go kosztuje i zapewniam cie
                  niemale pieniadze
                  • iberia29 Re: internet w pracy - problem szefów 27.04.05, 20:22
                    jesli by ciebie ta sytuacja nie dotyczyla w zadnym stopniu to bys sie tak nie
                    pieklila, jak na razie jestes w mniejszosci ze swoimi pogladami a to chyba cos
                    oznacza mimo wszystko.

                    z jednej strony chcialabys miec nad pracownikami kontrole a z drugiej nie, ty
                    nie jestes zandarm-sama sobie przeczysz.

                    czas to pieniadz tu sie zgodze, dla mnie jest roznica zasadnicza jesli ty jej
                    nie widzisz to twoja sprawa.

                    a swoja droga jak to jest, ze macie pilne terminy, ciebie boli, ze ktos sobie
                    troche poklika-nie zawalajac tychze terminow a ty wiecznie na forum siedzisz,
                    rozumiem , ze jestes szefem ale chyba masz jakas robote???
                    • Gość: yoma Re: internet w pracy - problem szefów IP: *.crowley.pl 28.04.05, 11:17
                      Przeczytawszy uważnie całą dyskusję dochodzę do wniosku, że postawiony problem
                      nie brzmi "czy okradacie pracodawcę klikając".

                      On brzmi "Jak przeciwdziałać temu, że świnie pracownicy wyrywają mi się spod
                      kontroli wchodząc do internetu!"

                      Ot, cała filozofia.
                      • truten.zenobi Re: internet w pracy - problem szefów 28.04.05, 11:44
                        Gość portalu: yoma napisał(a):
                        > On brzmi "Jak przeciwdziałać temu, że świnie pracownicy wyrywają mi się spod
                        > kontroli wchodząc do internetu!"

                        i jest na to prosta odpowiedź zatrudnić Administratora a nie "informatyka"
                        czyli profesjonalistę (lub przynajmniej lepiej mu płacić i wysyłać na szkolenia)
                        to jednak trochę kosztuje ale rozwiązało by przy okazji parę innych problemów

                        czyli problem wygląda tak "jak zjeśc ciasto i mieć ciastko"
    • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 13:52
      Ja mam straszne wyrzuty sumienia zawsze kiedy:
      - sie zamyślę
      - pije herbatę
      - słucham radia
      - patrze w okno
      - rozmawiam z kolegą/żanką
      - czytam posty na forum
      - odbieram telefony "z miasta"

      wszak wszystkie te czynności to okradanie pracodawcy....
      • ligia12 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 14:15
        mnie też okradaja w pracy
        • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 14:16
          z czego ?
          • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 14:49
            No własnie... a Ciebie to niby z czego okradają Twoi pracownicy ?
            • ligia12 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 14:58
              bujaja sie za moje pieniadze
              • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:01
                ligia i tak spokojnie o tym piszesz :))
            • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:00
              jak mozna bylo juz przeczytac ..... radze sobie

              i jak mozna bylo przeczytac rowniez pytanie bylo inna

              czyli rozumiec mam ze nie uwazasz ze klikanie i dzwonienie z pracy to jest
              okradanie pracodawcy ??
              • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:14
                Moment... wątek jest o klikaniu a nie o dzwonieniu. Okradanie jest wtedy, kiedy
                Ty płacisz ekstra za godzinną rozmowę delikwenta z kochanką. Ale za internet
                płacisz ryczałt, bez względu na to czy pracownicy raz dziennie sprawdzają pocztę
                , czy siedzą cały dzień na forum. Jesli chodzi o wykorzystanie czasu pracy...
                chyba nie twierdzisz, że majster znika z budowy, żeby pogadać na gg - byłby do
                zwolnienia. Ale pracownicy biurowi siedzą przed kompem i na pewno nie pracują 8
                godzin z efektywnością 100%. Jeśli Ty tak byś chciała, to dziwiłbym sie gdyby
                ktoś jeszcze u ciebie pracował. Zresztą nawet nie udałoby Cisię tak zorganizować
                pracy. Jeśli w wolnych chwilach taki pracownik pogada z kimś na gg, to moim
                zdaniem nie okrada w ten sposób nikogo.
                • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:19
                  a co powiesz o ludziasz ktorzy przesiedza na forum gg czacie cale dnie
                  ukrywajac sie przed pracodawca

                  poza tym chwila moment ale kto ci placi pracodawca czy ty i on dyktuje warunki
                  dlaczego w wielu firmach jest zabronione gg i czat za nadgminne lamanie tego

                  • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 15:29
                    Zasada jest taka: rozliczasz pracownika z wykonanej pracy, a nie z tego ile ta
                    praca mu zajęła. Jak jest genialny i pracę, na którą inni potrzebują 8 godzin
                    wykona w 2 (albo Ty kiepsko organizujesz mu zajęcie), to ma prawo resztę czasu
                    spędzić jak mu się chce. Paracodawca ma także swoje obowiązki, a jednym z nich
                    jest zorganizowanie tka pracy, żeby pracownik miał co robić, przy czym musi
                    wiedzieć dokładnie czego od niego oczekujesz. Określenie "udoskonalanie
                    produktu" jest nic nie mówiącym stwierdzeniem.
                    • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:42
                      "udoskonalenie produktu" pachnie mi swieżo skończonymi studiami na kierunku
                      Marketing i Zarządzanie.... ;))
                      • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 15:45
                        Konkretnie było to: udoskonalanie i rozwój produktu" - też takie wrażenie
                        odniosłam :)
                        • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:53
                          zawiode was
                          skonczylam ochrone srodowiska i drugi fakultet
                          kreslarstwo

                          • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 15:55
                            To musisz troszkę poczytać o zarządzaniu ludźmi, systemach motywacyjnych itp.
                            To nie jest tak, że każdy wie jak kierować ludźmi i jak motywować. Tego trzeba
                            się niestety nauczyć.
                            • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 16:02
                              nie napiaslam ze nie czytalam
                              czytalam i to duzo

                              nie bede powtarzac
                              kurna czytac nie potraficie nie mam problemow w mojej firmiepodaje ponownie

                              pytanie czy ludzie klikajacy nie zdaja sobie sprawy ze naduzywaja czas
                              parcodawcy?

