PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY!

03.05.05, 13:17
Witam:)

Mieszkam w bloku i mam pieska, małego kundelka ze schroniska, około 8 miesięcznego. Do tej pory nie było żadnych problemów, piesek zostawał często sam w domu, nie było żadnych skarg. W zeszłą sobotę pojawiła się kartka w drzwiach, dodam, że anonimowa, o treści : "pies szczeka długo w nocy i przeszkadza sąsiasiadom". Wczoraj wracając ok. 10.30 wieczorem z domu (pies w domu, z wodą, jedzeniem, zabawkami, itd..) znów anonimowa karteczka w drzwiach. Sąsiadów nie znam jak to bywa w blokowiskach. Co zrobić?
    • pan.i.wladca Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 03.05.05, 15:39
      Poznać sąsiadów i zafundować im stopery do uszu.
    • red_one Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 03.05.05, 15:42
      no, niestety moze to byc problem. i takie szczekanie, czasem wycie jest
      uciazliwe dla sasiadow i malych dzieci.
      nie wiem dokladnie o co pytasz. jesli chodzi ci o to jak wytlumaczyc psu, zeby
      nie szczekal - polecam forum weterynaria lub zwierzeta. tam doradza ci. wazne
      jest ile czasu juz go masz, na jak dlugie spacery wychodzisz z nim, jak dlugo
      siedzi sam. a to, ze pies zostaje w domu, z wodą, jedzeniem,zabawkami, itd..
      nic nie zmienia. po prostu teskni.

      powodzenia
      • Gość: burek Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 04.05.05, 09:33
        my psi naród jesteśmy do szczekania, a ty człowiek aby tym szczekaniem
        kierować, jeśli nie wytresowałeś mojego brata i przeszkadza ludziom ZYC, robiąc
        im piekło - to jesteś zwykły CHAM.
    • bukiecia Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 14:09
      Ale jak to sie dzieje ze szczeka w nocy? Zostaje sam na noc???
    • Gość: miu Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.adsl.proxad.net 04.05.05, 14:58
      Wiesz, pies moze naprawde czuc sie sam i wyc, tudziez szczekac. Moja sasiadka
      trzymala takiego mikrusa. Calymi dniami siedzial sam. Gdzies po godzinie od jej
      wyjscia zaczynal wyc. Ja czesto pracuje w domu....wycie bylo strasznie
      dolujace. Nigdy do niej nie poszlam, karteczek tez nie wkladalam, zeby nie
      burzyc dobrosasiedzkich stosunkow... Co ciekawe piesek czul, ze "pani" sie
      zbliza i jak byla pod winda na parterze juz radosnie podszczekiwal, wiec "pani"
      o calodziennymm wyciu nie wiedziala. Szczesliwie kobitka sie wyprowadzila.
      Piesek tez ;))
    • Gość: MAXX Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.05.05, 15:37
      Ja mam sąsiadów-studentów ,co prawda nie wyją ale pija i sluchają wscieklej
      muzyki i z chęcią zamienilbym ich na sąsiada-wyjacego psa ( bo z psem szybciej
      bym sie dogadal.......)
    • czwarty.wymiar Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 18:39
      To nie ty masz problem z sąsiadami tylko raczej oni z tobą.
    • po_godzinach Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 18:41
      Właściwie to największy problem ma pies ...
    • ruda_szczurka Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 19:23
      tangens napisała:

      > Witam:)
      >
      > Mieszkam w bloku i mam pieska, małego kundelka ze schroniska, około 8
      miesięczn
      > ego. Do tej pory nie było żadnych problemów, piesek zostawał często sam w
      domu,
      > nie było żadnych skarg.


      to, ze wczesniej nie bylo skarg, nie znaczy ze nie bylo problemu. Moze sasiedzi
      tolerowali ujadanie ale wszystko do czasu.... Ilez mozna znosic ciagle
      szczekanie?

