Czy pomagac finansowo poczciwym leniom?

05.06.05, 23:15
Szwagier ma trojke dzieci, oboje z zona maja wyzsze wyksztalcenie, ona nigdy
nie pracowala (nawet przed posiadaniem dzieci), on pracuje na pol etatu. Sa
poczciwi, bardzo religijni itp. Przyznam, ze sporo im pomagam finansowo. Mam
jednak jedno 'ale': ja pracuje min 60 godzin w tygodniu, no staram sie jak
moge, mam wlasna rodzine, ale zarabiam dobrze.
Stawiam sobie jednakze pytanie: czy jest sluszne i moralne pomagac leniom?
Nie pracuja, produkuja dzieci ktorych nie wiadomo z czego utrzymac (i to
ludzie po studiach!), w swoim wlasnym domu maja wszystko od kogos i po kims,
niczego nie kupuja. Po prostu czekaja az im ktos da.
Z drugiej strony w pewien sposob szanuje ich za ich religijnosc (w koncu np.
zakonnikom dajemy pieniadze).
Jakie jest Wasze zdanie?
    • Gość: gosc Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? IP: *.adslplus.ch 05.06.05, 23:32
      Czy tym dzieciom czegos brakuje..?
      • Gość: jaija Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.06.05, 23:37
        Poczciwi, czy nie, niech zasuwają do roboty! A co się stanie, jak przestaniesz
        im pomagać? Jeszcze 3 dzieciarów utrzymywać - nie wstyd im, że ktoś inny je
        karmi? Leń jest leniem i nie ma usprawiedliwienia. Co innego, gdyby pracy
        szukali i znaleźć nie mogli, ale tak...
    • wojtek324 Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 05.06.05, 23:46
      Jezeli pracy nie ma, to troche tak.
      Ale jakbys cos znalazl, to pogonic do roboty.
      • ichneumon1 Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 06.06.05, 00:37
        Nigdy nie szukali pracy, jakby im ja zaoferowac, odrzuciliby.
        • kraciak Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 06.06.05, 00:43
          To daj sobie, człowieku spokój, niech sami troszczą się o siebie i rodzinę.
          Jeżeli nie będą dbać o dzieci, zainteresuje się nimi prawo, może to nimi
          potrząśnie.
          • ichneumon1 Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 06.06.05, 01:04
            To nie takie proste, oni nie sa patologiczni - nie pija wcale, ani kropelki,
            nie pala. Sa superporzadni. Naprawde mam dylemat niejako moralny.
            • annb Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 06.06.05, 08:32
              no cóż....profilaktycznie nie pomagac
              bo tutaj nie chodzi o nich ale o ich dzieci
              zostaną nauczone że nie trzeba się starac aby mieć co jeśc i na grzbiet włożyć
              a jak pana ciągnie do filantropii to polecam wspieranie hospicjów, domow
              dziecka lub innych organizacji np Anny Dymnej :)
    • kamajkore Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 06.06.05, 12:42
      > Z drugiej strony w pewien sposob szanuje ich za ich religijnosc (w koncu np.
      > zakonnikom dajemy pieniadze).
      lenistwo wynika pośrednio z religijności - przekonanie, że "boóg" zadba o "swoje
      dzieci" pozwala zdjąć z siebie odpowiedzialność za własne czyny - między innymi
      za rodzenie dzieci. przecież, jak "dał" to i wykarmić pozwoli... jak się okazuje
      rękami innych, bardziej odpowiedzialnych ludzi.
      a dawanie pieniędzy zakonnikom jest rozsądne tylko wtedy, gdy oni za te
      pieniądze robią coś na rzecz społeczeństwa - bo niektórzy rzeczywiście dużo
      robią - opiekują się chorymi, biednymi ludźmi. ale inni to po prostu próżniacy.
      • zloty_delfin Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 24.01.06, 13:16
        kamajkore napisała:

        > lenistwo wynika pośrednio z religijności - przekonanie, że "boóg" zadba
        o "swoj
        > e
        > dzieci" pozwala zdjąć z siebie odpowiedzialność za własne czyny

        To mi jakoś nie przystaje do "Ora et labora"

        - między innymi
        > za rodzenie dzieci. przecież, jak "dał" to i wykarmić pozwoli... jak się
        okazuje
        > rękami innych, bardziej odpowiedzialnych ludzi.

        Hę?

        > a dawanie pieniędzy zakonnikom jest rozsądne tylko wtedy, gdy oni za te
        > pieniądze robią coś na rzecz społeczeństwa - bo niektórzy rzeczywiście dużo
        > robią - opiekują się chorymi, biednymi ludźmi. ale inni to po prostu
        próżniacy.

        Którzy coś robią, a którzy to próżniacy?
    • po_godzinach Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 06.06.05, 13:10
      "Sa superporzadni. "

      Czyżby?
      Czy może tylko taki wizerunek udało im się wykreować?
      W określeniu "porządny" zwiera się też "odpowiedzialny".
      Nie jest "porządnym" ktoś, kto tę odpowiedzialność za swoje decyzje zwala na
      innych z - w sumie - niskich pobudek (lenistwo).
      Nie jest "porządnym" ktoś, kto bez wątpienia wykorzystuje innych ludzi.

      • po_godzinach chociaż ... 06.06.05, 13:12
        ... z drugiej strony istnieje instytucja żebraków.
        Tym jednak nie ma się obowiązku pomagać, tylko dobrą wolę.
    • yoma Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 06.06.05, 13:16
      Pan Bóg dał dzieci, da i na dzieci...
      • Gość: ka Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? IP: *.acn.waw.pl 06.06.05, 16:16
        porozmawiaj z nimi.wytlumacz im to.pomoz w znalezieniu jakiejs pracy lepszej,bo
        takim leniom i malo przedsibiorczym osobom jest trudno. przede wszystkim
        powiedz im jak sie zachowują.
        • yoma Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 06.06.05, 16:29
          Jak powiedziała pewna pani poseł LPR - takie rodziny muszą się przede wszystkim
          wyzbyć wszelkich nałogów, przede wszystkim antykoncepcji.
    • Gość: bassPL Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.05, 22:08
      Zacznij pracować 40 godz zgodnie z przepisami i pół etatu mu odstąp.
      Odpoczniesz a on bedzie miał robotę.
      Jedni pracują dużo za dużo inni wcale ...
      • Gość: Kinga K. Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 08:56
        I tym sposobem jest rownowaga w przyrodzie :-P
    • squirrel9 Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 07.06.05, 08:21
      Myślę, że taka postawa jaką ma twój szwagier nie ma nic wspólnego z
      katolicyzmem. Ja również znam takie rodziny (niekoniecznie wierzące i
      praktykujące), tzw. porządne: niepijące, niepalące, niepracujące. Jakoś żyją
      dzięki pomocy innym od pierwszego do pierwszego. Najczęściej żyją z renty lub
      emertytury matki jednego z nich. Zwykle są nieporadni życiowo. Obawiam się, ze
      jeśli ktoś przez oststnie 10-15 lat nie pracował to już nie będzie
      zainteresowany podjęciem jakiejkolwiek pracy.
      Mamy w rodzinie osiemdzisięciokilkuletnią ciocię z 2000-złotową rentą wiecznie
      pomagającą innym. Ostatnio mamy wrażenie jakby coraz bardziej skupiała wokół
      siebie panie z synami lub wnukami utrzymującymi się z ich świadczeń. Jedna z
      nich umiera na raka i nawet sobą się nie przejmuje ale rozpacza co zrobi jej 45-
      letni syn z żoną i dwójką dzieci jak jej emerytury zabraknie. Stara się
      obarczyć ciocię odpowidzialnością za nich. A ciocia słucha Radia Maryja i wie,
      że w Polsce z pracą sytuacja jest tragiczna (bo ją rokradają komuniści) i
      45 "chłopak" ma prawo od kilkunastu lat nie umieć znaleźć pracy tak jak i jego
      żona.
    • baszi Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 07.06.05, 08:55
      to można nazwać wyuczoną bezradnością. jeśli są przyzwyczajeni że nie muszą się
      starać sami, że wystarczy wyciągnąć rękę to niestety... ty jeszcze "pomagasz" im
      w trwaniu w tej niezaradności, lenistwie, wygodnictwie, zaryzykowałabym nawet
      stwierdenie patologii. nie jest normalną sytuacją, kiedy ludzie nie pracują lub
      migają się od pracy. faktem jest, że czasy są trudne ale sporo ludzi sobie radzi
      i próbuje coś zmienić, próbuje radzić sobie sama nie czekając na łaskę innych i
      nie wyciągając tylko dłoni po jeszcze. być może długi okres bezrobotności
      odebrał im chęci i siły od mobilizacji. powinnaś/nieneś postawić twarde warunki.
      jeśli np. masz możliwość załatwienia im jakiejś pracy zrób to i powiedz
      otwarcie, że teraz mają możliwość zarobkowania, podreperowania swojego budżetu
      i choć częściowego odcięcia się od pępowiny, lub poproś o pomoc w czymkolwiek
      np. korki dla dzieci lub cokolwiek, a może korepetycje dla kogoś. jeśli się
      podejmą będzie to dobry znak - że potrafią się odwdzięczyć i dać coś od siebie
      , jeśli nie to może warsztaty dla długotrwale bezrobotnych, lub po prostu
      twarde warunki. zwróć też uwagę, że stale im pomagając przyczyniasz się do ich
      ułomności. co będzie jak skończy się pomoc - z różnych względów. zastanów się
      dobrze bo może robisz więcej szkody. to nie atak na ciebie.spojrzyj na sprawę
      trochę dalej niż pomoc finansowa. muszą nauczyć się sami sobie radzić. poza tym
      zważ na ich dzieci - one widząc jak żyją i postepują ich rodzice przejmują ich
      wzorce. więc prawdopodobne że rośnie kolejne pokolenie niepełnosprawnych społecznie.
      • Gość: maciek Świetna wypowiedź - brawo Baszi!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 11:35
        • baszi Re: Świetna wypowiedź - brawo Baszi!!! 07.06.05, 14:42
          :)
    • malaguena1 Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 07.06.05, 12:32
      > Z drugiej strony w pewien sposob szanuje ich za ich religijnosc (w koncu np.
      > zakonnikom dajemy pieniadze).

      a znaja siedem grzechow glownych? chyba powinni skoro sa tak religijni; chyba,
      ze to taka strategia - po prostu dziadowska!
      • yoma Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 07.06.05, 13:19
        heh - mówisz o lenistwie?
        • malaguena1 Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 07.06.05, 16:51
          o lenistwie tez - a nawet przede wszystkim ;)
          • yoma Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 07.06.05, 16:58
            Pycha? Obżarstwo?
            • tititaca Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 04.11.05, 12:59
              Uwazam ze problem jest zlozony.
              • maledicere Re: Czy pomagac finansowo poczciwym leniom? 24.01.06, 13:06
                Ja mam podobny problem. I podobne rozterki. Raczej pomagam, bo po trzecim
                dziecku len juz nie jest leniem, a ma roboty po uszy (przy dzieciach).
                Zdumiewa tylko niefrasobliwosc, albo - jakby to nazwac? Lekkomyslnosc?
                • aktsieta Być ptakiem 24.01.06, 13:09
                  Co to nie sieje,nie orze a zbiera
                  • arletta.wagner Re: nie 24.01.06, 13:24
                    uczy to roszczeniowego stosunku do zycia,nie zmusza do wysiłku,rozleniwia.dasz
                    np.500 zł to zapytają dlaczego nie 1000 -przeciez Cię stać na to. mówię z
                    doświadczenia - w rodzinie męza mamy parę rozkosznych,roszczeniowych,pozornie
                    niezaradnych pasozytów.dlatego nie dajemy.nie i już.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja