Gość: 49-100 Nasz ksiądz żył w konkubinacie z kuchareczką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 11:35 wiele lat. Teraz ją odprawił i ma drugą. Pewnie nie brał ślubu, bo już jakieś tam składał. I jestem bardzo ciekawa czy chrzcił swoje dzieci. Odprawił ją z dwójką dzieci, pewnie mu przeszkadzały w nauczaniu katolickiej moralności. Co prawda zachował się w miarę honorowo, ponieważ kupił jej mieszkanie. Wierni w jego parafii powinni zacząć składać na tacę datki na następne mieszkanie dla obecnej kucharki. Ten kapłan nie zawraca sobie głowy takimi szczegółami jak rozwód kościelny, no chyba, że to dotyczy jego owieczek lub baranów. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale głąb Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 11:55 Jerzyk - jakbyś sprawdził, czy te dzieci są twoje - test DNA, to może miałbys powód do unieważnienia małżeństwa :D I to może niejeden: jeśli kobieta wychodzi za mąż a jednocześnie spotyka sie z innym facetem [niedojrzałość?], czy ty nie zawierałes małżeństwa "pod presją" [albo ona?], dzieci - czy nie są dowodem zdrady? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do "ale głąba" Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: 81.21.194.* 24.06.05, 12:36 no trafnegoś sobie dobrał nick'a. Doradca sie znalazł. I wykład nam zrobił o teście DNA (taki mądry !!) A może byś tak uważnie przeczytał na co odpowiadasz? Jerzy.K kocha dzieci i zupełnie mu nie zależy na rozwodzie i nie chce wiedzieć czyje one są. Ot poprostu wyżalił się na to jak go oszukano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale głąb Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 12:53 Pożalił sie, owszem, ale nie za bardzo na temat :D Kocha dzieci, nie chce wiedzieć czyje i nie zależy mu na rozwodzie - to po co nam zawraca gitarę i robi śmietnik na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ignorant "unieważnienie małżeństwa" to blad IP: 130.60.5.* 24.06.05, 12:18 Jest stwierdzenie "niewaznosci" tzn oficjane stwierdzenie ze NIGDY nie bylo wazne! Uniewaznienie sugeruje ze bylo kiedys wazne a terez przestaje byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ignorant chyba nie "utajona bezplodnosc" IP: 130.60.5.* 24.06.05, 12:19 tylko "utajona impotencja". To spora roznica ;-) Niepolodnosc nie jest przeszkoda, brak mozliwosc wspozycia jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna_jędza Chyba cie pogieło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 12:54 Niepłodność nie jest przeszkodą? A "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się" jak sie ma do tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaclav Niech najpierw sam spróbuje żony ,a później niech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 12:22 nakazuje i zakazuje . To tak jakby kucharka wypowiadała się na temat konstrukcji mostów . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.3.cust.bredband2.com 24.06.05, 12:22 SREDNIOWIECZE W UNII EUROPEJSKIEJ! Odpowiedz Link Zgłoś
pankasztelan Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" 24.06.05, 16:03 Gość portalu: Maria napisał(a): > SREDNIOWIECZE W UNII EUROPEJSKIEJ! A ty taka nowoczesna i postepowa jestes? Lepiej zeby bylo mniej malzenstw ale szczesliwych, niz tylko takich na papierku, gdzie jest zniechecenie, zdrady, brak milosci, pijanstwo i zwiazana z nim przemoc. Niestety czesto dochodzi do zwiazkow gdzie on szuka praczki, sprzataczki i kucharki, lub ona jelenia do roboty ktory bedzie robil na jej kaprysy. Zapomina sie o wartosciach jakie niesie rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.06.05, 12:23 Drodzy ludzie i po co strzępić sobie język i tym bardziej po co sobie ubliżać. Kościół zrobi swoje , a każdy człowiek postąpi tak jak mu sytuacja podyktuje... to oczywiste.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: equus Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 12:39 Cześć, Sam się zastanawiam nad nastepującą sytuacją: mój brat wziął ślub kościelny ze względu na dziecko w drodze, zawsze mi mówił, że bez ciąży slubu nigdy by nie było (to jego wersja). Jak się domyślacie, jego małżeństwo nie jest zbyt udane, jego żona otwarcie wyznała że go nie kocha i gdyby nie dziecko (już kilkuletnie) rozeszłaby się z nim. Czy to także można potraktować jako działanie pod przymusem? Wydaje mi się, że coś między nimi także było (conajmniej sympatia, zauroczenie)...Brat strasznie się męczy w takim "związku". Pomóżcie. Pozdrawiam, equus Odpowiedz Link Zgłoś
pankasztelan Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" 24.06.05, 16:21 No w jego przypadku to mozna powiedziec "nie uwazal jak robi, to teraz niech robi jak uwaza". Wspolzycie przedmalzenskie jest bardzo powszechne i nie mysle ze moznaby to zatrzymac. Ludzie musieliby lepiej rozumiec zasady wiary i kierowac sie nimi, co jest w sumie malo mozliwe, bo co czlowiek to wychodzi z innego zalozenia, mniej lub bardziej godzacymi sie z zalozeniami innych. Jedni licza na fuksa, inni ze jakos to bedzie, jeszcze inni robia z tego sobie ruletke i w koncu sa tez tacy ktorzy maja wyzej postawiony cel i tym samym wiedza co robia i wiedza czego chca... Twoj brat i jego dziewczyna (obecnie zona) postapili nieodpowiedzialnie, wiec jak juz sobie poscielili to niech teraz pomysla co tu zrobic zeby im sie dobrze razem spalo, a nie, ze doszli do wniosku ze sie jednak nie kochaja. Przy takiej sytuacji to juz tylko musza kombinowac zeby dziecko uszczesliwiac i w normalnosci wychowywac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zonaty Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 12:35 Przytoczone wypowiedzi wskazują jak mizerna jest znajomość historii kościoła w społeczeństwie.Kiedyś handlowano odpustami i relikwiami ale skończylo się.Książę saksoński miał nakupionych 5000 relikwi i to była jego lokata kapitału.Czy go w porę upłynnił? Nie wiadomo.Na rozwodach też można nieżle zarobić skoro takie biuro podawcze bierze 3000 zł od podania.A ile bierze biskup ? NIE WIADOMO.Aby zatumanić owieczki to się to nazywa UNIEWAZNIENIEM małżeństwa.Jest to bardziej wredne niż w sądzie bo druga strona nie ma nic do powiedzenia nawet gdyby chciała.I tu jest luka prawna.Aby więc nie zostać na lodzie radzę brać zawsze ślub cywilny a nie upajać się tylko oprawą kościelną, oczywiście do czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia39 Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" 24.06.05, 13:11 Z autopsji wiem, że koszty sądowe przy składaniu pozwu wynoszą 400zł. W pierwszej instancji chyba niewielu sie udaje (trwało 2 lata), wniesienie odwołania jest mozliwe i wiąże się z kolejną opłatą (chyba 450zł). Na razie od złożenia odwołania upłynął kolejny rok. Być może to sprawdzanie determinacji powoda. Moze do czasu I komunii czteroletniego dziś dziecka sprawa się rozstrzygnie. A propos chrztu - z powodu istnienia przeszkody w zawarciu związku sakramentalnego nikt nie robił nam trudności i dwoje naszych dzieci zostało ochrzczonych. (Nikt też nie sprawia nam przykrości w trakcie kolędy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.class147.petrotel.pl 24.06.05, 12:40 Redaktor Kowalski pisze na temat o którym nie ma pojęcia. W Kościele Rzymskokatolickim nie ma insytucji rozwodów. Istnieje instytucja uznania małżeństwa za nieważne. Szkoda, że red. Kowalski nie zachował rzetelności w pisaniu tekstu. Ale tak cała jest wyborcza, mało rzetelna, mało obiektywna i nie wznająca się na sprawa Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
sliwka1977 Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" 24.06.05, 13:04 " - W przeważającej mierze to hochsztaplerzy. Dla nich rozwody kościelne są świetną okazją do łatwego zarobku - uważa ks. Rozkrut." hehe, wie to ze swojego przykładu, dla kościoła śluby, pogrzeby, chrzty i inne niepotrzebne imprezy są też świetną okazją do łatwego zarobku i to jeszcze jakiego!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sysconfig Ludzie w czym problem? IP: *.fzk.de / *.fzk.de 24.06.05, 13:24 Kazdy, kto swiadomie bierze slub koscielny chyba wie co robi. Poza tym nikt nikogo nie zmusza do zawarcia slubu koscielnego, bo zawsze mozna wziazc slub cywilny. Poza tym, nie chodzi przeciez o ilosc malzenstw koscielnych, lecz o ich jakosc. Skoro ludzie biora slub koscielny a potem biora rozwod, to znaczy, ze nie dorosli do instytucji malzenstwa w koscielnym wydaniu. Popieram papieza, dosc tej prawnej schizofreni! Odpowiedz Link Zgłoś
pankasztelan Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" 24.06.05, 14:05 Nasza wiara uczy nas, ze gdy mezczyzna zwiaze sie z kobieta staja sie jednym cialem. Dlatego decyzja o polaczeniu sie dwoch osob powinna byc odpowiedzialna, dobrze przemyslana decyzja. Obie strony musza wiedziec ze kochaja sie i chca razem spedzic zycie. Malzenstwo to nie zabawa w matke i ojca jak za czasow dziecinstwa, tylko powazny zwiazek, ktory zobowiazuje i laczy na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
formozus1 Czy facet którego żona cudzołoży z księdzem, ma 24.06.05, 14:14 szanse na unieważnienie ślubu w myśl prawa kanonicznego. Jeżeli niejaki Patrycja (podobnie jak Gabrysia i Gabryś) bierze cudzą żonę co ma niemieckie nazwisko, a przedtem złożył śluby Bogu, może nauczać moralności w katolickim wydaniu. Tulowitz. Niech będzie pochylony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Latynista "CONNUBIUM" TO "WSPÓŁCHMURA" :] IP: *.acn.waw.pl 24.06.05, 14:18 Nie dziwię się, że ksiądz biskup nie słyszał. Wszak małżeństwo po łacinie to conubium a nie connubium. Connubium to co najwyżej "współchmura" o ile coś takiego istnieje. Ale nie wymagajmy inteligencji od autorów artykułu:) Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" 24.06.05, 14:21 Na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że artykuł jest chyba lekko przesadzony. Gdy udałem się do Sądu Biskupiego w swojej sprawie i zacząłem opowiadać kocopoły o tym, że niby nie byliśmy zdolni do współżycia seksualnego, to księża po wysłuchaniu tej opowiastki nie chcieli dalej rozmawiać ze mną. Po prostu uznali, że nie będą się bawić w cyrk. Siadłem, przemyślałem, powiedziałem sobie "Cóż, nie chciałeś prać brudów, wyciągać całego syfu, który miał miejsce, ale dawanie dupy przed i po ślubie jakiemuś fagasowi zwalnia cię z bycia delikatnym" i poszedłem ponownie do Sądu Biskupiego. Bez najmniejszych problemów przyjęli moją skargę, uprzednio poinstruowawszy mnie w jaki sposób ją napisać (akurat jestem prawnikiem, ale nie pojmuję, jak ludzie którzy mają maturę z polskiego nie umieją opisać kawałka swojego życia i płacą innym za zrobienie tego 3.000zł). Następnie wpłaciłem wymaganą kwotę, podałem świadków i dalej już poszło. Z sukcesem. Może gdzieś tam naciągają i wymyślają, ale ja sam nie wiem, jak miałbym to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio nie ma unieważnienia! stwierdzenie nieważności! IP: *.idg.com.pl 24.06.05, 14:26 to nie to samo. polecam: www.kosciol.pl/uniewaznienie_malzenstwa wiele konkretnych informacji Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" 24.06.05, 14:33 Nie ma jak dobry kolkwialny język!!! Najpierw w artykule jest mowa o "kościelnym rozwodzie" a potem sucha definicja, że w Kościele nie ma rozwodów. Sa uniewanienia. To jest istotna róznica!! Stwierdzenie nieważności to znaczy, ze nie było sakramentu w chwili jego udzielenia z ważnych przyczyn. To tak jak siwerdzenie niewaznosci umowy cywilnej z powodu istotnych błędów. Po drugie. Co to jest biuro doradctwa prawa kanonicznego? To przeciez zwykła kancelaria adwokacka, która zajmuje się i rozowdami cywilnymi i sprawami przed sadami kocielnymi. Wcale nie trzeba korzystac z jej tzw. porad. Jeżeli ktos ma problem wystarczy udac się do Sądu Metropolitalnego włąściwego dla miejsca zamieszkania i mozna tam otryzmać wszytkie niezbeędne informacje na temat sakramentu małżeństwa i stwierdzenia jego nieważności z powodów kanonicznych. Wiele ludzi wyobraża sobie, że w Kościele mozna z byle czym iść do Sądy\u i dostać unieważnienie, bo wieść gmin i ta z kolorowych czasopism dla ghospodyń domowych o tym głóśno niesie. A to jest tak samo jak nie zawsze można spełnic warunki do rozwodu cywilnego. Zacznijmy od tego, że jednym z niezbędnych wyomogów do rozpoczęcia procesu kośćielnego jest zakończenie procesu cywilnego. Po trzecie. kanon 1095 został umieszcony w Prawie Kanonicznym w Kodeksie zatwierdzonym przez Jana Pawła II w 1981 r. Ten kanon ma już więc 24 lata. To wystarczająćo dużó by go się nauczyc i umiejętnie z niego korzystac. Szkoda, że poważna gazeta wymienia jakieś śmieszne powody z których rozpoczyna sie proces o unieważnienie małżeństwa. Szkoda, że że autor nawet jednym zdaniem nie stwierdza, że ten kanon stanowi podstawę do stwierdzenia niewazności w przypadku, gdy małżonek jest homoseksualistą lub pedofilem. Jezeli to zostanie udowodnione i niezaprzeczone to na podstawie tego kanonu, żona pedofila może uzyskać i uniewaznienie sakramentu. Znacząca iloścv spraa prowadzonych przez Say kościelne z kanonu 1095 dotyczy małżeństwa gdy jedno z małżonków juz przed zawarciem związku małżęnskiego było pedofilne lub homoseksualne. Po czwarte. Papież sprzeciwiający się unieważnieniom sakramntu małżeństwa to przeciez coś tak normalnego jak poseł Giertych i poseł Macierewicz dokonujący samosądu teczkopwego na politykach z przeciwnej strony sceny politycznej. Rolą i zadaniem Papieża jest stać na straży wiary i moralności. Zachodzi pytanie, czy autor tego artykulu naczytał się za dużó kolorowych pism, czy zamiast katechizacji miał w szkole wiedzę o religii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdi Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.osk.enformatic.pl 24.06.05, 14:33 niech sie sam zatem poużera z mężemi pijakiem zdrajcą bandytą i zobaczy jak to fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heraldek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 15:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwazar Kościól jest za badrdzo pobłażliwy, to jest chore IP: *.radom.pl 24.06.05, 16:13 a co jesli tuz po zawarciu małżeństwa płodny małżonek nagle z powodu jakiejs choroby stanie sie bezpłodny?? To ma być powod małżonki aby dostac rozwód???!!! paranoja. Albo że unika jeden z małżonków seksu tez nie jest powodem aby udzielic rozwodu, seks to nie wszystko. Bóg ustanawia prawo a nie ludzie. Przecierz przysiegaja przed ołtarzem a potem jest to zaprzeczane. Kościól nie moze pozwalać na zeświedczenie małżeństwa. Małżeństwo to świety związek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 16:15 jestem rozwiedzioną katoliczką ponieważ zamierzam nadal uczęszcz.. do kościoła jedynym rozwiązaniem jest zabicie mojego byłego męża wtedy dostanę rozgrzeszenie i będę ok ! nie rozumiem dlaczego według kościoła zabójstwo jest mniejszym grzechem niz rozwód, ale skoro tak wolą to trudno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niniel Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: 195.205.228.* 24.06.05, 17:21 Ładnie. Wypada jeszcze sprawdzić, co Nowy Testament w tej sprawie mówi.^^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franki5 PANCERNY KARDYNAL POKAZUJE SWOJE PRAWDZIWE OBLICZ IP: *.chello.pl 24.06.05, 17:45 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SdW to znaczy jakie? IP: *.chello.pl 25.06.05, 19:13 To znaczy jakie? Był "pancernym kardynałem" i pokazywał oblicze nieprawdziwe, a teraz został papieżem i pokazuje prawdziwe? I jakież ono jest? Bardzo różni się od nieprawdziwego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytajacybible@o2. W Biblii rozwód jest dozwolony - warunek cudzolóst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 18:35 wo. Papierz i KK może wymyślać co chce ale Prawo Stwórcy jest inne. Nie wolno zmuszać ludzi do tego by męczyli sie z cudzołożnikami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Papież sprzeciwia się "kościelnym rozwodom" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 18:37 Najwygodniej: zakazać i potem mówić np. "Trzeba znosić krzyż" i tp, podczas gdy czasami w związku małżeńskim jest dramat, który nikogo nie obchodzi.Zakazy nie mają nic wspólnego z życiem. Odpowiedz Link Zgłoś