Czy program telewizyjny...

01.06.05, 12:20
... podaje godziny rozpoczęcia audycji, czy rozpoczęcia reklam przed audycją?

Wbrew pozorom jest to wątek na to forum i porusza ważki problem społeczny.

Bo coś mi się widzi, że szanowna TVP, co to ostatnio ogłosiła wdrażanie
standardów BBC (hehehe rotfl), taki chwyt stosuje celem zwiększenia
oglądalności niektórych programów. Rzadko jej się ostatnio zacząć audycję w
godzinie zapowiedzianej, a już szczytem wszystkiego są poniedziałki.

Bo trzeba przez kwadrans czekać na Archiwum X oglądając przez ten czas
kretyna Pospieszalskiego!

A potem TVP może powiedzieć: Przecież Pospieszalski ma znakomitą oglądalność,
zwłaszcza przez ostatni kwadrans, to znaczy, że odpowiada na zapotrzebowanie
ludności, wypełnia misję, katolickie pranie się po pysku jest potrzebne i
blablabla. Ja tam uważam, że to jest nieetyczne.
    • opryszczka Re: Czy program telewizyjny... 01.06.05, 12:33
      Audycje są w radiu. Od łacińskiego audire = słyszeć, słuchać.
      W telewizji są po prostu programy.

      Ale wracając do meritum, sądzę że to przegięcie podawać czas rozpoczęcia programu, gdy faktycznie przed programem jest jeszcze 10 minut reklam. To powinno być zabronione!
      • yoma Re: Czy program telewizyjny... 01.06.05, 14:46
        dzięki za poparcie co do meritum, a w kwestii formalnej:

        specjalnie napisałam audycja, ze względów stylistycznych. No bo jak by to
        wyglądało: Czy w programie podaje się godzinę rozpoczęcia programu?

        Bo niby wizja też z łaciny, ale to nie znaczy program :(
        • marecki997 Re: Czy program telewizyjny... 01.06.05, 15:11
          Z tego co zauważyłem, to TVP podaje program z zaokrągleniem do 5 minut. Zatem
          program rozpoczyna się np. o 15:59, to zaokrąglają w dół (bo inaczej ktoś mógłby
          całą minutę przegapić i np. nie dowie się kto jest reżyserem filmu, to
          straszne!), a przez kolejne 1-4 minut oferują dodatkowe reklamy - zauważyliście
          pewnie, że napierw idzie 5 minut reklam, poźniej się kończą, jest zapowiedź
          jakiegoś programu albo filmu ("już jutro o dwudziestej, tylko w Dwójce!"), a
          potem znowu reklamy.
          Ale większość to jednak reklamy stałe, czyli opłacone z góry zamówione na
          konkretną godzinę. Dlatego na przykład 3 lata temu na pół minuty przed końcem
          przerwano transmisję meczu koszykówki decydującego o mistrzostwie Polski -
          musieli przecież wyemitować blok reklamowy przed "Teleekspresem".

          A co do Pospieszlaskiego - widocznie jego debaty są takie ciekawe i wciągające,
          że dyskusja się przedłuża. Tak to już bywa, gdy do studia zaprasza się obie
          strony dyskusji. A tak przecież ten pan robi - zaprasza zarówno opusdeistów, jak
          i zwolenników radia Maryja.
          • yoma Re: Czy program telewizyjny... 01.06.05, 15:17
            :))

            w poniedziałek podali program z zaokrągleniem do 15 min, i stąd ten kwadrans, a
            wczoraj spóźnili nawet Wiadomości - no co jak co, ale godzina Wiadomości zawsze
            była święta. To już Solorze i Waltery są znaaaacznie lepsze pod tym względem.

            Ja im dam abonament, ku... rtyzana ich mać!
Pełna wersja