Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca...

19.05.05, 23:22
Chociaż wiadomość o ciąży była szokiem, a pierwsze miesiące ciąży koszmarem,
to zdecydowałam się urodzić. Obecnie córka (ma ponad pół roku) jest dla mnie
wszystkim, jednak boję się, że kiedyś zacznie pytać o swojego ojca... co mam
jej wtedy powiedzieć? Nie wspominając o tym, ile będzie mnie to kosztowało...
Ktoś mi poradził, żebym stworzyła jakiś obraz idealnego faceta i powiedziała
jej, że jej ojciec po prostu umarł. Ale czy mam prawo ukrywać przed nią
prawdę?
    • dunajec1 Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 20.05.05, 00:00
      To trudne pytanie,ale ja mysle ze gorzka prawda jest lepsza niz slodkie
      klamstwo,choc trudno Ci bedzie to wytlumaczyc,powodzenia.
    • kraciak Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 20.05.05, 00:41
      Ja nie byłabym taka pewna, czy warto mówić. Może lepiej czasem skłamać, na
      przykład w takiej sytuacji. Bo dziewczynka mogłaby pomyśleć, że jej
      nienawidzisz, za to, że jest owocem i pamiątką tak strasznego dla Ciebie
      przeżycia, poza tym wiadomość o tym, co to za ojciec ją spłodził wywoła
      straszny szok. Może kiedyś, kiedy będzie dorosła... ale i wtedy miałabym
      obiekcje.
      • kraciak Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 20.05.05, 00:43
        Jeszcze jedno - trzymam za Ciebie kciuki, jesteś niesamowicie dzielna, brawo!
    • Gość: scept89 Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. IP: *.ljcrf.edu 20.05.05, 07:41
      Zdecydownie nie mowic. Po jaka cholere? Jesli dzieciaczek w wieku lat szesciu
      zapyta to co mu powiesz? A moze zrobisz jej "prezent" ot tak na okres
      dojrzewania aby dokladnie dziewczynce zycie rozwalic? Wreszcie wyobraz sobie
      ustawiona 30-latke co to zycie sobie poukladala a Ty podkladasz pod nia petarde.

      Jak spotkasz jakis ludzi co to dumni sa ze wskutek gwaltu zostali poczeci i
      publicznie maja ochote to glosic to pogadamy. Szczycisz sie ze zostalas
      zgwalcona czy tylko pragniesz dodatkowej litosci ze strony corki/otoczenia? Nie
      oszukuj sie ze Ty to dla jakiejs "PRAWDY" czynisz. Powiedzialabys corce ze jest
      wyjatkowo brzydka jesli takowa by byla? Pakowala bys to jej do glowy co dnia?
      Mam nadzieje ze nie. No wiec nie pakuj jej innych "prawd" ktorych znajomosc do
      niczego nie jest jej konieczna.

      To co jest istotne to prawidlowy rozwoj dziecka a nie wydumane zasady absolutnej
      pradomownosci.


      • agni_me Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 20.05.05, 14:40
        Czemu ma służyć tyle agresji w wypowiedzi?
        • Gość: scept89 agresja IP: *.ljcrf.edu 20.05.05, 21:01
          agni_me napisała:
          > Czemu ma służyć tyle agresji w wypowiedzi?

          Dobre pytanie. Zapewne ma to zrodla w mojej mrocznej przeszlosci.

          Bardziej powaznie:

          - z jednej strony mozna bardzo (wybacz) kobieco po plecorkach sie poklepywac,
          gratulowac dzielnosci, okreslac problem jako "trudny, wymagajacy
          namyslu/konsultacji" etc. Jesli ktos pyta wylacznie aby glaski (patrz Eric Berne
          "W co graja ludzie?") od obcych dostawac to jest to wspaniale podejscie. Jak sie
          domyslasz posty takowe na podstawowe pytanie nie odpowiadaja, nie argumentuja
          dlaczego mowic/nie mowic.

