laura_ola
17.06.05, 18:10
Moj szanowny maz z ktorym nie mieszkam( czekam na pierwszy termin rozwodu)
dostal znowu szalu.
Dziecko bylo u nich w zeszly weekend ale dziadkowie zabrali je ze soba na
dzialke. Moj maz chce je znowu zabrac w ten weekend. tyle, że...
jak pytalam sie go w tym tygodniu kiedy chce sie spotkac z synem powiedzial,
ze to zalezy kiedy ja na tyle zmadrzeje ze tez bede chciala sie z nim
spotkac...dopytywalam sie o konkretny termin czy teraz czy w przyszlym
tygodniu ale mi nie odpowiedzial.
Wczoraj wyslal mi smsa ze dziecko ma byc u niego pod domem w sobote o 10
rano, bo jak nie to pozaluje.
Wysyla mi w kolko smsy ze idzie da sadu zeby mi zabrac prawa rodzicielskie za
to ze zabraniam mu kontaktu z synem.
Co on mi moze zrobic najgorszego? co mnie czeka? dodam tylko ze 3,5 syn na
jego widok ostatnio sie poplakal i powiedzial, ze nie kocha taty bo tata na
mame krzyczy. Moi tesciowie i maz ktorzy to widzieli stwierdzili ze to moja
wina bo ja nastawiam dziecko przeciwko niemu...
Boje sie bardzo, bo nie wiem co mnie spotka
moze ktos mi cos doradzi?