servgsm 07.07.05, 11:44 Witam! Mężczyzna czy kobieta? - kto ma trudniejsze życie? Poprostu jestem ciekaw waszych opinii :) Opinię proszę podawać wraz z uzasadnieniem. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
heureka7 Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 11:48 bez dwoch zdan - kobieta (to absolutnie oczywiste). od dziecinstwa stawia sie przed nia sprzeczne czesto zadania, wymaga wiecej, wynagradza duzo slabiej (lub wcale) i jeszcze wmawia, ze taki jej los... do tego jeszcze jej cialo jest raczej przeciwko niej (podporzadkowuje ja zadaniom biologicznym) Odpowiedz Link Zgłoś
oooo Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 11:53 Ja jako kobieta również staję po stronie mojej płci. Kobieta ma w neszej kulturze jakby narzucony obowiązek czuwania nad wzystkim co się dzieje w domu, wykonywania prac domowych. Ciężko jest się z teog wyzwolić, gdy partner zost ął wychowany w domu, gdzie to matka dba o porządek ,gotuje, pierze, prasuje, etc. A gdy kobieta próbuje sie realizować zawodowo, to nie oszukujmy się, gdy wraca do domu czeka na nia drugi etat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marga Re: Mężczyzna czy kobieta? IP: *.f.strato-dslnet.de 07.07.05, 12:00 Jestem kobieta i odpowiedzialabym: naturalnie kobieta! Musi znosic miesieczna "niedyspozycje", 9 miesiecy uwazac szczegolnie na swoj sposob zycia, rodzic w bolach, zajmowac sie niemowlakiem w 24 godziny na dzien, (maz jest w pracy), dbac o wyglag domu, urzadzac imprezy rodzinne (gotowanie itp,) Z drugiej jednak strony nie siedze w skorze mezczyzny, a wiec nie wiem jakie ciezary dnia codziennego, oprocz zarabiania pieniedzy na rodzine musi ze soba nosic. Kobiety pracujace sa w jeszcze gorszej sytuacji, bo maja podwojne obciazenie. Kiedys, kiedy pracowalismy oboje, dbalismy o dom wspolnie tzn. zakupy sprzatanie, ale ja czulam sie pomimo jego pomocy wiecej obciazona niz on. Dzieci biegaly z kazda drobnostka najpierw do mnie. Kiedy tak to obserwuje, wolalabym byc w roli meza niz zony. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 12:10 myslę, że w obecnym układzie kulturowym oboje mają przerąbane - kobiety, z tych powodów o których piszą osoby powyżej - zgadzam się całkowicie. ale mężczyźni u nas tez lekko nie mają - otoczenie, a często i partnerka, oczekują od nich zabezpieczenia finansowego rodziny - jak kobieta siedzi w domu to nikt się nie czepia, ale jak on mało zarabia to jest nieudaczkiem. to ja szczerze mówiąc już wolę miec spokojna pracę i później sobie w domu pogotować i posprzatać, niż zarzynać się w pracy od 7 do 20 tej tak jak to robi mój ukochany. u nas akurat przydział obowiązków jest wynikiem dobrowolnej umowy i sytuacji, więc nie powoduje napięć i żalów. ale ludzie, którzy mocno biorą sobie do serca "tradycyjne" role chyba lekko nie mają. równouprawnienie chyba obu płciom wyszłoby na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 12:12 Oj, nie chciałabym bys mężczyzną - ponosic Odpowiedzialność i ciągle znosić humory i narzekania kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 14:18 Oj, ludzie. Jak w tym dowcipie o sikaniu na stojąco. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.pedagogspoleczny Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 14:46 Kobiety maja gorzej: -comiesieczne bole i za tym idace problemy zdrowotne itd; -rodzenie dzieci; -zwalnianie z pracy przed, w czasie czy po urlopie macierzynskim; -trudnosci w znalezieniu pracy, bo ,,moze ona w kazdej chwili zajsc w ciaze i brac urlopy zdrowotne na dziecko''; -wieksze przejmowanie sie dzieckiem (czasem nawet przewrazliwienie na jego punkcie); -mniejsza sila fizyczna (a niejednokrotnie noszenie wielokilogramowych siatek z zakupanmi); -czesto dwa teaty: praca (spelnienie zawodowe i przymus zarabiania) i dom (opieka nad dzieckiem, pomaganie mu w lekcjach i uczestnictwo w zyciu szkoly oraz wiekszosc prac domowych jak np gotowanie, pranie czy prasowanie); -organizowanie imprez rodzinnych; -pamietanie o rocznicach, urodzinach czy imieninach (i oczywiscie wymyslanie i kupowanie prazentow); -mozna by tak dlugo pisac... Mezczyzni maja gorzej: -spoleczna odpowiedzialnosc za byt rodziny; -mniejsza odpornosc psychiczna (bo nie maja w zwyczaju zwierzac sie z problemow) i na bol (malemu przeziebieniu najczesciej towarzysza jeki typu: ,,ja umieram''); -znoszenie narzekania kobiet- ale mowiac miedzy nami, to tych kobiecych narzekan byloby pewnie mniej, gdyby panowie czasami zechcieli wprowadzic w zycie troche empatii i wczuli sie w sytuacje swoich wybranek;-) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 19:59 > gdyby panowie czasami zechcieli wprowadzic w > zycie troche empatii i wczuli sie w sytuacje swoich wybranek;-) Jak np. cierpi dlatego ze nie moze kupic sobie bluzeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.pedagogspoleczny Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 21:14 Do xxx131: Po pierwsze, chodzilo mi o to, zeby wczuli sie w sytuacje np comiesiecznego krwawienia i pomysleli, ze to moze bolec i moze czasem wtedy sami wpadliby na pomysl, zeby pozmywac czy cos ugotowac;-P Po drugie, to nawet jesli ta wybranka ubolewa nad tym, ze nie ma nowej bluzeczki, to jak myslisz, dla kogo chce w niej ladnie wygladac? moze po prostu chce byc atrakcyjniejsza dla swojego partnera? (mezczyzni o tym nie mysla- uwazaja, ze jak zdobyli juz swoja kobiete, to zawsze beda dla niej atrakcyjni- a kobiety poprawiaja wyglad malujac sie czy ladnie ubierajac, zeby nie stracic atrakcyjnosci i ciagle sie podobac swojemu ukochanemu). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 21:19 Jola, ja tylko zartowalem, ja tam wolal aby kobiety chodzily bez bluzek,wtedy wyglaja o wiele atrakcyjnie :P Odpowiedz Link Zgłoś
jola.pedagogspoleczny Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 21:14 Do xxx131: Po pierwsze, chodzilo mi o to, zeby wczuli sie w sytuacje np comiesiecznego krwawienia i pomysleli, ze to moze bolec i moze czasem wtedy sami wpadliby na pomysl, zeby pozmywac czy cos ugotowac;-P Po drugie, to nawet jesli ta wybranka ubolewa nad tym, ze nie ma nowej bluzeczki, to jak myslisz, dla kogo chce w niej ladnie wygladac? moze po prostu chce byc atrakcyjniejsza dla swojego partnera? (mezczyzni o tym nie mysla- uwazaja, ze jak zdobyli juz swoja kobiete, to zawsze beda dla niej atrakcyjni- a kobiety poprawiaja wyglad malujac sie czy ladnie ubierajac, zeby nie stracic atrakcyjnosci i ciagle sie podobac swojemu ukochanemu). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
servgsm Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 21:16 > -znoszenie narzekania kobiet- ale mowiac miedzy nami, to tych kobiecych > narzekan byloby pewnie mniej, gdyby panowie czasami zechcieli wprowadzic w > zycie troche empatii i wczuli sie w sytuacje swoich wybranek;-) W tym przypadku akurat się nie zgodzę bo ciekawe jakie życie miały by kobiety gdyby to one musiały znosić takie narzekania albo coś typu kup mi to, tamto, przynieś mi to... to są normy u kobiety ale uważam że czasem powinny się z tym trochę "hamować" (z moich obserwacji jak coś zrobię to moja partnerka już się do tego przyzwyczaja i na zajutrz ma pretensje że nie zrobiłem tego ponownie) jednak w podanym przykładzie nie ulegam presji swojej partnerki i nie spełniam wszystkich jej "zachcianek" ponieważ jak już wspomniałem większość kobiet za bardzo się do tego przyzwyczaja a potem wynikają z tego różnego rodzaju problemy oraz sprzeczności. A mężczyźni aż tak na życie nie narzekają jak kobiety (dlatego wydaje się im że mają cięższe) my staramy się skrywać w sobie swoje problemy i "nie płaczemy z byle skaleczenia". Ale to nie zmienia faktu o tym że jak człowiek życie sobie ułozy takie je będzie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
servgsm Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 19:42 Z tego ci się dowiedziałem (z powyższych postów) obie płci mają dany zakres obowiązków ale nie rozumiem rywalizacji gdyż często kobiety próbują wmówić że to one mają więcej na głowie... a wg. mnie (wnioskując z powyższych postów) same są sobie winne... ponieważ nie chcą powaznie porozmawiać nad podziałem obowiązków... (chyba że mężczyzna pracuje cały dzień to wtedy sytuacja jest inna ale to tylko wyjątki) ale mężczyźni ubolewający nad swoim życiem też są sobie winni z tego samego powodu... NIE MA CO UKRYWAĆ :) Odpowiedz Link Zgłoś
sprite36 Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 19:53 To chyba najdłuższe zdanie jakie w życiu widziałem ... :). Czy to dlatego niewiele z niego rozumiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
servgsm Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 21:06 Po prostu większość ludzi którzy sądzą że są "zawaleni" obowiązkami sami są sobie winni (na podstawie swoich decyzji) lub po prostu nie mają pojećia jakie obowiązki ma płeć przeciwna (w naszym przypadku partner). Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 21:27 Generalnie kobieta.Jest zobligowana przez swoją biologię.Dla kobiety czas płynie szybciej choćby dlatego,że jej możliwości prokreacyjne kończą się znacznie szybciej niż u mężczyzny.Generalnie mniej zarabie niż mężczyzna na tym smym stanowisku.Pracuje na dwóch etatach w pracy i w domu.To co wypada robić mężczyżnie nie zawsze wypada kobiecie .W sferze obyczjowej też jest więc pokrzywdzona.Na szcęście to się powoli zmienia ale bilogi zmienić się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
servgsm Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 21:58 Uważam że jestes w błędzie, ponieważ np. ja w swoim związku pomagam swojej partnerce ze swszystkich sił i jeśli by tak podsumować ja pracuję na 3 etaty... Myślę że inne związki też w podobny sposób powinny współdziałać. A tak poza tematem... Nie lubię kiedy kobieta jest zapracowana a ja sobie leżę ale nie lubię również odwrotnych sytuacji...chyba że jest ona naprawdę krytyczna :) ja nawet jak jestem chory to pomagam-nie ubolewam nad chorobą i nie patrzę również że ta choroba może się pogorszyć. Partnerka mi nawet tego zabrania ale ja ignoruję takowe jej zdanie i robię to co muszę nie zwracając uwagi na przeszkody. Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Mężczyzna czy kobieta? 07.07.05, 22:33 Ja piszę o sytuacjach typowych a ty jeteś nietypowy i chwała ci za to.Spytaj się jednak większości kobiet czy tak jak u ciebie jest i u nich a odpowiedzą ci ze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marga Do Servgsm IP: *.f.strato-dslnet.de 08.07.05, 08:15 Nalezysz do malego wyjatku, bo z tego co znam z opowiadan moich znajomych i z wlasnego zycia, wszyscy chorzy mezczyzni, jak sa tylko troche chorzy to udawaja umierajacych. Wszystkie mammy jakie znam, sa tego zdania, ze lepiej trojka chorych dzieci jak jeden chory malzonek. Odpowiedz Link Zgłoś
servgsm Re: Do Servgsm 08.07.05, 10:11 Ok wierzę Ci na słowo lecz nie napisałem że tak się zachowują wszyscy mężczyźni tylko podałem przykład i uważam że większość małżeństw w pewnym sensie powinno brać z nas przykład... no może też nie do końca może jestem tez przesadny że nie patrzę na zagrożenia ale taki juz mam charakter. Przy okazji czy uważacie że możemy być dobrym małżeństweim pod tym względem który opisywałem w tym temacie? Nie mamy jeszcze ślubu... dlatego jeszcze się zastanawiamy ale zaufanie do siebie mamy i to chyba jest najważniejsze :). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon gajowniczek Re: Mężczyzna czy kobieta? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.07.05, 07:53 w moim przekonaniu to KOBIETA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echtom Re: Mężczyzna czy kobieta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 00:39 Na pozór wydaje się, że kobieta (patrz: wszystkie uzasadnienia), ale jak się bliżej przyjrzeć... Parę tygodni temu był w "Wysokich Obcasach" artykuł o Japonkach. My się użalamy, że takie biedne, dyskryminowane i podporządkowane, a one tymczasem wysyłają faceta do pracy na kilkanaście godzin, dzieci do szkoły - potem zrobią w domu, co trzeba, i mają pół dnia na picie kawy z przyjaciółkami i wydawanie forsy zarobionej w pocie czoła przez mężów. I kto tu ma gorzej? Kobiety mają też łatwiej z egzystencjalnego punktu widzenia - wystarczy, że urodzą dziecko i mają zapewniony cel i sens życia; nie muszą się szarpać, szukać namiastek tego sensu i ciągle czegoś udowadniać sobie i innym. Trochę mi szkoda dzisiejszych młodych kobiet, które to odrzucają - rozwój własny i kariera zawodowa to wspaniała rzecz, ale satysfakcji, jaką daje stworzenie człowieka i uczestniczenie w jego rozwoju, nie da się porównać z niczym. Ale to już temat na inny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d mezczyzna... 11.07.05, 10:11 wiekszosc szefow firm to mezczyzni. Kobiety dzieki temu latwiej znajduja prace. Nie musza miec super kwalifikacji, wystarczy ze sie ladnie do szefa usmiechaja:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokin Re: Mężczyzna czy kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 17:34 w Polsce - kobieta musi znosić wrogość kobiet i to, że faceci i tak myślą, że kobiety są głupsze i że do nich należy kuchnia, pranie itd. i MUSI był atrakcyjna Odpowiedz Link Zgłoś