      W zeszłą sobotę pojawiła się kartka w drzwiach, dodam,
      > że anonimowa, o treści : "pies szczeka długo w nocy i przeszkadza sąsiasiadom"
      > . Wczoraj wracając ok. 10.30 wieczorem z domu (pies w domu, z wodą,
      jedzeniem,
      > zabawkami, itd..) znów anonimowa karteczka w drzwiach. Sąsiadów nie znam jak
      to
      > bywa w blokowiskach. Co zrobić?

      oddac psa komus kto mniej bywa poza domem. Pies to nie szafa i potrzebuje
      towarzystwa. Nie przeszkadza mu brak zabawek tylko to, ze jest zamkniety sam
      jak kolek w 4 scianach.

      • tangens Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 20:56


        Witam:)
        kilka wyjaśnień:)
        Pies wcześniej tez zostawał sam w domu i nie było zadnych problemów, zaczęły się one od jakiegoś tygodnia.
        Pies nie zostaje sam w nocy, przebywa sam gdy jestem w pracy (z rana) lub czasami wieczorami ( kiedy mąż w pracy a ja na zajęciach dodatkowych).
        • ruda_szczurka Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 21:18
          tangens napisała:

          >
          >
          > Witam:)
          > kilka wyjaśnień:)
          > Pies wcześniej tez zostawał sam w domu i nie było zadnych problemów, zaczęły
          si
          > ę one od jakiegoś tygodnia.


          bo moze wlasnie tydzien temu skonczyla sie wytrzymalosc i cierpliwosc sasiadow?
          Chyba, ze piesek wczesniej byl niemowa ale mu nagle przeszlo. Albo od tygodnia
          uczeszcza na kurs spiewu. Albo sasiedzi obudzili sie ze spiaczki...


          > Pies nie zostaje sam w nocy, przebywa sam gdy jestem w pracy (z rana) lub
          czasa
          > mi wieczorami ( kiedy mąż w pracy a ja na zajęciach dodatkowych).

          Noc czy wieczor co za roznica? Komus to przeszkadza....
          W srodku dnia ujadanie tez nie jest najmilszym odglosem dobiegajacym zza
          sciany. Niektorzy ludzie pracuja w domach, niektorzy usiluja uspic niemowle,
          jeszcze inni zwyczajnie chca miec swiety spokuj...

          • tangens Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 22:25

            Jeszcze raz powtórzę -pies szczeka dopiero od tygodnia. Na pewno.
            Nie jestem osobą, która chciałaby zatruwać życie innym i dlatego też bardzo martwi mnie cała sytuacja. Nie mam pretensji do sąsiadów, że im to przeszkadza, nie podoba mi się tylko sposób przekazania tej informacji. Robię co mogę żeby pies był cicho. Mam nadzieję, że to tylko przejściowe (np z powodu cieczki).
            • Gość: miu Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.adsl.proxad.net 11.05.05, 13:59
              Psu wyczerpala sie cierpliwosc. Zwierze tez wszystkieg o nie wytrzyma.
      • mkolargol Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 05.05.05, 12:07
        właśnie dlatego, że pies to nie szafa, nie oddaje się go po prostu
    • goesha Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 21:11
      spróbój moze do psiego psychologa, tu mam namiar do takiego w Krakowie ale ma tez maila to moze zapytaj........:
      www.psycholog.zoologia.pl/
      powodzenia
      • tangens Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 04.05.05, 22:26


        Dzięki:)
        • Gość: jaija Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.05.05, 00:13
          Swoją droga to psie wycie jest wyjątkowo upierdliwe. Za ścianą mieszkania
          mojego chłopaka jest własnie taki pies. Rzadko teraz, częściej latem, zostaje
          na kilka godzin sam w domu. Boże!!! Wziąć strzelbę i zastrzelić! Czemu
          domownicy go ze sobą nie zabierają? Wiem, że baba, która go ma, nie pracuje,
          jej córeczka też, jest studentką, więc mogłaby któraś wziąć go ze sobą.
          Naprawdę, wiem, że zwierzaki różne są, ale coś takiego potrafi uprzykrzyć
          życie. Dlatego, jeśli psycholog pomoże - błagam wszystkich o wizytę z pupilem u
          niego! I żeby cześciej zabierali psa, kiedy wychodzą i mogą go wziąć - pies
          szczęśliwy i sąsiedzi tyż:)
          • kr_kap Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 11.05.05, 23:27
            > Wziąć strzelbę i zastrzelić!
            To chyba domowników, którzy zostawiają go samego ?

    • totempotem Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 05.05.05, 11:45
      A jak długo Twój piesek siedzi w domu sam w ciągu dnia ?

      Pomyśl czy nie zmieniło się w Waszym trybie życia coś, co może mieć wpływ...nie
      wiem, może nie macie czasu zeby się z nim pobawić, zając go czymś, przytulić,
      może za krótko wychodzi na spacery i nie jest wybiegany... trudno zgadywać,
      napisz coś więcej to może jakoś znajdziemy przyczynę...
    • Gość: rzodkiewka anonimy olewaj z zasady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 13:47
      Anonimowe karteczki ignoruj - co to w ogóle za forma komunikacji? A jak sąsiad
      przyjdzie i wyjaśni, co i jak, czy pies wyje/szczeka i kiedy, wtedy zaczniesz
      się martwić. Zdaje się, że trafiłaś na jakiegoś podszytego tchórzem delikwenta,
      któremu wszystko przeszkadza, ale woli anonimowo żołądkować po kątach, niż
      otwarcie powiedzieć, w czym rzecz. Przy okazji zapytaj wtedy innych sasiadów,
      czy też słyszą szczekanie i czy też im przeszkadza - jeśli nie, to sąsiad ma
      problem, nie Ty.
      Na mnie sąsiadka naskoczyła kiedyś, ze pies wyje... pół roku po śmierci tegoż
      psa. Zaklinała się, że nie może spać po nocach itd. Administracja budynku
      zrywała boki ze śmiechu, kiedy inni sąsiedzi potwierdzili, że nie mam psa.
      • yoma Re: anonimy olewaj z zasady 11.05.05, 14:39
        Skoro jesteś pewna, że pies nie szczeka w nocy, to olej karteczkę dotyczącą
        szczekania w nocy.

        A w ogóle poproś jakąś psiapsiółę czy kogoś, kogo pies nie zna, żeby podeszła
        kiedyś i posłuchała, co robi pies, jak Was nie ma. Jak jest cicho, to jesteś
        kryta.

        Tylko uważaj, żeby Ci nadwrażliwy sąsiad psa nie otruł... bywa
        • tangens Dziękuje za wszystkie odpowiedzi:) 11.05.05, 18:17
          • Gość: Torunianka Re: Dziękuje za wszystkie odpowiedzi:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 23:24
            Przede wszystkim powinnaś najpierw wyjść z psem na spacer, pozwolić mu się
            wybiegać, aportowć zabawki, po to by się zmęczył. Dopiero wtedy możesz psa
            zostawić samego w domu. Pies wybiegany i wyprózniony będzie spał wypoczywając w
            spokoju. Pamietaj, że pies to nie przedmiot i nie zabawka. To żyjące
            stworzenie, które potrzebuje kontaktu z człowiekiem.
      • Gość: Ala RZODKIEWKA UZYWAJ SWOJEGO NAZWISKA WIEC TUTAJ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.05.05, 01:01
    • formaprzetrwalnikowa Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 15.05.05, 09:16
      pies mojej sasiadki szczeka ledwie ona wyjdzie z domu. i szczeka, szczeka,
      szczeka, całymi dniami, póki ona nie wróci. wychodzi codziennie- nie wiem,moze
      do pracy. o tym, ze pies szczeka , kiedy jej nie ma dowiedziałam się niedawno,
      choc mieszkam tam od kilku lat- po prostu siedziałam w domu i uczyłam się do
      ważnych egzaminów, a własciwie probowałam się uczyć, bo szczekanie psa nie
      pozwalało mi sie skupić. tez chciałam zostawić taką anonimową kartkę w
      drzwiach, bo nie miałam odwagi pojsc do niej i jej powiedziec (ta pani jest
      jakąs personą, a ja jestem niesmiała). wkurzało mnie to do tego stopnia, że
      miałam takze inne pomysły: np. otruc szczekacza. ;-) teraz jest lepiej, bo znów
      chodzę do pracy: wychodzę wczesnym rankiem a wracam póznym wieczorem. Pozostaje
      problem weekendów, kiedy sąsiadka wychodzi rano na zakupy albo do koscioła, a
      ja chce sie wyspać. a ten jamnik ujada i ujada.
      zrob cos z tym psem, bo pewnie szczeka od początku, tylko sasiedzi wczesniej
      nie mówili (mnie zaczeło to wkurzać po jakimś tygodniu - dwóch). lubię
      zwierzeta, ale powinien byc zakaz trzymania psów w blokach, bo męczą się i one
      i sąsiedzi. myslę, że najlepszym rozwiazaniem będzie oddanie psa komus
      znajomemu, kto mieszka w domku. no, chyba, że stac cie na zapewnienie psu
      całodobowego towarzystwa. i to raczej szybko- w blokowiskach zawsze znajdzie
      sie ktoś kto zrealizuje moj pomysł o otruciu ujadacza.
    • Gość: gogggo Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.crowley.pl 15.05.05, 09:42
      Mam podobny problem.Sąsiad ma dwa psy które potrafią wyć po cztery godziny
      dziennie.O tym by odpocząc po przyjściu z pracy,obejrzeć telewizje-nie ma mowy
      psy zagłuszają wszystko.O komforcie mieszkania nie ma co pisać.
      Proponuję doceń że sąsiedzi nie chcą z tobą wchodzic w spory, awantury.
      Mądrej głowie dość po słowie.
    • Gość: Beata Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 15.05.05, 11:30
      mieszkam w b. dużym bloku.
      Od 2 lat jestem na urlopie wychowawczym i znam dokładnie rozkład dnia rodziny,
      która mieszka pode mną. Codziennie o 7.00 pies zostaje sam w mieszkaniu i
      zaczyna się przeraźliwe wycie. Trwa do ok. 10, kiedy - chyba zmęczony -
      zasypia. Potem każde zbiegnięcie kogoś po schodach, dzwonek listonosza (?) do
      drzwi, głośniejsze zamknięcie drzwi w pionie - to szczekanie. Długie, stopniowo
      zmieniające się w ponowone wycie. Tak do przyjścia kogoś ok. 15. Szybki
      spacerek, powrót i ... znowu wycie, bo po spacerze pies znów zostaje sam.
      Teraz czekamy na powrót pani domu, która już zostaje - przeważnie - do
      wieczora.
      W te dni, gdy pogoda ładna i można wyjść - jedynie ranki są strasznie
      upierliwe, bo mogłabym pospać z dzieckiem, a od 7 jest to wykluczone.
      Ale gdy za oknem zawierucha lub zimno - słuchanie tego psa dołuje mnie
      maksymalnie.

      Ciekawie też bywa w weekendy, kiedy rodzinka wybywa gdzieś w sobotę. Powrót -
      2 - 3 w nocy. Fajnie - ludzie lubię się bawić, nie robią imprez w domu,
      powinniśmy się cieszyć ;-) Ale problem w tym, że pies nie idzie na imprezkę (co
      w sumie zrozumiałe), tylko czemu jego wycie = dla nas brak snu?

      Rozmawiałam z panią domu nt. Usłyszałam "jak się nie podoba mieszkanie w bloku,
      trzeba się wynieść do willi". Mój mąż jest mniej spolegliwy i parę razy
      rozmawiał nieco ostrzej. Obiecali poprawę. Ale nic się nie zmieniło.
      A ten kto pracuje, w ogóle nie wie, jak może być cudownie w naszym bloku.

      Tak naprawdę - wiem, że to okrutne - czekam, aż ten pies dokończy żywota, bo
      nie widzę jakoś innego wyjścia.

      B.
      • tangens Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 15.05.05, 16:04
        Witam:)
        Po dwóch tygodniach sytuacja wygląda tak: rozmawiałam z sąsiadami ( z pietra mojego oraz z niższego), pies wcześniej nie szczekał, problemy rozpoczęły się mniej więcej w trakcie cieczki (nie jestem weterynarzem, więc nie wiem czy to miało jakiś związek, ale chyba najwyraźniej miało). Sąsiedzi zostali przez nas przeproszeni, wiedzą, że się staramy, aby nie zagłuszać im spokoju, pies biega przynajmniej godzinę dziennie (wieczorem), zostaje sam w domu w godzinach mniej więcej od 8 do 15-16 i jest cicho. Wiem, bo pytam sąsiadów. Jak mamy iść na imprezę, czy generalnie wrócić późno, pies idzie do mojej kuzynki, która ma 3 dzieciaków, które pieska uwielbiają. No i takim sposobem na razie sąsiedzi mogą żyć spokojnie :)))
        Mam nadzieję, że problemy się nie powtórzą:) W każdym razie robię co w mojej mocy, aby nie uprzykrzać komuś życie:)
        Pozdrawiam:)
        • Gość: Torunianka Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 00:43
          Moja sąsiadka na grzecznie zwróconą uwagę o tym, że pies strasznie wyje i
          szczeka gdy ona zostawia go samego w domu odpowiedziała tonem obrażonym: no
          chyba nie będzie miauczał! Pies, który jest mało wybiegany będzie szczekał z
          nudów. Pozwólmy psu poszaleć na spacerze. Zabierajmy na spacer piłeczkę lub
          inny aport, którym pies lubi sie bawić. Bardzo często obserwuję właścicieli
          psów ubranych elegancko, spacerujacych po chodniku i strofujących psa by ten
          szybko załatwił swoją potrzebę i wio! do domu. A gdzie zabawa i wybieganie? Czy
          mieszkanie z psem to męczarnia dla nas czy dla psa? Ja uważam, że spaceru z
          psem właściciel nie traktuje jako przyjemność dla obojga, ale jako przykry
          obowiązek. Pozdrawiam. Też mam psy i poświęcam i sporo swojego czasu.
          • citrus1 Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 17.05.05, 01:34
            Zamien psa na kota.
        • aro7 Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 18.05.05, 11:50
          łee, widzę, że nie będzie eskalacji konfliktu... a trzeba było wywiesić
          karteczke, że osobę piszącą anonimy zadźgasz palstikowym widelcem, jego rodzine
          dasz na pożarcie psu , mieszkanie spalisz, a dom w którym mieszka wysadzisz w
          powietrze ;)))
          swoją drogą niektóre psy ( zwłąszcza małe)są tak powalone, że nawet właścielom
          żyć sie odechciewa od ich wycia, na każdy dźwięk jaki usłyszą..

          a u mnie na klatce sąsiedzi mają amstafa i jeszcze coś innego, ale chyba właśnie
          amstafka zawsze jak jest ciągana na spacer to po całych schodach leje z
          upodobaniem. może ktoś wie czemu może nie trzymać moczu?
          ps
          dyskusja sąsiedzka odpada z powodu braku argumentu w postaci rowttwailra ;)
    • wadera3 Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! 18.05.05, 12:25
      dojść kto i zdrowo opieprzyć......prawo zezwala na posiadanie psów,a nawet gdyby
      psu się zdarzyło poszczekać wieczorem, to 22.30 nie jest porą określaną jako
      "długo w nocy"....
    • Gość: Ania Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.tele2.pl 18.05.05, 13:09
      Ja mam takiego wyjącego pasa w swoim bezpośrednim sasiedztwie. Jak tylko za
      właścicielami zamkną się drzw klatki pies zaczyna przeraxliwie wyć. do tego
      lata po mieszkaniu jak opetany (cały blok trzesie się w posadach).
      Jest to bardzo męczące i denerwujace.
      Już parę razy miałysmy z sąsiadką zamiar zwrócić włascicielom uwage, ale
      jeszcze nie zdobyłysm sie na odwagę. Wiem ze wszystko zakonczy się awantura (to
      jest taki typ ludzi, którzy na wszystko reagują krzykiem).

      • Gość: jola Re: PROBLEM Z PSEM I SĄSIADAMI - POMOCY! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.05, 18:04
        ale z Was cierpiętnice,
        dlaczego nie zgłosicie sprawu do straży miejskiej?
        Macie prawo do spokoju i odpoczynku w mieszkaniu.Czyżby pies był ważniejszy OD
        Was?.
        Dlaczego on ma prawo zachowywać się jak chce- paraliżując wasze życie?
        Oczywiście to nie wina psa,tylko właścicieli.
        Psa trzeba wyszkolić, aby mógł chwilę zostać sam,nie zakłócając porządku
        domowego.Jeśli ktoś sprawia sobie psa, nie mając dla niego czasu, niech ponosi
        konsekwencje interwencji straży miejskiej lub administracji budynku.
Pełna wersja