Homofobia w Polsce...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 12:13
Musze przyznac, ze i mnie poruszyl artykul pani "profesor" Milskiej... ale
przerazilo mnie, jak wiele osob mogloby sie zasugerowac tymi bzdurami...
Jestem lesbijka, w wieku tzw. dojrzalym, jestem z kobieta, ktora kocham i
chce z nia byc. Nigdy nie rozumialam nietolerancji wobec homoseksualizmu i
chyba nie dane bedzie mi zrozumiec. Nie rozumiem rowniez podpierania sie
wiara i religia katolicka w pastawach homofobicznych. Dla mnie synonimem
wiary w tego jedynego, milosiernego Boga jest... wlasnie milosc. Jak mozna
uwazac obustronna milosc pary ludzi za grzech czy cos zlego. To, ze nie moga
miec dzieci? Spotkalam sie wieloma opiniami, ze w zwiazku z tym
homoseksualizm nie ma racji bytu, bo przeciez ludzie stworzeni sa po to, by
sie mnozyc... A co w takim razie z parami hetero, w ktorych to jedna strona
jest bezplodna?
Co do leczenia homoseksualizmu... Nie jest chyba tajemnica, ze to zjawisko
milosci "jednoplciowej" jest zjawiskiem bardzo starym. Starszym niz
chrzescijanstwo, starszym niz kultura europejska, ba!, jezeli wezmiemy pod
uwage zachowania miedzy zwierzetami, to jest to zjawisko starsze niz
czlowiek. I przez te tysiace lat nikomu jeszcze nie udalo sie go zlikwidowac,
wyleczyc, zwalczyc. To nasuwa jeden wniosek. Tacy ludzie byli i beda. Malo
tego, stanowia bardzo pokazny procent spoleczenstwa. I czy wziazku z tym, ze
sie kochaja, ze CHCA byc razem, razem planowac przyszlosc i razem ta
przyszlosc przezywac... dlaczego nie dac im... nam szansy? Nie mam w planach
slubu koscielnego z moja ukochana, bo Kosciol ma prawo nie zgadzac sie na to
ze wzgledu na pewne zalozenia sakramentow. Ale slub cywilny? Pakt
Sloidarnosci? Albo Ustawa o partnerstwie? Przeciez to da mi prawo wspolnie
rozliczac sie z osoba, z ktora zyje, da mi prawo odwiedzac ja w szpitalu, a w
razie smierci partnera nie zostane z zyciem, ktore wedlug prawa bylo zyciem
samotnym...
Zyjemy ponoc w wolnym kraju a nadal ludzie patrza sie na mnie gorszym
wzrokiem niz gdybym spotykala sie z zonatym mezczyzna albo zdradzala swojego
meza, a i slowa "zabije cie zboczencu", "nie masz prawa chodzic po tej ziemi"
czy "jestes wrzodem na zdrowej dupie naszego spoleczenstwa" (to mnie akurat
rozsmieszylo) nie naleza do rzadkosci...I to ma byc wolny kraj. Kiedy nie mam
prawa kochac kogo chce nie narazajac sie przy tym na agresje ze strony
jakiejs ciemnoty... I to wszystko wlasnie dzieki takiej propagandzie, jaka
prowadzi rzeczona pani "profesor".
Genetycznie uwarunkowane? Moja rodzina w stu procentach jest hetero i w
zadnym stopniu nie jest patologiczna. Nie zostalam uwiedziona przez starsza
kobiete i swoje partnerki wybieralam sobie sama (bylo ich trzy, co daje mniej
niz wiekszosc "prawidlowej" mlodziezy). Zakochalam sie i zakochalam sie
szczerze. Zabranianie komukolwiek prawa do kochania lub wbijanie mu do glowy,
ze nie kocha, albo ze kocha ZLE jest przestepstwem i to powinno byc sadzone.

Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: anka Re: Homofobia w Polsce... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 11:10
      ja jestem heteroseksualna, ale po przeczytaniu artykulu pani Milskiej-
      Wrzosinskiej ze wscieklosci az mnie zatrzeslo, chcialam cos napisac i nie
      wiedzialam co. nie wyobrazam sobie, zeby ktos zabronil mi kochac mojego
      chlopaka, calowac sie z nim, spotykac. milosc jest piekna w kazdej ,,wersji'',
      to raczej perfidia takich ludzi jak pani M-W zasluguje na potepienie! jestem
      Polka, a chodze na koncerty do synagogi i wzrusza mnie kazda wiadomosc o nowym
      drzewku w Yad Vashem, mam malo pieniedzy, ale nie czuje nienawisci do ludzi
      bogatych, lecze sie psychiatrycznie i nie mam zadnego zalu do ,,normalnych'', w
      tym mojej wlasnej rodziny, ktorzy mnie nie rozumieja. dlaczego innych ludzi na
      to nie stac? moze pisze chaotycznie i bezsensownie, ale po prostu chodzi mi o
      to, ze kazda nienawisc jest bezsensowna i koszmarna, pozdrawiam Pania i polecam
      bardzo film ,,Fucking Amal'', bylam na nim dwa razy i za kazdym razem wprawial
      mnie w doskonaly humor, jesli pociesza Pania wiadomosc, ze znam bardzo wielu
      ludzi, ktorzy tak jak ja sa heteroseksualni i jest w nich zero homofobii, to ja
      tez sie ciesze - Anka
      • Gość: Tracy Re: Homofobia w Polsce... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 11:59
        Gość portalu: anka napisaý(a):

        > ja jestem heteroseksualna, ale po przeczytaniu artykulu pani Milskiej-
        > Wrzosinskiej ze wscieklosci az mnie zatrzeslo, chcialam cos napisac i nie
        > wiedzialam co. nie wyobrazam sobie, zeby ktos zabronil mi kochac mojego
        > chlopaka, calowac sie z nim, spotykac. milosc jest piekna w
        kazdej ,,wersji'',
        > to raczej perfidia takich ludzi jak pani M-W zasluguje na potepienie!

        To co Pani napisala jest bardzo wyjatkowe... Bardzo, ale to naprawde bardzo
        rzadko spotykam sie z tym, ze heteroseksualisci stawiaja sie w sytuacji
        odwrotnej - czyli, ze im ktos zabrania lub potepia milosc do plci przeciwnej.
        Mysle, ze z wystarczajaca dawka empatii i takim rozumowaniem bylo by wielu
        osobom latwiej zrozumiec i tolerowac.

        Fucking Amal widzialam:)

        Pozdrawiam serdecznie.

        Tracy.
        • Gość: mamosz Re: Homofobia w Polsce... IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 07.08.02, 01:26
          A czy nie wydaje Wam sie drogie Panie,że popadacie w kolejną
          skrajnosc.Gdybyscie nie dały się zaslepic oburzeniu,a przeczytaly artykuł
          uważnie i ze zrozumieniem to byscie dostrzegły,że główna teza p.M-W (nie jest
          profesorem tylko jednym z najrozsadniejszych i najodwazniejszych polskich
          psychologow nie bojacych się nazywac rzeczy po imieniu) jest taka,iz związki
          homo nie powinny mieć dzieci bo skoro uznajemy je za naturalne to ze wszystkimi
          konsekwencjami =dwie osoby jednej płci z natury rzeczy nie mogą mieć dzieci.I
          tyle.I ja sie z tym zgadzam w całej rozciaglosci choc wzruszeń doznaje
          podobnych jak anka.Dyskusyjne jest może w tym artykule zdanie autorki na temat
          uwarunkowań homoseksualizmu,ale cała sprawa nie jest do końca jasna .Tracy nie
          należy robić religii ze swojej orientacji seksualnej w żadnej jej
          wersji.Zgadzam sie natomiast,że polskie społeczeństwo generalnie jest w tej
          kwestii ciemne i nietolerancyjne i ta wlasnie nietolerancja powoduje
          nieumiejetnosć spokojnej dyskusji z obydwu stron. Pozdrawiam.
          • Gość: anka (ta sama) Re: Homofobia w Polsce... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 09:51
            jesli demonstrowanie szowinizmu jest ,,odwaznym nazywaniem rzeczy po imieniu'',
            to faktycznie pani Milska-Wrzosinska jest rewelacyjnie odwazna

            mniej wiecej w ten sam sposob, co ,,Nasz Dziennik'', Radio Maryja i Liga
            Polskich Rodzin

            • Gość: mamosz Re: Homofobia w Polsce... IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 07.08.02, 15:00
              Gość portalu: anka (ta sama) napisał(a):

              > jesli demonstrowanie szowinizmu jest ,,odwaznym nazywaniem rzeczy po
              imieniu'',
              >
              > to faktycznie pani Milska-Wrzosinska jest rewelacyjnie odwazna
              >
              > mniej wiecej w ten sam sposob, co ,,Nasz Dziennik'', Radio Maryja i Liga
              > Polskich Rodzin
              >
              Oto kolejny przyklad nietolerancji koleżanko ma inne zdanie niż ty,czyli jest
              skrajnym ciemnogrodem.Na tym poziomie ta dyskusja jest w ogóle bez sensu,jak
              juz pisałam mniej fanatyzmu,wiecej rzeczowych argumentów.
              • Gość: Tracy Re: Homofobia w Polsce... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 15:13
                > Oto kolejny przyklad nietolerancji koleżanko ma inne zdanie niż ty,czyli jest
                > skrajnym ciemnogrodem.Na tym poziomie ta dyskusja jest w ogóle bez sensu,jak
                > juz pisałam mniej fanatyzmu,wiecej rzeczowych argumentów.

                Dobrze... musze sie przyznac. Uwazam pania Milska i jej podobnych za
                ciemnogrod, ale nie dlatego, ze ma inne poglady, tylko dlatego, ze ma takie
                wlasnie jakie ma. Nie jest to zaden fanatyzm, tylko ocena osoby na podstawie
                jej bardzo rozbudowanej wypowiedzi.
                Argumenty?
                Ja nie rozumiem dlaczego mam wystawiam argumenty na obrone praw
                homoseksualitow, skoro te prawa sa jak najbardziej nam nalezne (pomijam sprawe
                adopcji). Ja nie moge pojac zacietrzewienia argumentow przeciw i dla mnie to
                one sa nierzeczowe...
                A fanatyzm homofobow jest prosta sprawa do udowodnienia:
                "Pedaly ze skaly"
                "Lepiej kawe sperma slodzic niz pedalem sie urodzic"
                "Jestes wrzodem na zdrowej dupie naszego spoleczenstwa"
                "Homoseksualisci nie sa zdolni do milosci"

                To mozna by mnozyc w nieskonczonosc a to dzieki wypowiedziom takim jak ta, o
                ktorej dyskutujemy. Wszelkie te obelgi sa pozbawione jakichkolwiek podstaw i
                dowodow a zdecydowanie sa krzywdzace. Opieraja sie wylacznie na nienawisci
                wychodowanej przez fanatykow.
              • Gość: anka Re: Homofobia w Polsce... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 09:37
                Gość portalu: mamosz napisał(a):

                > Gość portalu: anka (ta sama) napisał(a):
                >
                > > jesli demonstrowanie szowinizmu jest ,,odwaznym nazywaniem rzeczy po
                > imieniu'',
                > >
                > > to faktycznie pani Milska-Wrzosinska jest rewelacyjnie odwazna
                > >
                > > mniej wiecej w ten sam sposob, co ,,Nasz Dziennik'', Radio Maryja i Liga
                > > Polskich Rodzin
                > >
                > Oto kolejny przyklad nietolerancji koleżanko ma inne zdanie niż ty,czyli jest
                > skrajnym ciemnogrodem.Na tym poziomie ta dyskusja jest w ogóle bez sensu,jak
                > juz pisałam mniej fanatyzmu,wiecej rzeczowych argumentów.

                faktycznie, mam zakuty leb

                nie przemawiaja do mnie rozne rzeczowe argumenty

                na przyklad nigdy nie dalam (i chyba niestety nie dam) sie przekonac, ze:

                - homoseksualisci to dewianci

                - kobiety sa naturalnie gorsze od mezczyzn

                - muzulmanie to terrorysci

                - Murzyni na drzewa

                - Zydzi do gazu

                i wiesz co? ciesze sie, ze mam ta glowe zakuta wlasnie w taki sposob, a nie
                odwrotny. dzialam w Amnesty International, a nie w jakichs organizacjach
                ludobojczych, i chyba niestety juz taka beznadziejna tolerancyjna, otwarta
                idiotka pozostane

                pozdrawiam
              • Gość: michał Re: Homofobia w Polsce... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 18:33
                jeśli chcesz rzeczowych argumentów co do adopcji dzieci, to się dowiedz, że
                zarówno największe to towarzystwo psychologiczne (APA), jak i drugie co do
                wielkości (APSA) stwierdziły, że nie ma nic złego w adopcji dzieci przez pary
                homoseksualne...
          • geograf Re: Homofobia w Polsce... 07.08.02, 10:14
            wytłumacz mi coś:

            skoro główną tezą tego artykułu jest to, że lesbijki i geje nie powinni adoptować dzieci- czemu KONKRETNIE temu zagadnieniu poświęcono ułamek całego napisanego przez tą panią tekstu??
            Czemu w międzyczasie obraziła mnie (jako osobę zainteresowaną) i (przynajmniej) z mojego puntu widzenia napisała nieprawdę??
          • Gość: Tracy Re: Homofobia w Polsce... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 10:46
            Gość portalu: mamosz napisał(a):
            > uważnie i ze zrozumieniem to byscie dostrzegły,że główna teza p.M-W (nie jest
            > profesorem tylko jednym z najrozsadniejszych i najodwazniejszych polskich
            > psychologow nie bojacych się nazywac rzeczy po imieniu)

            No tak... dziwnie sie czuje, gdy ktos podaje przyczyny mojej milosci do kogos i
            decuduje o tym, do czego mam prawo... Zreszta... temat, ktory tu zaczelam ma
            troche szerszy zasieg niz tylko pani Milska.

            > homo nie powinny mieć dzieci bo skoro uznajemy je za naturalne to ze
            wszystkimi
            >
            > konsekwencjami =dwie osoby jednej płci z natury rzeczy nie mogą mieć dzieci.I
            > tyle.

            Ja takze uwazam kwestie posiadania dzieci przez pary homo za sprawe dyskusyjna.
            Ja bym sie nie podjela adoptowania dziecka. Natomiast nie uwazam tego za sprawe
            az tak nie naturalna. Jezeli pojdziemy dalej to rownie nienaturalne jest
            adoptowananie dzie przez singla...

            Tracy nie
            > należy robić religii ze swojej orientacji seksualnej w żadnej jej
            > wersji.

            Ojoj... nie chodzilo mi o zadne robienie religii. To byl przyklad, jak stare
            jest zjawisko o ktorym dyskutujemy. Ja nie jestem osoba wierzaca, ale znam
            mnostwo osob zorientowanych homoseksualnie, ktore bardzo wierza w Boga i ich
            milosc do osoby tej samej plci nie przeszkadza im w tym.
            Ale wracajac to tematu... to byl przyklad na to, ze homoseksualizmu nie dalo
            sie "wyleczyc" i mimo iz taka ilosc osob chce tego dokonac to jestem w stanie
            poreczyc wlasna glowa, ze sie nie da...

            Zadne tam robienie religii. Moja seksualnosc jest moja sprawa a cala ta
            dyskusja ma na celu to, zeby i inni tak mysleli. I zebym miala podobne prawa
            (niekoniecznie takie same - bo slub koscielny ani mi w glowie) jak reszta
            spoleczenstwa.

            Zgadzam sie natomiast,że polskie społeczeństwo generalnie jest w tej
            > kwestii ciemne i nietolerancyjne i ta wlasnie nietolerancja powoduje
            > nieumiejetnosć spokojnej dyskusji z obydwu stron. Pozdrawiam.

            Tu tez sie zgadzam... z przyczyna nieudanej dyskusji rowniez.

            Pozdrawiam.
            • sliwczynski Re: Homofobia w Polsce... 08.08.02, 17:12
              Dziś przeczytałem pana Krzemińskiego. To dopiero popis agresji. A wszystkim
              przypominam, że słowo "rodzina" z definicji jest zwiazane ze
              słowem "rodzenie".I nie należy go używać tam gdzie o rodzeniu nie ma mowy.
              • igraszka Re: Homofobia w Polsce... 08.08.02, 17:57
                sliwczynski napisał:

                > Dziś przeczytałem pana Krzemińskiego. To dopiero popis agresji. A wszystkim

                Dla każdego coś dobrego - pewnie spodoba ci się artykuł pana Trzcińskiego
                (również w dzisiejszej Wyborczej - to dopiero popis ignorancji)

                > przypominam, że słowo "rodzina" z definicji jest zwiazane ze
                > słowem "rodzenie".I nie należy go używać tam gdzie o rodzeniu nie ma mowy.

                Przypominam, że lesbijki to (anatomicznie rzecz biorąc) kobiety, zatem są
                zdolne do rodzenia, zatem ja, moja partnerka i nasze przyszłe dziecko możemy
                stanowić "rodzinę".

                igrazka
              • geograf Re: Homofobia w Polsce... 08.08.02, 18:14
                nie zauważyłeś w artykule tego Pana często używanej ironii w celu wyprostowania rzeczywistości poprzez właśnie ironizowanie tekstu "pani psycholog" z ubiegłotygodniowej GW ...??
                • Gość: maly.k Prostowanie rzeczywistosci... IP: 139.57.24.* 08.08.02, 18:58
                  ...przy pomocy ironii? Ubawiles mnie, musze przyznac. Choc nie wiem, czy w
                  zamierzony sposob.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • geograf Re: Prostowanie rzeczywistosci... 08.08.02, 19:10
                    mi artykuł spodobał sie i uważam, że zrozumiałem jego przesłanie- to tyle.
                    • Gość: maly.k Re: Prostowanie rzeczywistosci... IP: 139.57.24.* 08.08.02, 19:20
                      geograf napisał:

                      > mi artykuł spodobał sie i uważam, że zrozumiałem jego przesłanie- to tyle.
                      Rozumiem, ze Ci sie spodobal, bo prezentuje punkt widzenia podobny do Twojego.
                      Zupelnie naturalne. Sprobuj go jednak zanalizowac spokojne - jest tak samo
                      naciagany i mialki jak ten, z ktorym ma polemizowac. Zreszta, pisalem juz o
                      tym...

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                      • geograf Re: Prostowanie rzeczywistosci... 08.08.02, 19:22
                        "punkt widzenia zalezy do punktu siedzenia"
                        • Gość: maly.k punkt siedzenia IP: 139.57.24.* 08.08.02, 19:31
                          geograf napisał:

                          > "punkt widzenia zalezy do punktu siedzenia"
                          Dlatego ja zawsze siadam 'w pewnej odleglosci'.

                          Pozdrawiam,

                          mk.

                          PS. A tak serio: nie uwazasz, ze wlaczenie obozow koncentracyjnych do dyskusji
                          (de facto) na temat rejestreacji 'zwiazkow cywilnych' to przegiecie paly w
                          druga strone?
                          • geograf Re: punkt siedzenia 08.08.02, 20:47
                            Gość portalu: maly.k napisał(a):

                            > Dlatego ja zawsze siadam 'w pewnej odleglosci'.
                            >

                            niestety czssami nie da sie usiąść z dala, skoro jest sie jedną ze stron konfliktu ;)

                            > Pozdrawiam,
                            >
                            > mk.
                            >

                            ja również :)
                            geo

                            > PS. A tak serio: nie uwazasz, ze wlaczenie obozow koncentracyjnych do dyskusji
                            > (de facto) na temat rejestreacji 'zwiazkow cywilnych' to przegiecie paly w
                            > druga strone?

                            To jak ta dyskusja na tym forum sie potoczyła przedstawia jedynie, że czasami nie potrafimy obejść się bez emocji. Nietrafiony przykład. Niestety.
              • Gość: MARIANNA Re: Homofobia w Polsce... IP: *.localdomain / 172.20.6.* 14.08.02, 15:52
                sliwczynski napisał:

                > Dziś przeczytałem pana Krzemińskiego. To dopiero popis agresji. A wszystkim
                > przypominam, że słowo "rodzina" z definicji jest zwiazane ze
                > słowem "rodzenie".I nie należy go używać tam gdzie o rodzeniu nie ma mowy.

                CZYLI MAŁŻEŃSTWO Z ADOPTOWANYM DZIECKIEM NIE JEST RODZINĄ?? A TO DOBRE!
          • Gość: igrazka Homoseksualiści rodzicami? było-Homofobia w Polsce IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.08.02, 09:43
            Gość portalu: mamosz napisał(a):
            [...]
            > psychologow nie bojacych się nazywac rzeczy po imieniu) jest taka,iz związki
            > homo nie powinny mieć dzieci bo skoro uznajemy je za naturalne to ze
            wszystkimi
            >
            > konsekwencjami =dwie osoby jednej płci z natury rzeczy nie mogą mieć dzieci.I

            Przepraszam, ale czy jeśli ja sobie zrobię dziecko z tzw. "ojcem nieznanym",
            albo za pomocą strzykawki ze spermą od anonimowego dawcy i będę je wychowywać z
            moją partnerką zgodnie z wartościami, w których zostałyśmy wychowane (nie
            kradnij, nie zabijaj, miłuj bliźniego swego, bądź tolerancyjny/a), to
            należałoby mi to dziecko odebrać "dla jego dobra"?????
            A co do naszej zdolności/niezdolności posiadania dzieci, to istnieją całe
            serwisy poświęcone tematyce "jak lesbijka/samotna kobieta może sobie zrobić
            dziecko, bez (bezpośredniego) udziału mężczyzny", oraz strony poświęcone
            temetyce homoseksualnych rodziców:
            www.asac-webdesign.com/kinderwunsch/site2/navigation/index_2_fr.html
            www.lesbian.org/lesbian-moms/alt.htmlhttp://lesmama.republika.pl
            www.gej.net/por_adopcja.phtml
            igrazka - która chce mieć syna (chyba, że się trafi dziewczynka) i będzie go
            miała bez względu na wszystko.
            • Gość: a psik Re: Homoseksualiści rodzicami? było-Homofobia w P IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 08.08.02, 21:48
              Ponizsze cytat pochodzi z www.gej.net/por_adopcja.phtml

              >Matki lesbijki bardziej niż samotne matki heteroseksualne dbają, by po
              rozwodzie dziecko miało kontakt z ojcem. Te drugie częściej manipulują
              dzieckiem, odgrywając się na mężach i ograniczają dostęp do dziecka.

              Zarzuca się rodzicom homoseksualnym, że są złymi rodzicami. Ale okazuje się, że
              matki takie tworzą np. bardziej stabilne związki z kobietami niż samotne matki
              heteroseksualne z mężczyznami - wbrew poglądom o posiadaniu wielu partnerów
              przez gejów i lesbijki.. Dzieci matek homoseksualnych częściej mieszkają w domu
              z dwojgiem wychowujących je osób oraz częściej widują ojców niż dzieci
              wychowywane przez samotne matki heteroseksualne. Wreszcie te pierwsze jako
              dorosłe bardziej chciały założyć rodzinę i były pozytywnej nastawione do
              posiadania dzieci niż te drugie, z których większość nie wyszła ponownie za mąż<

              Wychodzi na to ze samotnym matkom heteroseksualnym po rozwodzie nalezy odebrac
              opieke nad dzieckiem i oddac do adpcji parom homoseksualnym beda tam mialy
              wiecej milosci i "normalna rodzine" .....a ostatnie zdanie to perelka.

            • Gość: ramzes:) do igraszki! IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.02, 23:20

              > igrazka - która chce mieć syna (chyba, że się trafi dziewczynka) i będzie go
              > miała bez względu na wszystko.


              TAK TRZYMAC!

              ramzes:)
    • Gość: Marek Re: Homofobia w Polsce... IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 15.08.02, 23:09
      Gość portalu: Anonim napisał(a):

      > Musze przyznac, ze i mnie poruszyl artykul pani "profesor" Milskiej... ale
      > przerazilo mnie, jak wiele osob mogloby sie zasugerowac tymi bzdurami...
      > Jestem lesbijka, w wieku tzw. dojrzalym, jestem z kobieta, ktora kocham i
      > chce z nia byc. Nigdy nie rozumialam nietolerancji wobec homoseksualizmu i
      > chyba nie dane bedzie mi zrozumiec. Nie rozumiem rowniez podpierania sie
      > wiara i religia katolicka w pastawach homofobicznych. Dla mnie synonimem
      > wiary w tego jedynego, milosiernego Boga jest... wlasnie milosc. Jak mozna
      > uwazac obustronna milosc pary ludzi za grzech czy cos zlego. To, ze nie moga
      > miec dzieci? Spotkalam sie wieloma opiniami, ze w zwiazku z tym
      > homoseksualizm nie ma racji bytu, bo przeciez ludzie stworzeni sa po to, by
      > sie mnozyc... A co w takim razie z parami hetero, w ktorych to jedna strona
      > jest bezplodna?
      > Co do leczenia homoseksualizmu... Nie jest chyba tajemnica, ze to zjawisko
      > milosci "jednoplciowej" jest zjawiskiem bardzo starym. Starszym niz
      > chrzescijanstwo, starszym niz kultura europejska, ba!, jezeli wezmiemy pod
      > uwage zachowania miedzy zwierzetami, to jest to zjawisko starsze niz
      > czlowiek. I przez te tysiace lat nikomu jeszcze nie udalo sie go zlikwidowac,
      > wyleczyc, zwalczyc. To nasuwa jeden wniosek. Tacy ludzie byli i beda. Malo
      > tego, stanowia bardzo pokazny procent spoleczenstwa. I czy wziazku z tym, ze
      > sie kochaja, ze CHCA byc razem, razem planowac przyszlosc i razem ta
      > przyszlosc przezywac... dlaczego nie dac im... nam szansy? Nie mam w planach
      > slubu koscielnego z moja ukochana, bo Kosciol ma prawo nie zgadzac sie na to
      > ze wzgledu na pewne zalozenia sakramentow. Ale slub cywilny? Pakt
      > Sloidarnosci? Albo Ustawa o partnerstwie? Przeciez to da mi prawo wspolnie
      > rozliczac sie z osoba, z ktora zyje, da mi prawo odwiedzac ja w szpitalu, a w
      > razie smierci partnera nie zostane z zyciem, ktore wedlug prawa bylo zyciem
      > samotnym...
      > Zyjemy ponoc w wolnym kraju a nadal ludzie patrza sie na mnie gorszym
      > wzrokiem niz gdybym spotykala sie z zonatym mezczyzna albo zdradzala swojego
      > meza, a i slowa "zabije cie zboczencu", "nie masz prawa chodzic po tej ziemi"
      > czy "jestes wrzodem na zdrowej dupie naszego spoleczenstwa" (to mnie akurat
      > rozsmieszylo) nie naleza do rzadkosci...I to ma byc wolny kraj. Kiedy nie mam
      > prawa kochac kogo chce nie narazajac sie przy tym na agresje ze strony
      > jakiejs ciemnoty... I to wszystko wlasnie dzieki takiej propagandzie, jaka
      > prowadzi rzeczona pani "profesor".
      > Genetycznie uwarunkowane? Moja rodzina w stu procentach jest hetero i w
      > zadnym stopniu nie jest patologiczna. Nie zostalam uwiedziona przez starsza
      > kobiete i swoje partnerki wybieralam sobie sama (bylo ich trzy, co daje mniej
      > niz wiekszosc "prawidlowej" mlodziezy). Zakochalam sie i zakochalam sie
      > szczerze. Zabranianie komukolwiek prawa do kochania lub wbijanie mu do glowy,
      > ze nie kocha, albo ze kocha ZLE jest przestepstwem i to powinno byc sadzone.
      >
      > Pozdrawiam serdecznie.
      Homofobia w Polsce to problem i nie powinna być tolerowana!
      • Gość: ramzes:) Re: Homofobia w Polsce... IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 23:28
        obawiam sie, ze z homofobia to tak, jak z gejami i lesbijkami, zawsze byla,
        jest i bedzie...:) coz, to trzeba tez jakos tolerowac:)

        ramzes:)
Pełna wersja