          - z drugiej jesli ktos sadzi ze pomysl uswiadamiania malucha jest szkodliwy dla
          dziecka/zupelnie idiotyczny to jak to wyrazic bezargumentowo aby dotarlo?
          Nie wiem jak na Tobie ale dla mnie wypowidzi "Zrob X. Pozdrawiam" nie robia
          wrazenia.


          • Gość: agni_me Re: agresja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 18:05
            Agresja i brutalność nie jest niezbędna do wyłuszczenia racji. A przy problemie
            i przeżyciach, które są udziałem autorki wątku tym bardziej jest nie na
            miejscu. Nie wiem, może do "W co grają ludzie" dobierz kolejną książeczke typu
            psychologia w weekend, tym razem niech to będzie "Jak mówić na temat bez
            agresji".
            • Gość: scept89 Re: agresja IP: *.ljcrf.edu 23.05.05, 04:56
              OK, masz racje, widac przesadzilem straszliwie. Przepraszam.

              PS "W co grają ludzie" jest o analizie tranzakcyjnej -> mimo cokolwiek tracacej
              myszka psychoanalitycznej terminologii nie jest to pseudo-psychologia dla mas (w
              moim skromnym mniemaniu).


      • nangaparbat3 do scepta89 23.05.05, 00:00
        moze ne łamiesz regulaminu, ale jest z ciebie rzadki kawał drania
    • siestas Kazdy czlowiek ma prawo do prawdy o sobie, ale 20.05.05, 07:47
      mowienie dziecku prawdy przeszkadzajacej w rozwoju byloby oczywiscie nonsensem.
      zobaczysz, gdy dorosnie i wyrosnie na STABILNA osobowosc, moze wtedy...
    • lena575 Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 20.05.05, 12:21
      Gdybyś ty byłą takim dzieckiem czy chciałabyś to wiedzieć ?
    • boykotka Re: Oczywiście nie mówić ale 20.05.05, 12:52
      czy "życzliwi" nie powiedzą o tym dziecku ??
      Straszna sytuacja. Dziecko nie tylko Ciebie będzie o to pytało, są jeszcze
      dziadkowie. Najlepiej zmienić srodowisko i poszukać jak najszybciej nowego
      tatusia dla dziecka - oczywiście jeżeli wzgląd na dziecko przewyższy inne Twoje
      względy w tym zakresie. Pozdr. i życzę powodzenia.
    • agni_me Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 20.05.05, 14:45
      Myślę, że powinnaś porozmawiać z psychologiem o własnych obawach, a psychologa
      dziecięcego zapytać o radę co, kiedy i jak mówić dziecku. To bardzo poważna
      sprawa, a to forum nie jest najlepszym miejscem do szukania pomysłu jak ją
      rozwiązać. Jesteś bardzo dzielna. Podziwiam i pozdrawiam.
      • czesiekkk Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 20.05.05, 21:32
        Nie mówić i ukrywać, ta prawda nie jest do niczego potrzebna Twojemu dziecku.
        Kiedyś powiedziałby powiedzieć, ale z prawdomówności się wyrasta, bo są
        cenniejsze wartości od prawdy takie jak rozwój Twojego dziecka.
    • Gość: Jawka Powiedz ze wyjechal i nie skupiaj sie na tym wiece IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.05.05, 08:06
      Droga Tereso, piszac ten post pokazujesz innym kobietom ze nawet z czegos tak
      potwornego jak gwalt moze narodzic sie piekny i wartosciowy czlowiek. Bo
      przeciez ten czlowiek jest zawsze czescia kobiety, matki i nie mozna go
      przekreslac tylko dlatego ze poczal sie nie z aktu milosci. To zupelnie czysta
      i niwinna istota. Kazdy z nas chcialby miec dwoje kochajacych sie rodzicow.
      Nikt , ABSOLUTNIE NIKT nie chcialby wiedzie ze byl owocem gwaltu. To jest tak
      jakby popelnil grzech. Nawet jakby sam byl grzechem. A przeciez tak nie jest .
      To czysta i niewinna istota jak juz pisalam. Ciesz sie swoim pieknym i
      nieskazitelnym dzieckiem. Powiedz moze ze tatus wyjechal i nie wiesz gdzie
      jest. Swoja droga czy spotkala go za to kara? Mysle ze zaraz po tym ze dalas
      jej najwiekszy dar z mozliwych czyli zycie, niemowienie jej o warunkach w
      jakich zostala poczeta bedzie nastepnym wielkim darem. Wierz mi o wiele
      trudniej byloby ci pozniej leczyc dziecko z nerwicy i innych jeszcze gorszych
      problemow psychicznych. Zalowalabys tego zawsze.
    • pat34 Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 21.05.05, 09:28
      Zdecydowanie NIE MÓWIĆ prawdy!!!!
      Twoje dziecko może popaść w depresję- jeśli się dowie.
      A depresję jest ciężko zaleczyć.
    • mam_to_w_nosie Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 21.05.05, 13:24
      Porozmawiać z psychologiem na ten temat, kniecznie!!! On będzie wiedział, co
      dla twojego dziecka będzie najlepsze i w jakim momencie wyjawić prawdę.
      Ja jestem zdecydowanie za mówieniem prawdy, pozostaje jedynie kwestia kiedy.
      Na pewno nie kilkuletniemu dziecku, bo nawet tego nie zrozumie. Na początek
      pewnie jakaś historyjka, że ojciec umarł, wyjechał itp. Ale uważam, że prawdę
      powiedzieć w końcu trzeba. Pewnie niewiele osób wie o gwałcie ale nigdy
      nie wiadomo czy nie znajdzie się jakiś życzliwy, co uświadomi twoją córkę zanim
      Ty to zrobisz, a to jest najgorsza ewentualność.
      Ktoś tu pisał o depresji u dziecka, bzdura, to zależy tylko od formy w jakiej
      opowiesz dziecku oraz od atmosfery w domu, czy będzie czuło się kochane.

      Nie jestem gołosłowna. Mioja ciotka (obecnie pani po pięćdziesiątce) w młodości
      została zgwałcona. Urodziła córkę (z tego gwałtu). Potem założyła rodzinę
      z jakimś innym mężczyzną, mają syna. Córka mówi do tego pana tato, bardzo się
      kochają ale wiedziała, że nie jest to jej biologiczny ojciec. Ciotka wymyśliła
      jakąś historyjkę o śmierci. O gwałcie wiedziała tylko ona i jej matka, czyli
      babcia tej dziewczyny. Kilka lat temu, córka była prawie dorosła, doszło do
      jakiejś awantury z babcią i ta wykrzyczała jej w twarz prawdę o ojcu. Ciotka
      właściwie straciła córkę, bo ta ma do niej cholerne pretensje, że nie powiedziała jej
      prawdy. Rozmawiają ze sobą ale to już nie jest taka serdeczna, pełna miłości
      relacja jak dawniej. Ja wiem o tym bo o aferze dowiedziała się w rezultacie cała
      rodzina.

      Przemyśl to dobrze, czasem lepsza brutalna prawda niż najsłodsze kłamstwo, które
      zawsze ma krótkie nogi.
    • Gość: l Powiedzieć prawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 23:25
      • putativus Re: Powiedzieć prawdę 22.05.05, 23:53
        Zacznę od tego ,ze podziwiam Twój post. Odwagę i siłę, tylko dlatego ,że
        zdecydowałas się na urodzenie tego dziecka. Wiele kobiet, poradziłoby sobie w
        inny sposób -już w trakcie ciązy. Wiesz co mam na mysli. Zdecydowałas się
        jednak urodzić. Czyli nie boisz się prawdy. Nie uciekasz przed nią. Mimo
        wszytsko bałabym się powiedziec prawdę córce. Ty poradziłas sobie, ale nie masz
        pewności jak ona poradzi sobie z wiadomościa, która może zrujnować jej zycie-
        które mimo wszytsko dostała od Ciebie i...

        Czasem lepiej jest skłamać dla dobra osób ,które się kocha. A Ty pzecież
        pokochałas ją!!! Zawsze możesz powiedzieć, ze się nie dogadywaliście z ojcem...!


        Trzymam za Ciebie kciuki!!!

        Serdecznie Cię pozdrawiam!

        Putativus
        • masacro Re: Powiedzieć prawdę 22.05.05, 23:56
          Sluchaj kochanej Cioci Putativus. Ona Ci powie prawde
    • smutas4 Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 23.05.05, 08:18
      nie możesz powiedzieć jej prawdy! pomyśl sobie jakbyś ty się czuła, jakbyś
      wiedziała, że jesteś owocem gwałtu! Czułabyś się niechciana! Co mogłoby
      pociągnąc za sobą mnustwo konsekwencji... Jesteś dzielna, że urodziłaś to
      dziecko, ale teraz najgorsze przed tobą, musisz je wychować... Trzymam kciuki i
      podziwiam za odwagę.
      • ka-ba Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 23.05.05, 11:05
        tak, to dylemat, co zrobic ?
        mam jej to sama powiedziec czy czekac, az sie dowie od innych ?
        pamietaj, ludzie bywaja "bardzo usluzni", dziewczynka pojdzie do szkoly, dzieci
        ja beda nagabywac o tate i opowiadac o tym w domu, ze ta to nie ma tatusia,
        itd.
        • Gość: jaija Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.05.05, 23:38
          A co, do cholery, wszyscy sąsiedzi wiedzą, z kim i dlaczego? To sprawa ściśle
          rodzinna i nikomu nic do tego. A jeśli chodzi o samotne matki, nikogo to już
          nie dziwi, mnóstwo jest takich i nikt nie musi wiedzieć, że dziecko pochodzi z
          gwałtu.
          • azazela Re: Dziecko z gwałtu będzie w końcu pytać o ojca. 23.05.05, 23:46
            a jesli prawda sie wyda, wiesz swiat jest maly a ludzie zyczliwi:DDD
            bedzie duzo gorzej jak dowie sie o tym od innych..

            tak naprawde to nie mam pojecia co zrobic w takiej sytuacji, oba rozwiazania
            wydja sie zle.....
            • Gość: scept89 unikanie zyczliwcow IP: *.ljcrf.edu 24.05.05, 01:44
              ludzie zyczliwi musza sie jakos dowiedziec o tej sytuacji. Jesli polowa wioski
              wie co sie stalo i jak to oczywiscie niczego nie da sie w tajemnicy utrzymac
              _pozostajac_ w tejze wiosce. Podobnie jesli kazdy wuj i kuzyn zna cala historie
              to nie da sie utrzymywac normalnych rodzinnych kontaktow i liczyc ze sie sprawa
              nie wyda.

              Jesli komus zalezy na dyskrecji (a w tym przypadku powinno) to zmienia miejsce
              zamieszkania/prace/nazwisko. Wyobraz sobie ze Ala B. wyjezdza do miasta
              oddalonego o 150-200km od poprzedniego miejsca zamieszkania, tam wystepuje o
              zmiane nazwiska na Tola C. po czym przemieszcza sie do docelowego miasta X,
              takze nie blizej niz 150km od poprzedniego zmieniajac styl/uczesanie. Powiedzmy
              Warszawa -> Kolobrzeg -> Bochnia. Powodzenia jesli ktokolwiek w tym miescie
              skojarzy Tole z Ala i bedzie znal jej historie. Szansa jest minimalna iz
              ktokolwiek posrod grona jej znajomych wyladuje w malym/srednim miasteczku bez
              wyzszej uczelni.

              Jedyny problem to najblizsza rodzina, ale jesli oni nie potrafia dotrzymac
              tajemnicy przed mala to niewiele da sie zrobic bez duzego konta w banku, wysoko
              platnego zawodu i pelnej izolacji od zycia poprzedniego.

              Zdaje sobie sprawe iz nie kazdy ma ochote zostac bohaterka powiesci
              szpiegowskiej uciekajacej przed Mossadem, odrzucic rodzine i przyjaciol ale tez
              jakis tam dystans pomiedzy przeszloscia warto w takiej sytuacji wytworzyc i
              przeniesienie sie do bloku/wioski obok nie bezie skuteczne.
              Pomieszkiwanie wsrod "zyczliwcow" rozwalajacym zycie jej i corce nie ma sensu.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja