ichneumon1
05.06.05, 23:15
Szwagier ma trojke dzieci, oboje z zona maja wyzsze wyksztalcenie, ona nigdy
nie pracowala (nawet przed posiadaniem dzieci), on pracuje na pol etatu. Sa
poczciwi, bardzo religijni itp. Przyznam, ze sporo im pomagam finansowo. Mam
jednak jedno 'ale': ja pracuje min 60 godzin w tygodniu, no staram sie jak
moge, mam wlasna rodzine, ale zarabiam dobrze.
Stawiam sobie jednakze pytanie: czy jest sluszne i moralne pomagac leniom?
Nie pracuja, produkuja dzieci ktorych nie wiadomo z czego utrzymac (i to
ludzie po studiach!), w swoim wlasnym domu maja wszystko od kogos i po kims,
niczego nie kupuja. Po prostu czekaja az im ktos da.
Z drugiej strony w pewien sposob szanuje ich za ich religijnosc (w koncu np.
zakonnikom dajemy pieniadze).
Jakie jest Wasze zdanie?