manaus1
04.07.05, 21:15
Od pewnego czasu nurtuje mnie pewna myśl i jestem ciekawa Waszego zdania.
Zaznaczę od razu: to nie jest prowokacja tylko raczej konfrontowanie
przemyśleń z realiami. Znam wiele osób, które w wieku 30kilku lat są dalej na
utrzymaniu rodziców. Bo? odp prosta krótka i oczywista: nie ma pracy. Ale...
potem z reguły odpowiedź brzmi: bo za 500 zł miesięcznie nie opłaca się
pracować, bo JA to mogę być co najmniej...... a nie .... I wtedy zawsze
przypomina mi się zdanie mojego męża: "co z tego że mam studia - jakbym
musiał to bym przysłowiowe smieci wynosił". Zaznaczę że mieszkamy w dużym
mieście na Śląsku i wydaje mi się że w takim przypadku jest się bezrobotnym
na własne życzenie. Nie mówie o rejonach gdzie faktycznie nie ma pracy, ale
czy aby nie jest także wielu ludziom takze młodym się po prostu nie chce??? I
że dla chcącego..... Czy też rzeczywiście u nas pracy nie ma w ogóle??? Jakie
jest Wasze zdanie? M.