Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje

11.07.05, 01:41
Chciałem się podzielić kilkoma refleksjami na temat zycia na prowincji. Może
nie głębokiej ale zawsze prownicji. W roku akademickim studiuje i przebywam
w "wielkiej metropolii" :) a w wakacje... wracam do domu. I nie ma co ze sobą
zrobić czuję się jak na jakimś zesłaniu... większość znajomych przebywa
gdzieś indziej ( Anglia i inne stany) - mi po zeszłorocznej wyprawie do UK
odechciało się wyjazdow... albo pracuje tu w Polsce... mam wrażenie jakbym
ciągle tracił czas... mam taką drobną pracę dorywczą ( siedzącą) i potem
przychodzę do domu i siedzę dalej przed kompem, przed tv... i mam wrażenie
jakbym stawał się jakim "homo-siedzius-sapiens" - co wy robicie w wakacje?
może macie jakieś ciekawe pomysły czy zajęcia... satysfakcjonujące lub
przynoszące jakiś pożytek... ? nie chodzi mi o jakieś wyjazdy bo to raczej
niemożliwe u mnie z kilku względów ( może dopiero w październiku jak się rok
zacznie)... propozycje typu ze można pojeździć na roworze ( robię to ale
samemu to żadna frajda) albo pójść na basen ( nie można bo jest w wakacje
remontowany) nie są mi bardzo potrzebne... szukam jakiś które nie jest łatwo
wymyślić...
    • misiaptysia Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje 11.07.05, 01:56
      doskonale Cie rozumiem. ja z początkiem sierpnia wracam do siebie, i juz teraz
      napawa mnie to przygnebieniem. nie wyjechalam do pracy do UK poniewaz piszę
      jeszcze pracę mag. bronię się we wrześniu i część wakacji musze spędzić w
      domu.dobrze że bedę miala tę to pisanie bo zanudzialabym sie na smierć...wogole
      to niby powinno byc fajnie niby wieś, czyste powietrze i te
      sprawy,ale.....wynudzę się przednio. pozdrawiam
      • silna_reka [...] 11.07.05, 08:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: dv Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.07.05, 09:44
      A ja bym chciała pojechać na jakieś zadupie! Jejjjj, poważnie. Spędzam wakacje
      w szarym, nudnym mieście, a marzę o tym, żeby pójść do lasu, nad jakąś wodę, na
      pole nawet, hehehe. Polecam poczytać jakąś książkę na łonie natury.
      • Gość: oporowianin Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 23:49
        Gość portalu: dv napisał(a):

        Spędzam wakacje w szarym, nudnym mieście, a marzę o tym, żeby pójść do lasu,
        nad jakąś wodę, na pole nawet,

        Czy pisząc "szare, nudne miasto" miałaś na myśli Wrocław?
        • Gość: Aplus WROCLAW SZARY I NUDNY? CO ZA BZDURY... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.07.05, 04:54
    • camel_3d znajdz sobie dziewczyne 11.07.05, 10:08
      i juz nei bedzie ci sie nudzilo.
    • anna335 Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje 11.07.05, 10:59
      ucz sie jezyka wloskiego:-)
    • Gość: Lena Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje IP: 80.48.96.* 11.07.05, 12:10
      Przez cały rok szkolny czy akademincki człowiek wie co by zrobił gdyby miał
      wolny czas a jak ma czas to wolałby mieć kumpli przy soobie dla zabicia czasu:)
      Przeczytaj nowości wydawnicze na które nie miałeś czasu w ciągu roku,
      podszlifuj albo poucz się języka obcego, poćwicz (rzeczywiście ten rower może
      być ok), pobiegja, nałap kondycji. Może wymaluj rodzicom mieszaknie, drzwi,
      okna, odnów to co do odnowienia, napraw to co do naprawienia, zainteresuj się
      domem. Przejrzyj stare fotografie, zainteresuj się rodziną, może zrób drzewo
      genealogiczne :)))
    • antediluvian Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje 11.07.05, 12:11
      Mieszkam w sumie na zadupiu i znalazlem sobie hobby ;] Zakladam sam ogrod..
    • lavinka Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje 11.07.05, 12:37
      Wiesz mylsę,że to kwestia znajomych. ja mieszkam na stałe w mieście i nie
      miałam wakacji od 4lat. wiele bym dała by mnie było stać na wakacje choćby na
      takim zadupiu jak Twoje.

      lav
    • dotykmysli Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje 11.07.05, 23:00
      Sama się zastanawiam co robić. W sierpniu pojadę na kilka dni na "zadupie" żeby
      w spokoju się poopalać, a przez resztę czasu nie wiem co ze sobą zrobię ;)
      Gdybyś jednak na coś wpadł to podziel się może też skorzystam ;)
      • Gość: jaija Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.07.05, 23:21
        Osiadłam już w chałupce, choć właściwie tylko dojeżdżam w ciągu roku
        akademickiego i nagle tyle rzeczy na łeb mi się zwaliło, że cieszę się, że
        wreszcie mam wakacje:))))))) tyle czasu niby, a cały wypełniony, choć więcej
        rzeczy nieplanowane. Ale ile radości. Wreszcie nie będę się nudziła.
    • murowany Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje 11.07.05, 23:44
      Cos o tym wiem. U mnie to jest prowincja calego zespolu miejskiego, w sumie mam blisko do kazdego z miast ale jak nie wsiadziesz w auto to nie dojedziesz.
      W kazde poprzednie wakacje pracowalem w "duzym miescie" i codziennie dojezdzalem, teraz pracuje jakby na swoim i nie musze sie zbytnio ruszac od siebie. Jeszcze chwila i mozna zwariowac. Cale szczescie, ze znajomi ze studiow nigdzie nie powyjezdzali wiec weekendy juz poplanowane az do sierpnia:)
      • yoma Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje 12.07.05, 11:04
        Bardzo dobrze. Zamienię Wawę na zadupie. Są chętni?
        • Gość: 123124534 Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 15:43
          ten post, to jakby o mnie

          też mieszkam na wsi, nie mam tutaj żadnych kolegów, od końca roku szkolnego ich
          nei widziałem, gdyby nie ten internet to bym zwariował! Cały dzień siedzę przed
          kompem, bo nic innego ciekawego tutaj nie ma! Tu naprawdę nie ma co robić, jak
          ja bym chciał mieszkać w jakimś mieście... albo chociaż normalnej wsi.


          > Bardzo dobrze. Zamienię Wawę na zadupie. Są chętni?

          Ja jestem chętny, w wawię napewno jest wiele ciekawych rzeczy, wiem z telewizji.
          Szkoda ze i tak się nie zamienimy!



          Ja chcę do miasta!!!!!!!!!!!!!!
    • linkia Re: Izolacja na "zadupiu" i inne refleksje 12.07.05, 16:49
      Myślałam, że tylko ja nienawidzę przymusowej izolacji:) Mieszkam w miasteczku,
      w którym nikogo nie znam i okropnie nie lubię, gdy w wakacje nie mam nic do
      roboty. Niby przez cały rok uzbiera sie lista ksiażek do przeczytania,
      porządków do zrobienia itp., ale jak przyjdzie wreszcie lipiec to nic mi sie
      nie chce. Lubię kilkudniowe lenistwo, ale miesiac lub dwa to dla mnie za dużo.
      Zwyczajnie tęsknię za towarzystwem. Zazdroszcze ludziom w moim wieku, którzy
      znają tu wszystkich i maja z kim spędzac czas. Tylko mi nie mówcie, że moge
      kogoś zapoznac, bo to naprawdę nie jest łatwe(nawet, gdy ma się naście lat)!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja