dominikluzik
06.06.05, 13:47
Pare miesiecy temu (10.2004) przez glupote kolegow i wlasna dostalem wyrok
pozbawienia wolnosci na jeden rok w zawieszeniu na trzy oraz grzywne i
pokrycie kosztow postepowania sadowego.Teraz wlasnie zdalem mature (z
nienajgorzymi ocenami) i mysle o studjach.Lecz niestety niedam sobie rady na
dziennych wiec planuje wieczorowe/zaoczne - a co z tym idzie slono platne.Wiem
, ze wykrztalcenie kosztuje ale warto.I tutaj dochodze do sedna sprawy -
poniewaz nieposiadam zadnego zrodla dochodu mysle o podjeciu pracy/starzu , za
pensje ktorch podjal bym nauke.Lecz nie teraz a po przerwie okolo 2semestrow
tak aby miec zaoszczedzone na poczatek.Innego wyjscia niema bo jestem na
utrzymaniu rodzicow ktorym jest ciezko powiazac koniec z koncem a oplaty wciaz
rosna.Moje pytanie brzmi: czy majac wyrok w zawieszeniu dpstane bilet do
wojska?.Slyszalem wiele opinii na ten temat ale nic konkretnego sie
niedowiedzialem.Takie chociaz roczne zwolnienie wiele by mi
pomoglo.Zaoszczedzil bym pieniadze na studiowanie.Prosze o pomoc bo czas
ucieka a ja niewiem co mam robic?! .Serdecznie pozdrawiam.