"matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś może

12.06.05, 17:30
czy ktoś może się zająć tym problemem??
Zawsze kiedy widze na ulicy taką mamuskę z dzieckiem w wózku, wśród spalin
samochodów, w deszczu i w spiekocie otwiera mi się nóż w kieszeni.
Nawet jeżeli niedaleko stoi policja - nie reaguje. Może min.Środa, tak zajęta
równym statusem kobiet i mężczyzn, zwróci uwagę na taką nierówność.
Czy Towarzystwo Przyjaciół Dzieci jeszcze działa??? Przecież te matki
podpadają pod prokuratora! Na pewno gdyby chodziło o znęcanie się nad
kotkiem, media i co poniektórzy politycy grzmialiby!! Nad Dziećmi można się
znęcać.
Po......olony kraj.
    • Gość: Doom Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś IP: *.aster.pl 12.06.05, 17:45
      I co ma zrobic Sroda? Dac im pieniadze? Czy moze wprowadzic zakaz wydeptywania
      sciezek na skrzyzowaniach? Moze zamiast noza w kieszeni sprobuj otworzyc
      portfel - zapewnisz im utrzymanie, znikna ze skrzyzowan (zapewne dla
      przyjemnosci tam nie chodza)
      • Gość: joanna22 Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 18:34
        otwierając portfel na skrzyzowaniu wcale im nie pomagasz. Nie oszukuj siebie,
        te pieniądze nie idą dla tych matek a juz na pewno nie dla dzieci. Za tym
        interesem stoja cwani tatusiowie a czesto całe gangi. Każde dziecko o tym wie.
        Może p.Środa faktycznie nie jest od tego ale tak się dziwnie składa, że te
        panie z dziećmi to chyba poniżabe kobiety? Czyli powinny być w kregu
        zainteresowań i troski również pani minister. Tylko, że to tak mało medialne.
        • Gość: Doom Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś IP: *.aster.pl 12.06.05, 18:50
          > otwierając portfel na skrzyzowaniu wcale im nie pomagasz.

          Pomagam im, choc nie wiele - moje pare monet nie wiele zmieni w ich nedznej
          egzystencji.

          > Nie oszukuj siebie,
          > te pieniądze nie idą dla tych matek a juz na pewno nie dla dzieci. Za tym
          > interesem stoja cwani tatusiowie a czesto całe gangi. Każde dziecko o tym
          wie.

          Ja o tym nie wiem - nie cierpie na paranoje, zeby wszedzie wietrzyc spisek. Ale
          mozliwe, ze to miedzynarodowy spisek gangu bezdusznych ojcow wysylajacych po
          jalmuzne swoje poniewierane zony by zarobily na kolejna pollitrowke, na czele
          ktorego stoi Wielki Ojciec Alkoholik.. Kto wie...

          > Może p.Środa faktycznie nie jest od tego ale tak się dziwnie składa, że te
          > panie z dziećmi to chyba poniżabe kobiety? Czyli powinny być w kregu
          > zainteresowań i troski również pani minister. Tylko, że to tak mało medialne.

          Te kobiety poniza sytuacja materialna, w ktorej sie znalazly - to efekt uboczny
          kulejacego polskiego kapitalizmu. I akurat Srody nie podejrzewam o chec
          robienia wszystkiego dla taniego poklasku.
          • Gość: Doom Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś IP: *.aster.pl 12.06.05, 19:45
            Najwyrazniej grozi mi wtorny analfabetyzm...
    • Gość: pietnacha40 Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś IP: *.tsi.tychy.pl / 80.55.186.* 12.06.05, 19:30
      Dając pieniądze nie pomagasz.Ja bym prędzej została prostytutką,niż poszła
      żebrać przy pomocy dziecka.Ciekawe,że nigdy kobieta,która żebrała na ulicy obok
      mojej firmy,nie weszła i nie zapytała czy może umyć okna za pomoc.Okna mam
      wielkie i myją je moi pracownicy,często,bo ulica jest ruchliwa.Pewnie ktoś mi
      odpowie,bo była nieśmiała.Nie na tyle,żeby wystawić dziecko.
      • xemxija Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś 12.06.05, 19:51
        To samo mowie. Zadna normalna kobieta nie narazalaby dziecka. Jest naprawde
        milion sposobow na zarobienie, moze nie wielkich pieniedzy, ale przynajmniej
        drobnych kwot, pozwalajacych na przezycie. Moj ojciec notorycznie proponuje
        proszacym o pieniadze, zeby mu umyli samochod, a on zaplaci. Jeszcze sie nie
        zdarzylo, zeby ktos mu ten samochod umyl.
    • Gość: nawetotymniemyśl Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 10:37
      niech Doom nie wciska nam bajek. Zakaz "wydeptywania ścieżek na
      skrzyzowaniach"istnieje i nazywa się Kodks Drogowy. Tyle tylko, że drogówka nie
      będzie sobie zawracała 4liter jakimś dzieckiem w wózku. Straz miejska woli
      sprawdzić czy zapłaciłeś 2 zł Waparkowi czy nie. Oni ma ją z tego kasę a z taką
      matką tylkokłopoty.
      To samo dotyczy całej watachy cwaniaków bez nóg, rąk ale .....zawsze z głową.
      Ps!!
      Nie piszcie mi w stylu: " inaczej bys mówił gdybyś sam nie miał nóg!!" itp. Mam
      chore dziecko /I gr. inwal./ i po prostu nie wierzę w 99% w konieczność
      żebrania na skrzyżowaniach.
    • yoma Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś 13.06.05, 14:02
      No patrzcie, a mnie się wydawało, że autor grzmi tylko przeciw wyprowadzaniu
      dzieci na spacer wśród spalin.
      • po_godzinach Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś 14.06.05, 11:48
        Też tak na początku myslałam).
        • yoma Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś 14.06.05, 14:12
          Niech poeta powie, co chciał przez to powiedzieć :)
    • bardu Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś 14.06.05, 11:45
      > Może min.Środa, tak zajęta równym statusem kobiet i mężczyzn, zwróci uwagę na
      taką nierówność.

      Środa może niekoniecznie, ale jest przecież Rzecznik Praw Dziecka, pan Jaros.
      Mógłby w przerwach pomiędzy zagranicznymi podróżami - oczywiście służbowymi -
      czasem zająć się też takimi sprawami.
      • tupotek Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś 14.06.05, 14:16
        Yoma, a gdzie Cie nie ma ?
        • yoma Re: "matki" z dziećmi na skrzyżowaniach- czy ktoś 14.06.05, 14:20
          Łatwiej, gdzie jestem, naprawdę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja