to w końcu problem czy nie?

19.05.05, 18:19
Moi znajomi stwierdzili, że nie mam chłopaka bo jestem wysoka (176cm).
Jedna "bardzo życzliwa" osoba mnie pocieszyła - nie przejmuj się swoim
wzrostem, kobieta wyższa od mężczyzny to nie jest problem, to nic nie
szkodzi. Gorzej jak mężczyzna jest niższy od kobiety - to owszem jest problem.

Ja nie widzę różnicy pomiędzy kobietą wyższą od mężczyzny a mężczyzną niższym
od kobiety.
A Wy, drodzy forumowicze jak uważacie?
    • Gość: LePeR Re: to w końcu problem czy nie? IP: *.chello.pl 19.05.05, 18:29
      > kobieta wyższa od mężczyzny to nie jest problem, to nic nie
      > szkodzi. Gorzej jak mężczyzna jest niższy od kobiety - to owszem jest problem

      Wiesz co napisałaś? przy tym można postawić znak równości, czyli mamy masło maslane, bo kobieta wyższa od mężczyzny to to samo co mężczyzna jest niższy od kobiety.

      Oczywiście że problem jest. Ale w tym że się tym w ogóle przejmujesz..:)
      • Gość: srebrne wesele Re: to w końcu problem czy nie? IP: *.chello.pl 19.05.05, 18:52
        Ona 177cm on 170cm.Staż małżeński 25 lat. Dwoje dzieci.
      • llukiz Re: to w końcu problem czy nie? 19.05.05, 19:26
        > czyli mamy masło maslane
        myślisz że autorka postu nie była tego świadomo? nie rozumiesz dowcipów?

        Lukiz
        gg 8105004
      • Gość: Pancek82 Re: to w końcu problem czy nie? IP: 195.47.201.* 20.05.05, 15:38
        Mnie sie wysokie dziewczyny BARDZO PODOBAJA :).Moze dlatego ze sam jestem
        wysoki ;)Ja swoj wzrost (190cm) lubie.Przydaje mi sie w sporcie (gram w tenisa
        ziemnego),poza tym wysocy zauwazylem sa traktowani w wiekszym szacunkiem.Czyli
        NIE PRZEJMUJ SIE !!!.Gdybym CIe spotkal to od razu zwrocilabys moja uwage na
        siebie.Natomiast nizszy facet od kobiety,mnie niestety sie nie podoba:(,ale
        ludzie w takich zwiazkach zyja szczesliwie i to najwazniejsze.Po prostu jeszcze
        nie znalazlas odpowiedniego chlopaka ;),ale taki jest na pewno :).pa
    • llukiz Re: to w końcu problem czy nie? 19.05.05, 19:28
      mężczyzna jak dla mnie powinien być wyższy od kobiety.
      A swoją drogą to Ty nie jesteś wcale wysoka. Jak dla mnie to idealny wzrost u
      kobiety. Słowem średni ideał wzrostu.

      Lukiz
      gg 8105004
      • abaddon_696 Re: to w końcu problem czy nie? 19.05.05, 22:21
        > A swoją drogą to Ty nie jesteś wcale wysoka. Jak dla mnie to idealny wzrost u
        > kobiety. Słowem średni ideał wzrostu.

        Ona jest wysoka. Średnia wzrostu kobiet to coś koło 165.
    • Gość: incognitto Re: to w końcu problem czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 21:01
      zawysoka napisała:

      > Moi znajomi stwierdzili, że nie mam chłopaka bo jestem wysoka (176cm).
      > Jedna "bardzo życzliwa" osoba mnie pocieszyła - nie przejmuj się swoim
      > wzrostem, kobieta wyższa od mężczyzny to nie jest problem, to nic nie
      > szkodzi. Gorzej jak mężczyzna jest niższy od kobiety - to owszem jest problem.
      >
      > Ja nie widzę różnicy pomiędzy kobietą wyższą od mężczyzny a mężczyzną niższym
      > od kobiety.
      > A Wy, drodzy forumowicze jak uważacie?

      no tak, żarty zartami, ale niski wzrost u mężczyzny to nie lada problem,
      nie chodzi tylko o to, ze ma mniejszy wybor, bo wysokie dziewczyny odpadaja,
      ale o to, że mały mężczyzna jest jakiś taki....nieapetyczny:)
      małe rączki, małe nóżki, jak u dziecka
      brrr, to takie niemęskie.
    • Gość: adam [...] IP: 83.238.200.* 19.05.05, 21:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marecki997 Re: to w końcu problem czy nie? 19.05.05, 21:59
      Kobiety wysokie są przez bardzo wielu mężczyzn uważane za atrakcyjniejsze niż
      niskie. Sprzyja temu trend lansowany przez media - że najpiękniejsze są modelki:
      wysokie (175-185 cm), szczupłe i długonogie. A jeśli ty masz 176 cm wzrostu, to
      wcale nie odbiegasz aż tak mocno od większości kobiet.
      • putativus Re: to w końcu problem czy nie? 19.05.05, 22:05
        hmmm to prawie jak ja;-)
        Tyle ,że u mnie jest 2 cm mniej;-DDD

        A co do wysokich kobiet. Hmmm może dlatego ,że jestem wysoka, chciałabym byc
        niższa...
        Ale osobicie nie narzekam:
        do samochodu wsiadam bez problemu
        na lóżku się mieszczę
        od partnera wyższa nie jestem
        sa wyższe ode mnie kobitki i męzczzni

        poza tym nie widze róznicy co prawda między kobietą wyższa od męzczyzny ,a
        mężczyzną niższym od kobiety, ale to drobiazg;-D.
        Znam wiele par w których "oba" przypadki w niczym nie przeszkadzaja;-)
    • Gość: Wiktoriao DelRoado Re: to w końcu problem czy nie? IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 22:05
      Kochana,fajnych masz znajomych skoro dochodzą do takich wniosków.Przy swojej
      wyskokosci wydajesz się być w sam raz,przynajmniej dla mnie,zalezy też sporo od
      postury,kształtów itd.Ja sam znałem pray gdy uroczy chłopak był niski-160 a jego
      urocza(z resztą odbiłem mu ją bo swietna kobieta była)coś powyżej 170cm.więc
      róznica rzucająca się w oczy aczkolwiek nie rażąca.Złośliwymi opiniami nie ma
      sensu się prejmowac gdyż takie opinie to czesto obiaw małomiasteczkowości,ludzi
      którzy na widok murzyna żegnali się siedem razy wrzeszcząc-"kie czorty
      przyjechali,paszoł won".No lecz jeśli czujesz się z deczka za wyskoa w stosunku
      do koleżanek to trzeba znaleźć sobie wyższego mężczyznę,ponad 180 cm,tacy wprost
      polują na wyzsze dziewczyny by nie musieć się zbytnio pochylac przy całowaniu i
      innych pieszczotach.Nara
      • yoma Re: to w końcu problem czy nie? 20.05.05, 12:11
        a kudy tam, kurduple, kurduple wokól mnie, buuu, chlip

        yoma180

        :)
    • Gość: Gliceryna A JA mam 160 cm - to w końcu problem czy nie? IP: 5.6.1D* / 216.104.196.* 20.05.05, 13:55
      Czy przez to jestem mniej atrakcyjna???
      Czyli jak facet, który mi się podoba gustuje akurat w wysokich kobietach, to ja na adorację z jego strony nie mam co liczyć?
      Co panowie (którzy lubią wysokie) o tym sądzą?
      (No bo ja lubię wysokich, co wedle mojej perspektywy oznacza ok. 183 cm)
    • viola2 Re: to w końcu problem czy nie? 20.05.05, 20:08
      to zes powiedziala no! ja mam 180 i jakos nie mialam specjalnie problemow. Teraz
      mam meza - 188:)
      ps. ja tam jeszcze nosze obcasy:)
      • optymistkaniepoprawna Re: to w końcu problem czy nie? 20.05.05, 21:08
        Wazne to jest to by miał duzo i poukładane w głowie a nie ile centymetrów w
        głowie.
Pełna wersja