Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach

20.06.05, 10:03
Co sadzicie o braniu kredytow z banku na wyjazdy wakacyjne? Dotad wprawdzie
slyszalem, ze takie cos funkcjonuje, ale nie sadzilem ze dotknie mnie to
osobiscie. Otoz w lipcu jedziemy ze znajomymi do Egiptu na dwa tygodnie i
wczoraj sie dowiedzialem, ze ci znajomi
wzieli specjalnie na ten cel kredyt. Normalnie nie moglem sie powstrzymac i
wysmialem ich. Teraz chodza obrazeni, ale to przeciez nie jest normalne jechac
na wakacje na kredyt. Jak sie nie ma kasy, to sie siedzi w domu i zarabia
pieniazki. Na poczatku sie cieszylem, ze jada z nami, bo to zawsze to razniej
z kims jechac, ale teraz juz bym wolal, zeby nie jechali. Bo juz widze jak to
bedzie. Beda pewnie strasznie skapic kase na biezace wydatki i ani z takimi
nie pojedzie sie na zadna wycieczke fakultatywna, ani nic pewnie nie beda jesc
ponad to, co maja wykupione, nie mowie juz, ze jak bede chcial sie napic piwa,
to pewnie bede musial sam, bo zona piwa nie lubi. Ogolnie mowiac porazka. Juz
mogli wcale o tym nie mowic, to bym nie mial przynajmniej swiadomosci, ze bede
mial zepsuty urlop, a oni sie pochwalili tym kredytem jakby to byl jakis
prestiz. A ja uwazam, ze to megaobciach i im to powiedzialem.

    • stary.prochazka Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:06
      sposób finansowania jak kazdy inny, nie widzę nic obciachowego. Widać mają na to
      kasę.
      A u Polaków ciągle pokutuje "skarpeta", jakby nie można było "kupić" pieniędzy w
      banku.
      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:17
        stary.prochazka napisał:

        > sposób finansowania jak kazdy inny, nie widzę nic obciachowego. Widać mają na t
        > o
        > kasę.
        > A u Polaków ciągle pokutuje "skarpeta", jakby nie można było "kupić" pieniędzy
        > w
        > banku.

        Ty chyba nie wiesz co mowisz.
        Jak sie nie ma kasy, to sie siedzi w domu!
        Potem pewnie przez nastepny rok beda sobie flaki wypruwac, zeby to splacic. Ale
        to juz nie moj problem.
        • stary.prochazka Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:32
          jak się nie ma kasy to się nie bierze kredytu na wakacje. Jeśli twoi znajomi
          mają kasę to wszystko jest OK, jeśli nie mają, to są głupi.
          nie trzeba sobie koniecznie wypruwać flaków żeby spłacić kredyt,zależy ile się
          zarabia.
          • stary.prochazka Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:34
            a na pewno nie nazwałbym tego megaobiachem. Megaobciachem jest kupowanie
            walkmana za 200 złotych na raty.
            • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:39
              Jakby mieli kase, to by nie brali kredytu, bo tylko glupi bierze kredyt, zeby
              potem oddawac jeszcze odsetki.
              • stary.prochazka Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:52
                można mieć kasę ale nie az tyle ile potrzeba i wtedy się bierze kredyt a jego
                spłacenie nie powinno być wielkim obciążeniem. Nie masz chleba to idziesz do
                sklepu i kupujesz, nie masz pieniedzy to idziesz do banku i kupujesz tj.
                bierzesz kredyt - to jest to samo.
                • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:57
                  stary.prochazka napisał:

                  > można mieć kasę ale nie az tyle ile potrzeba i wtedy się bierze kredyt a jego
                  > spłacenie nie powinno być wielkim obciążeniem. Nie masz chleba to idziesz do
                  > sklepu i kupujesz, nie masz pieniedzy to idziesz do banku i kupujesz tj.
                  > bierzesz kredyt - to jest to samo.

                  Ty albo jestes glupi albo takiego udajesz

                  • stary.prochazka Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 11:01
                    a ty nie wiesz kto, po co i kiedy może brać kredyty i co to daje
                    • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 11:05
                      stary.prochazka napisał:

                      > a ty nie wiesz kto, po co i kiedy może brać kredyty i co to daje

                      Czy ty nie rozumiesz co ja do ciebie mowie?
                      Wiem po co sa kredyty. Sam bralem kredyt na mieszkanie.
                      Ale nigdy bym nie wzial kredytu na glupoty.
                      Poza tym zaloze sie, ze wiecej zdrowia straca wypruwajac sobie flaki, zeby
                      splacic ten kredyt, niz zyskaja go na tym urlopie.
              • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 20:57
                jakbys byl taki madry a co za tym idzie i bogaty to bys synku nie do egiptu a
                na malediwy pofrunal, wiec moze.....spusc z tonu bucu.
                • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 08:39
                  iberia29 napisała:

                  > jakbys byl taki madry a co za tym idzie i bogaty to bys synku nie do egiptu a
                  > na malediwy pofrunal, wiec moze.....spusc z tonu bucu.

                  Widzisz skarbie, Malediwy mnie ne kreca i nie jest to dla mnie szczyt marzen.
                  Ale ty sobie marz, marzenia to piekna rzecz, zwlaszcza jak sie nigdy nie spelnia.
                  • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 12:24
                    niemozliwe, to moze powiedz jakie masz marzenia?
                    tak sie sklada ze jestem po urlopie moze nie na drugim koncu swiata-ale Europa
                    mi wystarcza, bucu.
                    • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 12:49
                      Slowacja czy Wegry?
                      • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 14:37
                        pudlo, poszukasz troche na forum to sie dowiesz.
                      • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 16:00
                        jakakolwiek by nie byla moja odp to i tak bys pewnie znalazl x powodow, ze to
                        miejsce bylo zle - a to dla snobow, a to dla wisniakow, atu juz byles, a tu
                        pojedziesz itd, wiec po co zadajesz takie pytania.
            • misscraft Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 24.06.05, 22:38
              Jesteście z tej samej bajki, powinniście się dogadać, rozumiem z tego,że mega-
              obciachem jest nieposiadanie 200 zł do wydania od ręki, czyli matodą łatwej
              dedukcji obciachem jest być biednym. O co chodzi?
    • szatniarka Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:13
      Typowo przaśno-polskie działanie - zastaw się a postaw się. Faktycznie -
      wieśniaki i nie dziwię się, że ich wyśmiałeś. A Ty się nie przejmuj, pij piwko
      a znajomy niech się gapi z jęzorem na wierzchu.
      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:20
        szatniarka napisała:

        > Typowo przaśno-polskie działanie - zastaw się a postaw się. Faktycznie -
        > wieśniaki i nie dziwię się, że ich wyśmiałeś. A Ty się nie przejmuj, pij piwko
        > a znajomy niech się gapi z jęzorem na wierzchu.

        Tak zrobie, tak zrobie.
        Ale po co sie tym chwalili to nie rozumiem.
    • Gość: camel w zyciu... IP: 81.19.200.* 20.06.05, 10:15
      bym nie wzail kredytu zeby pojechac na wakacjie do Egiptu (bo pewnie
      pojedziecie do Hurghady)...a to najbrzydsze miasto w Egipcie.

      Spedzam lato zawsze nad Baltykiem..
      Zima jezdze na RPA:)))
      • lord.throgal Re: w zyciu... 20.06.05, 10:33
        Gość portalu: camel napisał(a):

        > bym nie wzail kredytu zeby pojechac na wakacjie do Egiptu (bo pewnie
        > pojedziecie do Hurghady)...a to najbrzydsze miasto w Egipcie.
        >
        > Spedzam lato zawsze nad Baltykiem..
        > Zima jezdze na RPA:)))

        Nie do Hurghady.
        Bylem juz tam dwa lata temu.
        • camel_3d Re: w zyciu... 20.06.05, 10:40
          a dokad? tak pytam z ciekawosci...
          • lord.throgal Re: w zyciu... 20.06.05, 10:51
            camel_3d napisał:

            > a dokad? tak pytam z ciekawosci...
            >

            Do Sharm el Sheikh, jakkolwiek sie to pisze.
            • camel_3d Re: w zyciu... 20.06.05, 12:45
              tyz piknie...
              ale jezeli ktos lubi tylko morze i to ok - tam juz kompletnie nic nie ma...
              • lord.throgal Re: w zyciu... 20.06.05, 13:06
                camel_3d napisał:

                > tyz piknie...
                > ale jezeli ktos lubi tylko morze i to ok - tam juz kompletnie nic nie ma...
                >

                No wiem, ze jest mniej do zobaczenia niz po drugiej stronie Morza Czerwonego,
                ale tam juz wszystko widzialem. Ale mozna jechac na przyklad do Jerozolimy.

                • camel_3d Re: w zyciu... 20.06.05, 13:08
                  No mozna..tylko nie wiem czy cie wpuszcza. Jak ci Izrael wlepi wize do
                  paszortu to nastepnym razem do Egiptu nie pojedziesz..chyba ze paszprot
                  zmienisz..
    • chocolate.coffee Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:18
      Przede wszystkim to nie Twoja sprawa skąd wzięli na to pieniądze.

      A dwa: jezeli ktos nie ma pieniedzy, to niech nie jedzie do Egiptu. W Polsce
      nadal pokutuje 'zastaw sie, a postaw sie'. Jezeli nie mam za co, to jade na
      pare dni na polskie Mazury a nie na dwa tygodnie do Egiptu. Kredyt mozna wziac
      na dom/samochod/cos do domu, ale nie na zabawe, bo takie cos to najwzyklejsza w
      swiecie glupota. Ten kredyt trzeba kiedys splacic, a w miedzyczasie cos jeszcze
      trzeba bedzie do tego domu kupic i kolejny kredyt itd. Jest na tym swiecie
      bardzo malo osob, ktore potrafia bez problemow po prostu wziac kredyt, gdy im
      jest potrzebny i splacic. Cala reszta wpada w kredytowe bagno i wieczne
      splacanie rat. A bawienie sie za pozyczone pieniadze przerabialismy za czasow
      Edwarda G. Wiele dobrego z tego nie wyszlo.

      cc.
      • iberia29 do chocolate.coffee 20.06.05, 21:01
        sama sobie przeczysz:najpierw, ze nie autora sprawa skad tamc znajomi maja
        kase, a zaraz potem ze to glupota zeby brac kredyt na wakacje.Nie masz racji,
        nie pomyslalas, ze sa ludzie, ktorzy nie dbaja i sprzety w domu, dla ktorych
        liczy sie wyjazd.Poza tym co za roznica odkladac co miesiac pewna sume, zeby
        miec na urlop czy wizac kredyt? dla mnie prawie zadna-jedynie co to odsetki.
        • apja Re: do chocolate.coffee 21.06.05, 10:15
          I szybsza :)
          Osobiscie kredytu nie biore na wczasy, bo nie.
          Ale za to biore kartę kredytową :)))))
    • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:33
      Ale ty pusty jesteś. Nie przyszlo ci do glowy że wzięli kredyt wlaśnie po to
      aby mieć na wycieczke lub na piwo? Skoro wykupiles wycieczkę to chyba wiesz że
      placi się za nią wczesniej a nie w dzień wylotu. Znalazl się nowobogacki.
      A nie wiesz że kredyty biorą ci których stac żeby je później splacać?
      Na następny raz zanim sobie znajdziesz znajomych na wyjazd to pytaj czy
      przypadkiem kredytu nie będą brać? Albo daj ogloszenie do gazety "z biorącymi
      kredyt się nie zadaję". Nawet jak nie pojadą z Toba na tą wycieczkę to nie
      rozumiem w jaki sposób Ci ją zepsują. Skoro nie potrafisz życ z ludźmi to
      jeździj sam.
      Ale prostak jesteś.
      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:37
        apja napisała:

        > Ale ty pusty jesteś. Nie przyszlo ci do glowy że wzięli kredyt wlaśnie po to
        > aby mieć na wycieczke lub na piwo? Skoro wykupiles wycieczkę to chyba wiesz że
        > placi się za nią wczesniej a nie w dzień wylotu. Znalazl się nowobogacki.
        > A nie wiesz że kredyty biorą ci których stac żeby je później splacać?
        > Na następny raz zanim sobie znajdziesz znajomych na wyjazd to pytaj czy
        > przypadkiem kredytu nie będą brać? Albo daj ogloszenie do gazety "z biorącymi
        > kredyt się nie zadaję". Nawet jak nie pojadą z Toba na tą wycieczkę to nie
        > rozumiem w jaki sposób Ci ją zepsują. Skoro nie potrafisz życ z ludźmi to
        > jeździj sam.
        > Ale prostak jesteś.

        Moze by tak grzeczniej? Wlasnie wyszlo jaka ty jestes prosta.
        Juz pisalem, w jaki sposob mi zepsuja wakacje. Nie mam zamiaru sie powtarzac.
        Naucz sie czytac ze zrozumieniem.
        I jeszcze jedno. Jakby ich bylo stac, to by nie brali kredytu, bo to smieszne.
        Jak sie nie ma w zapasie 4 tys., to sie siedzi w domu.
        • Gość: apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 10:39
          I ty z 4 tysiącami na wakacje się wybierasz?
          To dopiero jest megaobciach.
          • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:49
            Gość portalu: apja napisał(a):

            > I ty z 4 tysiącami na wakacje się wybierasz?
            > To dopiero jest megaobciach.

            Wyluzuj troche!
            4 tysiace to jest pierwsza wplata i oni wzieli na to kredyt!
            Ciekawe czy wezma tez na reszte, ktora trzeba wplacic do konca czerwca.
            BUAHAHAHA
        • Gość: APJA Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 10:50
          I tak jeszcze mi się nasunęlo. Różnica między nimi a Tobą polega na tym, że ty
          ciułałeś cały rok aby mieć na wakacje, a oni wzięli kredyt i teraz będą go cały
          rok spłacać.
          I przepraszam za słowo prostak miało być "próżny".
          • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:53
            Gość portalu: APJA napisał(a):

            > I tak jeszcze mi się nasunęlo. Różnica między nimi a Tobą polega na tym, że ty
            > ciułałeś cały rok aby mieć na wakacje, a oni wzięli kredyt i teraz będą go cały
            >
            > rok spłacać.
            > I przepraszam za słowo prostak miało być "próżny".

            Tak ci sie wydaje. Widocznie ty musisz ciulac.
            Mnie to spokojine zostalo i jeszcze troche.
            • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 21:04
              jesli z jednej pensji oplaciles sobie wyjazd dla 2 os na 2 tyg do dobrego
              hotelu to po prostu zmien znajomych, po co sie z biedakami zadawac??
              • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 08:34
                iberia29 napisała:

                > jesli z jednej pensji oplaciles sobie wyjazd dla 2 os na 2 tyg do dobrego
                > hotelu to po prostu zmien znajomych, po co sie z biedakami zadawac??

                Nie wszyscy zyja z pensji, skarbie.
                • apja Na niektórych pracują inni. 21.06.05, 10:24
                  Pewnie na niektórych pracują inni, za marną najniższą krajową miesiecznie. Żeby
                  tamci mieli za co tylki po świecie wozić i dziwic się jacy ci ich pracownicy
                  nie zaradni są jacys bo im nie wystarcza do konca miesiąca i jeszcze na pralkę
                  kredyt biorą. A jacy ubrani chodzą byle jak i nawet na piwo ich nie stać.
                  • lord.throgal Re: Na niektórych pracują inni. 21.06.05, 10:49
                    apja napisała:

                    > Pewnie na niektórych pracują inni, za marną najniższą krajową miesiecznie. Żeby
                    >
                    > tamci mieli za co tylki po świecie wozić i dziwic się jacy ci ich pracownicy
                    > nie zaradni są jacys bo im nie wystarcza do konca miesiąca i jeszcze na pralkę
                    > kredyt biorą. A jacy ubrani chodzą byle jak i nawet na piwo ich nie stać.

                    Opisujesz swoje traumatyczne przezycia?
                    • Gość: apja Re: Na niektórych pracują inni. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 13:45
                      Nie ale o tych którzy nie żyją z pensji.
                • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 12:25
                  jak zwal tak zwal, wiec sie nie czepiaj , a skarbie sobie do zonki mow bucu.
                  • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 12:50
                    iberia29 napisała:

                    > jak zwal tak zwal, wiec sie nie czepiaj , a skarbie sobie do zonki mow bucu.

                    Ja nie wale. Nie musze.
                    A w ogole to wyczuwam zazdrosc w twoich slowach, kochanie.
                    • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 14:38
                      ze niby czego mam ci zazdrosci? no slucham tej litanii z atencja....
                      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 14:43
                        iberia29 napisała:

                        > ze niby czego mam ci zazdrosci? no slucham tej litanii z atencja....

                        Na przyklad tego, ze nie musze sam spedzac urlopu
                        • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 15:34
                          no tego ci akurat nie zazdroszcze bo skad wiesz z kim bylam?
                          • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 15:37
                            iberia29 napisała:

                            > no tego ci akurat nie zazdroszcze bo skad wiesz z kim bylam?

                            No a z kim moglas byc? Przeciez wszyscy na forum wiedza, ze nie masz chlopa.
                            Z siostra?
                            • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 15:51
                              po pierwsze to moja sprawa i nie to jest tematem tego watku, po drugie nawet
                              jesli nie mam faceta to co cie to boli? wole byc sama niz miec przy boku
                              takiego <piiip>jak ty, a po trzecie nie wozi sie drzewa do lasu, kapiszi?
      • chocolate.coffee Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 10:57
        apja napisała:

        > A nie wiesz że kredyty biorą ci których stac żeby je później splacać?

        Wiesz co, cale to modne ostatnio branie kredytu na co popadnie to TYLKO I
        WYLACZNIE efekt pracy specjalistow od reklamy i wizerunku pracujacych dla
        bankow. Zaden czlowiek, po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, gdyby nie
        byl zmanipulowany tą modą, nie kupiłby na kredyt niczego, bo kredyt
        oznacza 'zaplacisz WIECEJ'. O wiele WIĘCEJ. Tylko tylko, ze nową zabaweczke
        masz szybciej. A że musisz spłacać raty, wciąż Ci na cos brakuje. I bierzesz
        kolejny. Kredyt moze byc rozwiazaniem podczas kupna mieszkania, ale wpadanie w
        bagno kredytow w czasie wydawania nie swoich pieniedzy na przyjemnosci to
        glupota najwieksza z mozliwych. Z tym, ze kredyty to głowne źródło dochodow
        bankow, wiec no wiadomo, ze wszedzie slychac tylko jakim to kredyt jest dobrym
        rozwiazaniem.

        Ty zdajesz sobie sprawe ile ludzi rocznie popelnia samobojstwa, bo nie moze
        wydostac sie z tego bagna, w ktore wpadli na wlasne zyczenie? Bo fortuna kolem
        sie toczy, dzis masz na rate, jutro nie masz na jedzenie.

        I rzecz najwazniejsza: jezeli ktos ma pieniadze, to nie potrzebuje kredytu. A
        trzeba miec pieniadze, zeby kredyt splacac. Jezeli ktos potrzebuje kredytu,
        znaczy, ze tych pieniedzy nie ma. Łapiesz? Ludzie, ktorzy nie traca płynnosci
        finansowej nie biora kredytow na bzdury, bo nie maja ochoty splacac odsetek.
        Zostawmy temat mieszkan na kredyt - to inna sprawa. Mowimy o wakacjach i
        telewizorach za 10tys. branych na kredyt. Zatem to nie do konca jest tak, ze
        kredyty biora ludzie, ktorych stac na splacanie. Kredyty biora ludzie, ktorzy
        potrzebuja pieniedzy, a pozniej zyly sobie wypruwaja, zeby go splacic. A tak
        naprawde czesto wystarczy wziac jeden kredyt, zeby do konca zycia tkwic w pętli
        wiecznych rat i wiecznych nowych kredytow.

        cc.
        • iberia29 chocolate.coffee napisała: 20.06.05, 21:09
          tak cie czytam i naprawde nie wiem skad sie tacy ludzie biora.Kredyt wymyslil
          ktos po to zeby innym zycie ulatwic i na tym zarobic to fakt.Ale sa kredyty w
          miare uczciwe, gdzie pozyczajac np.4000 oddajesz 4300zl.
          Gdyby w naszym karju nie bylo jak jest pewnie i kredytow ludzie by mniej brali,
          choc chyba nie do konca, jakos ludzie w USA cale zycie splacaja jakies kredyty
          i jest ok.Przy wszystkim trzeba myslec, tu byla mowa o krotkiej pozyczce tak
          naprawde, a ty zrobilas z tego jakas spirale finansowa, kobieto, wszystko jest
          dla ludzi, kredyty tez a tu nikt nikogo nie zmusza do wziecia kredytu i akzdy
          normalny czlowiek zanim wezmie jakakolwiek pozyczke to sobie robi analiza czy
          go stac, czy mu sie to oplaca.
          • chocolate.coffee Re: chocolate.coffee napisała: 21.06.05, 15:51
            iberia29 napisała:

            > jakos ludzie w USA cale zycie splacaja jakies kredyty i jest ok.

            Nie do konca jest ok. Jest wieczna niepewnosc jutra, jest o wiele wieksza niz w
            innych krajach tendencja do popadania w zakupoholizm i wydawanie bez
            opamietania (karty kredytowe temu sprzyjaja, niestety). Splacanie przez cale
            zycie jakiegos kredytu bardzo zle wplywa na subiektywne poczucie
            bezpieczenstwa, na umiejetnosc racjonalnego planowania wydatkow. A jezeli
            zdarzy sie utrata pracy - przejdz sie przez nowojorskie slumsy...

            > dla ludzi, kredyty tez a tu nikt nikogo nie zmusza do wziecia kredytu i
            > akzdy normalny czlowiek zanim wezmie jakakolwiek pozyczke to sobie robi
            > analiza czy go stac, czy mu sie to oplaca.

            Owszem, kazdy robi. No i musi jeszcze jakos przed bankiem zaswiadczyc, ze
            bedzie mial z czego splacic. Tyle tylko, ze fortuna kolem sie toczy - o to mi
            chodzi. Dzis masz na rate, jutro nie masz pracy. Takie mamy czasy.
            Nie wiem, moze to ja mam takie szczescie, ale obserwujac znajomych, jezeli ktos
            ma naprawde powazne klopoty, to one w 95% przypadkow wynikaja z wziecia jakegos
            kredytu. W jednym ja pomagalam splacac samochod, bo stracili prace, a gdyby
            przestali placic raty od razu by im go zabrano. W innym - ktos wlozyl majatek
            calego zycia i 'troche' na kredyt w projekt, ktory wypalil - szkoda tylko, ze
            wspolnik go oszukal i ten czlowiek zostal z niczym + kredytem do splacenia. W
            jeszcze innym - ktos wzial kredyt na rozwoj firmy, po czym okazalo sie, ze ktos
            odpowiedzialny za sprawy finansowe oszukal. Ten czlowiek stracil dom. W jeszcze
            innym - zaczelo sie od kredytu na samochod, potem na wesele, potem na cos tam
            jeszcze - dzis mieszkaja u rodzicow i usiluja splacic dlugi. Ja takich
            przykladow moge wymieniac mnostwo. I jeszcze wiecej przykladow ludzi, ktorych
            lecze z depresji, lęków, nerwicy, bezsennosci itd. Przyczyna: długi.

            Jest na tym swiecie naprawde malo ludzi, ktorzy potrafia 'bezpiecznie' wziac
            kredyt i go potem splacic. Dla calej reszty wziecie kredytu oznacza poczatek
            problemow.

            cc.
            • iberia29 Re: chocolate.coffee napisała: 21.06.05, 15:56
              no widze niezly wywod pod tytulem szanse i zagrozenia kredytow.Wszystko jest
              dla ludzi i przy wszystkim trzeba myslec ot, co.
    • Gość: chicarica Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.softlab.gda.pl 20.06.05, 10:53
      Dla ludzi posiadających kupę szmalu wzięcie kredytu to może być właśnie sposób
      na zaoszczędzenie pieniędzy. Pieniądz pożyczony to ZAWSZE tani pieniądz, bowiem
      własna gotówka, dobrze przez ten czas zainwestowana, pracuje na jego spłatę.
      Znam osobę, która mimo posiadania kupy szmalu, kupiła chałupę na kredyt, a
      gotówkę zainwestowała we własny interes, teraz ten interes zarabia na spłatę
      kredytu, przynosząc zysk rzędu dużo większego niż odsetki od kredytu. Ale do
      tego to trzeba mieć łeb, a nie ciułać w skarpetkę. I dlatego właśnie dla Ciebie
      4 tys to będzie zawsze kupa szmalu, a dla niektórych to jest kwota na waciki.
      • Gość: chicarica Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.softlab.gda.pl 20.06.05, 10:54
        A dodatkowo powiem Ci, że wtykanie nochala w cudze decyzje finansowe to dopiero
        jest obciach.
        • Gość: apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 11:31
          Dokladnie tak jest jak chicarica napisala.
          A skoro ktoś bierze kredyt to widocznie uważa że będzie stac go splacić.
          A przepraszam bardzo czy Ci którzy nie mają pieniędzy w skarpecie i biorą
          kredyt aby przynajmniej raz w życiu coś zobaczyc to są gorsi od tych którzy w
          tej chwili maja qpę kasy? Teraz masz kasiore nie wiadomo jak będzie za rok czy
          dwa, skąd wiesz że nie weźmiesz kredytu?


          A zastanawia mnie fakt skoro się tak chwalisz, że masz pieniadze dlaczego nie
          jedziesz na Kanary tylko do Egiptu. Każdy wie że wczasy w Egipcie są tańsze niż
          nawet w Grecji. Jak byś nie ciułał cały rok to byś sie teraz nie chwalił że
          jedziesz do Egiptu.
          I teraz pan nowobogacki mi napisze, że jeżdzi do Egiptu bo tam mu sie
          najbardziej podoba. Jedź niech ci tam odstrzelą ta próżną glówkę, wszyscy do
          okola bębnią żeby dać sobie teraz spokój z Egiptem.
          • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:04
            Jade do Egiptu bo mi sie tam podoba. Nie raz juz tam bylem.
            A Kanary sa dobre dla zblazowanych snobow.
            • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:29
              Sam jestes Snobem. Przez wielkie S.
              I uwzaj bo fortuna sie kolem toczy.
              • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:30
                apja napisała:

                > Sam jestes Snobem. Przez wielkie S.
                > I uwzaj bo fortuna sie kolem toczy.

                No to wreszcie jestem czy nie?
                Bo podobno Egipt jest tak tani, ze to zadna atrakcja tam jechac. Kazdy biedak
                moze sobie na to pozwolic.
                • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:33
                  Jestes jesteś. A ty nawet widzę nie rozumiesz tego slowa.

                  I przepraszam gdzie napisalam że każdego stać na wyjazd do Egiptu?
                  • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:57
                    apja napisała:

                    > Jestes jesteś. A ty nawet widzę nie rozumiesz tego slowa.
                    >
                    > I przepraszam gdzie napisalam że każdego stać na wyjazd do Egiptu?

                    To przeciez napisalas, ze wakacje za 4 tys to nie wakacje.
                    Tylko, ze te 4 tysiace to pierwsza wplata:)
                    • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:59
                      Nie ja napisalam to troszkę inaczej. Wcalę nie mówię że za 4000 to nie wakacje.
                      Zrozumialam że tyle bierzesz w kieszeń.
                      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 13:08
                        apja napisała:

                        > Nie ja napisalam to troszkę inaczej. Wcalę nie mówię że za 4000 to nie wakacje.
                        >
                        > Zrozumialam że tyle bierzesz w kieszeń.

                        Nic nie biore.
                        Tam tez sa bankomaty.
                        • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 13:10
                          No ale to tez trochę bez sensu. To trochę tak samo jak wziąśc kredyt. Później
                          placisz odsetki i róznicę kursów.
            • iberia29 lord.throgal napisał: 20.06.05, 21:11
              a byles na tych kanarach bo to chyab odpowiednie dla ciebie miejsce - dobre dla
              zblazowanych snobow.

              AKurat mam inne zdanie , ale ty jako znawca swiata oczywiscie wiesz lepiej
              buahahahaha
              • lord.throgal [...] 21.06.05, 08:32
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • iberia29 no ciekawe coz takiego madrego napisales, ze 21.06.05, 12:26
                  zostalo to usuniete, co braklo argumentow? i bluzgales hahahahah
                  • lord.throgal Re: no ciekawe coz takiego madrego napisales, ze 21.06.05, 12:52
                    iberia29 napisała:

                    > zostalo to usuniete, co braklo argumentow? i bluzgales hahahahah

                    Alez nie!
                    Zlozylem ci tylko pewna propozycje, kochanie.
                    • iberia29 Re: no ciekawe coz takiego madrego napisales, ze 21.06.05, 14:38
                      ciekawe co na to twoja zona? i kochanie skarbie spadaj w buraki z takimi
                      tekstami.
        • szatniarka Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:01
          Żeby dobrze wypocząć nie potrzeba dużych pieniędzy - argument z Egiptem uważam
          za nietrafiony. Uważam natomiast za głupotę wzięcie pożyczki na wypoczynek.
          • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:28
            Branie kredytu na wypoczynek to osobna sprawa.
    • Gość: inny Re: Do lorda....coś tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 12:05
      lord.throgal nie przysługuje ci tytuł lorda dlatego obciachem jest przebywanie
      z tobą na wczasach .A po za tym masz kasę bo masz firmę , która żyje dzięki
      KREDYTOWI ?Następny obciach -podwójna moralność .
      Wydatki - jeżeli jedziesz aby napić się piwa w Egipcie to faktyczny obciach
      robisz sobie - nie dziwię się , ze nazwano cię nowobogackim prostakiem . I ma
      koniec - nigdy nie zakładaj z góry co będzie bo może cię spotkać PRAWDZIWY
      OBCIACH .
      • lord.throgal Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 12:29
        Byles w ogole w Egipcie?
        • apja Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 12:32
          Hej a może zamiast snobistycznie wyśmiewać sie z kolegi, że wziąl kredyt
          poprostu postaw mu jedno piwo. W końcu Cie na to stać.
          Nie rozumiesz że skoro tobie podoba się Egipt, to może ktoś też chce go
          zobaczyć?
          • lord.throgal Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 12:54
            apja napisała:

            > Hej a może zamiast snobistycznie wyśmiewać sie z kolegi, że wziąl kredyt
            > poprostu postaw mu jedno piwo. W końcu Cie na to stać.
            > Nie rozumiesz że skoro tobie podoba się Egipt, to może ktoś też chce go
            > zobaczyć?

            Mam powazne watpliwosci, czy jedzie on tam, bo mu sie podoba.
            Mysle, ze jedzie, bo chce pokazac, ze jego tez stac. Stad ten kredyt i w ogole.
            • apja Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 12:58
              No tacy też są na tym świecie. No ale cóż. Skoro chce wypruwać sobie flaki
              przez reszte roku to jego sprawa.
              • lord.throgal Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 13:04
                apja napisała:

                > No tacy też są na tym świecie. No ale cóż. Skoro chce wypruwać sobie flaki
                > przez reszte roku to jego sprawa.

                Tylko dlaczego ja mam przez to cierpiec?
                • po_godzinach Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 13:07
                  Bardzo Ci współczuję, sytuacja jest mocno niezręczna.

                  Jak z tego wybrniesz?
                  • lord.throgal Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 13:34
                    po_godzinach napisała:

                    > Bardzo Ci współczuję, sytuacja jest mocno niezręczna.
                    >
                    > Jak z tego wybrniesz?

                    Wlasnie nie wiem.
                    Najwyzej jak znajomi nie beda chcieli korzystac z zycia, to sobie znajdziemy
                    nowych znajomych na miejscu, a oni niech cale dnie siedza na plazy.
                    • Gość: apja Re: Do lorda....coś tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 14:17
                      No i trzeba bylo tak od razu, a nie się zadręczać.
                • camel_3d Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 13:07
                  a w czym to twoje cierpienie sie objawi? nie przesadzaj...
                  • lord.throgal Re: Do lorda....coś tam 20.06.05, 13:39
                    camel_3d napisał:

                    > a w czym to twoje cierpienie sie objawi? nie przesadzaj...
                    >

                    No w tym, ze beda sie za nami petac i narzekac, ze nia maja kasy na piwo i zeby
                    im pozyczyc.
                    Albo nie beda chcieli niogdzie wychodzic z hotelu, bo im szkoda kasy.
            • camel_3d nie badz naiwny.... 20.06.05, 13:02
              Akurat miejsca w ktore jedziesz nie moze sie z zalozenie podobac... to poprostu
              wioska tyrystyczna. Poza nia nie ma kompletnie nic. Morze oczywiscie fajne...
              Wiec mysle, ze twoi znajomi raczej jada po to zeby sie pozniej chwalis..ze byli
              w Egipcie... Piwo jest drogie... jedzenie takie sobie.. i sraczka sie przepeta
              an mur beton:) bo flora bakteryjan jest inna.
    • kleopatryx Co za bezmyślność 20.06.05, 12:46
      Co za bezmyślność i ograniczenie w krytyce poczynań finansowych innych osób.
      Wyobraź sobie, że masz 100 tyś gotówką. I pragniesz auto. Co ty zrobisz? Wydasz
      gotówkę na auto i będziesz naigrywać się z innych. I bedziesz miał tylko auto i
      przez wszystkie wątki na tym forum przejdą twoje komentarze o aucie za gotówkę.
      Tymczasem 100 tys możesz zainwestowac tak dobrze, że zarobisz bardzo dużo i
      będzie cie stać na spłatę rat kredytu i nieustanne wycieczki.
      He he to tylko polscy prostaczkowie z prowincji mają taki schematyczny tor
      myślenia: "kasę trzymać i składać i jak trza to wydać".
      Polecam ci szkolenia z finansów, pewnie stać cię na zapłatę za nie gotówką :)
      • chocolate.coffee Re: Co za bezmyślność 20.06.05, 13:02
        kleopatryx napisała:

        > Wyobraź sobie, że masz 100 tyś gotówką.

        Ze się tak wtrącę: jak rozumiem te 100tys. gotówką to wszystkie oszczędności?
        Po ich wydaniu nie zostanie nic?

        > Tymczasem 100 tys możesz zainwestowac tak dobrze, że zarobisz bardzo dużo

        Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Chwiejny rynek i krajowy i światowy
        (widzieliście ile dziś płaci się za baryłkę ropy?), niesolidni kontrahenci,
        oszukujący wspolnicy, bankrutujący wierzyciele. Nie wiem, czy to takie rozsadne
        włożyć WSZYSTKIE swoje oszczednosci w inwestycje obarczoną tak wysokim stopniem
        ryzyka. To nie jest tak, ze myslisz-inwestujesz-zarabiasz. To czesciej jest
        myslisz-inwestujesz-masz szczescie-zarabiasz. Jeżeli ktos ma 100tyś. 'wolne',
        że jakby cos nie wypalilo nie powiesi sie na wlasnym zyrandolu to prosze
        bardzo, a jezeli nie - niech sie zastanowi tysiac razy. Może nieruchomosci to w
        miare pewna branza - z tym, ze tam 100tys, to NIC. Inwestowanie to ladne slowo,
        ale wiele ludzi sie na nim bardzo przejechalo. Upadaja ogormne koncerny z
        powodu zlych inwestycji (niedawno Siemens przejechal sie na telefonikach,
        ktorych na szczescie udalo mu sie w miare rozsadnie pozbyc), a co tu dopiero
        mowic o 1 czy 2 osobach, ktore oszczednosci calego zycia wkladaja w cos, co ma
        50% szans, zeby się powieść. A niech ma nawet 99% - takie też zawodzą.

        cc.
        • kleopatryx Re: Co za bezmyślność 20.06.05, 20:06
          No to wystarczy założyć własną firmę. Nie jest koniecznym przejechać się na
          nieruchomościach. Ale ta dyskusja zbyt odbiega od wątku zasadniczego, a jest
          nim schematyczność myślenia. Chciałam pokazać, że nie wszysko jest takie, jak
          wydaje się autorowi tego wątku. Wystarczy otworzyć umysł.
    • po_godzinach Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 12:59
      Ale masz znajomych !
      Jak to źle musi wpływać na Twój prestiż ... a fe.
      • camel_3d o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:03
        Sharm el Sheikh - to zaden prestiz...tam jezdza ludzie, ktorzy sie na bazarach
        dorobili. :)
        • po_godzinach Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:06
          No jak to - wszak on jest Lord.

          Z kim się zadajesz, takim sie stajesz.

          Tu nie chodzi o to - dokąd - ale jak mozna miec znajomych, co odpoczywają na
          kredyt. to dopiero jest obciach )))
          • camel_3d Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:11
            no ale on ma poniekad racje... jedziesz z kims na wakacje...i ten ktos ani
            sobie piwa nie kupi, anie nie wydzie do knajpki..o jakims wspolnym wypadzie nie
            wspominajac, a jedynie siedzi 2 tygodnie na plazy i robi ci wyrzuty, ze go
            namowiles na wyjazd, a teraz on na plazy a ty buszujesz po sklepach...
            to tez zadna frajda...
            • po_godzinach Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:14
              No i to jest całe sedno sprawy ).

              I co z takimi znajomymi zrobić? Siedziec z nimi i się zadręczać o suchym pysku?
              Czy na ich oczach to piwko popijać ?

              Hmmm ... ?)
              • apja Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:16
                Postawić znajomemu piwko.
                • po_godzinach Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:21
                  No OK, raz, dwa - ale przez 2 tygodnie?
                  I na piwku sie nie kończy - a wycieczki, wypady i inne przyjemności - tez im
                  fundować?
                  • apja Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:28
                    Nie no pewnie że nie.
                    Ale co tam jak ktoś jest lordem.
              • camel_3d Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:16
                no moze po prostu zaprosic na piwo... ale nie przez 2 tygodnie:))
                znajomi biarac kredyt powinni sie z tym liczyc..ze 2 tygodnie wylacznie na
                plazy to po prostu zmarnowana kasa... ufff jak ja lubie miedzyzdroje:)
                • apja Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:18
                  No ale nie wierze żeby nie wzięli tam ani grosza.
                • po_godzinach Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:24
                  Jest jeszcze opcja, że znajomi nie pija piwa a jadą wyłącznie na plażę i wtedy
                  problem sie rozwiązuje sam.
                  • apja Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:26
                    Wyjąleś mi z ust. :)
                  • Gość: camel Re: o czym ty mowisz?? IP: 81.19.200.* 20.06.05, 15:01
                    > Jest jeszcze opcja, że znajomi nie pija piwa a jadą wyłącznie na plażę i
                    wtedy
                    > problem sie rozwiązuje sam.

                    tyz fakt...
                    tyle za 2 tygodnie smazenia sie... to nie jest nazdrowsze:)
            • apja Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:16
              No ale nie wiemy jeszcze czy znajomy będzie mu robil wyrzuty?
              Moze to trochę krępujące jeżeli ty masz na wszystko a ktoś kto z toba jedzie
              nie.
              Ale żeby zaraz zrobic z tego problem i mieć zepsute wakacje. Bez przesady.
              • camel_3d Re: o czym ty mowisz?? 20.06.05, 13:18
                ale to jakos glupi..namowic kogos na wyjazd a potem "odkrywasz" ze ktos musial
                wzaic kredyt i zaczyna ci sie robic nieswojo..
                • apja Lordzie przeczytaj też. 20.06.05, 13:23
                  No tak. Ale jeżeli faktycznie ktoś wybiera się na wczasy do Egiptu to chyba
                  liczy się z tym że będzie to kosztowalo? Jakoś nie chce mi się wierzyć że
                  wzięli kredyt tylko na pierwszą wplatę. Nie wiemy nic o nich. Może ich stać na
                  to aby go splacić? A na pewno ich stać skoro im kredyt dali.
                  Może maja odlożoną jakąs część gotówki wlaśnie na wydatki w Egipcie, a na
                  zaplatę za wczasy wzięli kredyt.
                  Lordzie a tak wogóle to nie widzialeś że ich nie stać? Przecież na pierwszy
                  rzut oka widać czy ktoś ma kasę czy nie.
                  • po_godzinach Re: Lordzie przeczytaj też. 20.06.05, 13:25
                    "Przecież na pierwszy
                    rzut oka widać czy ktoś ma kasę czy nie."

                    Nie nie nie.

                    Czasem ludzie ukrywają swoja zamozność skrupulatnie, żeby nie narazic sie na
                    napad albo zawiść.
                    • apja Re: Lordzie przeczytaj też. 20.06.05, 13:27
                      No zamożnosć tak. Ale niezamożnośc nie.
                  • lord.throgal Re: Lordzie przeczytaj też. 20.06.05, 13:44
                    apja napisała:

                    > No tak. Ale jeżeli faktycznie ktoś wybiera się na wczasy do Egiptu to chyba
                    > liczy się z tym że będzie to kosztowalo? Jakoś nie chce mi się wierzyć że
                    > wzięli kredyt tylko na pierwszą wplatę. Nie wiemy nic o nich. Może ich stać na
                    > to aby go splacić? A na pewno ich stać skoro im kredyt dali.
                    > Może maja odlożoną jakąs część gotówki wlaśnie na wydatki w Egipcie, a na
                    > zaplatę za wczasy wzięli kredyt.
                    > Lordzie a tak wogóle to nie widzialeś że ich nie stać? Przecież na pierwszy
                    > rzut oka widać czy ktoś ma kasę czy nie.

                    Oboje pracuja, wiec powinni miec tyle kasy, ale sa ludzie, ktorych kasa sie po
                    prostu nie trzyma.
                    Myslalem, ze maja dlatego w ogole im zaproponowalme ten wyjazd, ale jak teraz
                    sie okazalo, ze wzieli kredyt, to zaluje.
      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 13:36
        po_godzinach napisała:

        > Ale masz znajomych !
        > Jak to źle musi wpływać na Twój prestiż ... a fe.

        Dzieki za slowa poparcia!
        Tez byles w takiej sytuacji?
        • po_godzinach Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 13:39
          Nie.
          Wybieram znajomych świadomie, czego i Tobie zyczę ))
    • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 13:52
      glupi jestes i tyle, co cie boli ze wzieli kredyt? Nie kazdy ma silna wole,
      zeby co miesiac kase na urlop odkladac.
      Jasne tych co maja mieszkania /domy i auta na raty tez wysmiej.....
      • lord.throgal [...] 20.06.05, 14:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • iberia29 [...] 20.06.05, 20:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 08:30
            iberia29 napisała:

            > poczytaj dokladanie analfabeto kto rzekomo kupowal te ksenony, a od mojego
            > zycia osobistego wara.

            No jak to kto? Ty.
            Tylko nie rob teraz wiochy i nie zaprzeczaj. Please. Choc raz probuj pokazac klase.
            • iberia29 [...] 21.06.05, 12:27
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • lord.throgal Re: skoro nie widzisz roznicy miedzy nickiem 21.06.05, 12:48
                Po prostu przyznaj sie, ze zakupione ksenony nie pasowaly i tyle. Troche odwagi
                cywilnej.
                Na przyszlosc dam ci rade. Zanim kupisz jakas czesc do swojego eskorta, popytaj
                znajomych czy rzeczywiscie ona bedzie pasowac. Gwarantuje, ze bedziesz miala
                mniej frustracji i przyjemniejsze zycie.
                • iberia29 Re: skoro nie widzisz roznicy miedzy nickiem 21.06.05, 14:39
                  naprawde nie widzisz roznicy miedzy liberia a iberia?? wez poczytaj nieco
                  czesciej auto moto to zobaczysz ilu tam jest podszywaczy.
                  Na glowe nie upadlam, zeby ksenony kupowac, a swoja "mądre" rady wsadz sobie w
                  buty bedziesz wyzszy.
    • Gość: apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 14:20
      Więc skoro kase maja ale ich się nie trzyma to chyba dobrze że kredyt wzięli.
      Przynajmniej nauczą się oczszczędnie żyć. :)
      A ty jedź i się nie przejmuj. Baw się dobrze a jak wrócisz to nam napisz jak
      bylo.
      Pzdr.
    • Gość: fiona Ludzie, przeciez to gajowy! IP: 64.246.36.* 20.06.05, 14:43
      Slepi jestescie?
      • Gość: pain Re: Ludzie, przeciez to gajowy! IP: *.chello.pl 20.06.05, 20:13
        a kto to/co to gajowy?
      • lord.throgal Re: Ludzie, przeciez to gajowy! 21.06.05, 08:28
        Nie pomylilas czasem watkow czy cos?
    • nihiru Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 15:32
      obciach to złotą bransoletę nosić i bmw jeździć:).

      zaciąganie kredytu na wakacje to owszem - głupota, ale dlaczego zaraz obciach?!
      natomiast wyśmiewanie się z ludzi z takiego powodu i to prosto w twarz -
      wybacz, ale świadczy to o braku kultury. I jeszcze te pretensje: "zepsuli mi
      urlop". Rozumiem, że jak jedziesz wypocząć to nie masz ochoty zastanawiać się
      czy stać Cię na kolejne piwo, ale stawianie sprawy w ten sposób... No niezbyt
      ładnie to o Tobie świadczy.
      Znam faceta, który miał pretensję do dziewczyny, która kwestowała na domy
      dziecka, o to, że "on wyjeżdża na wakacje, a ona mu humor psuje".
      Znaj proporcją, mocium panie.

      A tak w ogóle - to martwisz się na zapas. Obgadaj po prostu z nimi tą sprawę -
      powiedz jak Ty sobie wyobrażasz ten urlop. Może się okaże że są tego samego
      zdania co i Ty, tylko nie zdążyli po prostu zaoszczędzić wystarczającej ilości
      kasy, bo za późno im zaproponowałeś:)
      W każdym bądź razie - dużo gorzej będziesz się z nimi bawił, jeśli się teraz
      pokłócicie o kasę. W końcu - gdzie jest powiedziane, że musicie spędzać razem
      24godziny dziennie?
    • Gość: markizza Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:41
      gajowy, jeszcze ci sie nie znudzilo?
    • siedemgrzechow Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 17:39
      Jak sie nie ma kasy, to sie siedzi w domu i zarabia
      > pieniazki- zaden normalny, dorosly czlowiek majacy PIENIADZE nie uzywa
      debilnego zwrotu PIENIAZKI wiec moze to ty masz jakis finansowy problemik?
    • Gość: pain Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.chello.pl 20.06.05, 20:06
      moim zdaniem obciachem jest jechanie z biura podrózy. jestes po
      prostu 'kolejnym naiwniakiem dający sie wyłuskać' z idiot kamera na szyi.
      brakuje ci tylko koszuli w palmy, okularów przeciwslonecznych za 10 zl z metka,
      kolorowego drinka z parasolka w ręku i slomkowego kapelusza.
      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 08:27
        Gość portalu: pain napisał(a):

        > moim zdaniem obciachem jest jechanie z biura podrózy. jestes po
        > prostu 'kolejnym naiwniakiem dający sie wyłuskać' z idiot kamera na szyi.
        > brakuje ci tylko koszuli w palmy, okularów przeciwslonecznych za 10 zl z metka,
        >

        To sobie lec do Egiptu na wlasny koszt. Za sam bilet tyle zaplacisz, naiwniaku.
        Ale moze tak jest trendy?
        • Gość: pain Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.chello.pl 21.06.05, 13:18
          nie wiem co jest 'trendy', a co nie. ty powinienes byc bardziej zorientowany. w
          kazdym badz razie ja zawsze podrozuje na wlasny koszt.;o)i sama sobie
          organizuje wycieczki. z mojego doswiadczenia wynika, ze jesli samemu sobie
          zorganizujesz czesto cie to taniej wychodzi.(jeszcze chce dodac, ze korzystalam
          z biur podrozy, wiec porownanie mam).
          • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 13:28
            Gość portalu: pain napisał(a):

            > nie wiem co jest 'trendy', a co nie. ty powinienes byc bardziej zorientowany. w
            >
            > kazdym badz razie ja zawsze podrozuje na wlasny koszt.;o)i sama sobie
            > organizuje wycieczki. z mojego doswiadczenia wynika, ze jesli samemu sobie
            > zorganizujesz czesto cie to taniej wychodzi.(jeszcze chce dodac, ze korzystalam
            >
            > z biur podrozy, wiec porownanie mam).

            Dziecino, a wiesz ile kosztuje bilet lotniczy do Egiptu?
          • iberia29 do pain 22.06.05, 08:41
            Gość portalu: pain napisał(a):

            > nie wiem co jest 'trendy', a co nie. ty powinienes byc bardziej zorientowany.
            w kazdym badz razie ja zawsze podrozuje na wlasny koszt.;o)i sama sobie
            > organizuje wycieczki. z mojego doswiadczenia wynika, ze jesli samemu sobie
            > zorganizujesz czesto cie to taniej wychodzi.(jeszcze chce dodac, ze
            korzystalam z biur podrozy, wiec porownanie mam).

            Chyba nie do konca masz racje, nie na kazdym kierunku oplaca sie samemu
            podrozowac, a poza tym wez pod uwage, ze nie kazdy musi byc tak dobrze
            zorganizowany jak ty.Jelsi na codzien ktos mysli za x osobo to sie nie dziw, ze
            na urlopie chce odpoczac i nie zastanawiac sie w ktorym sklepie kupic bulki na
            sniadanie a w ktorej knajpie obiad zjesc.
    • esterka8 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 20.06.05, 22:05
      a mi się coś zdaje, że oni sobie wzięli ten kredyt cześciowo, albo jeśli na
      całość to wzięli tyle, żeby sobie poszaleć i jeszcze nie wiadomo czy Lord
      będzie mógł nadążyć i czy Jemu kasy wystarczy. Bo jeśli już ktoś bierze kredyt
      na wyjazd (co jest jego prywatną sprawą), to na pewno liczy się z wydatkami i
      na pewno nie nie robi im różnicy czy wzięli trochę więcej czy mniej. Takie moje
      zdanie- więc Lordzie może obgadaj to z nimi zamiast sie uprzedzać do tego
      wyjazdu, bo jak będziesz tak źle nastawiony to sam zmarnujesz urlop sobie i
      innym.
      Pozdrawiam
    • Gość: werty Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 23:58
      Urlop urlopem... ale co potem? Wyobrażasz sobie to splacanie? przez cały rok
      będa siedziec w chacie bo "... kredyt spłacaja..."
      • iberia29 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 00:05
        tak na ogol jest ze po to by miec fajny urlop trzeba z mniejszych przyjemnosci
        zrezygnowac, tobie to nie pasi to siedz w domu, ale brykaj po knajpach, ale sa
        tacy ktorzy wola inaczej.
        • lord.throgal [...] 21.06.05, 08:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • iberia29 no znow ubolewam, ze nie przeczytalam 22.06.05, 08:42
            twej jakze celnej riposty buhahahahah, a widze, ze jakos moje posty pozostaly
            bez odp, no stary wez i mi czyms dogryz.... przeciez jestes naj , nieprawdaz?
            • lord.throgal Re: no znow ubolewam, ze nie przeczytalam 22.06.05, 08:59
              iberia29 napisała:

              > twej jakze celnej riposty buhahahahah, a widze, ze jakos moje posty pozostaly
              > bez odp, no stary wez i mi czyms dogryz.... przeciez jestes naj , nieprawdaz?

              Znasz moze kawal o mistrzu cietej riposty?
    • Gość: inny Re: Do lorda ..... coś tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 07:50
      Byłem w Egipcie , nurkowałem w Morzu Czerwonym , zwiedziłem Dolinę Królów(
      chyba wiesz co to ) ale osobiście wolę Indie , Nepal i Kaszmir
      • apja i jeszcze ja wtrące swoje 3 grosze. 21.06.05, 08:19
        Ktos tam pisal że jeśli nie ma się pieniedzy to się jedzie nad Baltyk.
        A ja myślę że nad Baltykiem to dopiero trzeba mieć kasy dużo. No chyba że się
        jedzie pod namiot rozbity na dziko i się siedzi na plazy caly dzień z butelka
        mineralnejk i wlasnymi kanapkami. A później się nigdzie nie idzie i nie wydaje
        pieniedzy na piwo bo nad Baltykiem też jest drogo. Można i tak spędzić czas w
        Egipcie przecież, a przynajmniej pogodę się ma pewna i morze cieple.
        I nie żebym narzekala na Baltyk bo uważam że nad Baltykiem jest pieknie ale
        wejśc do niego i kapac się to trzeba byc odważnym a ja do takich nie należę. I
        już.
        • apja Re: i jeszcze ja wtrące swoje 3 grosze. 21.06.05, 08:21
          Lordzie a kiedy do tego Egiptu jedziesz? Za te pieniądze za które wykupileś
          wczasy to chyba jest AI i będzie piwko i inne napoje gratis? Bo HB to za taka
          kase w życiu bym nie wzięla.
          • lord.throgal Re: i jeszcze ja wtrące swoje 3 grosze. 21.06.05, 08:25
            apja napisała:

            > Lordzie a kiedy do tego Egiptu jedziesz? Za te pieniądze za które wykupileś
            > wczasy to chyba jest AI i będzie piwko i inne napoje gratis? Bo HB to za taka
            > kase w życiu bym nie wzięla.

            Przeciez pisalem, ze w lipcu.
            A czy kasa duza to nie wiem. Biorac pod uwage, ze jedziemy z dziecmi, to jest to
            cena przyzwoita.
            • apja Re: i jeszcze ja wtrące swoje 3 grosze. 21.06.05, 10:11
              Ale tak sobie liczę. Jeśli polowa to 4 tys. to calość 8 tysięcy.
              Jeśli masz duże dzieci to faktycznie cena jest przyzwoita.
              My jedziemy w czwórkę ale ja mam male dzieci (8 lat i 15 m-cy) do Grecji za
              5400 zl i mam HB nie chcialam AI bo chcę zwiedzać. Więc faktycznie placę tylko
              za 3 osoby. Ale takie pytanie ci zadalam bo w Grecji jest jakby niższy standart
              a wyższe ceny. I porównywalnie za tą samą cenę w Egipcie mialabym hotel 5
              gwiazdkowy a na Krecie mam 4*.
              Myslalam że jedziecie sami dlatego ocenilam że za te pieniądze to musi być AI.
              • lord.throgal [...] 21.06.05, 10:52
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • lord.throgal Powiem to inaczej 21.06.05, 12:00
                  Trzeba byc nienormalnym, zeby ciagnac 15-miesieczne dziecko do Grecji.
                  • iberia29 Re: Powiem to inaczej 21.06.05, 12:29
                    tu sie z toba wyjatkowo lecz tylko poniekad zgodze : moze nie nienormalnym ale
                    tez tego nie widze zeby takie male dzieci ciagac na drugi koniec Europy.
                    • lord.throgal Re: Powiem to inaczej 21.06.05, 12:54
                      iberia29 napisała:

                      > tu sie z toba wyjatkowo lecz tylko poniekad zgodze : moze nie nienormalnym ale
                      > tez tego nie widze zeby takie male dzieci ciagac na drugi koniec Europy.

                      Tu tez sie musze zgodzic. Moze nie nienormalnym, ale ... to juz napisalem w
                      skasowanym poscie.
                      • Gość: apja Re: Powiem to inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 13:51
                        A przepraszam bardzo czy nienormalni to są ci co mają 15 m-czne dzici i
                        mieszkaja na drugim końcu Europy?
                        Jak ci to poprawi humor to ci napiszę, że jeżdżę z tym dzieckiem odkąd ma 4 m-
                        ce. I wypoczywa mi się 100 razy lepiej niż z tym starszym.
                        I powiedz mi jeszcze czy normalniejsze byloby to dziecko w domu zostawić z kimś
                        obcym?
                        • lord.throgal Re: Powiem to inaczej 21.06.05, 14:02
                          Gość portalu: apja napisał(a):

                          > A przepraszam bardzo czy nienormalni to są ci co mają 15 m-czne dzici i
                          > mieszkaja na drugim końcu Europy?
                          > Jak ci to poprawi humor to ci napiszę, że jeżdżę z tym dzieckiem odkąd ma 4 m-
                          > ce. I wypoczywa mi się 100 razy lepiej niż z tym starszym.
                          > I powiedz mi jeszcze czy normalniejsze byloby to dziecko w domu zostawić z kimś
                          >
                          > obcym?

                          Jak sie ma male dziecko to sie siedzi na d.... w domu.
                          ps. A jezdzilas moze na nartach z noworodkiem w plecaku?
                          Niezly mam ubaw jak widze takich tyfusow. Ty czasem nie z tych?
                          • apja Re: Powiem to inaczej 21.06.05, 14:14
                            A mi się śmiać chce jak widzę starych zgrzybialych staruchów na plaży z
                            odchowanymi dziećmi.
                            • lord.throgal Re: Powiem to inaczej 21.06.05, 14:21
                              apja napisała:

                              > A mi się śmiać chce jak widzę starych zgrzybialych staruchów na plaży z
                              > odchowanymi dziećmi.

                              Czyli nie zaprzeczasz? Jezdzilas z plecakiem?
                              No tak, troche cie rozumiem, to jest dzisiaj takie trendy.
                              • Gość: apja Re: Powiem to inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 08:02
                                No pewnie że nie zaprzeczylam bo nie zamierzalam sie tlumaczyc tak jak ty.
                                Ale niestety nie masz się z czego cieszyć bo nie jeżdżę z plecakiem na nartach,
                                nawet jak w nim dziecka nie ma. A dlaczego? - dlatego że zbyt dobrze na nartach
                                nie jeżdżę, a gdybym nawet jeździla dobrze to balabym się że wpadnie na mnie
                                uczący się jeździć zgrzybialy stary dziad taki jak ty. _ no bo chyba taki
                                jesteś - nie zaprzeczyleś.
                                • lord.throgal Re: Powiem to inaczej 22.06.05, 08:17
                                  Gość portalu: apja napisał(a):

                                  > No pewnie że nie zaprzeczylam bo nie zamierzalam sie tlumaczyc tak jak ty.
                                  > Ale niestety nie masz się z czego cieszyć bo nie jeżdżę z plecakiem na nartach,
                                  >
                                  > nawet jak w nim dziecka nie ma. A dlaczego? - dlatego że zbyt dobrze na nartach
                                  >
                                  > nie jeżdżę, a gdybym nawet jeździla dobrze to balabym się że wpadnie na mnie
                                  > uczący się jeździć zgrzybialy stary dziad taki jak ty. _ no bo chyba taki
                                  > jesteś - nie zaprzeczyleś.

                                  To moze 2-miesieczne dziecko na bagazniku rowerowym przywiazane pasami do ramy?
                                  BUAHAHA
                                  • apja Re: Powiem to inaczej 22.06.05, 08:56
                                    wymyśl co innego. Bo to wcale nie śmieszne.
                        • iberia29 Re: Powiem to inaczej 21.06.05, 14:42
                          a moze mi zdradzisz jaki jest sens wlec takie malutkie dziecko na drugi koniec
                          Europy zeby w cieniu z nim siedziec? Czy tak trudno dopoki dizecko jest
                          malutkie odpuscic sobie wojaze i poczekac az podrosnie?
                          A pomyslalas co bedzie jak dziecko bedzie przez 3 godziny lotu plakalo?W koncu
                          to nie prywatny samolot jak mniemam -tak wiem, Twoje na pewno nie placze ani w
                          samolocie ani w hotelu w nocy.
                          • lord.throgal Re: Powiem to inaczej 21.06.05, 14:45
                            iberia29 napisała:

                            > a moze mi zdradzisz jaki jest sens wlec takie malutkie dziecko na drugi koniec
                            > Europy zeby w cieniu z nim siedziec? Czy tak trudno dopoki dizecko jest
                            > malutkie odpuscic sobie wojaze i poczekac az podrosnie?
                            > A pomyslalas co bedzie jak dziecko bedzie przez 3 godziny lotu plakalo?W koncu
                            > to nie prywatny samolot jak mniemam -tak wiem, Twoje na pewno nie placze ani w
                            > samolocie ani w hotelu w nocy.

                            I moze dostac dwutygodniowej sraczki.
                            • Gość: apja Re: Powiem to inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 07:59
                              Jak wcześniej napisalam, podróżowalam już z malym dzieckiem i jakoś nigdy
                              sraczki nie dostalo. Dostac to może w Egipcie lub Tunezji a nie w cywilizowanej
                              Europie.
                              • lord.throgal Re: Powiem to inaczej 22.06.05, 08:18
                                Gość portalu: apja napisał(a):

                                > Jak wcześniej napisalam, podróżowalam już z malym dzieckiem i jakoś nigdy
                                > sraczki nie dostalo. Dostac to może w Egipcie lub Tunezji a nie w cywilizowanej
                                >
                                > Europie.

                                Ja na Krecie dostalem, to dlaczego dziecko mialoby nie dostac?
                                • apja Re: Powiem to inaczej 22.06.05, 08:57
                                  Jak się rączek nie myje to się dostanie.:)
                          • Gość: apja Re: Powiem to inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 07:57
                            Wiesz każdy ma inne zdanie na ten temat. Skoro biorę male dziecko to widocznie
                            mam już doświadczenie w podróżowaniu z malymi dziećmi i się nie boję. I z tego
                            co wiem nie jestem jedyna.
                            Po drugie zmianę klimatu zalecil mi lekarz i żeby bylo śmiesznie powiedzial mi
                            żebym jechala w cieple kraje. Dlaczego? - zostawię to dla siebie musialabym
                            niezly elaborat wypisać.
                            Napiszesz mi może że glupi ten lekarz - odpiszę ci że konsultowalam się z nie
                            jednym i każdy wybucha prawie śmiechem jak się pytam czy mogę lecieć z
                            dzieckiem samolotem i na dodatek do grecji.
                            Lecę w nocy więc dziecko będzie spalo. Jak będziesz kiedyś miala dzieci to
                            zobaczysz że dzieci znoszą podróż lepiej niż my dorośli.
                            Czy będzie plakalo? - Tego nie wiem. Jeśli tak napewno znajdę jakiś sposób aby
                            go uspokoić. 15 miesięczne dziecko już nie jest takie malutkie jak Ci się
                            wydaje, rozumie bardzo dużo.
                            I powiedz mi co to za odpoczynek siedzieć w domu kiedy można byc te jedyne 2
                            tygodnie cala rodziną sami bez narzekających teściów na glowie którzy punkt 6
                            rano pukają do naszych drzwi bo wiedzą że mamy wolne, bez ciąglych telefonów
                            itp. Może tego nie zrozumiesz i wcale cię do tego nie zmuszam, ale wierz mi
                            wole siedzieć w cieniu z dzieckiem niż w domu w garach wiecznie.
                            • lord.throgal Re: Powiem to inaczej 22.06.05, 08:20
                              A taka Iberia na przyklad woli siedziec w garach.
                              • iberia29 w garach siedzi chyba twoja zona 22.06.05, 08:44
                                a na pewno nie ja, chyba na glowe upadles synku.Wiec nie rozisewaj plotek na
                                moj temat.
                                • lord.throgal Re: w garach siedzi chyba twoja zona 22.06.05, 09:04
                                  iberia29 napisała:

                                  > a na pewno nie ja, chyba na glowe upadles synku.Wiec nie rozisewaj plotek na
                                  > moj temat.

                                  To co zresz ?
                                  • iberia29 Re: w garach siedzi chyba twoja zona 22.06.05, 09:09
                                    no i tu widac psedokulture osobista naszego "światowca" buhahahahaha, nie
                                    twoja sprawa misku co gdzi i z kim jem;-)
                            • iberia29 Re: Powiem to inaczej 22.06.05, 08:34
                              Gość portalu: apja napisał(a):

                              > Lecę w nocy więc dziecko będzie spalo.
                              To , ze lecisz w nocy wcale nie oznacza, ze dziecko bedzie spalo....

                              >Jak będziesz kiedyś miala dzieci to zobaczysz że dzieci znoszą podróż lepiej
                              niż my dorośli.

                              DO tego nie musze miec dzieci to raz, a dwa roznie to bywa z dziecmi w
                              podrozy...

                              > 15 miesięczne dziecko już nie jest takie malutkie jak Ci się wydaje, rozumie
                              bardzo dużo.
                              Tego nie kwestionuje, jednak nie przewidzisz jak zniesie zmiane cisnienia a
                              chyba tego mu nie wytlumaczysz ze uszka go bola na ta okolicznosc.

                              > I powiedz mi co to za odpoczynek siedzieć w domu kiedy można byc te jedyne 2
                              > tygodnie cala rodziną sami bez narzekających teściów na glowie którzy punkt 6
                              > rano pukają do naszych drzwi bo wiedzą że mamy wolne, bez ciąglych telefonów
                              > itp. Może tego nie zrozumiesz i wcale cię do tego nie zmuszam, ale wierz mi
                              > wole siedzieć w cieniu z dzieckiem niż w domu w garach wiecznie.

                              No to jesli masz taki zywot to wyrazy wspolczucia, nie twierdze ze majac male
                              dziecko nalezy siedziec w domu, tylko wg mnie bezsensem jest wydawanie
                              niemalych pieniedzy na takie wyjazdy, ktore de facto sprowadzaja sie do
                              siedzenie nad basenem w cieniu, rownie dobrze mozna pojechac w Polske czy na
                              SLowacje , Węgry tak, alepamietam, ze lekarz zalecil zmiane klimatu, ok.
                              • apja Re: Powiem to inaczej 22.06.05, 09:02
                                No różnie to bywa. Wierz mi jeździlam z malym dzieckiem. I wierz mi lepiej nad
                                cieple morze niż na Węgry. Akurat na węgry mam tzw. rzut beretem i bywaliśmy
                                tam często i zawsze z tamtąd jakies choróbsko żolądka lub skóry przywieźliśmy.
                                Nie jestem zwolennniczką basenów, a nad balatonem śmierdzi. Masz jak
                                najbardziej racje - nie przewidzę co mnie czeka ale wierzę że będzie dobrze.
                                A doświadczenie w podróżowaniu z malymi dziećmi mam, choćby dla tego iż calą
                                rodzinkę mam we Wloszech.
                                Pozdrawiam.
                            • xemxija Re: Powiem to inaczej 26.06.05, 18:24
                              Moje dziecko ma niedlugo czwarte urodziny. Jeszcze sie nie zdarzylo, zeby
                              spedzila kolejne urodziny w tym samym kraju. Jedynie pierwsze byly obchodzone w
                              Polsce. Na czwarte urodziny tez sie gdzies kopniemy, a co tam. Wydaje mi sie,
                              ze ja sie bardziej mecze podrozami niz ona, jesli to w ogole jest meczace;). Ja
                              tam nie widze niczego zlego w podrozowaniu z dziecmi.
                              • iberia29 Re: Powiem to inaczej 26.06.05, 19:18
                                xemxija napisała:
                                >Wydaje mi sie, ze ja sie bardziej mecze podrozami niz ona, jesli to w ogole
                                jest meczace;).
                                Jasne podroz samolotem "wogole nie jest meczaca" , nawet jak od momentu wyjscia
                                z domu do momentu przekroczenia pokoju hotelowego trwa zazwyczaj kilkanascie
                                godzin........moze ty jestes rzeska jakbys dopiero co wstala ale moze innych to
                                w jakis pososb meczy.

                                >Ja tam nie widze niczego zlego w podrozowaniu z dziecmi.
                                Ciekwae czy bezdzietni wspoltowarzysze owych wojazy rowniez maja takie
                                odczucia...
                                • xemxija Re: Powiem to inaczej 27.06.05, 01:03
                                  Akurat ja swoje dziecko przygotowuje do zycia miedzy ludzmi, wiec ono wie, ze
                                  nie nalezy wydzierac wlosow innym pasazerom samolotu lub zlosliwie oblewac ich
                                  sokiem, na ten przyklad. To nie dzikie zwierze, ktore trzeba trzymac w klatce,
                                  poki sie nie wytresuje, az bedzie zdatne do pokazania miedzy ludzmi. A Ty, jak
                                  widzisz dziecko w samolocie to odmawiasz wejscia na poklad? Czy od razu kazesz
                                  usuwac ludzi z dziecmi ze srodka transportu?
                                  Nikt mi jeszcze nigdy nie zwrocil uwagi, ze moje dziecko zachowuje sie
                                  niestosownie albo halasliwie.
                                  • lord.throgal Re: Powiem to inaczej 27.06.05, 08:32
                                    xemxija napisała:

                                    > Akurat ja swoje dziecko przygotowuje do zycia miedzy ludzmi, wiec ono wie, ze
                                    > nie nalezy wydzierac wlosow innym pasazerom samolotu lub zlosliwie oblewac ich
                                    > sokiem, na ten przyklad. To nie dzikie zwierze, ktore trzeba trzymac w klatce,
                                    > poki sie nie wytresuje, az bedzie zdatne do pokazania miedzy ludzmi.

                                    Jak to nie? W pewnym stopniu tak. Ja swojego nie ciagalem po swiecie, po to zeby
                                    pokazac jaki jestem trendy. I nie moge sie nadziwic debilizmowi ludzi. W
                                    ubieglym roku bylem na ten przyklad w Kenii i bylo tam malzenstwo z Polski z
                                    rocznym moze dzieckiem. I to wedlug ciebie jest normalne? Ciekawe czy
                                    zachorowalo im na malarie, bo watpie zeby bylo na nia szczepione. Chore i
                                    nieodpowiedzialne.

                                    > A Ty, jak
                                    > widzisz dziecko w samolocie to odmawiasz wejscia na poklad? Czy od razu kazesz
                                    > usuwac ludzi z dziecmi ze srodka transportu?
                                    > Nikt mi jeszcze nigdy nie zwrocil uwagi, ze moje dziecko zachowuje sie
                                    > niestosownie albo halasliwie.

                                    Moze sie wstydza? Ja bym zwrocil.
                                    • Gość: xemxija Re: Powiem to inaczej IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 27.06.05, 16:24
                                      Ja bym swojej corki tez nie zabierala do Kenii, przeciez nie chodzi o to, zeby
                                      na sile ciagac ja ze soba gdzie sie jedzie. Chociaz moja szwagierka podrozuje z
                                      mezem bardzo duzo i ich syn byl juz i w Stanach i w Indiach i nic mu nie jest.
                                      Nie zabrali go tylko do Afryki.
                                      Moje wyjazdy z dzieckiem byly tylko w granicach Europy, w miejsca przystosowane
                                      do wypoczynku z dziecmi. Nie widze w tym niczego zlego a moja corka byla
                                      szczesliwa. I wcale sie nie zastanawialam czy to trendy bylo czy nie. Chodzi
                                      tylko o to jak zorganizowac wszystko, zeby nie umeczyc i dziecka i siebie, nie
                                      wyobrazam sobie, ze sama mialabym jechac i hulac po swiecie zostawiajac ja z
                                      dziadkami na przyklad, albo samej siedziec na tylku pare lat bo dziecko za
                                      male. Moje dziecko strasznie lubi podroze, moze jej to zostanie...ciekawosc
                                      swiata, innych miejsc i innych ludzi...bede sie o to starac, bo to swietna
                                      rzecz.
                                      • iberia29 Re: Powiem to inaczej 27.06.05, 23:35
                                        Gość portalu: xemxija napisał(a):

                                        > nie wyobrazam sobie, ze sama mialabym jechac i hulac po swiecie zostawiajac
                                        ja z dziadkami na przyklad,

                                        a co w tym zlego ze od czasu do czasu rodzice maja nieco "wolnego" od dziecka??
                                  • iberia29 Re: Powiem to inaczej 27.06.05, 23:33
                                    wez pod uwage, ze malemu dziecku pewnych rzeczy nei da sie wytlumaczyc.

                                    xemxija napisała:
                                    A Ty, jak widzisz dziecko w samolocie to odmawiasz wejscia na poklad?
                                    Nie, nie odmawiam jak na razie.

                                    > Czy od razu kazesz usuwac ludzi z dziecmi ze srodka transportu?

                                    nie nie kaze

                                    > Nikt mi jeszcze nigdy nie zwrocil uwagi, ze moje dziecko zachowuje sie
                                    > niestosownie albo halasliwie.

                                    To, ze nikt ci uwagi nie zwrocil nie jest jednoznaczne z tym, ze twoje dziecko
                                    zachowywalo sie spokojnie.

                                    Kazda matka tak mowi, kazda jedna uwaza, ze jej malenstwo jest cichutkie,
                                    spokojniutkie i wogole anioleczek.....
                                    • xemxija Re: Powiem to inaczej 28.06.05, 01:12
                                      nie, naprawde zachowywala sie spokojnie, az sie zdziwilam, jak lecialam z nia
                                      pierwszy raz:) Nikt nie musial reagowac. Nikt nawet nie zauwazyl, powaznie.
                                      Co do zostawiania dziecka z dziadkami...ja sama chcialabym jej pokazac swiat,
                                      wiecej bym za nia tesknila niz sie cieszyla z wyprawy. To moze smiesznie
                                      zabrzmi, ale Iberio, jak sie juz swojego dziecka dochrapiesz to sama sie
                                      zdziwisz jak Ci sie poglad zmieni, zobaczysz:)) Wszystko bedziesz chciala mu
                                      sama pokazac, to swietne uczucie, jakbys sama wszystko na nowo odkrywala. Jak
                                      sie to z kims dzieli, chocby i malym, to nawet przyjemniejsze:)
                                      • lberia29 Re: Powiem to inaczej 28.06.05, 09:31
                                        xemxija napisała:

                                        > nie, naprawde zachowywala sie spokojnie, az sie zdziwilam, jak lecialam z nia
                                        > pierwszy raz:) Nikt nie musial reagowac. Nikt nawet nie zauwazyl, powaznie.
                                        > Co do zostawiania dziecka z dziadkami...ja sama chcialabym jej pokazac swiat,
                                        > wiecej bym za nia tesknila niz sie cieszyla z wyprawy. To moze smiesznie
                                        > zabrzmi, ale Iberio, jak sie juz swojego dziecka dochrapiesz to sama sie
                                        > zdziwisz jak Ci sie poglad zmieni, zobaczysz:)) Wszystko bedziesz chciala mu
                                        > sama pokazac, to swietne uczucie, jakbys sama wszystko na nowo odkrywala. Jak
                                        > sie to z kims dzieli, chocby i malym, to nawet przyjemniejsze:)

                                        Pokazac swiat rocznemu dziecku. Dobre, hehehehehe.
                                        A co takie dziecko zobaczy w tym swiecie? Takiemu dziecku to mozesz pokazac
                                        najwyzej sklep z zabawkami i wiecej z tego wyniesie. Nie rozsmieszaj mnie.
                                        ps. Dzieci miec nie zamierzam, zreszta nie mam nawet kandydata na ojca.
                                        • iberia29 lberia29 -to podszywacz 28.06.05, 11:21
                                          spadaj w buraki, i skoncz sie podszywac,smietniczek jak zwykle wiesmaku.
                                          • lberia29 Re: lberia29 -to podszywacz 28.06.05, 11:37
                                            Iberia29 napisała:

                                            > spadaj w buraki, i skoncz sie podszywac,smietniczek jak zwykle wiesmaku.

                                            Oj, sorki, to nie na to forum mialo pujsc.
                                            • iberia29 Re: lberia29 -to podszywacz 28.06.05, 11:39
                                              naprawde? nie to forum? no co tY, a moze auto-moto?spadaj synku , smietniczek.
                                              • lberia29 Re: lberia29 -to podszywacz 28.06.05, 12:31
                                                iberia29 napisała:

                                                > naprawde? nie to forum? no co tY, a moze auto-moto?spadaj synku , smietniczek.

                                                Oj, znowu nie tu mi sie wyslalo.
                                                Przepraszam was, ale na innym forum ktos sie pode mnie podszywa i nie wiem czemu
                                                te moje posty tu trafiaja.
                                        • xemxija Re: Do Iberia29 28.06.05, 11:54
                                          Pokazac swiat rocznemu dziecku. Dobre, hehehehehe.
                                          A co takie dziecko zobaczy w tym swiecie? Takiemu dziecku to mozesz pokazac
                                          najwyzej sklep z zabawkami i wiecej z tego wyniesie. Nie rozsmieszaj mnie.
                                          ps. Dzieci miec nie zamierzam, zreszta nie mam nawet kandydata na ojca.


                                          Jakbys sie jednak kiedys zdecydowala, to nawet wiem jakby wygladalo Twoje zycie
                                          z dzieckiem, sadzac po opiniach tu wyglaszanych. Do 18 roku zycia areszt w
                                          jakiejs piwnicy, zeby czasem na swiat nie wyszlo, bo po pierwsze glupie to i
                                          tak nic nie zobaczy ani nie zrozumie, po drugie pogryzie innych. Albo z
                                          dziadkami, podajace im leki w Twoim zastepstwie, zeby tak calkiem za darmo nie
                                          zuzywalo powietrza, eh?
                                          A jak juz bedzie zdatne do pokazania w swiecie w wieku jak mniemam 18 lat, to
                                          Ci od razu radze zaopatrzyc sie w duzy bloczek biletow, nie nadazysz ze
                                          sprzedaza, wielu ludzi jest ciekawych zeby zobaczyc odmiencow. Wiesz co?
                                          Chociaz do podstawowki je poslij, moze w jakichs specjalnych pasach i z
                                          kneblem? Tak na poczatek.
                                          • iberia29 Re: xemxija komu Ty odpisujesz..... 28.06.05, 14:36
                                            myslalm, ze jestes bystrzejsza i odrozniasz oryginal od klona...
                                      • iberia29 Re: Powiem to inaczej 28.06.05, 11:20
                                        no faktycznie dziecko 2-3 letnie bardzo duzo zapamieta z tych podrozy....
                                        • xemxija Re: Powiem to inaczej 28.06.05, 11:57
                                          Zdziwilabys sie jak duzo. Nie zapamietuje tego co dorosli. Licza sie wrazenia.
                                          Uczucie. Poczucie bliskosci.
                        • Gość: tomek do apja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 13:21
                          Gość portalu: apja napisał(a):

                          > Jak ci to poprawi humor to ci napiszę, że jeżdżę z tym dzieckiem odkąd ma 4 m-
                          > ce. I wypoczywa mi się 100 razy lepiej niż z tym starszym.
                          > I powiedz mi jeszcze czy normalniejsze byloby to dziecko w domu zostawić z
                          kimś obcym?

                          Ale z ciebie egoistka. Tobie moze wypoczywa sie lepiej, ale dla twojego dziecka
                          dalekie podroze to zwykla meczarnia. Nie mozesz sobie odpuscic dwoch, trzech
                          sezonow i spedzic wakacji gdzies blizej np. na Wegrzech, Slowacji lub w
                          Austrii?
            • iberia29 Re: i jeszcze ja wtrące swoje 3 grosze. 22.06.05, 08:43
              litosci kto to w lipcu do egiptu jezdzi hahahahaha chcesz sie usmazyc na
              twardo? ;-))))))))))))))))))
              • lord.throgal Re: i jeszcze ja wtrące swoje 3 grosze. 22.06.05, 09:02
                iberia29 napisała:

                > litosci kto to w lipcu do egiptu jezdzi hahahahaha chcesz sie usmazyc na
                > twardo? ;-))))))))))))))))))

                A co? Moze mam w styczniu jezdzic, bo wtedy jest najtaniej?
                Wiem, sa tacy ludzie, co jada w styczniu i potem sa zawiedzeni, ze nie mogli sie
                kapac w morzu.
                No, ale w Egipcie byli i moga sie pochwalic znajomym.
                Jakbym nie lubil ciepla, to bym pojechal do Norwegii.

                • apja Re: i jeszcze ja wtrące swoje 3 grosze. 22.06.05, 09:06
                  A glupoty gadasz że w styczniu nie można się tam w morzu kąpać. Morze jest
                  wtedy cieplejsze niż nasz Baltyk w sierpniu.
                  I teraz nie odbierz mnie źle, ale mam sąsiada z Kairu. Zawsze zaprasza nas do
                  siebie wlasnie w styczniu i sam tam jeździ w styczniu bo pomimo iż ma
                  klimatyzację to w lipcu czy sierpniu nie idzie tam wytrzymać. Wiem nad morzem
                  może być chlodniej ale jest naprawdę skwar.
                  No ale to twój wybór i twoje wakacje.
                • iberia29 Re: i jeszcze ja wtrące swoje 3 grosze. 22.06.05, 09:13
                  lord.throgal napisał:

                  > A co? Moze mam w styczniu jezdzic, bo wtedy jest najtaniej?

                  Nie chodzi o kase-na punkcie ktorej widze jestes bardzo przewrazliwiony- , bo
                  gdybys moj drogi nieco siedzial w branzy to bys wiedzial, ze akurat Tunezja i
                  Egipt maja najmniejsze roznice cenowe miedzy styczniem a lipcem.

                  A jechac w lipcu/sierpniu oprocz upalow masz tlumy turystow, jesli tak lubisz
                  to ok, gute reise.

                  > Wiem, sa tacy ludzie, co jada w styczniu i potem sa zawiedzeni, ze nie mogli
                  sie kapac w morzu.

                  Bzdura totalna.

                  > No, ale w Egipcie byli i moga sie pochwalic znajomym.
                  > Jakbym nie lubil ciepla, to bym pojechal do Norwegii.

                  Norwegie polecam-piekny kraj ;-)
      • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 21.06.05, 08:22
        A ja najbardziej lubie Peru i Bolivie i jeszcze tam wroce, ale chyba sam, bo na
        taka wyprawe to znajomi musieliby chyba sprzedac samochod.
        ROTFL
        • camel_3d Re: Do lorda ..... coś tam 21.06.05, 08:38
          e tam...najlepsza jest PRA:)
          • apja Re: Do lorda ..... coś tam 21.06.05, 10:12
            A co to jest PRA?
            • camel_3d Re: Do lorda ..... coś tam 21.06.05, 10:42
              mialo byc RPA:)
        • apja Re: Do lorda ..... coś tam 21.06.05, 10:12
          Oj. To niezly muszą miec ten samochód. :)
          • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 21.06.05, 10:54
            apja napisała:

            > Oj. To niezly muszą miec ten samochód. :)

            No. Maja rodzinna limuzyne Skode Fabia.
            I to z czujnikiem parkowania w prromocji.
            BUHAHAHA
            • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 08:45
              a pochwal sie jaka ty super hiper fura pomykasz? tylko mi nie mow ze cos ze
              swietej trojcy ?!
              • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 09:06
                iberia29 napisała:

                > a na pewno nie ja, chyba na glowe upadles synku.Wiec nie rozisewaj plotek na
                > moj temat.

                A co to ma do rzeczy?
                • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 09:19
                  no bardzo duzo ma do rzeczy-pomijajac fakt, ze od glownego tematu juz dawno
                  odbiegles- , ze sam wyjechales z tekstem , ze oni jezdza fabia, wiec zakladam,
                  ze ty zapewne jedzisz jakas super bryka, wiec pytam czym? Chyb mozesz
                  powiedziec bo to zaden wstyd, nieprawdaz?
                  • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 10:10
                    iberia29 napisała:

                    > no bardzo duzo ma do rzeczy-pomijajac fakt, ze od glownego tematu juz dawno
                    > odbiegles- , ze sam wyjechales z tekstem , ze oni jezdza fabia, wiec zakladam,
                    > ze ty zapewne jedzisz jakas super bryka, wiec pytam czym? Chyb mozesz
                    > powiedziec bo to zaden wstyd, nieprawdaz?

                    Jezdze Skoda Super B
                    Zadowolona?
                    • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 11:19
                      Skoda? ejze, ja stawialam raczej na bmw....zawiodles mnie

                      Zadowolona moj drogi na ogol bywam z innych rzeczy niz to czym ty jezdzisz.
                      A poza tym o ile wiem to Superb pisze sie razem, jaka wersja jesli to nie
                      tajemnica?

                      Czyli zgodnie z twoim tokiem myslenia, ten co ma mondeo powinien nabijac sie z
                      tego kto jezdzi focusem no powiem ci ciekawy sposob wartosciowania ludzi,nie ma
                      co.
                      • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 11:44
                        iberia29 napisała:

                        > Skoda? ejze, ja stawialam raczej na bmw....zawiodles mnie
                        >
                        > Zadowolona moj drogi na ogol bywam z innych rzeczy niz to czym ty jezdzisz.
                        > A poza tym o ile wiem to Superb pisze sie razem, jaka wersja jesli to nie
                        > tajemnica?

                        Co sie pisze razem? Pisze sie Super B, co ma wskazywac na doskonalosc tego auta.
                        A wersja to jest full wypas. Pewnie bys sie chciala przejechac.

                        >
                        > Czyli zgodnie z twoim tokiem myslenia, ten co ma mondeo powinien nabijac sie z
                        > tego kto jezdzi focusem no powiem ci ciekawy sposob wartosciowania ludzi,nie ma
                        >
                        > co.

                        Nie porownuj Mondeo do Super B bo to zupelnie rozne segmenty.
                        • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 11:54
                          lord.throgal napisał:

                          > Co sie pisze razem? Pisze sie Super B, co ma wskazywac na doskonalosc tego
                          auta .
                          Hahahahah wez, obejdz auto z tylu i zobacz jaki jest napis : Superb ale tak ja
                          wiem ty jak zwykle wiesz lepiej.

                          > A wersja to jest full wypas.
                          Mialam na mysli wersje silnikowa raz, a dwa chyba jako wlasciciel (w co troche
                          nadal watpie) powinienes wiedziec czy to jest ambiente, platinum itd.

                          >Pewnie bys sie chciala przejechac.
                          W zasadzie czemu nie, ale moze niekoniecznie twoim egzemplarzem.BTW jezdze
                          naprawde roznymi autami wiec...twoj superb jakos nie powala mnie na kolana.

                          > Nie porownuj Mondeo do Super B bo to zupelnie rozne segmenty.

                          Nigdzie tego nie porownuje, dalam analogiczny przyklad, chcesz inny prosze :
                          407 i 307, C5 i C3...

                          • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 12:32
                            iberia29 napisała:

                            > lord.throgal napisał:
                            >
                            > > Co sie pisze razem? Pisze sie Super B, co ma wskazywac na doskonalosc teg
                            > o
                            > auta .
                            > Hahahahah wez, obejdz auto z tylu i zobacz jaki jest napis : Superb ale tak ja
                            > wiem ty jak zwykle wiesz lepiej.

                            Tak, wiem lepiej bo mam. A ty taka Skode moze widzialas najwyzej w telewizji.
                            Pisze sie to osobno czy ci sie to podoba czy nie.


                            >
                            > > A wersja to jest full wypas.
                            > Mialam na mysli wersje silnikowa raz, a dwa chyba jako wlasciciel (w co troche
                            >
                            > nadal watpie) powinienes wiedziec czy to jest ambiente, platinum itd.

                            A prosze bardzo: V6 2.8 TDI. Mowi ci to cos? (podpowiedz: TDI to nie nazwa
                            nowego kremu na celulitis. Masz celulitis?)

                            >
                            > >Pewnie bys sie chciala przejechac.
                            > W zasadzie czemu nie, ale moze niekoniecznie twoim egzemplarzem.BTW jezdze
                            > naprawde roznymi autami wiec...twoj superb jakos nie powala mnie na kolana.
                            >

                            Nie ma to jak eskort, co?

                            > > Nie porownuj Mondeo do Super B bo to zupelnie rozne segmenty.
                            >
                            > Nigdzie tego nie porownuje, dalam analogiczny przyklad, chcesz inny prosze :
                            > 407 i 307, C5 i C3...

                            To zapamietaj, ze Super B to klasa luksusowa, a te wszystkie ktore podajesz to
                            najwyzej klasa srednia.
                            • Gość: apja Re: Do lorda ..... coś tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 12:37
                              No to jeśli naprawdę takie masz. To masz fajne autko i nie zazdroszczę ale
                              chcialabym takie mieć. A widzialam w Salonie skody nie tylko w telewizji. :)))
                              • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 12:48
                                Skoda rulez!
                            • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 13:50
                              lord.throgal napisał:
                              Hahahahah wez, obejdz auto z tylu i zobacz jaki jest napis : Superb ale tak ja
                              > > wiem ty jak zwykle wiesz lepiej.
                              >
                              > Tak, wiem lepiej bo mam. A ty taka Skode moze widzialas najwyzej w telewizji.
                              > Pisze sie to osobno czy ci sie to podoba czy nie.

                              Sluchaj skoda superb to nie RR wiec nie zadzieraj nosa bo nie masz czym
                              szpanowac.Moze na jakiejs lalu twoje auto robi wrazenie -na mnie nie, kpw?

                              Mialam na mysli wersje silnikowa raz, a dwa chyba jako wlasciciel (w co troche
                              nadal watpie) powinienes wiedziec czy to jest ambiente, platinum itd.

                              > A prosze bardzo: V6 2.8 TDI. Mowi ci to cos? (podpowiedz: TDI to nie nazwa
                              > nowego kremu na celulitis. Masz celulitis?)
                              Tsakie teskty sobie zonie siedzacej w garach rzucja-tak sie sklada ze conieco
                              wiem na temat aut, wiec moze wyluzuj?

                              Celulitis ma twoja zona jak mniemam stad ten tekst o kremach, bo inaczej skad
                              bys wiedzial.

                              > Nie ma to jak eskort, co?

                              Prywatnie jezdze escortem i jakos nie mam powodu, zeby sie tego auta wstydzic,
                              natomiast sluzbowo jezdze bardzo roznymi autami....

                              To zapamietaj, ze Super B to klasa luksusowa, a te wszystkie ktore podajesz to
                              > najwyzej klasa srednia.

                              To akurat dobrze wiem, widze ze dalej nie rozumiesz, nie moja wina ,z e skoda
                              ma ograniczona palete modeli aut,ale nawet przyjmujac twoja "logike" zrozum,
                              ze jak ktos jezdzi 206 nie musi sie czuc gorszy od tego co jezdzi 406.
                              • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 14:21
                                iberia29 napisała:

                                > lord.throgal napisał:
                                > Hahahahah wez, obejdz auto z tylu i zobacz jaki jest napis : Superb ale tak ja
                                > > > wiem ty jak zwykle wiesz lepiej.
                                > >
                                > > Tak, wiem lepiej bo mam. A ty taka Skode moze widzialas najwyzej w telewi
                                > zji.
                                > > Pisze sie to osobno czy ci sie to podoba czy nie.
                                >
                                > Sluchaj skoda superb to nie RR wiec nie zadzieraj nosa bo nie masz czym
                                > szpanowac.Moze na jakiejs lalu twoje auto robi wrazenie -na mnie nie, kpw?

                                Tylko nie tym tonem, nie tym tonem prosze!
                                Tak sie sklada, ze marka Skoda to najstarsza marka europejska i jest uwazana za
                                RR Europy Srodkowej, a juz niedlugo bedzie szczytem marzen kazdego znajacego sie
                                na samochodach obywatela swiata.

                                >
                                > Mialam na mysli wersje silnikowa raz, a dwa chyba jako wlasciciel (w co troche
                                > nadal watpie) powinienes wiedziec czy to jest ambiente, platinum itd.
                                >
                                > > A prosze bardzo: V6 2.8 TDI. Mowi ci to cos? (podpowiedz: TDI to nie nazw
                                > a
                                > > nowego kremu na celulitis. Masz celulitis?)
                                > Tsakie teskty sobie zonie siedzacej w garach rzucja-tak sie sklada ze conieco
                                > wiem na temat aut, wiec moze wyluzuj?

                                A co ty mozesz wiedziec na temat aut jak do eskorta kupujesz ksenony?

                                >
                                > Celulitis ma twoja zona jak mniemam stad ten tekst o kremach, bo inaczej skad
                                > bys wiedzial.
                                >

                                Ogladam reklamy. Stad.

                                > > Nie ma to jak eskort, co?
                                >
                                > Prywatnie jezdze escortem i jakos nie mam powodu, zeby sie tego auta wstydzic,
                                > natomiast sluzbowo jezdze bardzo roznymi autami....

                                Zuk, Nysa? Pewnie masz stoisko z pietruszka i rzodkiewka na bazarach.
                                BUAHAHA

                                >
                                > To zapamietaj, ze Super B to klasa luksusowa, a te wszystkie ktore podajesz to
                                > > najwyzej klasa srednia.
                                >
                                > To akurat dobrze wiem, widze ze dalej nie rozumiesz, nie moja wina ,z e skoda
                                > ma ograniczona palete modeli aut,ale nawet przyjmujac twoja "logike" zrozum,
                                > ze jak ktos jezdzi 206 nie musi sie czuc gorszy od tego co jezdzi 406.

                                Jak wiesz, ze Skoda Super B to klasa luksusowa, to co sie czepiasz?
                                • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 15:28
                                  lord.throgal napisał:

                                  > Tylko nie tym tonem, nie tym tonem prosze!

                                  Bo co ? skoro normalnym do ciebie nie dociera?

                                  > Tak sie sklada, ze marka Skoda to najstarsza marka europejska i jest uwazana
                                  za RR Europy Srodkowej, a juz niedlugo bedzie szczytem marzen kazdego znajacego
                                  sie na samochodach obywatela swiata.

                                  Wez to napisz na auto-moto to cie zjedza buhahahahahahah

                                  A co ty mozesz wiedziec na temat aut jak do eskorta kupujesz ksenony?

                                  Nie myl osob na forum : liberia kupowal a nie ja, analfabeto.

                                  > Nie ma to jak eskort, co?
                                  Nigdzie nie twierdzilam, ze to najlepsze auto na siwecie wiec skoncz moze te
                                  durna nagonke na mnie , co?

                                  > Zuk, Nysa? Pewnie masz stoisko z pietruszka i rzodkiewka na bazarach.
                                  > BUAHAHA

                                  moze ty takimi jezdzisz, ja nie, ale jakiekolwiek bym tu nie wymienila to :
                                  a) nie uwierzysz,
                                  b) bedziesz i tak mial powod by to skrytykowac.

                                  > To zapamietaj, ze Super B to klasa luksusowa, a te wszystkie ktore podaje
                                  > sz to najwyzej klasa srednia.

                                  Takie teksty z objasnieniem klas aut sobie zonie zapodawaj a nie mnie.

                                  > Jak wiesz, ze Skoda Super B to klasa luksusowa, to co sie czepiasz?

                                  A czego na Boga ja sie czepiam, poki co to ty bijesz piane i widze ze bardzo ci
                                  zalezy zeby twoj "inteligentnie inaczej" watek mial duzo wpisow.

                                  Wiesz co, zajmij sie moze zona bo...do samolotow rogaczy nie wpuszczaja
                                  buhahahaha
                                  • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 20:16
                                    iberia29 napisała:

                                    > lord.throgal napisał:
                                    >
                                    > > Tylko nie tym tonem, nie tym tonem prosze!
                                    >
                                    > Bo co ? skoro normalnym do ciebie nie dociera?
                                    >

                                    Nie rzucaj sie skarbie bo dostaniesz pryszczy.

                                    > > Tak sie sklada, ze marka Skoda to najstarsza marka europejska i jest uwaz
                                    > ana
                                    > za RR Europy Srodkowej, a juz niedlugo bedzie szczytem marzen kazdego znajacego
                                    >
                                    > sie na samochodach obywatela swiata.
                                    >
                                    > Wez to napisz na auto-moto to cie zjedza buhahahahahahah
                                    >

                                    Niby dlaczego?

                                    > A co ty mozesz wiedziec na temat aut jak do eskorta kupujesz ksenony?
                                    >
                                    > Nie myl osob na forum : liberia kupowal a nie ja, analfabeto.
                                    >

                                    To ty jestes facet?

                                    > > Nie ma to jak eskort, co?
                                    > Nigdzie nie twierdzilam, ze to najlepsze auto na siwecie wiec skoncz moze te
                                    > durna nagonke na mnie , co?
                                    >
                                    > > Zuk, Nysa? Pewnie masz stoisko z pietruszka i rzodkiewka na bazarach.
                                    > > BUAHAHA
                                    >
                                    > moze ty takimi jezdzisz, ja nie, ale jakiekolwiek bym tu nie wymienila to :
                                    > a) nie uwierzysz,
                                    > b) bedziesz i tak mial powod by to skrytykowac.
                                    >

                                    Maybach?

                                    > > To zapamietaj, ze Super B to klasa luksusowa, a te wszystkie ktore podaje
                                    > > sz to najwyzej klasa srednia.
                                    >
                                    > Takie teksty z objasnieniem klas aut sobie zonie zapodawaj a nie mnie.
                                    >
                                    > > Jak wiesz, ze Skoda Super B to klasa luksusowa, to co sie czepiasz?
                                    >
                                    > A czego na Boga ja sie czepiam, poki co to ty bijesz piane i widze ze bardzo ci
                                    >
                                    > zalezy zeby twoj "inteligentnie inaczej" watek mial duzo wpisow.
                                    >
                                    > Wiesz co, zajmij sie moze zona bo...do samolotow rogaczy nie wpuszczaja
                                    > buhahahaha

                                    Ani cnotek
                                    • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 22.06.05, 20:24
                                      lord.throgal napisał:


                                      > Nie rzucaj sie skarbie bo dostaniesz pryszczy.

                                      Daruj sobie te teksty rodem z podstawowki.

                                      iberia : Wez to napisz na auto-moto to cie zjedza buhahahahahahah

                                      > Niby dlaczego?
                                      Napisz to zobaczysz ...

                                      > To ty jestes facet?
                                      Masz racje slowo lord a mord to to samo, skoncz zgrywac i.diote bo malo
                                      oryginalny jestes.

                                      > Maybach?

                                      Nie Maybach, i niekoniecznie sa to auta luksusowe, chodzi o to, ze ty pomykasz
                                      swoim superbem i jest to zapewne jedyne auto jakim jezdzisz.Ja akurat mam te
                                      mozliwsoc, ze jezdze roznymi autmi.

                                      > Ani cnotek

                                      tego akurat nie wiem-mnie to nie dotyczy.
                                      • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 23.06.05, 08:24
                                        iberia29 napisała:

                                        > lord.throgal napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Nie rzucaj sie skarbie bo dostaniesz pryszczy.
                                        >
                                        > Daruj sobie te teksty rodem z podstawowki.
                                        >

                                        Wyzywali cie w podstawowce i ciagneli za wlosy?

                                        > iberia : Wez to napisz na auto-moto to cie zjedza buhahahahahahah
                                        >
                                        > > Niby dlaczego?
                                        > Napisz to zobaczysz ...
                                        >

                                        Ale dlaczego?

                                        > > To ty jestes facet?
                                        > Masz racje slowo lord a mord to to samo, skoncz zgrywac i.diote bo malo
                                        > oryginalny jestes.
                                        >
                                        > > Maybach?
                                        >
                                        > Nie Maybach, i niekoniecznie sa to auta luksusowe, chodzi o to, ze ty pomykasz
                                        > swoim superbem i jest to zapewne jedyne auto jakim jezdzisz.Ja akurat mam te
                                        > mozliwsoc, ze jezdze roznymi autmi.
                                        >
                                        > > Ani cnotek
                                        >
                                        > tego akurat nie wiem-mnie to nie dotyczy.


                                        Ojej, wiem ze nie kazdy lecial choc raz w zyciu samolotem. Ale skad jestes taka
                                        pewna, ze nigdy nie bedziesz leciec? Swiat idzie do przodu. Moze juz czas teraz
                                        o tym pomyslec?
                                        • apja superb czy Super B 23.06.05, 09:05
                                          O to odpowiedź.
                                          www.skoda.pl/salon/superb/
                                          • iberia29 Re: superb czy Super B 23.06.05, 09:48
                                            ja to doskonale wie , ale jak widac wlasciciel jest niedoinformkowany
                                            buhahahahah
                                        • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 23.06.05, 09:48
                                          lord.throgal napisał:

                                          > Ojej, wiem ze nie kazdy lecial choc raz w zyciu samolotem. Ale skad jestes
                                          taka pewna, ze nigdy nie bedziesz leciec? Swiat idzie do przodu. Moze juz czas
                                          teraz o tym pomyslec?

                                          Nie zrozumiales pseudointeligencie -samolotem lecialam, a nie dotyczy mnie bo
                                          nie jestem cnotka.

                                          Zegnam.
                                          • lord.throgal [...] 23.06.05, 15:52
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • iberia29 [...] 23.06.05, 19:13
                                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                              • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 23.06.05, 21:36
                                                iberia29 napisała:

                                                > lord.throgal napisał:
                                                > > Jakl lecialas to pewnie wiesz, ze na pokladzie samolotu nie wolno uzywac
                                                > wibratorow.
                                                >
                                                > Przypomnij o tym swojej zonie nie mnie.

                                                Zaraz, zaraz. To ty przeciez sie upierasz, ze nie jestes cnotka.
                                                Innego wyjscia nie widze.
                                                • iberia29 [...] 24.06.05, 23:36
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 25.06.05, 23:23
                                                    iberia29 napisała:

                                                    > twoj prymitywny tok lordo-rozumowania mnie rozwala :znaczy jak kobieta nie jest
                                                    >
                                                    > cnotka to uzywa wibratora buahahahahah

                                                    Przeciez wszyscy wiedza, ze nie masz faceta, wiec o co chodzi?
                                                    ps. Nie uzylem nigdzie slowa "wibrator".
                                                  • iberia29 Re: Do lorda ..... coś tam 26.06.05, 14:10
                                                    nie mam faceta i co z tego ?
                                                    a)mam sie czuc gorsza od mezatek i zajetych kobiet? NIE CZUJE SIE GORSZA
                                                    b)jakbym miala byc z taka namiastka faceta jak ty to naprawde wole byc sama,
                                                    c)mnie to nie przeszkadza wiec tobie tym bardziej nie powinno,
                                                    d) to moja sprawa a tobie nic do tego
                                                    e)zamiast wdawac sie w bezsensowne dysputy na forum zajmij sie swoja malzonka,
                                                    bo cie hydraulik albo inny listonosz ubiegnie.
                                                  • lord.throgal Re: Do lorda ..... coś tam 27.06.05, 08:35
                                                    iberia29 napisała:

                                                    > nie mam faceta i co z tego ?

                                                    Nic. Poza tym, ze denerwujesz swoja frustracja wielu forumowiczow.

                                                    > a)mam sie czuc gorsza od mezatek i zajetych kobiet? NIE CZUJE SIE GORSZA

                                                    A jak "mach ochote", to co robisz? Masz w ogole kiedys ochote?

                                                    > b)jakbym miala byc z taka namiastka faceta jak ty to naprawde wole byc sama,

                                                    Nie znasz mnie. Skad wiesz czy bys sie we mnie nie zakochala.

                                                    > c)mnie to nie przeszkadza wiec tobie tym bardziej nie powinno,

                                                    Przeszkadza mnie (i innym) twoja frustracja.

                                                    > d) to moja sprawa a tobie nic do tego

                                                    Jw.

                                                    > e)zamiast wdawac sie w bezsensowne dysputy na forum zajmij sie swoja malzonka,

                                                    Ona jest dorosla kobieta i sama potrafi sie soba zajac.

                                                    > bo cie hydraulik albo inny listonosz ubiegnie.

                                                    Watpie, zeby gustowala w robolach.
    • misscraft Re: Snobizm to obciach!!! 21.06.05, 11:26
      Pokazałes tylko swój snobizm, co to wogóle znaczy, jak ktoś nie ma kasy to nie
      zasługuje na wakacje. Co za różnica czy będą oszczędzać na wakacje, czy potem
      będą spłacać kredyt. To ich pieniądze i ich problem, co cię interesuje za co
      jadą na wakacje? To ty robisz problemy z tym jak oni będą rozporządzać
      pieniędzmi. Z takim podejściem to ty będziesz psuł wakacje i sobie i im.
      Szczególne,że ich obraziłeś.
      • lord.throgal Re: Snobizm to obciach!!! 21.06.05, 12:03
        Czym niby ich obrazilem?
        • misscraft Re: Snobizm to obciach!!! 22.06.05, 23:37
          Wyśmianie kogoś jest obraźliwe, to tak jakbyś powiedział: BIEDNI kretyni.
    • Gość: prowokacja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: 213.241.28.* 21.06.05, 12:38
      Przecież to prowokacja.
      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 12:55
        Gość portalu: prowokacja napisał(a):

        > Przecież to prowokacja.

        A co kogo obchodzi, ze masz takiego nika?
    • Gość: apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 13:56
      Oni mają skodę fabia ale przynajmniej nową a ty pewnie 20 letnie rozlatujące
      się ale za to BMW.
      I jesteś burak i tyle. A jak ktos będzie mial ochotę na dżem z buraków to Ci
      wrzuci granat to BMW-icy.
      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 14:05
        Dzem z burakow? A co to?
        • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 14:15
          Oj. Tępy jesteś.
          Jedziesz sobie BMW-icą i któś ci wrzuca granat do auta i wychodzi dżem z buraka
          czyli ciebie.
          • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 14:22
            apja napisała:

            > Oj. Tępy jesteś.
            > Jedziesz sobie BMW-icą i któś ci wrzuca granat do auta i wychodzi dżem z buraka
            >
            > czyli ciebie.

            A jadlas kiedys taki dzem?
            • Gość: apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 08:02
              Chyba bym się porzygala.
              • lord.throgal [...] 22.06.05, 08:15
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 22.06.05, 09:08
                  W rozpipszonej BMW-icy.
                  • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 22.06.05, 10:00
                    apja napisała:

                    > W rozpipszonej BMW-icy.

                    Czy ty masz jakis kompleks? Jacys dresiarze cie pobili czy co?
                    • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 22.06.05, 10:04
                      Nie ale wqurza mnie jak ktos nabija się z nowych aut które nie są BMW - icami.
    • yoma Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 21.06.05, 15:44
      Megaobciachem, zięciu, jest wyposażanie sobie domu na NESTLE - pamiętasz?

      Buuuhahaha!
      • Gość: apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 08:03
        Yoma żartujesz ? Buhahahaha
      • lord.throgal Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 22.06.05, 08:13
        Alo o co chodzi?
        • apja Re: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach 22.06.05, 09:08
          O ten tramwaj co nie chodzi.
    • squirrel9 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt 21.06.05, 17:41
      A ja zaobserwowałam,że wielu ludzi nie potrafi oszczędzać. Po prostu nie
      potrafią odłożyć pieniędzy. Wydają wszystko co mają choćby zarabiali spore
      pieniądze. mam znajomych zarabiających 5-7 tys.PLN któzry awanturują się w
      dziale księgowym,ze ich pieniądze ostatniego nie spłynęły im na konto a oni nie
      mają z czego żyć. Potrafią wydać co tylko z trudem odłoża przez 2 miesiące na
      byle gó... Nie odłożą nigdy na wczasy i albo jeżdżą na takie jakie nie wydadzą
      więcej niż ich miesięczna pensja albo muszą wziąć pozyczkę.
      Miałam kiedyś pracownika któy spłacał samochód.. Pieniądze na konto dostawał 10-
      go a ratę musiał spłacić do 5-go. Pożyczyłam mu na tą ratę, on po 10-tym oddał
      a przed następnym 5-tym znów zastukał do mnie w charakterze prośbity. Za
      trzecim może razem powiedziałam mu by nie oddawał mi tych pieniędzy aż spłaci
      samochód i wtedy odda ale on gwałtownie zaprotestował, gdyby nie oddał tej raty
      to i tak w natepnym miesiący nie miałby pieniędzy.


      • Gość: Wakacje Re: Wyjazd na wakacje na kredyt IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.06.05, 02:18
        Faktem jest ze nie kazdy umie zaoszczedzic. Co ten pan zrobilby bez ciebie? A
        na serio powiedz mu za wczasu ,ze w nastepnym miesiacu masz wydatki i nie
        bedziesz niestety mogla mu pomoc.
        • squirrel9 Re: Wyjazd na wakacje na kredyt 22.06.05, 17:00
          Dlaczego miałabym odmówić komuś pozyczki jeśli go znam i mam pieniądze? Po to
          by chodził co miesiąc i prosił u kogoś innego? Tym bardziej,że wiem jaki to
          człowiek dobry, życzliwy i uczciwy, z humorem i fantazją. Mnie to jakoś nie
          przeszkadzało, stwierdziałm tylko fakt - po prostu tacy ludzie istnieją i jeśli
          im dobrze z tym to jest ok :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja