ouioui
10.07.05, 06:22
W Kopenhadze rozstawiono 1300 publicznych rowerow. Wystarczy wrzucic do
umieszczonego przy stojaku 20 koron, zabrac jednoslad i jezdzic ile dusza
zapragnie. Monete mozna odzyskac w jednym z wyznaczonych punkow ( stojakow ),
gdy odstawimy rower.W szwajcarskim Zurychu jest 300 bezplatnych rowerow.
Wstarczy pokazac paszport, dowod osobisty, i wpacic kaucje w wysokosci 30
frankow.
Dlaczego nikt nie wpadl na pomysl,zeby u nas w Polsce, stworzyc taka mozliwosc
?Czy z obawy przed kradziezami ? Czy tez z obawy przed wandalizmem ? Czy
umiemy uszanowac czyjas wlasnosc, nawet jesli ta udostepniana jest za darmo ?
Czy prawda jest,ze nie szanuje sie tego, za co sie praktycznie nie placi ?
Moja odpowiedz brzmi, ze polskie spoleczenstwo do tego nie doroslo. Darmowe
rowery bylyby rozkradane i niszczone. A jak Wy sadzicie ?