sloggi_so
22.05.05, 13:04
Czytam to forum "namiętnie".
Od lat wniosek mi się nasuwa ten sam.
Jeśli ktoś jest niechętny osobom homoseksualnym to czemu się nimi interesuje?
Wiedza wielu homofobów wydaje się głęboka jak Rów Mariański, co nie jest chyba
normalne. Jeśli kogoś/czegoś nie lubię - to omijam to i idę dalej.
Niektóre wynurzenia trącą wręcz zespołem natręctw lub krypotohomoseksualizmem
ukierunkowanym na frustrację.
Pozdrawiam wszystkich tolerancyjnych, a przeciwnych orientacjom odmiennym
całuję w mankiet.