Homoseksualizm w publicznej debacie

25.06.05, 18:25
"Chcę, żebyś istniał" - to definicja miłości. "Nie chcę byś istniał: chcę, by
cię nie było" - to definicja nienawiści; tertium non datur.

No dobra, homoseksualistów ksiądz podsumowała, to teraz podobne odniesienie w
stosunku do Młodzieży Wszechpolskiej

---------------
"Nie krzycz o tolerancję - wymagaj jej od siebie"
    • Gość: k-arch Pomylilo Ci sie chyba IP: *.server.ntli.net 25.06.05, 18:45
      ... tak jakby zapominasz... kto tu kamieniami rzuca
    • Gość: Buba Ks Bartos: Zdumiewajaco piekny i uczciwy tekst IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.06.05, 18:49
      Zdumiewajacy, bo tak rzadko, prawie nigdy, nie slyszany w polskim Kosciele
      katolickim ( nie czytalam wypowiedzi ksiedza prof. Czajkowskiego, ale znajac
      jego prawosc i uczciwosc, wiem, ze nie mogl napisac nic zlego).
      Nie jestem katoliczka. Nie jestem homoseksualna, ale jestem ksiedzu Bartosiowi
      nieslychanie wdzieczna, ze stanal po stronie krzywdzonych, poniewieranych,
      zniewazanych, obrazanych i bitych. Nie do przyjecia dla mnie jest obowiazujaca
      w kosciele zasada, ze praktyki homoseksualne sa grzechem, ale sznuje czlowieka,
      ktory tak uwaza, a jednoczesnie potrafi sie zdobyc na potepienie przymusu i
      przemocy, do upomnienia sie o prawa czlwoieka.
      I o to, nam wszystkim, piszecym w obronie Parady Rownosci wsciekle, ironiczne
      posty na forum, chodzi. Piszemy je z bezsilnosci widzac jakim wstretnym krajem
      staje sie Polska - nie dlatego, ze wszyscy sa wstretni, ale dlatego, ze
      wstretni narzucaja ton calej debacie, stawiaja pod sciane, rozpalaja
      namietnosci i w sumie - WYGRYWAJA - tymczasem przynajmniej.
      W normalnym kraju nie czulabym tak porazajacej wdziecznosci dla kogos, kto
      powiedzial prawdy oczywiste, tak jak uczynil to ks. Bartos, ale w Polsce czuje
      gleboka wdziecznosc.
      Dziekuje wiec z glebi serca ksiedzu i mam nadzieje, ze kruchta nie zdola
      ksiedza ani zlamac ani zgnoic.
      • Gość: marek Madry tekst wart przeczytania.Sapienti sat. IP: 80.51.176.* 25.06.05, 19:11
        ...
      • Gość: chips8 Re: Ks Bartos: Zdumiewajaco piekny i uczciwy teks IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 25.06.05, 19:51
        Dziękuję,to było piękne.Przywraca wiarę w ludzi
        • Gość: naiwna Re: Ks Bartos: Zdumiewajaco piekny i uczciwy teks IP: *.ipt.aol.com 25.06.05, 23:27
          Zgadzam się; to budujące, że w polskim kościele znalazł się ktoś, kto tak
          odważnie przypomina o tym, że najważniejszym przykazaniem chrześcijaństwa jest
          miłość bliźniego, nawet jeśli ten bliźni bardzo się od nas różni. Atmosfera
          wokół Parady Równości stała się tak gorąca, że naturalnym odruchem jest nie
          zbliżać się do tematu na odległość kilometra, bo przecież łatwo można się
          sparzyć. Wyrazy szacunku dla księdza Bartosia; oby jego przytomny głos trafił
          do serc wszystkich polskich katolików.
      • Gość: Leon zawodowiec super tekst - 1000x lepszy od wypocin w TP.. IP: 62.121.136.* 29.06.05, 03:14
        1000x lepszy od wypocin w TP xx. Oko, Prusak & Boniecki. W 100% oddaje nauke
        Kosciola i "w temacie" homoseksualizmu i "w temacie" wolnosci slowa. Paranoje
        x.Oko łudzą sie, ze opinie publiczna ksztaltuje sie sila. O pomocy czy tez
        leczeniu tendencji homoseksualnych warto dyskutowac ale z pozycji argumentow (a
        wiec i faktow) a nie burzy oburzonych czy zachwyconych emocji.

        PS x.Oko pisze, ze jego tekst czytali rozni profesorowie; rzeczywiscie byli
        chyba belwederscy czy namiestnikowscy, skoro nie zwrocili mu uwagi, ze
        argumentacja "po sposobie mowienia o sprawie homoseksualizmu poznamy, jakie
        masz zboczenie" jest i chamowata (sorrry za szczerosc) i odsylajaca jej autora
        do ABC logiki. Nawiasem mowiac po sposobie pisania o homoseksualizmie x. Oko
        widac wyraznie, jaki ma problem, a mianowicie... (dopisz sobie sam, koteczku).
    • Gość: Aneczka Re: Homoseksualizm w publicznej debacie IP: *.tkchopin.pl 25.06.05, 19:32
      Nie jestem nieolerancyjna. Ale parada równości mi się nie podobała(nawiasem
      mówiac normalności też nie). Dlaczego ci ludzie wystawiają się na krytykę
      dobrowolnie? Znając mentalność ludzi?? Nie rozumiem tego. Są inne sposoby walki
      z nietolerancją i walki o zaistnienie w tym świecie. Kiedy wystawia się na
      próbę czyjeś poczucie przyzwoitości trzeba liczyć się zym że ludzie się
      zbuntują. To niepotrzebnie zaognia i tak już napięte stosunki...
      • Gość: ill.d Re: Homoseksualizm w publicznej debacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 19:39
        Są inne sposoby walki
        z nietolerancją i walki o zaistnienie w tym świecie