                              jesli podaje jakis przyklad z mojego zakladu tylko po to by przekazac jakie
                              jest zdanie pracodacwy na ten temat

                              • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 16:25
                                Też jestem pracodawcą a zdanie mam inne, więc nie uogólniaj proszę.
                                • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 16:59
                                  ustosunkowalam sie do tej wypowiedzi ponizej
                      • Gość: yoma Re: internet w pracy ? IP: *.crowley.pl 26.04.05, 15:45
                        firma budowlana, więc niech bada zawartość cementu w cemencie.
                        • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:48
                          program dla firm budowalnaych i przemyslowych

                          trzeba nad nim pracowac musi sie rozwijac konkurenja nie spi windows idzie
                          rwoniez do przodu

                          firma budowlana, więc niech bada zawartość cementu w cemencie.
                          pisze uslugi budowlane to nie tylko cement <zdegustowana>
                    • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:44
                      to ja mam prawo dac mu inne zadanie poniewaz place za jego godziny

                      mam pozwolic mu zeby sie opieprzal ????
                      produktu" jest nic nie mówiącym stwierdzeniem.
                      to jest forum nie bede mowic dokladnie ale on za to dokladnie wie co ma robic
                      ps powtarzam ja nie mam z tym problemow wiem jak sobie z tym radzic
                      ale nie bede udawac ze nie widze ludzi w internecie
                      jesli parcownik ktory wczseniej skonczy prace oszuka pracodawce i mu nie powie
                      o tym a czas wykorzysta na internet czy inne prywtne rzeczy
                      okrada czas pracodawcy za ktory mu placi
                      • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:48
                        >> to ja mam prawo dac mu inne zadanie poniewaz place za jego godziny

                        no pięknie... a ja myślałem, że płacisz za umiejętności, wiedzę, kompetencje i
                        za to że człowiek wykorzystuje to wszystko dla dobra twojej firmy. Współczuję
                        Twoim pracownikom...
                        • kati1973 Re: internet w pracy ? 27.04.05, 10:06
                          tak spolczujesz im poniewaz karze im pracowac ???
                          nie znosze obijania???

                          to nie szkola a praca to nie wagary
                      • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 15:52
                        Kati,
                        Być pracodawcą nie jest łatwo, ale trzeba wiedzieć, że pracownik nie jest
                        maszyną, która przez 8 godzin wykonuje pracę z tą samą wydajnością i jakością.
                        Musisz nauczyć się organizować pracę na dłuższy okres czasu. Pracownik nie
                        powinien przychodzić co 3 godziny i meldować, że już nie ma co robić i proszę
                        mu znaleźć zajęcie. To nie tak. Pracownikowi wyznaczasz zadania i określony
                        czas na ich wykonanie i potem to egzekwujesz. Nie postępuj z pracownikiem jak z
                        dzieckiem, on musi wiedzieć, że mu ufasz i powierzasz pewne zadania, np.
                        opracowanie sprawozdania finansowego, planu marketingowego itp. To nie jest
                        robota na 2 godziny, ale na kilka dni o ile nie tygodni. A, że pracownik w tym
                        czasie przewinął się na forum czy poplotkował na czacie. Przecież on też czasem
                        musi 5 minut odpocząć. NIE DA SIĘ PRACOWAĆ 8 GODZIN BEZ PRZERWY!
                        • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:58
                          nie zabraniam parcownikom sparwdzania poczty i takich tam rzeczy (o telefonach
                          tez pisalam ze toleruje krotkie rozmowy)

                          ja nie rozumiem ja pisze temat a wy robiecie na mnie nagonke
                          napisalam ze nie dotyczy mojej firmy ale musze byc czujna bo znam mentalnosc
                          pracownikow

                          powtarzam pisze ze wiedze na forum czacie osoby migajace sie przed pracodawwca
                          i zapytalam ze oszukuja w ten sposob pracodawcy

                          to samo jak z kradzieza nie popiera sie jej a kupuje kradzione czesci bo taniej
                          bo jak ja nie kupie to ktos inny i nic tym nie zmienie bo mnie nie zlapia
                          wiem ze przyklad moze drastyczny i wielu moze nie dotyczyc ale obrazowy (mam
                          nadzieje
                          • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 16:24
                            Piszesz, że znasz mentalność pracowników. Już tak pisząc pokazujesz, że jej nie
                            znasz. Zakładasz w ten sposób, że pracownik z natury zrob wszystko, żeby
                            oszukać pracodawcę, a to nieprawda. Mówisz, że widzisz osoby migające się od
                            pracy tu na forum. Pytam, czy wiesz na czym ich praca polega? Są rodzaje prac,
                            np dyżur kiedy płaci się komuś za sam fakt bycia dyspozycyjnym, są sytuacjie
                            gdy pracodawca płaci komuś mimo iż ten w danej chwili nie wykonuje żadnej
                            pracy. To nie takie proste.
                            • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 16:58
                              jakos tak sie sklada ze jak nie sparawdzam bilingow telefonow to mam wieksze
                              rachunki mimo iz informuje ze nie toleruje wykorzystwywania w ten spobsob firmy

                              nigdy nie napsialam ze jestem przeciw internetowi w wolnym zawodzie czy jesli
                              sie pracodawca zgadza na to (zreszta przy wypowiedzi yoma to napislam wyraznie )

                              pislam tylko ze jestem przeciwna oszukiwaniu pracodawcy bo wiele razy czytalam
                              wypowiedzi w rodzaju nie moge teraz klikac szef patrzy (mam na mysli np czat
                              czy gg)

                              nie wiem to znaczy ze tolerujesz oszukiwanie pracodawcy w przypadku braku zgody
                              (bo tylko o takim przypadku pisalam)

                              piszesz na temat wiedzy z zarzadania jedna z kwestii czesto porusza jest
                              kontrola (oprocz oczywiscie odpowiedniego sposobu motywowania) i co sie dzieje
                              jak jej nie ma Ostatnio w GP byl obszerny artykul na temat oszukiwania
                              pracodawcow wlasnie w kwestii itnernetu czy telefonu czy nawet paliwa sluzbowego
                              (pracownicy dopsuja km iczy przelewaja do wlasnego zbiornika )
                              tak wiec nie ejst to tylko moja opinia.... wiec nie uogolniam

                              Jesli masz inne zdanie masz do tego prawo
                              Ja jednak jestem zdania ze wole jak pracownik pracuje a nie spedza caly czas w
                              internecie Zgodnie kodeksem pracy ma prawo do 30 min przerwy na lunch i 5 min
                              czasem po godzinie
                              nI ejsetem tez terrorystka wiec nie czepiam sie jak troche pogadaja czy
                              pogrzebia w internecie tymbardziej ze praca nasza jest dosc monotonna i przez
                              to meczaca ale przykro mi bardzo jesli skonczy obowiazki i nie ma co robic to
                              musi przyjsc do mnie i ja decyduje co z reszta czasu ma zrobic z prostego
                              powodu to za niego place




                              • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:22
                                Mam to szczęście, że mam uczciwych pracowników, którzy wykonują to co im zlecam

                                pislam tylko ze jestem przeciwna oszukiwaniu pracodawcy bo wiele razy czytalam
                                > wypowiedzi w rodzaju nie moge teraz klikac szef patrzy (mam na mysli np czat
                                > czy gg)

                                Nie rozumiem tylko dlaczego piszesz tu na forum i pouczasz innych, a potem się
                                dziwisz, że Cię atakują. To problem "szefa, który patrzy", oczywiście, że są
                                nieuczciwi pracownicy, ale są także nieuczciwi pracodawcy, nieuczciwi
                                sprzedawcy i masa innych osób, ale to nie oznacza, że należy uogólniać.
                                Jeśli zaś chodzi o kontrolę, to jest ona niezbedna w prawidłowo funkcjonujacej
                                firmie, ale znów jest to problem poszczególnych ludzi i ich szefów. Zasada jest
                                jedna nie nalezy uogólniać.
                                • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 17:38
                                  To tylko forum a to tylko kolejny temat do dyskusji
                                  z watkiem mozna sie zgodzic lub nie, dyskusja polega na wymienie poglodow
                                  argumentach

                                  Jak na razie to ja wyrazilam szacunek do twojego zdania a ty nie pozwalasz na
                                  wyrazenie mojego i podobno ja uogolniam

                                  ponadto wielokrotnie pisalam, rozwijajac watek, ze wiem ze istnieje zawody w
                                  ktorych mozna pozwolic sobie na korzystanie z internetu lub pracodawca na to
                                  pozwala i ja tez mowie ze wtedy to ok tak wiec twoja teza ze uogolniam ponownie
                                  sie nie sprawdza

                                  Co do pouczania nie jestem nauczycielem wyrazilam tylko swoja opinie ze sie nie
                                  zgadzam z takim postepowaniem (zreszta nie ja jedyna) i bylo to wyraznie
                                  wlasnego zdania z ktorym ktos sie moze sie nie zgadzac i to jest zupelnie
                                  naturalne i ja to przyjme do wiadomosci

                                  Nie obraz sie ale wlasnie ty mnie pouczasz piszac min ze nie powinnam tego
                                  robic czy czytac ksiazki o zarzadzaniu i innne


                                  • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 18:17
                                    "nie czujecie ze wykorzystujecie pracodawce okradacie go z placonego czasu
                                    pracy Nie macie wyrzutow sumienia??"
                                    "Pracownik jak moze wykorzystuje
                                    problem z telefonami jesli nie ma kontroli to wydzwania w celach prywatnych
                                    czesto nie robi tego specjalnie w domu tylko przychodzi do pracy i korzysta ze
                                    sluzbowego
                                    Nikt nie pomysli ze to jest zwykle okradanie pracodawcy a jesli nawet nie
                                    przejmuje sie tym"
                                    "to wam klikajacym w pracy zadalam pytanie
                                    chyba ze to same wolne zawody klikaja w tym watku :)"
                                    To są tylko niektóre Twoje wypowiedzi, ajkiś czas temu z kolei pytałaś dlaczego
                                    nie lubimy telemarketingu i miałaś pretensję, że ludzie są niegrzeczni
                                    (uogólnienie). A to powyżej, to nie śa pouczenia, uświadamianie, że ludzie
                                    kradną. Piszę raz jeszcze różne są sytuacje w pracy i różni szefowie. To jest
                                    ich problem jeśli mają nieuczciwqego pracownika.

                                    • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 18:33
                                      jakos omijasz nie wiem czemu moje wypowiedzi z ktorymi sie zgadzam
                                      i za kazdym razem jest to wyrazaniem opinii
                                      watek oczywiscie byl zaczepny gdyz uwazam ze musi zaintereswoac przyszlych
                                      rozmowcow

                                      poza w telemarketingu rowniez zuwazalam ze nie wszyscy sa tacy wslazywalam ze
                                      znam orzyczyny i ubolewlam nad tym tak weic znowu uogolnilas

                                      splycasz moje wypowiedzi tylko do krytycznych opinii pomijasz zdania ktore
                                      podzielam

                                      przykro mi ale to jest wlasnie uogolnienie

                                      Pisze ponownie
                                      nie zgadzam sie z wykorzystywaniem internetu kosztem pracy

                                      Piszę raz jeszcze różne są sytuacje w pracy i różni szefowie. To jest
                                      > ich problem jeśli mają nieuczciwqego pracownika.

                                      tak latwo machasz reka na to

                                      jestes jaka jetes coz ja jestem inna
                                      co ze zwykla uczciwoscia
                                      Dlatego poruszam wlasnie takie a nie inne watki
                                      i zapewniam cie ze rownie goraca bronie jesli to pracownikowi krzywda (pisze o
                                      rozmowach na ten temat na forum)





                                      • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 18:55
                                        Uczciwość wielu ludzi pozostawia wiele do życzenia. Wierz mi, że spotykam się z
                                        brakiem uczciwiści bardzo często, aż za często, taka moja praca. A coż jeśli
                                        chodzi o zaczepność wątku, jest bardzo zaczepny i powoduje to niezrozumienie,
                                        kótre u mnie wyszło. Kiedy przeczytałam wątek o telemarketungu i teraz o
                                        internecie to powiem szczerze, ale pomytślałam sobie co za upie...liwa baba, do
                                        wszystkich ma pretensje. No cóż tak to odebrałam, prawdopodobnie z powodu
                                        właśnie zaczepnego wątku :)
                                        • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 19:03
                                          wiem wiem ale zawsze prowokuje troszke :)))

                                          ale wiesz co z powodu ciebie nowy watek napislam inaczej :)
                                          specjalnie nie wyrazilam opinii i nic co by moglo sprowokowac
                                          no moze ostatnie zadnie ale raczej to bylo w sensie zartobliwym :)
                                          zobacze jaki bedzie odzew :))
                                          • Gość: Kasia Re: internet w pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 19:05
                                            Widziałam :) Też mnie ciekawi jaki będezie odzew.
                                      • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 19:02
                                        Wydaje mi sie , że problem w porozumieniu wynika w Twoim podejsciu do tematu
                                        pracowników najemnych w ogólnosci, a nie samego internetu. Ty wciąz powtarzasz,
                                        że pracownik jest nieuczciwy, bo robi cos w czasie za który Ty płacisz, a na co
                                        Ty sie nie zgadzasz. Traktujesz ich w tym czasie jak swoja własnosc ( a
                                        podejrzewam, że nie tylko w tym czasie). Kati, musisz zrozumieć, że zatrudniony
                                        przez Ciebie pracownik nie jest chłopem pańszczyźnianym , a Ty nie jesteś jego
                                        panią. Zatrudniasz człowieka, bo jest Ci potrzebny. Ma do wykonania jakieś
                                        zadanie. Powierzasz mu je i płacisz za jego wykonanie.
                                        Byłem kiedyś , w studenckich latach w Niemczech, gdzie w polskiej brygadzie
                                        budowałem jakiś murowane ogrodzenie. Mieliśmy tygodzień na postawienie swojego
                                        odcinka. Obok pracowali niemcy. My zrobilismy swoje w parę dni ale rozpętała się
                                        awantura i nie dostalismy premii, bo jakiś "boss" zobazył w ostatni dzień jak
                                        się obijamy. Niemcy byli good,bo cały czas byli w ruchu. A oni po prostu
                                        pracowali najwolniej jak sie da i zrobili swoje w tydzień i dwa dni.Tobie by sie
                                        to podobało. Dawałoby Ci złudzenie , że oni cały czas poświęcaja swój czas
                                        Tobie. A naszą brygadę oskarżyłabyś o nieuczciwość i kradzież.
                                        Nie zgodzę się z tym choćbyś użyła nie wiem jakich argumentów.

                                        Nieuczciwośc widzę po Twojej stronie a nie Twoich pracowników...
                                        • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 19:19
                                          nie nie nie ja bym jednak sprawdzila efektywnosc pracownikow niemieckich :)
                                          a na pewno za szybsze wykonanie pracy dalabym wieksza premie (motywacja) i
                                          nastepna prace (czas to pieniadz)

                                          ale zgodzic sie nie musisz :)
                                          • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 19:27
                                            A jesli Ci bystrzejsi, którzy skończyli wcześniej, nie chcieliby dodatkowych
                                            zadań i pieniędzy, a chcieliby odpocząc po bardziej wytęzonej pracy,
                                            relaksując się "na necie", to byłoby z ich strony nieuczciwe ???
                                            • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 19:29
                                              tylko i wylacznie jesli ja za to nie place :)

                                              na ale w polsce obowiazuje 40h czas pracy
                                              • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 20:13
                                                Oj chyba się nie dogadamy....
                                                Masz dwóch pracowników. Powierzasz im te same zadania. Płacisz te same
                                                pieniądze. Jeden wykonuje swoja pracę w 8 godzin. Drugi te samą pracę wykonuje w
                                                6 godzin. Ten drugi nie chce dodatkowych zadan i dodatkowych pieniędzy. Ostatnie
                                                2 godziny chce sobie pobuszowac po internecie, za który i tak płacisz ryczałt.
                                                Czy to jest z jego strony nieuczciwe ??????
                                                • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 20:23
                                                  no nie bo za dwie godziny obijal sie za moje pieniadze

                                                  ja nie place za obijanie
                                                  pozatym zawsze sie sprwadza efekty pracownikow i te slabe tez sie nie popiera
                                                  nie slyszales o zakladach gdzie sie wywala za gorsze wyniki
                                                  za mazrnowanie czasu przez internet zreszta rowniez (ale co ciekawsze
                                                  rzadziej :)
                                                  • iberia29 Re: internet w pracy ? 27.04.05, 00:12
                                                    dobrze , ze u ciebie nie pracuje, moj Szef nie jest idealny ale nie czepia sie
                                                    pie..praca ma byc wykonana w terminie a czy ja to zrobie po 16 czy do 16 to
                                                    moja sprawa.
                                                  • kati1973 Re: internet w pracy ? 27.04.05, 10:00
                                                    jak bys rowniez czytala uwazniej a nie zajmowala sie prymitywnym atakiem na
                                                    mnie zobaczylabys ze nie mam nic przeciwko jesli szef sie zgadza

                                                    ale mam prawo w swojej firmie podejmowac inne decyzje
                                                  • Gość: Ania Re: internet w pracy ? IP: *.tele2.pl 27.04.05, 09:00
                                                    kati1973 napisała:

                                                    > no nie bo za dwie godziny obijal sie za moje pieniadze
                                                    >
                                                    > ja nie place za obijanie
                                                    > pozatym zawsze sie sprwadza efekty pracownikow i te slabe tez sie nie popiera
                                                    > nie slyszales o zakladach gdzie sie wywala za gorsze wyniki
                                                    > za mazrnowanie czasu przez internet zreszta rowniez (ale co ciekawsze
                                                    > rzadziej :)
                                                    >

                                                    Myślę, że Ty nie musisz zwalniać nieuczciwych pracowników.
                                                    Wszyscy i tak od ciebie wieją.
                                                  • kati1973 Re: internet w pracy ? 27.04.05, 10:03
                                                    nie zwolnilam jeszcze nikogo
                                                    i wszyscy pracuja od poczatku mojej firmy
                                                    maja umowe na stale nie ograniczam ich terminowymi (choc moglabym)
                                                    place za nadgodziny udzielam urlopu bez dyskusji
                                                    maja ruchomy dzien pracy moga wyjsc kiedy chca i pozniej odrobic
                                                    jesli ktos jest fer ja jestem fer
                                                    wiec za nim zaczniesz myslec sprawdz fakty
                                                  • Gość: Ania Re: internet w pracy ? IP: *.tele2.pl 27.04.05, 10:15
                                                    > jesli ktos jest fer ja jestem fer
                                                    > wiec za nim zaczniesz myslec sprawdz fakty

                                                    "Fer" pisze się "fair"
                                                    Sprawdź ortografię matołku.
                                                  • kati1973 Re: internet w pracy ? 27.04.05, 10:35
                                                    nie wiem czy wiesz ale zasady formalne i nie internetu sa takie ze nie poprawia
                                                    sie cudzej ortografii gdyz nikt nie jest omylny

                                                    i chyba nie mialas na mysli ortografie jesli mialabym sie przyczepic

                                                    za blad przepraszam nie zrobilam celowo
                                                    Sprawdź ortografię matołku.
                                                    sama sie teraz okreslalas
                                                  • yoma Re: internet w pracy ? 27.04.05, 12:51
                                                    kati1973 napisała:

                                                    > nie wiem czy wiesz ale zasady formalne i nie internetu sa takie ze nie
                                                    poprawia
                                                    >
                                                    > sie cudzej ortografii gdyz nikt nie jest omylny


                                                    O jaki fajny Freud! "Nikt nie jest omylny", ze szczególnym uwzględnieniem siebie

                                                    co do ortografii, żadne zasady nie mówią, że przestała obowiązywać i na każdym
                                                    forum "byk" natychmiast zostanie wytknięty. A dlatego, że jeśli ktoś się nie
                                                    umie poprawnie posługiwać językiem ojczystym, to... no, to nie umie się
                                                    poprawnie posługiwać językiem ojczytym. A to o czymś świadczy.
                                                  • kati1973 Re: internet w pracy ? 27.04.05, 13:15
                                                    fair nie jest slowem polskim <zdegustowana> wiec gdzie tu jezyk ojczysty

                                                    Zobacz sobie zasady forum czy czatu (np onetczat)
                                                    Jak sie spiesze gdyz naleze do osob zanim pomysli napisze dlatego tez czesto
                                                    sie zdarzaja u mnie literowki
                                                    chociaz ostatnio staram sie czytac swoje wypowiedzi

                                                    poza tym ona nie zamierzala mnie poprawic tylko obrazic

                                                    Jezyk polski jest jezykiem bardzo trudnym szczegolnie jesli chodzi o ortografie
                                                    i nie wstydze sie za to ze uzywam slownika staram sie pracowac nad soba i
                                                    przeprosic (co oczywiscie widze zostalo zauwazone) <zdegustowana>


                                                    Przepraszam ale mam nadzieje ze nie traktujesz tak dyslektykow
                                                    ciekawe co na to ludzie ktorzy sa genialny w komputerach, matematyce ale zdarza
                                                    im sie zrobic blad ale matoly :)









                                                  • Gość: Ania Zgadzam sie w 100% IP: *.tele2.pl 27.04.05, 13:54
                                                    > naleze do osob zanim pomysli napisze

                                                    Zgadzam się w 100%. Świadczą o tym wszystkie Twoje wypowiedzi :-)
                                                  • kati1973 Re: Zgadzam sie w 100% 27.04.05, 14:00
                                                    tak i piszac to dokladnie spodziewalam sie po tobie takiej odpowiedzi :)
                                                    a mimo tak to ujelam specjalnie i celowo :) (ciekawe dlaczego...:))


                                                    w goracej wodzie kompana, energiczna, dynamiczna, pelnia zycia, szczera (co w
                                                    glowie to na jezyku) wierna zasadom, broniaca zasad tolerancji i rownosci,
                                                    ekstrawertyczka :)))



                                                  • Gość: yoma Re: Zgadzam sie w 100% IP: *.crowley.pl 27.04.05, 14:08
                                                    Moment, bo się zgubiłam, o sso chodzi? Na sprzedaż się wystawiasz, czy co?
                                                  • kati1973 Re: Zgadzam sie w 100% 27.04.05, 14:15
                                                    zartowalam sobie troche

                                                    poprostu wiedzialam ze jak tak napisze to dam powod do zlosliwej uwagi i tak
                                                    sie stalo
                                                    wiem wiem niedobra teraz bylam :)
                                                  • Gość: yoma Re: Zgadzam sie w 100% IP: *.crowley.pl 27.04.05, 15:13
                                                    aaaaa... no to już wiem, dzięki....
                      • bragiel Pracodawca=pracownik 26.04.05, 17:00
                        Widzę tu błeden przekonanie,jakoby to pracodawca był na jakioes wyzszej pzoycji
                        niż pracownik,czy nawet był kims lepszym niż pracownik ,którego zatrudnia.
                        Tymczasem jest to błedna myslenie-obie te osoby są dokładnie sobie równe.
                        (czywiscie poza poziomem zarobków).Gdyby nie pracownicy-pracodawca musiałby
                        zwijać interes i razem ze swoim pracownikami iśc na bruk.
                        Także nie widze powodów by uwazac ze pracodawca to jakaś wielka pozycja
                        społeczna.
                        A co samego tematu-zalezy jaka jest praca.
                        Jak ktos pracuje w sklepie gdzie jest 3 klientów dziennie-np.w salonie
                        samochodowym,to jaka to róznica czy pracownik gra na komputerze,surfuje po
                        internecie,czy rozwiązuje krzyzówki?
                        Natomiast złe jest siedzenie w internecie,zamaist wykonywania swoejej pracy.
                        • kati1973 Re: Pracodawca=pracownik 26.04.05, 17:42
                          Natomiast złe jest siedzenie w internecie,zamaist wykonywania swoejej pracy.
                          dokladnie o to mi chodzi :) a ujales w jednym zdaniu :)

                          nie trakuje nizej pracownikow nie chce zebys odniosl takie wrazenie
                          Gdyby nie pracownicy-pracodawca musiałby
                          > zwijać interes i razem ze swoim pracownikami iśc na bruk.
                          dokladnie podzielam zdanie
                  • sprite36 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:30
                    A co powiesz o dyżurach ? O ludziach, którzy mają płacone tylko za to że są na
                    miejscu i do dyspozycji ? Maja zapaśc w hibernację na czas pracy ? mają miec
                    wyrzuty sumienia, że korzystaja z internetu ?

                    Oczywiście, że pracodawca dyktuje warunki. Dla mnie podstawowym warunkiem jest
                    wywiazywanie sie z obowiązków jakie pracownik ma w umowie. Jeśli się wywiązuje
                    nie wnikam co robi w "międzyczasie".
                  • mxp4 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 23:18
                    kati1973 napisała:

                    > a co powiesz o ludziasz ktorzy przesiedza na forum gg czacie cale dnie
                    > ukrywajac sie przed pracodawca
                    >
                    > poza tym chwila moment ale kto ci placi pracodawca czy ty i on dyktuje
                    warunki
                    > dlaczego w wielu firmach jest zabronione gg i czat za nadgminne lamanie tego
                    >


                    I to sku..synstwo polskie narzeka na bezrobocie? a nauczcie sie szanowac prace
                    jak ja macie! W Ameryce musisz pracowac 8 godz z polgodzinna przerwa na luch.
                    Jesli cie przylapia ze sie obijasz nie pracujesz solidnie, wywalaja na pysk w 5
                    min. Dlatego jest szacunek do pracy. Kati wyrzucaj obibokow i nie miej skrupulow
                    • Gość: A Re: internet w pracy ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.05, 23:43
                      dokładnie...
                    • kati1973 Re: internet w pracy ? 27.04.05, 10:09
                      to jest jeszcze komunistyczne podejscie polakow mysle
                      Uwaam ze tok takiego myslenia bierze sie wlasnie z dawnych mentalnosci i
                      przyzwyczajen


                    • sprite36 Re: internet w pracy ? 27.04.05, 10:47
                      Mówisz o niewykształconych mniejszościach, w tym polskich emigrantach
                      przygłupach, którzy wyjechali do "hameryki"? czy może o rodowitym amerykańskim
                      sku..nstwie, jakie widac np. w programie Jerry Springer Show ????

                      Naucz się szanować siebie przede wszystkim amerykanski d..u
                • ligia12 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 15:22
                  sprite36 napisał:

                  > Moment... wątek jest o klikaniu a nie o dzwonieniu. Okradanie jest wtedy, kiedy
                  > Ty płacisz ekstra za godzinną rozmowę delikwenta z kochanką. Ale za internet
                  > płacisz ryczałt, bez względu na to czy pracownicy raz dziennie sprawdzają poczt
                  > ę
                  > , czy siedzą cały dzień na forum. Jesli chodzi o wykorzystanie czasu pracy...
                  > chyba nie twierdzisz, że majster znika z budowy, żeby pogadać na gg - byłby do
                  > zwolnienia. Ale pracownicy biurowi siedzą przed kompem i na pewno nie pracują 8
                  > godzin z efektywnością 100%. Jeśli Ty tak byś chciała, to dziwiłbym sie gdyby
                  > ktoś jeszcze u ciebie pracował. Zresztą nawet nie udałoby Cisię tak zorganizowa
                  > ć
                  > pracy. Jeśli w wolnych chwilach taki pracownik pogada z kimś na gg, to moim
                  > zdaniem nie okrada w ten sposób nikogo.


                  popieram i jeszcze raz popieram!!!
                  • Gość: yoma Re: internet w pracy ? IP: *.crowley.pl 26.04.05, 15:26
                    Badania naukowe dowodzą, że pracownik, ktoremu pozwoli się przez pół godziny
                    pograć w grę komputerową, przez resztę czasu pracuje wydajniej i z większym
                    zapałem.

                    To nie dowcip, tylko źródło mam w domu, więc teraz nie podam :)
                • Gość: smród Re: internet w pracy ? IP: *.chello.pl 26.04.05, 15:28
                  Nie chodzi tu chyba o to,że ktoś od czasu do czasu pogada z kimś na gg,ale
                  czytając niektóre posty i czas ,w jakim są pisane to chyba o czymś
                  świadczy.Przynajmniej dla mnie.
              • Gość: A Re: internet w pracy ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.05, 23:38
                Mnie też to wkurza, ja jestem pracownikiem, ale niedawno przyjechałem do Polski.
                Tutaj każdy w czasie pracy "ciężko pracuje" na forum, www, gadu-gadu, itd.
                Dziwne, pewnie ci sami ludzie mówią, że Polacy to bardzo pracowity naród...
          • Gość: Robolzsupermarketu Re: internet w pracy ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.05, 17:45
            U mnie w pracy jest internet ale robol nie ma prawa z niego korzystac.Okradli
            mnie ze swiat ,niedziel sobot.I nawet w regulaminie jest napisane ze zabrania
            sie uzywania prywatnych telefonow komorkowych w godzinach pracy .Mozna z niego
            korzystac poza praca albo w czasie przerwy.
            • kati1973 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 18:35
              niedziel sobot.I nawet w regulaminie jest napisane ze zabrania

              juz wczesniej chcialam podjac ten teamt jutro sie tym zajme zapraszam wtedy do
              dyskusji :)
    • camel_3d nie 26.04.05, 17:07

      mam internet wlaczony przez caly czas i co pol godziny robie sobie 2-3 minuty
      przerwy na surfowanie..pracuje na tyle dobrze, z enie mam obawy grzebac w sieci
      nawet kiedy szef za mna stoi.
    • po_godzinach Re: internet w pracy ? 26.04.05, 19:24
      Nie mam pracodawcy.
      Sama płacę za Internet.
    • Gość: A_N_N_A Re: internet w pracy ? IP: *.aine.pl 26.04.05, 19:57
      Ja czasem używam internetu w pracy dla prywatnych celów (poczytam pocztę,
      wiadomości, skrobnę coś na forum). Czasem tez używam telefonu do prywatnych
      celów
      Ale.. nie uważam że okradam pracodawcę. Gdyby zliczyć ile lrazy musiałam brac
      prace do domu, używać mojego osobistego komputera żeby ją zrobić. to i tak szef
      jest na tym do przodu.


      PS. Musze brać pracę do domu nie dlatego, że się "nie wyrabiam" (bo np. siedzę
      w necie) tylko dlatego że czasem coś wyskoczy w ostatniej chwili i musi być
      zrobione na już. Szefa nie obchodzi kiedy i w jaki sposób.

    • iberia29 Re: internet w pracy ? 26.04.05, 23:56
      nie ,nie czuje, to zalezy jaka to jest praca i jaki sie ma uklad z szefem:jak
      ktos pracuje od 7 do 15 i punkt 15 wychodzi z pracy a z tych 8 godzin 2 spedzil
      na klikaniu to mozna tak to odbierac.Ja pracuje teoretycznie od 8-16, tyle
      tylko, ze w pracy jestem conajmniej o 7.30 i wychodze najwczesniej o 16.30(co
      zdarza sie rzadko) dodam , ze nie wiem co to sa nadgodziny, wiec nie mam
      zadnych wyrzutow sumienia.Grunt, ze moja praca zostala wykonana i nie zawalam
      terminow.
    • Gość: hans moja praca polega min na korzystaniu z internetu - IP: *.enovation.oper / *.enovation.nl 27.04.05, 10:17
      - właśnie za to dostaje wypłatę. Za nie używanie Internetu wyleciałbym z pracy w
      tydzień. Az dziw bierze ze ludzie z twoimi poglądami jeszcze istnieją!
      Domyślam sie ze u ciebie w pracy macie talony na Internet i jest limit na
      zagraniczne bity i trzeba mieć stempel, zaświadczenie itd. i to wszystko rozdaje
      kadrowa.
      • kati1973 Re: moja praca polega min na korzystaniu z intern 27.04.05, 10:46
        czytales caly watek ?

        bo naprawde nie chec mi sie juz piasac ze w pracy pozwlam na korzystanie z
        internet gdyz jest on nie zbedny!
        i pytanie nie dotyczy moje firmy
        i jest to zwykle pytanie do nalogowych internaltow klikajacych caly dzien
        kosztem pracy

        jesli jeszcze raz przeczytam kwestie inerpretowania co sie dzije w mojej firmie
        bez sprawdzenia faktow sie naprawde zirytujee
        • yoma Re: moja praca polega min na korzystaniu z intern 27.04.05, 12:57
          Kati, no litości, przecież cały czas mówisz o tym. jak to nie chcesz być
          żandarmem dla swoich okropnych pracowników i jak ci rachunki urosły, kiedy
          zdjęłaś billingi!

          Piszesz, że lubisz prowokować, to prowokujże logicznie, o tyle cię chyba można
          prosić? (Uniżenie.)

          PS. Internautów. Patrz mój poprzedni post nt. ortografii.
          • kati1973 Re: moja praca polega min na korzystaniu z intern 27.04.05, 13:27
            pracodawca ma prawo wziac biling
            wzielam go dwa razy jak mialam rozmowy na 0700
            i za telefony na komorke na kwote 1200 zl (gdy w miesiacu bylo zawsze 700
            poniewaz nie chce byc zandarmem a jak widac na uczciowsc nie moge liczyc o700 i
            komorki zablokowalam i wprowadzilam komorki z limtem
            i pewnie powinnam dac sie oszukiwac bo w twojej opinii jestem jednak zandarmem
            <zdegustowana>

            Piszesz, że lubisz prowokować, to prowokujże logicznie, o tyle cię chyba można
            > prosić? (Uniżenie.)
            raczej czytaj ze zroumieniem
            • Gość: yoma Re: moja praca polega min na korzystaniu z intern IP: *.crowley.pl 27.04.05, 13:32
              Wypowiedź o logicznym prowokowaniu dotyczyła Twojego posta:


              jesli jeszcze raz przeczytam kwestie inerpretowania co sie dzije w mojej firmie
              bez sprawdzenia faktow sie naprawde zirytujee

              Obecna wypowiedź dotyczy posta:
              > raczej czytaj ze zroumieniem

              Nawzajem, i pamiętaj, co wcześniej pisałaś.
              • kati1973 Re: moja praca polega min na korzystaniu z intern 27.04.05, 13:37
                a moja wypowiedz na temat wypowiedzi zandrama

    • yoma Re: internet w pracy ? 27.04.05, 18:12
      Praca w Internecie?
    • ant777 kati, okradasz samą siebie, twój biling postów: 28.04.05, 12:02
      26.04.2005 09:51

      26.04.2005 11:07

      26.04.2005 13:15
      26.04.2005 13:28
      26.04.2005 13:31
      26.04.2005 13:36
      26.04.2005 13:40
      26.04.2005 14:09
      26.04.2005 14:12
      26.04.2005 14:15
      26.04.2005 14:16
      26.04.2005 15:00
      26.04.2005 15:01
      26.04.2005 15:19

      26.04.2005 15:44
      26.04.2005 15:48
      26.04.2005 15:53
      26.04.2005 15:58
      26.04.2005 16:02
      26.04.2005 16:58
      26.04.2005 16:59
      26.04.2005 17:38
      26.04.2005 17:42
      26.04.2005 18:33
      26.04.2005 18:35
      26.04.2005 19:03
      26.04.2005 19:19
      26.04.2005 19:29
      26.04.2005 20:23

      27.04.2005 09:58
      27.04.2005 10:00
      27.04.2005 10:03
      27.04.2005 10:06
      27.04.2005 10:09
      27.04.2005 10:35
      27.04.2005 10:46

      27.04.2005 12:55
      27.04.2005 13:15
      27.04.2005 13:19
      27.04.2005 13:27
      27.04.2005 13:37
      27.04.2005 14:00
      27.04.2005 14:15

      wątek „nie umiecie dyskutować?”
      27.04.2005 10:32
      27.04.2005 13:31
      27.04.2005 14:12
      27.04.2005 14:27
      27.04.2005 14:28
      27.04.2005 14:51
      27.04.2005 15:21
      27.04.2005 15:35
      27.04.2005 15:50
      27.04.2005 16:06
      27.04.2005 16:17

      z całym szacunkiem ale zmarnowałaś sporo czasu na pieprzenie na forum. A chyba
      nie na tym polega twoja praca?
      Pewnie zaraz mnie zaczniesz sprawdzać :) Co do mnie, to zmieniam stanowisko
      pracy. Będę miał więcej roboty za te same pieniądze i mniej czasu na pieprzenie
      w necie.
      • Gość: yoma Re: kati, okradasz samą siebie, twój biling postó IP: *.crowley.pl 28.04.05, 12:05
        ant, zapomniałeś podliczyć forum Mężczyzna i o telemarketerach :)
        • ant777 kati ma w sumie 427 postów w 2005 roku 28.04.05, 13:54
          Gość portalu: yoma napisał(a):

          > ant, zapomniałeś podliczyć forum Mężczyzna i o telemarketerach :)

          Kati w tym roku ma w sumie 427 postów do 368 postów. Koleżanka - tak jak ja -
          jest chyba uzależniona od netu.. Jak można kierować firmą przy takim
          przesiadywaniu na forach? Może można podzielić uwagę.. Mi wychodzi że jeśli na
          czytanie wątku i napisaniu postu można stracić po 5 minut, to kati w sumie
          poświęciła 36 godzin, czyli 4 dni, licząc po 8 godzin. Jeśli przepracowaliśmy
          od początku roku około 88 dni, to mamy po jednym kwartale 5% straty. Do czego
          zmierzam? A no do tego, że kati kituje że prowadzi jakąś firmę.
          Oj, czuję że jak to dziewczyna przeczyta, to dostanę bobu :)
          • yoma Re: kati ma w sumie 427 postów w 2005 roku 28.04.05, 14:02
            Aber wo ist die Kati?

            Szef wrócil?
          • ant777 Re: kati ma w sumie 427 postów w 2005 roku 28.04.05, 14:04
            Sprostowanie: 368 postów jest moje.
      • bragiel Re: kati, okradasz samą siebie, twój biling postó 28.04.05, 14:07
        >Pewnie zaraz mnie zaczniesz sprawdzać :) Co do mnie, to zmieniam stanowisko
        >pracy. Będę miał więcej roboty za te same pieniądze i mniej czasu na
        >pieprzenie
        w necie.
        Pisząc,iż dyskusje na forum gazety wyborczej to ,,pieprzenie"obraza pan
        wszytskich interautó bioracych udział w forumowych dyskusjach.
        Czemu uważa pan,że pisanie na forum internetowym to ,,pieprzenie".
        Osobiscie uwazam taką wypowiedź za skrajnie ordynarną i poniżej jakiejkolwiek
        krytyki.
        • Gość: ant777 Re: kati, okradasz samą siebie, twój biling postó IP: *.gorzow.mm.pl 28.04.05, 19:02
          bragiel napisał:
          > Pisząc,iż dyskusje na forum gazety wyborczej to ,,pieprzenie"obraza pan
          > wszytskich interautó bioracych udział w forumowych dyskusjach.
          > Czemu uważa pan,że pisanie na forum internetowym to ,,pieprzenie".
          > Osobiscie uwazam taką wypowiedź za skrajnie ordynarną i poniżej jakiejkolwiek
          > krytyki.

          Proszę więc zgłosić mój post do wykasowania albo nie zabierać głosu. Niech
          admin rozstrzygnie.

          Ostatecznie jeśli jest pan wrażliwą osobą powinien omijać pan takie ponure
          miejsca. To chyba szanowny pan od niedawna na forum? Bo ja od kilku lat, pod
          różnymi nickami (jak mi sie nudzą to zmieniam). I utrzymuję, że większość
          dyskusji na forum jest bezwartościowa. Najpierw ludzie wchodzą z ciekawości,
          później z przyzwyczajenia, nastęnie zapominają, że za tydzień, dwa nikt nie
          będzie pamiętał co w pocie czoła spłodzili. Każdy powie swoje i na tym się
          kończy. Niestety na forum nie stwierdziłem występowania etykiety dworskiej, a
          szkoda. Z pozytywnych rzeczy jakie dostrzegam, to takie, że uodporniłem się na
          różnego rodzaje przytyczki i złoźliwości. Jeśli szanowna kati1973 też, to
          potrafi, to wielki dar posiada. Przydaje się to w realu w kontaktach z
          klientami.
          Serdecznie pozdrawiam.
          • Gość: yoma Re: kati, okradasz samą siebie, twój biling postó IP: *.crowley.pl 28.04.05, 19:05
            nie denerwuj się ant, ja myślę że to taki dowciap miał być :)
          • bragiel forum 28.04.05, 19:25
            >Ostatecznie jeśli jest pan wrażliwą osobą powinien omijać pan takie ponure
            > miejsca. To chyba szanowny pan od niedawna na forum? Bo ja od kilku lat, pod
            > różnymi nickami (jak mi sie nudzą to zmieniam).

            Ja tez ładnych pare lat pisuje na róznych forach.

            >
            > utrzymuję, że większość
            > dyskusji na forum jest bezwartościowa. Najpierw ludzie wchodzą z ciekawości,
            > później z przyzwyczajenia, nastęnie zapominają, że za tydzień, dwa nikt nie
            > będzie pamiętał co w pocie czoła spłodzili. Każdy powie swoje i na tym się
            > kończy.
            Nie rozumiem jednego-skoro dyskusje na forum są według pana bezwartosciowe,to
            po pan wchodzi na fora?
            Przeciez to tak jakbym ja nie lubiał piłki noznej a poswiecał dajmy na to 4
            godziny dziennie na oglądanie meczów.
            Według mnie forum to bardzo pozytwna rzecz-zależey też jakie,ale na pewno forum
            jest duzó lepsze od czatów,gdzie sie tylko plecie trzy po trzy.
            Duskutujaca na forach człowiek moze sie troche rozwinąć,rozwinąc swój sposób
            wypowiadania się ,sposób argumentacji itp.
            A na czatach tylko rzuca sie tekstami "elo co słychać?"
            • Gość: ant777 Re: forum IP: *.gorzow.mm.pl 28.04.05, 22:31
              bragiel napisał:
              > Nie rozumiem jednego-skoro dyskusje na forum są według pana bezwartosciowe,to
              > po pan wchodzi na fora?
              > Przeciez to tak jakbym ja nie lubiał piłki noznej a poswiecał dajmy na to 4
              > godziny dziennie na oglądanie meczów.

              nie napisałem że nie lubię dyskutować na forum. uważam, że w większości czas
              poświęcony na forum jest czasem straconym, a głos zabieram z przyzwyczajenia.
              Czyli nadaję się do leczenia. To tak jak z oglądaniem tv. Sporo osób poświęca
              sie oglądaniu tv ale oprócz pogarszającego sie wzroku, otyłosci i zamykaniu sie
              w 4 ścianach nie ma nic pozytywnego.
              Są pewne wartosciowe dla mnie fora jak "kościół, religia" ale tam juz wszystko
              zostało powiedziane.
              Wracając do tematu, to uważam że trzeba byc idiotą żeby dac pracownikom pełen
              dostęp do netu i wymagac uczciwości. Wiem jak to było w mojej firmie. Godziny
              stracone na skakaniu z jednej strony na inną i co rusz jakieś wirusy. Teraz
              jest spokój. Po co w ZUSie czy skarbówce net pracowikom? To jedynie obniża
              wydajnosc pracy.
              Zero dostępu do internetu dla pracowników, to jeden z warunków utrzymania się
              jakości pracy w firmie. Oczywiście nie mam na mysli firm które żyja z netu.
              Pozdrawiam.
              Acha, nie cierpię meczów piłkarskich i telenowel.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja