inka_m
04.08.02, 22:09
Mieszkam w bloku przy Kwiatkowskiego, choć wółaściwsze byłoby, od paru
miesięcy: mieszkam na boisku sportowym. Codziennie 20-30 młodych
ludzi "klepie" 3,4,5 piłek, niekoniecznie do koszykówki. Czasem jest to po
prostu odbijanie o beton boiska. Trwa to przeciętnie 12 - 16 godzin dziennie!
Dzięki interwencjom Straży Miejskiej(codziennie) ok.23.00 się kończy, choć
czasem trwają komentarze i śmiechy do północy. My w głowach słyszymy już
tylko odbijanie piłek! Nie mam nic przeciw uprawianiu sportu przez młodych
ludzi ale nie pod oknami setek mieszkańców! Czy ten co wymyślił taką
lokalizację boiska w przewidywaniach był aż tak ograniczony?! Nie stać nas
(o! jest 22,10 wrzask i śmiech plus odbijanie piłek)! Jak spać? jak pracować?
jak wypocząć? gdzie uciec jeśli we własnym domu nie można mieszkać?! A tam
protestują przeciwko ruchowi samochodowemu! Zamienimy się?!