        mozesz napisac co masz na mysli ?
        • Gość: Aneczka Re: Homoseksualizm w publicznej debacie IP: *.tkchopin.pl 25.06.05, 19:56
          Można poprostu zacząć działać. Istnieje gazeta i radio założone i prowadzone
          przez homoseksualistów. Związki kluby organizacje o logicznych i inteligentnych
          podstawach, itp...
          • Gość: Tomek Re: Homoseksualizm w publicznej debacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 01:25
            Aneczko! Ale to juz od dawna jest!
      • Gość: Buba Dlaczego sie "wystawiaja"... IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.06.05, 20:12
        Skoro nie jestes nietoletancyjna, to z pewnoscia zrozumiesz motywacje srodowisk
        homoseksualnych, ktora jest mniej wiecej taka:
        Skoro przyszlo im zyc w spoleczenstwie nietolerancyjnym, skoro wiekszosc ludzi
        deklaruje, ze "nie zna zadnego homoseksuailisty", skoro zdecydowana wiekszosc
        musi zyc w ukryciu, skoro spotyka ich wiele przykrpsci w nieakceptujacym ich
        spoleczenstwie, nalezy w pierwszym rzedzie sie POKAZAC - pokazac, ze nie sa
        zadnymi diablami rogatymi, ze sa tacy sami jak Ty i ja, moze z nieco wieksza
        fantazja niz reszta sppleczenstwa (homoseksualizm idzie czesto w parze z
        rozlicznymi zdlnosciami artystycznymi - moze dlatego wlasnie, ze dane im jest
        wiecej przezywac w heterosesiualnym swiecie cierpienia, albo daltego, ze maja
        jakas inna wrazliwosc, laczaca pierwiasetk kobiecy z meskim, nie wiem...). Od
        tego zaczyna sie wychodzenie z podziemia. Od pokazania sie.
        Pamietam jak ogladalam pierwsza parade gejow na zachodzie. Bylam wlasnie w
        sklepie alkoholowym i kupowalam butelke wina. Kiedy ulica przechodzila
        halasliwa, kolorowa i rozbawiona procesja, powiedzialam jakas drobna
        zlosliwosc do wlasciciela sklepu, ktory zawijal mi wlasnie w papier butelke. I
        wtedy uslyszalam od tego starszego eleganckiego pana : Jestem gejem, Zrobilas
        mi przykrosc ta uwaga.
        Wybelkotalam jakies przeprosiny. Wypadlam ze sklepu jak oparzona. Gotowa bylam
        zapasc sie pod ziemie. I nigdy do tego sklepu nie wrocilam - ze wstydu.
        To byla bardzo dobra nauczka, mysle, ze na cale zycie.
        Nie wyobrazam sobie aby w Polsce sklepikarz powiedzial mi "jestem gejem".
        Pewnie by zmilczal. Takie parady sa po m.in. bysmy bezmyslnie, nieswiadomie nie
        robili innemuy przykrosci, nie spieszyli z sadem, potrafili uszanowac los i
        wybory innych ludzi. Zwlaszcza, ze najczesciej nie sa to wybory, tylko los. I
        zebysmy wszyscy czuli sie wsrod innych ludzi rowni, godni szacunku.
        • Gość: Aneczka Re: Dlaczego sie "wystawiaja"... IP: *.tkchopin.pl 25.06.05, 21:26
          owszem rozumiem to że pragną akceptacji w dzisiejszym świecie. Ale pomyśl sama
          co się gorzej ludziom kojarzy: parada (odrobinę wulgarna po której doszło do
          zamieszek), czy np. wystawa pracmalarskich lub innych (skoro twierdzisz że mają
          dobrze rozwinięty zmysł artystyczny). To też jest możliwość POKAZANIA się i
          wyjścia z podziemia. I wydaje mi się że nieco bardziej kulturalna. Ja poprostu
          apeluję o rozsądek w dobieraniu środków.
          • cziriklo Re: Dlaczego sie "wystawiaja"... 25.06.05, 21:50
            "Wystawy" - szeroko rozumiane to oni robia od poczatku swiata, nasza kultura
            nie istnia;aby bez wkladu homoseksualistoow - Szekspir, Czajkowski,
            Szymanowski, you name it.
            Kultura nie musi wychodzic z podziemia. A homoseksualisci musza, inaczej byle
            troglodyta pokroju ksiedza Oko bedzie ich zniewazal i twierdzil, ze sa chorzy.
            Chore jest spoleczenstwo, ktore nie akceptuje innosci, nie naucza swoich dzieci
            tolerancji, akceptuje parade faszystow idaca ulicami stolicy z piescia
            uniesiona w gore i wrzeszczace "pedaly do gazu"! W POlsce! Gdzie miliony luidzi
            poszly do gazu.
            • Gość: Buba Re: Dlaczego sie "wystawiaja"... IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.06.05, 21:55
              Dzieki ci, cziriklo, ze odpowiedziales za mnie. Sama nie zrobilabym tego
              lepiej;). Tak dokladnie. Czy myslisz, ze dozyjemy czasu, kiedy Polska bedzie
              krajem ludzi swiatlych i rozumnych? Bo jak narazie to "pokolenie Jana Pawla
              II" - cokolwiek to znaczy - nie zassalo zadnej z jego nauk.
              • po_godzinach Re: Dlaczego sie "wystawiaja"... 25.06.05, 21:57
                Dożyjemy.
                Nie ma obaw.
                (jestem naiwna?)
              • Gość: Buba Re: Dlaczego sie "wystawiaja"... IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.06.05, 22:15
                Ja tez tak sobie marze. Ale kiedy widze "Parade Normalnosci" i... zadnej
                reakcji naszych swiatlych elit, to mam powazne watpliwosci. Mowie o tych
                samych elitatch, ktore nie wstydza sie wysylac listu do wszystkich Francuzow,
                aby opowiedzieli sie w referendum za konstuytucja europejska, nie wstydza sie
                pouczac innych narodow i spoleczenstw, a nie potrafia podpowiedziec wlasnemu
                gdzie bladzi.
                • po_godzinach Re: Dlaczego sie "wystawiaja"... 25.06.05, 22:17
                  Nasze elity od dawna juz nie zajmują wyraźnego stanowiska tam, gdzie powinny.
                  Niestety.
          • gabbriell Re: Dlaczego sie "wystawiaja"... 26.06.05, 10:55
            Gość portalu: Aneczka napisał(a):

            > owszem rozumiem to że pragną akceptacji w dzisiejszym świecie. Ale pomyśl
            sama
            > co się gorzej ludziom kojarzy: parada (odrobinę wulgarna po której doszło do
            > zamieszek), czy np. wystawa pracmalarskich lub innych (skoro twierdzisz że
            mają
            >
            > dobrze rozwinięty zmysł artystyczny). To też jest możliwość POKAZANIA się i
            > wyjścia z podziemia. I wydaje mi się że nieco bardziej kulturalna. Ja
            poprostu
            > apeluję o rozsądek w dobieraniu środków.
            Nie każdy gej jest artystą,ale kazdy chce żyć bez strachu,że pobije go
            faszystowski pachołek romanka,a policja będzie sobie robiła
            podśmiechujki,zamiast łapać bandytę.
      • gabbriell Re: Homoseksualizm w publicznej debacie 26.06.05, 10:51
        Gość portalu: Aneczka napisał(a):

        > Nie jestem nieolerancyjna. Ale parada równości mi się nie podobała(nawiasem
        > mówiac normalności też nie). Dlaczego ci ludzie wystawiają się na krytykę
        > dobrowolnie? Znając mentalność ludzi?? Nie rozumiem tego. Są inne sposoby
        walki z nietolerancją i walki o zaistnienie w tym świecie. Kiedy wystawia się
        na
        > próbę czyjeś poczucie przyzwoitości trzeba liczyć się zym że ludzie się
        > zbuntują. To niepotrzebnie zaognia i tak już napięte stosunki...

        ,,Nie jestem nieolerancyjna".Jesteś."Dlaczego ci ludzie wystawiają się na
        krytykę dobrowolnie?"
        Po to żeby nagłaśniając swój problem skłonić do publicznej debaty,która może
        pozwoli im normalnie,godnie żyć.Poznawac partnerów normalnych warunkach,bez
        obawy o pobicie przez faszystę z Młodzieży Weszpolskiej,a nie w kiblu na
        dworcu.Chciałabyś się całe zycie ukrywać i bac własnej rodziny tylko z powodu
        tego że kochasz kogoś????
        "Znając mentalność ludzi??"Dlatego należy ją zmieniać.
        " Kiedy wystawia się na
        > próbę czyjeś poczucie przyzwoitości trzeba liczyć się tym że ludzie się
        > zbuntują." POCZUCIE PRZYZWOITOŚCI?????A to niby co takiego????Nie przeszkadza
        kiedy własna córka jest prostytutką a pracuje w burdelu zwanym właśnie przez
        tych przyzwoitych,,agencją",nie przeszkadza kiedy syn,pewnie Polak katolik
        rzuca kamieniami w bliźnich za to tylko że są inni niż on(a czasami wcale nie
        taki inny,ale w cieniu pomnika łatwo się schować).przyzwoitość
        Dulskiej.Drobnomieszczaństwo i hipokryzja.
        Nie jestem gejem,ale spotkałem się z tak wieloma przykładami prześladowań że
        będę ich zawsze bronił.Niezależnie że i oni bywają durni,mali rozumem i
        duszą;tak samo dulscy jak ty i to Twoje ,,przyzwoite" społeczeństwo które od
        miesięcy dyskutuje o biednych ofiarach pedofilii,ale jakoś nie słyszałem żeby
        ktoś z was nakarmił głodne dziecko.Bo pusty zołądek to żaden temat,prawda???
        ważniejszy jest tyłek.
    • jasiek19 Re: Homoseksualizm w publicznej debacie 25.06.05, 19:35
      Bardzo dobry tekst. Przykład najbardziej ludzkiej –a co za tym idzie i z ducha
      chrześcijańskiej -wypowiedzi na jaką może pozwolić sobie obecnie ksiądz
      katolicki. Dalej już pójść nie może i trzeba to uszanować i zrozumieć.

      Kościół Katolicki nie zrezygnuje z dnia na dzień, ze swojej obrosłej
      wielowiekową tradycją pokręconej antropologii, w myśl której każde cielesne
      zbliżenie między dwojgiem ludzi utożsamiać trzeba z biologiczną funkcją
      przedłużania gatunku. Tak jakby MIŁOŚĆ -także ze swym cielesnym aspektem –
      wymagać musiała jeszcze jakiegoś dodatkowego usprawiedliwienia, tłumaczenia,
      uwiarygodnienia i nie mogła być postrzegana jako najbardziej ludzka (zwierzęta
      się rozmnażają, a nie koniecznie kochają) wartość sama w sobie.
      • Gość: Palma PARADA a wypowiedz Ksiedza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 23:15
        Wam wszystkim cos sie pomylilo!
        Co innego tolerancja, a co innego publiczne afiszowanie sie. Jak wytlumaczyc
        malym dzieciom, np. parade z calujacymi sie gejami?

        Tolerancja, demokracja i parada, to 3 rozne rzeczy. Wlasnie w imie demokracji -
        prawa wiekszosci - prawa ochrony wlasnosci, godnosci, uczuc - taka parada
        obraza uczucia rodziny normalnej (tzn. kobieta, mezczyzna, dzieci). Nie ma to
        nic wspolnego z tym, ze homoksealistow sie nie potepia.

        Gdy lubie np. chodzic nago, to czy musze robic parade i publicznie sie z tym
        afiszowac? Pojde najwyzej na plaze nuddystow. To samo z parada, jedzcie do
        Berlina, San Francisco, Toronto - tam sa te parady gejow popularne od lat, ale
        nie w innych miastach i nie na taka skale. A Warszawa i tak jest biednym
        miastem, slumsowym, jak jedno wielkie targowisko - po co jeszcze wprowadzac
        gejowskie parady i krowy, jakby juz palma nie wystarczala.
        A Wroclaw z chorem gejowskich Murzynow? Naprawde taka nieswiadomosc, ze nie ma
        lepszych chorow, czy tez piekni chlopcy we wladzach popieraja swoich?
        • Gość: Buba Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.06.05, 23:49
          Palma napisala:
          A Wroclaw z chorem gejowskich Murzynow?

          No, faktycznie - nie dosc, ze Murzuni, to jeszcze geje... Dwa nieszczescia na
          raz? Co?

          A teraz serio: Powiadasz:
          Jak wytlumaczyc
          > malym dzieciom, np. parade z calujacymi sie gejami?

          Dziecko pyta: Dlaczego ci panowie sie caluja?
          Odpowiadasz:
          Bo sie kochaja.
          Albo inny przypadek:
          Dziecko widzi na ulicy jak mezczyzna caluje kobiete. I pyta:
          A dlaczego ten pan caluje te pania?
          Odpowiadasz:
          Bo ja kocha.
          Proste, nie? Masz jeszcze jakies pytania? Chetnie odpowiem.
          Demokracja to nie jest wola i upodobania wiekszosci (ze tez was takich prostych
          spraw nie ucza w szkole podstawowej! Moja wnuczka,12 lat, chodzaca do szkoly
          angielskiej, potrafi to wyrecytowac obudzona w nocy!) W przeciwnym razie
          bylaby to nie demokracja, lecz tyrania wiekszosci. Np. wiekszosc Polakow nie
          lubi Cyganow (takie sa wyniki badan socjologicznych) i pragnelaby ich wyslac na
          ksiezyc. Czy to znaczy, ze nalezy to uczynic?
          Otoz wola wiekszosci wypowiada sie tylko i wylacznie w czasie wyborow. Reszta
          demokracji polega na samnoograniczaniu sie wiekszosci (nie wysylanie Cyganow na
          ksiezyc) na rzecz praw mniejszosci( Cyganie nie chca byc wysylani na ksiezyc).
          Zajrzyj do internetu podajac haslo Democracy, a potem kliknij na "Szukaj". To
          ci pozwoli uzupelnic wiedze, ktorej nie wynioslas ze szkoly.



          • Gość: Prudent1 Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... IP: *.vnburn01.mi.comcast.net 26.06.05, 03:04
            Buba! Jestes swietnym demagogiem, to Ci przyznaje. Ja tez jestem dziadkiem i to
            14-letniego wnuka w USA. Zapamietaj sobie slowa bardzo madrego czlowieka, mully
            (nie mam niestety polskich czcionek) Tomasza Miskiewicza, ktore brzmia mniej
            wiecej tak: obowiazkiem mniejszosci w danym kraju jest przystosowanie sie do
            norm tam panujacych! Nie powiedzial do "tyranii", jak Ty sobie to
            wyimaginowales kolego-dziadku, nie powiedzial "zmieniac panujace tam obyczaje".
            I nieprawda jest, iz demokracja, jak Ty napisales "wypowiada sie tylko i
            wylacznie w czasie wyborow".Sugerujesz innym braki w wyksztalceniu,czyli juz to
            wlasnie Ty przemawiasz "ex kathedra", czyli inaczej mowiac wlasnie tyranizujesz.
            Dalej: sugerujesz innym braki w wyksztalceniu, a sam masz je w niepokojaco
            wysokim stopniu.Demokracja nie moze sie "wypowiadac" jak piszesz, tylko
            ewentualnie "wyrazac sie","objawiac sie", bo nikt nie widzial nigdy
            spersonifikowanej demokracji. Twoje pojecie demokracji jest po prostu z gruntu
            falszywe, ale pewnosc siebie - kosmiczna.
            Pomimo to pozdrawiam Cie kolego-dziadku.
            PS. Mlodzi! Nie bierzcie z nas przykladu, dziadkowie bywaja bowiem bardzo
            swarliwi, choc... bywaja tez tolerancyjni...
            • Gość: Buba Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.06.05, 08:13
              Drogi Prudencie - NIGDZIE, ale to NIGDZIE, nie powiedzialam, ze demokracja
              wypwiada sie tylko w czasie wyborow. Powiedzialam, ze WOLA WIEKSZOSCI dochodzi
              do glosu tylko w czasie wyborow (ew, referendow i plebiscytow, glosowania w
              parlamencie). Klopot z Toba, jak i z wielu ludzmi w Polsce, ze utozsamiacie
              wole wiekszosci z demokracja. A demokracja to nie jest wola wiekszosci - to Ci
              powie kazdy, najbardziej podstawowy podrecznik szkolny. W przeciwnym razie
              nalezaloby uznac, ze w II Rzeszy panowala demokracja, gdyz wola wiekszosci byla
              taka by mordowac Zydow, Cyganow, homoseksuialistow i osoby niepelnoisprawne
              umyslowo badz psychicznie, a takze komunistow..
              To czego od mniejszosci mozna w demokracji wymagac, to jedynie przestrzegania
              norm PRAWNYCH - i dlatego nie mozna np wymagac od Zydow aby swiecili niedziele,
              zamiast szabatu, pryzpadajacego w piatek po zachodzie slonca i konczacego sie
              w sobote przed zachodem.Od muzulmanow mozna wymagac aby nie okaleczali
              dziewczynek, jesli jest to prawnie w danym kraju zakazane.
              Nie wiem gdzie Cie uczono, ze Demokracja = wola wiekszosci. Gdyby tak bylo w
              Polsce (i nawet w calej Europie) mielibysmy wciaz kare smierci albo
              kastrowanie gwalcicieli. Nie mamy tego, bo tak posntanowily nasze Parlamenty,
              gdzie WIEKSZOSC wybranych przez nas przedstawicieli PRZEGLOSOWALA (wbrew woli
              wiekszosci obywateli) ze kary smierci nie bedzie w naszym wymiarze
              sprawiedlwosci. Zaraz poszukam Ci odpowiedniej literatury, zebys mogl sie
              podciagnac i nie kompromitowac przed 14-letnim amerykanskim wnukiem swoja
              ignorancja w temacie demokracji.

            • Gość: Buba Tu masz definicje IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.06.05, 08:31
              Posylam Ci definicje. Zwroc uwage na to, ze wyrazona w wyborarch wola
              wiekszosci nie jest gwarancja demokracji.
              --------------------------------------------------------
              Democracy
              From Wikipedia, the free encyclopedia.
              This article deals with democracy in its modern sense.

              The term democracy indicates a form of government where all the state's
              decisions are exercised directly or indirectly by a majority of its citizenry
              through a fair elective process. When these factors are met a government can be
              classified as such.


              The term 'democracy'—or more precisely, the original (ancient Greek) version of
              the word—was coined in ancient Athens in the 5th century BC. That state is
              generally seen as the earliest example of a system corresponding to some of the
              modern notions of democratic rule. However, many do not see ancient Athens as a
              democracy since only a minority had the right to vote, women, slaves, and
              foreigners being excluded from the franchise. Only an estimated 16% of the
              total population had the right to vote. However, the ancient Athenian vote
              applied to making decisions directly, rather than voting for representatives as
              is seen with modern democracy.

              Over time, the meaning of 'democracy' has changed, and the modern definition
              has largely evolved since the 18th century, alongside the successive
              introduction of "democratic" systems in many nations.


              Today, there are many refined categorizations of the term 'democracy', some
              hypothetical and some realized.

              [Elections as rituals
              Elections are not in themselves a sufficient condition for the existence of
              democracy.

              Elections have often been used by authoritarian regimes or dictatorships to
              give a false sense of democracy. This can happen in a variety of different ways:

              restrictions on who is allowed to stand for election
              restrictions on the true amount of power that elected representatives are
              allowed to hold, or the policies that they are permitted to choose while in
              office
              voting which is not truly free and fair (e.g., through intimidation of those
              voting for particular candidates)
              or most simply through falsification of the results
              Historical examples of this include the USSR under the CPSU before its collapse
              in 1991, Iraq under Saddam Hussein, and the Philippines under Ferdinand Marcos.


              In common usage, democracy is often understood to be the same as liberal
              democracy. While democracy itself is a system of government defined and
              legitimized by elections, liberal democracy can be characterized by the
              incorporation of constitutional liberalism, where certain culturally subjective
              individual rights are protected from a simple majority vote, inversely; in
              illiberal democracies no such restrictions exist. Qualities of many liberal
              democracies include:

              A constitution that limits the authority of the government and protects many
              civil rights
              Universal suffrage, granting all citizens the right to vote regardless of race,
              gender or property ownership (See also elective rights)
              Freedom of expression, including speech, assembly and protest
              Freedom of the press and access to alternative information sources
              Freedom of association
              Equality before the law and due process under the rule of law
              The right to private property and privacy
              Educated citizens informed of their rights and civic responsibilities
              A broadly and deeply entrenched civil society
              An independent judiciary
              A system of checks and balances between branches of government
              This definition generally comes with qualifications. The decisions taken
              through elections are taken not by all of the citizenry, but rather by those
              who choose to participate by voting. In addition, not all citizens are
              generally permitted to vote. Most democratic nations extend voting rights to
              those who are above a certain age, typically 18. Some nations also do not
              permit other categories of people to vote (e.g., current or previously
              convicted prisoners).

              Liberal democracy is sometimes the de facto form of government, while other
              forms are technically the case; for example, Canada has a monarchy, but is in
              fact ruled by a democratically elected Parliament.

              Some summarize the definition of democracy as being "majority rule with
              minority rights."

              [edit]
              Direct versus representative democracy or 'democracy' versus 'republic'
              The definition of the word 'democracy' from the time of ancient Greece up to
              now has not been constant. In contemporary usage, the term 'democracy' refers
              to a government chosen by the people, whether it is direct or representative.

              There is another definition of democracy, particularly in constitutional theory
              and in historical usages and especially when considering the works of the
              American "Founding Fathers." According to this usage, the word 'democracy'
              refers solely to direct democracy, whilst a representative democracy where
              representatives of the people govern in accordance with a constitution is
              referred to as a 'republic.' This older terminology retains some popularity in
              U.S. conservative and Libertarian debate.

              The original framers of the U.S. Constitution were notably cognizant of what
              they perceived as a danger of majority rule in oppressing freedom of the
              individual. (See Tyranny of the majority below). For example, James Madison, in
              Federalist Paper No. 10 advocates a republic over a democracy precisely to
              protect the individual from the majority. [2]
              (www.constitution.org/fed/federa10.htm) However, at the same time, the
              framers carefully created democratic institutions and major open society
              reforms within the Constitution and the Bill of Rights. They kept what they
              believed were the best elements of democracy, but mitigated by a balance of
              power and a layered federal structure.

              Modern definitions of the term 'republic,' however, refer to any state with an
              elective head of state serving for a limited term, in contrast to most
              contemporary hereditary monarchies which are representative democracies and
              constitutional monarchies adhering to parliamentarism. (Older elective
              monarchies are also not considered to be republics.)

              [edit]
              Socialist democracy
              Anarchism and communism (as in the ultimate stage of social development
              according to Marxist theory) are political theories that in theory employ a
              form of direct democracy, and have no state independent of the people
              themselves.

              However, all states governed by a communist party have become dictatorships and
              have remained as such as long as the party stayed in power. However, socialist
              theorists such as Tony Cliff have argued that this is the case because the
              countries in which Communist parties have come to power have all been countries
              in which the productive forces of development have not reached a level
              sufficient to support socialism.

              [edit]
              Democratic culture
              For countries without a strong tradition of democratic majority rule, the
              introduction of free elections alone has rarely been sufficient to achieve a
              transition from dictatorship to democracy, until a wider shift in the political
              culture and gradual formation of the institutions of democratic government have
              occurred too. There are various examples, such as Revolutionary France or
              modern Uganda or Iran, of countries that have only been able to sustain
              democracy in a limited form until wider cultural changes occur to enable real
              majority rule.

              One of the key aspects of democratic culture is the concept of a "loyal
              opposition". This is an especially difficult cultural shift to achieve in
              nations where transitions of power have historically taken place through
              violence. The term means, in essence, that all sides in a democracy share a
              common commitment to its basic values. Political competitors
            • menuet1 do Prudenta. 26.06.05, 10:57
              Dziadkowie się jednocza [ nie chce uzywac polskich liter bo mialbys trudnosci i
              dlatego musze uzywac slow zblizonych]. Mnie tez razi jedynie to
              publiczne 'obnazanie' sie . Mimo ,ze lubie ogladac Fashion TV.Dziewczyny i
              Muzyka to jest to ....dla dziadka.
              • gabbriell Re: do Prudenta. 26.06.05, 11:16
                pozwolisz że się dołączę:nie słyszałem żeby jakiś gej się obnażał(raczej robią
                to hetero i nazywa się to exhibicjonizmem,cały czas słyszę to jako argument z
                ust hetero(przynajmniej tak chcą się widzieć mimo obsesji na tym punkcie która
                powstaje zawsze jeśli się ma na cos chęć,ale jest to tłumione)ale tak samo nie
                lubię na ulicy całujących się facetów jak dziewczyny która swojemu chłopakowi
                sprawdza drożność przewodu pokarmowego językiem.
            • gabbriell Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... 26.06.05, 11:09
              zestarzali tetrycy naprawdę czasmi są awarliwi.Każdy ma swoich,,mądrych
              ludzi".Ja znam nieco inną definicję demokracji:to taki ustrój w którym rządzi
              większośc ale prawa mniejszości są chronione.Bardziej mi sie podoba niż ta
              Twoja.
              Co do wnuka:jest w tym wieku że jeszcze nie wiesz czy nie będzie gejem.I
              co.Całe życie będzie się bał że się dowiesz????Że go oplujesz,rzucisz
              kamieniem???
          • Gość: mamusia Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 26.06.05, 10:40
            po latach

            mamusiu dlaczego ten starszy pan kocha juz innego?
            dlaczego ten starszy pan obejmuje mlodego pana?


            dlaczego pary homoseksualne nie potrafia sie wspolnie zestarzec?

            bo tu chodzi tylko o seks!!!
            • Gość: Nick Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... IP: 80.50.49.* 26.06.05, 11:19
              Pan Jerzy Waldorff ze swoim partnerem umieli się pięknie zestarzeć - a więc nie
              chodzi tylko o seks.
            • gabbriell Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... 26.06.05, 11:26
              Gość portalu: mamusia napisał(a):

              > po latach
              >
              > mamusiu dlaczego ten starszy pan kocha juz innego?
              > dlaczego ten starszy pan obejmuje mlodego pana?
              >
              >
              > dlaczego pary homoseksualne nie potrafia sie wspolnie zestarzec?
              >
              > bo tu chodzi tylko o seks!!!
              seks jest jednym z ważniejszych składników biologii.Jak jedzenie i sen.Braki
              powodują choroby.Ciała lub umysłu.Albo obu tych składników.Pary potrafią się
              taka samo współnie starzeć jako hetero jak i homo.To kwestia potrzeb
              psychicznych i fizycznych.Nie razi cię młoda dziewczyna i 60 latek???A 60latka
              i młody chłopak????
              Każdy z nas jest inny i dla twojej przyjemności nikt nie będzie robił tego
              czego oczekujesz.Bo ty nawet nie masz prawa oczekiwać.Tak jak tobie wolno robić
              co chcesz z kim chcesz.Oczywiście jeśli dzieje się to a zgodą obojga(obu)
              partnerów.
          • Gość: gej Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... IP: *.acn.waw.pl 26.06.05, 11:37
            czy ty buba nie należysz przypadkiem do młodzieży wszechpolskiej?
            • Gość: Buba Re: Czarni geje! Alez nieszczescie.... IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.06.05, 11:49
              Nie naleze. Nie naleze nawet do wszechpolskich emerytow od Giertycha starszego.
              Moja wypwoeidz byla proba ironii na post oburzonego czy oburzonej czytelniczki,
              ktora zgorszyla sie chorem, ktory przyjechal na wystepy do Wroclawia i
              przeciwko ktoremu zaprotestowala LPR.
              Wyluzuj sie. Jestem po stronie uciskanych:)
        • Gość: naiwna Re: PARADA a wypowiedz Ksiedza IP: *.ipt.aol.com 26.06.05, 00:00
          Jak wytlumaczyc
          > malym dzieciom, np. parade z calujacymi sie gejami?

          Wiesz, Palmo, MAŁYM dzieciom dwoje całujących się dorosłych z niczym
          nieprzyzwoitym się nie kojarzy, i to bez względu na to, czy te dwie całujące
          się osoby są różnej płci, czy tej samej. Dziecko w wieku, powiedzmy, 7-12 lat,
          które naobserwowało się już trochę społeczeństwa i zdołało z grubsza
          wydedukować, jakie normy w nim obowiązują, pocałunek dwóch osób tej samej płci
          może zdziwić, i dziecku w takim wieku właśnie rozsądny rodzic może na przykład
          powiedzieć: całują się, bo się kochają. To chyba dla Ciebie oczywiste, prawda?
          że jeśli dwie osoby się całują, to raczej nie kieruje nimi nienawiść do siebie
          nawzajem? A że całują się publicznie? Zastanów się, dlaczego w ceremonię
          zawarcia małżeństwa heteroseksualnego wpisany jest publiczny pocałunek? Chodzi
          o to, by ogółowi UNAOCZNIĆ, że tych dwoje ludzi łączy specjalny, głęboki,
          intymny, oparty na obopólnej zgodzie związek, który powinien być jako taki
          USZANOWANY. Dziwi Cię, że osoby homoseksualne chcą szacunku dla swoich
          związków, które spełniają wszystkie te kryteria? I że z braku możliwości
          podpisania dokumentu, który by potwierdzał i nadawał specjalny ochronny status
          ich związkowi, chcą przynajmniej UNAOCZNIĆ, że ich związek na ochronę
          zasługuje? Zwłaszcza w polskim społeczeństwie, muszę niestety dodać. Zastanów
          się przez moment: niektóre pary heteroseksualne, zwłaszcza te "świeżo
          zakochane", a jeszcze nie poślubione (albo nie zamierzające się pobierać),
          nieraz dają się ponosić uczuciom w miejscach publicznych, i choć może to budzić
          irytację, nie budzi jednak świętego oburzenia i nie kończy się w dzisiejszej
          Polsce nawoływaniem do zagazowania zakochanej pary. Jeśli Ci się takie
          heteroseksualne publiczne pocałunki nie podobają (mnie osobiście trochę peszą;
          jeśli jest to namiętny pocałunek, czuję się jakbym była u kogoś w sypialni), to
          możesz swoim dzieciom wpoić, że romantyczne uczucia powinny być w miejscach
          publicznych okazywane z pewnym taktem. Nie wiem, jakie pocałunki widziałaś w
          Paradzie Równości (nie było mnie tam). Jeśli wulgarne w stopniu takim, że
          podobny pocałunek pomiędzy parą heteroseksualną również wzbudziłby Twój
          niesmak, to Cię rozumiem. Jednak nawet w takiej sytuacji na pytanie dziecka,
          dlaczego się całują, odpowiedź jest ta sama: widocznie się kochają, choć
          brakuje im taktu w okazaniu tego w miejscu publicznym.
          • Gość: tomxp n a i w n a ... IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 26.06.05, 01:45
            • Gość: tomxp come back... Re: n a i w n a ... IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 26.06.05, 01:46
              chcialem powiedziec brawo! :))
        • gabbriell Re: PARADA a wypowiedz Ksiedza 26.06.05, 11:02
          może lepsze zespoły istnieją,ale nie chcą w tym kraju występować.
    • Gość: Piotr Z Calgary Homoseksualizm to rodzaj niepelnosprawnosci IP: *.abhsia.telus.net 26.06.05, 01:58
      Homoseksualizm jest zaprzeczeniem praw jakie kieruja od milionow lat
      zyciem czlowieka na tej Ziemi. Przestawianie, odwracanie bozych PRAW
      Natury doprowadza do niszczenia czlowieka w nim samym, w spoleczenstwie
      jak w koncu na swiecie. Dlaczego samochodem, rowerem jedziesz do przodu.
      Dlaczeglo wlewasz stosowne paliwo do pojazdu ? BO TAKIE SA ZASADY !!!
      Zrobisz inaczej zniszczysz wszystko i niczego nie osiagniesz. Podobnie
      w zyciu intymnym czlowieka. Dalczego jesz wkladajac jedzenie do ust
      a wydalasz stona jaka jest do tego . Dlaczego nie robisz odwrotnie jeden
      z drugim... szukasz prawa tam gdzie go nie moze byc i znecasz sie nad ludzmi
      szanujacy prawa naturalne, boze i ludzkie. Homoseksualizm jest rodzajem
      mentalnej i seksualnej niesprawnosci. Swiadcza o tym rzadania nie majace
      zadnej logiki, pedagogicznego uzasadnienia. Taki stan rzeczy wymaga
      specjalistycznej opieki medycznej nie tylko homoseksualistow ale tych, ktorzy
      ich slepo popieraja i pograzaja w chorobie.

      Piotr Z Calgary
      • gabbriell Re: Homoseksualizm to rodzaj niepelnosprawnosci 26.06.05, 11:32
        ja ci nie narzucam mojego Boga.Mój pozwala na to na co twój nie
        pozwala.Postępuj tak jak chcesz,ale ode mnie się odczep.Nie narzucaj mi swojego
        światopoglądu,bo obrażasz moje uczucia religijne.A to jest karalne.Nikt ci nie
        każe sypiać z facetami.Po prostu pójdź do psychiatry,i lecz się ze swojej
        obsesji,nakazującej ci interesowanie się odbytami innych facetów.To niezdrowa
        obsesja...Może powodować liczne komplikacje.
    • Gość: hetero Pedałom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 08:22
      Czas powiedzieć sobie jasno: wszelkim pederastom i pedofilom i tym podobnym
      zboczeńcom mówimy stnowcze NIE!!! Za chwile zboczeńcy będa tak mordy wydzierac
      że heteroseksualizm nazwią "zboczeniem"!!
      • gabbriell Re: Pedałom już dziękujemy 26.06.05, 11:34
        mordę ma pies,krowa,twoja teściowa ,twoje(?)dzieci i ty.I nie wydzieraj jej tak
        bo ci ktoś zatka,prymitywie.
        • sloggi_so Re: Pedałom już dziękujemy 26.06.05, 13:36
          A czym zatka?
          (uruchomimy wyobraźnię :P)
      • sloggi_so Re: Pedałom już dziękujemy 26.06.05, 13:35
        Gość portalu: hetero napisał(a):

        > Czas powiedzieć sobie jasno: wszelkim pederastom i pedofilom i tym podobnym
        > zboczeńcom mówimy stnowcze NIE!!! Za chwile zboczeńcy będa tak mordy wydzierac
        > że heteroseksualizm nazwią "zboczeniem"!!

        Poziom Twojej wypowiedzi sprawia, ze nie mogę napisać, że jesteś normalny.
    • Gość: Brambor A może homofobów powinno się kastrować? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.05, 00:57
      Taki rodzaj terapii...
    • Gość: Heteryk Dlaczego heterycy afiszują się ze swoją seksualnoś IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.05, 01:01
      Dlaczego heterycy afiszują się ze swoją seksualnością? Trzymają się na ulicach
      za ręce, całują się i obłapiają. A gejom tego samego zabraniają. Przecież to
      jest chora i schizofreniczna postawa!
      • Gość: Iza Bo hetero to normalne a homo - zboczenie... IP: 62.121.136.* 30.06.05, 02:22
      • Gość: HIV- Hetero to ku rodzinie zas homo ku AIDS IP: 62.121.136.* 30.06.05, 02:24
Inne wątki na temat:
Pełna wersja