tracja4
24.05.05, 19:21
Dlaczego uważa się, że jeżeli ktoś studiuje, to jest lepszy, mądrzejszy i
zdolniejszy niż ten, kto na studia nie uczęszcza, kto uczy się w studium albo
kto po maturze poszedł do pracy?
Nie dostałam się na studia dzienne, od dwóch lat pracuję. Jak spotykam kogoś
ze szkoły średniej, kto aktualnie studiuje, to kiedy mówię tej osobie, że nie
studiuję, że pracuję, odpowiada: "ahaaa" tonem, jakby było jej mnie żal, że
jestem jakaś przegrana.
Nie pociągają mnie studia, chcę w inny sposób układać sobie życie, są
przecież dwuletnie szkoły itp., dziwi mnie jednak podejście studiujących do
osób, które będąc w ich wieku, nie studiują:/ Dlaczego w rozmowie ze
znajomymi studentami muszę czuć się gorsza?