Ojciec czy nie ?

05.08.02, 03:27
Może rozpętam burzę, może nikogo to nie obejdzie.
Co sądzicie o prawach ojca w naszym kraju ?
Czy rozwód musi być traktowany jako "wyłączenie" ojca z życia dziecka lub
dzieci? Oczywiście "tylko" częściowe, alimenty ktoś musi płacić.
Ojcowie są źli: odchodzą sobie, uciekają do innych, jadą w delegację itp.
Natomiast Mamusie są dobre: kupują dzieciom zabawki, lody, usypiają "swoje"
pociechy i najczęściej robią wszystko, żeby Tatuś się nie wtrącał.(a sądy
bardzo im w tym pomagają).
Oczywiście są wyjątki, ale to tylko wyjątki (niestety).

Może się mylę ?
Co o tym sądzicie?



    • mamosz Re: Ojciec czy nie ? 05.08.02, 04:15
      Trochę się chyba mylisz,ale co przypadek to inny.Ja mam takie doswiadczenie,że
      musiałam toczyć boje, nie o alimenty,nie, bo to bylo w porządku,ale o to by
      dzieci wiedziały,że maja ojca.Chciałam,żeby mimo,że nam sie nie udalo,a raczej
      MNIE sie nie udalo,on był w ich zyciu i żeby w nim uczestniczył.Wywalczyłam
      tyle,że był ale tylko od przyjemności.Ale i to dobre bo teraz,kiedy dzieci sa
      dorosle a on stary ma ich miłość i wsparcie.
      • rzulw Re: Ojciec czy nie ? 05.08.02, 04:26
        Tak jak napisłem wcześniej są wyjątki.
        Twoje dzieciaki maja szczęście, że mają taką matkę!
        pozdro
        • Gość: jorgen Re: Ojciec czy nie ? IP: *.man.polbox.pl 05.08.02, 09:10
          Niestety polskie sądy są sfeminizowane. Mężczyzna niewiele tam wywalczy. W
          składzie zasiada: sfrustrowana niskimi zarobkami sędzia - jako przewodnicząca
          oraz dwie emerytki jako ławniczki. Każda wypowiedź mężczyzny kwitowana jest
          pobłażającym uśmiechem. Przy takim składzie każdej kurwie przyznają dziecko.

          Istnieje w Polsce stowarzyszenie skupiające ojców po rozwodzie. Popieram!
          • Gość: anka Re: Ojciec czy nie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.02, 23:51
            A mąż mojej przyjaciółki szybciutko "stracił" pracę, jak dostał 1000 zł
            alimentów na dwoje dzieci i szybciutko wniósł sprawę o obniżenie alimentów.
            panią sędzinę jakoś mało interesowało jak jego była utrzyma dwoje dzieci za 500
            zł, które zaproponował, natomiast bardzo mu współczuła debetu na koncie. Dodam,
            że jako żywo będąc panem dyrektorem przez pare lat, nie miał nigdy problemów ze
            znalezieniem pracy, ot dopiero po rozprawie. Tak, że różnie to bywa. Znajoma mi
            opowiadała, jak przyłapała swojego byłego na wynoszeniu łyżeczek z jej kuchni w
            trakcie wizyty u dziecka, mój walczył o 50 zł alimentów (mam całe 250 zł), a po
            dziecko przyjeżdzał taksówką...
    • Gość: iza Re: Ojciec czy nie ? IP: 195.117.159.* 05.08.02, 11:29
      rzulw napisał:

      > Może rozpętam burzę, może nikogo to nie obejdzie.
      > Co sądzicie o prawach ojca w naszym kraju ?
      > Czy rozwód musi być traktowany jako "wyłączenie" ojca z życia dziecka lub
      > dzieci? Oczywiście "tylko" częściowe, alimenty ktoś musi płacić.
      > Ojcowie są źli: odchodzą sobie, uciekają do innych, jadą w delegację itp.
      > Natomiast Mamusie są dobre: kupują dzieciom zabawki, lody, usypiają "swoje"
      > pociechy i najczęściej robią wszystko, żeby Tatuś się nie wtrącał.(a sądy
      > bardzo im w tym pomagają).

      A nie jest odwrotnie?
      Niedzielny tatuś zabierajacy dzieci na lody , czy przynoszący w garści zabawkę
      kontra matka z problemami finansowymi, matka wymagająca a nie tylko bawiąca
      się, ciągnąca ten kulawwy wózek sama, bo ojciec wybral druga mlodosc i wolnosc
      u boku o polowe mlodszej dziewczyny?
      Ten sam ojciec pod koniec zycia szuka oparcia u swych porzuconych dzieci?
      Gdzie jest wasza dojrzalosc i odpowiedzialność?
    • Gość: Ginny Re: Ojciec czy nie ? IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 05.08.02, 13:29
      Wszystko ślicznie: należy rozumieć, że winę za brak ojca w życiu jego dzieci po
      rozwodzie ponoszą sfrustrowane sędziny i wredne matki. A jak szanowny tatuś po
      prostu nie ma ochoty na te kontakty? Bo mu tak wygodniej i taniej? Czy to jest
      OK? A zdarza się bardzo często...
    • _szwedka Re: Ojciec czy nie ? 05.08.02, 14:08
      No coz, spoleczenstwo polskie jest konserwatywne i to nie tylko w prawach ojca
      ale rowniez w innych dziedzinach zycia zarowno prywatnego, zawodowego i
      poltycznego. Trzeba dzialac aby zmienic spojrzenie na swiat, aby weszly w zycie
      bardziej sprawiedliwe reguly dotyczace obojgu plci.
      Niestety czesto tak jest ze kobiety zaslepione poczuciem krzywdy utrudniaja
      swoim ex kontakty z dziecmi nie myslac o tym ze tak wlasciwie to robia
      najwieksza krzywde wlasnym dzieciom. Kazde dziecko ma prawo do obydwojga
      rodzicow i ich milosci. Kazdy rodzic ma obowiazek zadbania o dobro dziecko a
      dobro dziecka to nie tylko placenie pieniedzy.
      To ze ojciec wybral inne zycie nie powinno byc pretekstem do odciecia go od
      mozliwosci bycia ojcem. To nie dzieci ojciec zostawia a kobiete. Sa przeciez
      tez kobiety ktore zostawiaja mezczyzn.
      Tradycjonalnie przyznaje sie opieke matce. Pytanie: dlaczego by nie mogli tej
      opieki sprawowac razem? Co na tym traci matka? Jedynie wladze. A co zyskuje?
      Napewno szacunek swych dzieci. A przedewszystkim odciazenie w wychowywaniu itp.
      Co traci dziecko? NIC. Co zyskuje dziecko? Milosc i opieke nie tylko ojca ale
      rowniez jego rodzicow, rodzenstwa itd. Czemu dzieciom tego odbierac?
      Nie nalezy zapomniec ze czesc ojcow nie chce kontaktow z dziecmi. Znam
      przypadek gdzie ojciec powiedzial do swojego 11-letniego syna : bedziesz mial
      pewnie nowego tatusia mimo ze to on znalazl inna.
      Slusznie panowie ze walczycie o rownouprawnienie jako rodzicow ale zarazem
      powinniscie walczyc o rownouprawnienie kobiet w innych dziedzinach zycia.
      Kobiety z silna pozycja spleczna nie beda musialy udowadniac swojej sily w inny
      sposob.
      • Gość: dodo Re: Ojciec czy nie ? IP: *.sympatico.ca 05.08.02, 17:38
        prawa matki vs. prawa ojca? juz samo postawienie sprawy w ten sposob
        budzi moj sprzeciw.
        tak naprawde chodzi przeciez o to by wychowac mlodego,
        szczesliwego, praworzadnego, wyksztalconego i ogolnie pozytywnie
        nastawionego do swiata i ludzi obywatela.
        aby to bylo mozliwe i matka musi zrezygnowac z roznych swoich
        "praw", i ojciec, i babcie, i dziadkowie , my wszyscy wokol... to sie
        wydaje normalne, ze powinno chodzic o "prawa dziecka" (do nauki,
        milosci, bezpieczenstwa, radosci, wypoczynku i tysiaca innych waznych
        lub mniej waznych spraw).
        polskie prawo zawsze bylo tak interpretowane jakby "prawo" dziecka
        bylo rownoznaczne z "prawem" matki, co doprawdy trudno zrozumiec.
        nalezaloby pewnie zaczac rzulwiowa kampanie od uswiadomienia
        wszystkim dookola i kazdemu z osobna, ze "dziecko tez czlowiek" -
        samodzielny, indywidualny i chocby nawet wciaz zyjacy mlekiem
        wysysanym z matki, to jednak w ostatecznosci niezalezny. i takim nalezy
        go traktowac w kontekscie rozwodu rodzicow.
        co dla tego dziecka bedzie najlepsze?
        nie dla mamy, nie dla taty a dla owego wlasnie dziecka, bo ono w calej
        awanturze jest najbardziej bezbronne.
        wedlug wiekszosci badan, dla dziecka najlepsza jest najczesciej pelna
        rodzina. chocby i kulejaca, nie najszczesliwsza ale jednak pelna.
        w przypadku rozwodu, mozna dazyc do optymalnego tworzenia
        warunkow jak najbardziej zblizonych do funkcjonowania pelnej rodziny.
        rozwiedzeni rodzice mieszkajacy blisko siebie, jak najczestsze wizyty,
        wspoludzial rodzicow w kontaktach ze szkola itd. wymaga to wiele
        kultury i dobrej woli obu rozwodzacych sie stron ale przede wszystkich
        pomocy (a czasem i przymusu) ze strony prawodawcy.
    • rzulw Re: Ojciec czy nie ? 06.08.02, 00:46
      Wszystkich zainteresowanych tematem informuję, że na ten sam temat można
      również porozmawiać ( i zapoznać się z opiniami innych ) na stronie:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=72&w=2586275&a=2586275
      rzulw
    • rzulw Re: Ojciec czy nie ? 15.11.02, 02:52
      Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej w tym temacie, zapraszam na stronę:

      klik   --> -->  -->FOPO_Wiktoria
Pełna wersja