ateistazwyboru Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 13:19 Pewnie nic nowego nie napiszę, ale moralność to nie jest wynalazek chrześcijan. Gdyby tak było, to 2/3 ludzkości byłaby amoralna, co jest ABSURDEM. Ateista może być dokładnie tak samo moralny albo niemoralny jak osoba wierząca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 16:59 Oczywiscie ze moralnosc to nie wynalazek chrzescijan. Wszystkie religie staraja sie umiescic zrodlo ABSOLUTNEJ MORALNOSCI w ABSOLUTNNYM BYCIE czyli Bogu. Oczywiscie ze zarowno ateisci jak i ludzie wychowani w danej religii moga byc moralni czy niemoralni. Jednak religia ciagle kaze sie czlowiekowi odwolywac do wartosci absolutnych (czesto, przyznaje bardzo trudnych so wcielania w zycie). TYLKO ateisci odrzucaja wartosci absolutne (jesli sa konsekwentni) i sa masowo podatni na wynajdywanie wlasnych regul moralnych i na INFLACJE takich regul. Nie mozna budowac stabilnych spolecznosci na wartosciach relatywnych tak jak nie mozna budowac domu na ruchomych piaskach. > Pewnie nic nowego nie napiszę, ale moralność > to nie jest wynalazek chrześcijan. Gdyby tak > było, to 2/3 ludzkości byłaby amoralna, co jest > ABSURDEM. Ateista może być dokładnie tak samo > moralny albo niemoralny jak osoba wierząca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fotr Re: Kodeks moralny ateistów IP: 195.94.208.* 13.07.05, 18:02 1. Cytat z Dostojewskiego brzmiał:"Jeśli Boga nie ma, to jaki ze mnie sztabskapitan." 2. Dla mnie religia chrześcijańska jest religią śmierci, do tego obłudną, mimo że cały czas katolicy mówią o moralności. Od pewnego czasu nie jem mięsa. Uważam, że sam fakt zakupu tego "produktu żywnościowego" jest już czynem moralnie niedopuszczalnym, równoznacznym ze współodpowiedzialnością za morderstwo. Nie wiadomo też dlaczego zabicie człowieka na wojnie jest bardziej moralne niż w czasie pokoju. 3. Uważam, że aborcja nieświadomego i nieczującego bólu płodu jest czynem mniej nagannym niż uśmiercenie czującego i świadomego zwierzęcia. 4. Podstawowe prawa moralne są wrodzone, dlatego wspólne są wszystkim ludziom. Zwierzęta też mają "prawa moralne". Każdy gatunek inne, a etologia jest nauką, która to opisuje. np pies nigdy nie ugryzie suki. 5. Mniejsza ilość dzieci w społeczeństwach zachodnich nie ma związku z ateizmem. Chęć posiadania dzieci jest popędem biologicznym. U nas najwięcej dzieci rodziło się po II wojnie i potem w stanie wojennym i jaki to miało związek z ateizmem?? Odpowiedz Link Zgłoś
ateistazwyboru Mrówki i termity 13.07.05, 18:08 > mozna budowac stabilnych spolecznosci na > wartosciach relatywnych tak jak nie > mozna budowac domu na ruchomych piaskach. A takie mrówki albo termity budują stabilne społeczności, a chyba chrześcijanami nie są? Jak mrówka z termitem mogą, to człowiek chyba też, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Mrówki i termity IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 18:15 Jesli nie rozrozniasz organizmow kolonijnych takich jak mrowki i termity od ludzkich spolecznosci, to co ja na to moge. Podobnie inne populacje zwierzat opieraja sie na automatycznych instynktach. Czlowiek ma prawo wyboru: bede mial dziecko albo nie (wsrod ateistow i ludzi srednio religijnych odpowiedz NIE jest czestsza niz TAK). Zamorduje nienarodzone dziecko albo nie. Zwierze nigdy nie ma takiego wyboru. Po prostu sie rozmnaza. Odpowiedz Link Zgłoś
ateistazwyboru Coś bredzisz 13.07.05, 18:23 Sugerujesz, że ultrakatolicy są jak zwierzęta? Tylko się rozmnażają i rozmnażają?? To dlaczego wymierają a ateistów coraz więcej??? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Coś bredzisz 13.07.05, 18:24 Oj, nie zadawaj zbyt trudnych pytań). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Coś bredzisz IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 19:10 Katolicy oczywiscie widza wartosc w posiadaniu dzieci. Wiekszosc ateistow nie widzi. Dlaczego ateistow coraz wiecej? No coz, w rozkladajacej sie Europie to jest prawda. Ilosc ateizmu i dekadencji idzie w parze. Szeroka jest droga na zatracenie. Jezeli pozyjesz 50 lat to sie zdziwisz. Ateizm znow zejdzie na margines bo ateizm to religia smierci. > Sugerujesz, że ultrakatolicy są jak zwierzęta? > Tylko się rozmnażają i rozmnażają?? > To dlaczego wymierają a ateistów coraz więcej??? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Coś bredzisz 13.07.05, 19:30 A ja jestem ateistą i mam dwoje dzieci? I co? A poza tym laicyzacja społeczeństw jest nieuchronnym i nieodwracalnym procesem związanym z rozwojem nauki i podnoszeniem poziomu życia człowieka. Po prostu idea boga przestaje być ludziom potrzebna, bo ludzie wiedzą, że to nie żaden bóg tylko oni sami kreują swój los. No to po co jakiś bóg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fotr Re: Mrówki i termity IP: 195.94.208.* 13.07.05, 18:46 > Jesli nie rozrozniasz organizmow kolonijnych takich jak mrowki i termity od lud > zkich spolecznosci, > to co ja na to moge. Podobnie inne populacje zwierzat opieraja sie na automatyc > znych instynktach. > Czlowiek ma prawo wyboru: bede mial dziecko albo nie (wsrod ateistow i ludzi sr > ednio religijnych > odpowiedz NIE jest czestsza niz TAK). Zamorduje nienarodzone dziecko albo nie. > Zwierze nigdy nie ma > takiego wyboru. Po prostu sie rozmnaza. Po pierwsze: Mrówki i termity to są owady społeczne a nie kolonijne. Kolonia to grupa organizmów wyspecjalizowanych w ten sposób, że działają wspólnie jak jeden organizm i nie przekształcają środowiska dla własnych potrzeb, dostosowują się do niego. Dotyczy to niższych bezkręgowców. Po drugie pojęcie "automatyczny instynkt" pochodzi z XIX wieku. Okazuje się, że coś takiego nie istnieje. Wszystkimi zwierzętami (człowiekiem też) rządzą popędy. Tylko człowiek je racjonalizuje wymyślając różne dziwne przyczyny swoich zachowań. Po trzecie chęć posiadania potomstwa jest wspólna wszystkim zwierzętom (i człowiekowi) ponieważ jest to popęd naturalny i w tym względzie realizacja tego popędu nie różni się między nami i innymi zwierzętami. Kobiety, które z bólem serca decydują się na aborcję ze wzgędów ekonomicznych czy zdrowotnych płacą za tą decyzję ciężkim rozstrojem psychicznym. Zwierzęta też nie rzucają się automatycznie do rozmnażania. Tę fazę poprzedzają zaloty i stranny wybór partnera. Czasem w zoo nie można latami dochować się przychówku jakiejś pary mimo że obydwa osobniki są zdrowe. Zwierzęta to nie automaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Powiemci Re: Mrówki i termity IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 19:03 Mrowki to "owady spoleczne" wg. marksizmu-leninizmu. Zoologowie traktuja kolonie mrowek czy termitow jako jeden organizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fotr Re: Mrówki i termity IP: 195.94.208.* 13.07.05, 19:12 Mrowki to "owady spoleczne" wg. marksizmu-leninizmu. Zoologowie traktuja > kolonie mrowek czy termitow jako jeden organizm. Nie według marksizmu-leninizmu tylko m. in. według E.O. Wilsona autora monografii "Spoleczeństwa owadów" wyd PWN (684 str.). Tylko ekolodzy "Kolonie mrówek i termitów" traktują jako jeden organizm. A co z innymi specjalnościami zoologicznymi? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 17:17 "Spotkałem się wielokrotnie z zarzutam, że ateiści nie mają żadnego kodeksu moralnego, że skoro nie wierzą, to nie wyznają żadnych wartości." Tak twierdzi wielu katolików, tudzież wyznawców innych religii. Sami nie będąc ateistami, nie są w stanie ich zrozumieć. Nie widzą możłiwości innej drogi, jak tylko ich własna. Przekonanie o własnej nieomylności i - w tym sensie - wyższości, każe im dezawuowac ateistów nazywając ich ludźmi drugiej kategorii. Nie są po prostu w stanie wyobrazić sobie, że osoba niewierząca może bez wiary w Absolut może mieć kodeks moralny i żyć w zgodzie z nim. To kwestia bądź małej wyobraxni, bądź złej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 18:10 Ateisci MAJA kodeks moralny tylko regularnie go "dopracowuja". Jesli im sie trudno dostosowac do regul, to dostosowuja reguly do siebie. Zreszta podobnie robia byli katolicy po ktoryms tam rozwodzie czy skrobance. Przechodza na ateizm. Faktem jest ze w dzisiejszych spolecznosciach wiekszosc ateistow jest za skrobankami na zadanie, za inflacja malzenstw etc. Natomiast wiekszosc ludzi religijnych jest przeciwna bo uwazaja ze nie maja prawa zmieniac uniwersalnych zasad moralnych i biologicznych. Ateisci twierdza ze absolutne zasady moralne nie istnieja a biologiczne zasady nie powinny sie stosowac do ludzi. po_godzinach napisała: > "Spotkałem się wielokrotnie z zarzutam, że ateiści nie mają żadnego > kodeksu moralnego, że skoro nie wierzą, to nie wyznają żadnych > wartości." > > Tak twierdzi wielu katolików, tudzież wyznawców innych religii. Sami nie będąc > ateistami, nie są w stanie ich zrozumieć. Nie widzą możłiwości innej drogi, jak > > tylko ich własna. Przekonanie o własnej nieomylności i - w tym sensie - > wyższości, każe im dezawuowac ateistów nazywając ich ludźmi drugiej kategorii. > Nie są po prostu w stanie wyobrazić sobie, że osoba niewierząca może bez wiary > w Absolut może mieć kodeks moralny i żyć w zgodzie z nim. > > To kwestia bądź małej wyobraxni, bądź złej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 18:17 Gość portalu: Echo napisał(a): > Ateisci MAJA kodeks moralny tylko regularnie go "dopracowuja". Jesli im sie tru > dno dostosowac > do regul, to dostosowuja reguly do siebie. Zreszta podobnie robia byli katolicy > po ktoryms tam > rozwodzie czy skrobance. Przechodza na ateizm. > > Faktem jest ze w dzisiejszych spolecznosciach wiekszosc ateistow jest za skroba > nkami na zadanie, > za inflacja malzenstw etc. Natomiast wiekszosc ludzi religijnych jest przeciwna > bo uwazaja ze nie > maja prawa zmieniac uniwersalnych zasad moralnych i biologicznych. Ateisci twie > rdza ze absolutne > zasady moralne nie istnieja a biologiczne zasady nie powinny sie stosowac do lu > dzi. No i dobrze. Nikt nie broni katolikom zyc po swojemu - tak długo, dopóki nie wtrącają sie do tego, jak zyja inni ludzie - nikt bowiem ich do tego nie upowaznia, nie mają więc MORALNEGO prawa do tego. Sami sobie samowolnie to prawo dają. Wydaje się, że niewiele (lub nic) nie rozumiejąc w temacie ateizmu, uzurpujesz sobie prawo oceny. To jest nadużycie. PS. Czy znasz pojęcia "światopogląd"? "Wolność wyznania lub jego braku"? "Równośc ludzi"? Czy byc może fundamentalnie twierzdzisz, że Twoje jest lepsze, bo - jest Twoje? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 19:00 Katolicy maja prawo, WRECZ OBOWIAZEK, pokazywac ateistom ze ich relatywizm moralny prowadzi do rozkladu cywilizacyjnego. Ale oczywiscie ateisci maja PRAWO propagowac rozklad moralny (czy rownie pochyla), a katolicy maja PRAWO walczyc z wcielaniem takiego podejscia w systemy prawne. ------ No i dobrze. Nikt nie broni katolikom zyc po swojemu - tak długo, dopóki nie wtrącają sie do tego, jak zyja inni ludzie - nikt bowiem ich do tego nie upowaznia, nie mają więc MORALNEGO prawa do tego. Sami sobie samowolnie to prawo dają. Wydaje się, że niewiele (lub nic) nie rozumiejąc w temacie ateizmu, uzurpujesz sobie prawo oceny. To jest nadużycie. PS. Czy znasz pojęcia "światopogląd"? "Wolność wyznania lub jego braku"? "Równośc ludzi"? Czy byc może fundamentalnie twierzdzisz, że Twoje jest lepsze, bo - jest Twoje? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fotr Re: Kodeks moralny ateistów IP: 195.94.208.* 13.07.05, 19:03 Muzułmańscy terroryści też MAJĄ OBOWIĄZEK WALCZYĆ z niewiernymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 19:06 > Muzułmańscy terroryści też MAJĄ OBOWIĄZEK WALCZYĆ z niewiernymi. Natomiast katolicy maja obowiazek im powiedziec: "mieczem wojujesz, od miecza zginiesz." (oczywiscie miecz=bombka) Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 19:22 I po katolicku, poświęconą przez biskupa, śmiercionośną bombę zrzucić i zabić tysiące ludzi. Bo taki mają katolicki obowiązek. Moje dzieci wychowuję z dala od tego całego katolicyzmu, bo chcę by wurusły na porządnych ludzi, którzy nie mają pretekstów i obowiązku zabijać innych. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 19:06 "Katolicy maja prawo, WRECZ OBOWIAZEK, pokazywac ateistom ze ich relatywizm moralny prowadzi do rozkladu cywilizacyjnego. Ale oczywiscie ateisci maja PRAWO propagowac rozklad moralny (czy rownie pochyla), a katolicy maja PRAWO walczyc z wcielaniem takiego podejscia w systemy prawne." Przykro mi, ale ja, jako ateistka, nie zgadzam sie na Twoją ingerencję w moje zycie i moje poglądy, jesteś więc wobec mnie agresorem. Napastujesz mnie. I to, iż uważasz, że masz taki obowiązek, naprawdę zupełnie mnie nie interesuje. Ja Ci tego prawa nie daję. Łamiesz więc zasady współżycia społecznego, poprzez co naruszczasz porządek społeczny - usiłujesz działać na rzecz destabilizacji. I jakkolwiek nie byłabyś złotousta - agresor pozostaje agresorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 19:32 > Przykro mi, ale ja, jako ateistka, nie zgadzam sie na Twoją ingerencję w moje > zycie i moje poglądy, jesteś więc wobec mnie agresorem. Napastujesz mnie. No dobrze, powtarzam: relatywizm moralny to rownia pochyla. Niegdys ateista Voltaire (ateista do czasu na krotko przed smiercia), zwykl mawiac "nie zgadzam sie z tym co mowisz ale oddam zycie zebys mial prawo to powiedziec" Czasy sie zmienily. Jesli ktos mowi ze relatywizm moralny to rownia pochyla, to ateistyczna panienka histerycznie (ale politycznie poprawnie) wykrzykuje, "NAPASTUJESZ MNIE". Mylisz sie nie jestem lesbijka. Poszukaj sobie takich gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Testament Stalina IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 19:38 Ktokolwiek krytykuje relatywizm moralny ateistow narusza porzadek spoleczny!!!!! Niech go dosiegnie surowa reka sprawiedliwosci ludowej. Relax!!! Znamy taki sposob zamykania buzi jesli brakuje rzeczowych argumentow Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 19:38 O ile zrozumiałem, po_godzinach nie ma nic przeciwko temu żebyś sobie mówiła co chcesz i komu chcesz, byle byś nie starała się narzucać jej swoich poglądów. Jeśli omawiasz sobie wyższość moralności katolickiej nad seksem lesbijskim, to naprawdę nikogo to nie obchodzi i nikomu to nie przeszkadza, ale jak nagle poczujesz się w katolickim obowiązku ZABRONIĆ innym seksu lesbijskiego, bo TWOJE poglądy na to nie pozwalają, to takie zachowanie może i musi wzbudzić zdecydowany sprzeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 20:17 To jest Forum dyskusyjne a nie Forum narzucajace cokolwiek. Dlatego nie rozumiem tej histerii. Czy to z braku rzeczowych argumentow??? >O ile zrozumiałem, po_godzinach nie ma nic przeciwko temu żebyś sobie mówiła co > chcesz i komu chcesz, byle byś nie starała się narzucać jej swoich poglądów. J > eśli omawiasz sobie wyższość moralności katolickiej nad seksem lesbijskim, to n > aprawdę nikogo to nie obchodzi i nikomu to nie przeszkadza, ale jak nagle poczu > jesz się w katolickim obowiązku ZABRONIĆ innym seksu lesbijskiego, bo TWOJE pog > lądy na to nie pozwalają, to takie zachowanie może i musi wzbudzić zdecydowany > sprzeciw. > Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 20:19 Nie ma histerii dopóki nie zaczniesz narzucać swoich poglądów. Tak długo jak tylko mówisz czy piszesz, wszystko jest w porządku. Ale jak zaczniesz czynnie swą moralność innym narzucać to moja amoralność każe mi cię usunąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 21:35 Alez, powyzej mozesz przeczytac ze dla niektorych ortodoksyjnych ateistow nawet dyskusja jest zaburzaniem porzadku spolecznego i napastowaniem. I dzieki za Twoje pozwolenie. Nie mam juz ochoty na dyskusje. Wiem ze do niektorych dotarly moje argumenty i to mi wystarcza. 0golone_jajka napisał: > Nie ma histerii dopóki nie zaczniesz narzucać swoich poglądów. Tak długo jak ty > lko mówisz czy piszesz, wszystko jest w porządku. Ale jak zaczniesz czynnie swą > moralność innym narzucać to moja amoralność każe mi cię usunąć. > Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 22:20 Źle zinterpretowałaś, moim zdaniem, wypowiedzi niektórych ateistów. Ateiście jest dokładnie wszystko jedno co sobie myślisz. Byle byś tego myślenia nie narzucała innym. Ateiści są bardzo tolerancyjni. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 22:32 Gość portalu: Echo napisał(a): > Alez, powyzej mozesz przeczytac ze dla niektorych ortodoksyjnych > ateistow nawet dyskusja jest zaburzaniem porzadku spolecznego > i napastowaniem. I dzieki za Twoje pozwolenie. Nie mam juz ochoty > na dyskusje. Wiem ze do niektorych dotarly moje argumenty i to mi wystarcza. Nie odwracaj kota ogonem, bo nikt sie na twój słowotok nie nabierze. Sprawa jest jasna i prosta. Jakośnikt po Twojej stronie nie stanął, czyli jestes bardzo cienka w argumentacji. Na szczęście jesteś nieszkodliwą oszołomką, nic ponadto). > > Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 22:46 Na szczęście jesteś nieszkodliwą oszołomką, nic ponadto Dokładnie. Plecie byle pleść. Na szczęście krzywdy nikomu tym nie zrobi. A jak jej to sprawia przyjemność, to niech gada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 23:13 > Na szczęście jesteś nieszkodliwą oszołomką, nic ponadto Dopiero co twierdzilas ze Cie napastuje i ze zaburzam porzadek spoleczny. Jakies nawrocenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Zeby nie byc goloslownym IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 23:49 Czy to Twoje slowa??? " Napastujesz mnie. I to, iż uważasz, że masz taki obowiązek, naprawdę zupełnie mnie nie interesuje. Ja Ci tego prawa nie daję. Łamiesz więc zasady współżycia społecznego, poprzez co naruszczasz porządek społeczny - usiłujesz działać na rzecz destabilizacji." Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Zeby nie byc goloslownym 14.07.05, 00:26 Drogie Echo)) Rozmowa z Toba pypomina tę ze slepym o kolorach). Wierz sobie w co chcesz - w Boga lub w szafe trzydrzwiową, nikomu nic do tego. Tylko pozwól mi uważać to, co piszesz za bełkot) Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 00:38 Gość portalu: Echo napisał(a): > > Na szczęście jesteś nieszkodliwą oszołomką, nic ponadto > > Dopiero co twierdzilas ze Cie napastuje i ze zaburzam porzadek spoleczny. > Jakies nawrocenie? Dlaczego nawrócenie? napastujesz mnie usiłując narzucic mi swój światopogląd i dezawuując mój. To sie nazywa agresja. A agresja zaburza porządek, jasne? I tyle. Nie tylko Ty oceniasz, równiez jestes oceniana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 00:58 Widze ze musze powtorzyc: to ze istnieja swiatopoglady oparte na absolutach (religijne) i na relatywizmie moralnym (ateistyczne) to podstawowy fact filozoficzny. Dlaczego uwazasz to za atak? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 01:03 To akurat nie jest atakiem, tylko wyrażeniem opinii. Tyle, że ja uważam, że istnieje wiele równoprawnych światopoglądów - Twój opiera sie na wierze w Boga, mój nie. I nie oceniam, czy Twój jest lepszy, czy mój (co Ty czynisz z lubością). Ponieważ oba światopoglądy moga byc oparte wyłącznie na wierze, nie na wiedzy, twierdzę, że przedkładanie jednego ponad drugi jest agresja i głupotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 18:56 To juz przerabialismy. Oczywiscie ze ateisci moga wyznawac wartosci absolutne ale to nie sa wartosci wynikajace z ateizmu tylko zapozyczone z religii. W swojej masie jednak ateisci odrzucaja zasady absolutne co destabilizuje spolecznosci w ktorych zyja. osoba niewierząca może bez wiary > w Absolut może mieć kodeks moralny i żyć w zgodzie z nim. > > To kwestia bądź małej wyobraxni, bądź złej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tingel-tangel Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.toya.net.pl 13.07.05, 19:51 To nie są wartości ani wynikające z ateizmu, ani zapożyczone z religii. To religia sobie zapożyczyła niektóre podstawowe wartości. A i tak pozostaje dowolność interpretacji. Islamscy fundamentaliści stosują się do Koranu, a potrafią jakoś sobie wytłumaczyć, że mordowanie jest usprawiedliwione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 20:15 > Islamscy fundamentaliści stosują się do Koranu, a >potrafią jakoś sobie wytłumaczyć, że mordowanie jest usprawiedliwione. A czytales koran? Poczytaj troche o podrzynaniu gardel niewiernym. Podobno to zle interpretuja. Ale nie tylko oni maja problem z interpretacja. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 20:20 A jaka jest PRAWDZIWA interpretacja??? Tego niestety nie wie nikt, choć wielu uzurpuje sobie to prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 20:31 Nie mialabym watpliwosci gdyby choc jeden z mullow (powiedzmy, taki bardzo umiarkowany z USA lub Anglii), wydal fatwe na bin Ladena taka jak Chomeini na Rushdiego. Albo jakakolwiek fatwe. Ta ogluszajaca cisza wskazuje ze wszyscy sie zgadzaja z interpretacja koranu przez bin Ladena. > A jaka jest PRAWDZIWA interpretacja??? Tego niestety nie wie nikt, choć wielu u > zurpuje sobie to prawo. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 20:48 Kilka dni temu przeczytalam jak to islamscy uczeni zrobili konferencje m.in. z krolem Jordanii i ze potepili zabijanie w imie islamu. Prasa lewicowa rozplakatowala to pod sensacyjnymi tytulami. A wiec z nadzieja i radoscia zaczelam studiowac dokument. I co? Potepili zabijanie muzulmlan przez muzulmlan. Co do "niewiernych" nie bylo zgody. Zatem terrorysci maja prawo wierzyc ze ida do raju za mordowanie "niewiernych." news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/afp/20050706/wl_mideast_afp/jordanislam_050706183316 Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Gott mit uns! 13.07.05, 21:12 A więc sama widzisz, że moralnoś oparta na absolucie jakim jest religia może być gorsza od ateizmu. Przypominam, że Hitler był wierzący i bogobojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Gott mit uns! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 21:32 Oczywiscie zakladasz ze wszystkie religie sa jednakowe. Typowo lewicowe podejscie, rozplakatowane jako slogan. Religia ktora nakazuje mordowanie czlowieka za jego przekonania czy brak przekonan jest niewarta istnienia podobnie jak ateistyczny stalinizm-leninizm czy ateistyczny hitleryzm, pol-potyzm, maoizm etc. > A więc sama widzisz, że moralnoś oparta na absolucie > jakim jest religia może być gorsza od ateizmu. > Przypominam, że Hitler był wierzący i bogobojny Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Gott mit uns! 13.07.05, 21:38 A ciekawe co powiedzą o religii chrześcijańskiej, którą tak bardzo bronisz i uważasz za najlepszą (chyba że się mylę) setki tysięcy a może i miliony ludzi wymordowanych podczas krucjat czy "nawracania" Ameryki??? Toż to z Bogiem na ustach dokonywano rzeźi innowierców. I w Imię Pana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Gott mit uns! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 22:15 Jak zwykle upraszczasz. Nigdzie Chrystus nie powiedzial ze nalezy mordowac kogokolwiek i w przeciwienstwie do Mahometa czy ateistycznych dyktatorow nie kazal nikogo zamordowac. Co ludzie robili w imie Chrystusa nie mozesz przypisywac zasadom chrzescijanskim. Jesli jednak zasady religijne zabraniaja mordowania a ludzie morduja, co z zasadami ktore mowia ze mordowanie nienarodzonych, czy starych lub chorych, produkowaniu ludzi na czesci zamienne etc. jest OK?. > A ciekawe co powiedzą o religii chrześcijańskiej, > którą tak bardzo bronisz i uważasz za najlepszą > (chyba że się mylę) setki tysięcy a może i miliony > ludzi wymordowanych podczas krucjat czy "nawracania" > Ameryki??? Toż to z Bogiem na ustach dokonywano rzeźi > innowierców. I w Imię Pana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <> Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:47 > Czy może można powiedzieć, że chrześcijanie są w ogólności nieco > lepsi niż w ogólności ateiści?? Ja uważam że nie. Na to pytanie odpowiedział profesor Siemaszko który kierując Instytutem Sprawiedliwości zleił badania przestępczość a chodzenie do kościoła. Przedstawiając wyniki powiedział: "Jako ateista z żenadą muszę przyznać że osoby które regularnie chodzą do kościoła znacznie żadziej trafiają do więzienia" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 22:19 Oczywiscie, ten czlowiek uczciwie oddzielil tych co siebie nazywaja "religijnymi" od tych co naprawde praktykuja religie. Prawda jest ze ateiscie jest latwiej odrzucic wszelkie zasady moralne (w tym prawo), niz czlowiekowi religijnemu. > "Jako ateista z żenadą muszę przyznać że > osoby które regularnie chodzą do kościoła znacznie żadziej trafiają do > więzienia" Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 22:23 Sęk w tym, że takich co regularnie i ze zrozumienium uczestniczą we mszy i starają się postępować zgodnie z zasadaimi chrześcijańskimi jest relatywnie niewielu. Gdyby posłużyć się statystyką, to założę się że w więzieniach gnije znacznie więcej osób określających się mianem wierzących niż ateistów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <> Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 23:03 Bo w więzieniu przyznają się do religi w oczekiwaniu szybszego wyjścia, ale wychodząc znowu postępują jak ateiści Odpowiedz Link Zgłoś
marecki997 Re: Kodeks moralny ateistów 13.07.05, 23:42 Czy księża dopuszczający się przestępstw też "postępują jak ateiści"? A może to ateiści popełniający przestępstwa naśladują katolików? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.07.05, 23:53 Dopuszczajacy sie przestepstw to przestepcy (ksieza, ateisci, ktokolwiek). Ci co naruszaja zasady moralne w katolicyzmie to grzesznicy co maja religijny nakaz skorygowania swojego postepowania (pokuty, mocnego postanowienia poprawy, zadoscuczynienia). Co robia ateisci jesli narusza jakies zasady? Czy maja nakaz zeby cos korygowac czy tylko wzruszaja ramionami i jada dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
marecki997 Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 00:06 A co robią np. katolicy po wyspowiadaniu się? - pokutę odprawi i może grzeszyć dalej. Przecież pokuty nie wyznacza Bóg tylko ksiądz. A może na moment w księdza wstępuje Duch Święty? Wyznaczanie "kary" modlitwy powoduje właśnie zapomnienie o grzechu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 00:27 Jedni wracaja w stare koleiny. Inni biora sprawy na serio i nie wracaja. Istota rzeczy jest w PROCESIE ktory ciagle wymusza na ludziach zmiane na lepsze. Ciagle przymierzanie sie do wzorcow moralnych. Nawet jesli przy kazdym cyklu bedzie to transformacjajednego czlowieka na tysiac, to juz jest sukces. Wlasnie dazenie do zmian bylo istotna cecha cywilizacji Zachodniej czyli jakies efekty to dawalo. Podobnie jest z edukacja. Miliardy ludzi sa poddawane procesowi edukacji. Wiekszosc zapomina czego sie nauczyla. Ale ogolnie poziom wiedzy rosnie z czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 11:50 Hm... to nie zupełnie tak. Spowiedź jest sakramentem POJEDNANIA i pokuty, a nie "odpekaniem grzechów bo tak trzeba". Czyli człowiek grzeszny idzie pojednac się z Bogiem, dostac od Niego łaske a,by miec siły by nie grzeszyc. Pewnie ,ze bedzie dalej upadał, ale Bogu zalezy na pokorze człowieka i miłości do Boga, anie na bezgrzeszności, której człowiek nie osiagnie na ziemi (co nie znaczy,że nie mozna do niej dąrzyc i coraz bardziej się doskonalić). Czlowiek kochający zawsze bedzie chciał sie,poprawic wzgledem osoby ,która kocha. Zreszta takie sa warunki spowiedzi: zal za grzechy, postanowienie poprawy... Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 00:17 Typowy polski katolicyzm: jak trwoga to do boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.07.05, 00:55 Teraz do Echo: bede Cie atakowal troche bredzisz i powtarzasz sie w kolko, czesto niespojnie. Czy wziales/las swoje lekarswa psychtropowe? Z punktu widzenie sceptyka nie istnieje podzial na ateizm i religie: po prostu wszystko jest bez boga, religia jest sytemem kontroli stworzonym przez czlowieka. I nie powtarzj znow bredni o populacji, dekadencji i tzw wierze: szanowne malpy, dla nektorych ( w tym i mnie, kuzyni bo "uznaje" ewolucje ;-) ) naparzaja sie na okraglo i "ateistycznie" z pelna dekadencja.Prymitywizm i prostota( ale ta religijna, nie zwierzeca), tak bardzo cenione przez KK sprzyjaja oczywiscie duzej ilosci dzieci, a potem i prymitywnych umyslow typu Echo-Echo powtrzajacych bezmysnie brednie z ambon ( lub radia ma-ryja) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 01:02 No widzisz Kagan, zaczynasz te same ataki osobiste a potem narzekasz jak ktos Ci osobiscie odpowie. Przyjmuje do wiadomosci Twoj poglad ze wszystko jest bez Boga ale sie z nim nie zgadzam. Pisalam tony o dwoch rodzajach etyki: opartej o absoluty i relatywnej. Ty jestes malo inspirujacym zwolennikiem tej drugiej (jesli w ogole jakiejkolwiek). > Teraz do Echo: bede Cie atakowal > troche bredzisz i powtarzasz sie w kolko, czesto niespojnie. Czy wziales/las > swoje lekarswa psychtropowe? > Z punktu widzenie sceptyka nie istnieje podzial na ateizm i religie: po prostu > wszystko jest bez boga, religia jest sytemem kontroli stworzonym przez > czlowieka. I nie powtarzj znow bredni o populacji, dekadencji i tzw wierze: > szanowne malpy, dla nektorych ( w tym i mnie, kuzyni bo "uznaje" ewolucje ;-) ) > > naparzaja sie na okraglo i "ateistycznie" z pelna dekadencja.Prymitywizm i > prostota( ale ta religijna, nie zwierzeca), tak bardzo cenione przez KK > sprzyjaja oczywiscie duzej ilosci dzieci, a potem i prymitywnych umyslow typu > Echo-Echo powtrzajacych bezmysnie brednie z ambon ( lub radia ma-ryja) Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 01:34 Ach ten twój uwielbiany absolut. Uczepiłaś się słowa i nie dopuszczasz nic do siebie. Zważ, że powołując się na absolut moralności religijnej konkwistadorzy pod egidą twojego ukochanego kościoła katolickiego wybili CAŁE CYWILIZACJE! A wyprawy krzyżowe? A palenie czarownic (bo miała czarnego kota, albo znała się na ziołach) albo naukowców heretyków? Wreszcie Hitler mordujący z bogiem na ustach. I kler, który był razem z nim. Czy nie sądzisz, że pojęcie absolutu religijnego jako podstawy do budowania moralności jest nieco przybrudzone tymi wydarzeniami? A co to za absolut, który jest brudny i spływa krwią tylu ofiar?? Nie pojmuję jak możesz na czymś takim budować moralność??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 02:37 Ciagle nie rozumiesz jaki jest temat. Mylisz zachowanie ludzkie z idealami za ktorymi ludzie powinni podazac. Poza tym walisz z grubej rury na bardzo skomplikowane tematy. Np. "konkwistadorzy pod egidą twojego ukochanego kościoła katolickiego wybili CAŁE CYWILIZACJE!" Idz do biblioteki, poczytaj troche, pomysl a potem pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.07.05, 07:52 To moze w ramach dekadencji cywilizacje te wyniszczyly sie same? Absolut: nie a nic absolutnego. A relatywizm jest zwalczany przez KKat: najlepij zanegowaac cos co nie pasuje do doktryny. Pokaz mi cos absolutnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 18:35 Alez, oczywiscie ze cywilizacje wyniszczaja sie wskutek dekadencji. Wide Rzym i obecna Cywilizacja Zachodnia. Cywilizacje indianskie upadaly na dlugo zanim konkwistadorzy przybyli do Ameryki. KK glownie zapisal sie w obronie Indian przed zoldakami ktorzy i owszem gwalcili i rabowali. Nie to jednak doprowadzilo do smierci milionow, tylko choroby przywleczone z Europy. Rownie dobrze mozesz obwiniac KK za smierc ponad 25% populacji od czarnej ospy w Europie. Albo Hindusow ze poslali zawszone i zarazone szczury... > To moze w ramach dekadencji cywilizacje te wyniszczyly sie same? > Absolut: nie a nic absolutnego. A relatywizm jest zwalczany przez KKat: > najlepij zanegowaac cos co nie pasuje do doktryny. > Pokaz mi cos absolutnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajco Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 10:58 Podbój Ameryki Środkowej i Południowej dokonany został przez Hiszpanów w pierwszej połowie XVI wieku. Prowadzili go przedsiębiorczy i ambitni konkwistadorzy hiszpańscy, kierujący niewielkimi, lecz dobrze wyposażonymi i zaprawionymi w bojach żołnierzami-awanturnikami, żądnymi łupów i przygód. Często byli nimi przestępcy, zwalniani specjalnie z więzień na dalekie i nader ryzykowne wyprawy kolonialne. Wielu rycerzy było ogarniętych zapałem religijnym i jechało do nowoodkrytej Ameryki, by wziąć udział w nawracaniu nowych dusz na prawdziwą wiarę chrześcijańską. Ciężkie warunki życia i pracy, a również całkowity brak odporności na choroby zakaźne, przywleczone z Europy, oraz pogromy, rzezie i szubienice hiszpańskie, spowodowały olbrzymią śmiertelność wśród tubylczej indiańskiej ludności. Szacuje się, że w latach 1500-1548 jej liczebność zmniejszyła się o 50 do 90 procent. U boku konkwistadorów udawali się do Ameryki księża i zakonnicy katoliccy, celem szerzenia wiary chrześcijańskiej wśród tubylców. Największą aktywność przejawiały zakony franciszkański i dominikański w Meksyku, a w okresie późniejszym także jezuicki w [[Ameryka Południowa|Ameryce Południowej. Ponieważ głównym celem konkwisty był rabunek dóbr, to szerzenie wiary katolickiej wśród Indian odbywało się pod przymusem, dosłownie "ogniem i mieczem". Niektórzy historycy uważają, że przedstawianie, zakonników jako obrońców Indian przed bezwzględnym kolonialnym wyzyskiem, którzy szerzyli oświatę, roztaczali opiekę nad najbiedniejszymi i słali petycje do gubernatorów prowincji i króla o poprawę losu tubylczej ludności jest niezgodne z prawdą. Twierdzą oni, że przez wieki konkwisty i kolonizacji tylko niewielu chrześcijan sprzeciwiało się wyzyskowi i polityce wyniszczania. Zwracają także uwagę na to, że kościół katolicki był głównym inwestorem w konkwistę i był materialnie zainteresowany w powodzeniu podbojów. Tyle Wikipedia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 18:37 Niektórzy historycy uważają..... Nawet wiem ktorzy. TO MI WYSTARCZA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yvone Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 12:56 Mniemam, ze ateisci narobili nie mniej gowna. >Wreszcie Hitler mordujący z bogiem na ustach Cala istota katolicyzmu to jest miec Boga w sercu,a nie na ustach. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 13:02 > Mniemam, ze ateisci narobili nie mniej gowna. No nie wiem. Ateistami byli/są przywódcy reżimów komunistycznych i faktycznie sporo złego narobili i robią. Ale żeby zniszczyć całe cywilizacje? > Cala istota katolicyzmu to jest miec Boga w sercu,a nie na ustach. Problem w tym, że boga w sercu ma bardzo niewielu, a na ustach większość. Odpowiedz Link Zgłoś
marecki997 Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 08:02 Prawda jest taka, że każdy człowiek ma swoje własne zasady moralne, które częściowo mogą być, ale nie muszą oparte na prawdach wiary, a właściwie na tym, jak dana osoba te zasady interpretuje. Jedni uważają seks przedmałżeński za grzech, inni - za coś normalnego. Ksiądz głoszący z ambony, że pycha jest grzechem za chwilę ogłasza zbiórkę pieniędzy na budowę gigantycznego pomnika lub megalomańskiej świątynii, bo tego już za pychę nie uważa. Radni uważający się za katolików czynią na rzecz parafii ogromne darowizny, ale nie ze swoich pieniędzy, tylko ze środków publicznych - nie uznają tego za kradzież. Poza tym święte pisma ani katechizm nie poświęcają uwagi wszystkim możliwym do popełnienia uczynkom - czy w Biblii mowa jest o zakazie brania łapówek przez urzędników publicznych? Oczywiście, mógłby ktoś powiedzieć, że nie chodzi przecież o żadne kodeksy, tylko o istnienie Boga, który wszystko widzi. Tyle że taka argumentacja się nie pojawiła, wszyscy atakujący ateistów, uznający ich za zwyrodnialców bez sumienia, przytaczali wyłącznie argumenty o przykazaniach, prawdach wiary i nauce Kościoła, trafiając przy tym rykoszetem w katolików, bo świadczyłoby to o tym, że katolikowi obojętne jest czy Bóg istnieje, ważne co Kościół nakazuje robić, a czego zabrania. Ale jeśli rzeczywiście Bóg wszystko widzi i jest wszechmogący, to dlaczego dopuszcza do popełniania złych uczynków? Dlaczego ktoś, kto ma zamiar przeprowadzić napad na bank nie zostanie ukarany niczym starotestamentowy złoczyńca, nie trafi go piorun, nie dotknie nagła choroba, nie rozstąpi się ziemia, nie przyleci anioł-stróż, który przekona go, że źle postąpił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajco Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 11:00 Bo po prostu żaden bóg nie istnieje! Ale wierzący tłumaczą to pokrętnie tzw. wolną wolą, której bóg nie chce ograniczać. Brednie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 19:33 > Bo po prostu żaden bóg nie istnieje! Ale wierzący tłumaczą to pokrętnie tzw. wo > lną wolą, której bóg nie chce ograniczać. Brednie Jakis argument moze? Czy tylko dekret komitetu centralnego jakiejs tam partyi? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 16.07.05, 00:06 Niestety dowodu na nieistnienie bogów nie ma. No ale ciężar dowodu spoczywa na tych, którzy twierdzą że coś istnieje. Może jakiś dowodzik? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.05, 00:34 Jak to ktos ladnie powiedzial, dla wierzacych zaden dowod nie jest potrzebny a dla niewierzacych zaden nie jest wystarczajacy. Wszystko co powiedzialam to ze teizm i ateizm nie opieraja sie na ZADNYCH dowodach. Dlatego bawi mnie gdy ateisci twierdza ze Boga nie ma i smieja sie z "zabobonu" wierzacych. Taki smiech idzie w obie strony. Pokory bracia ateisci!!! Pokory!!! > Niestety dowodu na nieistnienie bogów nie ma. No ale ciężar dowodu spoczywa na > tych, którzy twierdzą że coś istnieje. Może jakiś dowodzik? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 16.07.05, 01:15 A mnie bawi to, że katolicy wierzą w wymyślonego boga, modlą się do niego, składają mu ofiary, rozmawiają z nim... toż to się kwalifikuje do Tworek Czy gdyby Twój sąsiad powiedział, że codziennie rozmawia z Napoleonem, to nie myślałabyś że jest szurnięty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.05, 01:44 Znam wielu ateistow ktorzy dostali sie do Tworek z powodu ich wiary w nic i pustki z tym zwiazanej. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Kodeks moralny ateistów-zdaniem katolika 14.07.05, 11:22 Hmm..fakt,że niektórzy katolicy maja poglądy mało katolickie i niewiele majace wspólnego z nauka Kościoła. Ale miejmy cierpliwośc ,że ludzie maja rózna dojrzałośc w wierze, a wiara katolicka to nie kilka przepisów i ustaw ,które mozna wykuc na pamięc i ich się trzymac ,ale miłośc do Boga i człowieka,kt órej się człowiek całe zycie czasem na błędach i w poszukiwaniach uczy. Może stąd Biblia nie podaje bardzo szczególowo co i jak robic ( choc o płaceniu podatków i uczciwosci jest akurat trochę), ale wskazuje na poszukiwania Boga, modlitwe, miłość i nasladowaniu Jezusa. Kościól wcale nie monopolizuje prawdy, mówi o ludziach dobrej woli szukających prawdy. Sama scholastyka powstała na nauce Arystotelesa, a Jan Paweł II cytuje czasem w działach Emanuela Kanta, który był agnostykiem. Ateiści wcale nie muszą byc złymi ludxmi, bo kazdy człowiek z natury jest dobry i szuka dobra i prawdy. Religia chrześcijańska wskazuje jednak gdzie i jak tej prawdy szukac aby niepotrzebnie nie bładzic i aby osiagnąc sens i cel zycia, pełnie szczęscia. Musze to stwierdzic jako nawrócony kiedyś ateista, że wiara daje człowiekowi cel i sens zycia oraz poczucie bezpieczeństwa, które daje mozliwośc kochania człowieka nawet kosztem samego siebie, nawet kosztem własnego zycia ((które dla wierzącego się nie kończy) i bez lęku o teraźniejszośc i przyszłość. Wsród ludzi religijnych sa natomiast tacy ,ktorzy wiarę zniekształcają i wykorzystuja przeciwko innym. Ale to nie jest prawdziwe chrześcijaństwo, tylko jakas pseudoreligijna ideologia. taką ideologię widze nieco np. w polskiej polityce. a tak do Mareckiego- Bóg pozwala na zło ,bo z miłości stworzyl człowieka wolnego, mającego wolnośc wyboru., W tej wolności człowiek może tez odrzuycic Boga i chyba przyznasz ,że to fair ze strony Boga, że tak stworzył człowieka. Jednak człowiek wierzący ,zyjacy blisko Boga jest pod opieka Boga, co nie gwarantuje mu urzadzenia sobie wygodnego zycia na ziemi, ale zbobycie szczęści bycia z Bogiem na ziemi i zycie wieczne z Nim. raczej nie jest to atrakcja dla niewierzacego, ale dla wierzacego i kochajacego Boga jest to cel zycia. Upss i rozpędzilam sie w gadanie o wierze,zamiast mówic o kodeksie ateistów. Choc o tym drugium lepiej niech mówia sami ateisci. Odpowiedz Link Zgłoś
marecki997 Re: Kodeks moralny ateistów-zdaniem katolika 14.07.05, 13:48 Mądrze i rzeczowo powiedziane. Ale nie zgadzam się co do "zniekształcania wiary". Zniekształcić można pierwotne przesłanie, a wiara jest rzeczą subiektywną - każdy wierzy w to co chce. Mówi się oczywiście, że są katolicy, muzułmanie, żydzi, buddyści i inne wyznania, ale tak naprawdę każdy wierzy w coś innego, bo inaczej prawdy wiary rozumie. Religia może dopomóc w znalezieniu celu, ale każdy człowiek jest inny, a więc różnie widzą drogę do tego celu. Przykładowo - Jan Paweł II opowiadał się przeciwko karze śmierci powołując się przy tym na nauki Kościoła, tymczasem wiele osób na świecie, w tym również w Polsce, podpierając się cytatami ze Starego testamentu wprowadzenia kary śmierci się stanowczo domaga. Podobnie islam - dla jednych wyznawców religia pokoju, dla innych - świętej wojny. Na marginesie - w Afganistanie za czasów talibów powołując się na Koran zniszczono pomniki i rzeźby Buddy oraz zabroniono słuchania muzyki (to chyba nie są te "wartości uniwersalne", o których kilku uczestników dyskusji pisało). A więc duchowi przywódcy (w tym również polscy, katoliccy) również mogą różnie rozumieć zasady wiary i przekazywać je kolejnym wyznawcom zgodnie ze swoimi przekonaniami, w takiej "skorygowanej" formie. Zasady wiary są tylko wskazówkami, a człowiek i tak sam sobie wyznaczy własny moralny kodeks. Może z tych wskazówek korzystać, a może od wyznaczonego przez nie wzorca zachowanie świadomie lub nieświadomie odbiegać. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Kodeks moralny ateistów-zdaniem katolika 14.07.05, 14:57 marecki997 napisał: > Mądrze i rzeczowo powiedziane. Ale nie zgadzam się co do "zniekształcania > wiary". Zniekształcić można pierwotne przesłanie, a wiara jest rzeczą > subiektywną - każdy wierzy w to co chce. Mówi się oczywiście, że są katolicy, > muzułmanie, żydzi, buddyści i inne wyznania, ale tak naprawdę każdy wierzy w co > ś > innego, bo inaczej prawdy wiary rozumie. Religia może dopomóc w znalezieniu > celu, ale każdy człowiek jest inny, a więc różnie widzą drogę do tego celu. > Przykładowo - Jan Paweł II opowiadał się przeciwko karze śmierci powołując się > przy tym na nauki Kościoła, tymczasem wiele osób na świecie, w tym również w > Polsce, podpierając się cytatami ze Starego testamentu wprowadzenia kary śmierc > i > się stanowczo domaga. Podobnie islam - dla jednych wyznawców religia pokoju, dl > a > innych - świętej wojny. > > Na marginesie - w Afganistanie za czasów talibów powołując się na Koran > zniszczono pomniki i rzeźby Buddy oraz zabroniono słuchania muzyki (to chyba ni > e > są te "wartości uniwersalne", o których kilku uczestników dyskusji pisało). A > więc duchowi przywódcy (w tym również polscy, katoliccy) również mogą różnie > rozumieć zasady wiary i przekazywać je kolejnym wyznawcom zgodnie ze swoimi > przekonaniami, w takiej "skorygowanej" formie. > > Zasady wiary są tylko wskazówkami, a człowiek i tak sam sobie wyznaczy własny > moralny kodeks. Może z tych wskazówek korzystać, a może od wyznaczonego przez > nie wzorca zachowanie świadomie lub nieświadomie odbiegać. Chodziło mi o znieksztalcenie prawd jakiejś religii, a nie wiary oczywiście. Wiara co najwyżej może być mniej lub bardziej dojrzała. Tylko Ty jak każdy ateista(?) wierzysz w subiektywnośc prawdy i dobra (kazdy sam szuka wskazówek moralnych), natomiast wierzacy wierzą w obiektywną Prawdę i Dobro jakim jest Bóg. I nie jest tak,że ja wybieram sobie rózne prawdy wiary do mojego zycia, które mi pasuja ,a resztę odrzucam,ale wprost przeciwnie-swoje zycie podporządkowuję wierze. To oczywiście wymaga zaufania do Boga, miłości i doświadczenia działania Jego w moim zyciu. Inaczej nie da rady.Pozdrawiam. ps.piszę o wierzec chrześcijańskiej, nie znam za bardzo np. judaizmu a juz na pewno islamu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 19:09 "wszyscy atakujący ateistów, uznający ich za zwyrodnialców bez sumienia..." Wszyscy???? Marecki, czy Ty sie na jakims WUMLU nauczyles takiego pieprzenia. Dyskusja byla na poziomie nt. kodeksu moralnego ktory jest albo oparty na wartosciach absolutnych albo relatywnych. Moge jeszcze dodac ze po ordynarnych wypowiedziach ateisty Kagana (sceptyka) zapomnialam dodac na wartosciach zadnych. Nawet GW dala to na portal. Ale potem zaczal sie blekot w stylu "a u was bija murzynow" (to oczywiscie nt KK, i wszystko sie rozlecialo). Ludzie, czy wy umiecie probowac rozumiec ze etyka wzgledna istnieje i rozwija sie zgodnie z III zasada termodynamiki (tzn. degraduje?). Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 19:13 "Ludzie, czy wy umiecie probowac rozumiec ze etyka wzgledna istnieje i rozwija sie zgodnie z III zasada termodynamiki (tzn. degraduje?)." Myślę, że wielu te słowa rozumie, co nie znaczy, że jest obowiązek, że musi się z nimi godzić. Wciąż zapominasz, Echo (co jest Twoim największym błędem), że wypowiadasz własne zdanie, nie ogólnie obowiązująca, jedyna prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 00:11 > Wciąż zapominasz, Echo (co jest Twoim największym błędem), że wypowiadasz > własne zdanie, nie ogólnie obowiązująca, jedyna prawdę. > Forum jest do wyrazania opinii a "nie ogólnie obowiązująca, jedyna prawdę" Takie jedynie sluszne prawdy to slyszalam w przemowieniach aparatczykow nieboszczki PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
ateistazwyboru Re: Kodeks moralny ateistów 15.07.05, 10:10 Dzisiaj istnieje odmienna "jednynie słuszna prawda". Np. ten kto nie opłakiwał papieża i nie zgasił światła o 21 ileśtam był uznany za jakiegoś odszczepieńca. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Kodeks moralny ateistów 15.07.05, 10:31 ateistazwyboru napisał: > Dzisiaj istnieje odmienna "jednynie słuszna prawda". Np. ten kto > nie opłakiwał papieża i nie zgasił światła o 21 ileśtam był uznany > za jakiegoś odszczepieńca. Ciekawe.ja nie opłakiwałam papieza( po co plakac nad kims kto jest w niebie) i nie gasiłam świtła i nikt mi nic nie powiedział. Kto Ciem potraktował jak odszczepieńca??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: er Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.07.05, 13:38 Oczywiście, że są lepsi gdyż przestrzegają dekalogu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 19:13 Odpowiadasz na : Gość portalu: er napisał(a): > Oczywiście, że są lepsi gdyż przestrzegają dekalogu. Ateisci???? Odpowiedz Link Zgłoś
tamara23 Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 18:52 nie przeczytałam wszystkich postów z tego co widzę to pojawia się znowu ten sam schemat: każda okazja dobra by zaatakować katolików jako ogół nie będe tu mówić o moralności, powiem wam tylko ateiści, że kiedyś też taka byłam, też miałam to poczucie wyższości, bo wychowana w rodzinie z niewierzącym ojcem i pół-wierzącą matką, a zajmująca się od pewnego czasu nauką "wyższą" utraciłam wiarę i wiele lat uważałam się też za ateistkę dostałam jednak DOWÓD... tak, to był dowód, mój bardzo prywatny, ale jak najbardziej materialny! to wprost niesamowite jak można odzyskac ŁASKĘ WIARY! wróciłam więc do kościoła i choć może nie można mnie nazwać katoliczką w 100%, bo ciagle mam wątpliwości i nie zgadzam sie ze wszystkim, to jest mi was naprawdę żal, wy wszyscy którzy zostaliście pozbawieni tej łaski, nie wiecie co tracicie... widzę to na przykładzie koleżanki, która nie wierzy, a przeszła bardzo tragiczne wydarzenie - nic nie jest w stanie jej pomóc, sama powiedziała: "gdybym wierzyła, byłabym w stanie się jakoś z tym uporać..." dla mnie nie jest istotna cała historia Kościoła, która, zgadzam się, miała swoje tragiczne momenty, bo ja teraz WIEM... i zdziwilibyście się, ilu wśród moich profesorów (a są to nauki przyrodnicze) jest osób wierzących: poznanie istoty życia nie oddala od Boga, wręcz przeciwnie! ja cieszę się, że dostałam DOWÓD, a podziwiam tych, któzy wierzą TAK PO PROSTU i odczuwam wobec was ateiści naprawdę duże współczucie, że nie było wam dane uwierzyć, bo wasze życie byłoby bogatsze i lepsze choć zgadzam się, że porównując jednostki mozna trafić na "złego katolika" i "dobrego ateistę", żyjcie więc sobie szczęśliwie, bo ja nie zamierzam was nawracać na siłę - dopuście tylko do siebei, że może istnieją jeszcze inne możliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 18:59 No to milutko, ze odzyskałas wiarę. Jedni odzyskali, inni stracili, jeszcze inni nigdy jej nie mieli - i dobrze. Dzieki temu świat jest piękny w swojej różnorodności. Ale żeby az współczuć? Licz się z tym, że niektórzy ludzie innego światopoglądu będą na tej samej zasadzie wspólczuli Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
tamara23 Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 19:21 wiesz, niech współczują, naprawdę mnie to nie boli, a nawet to rozumiem i wcale nie myślę, że oni "pójdą do piekła", a ja nie i na pewno wśród nich jest wielu lepszych ode mnie współczucie to moje PRYWATNE odczucie, chyba mi wolno? powtarzam jeszcze raz: nie zamierzam nawracać nikogo na siłę, chciałam tym postem w pewnie nieudolny sposób przedstawić punkt widzenia może trochę inny niż w pierwszych 100 postach, które przeczytałam po prostu spróbujcie ZROZUMIEĆ bawcie się tu dalej;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 19:24 Nie było moim zamiarem Cie urazic). Wolno Ci, oczywiście miec prywatne odczucia - jak każdemu). Wzajemnie, baw sie dobrze). Odpowiedz Link Zgłoś
tamara23 Re: Kodeks moralny ateistów 14.07.05, 19:36 no dobrze, jestem tu przypadkiem, bo wątek został wyciągnięty przez adminów zupełnie niepotrzebnie wyrywkowa część waszej dyskusji sprowokowała mnie do prywatnych zwierzeń, które oczywiście mogą zostać wydrwione, bo wcale nie zamierzam przedstawiać tu "dowodu", który nieoczekiwanie dostałam może też to wyglądać na zasadzie: ja WIEM - a wy NIE WIECIE, a więc ciągle gdzieś się kołacze to poczucie wyższości, którego chciałam uniknąć, tak więc przepraszam a jako że mój post nie dotyczy topic'u przepraszam raz jeszcze i znikam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 19:30 Tamara, ja tez przezylam cos takiego. To co piszesz wyczuwa sie jako autentyczne swiadectwo i dzieki Ci za to. Co do atakow osobistych, czesto bardzo plytkich i wulgarnych, ciagle mam ten odruch sprzed nawrocenia (braku pokory). Ale przyznam ze nawet Marecki mnie zadziwil jak zaczal pisac normalnie. Ateizm, materializm to dla mnie pewna filozoficzna postawa i te szanuje i jestem w stanie dyskutowac. Dyskusja miedzy religia i ateizmem jest koniecznoscia w dobie kiedy chrzescijanstwo jest uwazane przez ateistow za zlo w Europie ale jakos potrafia zawsze przemycic w swoich lewicowych gazetkach ze islam to religia pokoju a KK wymordowal Indian (wbrew oczywistym faktom). Wiekszosc ateistow to po prostu relatywisci moralni ktorzy zyja jak im wygodniej. I to jest w porzadku, szczegolnie ze wielu otwarcie sie do tego przyznaje. Niestety wielu papierowych katolikow zyje podobnie i ci albo powinni przestac byc katolikami albo byc traktowani bardzo surowo (patrz watek o slubie koscielnym, gdzie ludzie gotowi sa na falszywa spowiedz byle miec koscielna oprawe albo dostac do lozka kogos kto nie uznaje spania bez slubu). Jesli kogos jestem gotowa atakowac to pseudokatolikow (pseudoateistow?) jako hipokrytow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 19:39 Zapomnialam dodac: Dyskusja jest wazna bo ateizujaca Europa jest na etapie dekadencji i niedlugo mozemy tu miec tylko piaski, sosny i mullow rozwalajacych rzezby, malowidla i zakazujacych muzyki. Ateizm nie jest ZADNA alternatywa ktora moze nas od tego uratowac. Szczegolnie ze wielu ateistow gdy slyszy ze z Europy robi sie Eurabia wzrusza ramionami: i co z tego? Po nas chocby i potop. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Epilog 14.07.05, 19:46 Czy dla wojującego islamu alternatywą jest wojujący katolicyzm? Proponujesz wojnę religijną? A może neutralna religijnie, silna prawem i jednością Europa? Troche niejasne jest, co rozumiesz przez tę "dekadencję", w jakiej jakoby pogrąża się Europa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 20:42 > Czy dla wojującego islamu alternatywą jest wojujący katolicyzm? > Proponujesz wojnę religijną? Islam oprocz doktryny podporzadkowania swiata wszelkimi srodkami, dzieli wiele wartosci absolutnych wspolnych z innymii religiami uniwersalnymi. Np. islam nakazuje muzulmlaninowi traktowac drugiego muzulmlanina tak jak chrzescijanstwo nakazuje traktowac blizniego (kazdego czlowieka). Zatem muzulmlanie maja zakaz aborcji, produkcji ludzi na czesci zamienne, eutanazji etc. Relatywistyczna etyka Europy nie pociaga mlodych ludzi. Muzulmlanie to wiedza i najwiecej rekrutuja konwertytow w wiezieniach i daja im poczucie sensu zycia i misji ktorej tak czesto brakuje w ateizmie. > A może neutralna religijnie, silna prawem i jednością Europa? Wlasnie co znaczy "neutralna". We Francji od czasow rewolucji znaczy antychrzescijanska. Sarkozy proponuje budowe islamskich seminariow i szkolenie imamow za pieniadze podatnika. Nikt nie funduje we Francji wydzialow teologii katolickiej. Pod pokrywka "neutralnosci" zakazuje sie religii na forum publicznym ale nie ideologii lewackiej czy nawet faszystowskiej. Lewacy nie sa neutralni. Widzialam ich demonstracje. Widzialam ich wypowiedzi na tym forum. Lewactwo nie sa odpowiedzia na wartosci absolutne. Poza tym, widze jak coraz czesciej w zawoalowany sposob podziwiaja "rewolucyjnych bojownikow islamskich" (czytaj terrorystow). > Troche niejasne jest, co rozumiesz przez tę "dekadencję", w jakiej jakoby > pogrąża się Europa. Dla mnie to jasne. Rozklad rodzin, brak dzieci, brak poczucia sensu posiadania dzieci (sensu zycia, trwania), to wszystko sa symptomy dekadencji. Europa o tym wie i dlatego tak szybko wlaczyla witalna jeszcze Polske. Wiecej zycia widzi jednak w Turcji, bo ta mniej podaza za Zachodem niz Polska. Turcja przyniesie wartosci absolutne do Europy. Islam jest bardzo odporny na sekularyzacje bo nie uznaje podzialu na religijne i swieckie (boskie i cesarskie). Dlatego, islam wciska sie jako przeciwwaga sekularyzacji Europy. Wolalabym bardziej zbalansowane chrzescijanstwo doktrynalnie otwarte na kazdego czlowieka (czego nie ma w islamie). Ale to nie ja kieruje historia chociaz chce ludziom wyjasniac co sie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Epilog 14.07.05, 20:49 Jak więc wyjasnisz nieskuteczność katolicyzmu w Europie? Czemu Europa katolicyzm odrzuca? Mam nadzieję, że nie posłuzysz się argumentem "wygodnictwa", jest to bowiem tak wielkie uproszczenie, że bardziej zaciemnia, niz rozjaśnia obraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 21:49 > Jak więc wyjasnisz nieskuteczność katolicyzmu w Europie? > Czemu Europa katolicyzm odrzuca? Katolicyzm jest bardzo skuteczny w innych krajach. W Europie, byl sila napedowa cywilizacji. Byl sila mobilizujaca przed atakami islamu. Papiez uwazal ze jakis czas temu cywilizacja europejska wybrala droge antyreligijna ktora doprowadzila do katastrofalnych wojen prowadzonych przez swieckie panstwa i do rezymow w stylu sowieckiej Rosji. Moim zdaniem, od czasu rewolucji Francuskiej pojawila sie nowa pseudoreligia "sekularyzmu" ktora przejela wiekszosc zasad chrzescijanskich, ale bez zrodla tych zasad (Boga). Religia sekularyzmu przejela srodki materialne od spolecznosci religijnych (podatki) i zaczela je wydawac na swoje cele misyjne glownie przez wojny, poczynajac od Napoleonskich, eliminacje religii ze szkol etc. W niektorych "swieckich" krajach dochodzil do tego terror antyreligijny (we Francji glownie w czasach rewolucji, w NIemczech za Hitlera a w sojuzie przez wiekszosc 70-letniej historii). Jednak najbardziej skuteczne okazaly sie nie wojny antyreligijne tylko uznanie dobrobytu za Boga. Jak osiagnac dobrobyt na krotka mete? POZBYC SIE DZIECI. Europa poszla ta sciezka i w ciagu dwoch pokolen zaczela miec niespotykany dobrobyt i... zaczela wymierac. Przyjecie boga dobrobytu w miejsce Prawdziwego Boga postawilo cale pokolenie z lat 60-tych na kursie kolizyjnym z chrzescijanstwem. Ludzie masowo zaczeli opuszczac koscioly, zakladac kondomy, brac pigulki. Seksu bylo duzo, pieniedzy tez, bo nie trzeba ich bylo wydawac na dzieci. Jak seks sie znudzil bylo wiecej seksu (grupowy, homoseksualny etc.). Jak to nie przynosilo satysfakcji, byly narkotyki. Dzieci kwiaty zaczely sie szprycowac. Porzucanie KK na Zachodzie w latach 60-tych bylo masowe, bo rzeczywiscie ten styl zycia byl trudny do pogodzenia z religia. Nawet KK zaczal przymykac oczy niektorych ksiezy ktorzy pisywali artykuly do czasopism homoseksulalnych atakujac Watykan za zacofana polityke wobec seksu. 95% kosztownych amerykanskich skandali homoseksualnych (zwanych politycznie poprawnie "pedofilia") pochodzi z lat 60-tych i dotyczy glownie nastolatkow. I co z bogiem dobrobytu? A no umiera. Zaczelo sie od AIDSa. To bylo nie fair!!! Po raz pierwszy w historii wenerycznie chora grupa zaczela wymagac specjalnego traktowania. Zaczelo sie od masowych demonstracji pod haslem: "wylecz AIDS natychmiast." MIliardy poszly w leczenie i badania. San Francisco bylo na progu zapasci finansowej z powodu leczenia chorych gejow bez ubezpieczenia. A wiec nowe haslo: partnerstwa domowe. Za AIDS powinni placic wszyscy, nie tylko geje czy miasta w ktorych zyja. Ale jak partnerstwa domowe to dlaczego nie malzenstwo? Przeciez mozna miec wiecej ulg podatkowych. Lewica amerykanska przestala sie martwic biednymi (tych zostawila kosciolom). Zaczela walczyc o ludzkie prawa!!! O prawo do jakiegokolwiek stylu zycia (np. prawo do kilkuset partnerow seksualnych) i o obowiazek spoleczenstwa ktore ma placic koszta takich praw. Jednak zaczely sie inne problemy. Europa po okresie wybuchu bezdzietnego dobrobytu starzeje, choruje i wymiera. Wiec co trzeba zrobic? Wziasc kraje gdzie bog dobrobytu jeszcze nie zapanowal. Polska, Irlandia etc. Francja, Anglia, Niemcy wziely islamskich imigrantow. Ameryka Meksykanow. Wszyscy glosili ASYMILACJE. Powstaly nowe slogany lewicowe. ISLAM JEST RELIGIA POKOJU!! Meksykanie niestety nie maja opinii ze wyznaja pokojowa religie bo pracuja i nigdzie nie podkladaja bomb. Tymczasem muzulmlanie maja swoje plany od czasow Mahometa: podporzadkowac niewiernych. Lewica wpada na nowe postepowe rozwiazania. EUTANAZJA!!! Oczywiscie eutanazja nie ma nic wspolnego z ta za Hitlera bo dyktowana jest nie przez nazistow ale WOLNY RYNEK (Marks sie w grobie przewraca). I co teraz. W Ameryce i w Europie ludzie coraz czesciej zagladaja do kosciolow. Katolicyzm jest znacznie slabszy niz w latach 50-tych ale znacznie silniejszy niz 10 lat temu. W Polsce przetrwal, wydal papieza i to potwornie irytuje niektorych. Pytanie pozostaje: czy powrot do chrzescijanstwa bedzie szybszy niz produkcja islamskich dzieci? NIE WIEM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tingel-tangel Re: Epilog IP: *.toya.net.pl 14.07.05, 23:28 Zachęcasz do wyścigu pomiędzy katolikami i muzułmanami kto więcej dzeici naprodukuje? A co do AIDS - Kościół ma tę plagę na sumieniu, bo sprzeciwia się stosowaniu prezerwatyw. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Epilog 14.07.05, 23:36 To trzeba dopisać w wątku o ofiarach kościoła katolickiego, co zaraz uczynię :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 23:41 No wlasnie. Czegos takiego oczekiwalam. Wiecej kondomow. Bron Boze mowic ludziom ze wiernosc malzenska to najlepszy sposob zapobiegania AIDS. Juz od lat 60tych "postympowi" glosza kondomy i to wcale nie przeszkadza ze AIDS sie rozpowszechnia najszybciej wsrod tych co maja w nosie nauki KK. Szkoda czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Epilog 14.07.05, 23:56 O wierności mówić trzeba, napisałem to w drugim wątku. Ale kondomy też się przydają. Paradoksem jest, że ludzie nie chcą słuchać o wierności, a słuchają o kondomach. Inna rzecz, że pewnie jest tak, że nie ci którzy by chcieli (w Afryce) używać kondomów decydują o ich dostępności - o tym pewnie decydują "wierni małżonkowie", którzy nie widzą potrzeby stosowania kondomów. O ludzka naiwności. A może hipokryzjo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Postympowe metody wychowywania IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 00:07 Sa takie swiry feministyczne ktore pchaja sie do kazdej szkoly w Ameryce zeby zwalczac religie, propagowac kondomy i aborcje. Twierdza ze dzieci nalezy wychowywac tak: sluchaj synu najlepsze to nic nie rob. Tutaj najlepiej zrobic perskie oko i powiedziec, no a jak juz chcesz to tu masz kondom. Czy tak sie uczy wartosci? Ale te babiszony z Planned Parenthood natychmiast sie unosza. Jakie wartosci? Swieckie szkoly nie moga uczyc wartosci bo to religia!! Swieckie szkoly ucza technik seksualnych i to jest dokladnie co robimy. Czy to nie jest piekne???? > O wierności mówić trzeba, napisałem to w drugim > wątku. Ale kondomy też się przydają. Paradoksem > jest, że ludzie nie chcą słuchać o wierności, a > słuchają o kondomach. Inna rzecz, że pewnie jest > tak, że nie ci którzy by chcieli (w Afryce) używać > kondomów decydują o ich dostępności - o tym pewnie > decydują "wierni małżonkowie", którzy nie widzą > potrzeby stosowania kondomów. > O ludzka naiwności. A może hipokryzjo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tingel-tangel Re: Postympowe metody wychowywania IP: *.toya.net.pl 15.07.05, 00:10 Gość portalu: Echo napisał(a): > Sa takie swiry feministyczne ktore pchaja sie do kazdej szkoly > w Ameryce zeby zwalczac religie, propagowac kondomy i aborcje. Jeśli kondomy, to nie aborcje. Jeśli dziecko nie zostanie poczęte, to trudno mówić o aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Postympowe metody wychowywania 15.07.05, 00:16 Ej, zapomniałeś, że kondomy są zupełnie nieskuteczne bo plemniki wygryzają dziury i tak czy siak się przedostaną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Postympowe metody wychowywania IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 00:18 > Jeśli kondomy, to nie aborcje. Jeśli dziecko nie zostanie poczęte, to trudno > mówić o aborcji. Juz nie przekrecaj. One doskonale wiedza ze rozdawanie kondomow 12-13 latkom to jest to samo co darowanie narkotykow przez handlarzy narkotykow zeby zdobyc rynek. Planned parenthood zarabia miliony na skrobankach bo jest oczywiste ze po zuzyciu pierwszego kondoma nastolatek nie zawsze bedzie mial czas kupic drugi jak sie nadarzy okazja. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Postympowe metody wychowywania 15.07.05, 00:21 To nie mogą im dać od razu 10 sztuk?? :) Na 3 dni powinno starczyć a w tym czasie można sobie nowe kupić :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.07.05, 23:42 > Zachęcasz do wyścigu pomiędzy katolikami i muzułmanami kto więcej dzeici > naprodukuje? Nie, zachecam do wyscigu kto wyprodukuje mniej terrorystow. Zaraz tow. kania napisze gadzinowe ze KK to organizacja terrorystyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Epilog 14.07.05, 23:58 A czemu wasza świątobliwość do mnie per towarzyszu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 00:01 > A czemu wasza świątobliwość do mnie per towarzyszu?? Nie wiem czemu Kania mi sie kojarzy z Jaruzelskim i komuna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tingel-tangel Re: Epilog IP: *.toya.net.pl 15.07.05, 00:08 Widzisz Bartoszu, to jest kodeks moralny "katolików" - jak ktoś ma inne poglądy niż oni, to od komuny wyzywają. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Epilog 15.07.05, 00:13 Jak brakuje argumentów, to zawsze można (próbować) dyskredytować interlokutora. Znana taktyka. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Epilog 15.07.05, 00:11 Mimo wszystko to nieładnie robić sobie śmichy-chichy z czyjegoś nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 00:13 > Mimo wszystko to nieładnie robić sobie śmichy-chichy z czyjegoś nazwiska. Myslalam ze to jest dobrowolnie wybrany nick a nie nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Epilog 15.07.05, 00:15 A czy dobrowolnie wybrany nick nie może być imieniem i nazwiskiem? To po pierwsze. A po drugie z nicka też nie należy się wyśmiewać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 00:26 Ja sie nie wysmiewam. Ale kazdy mialby prawo miec skojarzenia gdybym wziela nick gomulka, jaskiernia, gierek etc. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Epilog 15.07.05, 00:39 Skojarzenia możesz mieć dowolne. Nie powinnaś jednak ich artykułować, bo możesz tym samym obrazić rozmówcę, a TO GRZECH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Epilog IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 00:40 OK. Bije sie w piersi:) > Skojarzenia możesz mieć dowolne. Nie powinnaś jednak ich > artykułować, bo możesz tym samym obrazić rozmówcę, a > TO GRZECH. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Epilog 15.07.05, 00:42 Wybaczam. Cieszę się jak katolik uzna swą grzeszną postawę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
liberty_mike Re: Kodeks moralny ateistów 15.07.05, 13:22 Sądzę, że tak czy siak więkoszość osób twierdzących oficjalnie, że wierzą, jak ich przeciwnicy, starają się z lepszym lub gorszym skutkiem stosować pewne zasady, które ujęte zostały w uproszczonej formie w dekalogu. Tak czy siak w/w zbiór zasad jest w miarę racjonalny i mimo pewnej "niekompatybilności do rzeczywistości i jej sytuacji indywidualnych" w większości przypadków jest przestrzegany- nie odnosząc powyższego np. do relacji Istota wyższa a człowiek. Sądzę, że wynika to z tego, w jakiej kulturze żyjemy, gdzie i jak zostaliśmy wychowani, jakie mamy korzenie, kulturę, tradycję, źródła poznawcze, żyjąc w tym kraju w gruncie rzeczy b. jednorodnym i nie aż tak zróżnicowanym kulturowo jak się niektórym wydaje, różnice pom. "wierzącymi" a "ateistami" są często jedynie nominalne. Pzdr :) Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski A oto zasady powstawowe kodeksu ateisty: 15.07.05, 16:10 Istnieją uniwersalne prawa moralne, oparte na prawach fizyki, niezależne od historii, tradycji, czy religii. My, ateiści, opieramy swoją moralność na trwałych fundamentach, z zasady odrzucając różnorodne i wzajemnie sprzeczne wypociny różnych szaleńców i hochsztaplerów, zwanych prorokami. Fundamentem moralności jest II zasada termodynamiki, która opisuje to, co nazywamy złem: śmierć, niszczenie, degradacja, marnotrawstwo itp. Dobrem (czasem: dobrami) nazywamy wszystko to, co przyczynia się do rozwoju (lokalnego powstrzymywania zła): np. źródła energii, zasoby materialne, pracę, troskę, pomaganie itd. Świadomi faktu, że im bardziej intensywna przemiana materii, tym szybszy jest wzrost entropii, złem nazywamy tak intensywny rozwój, że prowadzi on do wyczerpania się zasobów koniecznych do utrzymania tak wysokiego tempa rozwoju. 1. Żaden podmiot rozwijający się nie może być traktowany jak źródło zasobów przez inny podmiot. Jest to prawo do godności. 2. Uznajemy prawo każdego podmiotu rozwijającego się do czerpania zasobów z otoczenia. Jest to prawo do wolności. 3. Jeżeli różne podmioty korzystają z tych samych zasobów, to powinny dzielić się nimi tak, żeby każdy z tych podmiotów mógł się rozwijać. Jest to prawo do własności. Istnieją naturalne dla każdego podmiotu prawa moralne, oparte na prawach przyrody i jego biologii, niezależne od tradycji czy religii, zmieniające się powoli w trakcie historii zmian natury podmiotu. My, ateiści, rozszerzamy prawa uniwersalne o prawa naturalne, które niezależne są od różnorodności kulturowej czy religijne. Uznajemy jedność natury ludzkiej, a więc uznajemy istnienie jednego dla wszystkich ludzi zbioru praw człowieka, będącego źródłem naturalnych praw moralnych obowiązujących wszystkich ludzi. 4. Uznajemy prawo każdego człowieka do posiadania potomstwa. 5. Uznajemy prawo każdego człowieka do swobody poruszania się i komunikowania z innymi ludźmi. 6. Uznajemy prawo każdego człowieka do udziału w życiu publicznym i do udziału w sprawowaniu władzy. 7. Uznajemy prawo każdego człowieka do zrzeszania się, zawierania umów, przyjmowania zobowiązań i innych czynności będących dobrowolnym, dojrzałym i suwerennym zrzeczeniem się swoich praw na rzecz innego podmiotu. Na razie wystarczy, chociaż to pewnie nie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: A oto zasady powstawowe kodeksu ateisty: IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 16:31 >1. Żaden podmiot rozwijający się nie może być traktowany jak źródło zasobów >przez inny podmiot. Jest to prawo do godności. Wezmy taki podmiot rozwijajacy sie jak ludzki organizm. Prawie wszyscy znani mi ateisci chca taki uzyc jako zrodlo komorek macierzystych dla tych co np. uszkodzili sobie mozg narkotykami. Albo z innej beczki. Niektorzy ludzie, np. homoseksualisci czy narkomani prowadza bardzo ryzykowny sposob zycia (urzadzaja zbiorowe orgie, szprycuja sie) i to nawet teraz kiedy wiadomo ze to prowadzi do ciezkich schorzen: np. AIDSA. AIDS zzera potworne ilosci pieniedzy. Kazdy podmiot wysokiego ryzyka uwaza ze reszta spoleczenstwa moze byc traktowana jako zrodlo zasobow do wlasnego leczenia. Jesli nie ma ubezpieczenia to wchodzi w "zwiazki partnerskie." To jeszcze nie koniec, osobniki wysokiego ryzyka lacza sie w grupy politycznego nacisku zeby skierowac wiecej srodkow na ich leczenie czy badania. Jest to niemoralne (wg moralnosci religijnej) wobec chorych dzieci ktore takich srodkow nacisku nie maja, i nie podejmuja ryzykownej dzialalnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Logiczna sprzecznosc IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 16:36 >2. Uznajemy prawo każdego podmiotu rozwijającego się do czerpania zasobów z > otoczenia. Jest to prawo do wolności. Kazda grupa wysokiego ryzyka traktuje reszte jako "otocznenie" (frajerow) Rozwijajacy sie plod ludzki ktory czerpie pozywienie z organizmu matki moze byc w kazdej chwili zamordowany (wiekszosc ateistow popiera skrobanki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Logiczna sprzecznosc IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 16:41 Jesli podmiot A to obibok, ktoremu sie nie chce pracowac ale lubi grupowy seks do ktorego ma swiete prawo, a podmiot B to czlowiek ciezko pracujacy i wychowujacy dzieci, to podmiot B musi sie dzielic z podmiotem A zeby ten mogl sie "rozwijac" np. poprzez budowe licznych zwiazkow partnerskich i leczenie AIDSa. ---------- 3. Jeżeli różne podmioty korzystają z tych samych zasobów, to powinny dzielić się nimi tak, żeby każdy z tych podmiotów mógł się rozwijać. Jest to prawo do własności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Logiczna sprzecznosc IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 16:45 >4. Uznajemy prawo każdego człowieka do posiadania potomstwa. Niemniej jednak jesli ktos ma tego potomstwa duzo to musi byc wysterylizowny (vide watki moralistow ateistycznych nt. antykoncepcji i rodzin wielodzietnych w wyludniajacej sie Europie). Pogratulowac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E2005 Re: Logiczna sprzecznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 16:48 czytaj ze zrzumieniem, prawo nie obowiazek w jakim kraju jest obowiazkowa sterylizacja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Logiczna sprzecznosc IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 16:55 Ja czytam watek obok gdzie rozjuszeni ateisci atakuja rodziny wielodzietne i zalecaja sterylizacje. Na razie to tylko mglista idea jak malzenstwa homoseksualne przed era AIDSa. Ale czekam na rozwoj moralnosci ateistycznej. > czytaj ze zrzumieniem, prawo nie obowiazek > w jakim kraju jest obowiazkowa sterylizacja? Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Wybij to sobie z główki! 18.07.05, 14:04 Gość portalu: Echo napisał(a): > Ja czytam watek obok gdzie rozjuszeni ateisci atakuja rodziny wielodzietne > i zalecaja sterylizacje Komu?! To prowokatorzy, a nie ateiści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Logiczna sprzecznosc IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.07.05, 16:51 >5. Uznajemy prawo każdego człowieka do swobody poruszania się i komunikowania z >innymi ludźmi. Ten ideal byl juz wcielony przez ateistow od sojuzu po PRL. Kazdy mogl dostac paszport i jechac gdzie chcial. Mogl mowic co chcial. Niestety tylko Chiny i Kuba kontynuuja te idealy. Z drugiej strony Fallaci ktora napisala ze Europa staje sie kolonia islamska jest ciagana przed sad a jesli ktos wysadza ludzi w powietrze to jest wyznawca religii pokoju. Jesli nie wysadza (np. Meksykanie) to wyznaje mordercza religie. Moze to i przerysowane ale bliskie prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski A to co za brednie?! 18.07.05, 14:00 Gość portalu: Echo napisał(a): > Ten ideal byl juz wcielony przez ateistow od sojuzu po PRL. Kazdy mogl dostac > paszport i jechac gdzie chcial. Mogl mowic co chcial. Niestety tylko Chiny > i Kuba kontynuuja te idealy. Główka się przemęczyła? Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Sterylizacja to metoda religijnych 18.07.05, 13:57 Gość portalu: Echo napisał(a): > Niemniej jednak jesli ktos ma tego potomstwa duzo to musi byc wysterylizowny > (vide watki moralistow ateistycznych nt. antykoncepcji i rodzin > wielodzietnych w wyludniajacej sie Europie). Pogratulowac! Nie pajacuj. Nas, ateistów, jest tak niewielu, że nie wmówisz nam takich głupot. Żaden ateista nie pisałby w ten sposób, to tylko propaganda religijnych. Każdy ciemniak może wejść na forum i próbować udawać ateistę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: Logiczna sprzecznosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 10:12 Oszalałeś? Co ma wspólnego ateizm z aborcja? Zreszta lepiej popierać aborcję i jej nie zrobić... niż chodzić do kościoła i zakopywać swoje nowo narodzone dzieci w ogródku tak jak ostatnio tv donosiła... lav Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Skup się i przeczytaj pierwsze trzy prawa 18.07.05, 13:51 Gość portalu: Echo napisał(a): > Kazda grupa wysokiego ryzyka traktuje reszte jako "otocznenie" (frajerow) Prawo do godności wyklucza traktowanie innych jak frajerów > Rozwijajacy sie plod ludzki ktory czerpie pozywienie z organizmu > matki moze byc w kazdej chwili zamordowany Nieprawda. Kodeks ateisty broni życia płodu, od kiedy staje się on podmiotem. Po drugie, w żadnym kodeksie aborcja nie jest uznawana za "morderstwo", nawet w najbardziej surowym prawie aborcja jest traktowana jako bardzo łagodnie karane zabójstwo, i opisane jest to w innym artykule kk niż morderstwo. Mam nadzieję, że nie celowo użyłeś termilogii damskich bokserów, którzy debatę o aborcji traktują jako pretekst, aby obrzucać obelgami nieszczęśliwe kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Skup się i przeczytaj pierwsze trzy prawa 18.07.05, 13:58 "Mam nadzieję, że nie celowo użyłeś termilogii damskich bokserów, którzy debatę o aborcji traktują jako pretekst, aby obrzucać obelgami nieszczęśliwe kobiety." Hmmm ... Echo jest sama kobietą ... (za kobietę sie podaje). Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski To nieprawdopodobne 18.07.05, 14:09 po_godzinach napisała: > Hmmm ... Echo jest sama kobietą ... (za kobietę sie podaje). Jeśli tak, to musi być sterroryzowaną żoną damskiego boksera. Normalna kobieta nie nazwie innej kobiety morderczynią, kiedy nawet najbardziej fanatyczni prokuratorzy tego nie próbują. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: To nieprawdopodobne 18.07.05, 14:21 Normalna nie, ale przepełniona nienawiścią - tak. Wcale tak rzadko się nie zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Chyba nie rozumiesz pojęcia "podmiot" 18.07.05, 13:33 Gość portalu: Echo napisał(a): > Wezmy taki podmiot rozwijajacy sie jak ludzki organizm. Prawie wszyscy > znani mi ateisci chca taki uzyc jako zrodlo komorek macierzystych Napisz wyraźniej, o co Ci chodzi. O jakim podmiocie piszesz? Podmiocie czego? > Kazdy podmiot wysokiego ryzyka uwaza ze reszta spoleczenstwa moze byc > traktowana jako zrodlo zasobow do wlasnego leczenia To jest niezgodne z moim kodeksem. > Jest to niemoralne (wg moralnosci religijnej) wobec chorych dzieci Moralność religijna olewa prawa człowieka przysługujące dziecku. Natomiast z mojego kodeksu wprost wynika konieczność dzielenia się z dziećmi dla ich rozwoju Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Wyjaśnienie pojęcia "podmiot" 18.07.05, 15:09 Najpierw podam przykłady podmiotu: Podmiot poznawczy to byt poznający - przeciwieństwo obiektu poznawanego. Podmiot etyczny to byt, który określa, co jest dla niego dobre a co złe. Podmiot estetyczny to byt, który określa, co jest piękne. Podmiot artystyczny to twórca dzieła sztuki. Podmiot prawa to byt, który korzysta z wolności lub przywileju. Podmiot obowiązku (zobowiązania) to byt, który pełni funkcję lub powinność. Podmiot przestępstwa to winny. Podmiot komunikacji to byt posługujący się obiektami: informacją i jej nośnikiem Ogólnie rzecz biorąc "podmiot" jest pojęciem pierwotnym. Już Kant dowodził, że dualizm "przedmiot/podmiot" jest jedną z kategorii, a więc jest atrybutem koniecznym wszelkiego myślenia. Podmiotowość jest czymś, co odróżnia człowieka od zwierząt - w ogólności odróżnia osobę o bytu nieosobowego. Z powyższych przykładów widać, że niektóre podmioty są naturalne, a inne arbitralne. Arbitralne są podmioty prawa i podmioty obowiązku. Oznacza to, że tylko podmiot naturalny może stać się podmiotem prawa lub obowiązku. Każdy, kto wiem z grubsza, jak rozwija się płód może łatwo określić, kiedy staje się on podmiotem naturalnym. Podmiotem poznawczym staje się z chwilą, gdy jego dotknięcia, naciski, kopnięcia itp. przestają być bezsensownym miotaniem się, a zaczynają być odbierane przez matkę jako intencjonalne. Podmiotem etycznym płód staje się, kiedy zaczyna reagować na bodźce w sposób zróżnicowany: unik lub protest jako wyraźne przeciwieństwo zbliżenia lub aprobaty. Podmiotem komunikacji płód staje się np. wtedy, gdy ojciec odkryje możliwość zabawy z dzieckiem przez ścianę brzucha. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie ustanowić takie prawo, które nadawałoby podmiotowość prawną lub obowiązku jakiemuś obiektowi: przedmiotowi lub zwierzęciu. Jednak prawo takie nie może być prawem karnym, gdyż podmiotem przestępstwa może być tylko podmiot naturalny. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Powinienem chyba wyjaśnić pojęcie „podmiotu” 18.07.05, 15:11 Najpierw podam przykłady podmiotu: Podmiot poznawczy to byt poznający - przeciwieństwo obiektu poznawanego. Podmiot etyczny to byt, który określa, co jest dla niego dobre a co złe. Podmiot estetyczny to byt, który określa, co jest piękne. Podmiot artystyczny to twórca dzieła sztuki. Podmiot prawa to byt, który korzysta z wolności lub przywileju. Podmiot obowiązku (zobowiązania) to byt, który pełni funkcję lub powinność. Podmiot przestępstwa to winny. Podmiot komunikacji to byt posługujący się obiektami: informacją i jej nośnikiem Ogólnie rzecz biorąc "podmiot" jest pojęciem pierwotnym. Już Kant dowodził, że dualizm "przedmiot/podmiot" jest jedną z kategorii, a więc jest atrybutem koniecznym wszelkiego myślenia. Podmiotowość jest czymś, co odróżnia człowieka od zwierząt - w ogólności odróżnia osobę o bytu nieosobowego. Z powyższych przykładów widać, że niektóre podmioty są naturalne, a inne arbitralne. Arbitralne są podmioty prawa i podmioty obowiązku. Oznacza to, że tylko podmiot naturalny może stać się podmiotem prawa lub obowiązku. Każdy, kto wiem z grubsza, jak rozwija się płód może łatwo określić, kiedy staje się on podmiotem naturalnym. Podmiotem poznawczym staje się z chwilą, gdy jego dotknięcia, naciski, kopnięcia itp. przestają być bezsensownym miotaniem się, a zaczynają być odbierane przez matkę jako intencjonalne. Podmiotem etycznym płód staje się, kiedy zaczyna reagować na bodźce w sposób zróżnicowany: unik lub protest jako wyraźne przeciwieństwo zbliżenia lub aprobaty. Podmiotem komunikacji płód staje się np. wtedy, gdy ojciec odkryje możliwość zabawy z dzieckiem przez ścianę brzucha. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie ustanowić takie prawo, które nadawałoby podmiotowość prawną lub obowiązku jakiemuś obiektowi: przedmiotowi lub zwierzęciu. Jednak prawo takie nie może być prawem karnym, gdyż podmiotem przestępstwa może być tylko podmiot naturalny. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Przepraszam za powtórzenie, napisał mi, że ... 18.07.05, 15:13 ... utracił połączenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: użyszkodnik Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 15.07.05, 23:57 bedac ateista wystarczy przestrzegac 10 przykazan bez pierwszych trzech. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 16.07.05, 00:04 dokładnie, ewentualnie to o cudzołóstwie bym też olał. No ale to są przedchreścijańskie wartości uniwersalne właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.05, 00:38 "ewentualnie to o cudzołóstwie bym też olał" Cudownie chlopcy, nareszcie rozumiecie na czym polega relatywizm moralny ateistow. Chyba to Glemp powiedzial ze gdyby dekalog wziasc pod referendum to co najwyzej dwa przykazania by sie ostaly. Podobnie z zasadami prawnymi, prawami fizyki etc. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 16.07.05, 01:14 No ale po co komu 3 pierwsze przykazania na temat zmyślonego boga??? One przecież nijak na życie człowieka nie wpływają. Reszta jest ważna. To czy się człowiek pomodli czy nie jest mało istotne. CZYNY się liczą. I do czynów nie zalicza się leżenia krzyżem czy klepania zdrowasiek. Zasady prawne, nie wiem czy zauważyłaś, są ustanawiane przez ludzi i dla ludzi i są zmieniane w razie potrzby. Zaś prawa fizyki są od nas niezależne. Co najwyżej możemy je poznać i próbować zrozumieć tudzież opisać. A człowiek będzie w ogólności uznany za "dobrego" jeśli będzie przestrzegał 7 ostatnich przykazań. No, ewentualnie za wyjątkiem jednego - nie rozumiem dlaczego współżycie przed ślubem ma zaraz czynić człowieka złym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.05, 01:32 nie cudzoloz znaczy duzo wiecej niz wspolzycie przed slubem.\ prawa moralne sa rowniez od nas niezalezne. Nie ma powodu a priori zeby nie krasc (jesli sie da), nie spac z cudza zona (jesli to przyjemne i obie strony tego chca), nie zabijac (jesli nie da sie inaczej pozbyc wlasnej zony: przyklad amerykanskiego ateisty Scotta Petersona ktory zabil ciezarna zone bo znalazl dobra kochanke, masazystke). Niestety sie wydalo. Katolicy musza sie rozliczac z naruszenia zasad. Ateisci nic nie musza. Lamia jak im wygodnie albo "modyfikuja". No chyba ze byli wychowani religijnie i maja jeszcze wpojony kodeks moralny. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 16.07.05, 01:43 Ateiście wystarczy JEDNA zasada która obejmuje cały dekalog (no, poza tymi pustymi odniesieniami do boga): nie rób drugiemu co tobie niemiłe. I cała moralność się w tym zamyka. Obejmuje to kradzież, spanie z cudzą żoną czy zabójstwo. Wystarczy przestrzegać tej jednej jedynej zasady, którą znają wszyscy, bo jest ona naturalna, instynktowna. To znaczy instynktowne i naturalne jest to, że wiemy co drugiemu jest niemiłe. Czy się do tej zasady zastosujemy, to inna sprawa. Ja się staram. Aha, ta zasada nie obejmie seksu przedślubnego, bo nikomu się nim krzywdy nie wyrządza (oczywiście zakładam że obie strony nie mają stałego partnera, bo kwestia papierka czyli formalnego ślubu jest tu dla mnie bez znaczenia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.05, 03:13 0golone_jajka napisał: > Ateiście wystarczy JEDNA zasada która obejmuje cały dekalog (no, poza tymi pust > ymi odniesieniami do boga): nie rób drugiemu co tobie niemiłe. KTO ATEISCIE NAKAZUJE PRZESTRZEGANIA ZLOTEJ ZASADY. Czy istnieje jakies rozliczenie z samym soba, czy tylko filozoficzne abstrakty? A co nt. skrobanek. Czasami dla wygody w 6 miesiacu. 90% ateistow popiera. A co z rozwodami? Krzywdza ludzi a szczegolnie dzieci. Dla ateistow to nie jest taki problem jak katolikow.A co jesli mozesz tylymi drzwiami dostac sie na studia. Za seks do pracy? Nikogo specjalnie nie krzywdzisz. Oczywiscie tzw. katolicy to wszystko robia, tyle ze to nie jest dokladnie normalka. A jesli jest to juz nie sa katolikami. Albo zamiast spedzic wiecej czasu zeby zdobyc pieniadze na glodujacych, Ty w tym czasie wolisz kopulowac z przygodnymi kobietami. Niby nie czynisz zla, ale dobra tez nie czynisz. Albo, jesli jest Ci przyjemniej zeby kopulowac po proznicy i nie miec dzieci. Niby nie czynisz nic drastycznego ale nie robisz wkladu w spolecznosc ktora bedziesz prosil za kilkadziesiat lat o pomoc w utarciu tylka. Wielu mysli tak samo. Juz o tym pisalam. Zreszta nawet jesli nie bedziesz prosil o utarcie tylka to czy ma dla Ciebie znaczenie czy za kilkadziesiat lat jeszcze ktos bedzie istnial jesli Ty nie bedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateistów 16.07.05, 12:53 > A co nt. skrobanek. Czasami dla wygody w 6 miesiacu. 90% ateistow popiera. > A co z rozwodami? Krzywdza ludzi a szczegolnie dzieci. Dla ateistow to nie > jest taki problem jak katolikow.A co jesli mozesz tylymi drzwiami dostac sie na > studia. Za seks do pracy? Nikogo specjalnie nie krzywdzisz. Tak się składa, że moje dziecko urodziło się właśnie w 6. miesiącu i jest to żyjący, czujący, funkcjonujący człowiek. Co prawda, 50 lat temu albo i dziś w Pipidówku Górnym by nie przeżył, ale on miał szczęście przyjść na świat w Warszawie i żyje. Tak więc nie wiem skąd wykoncypowałaś, że ateista bez skrupułów zabija dzieci w 6. miesiącu. Owszem, w 6 dniu to nie ma problemu, bo ten zbitek komórek jeszcze nie jest człowiekiem. Dlatego np. jestem jak najbardziej za pigułkami tzw. wczesnoporonnymi. Skoro napisałaś, że rozwody krzywdzą dzieci, to znaczy, że ateista kierujący się jednym jedynym przykazanim będzie tę krzywdę miał na uwadze. Ale trzeba także rozważyć krzywdę rodziców - najczęściej żony; bitej, maltretowanej, zdradzanej. Jej krzywda się nie liczy? Dla katolików NIE. Tylnymi drzwiami na studia? Ależ wtedy krzywdzisz kogoś, kto zdał i ma legalne szanse się dostać! Seks za pracę? Podobnie. Oczywiscie tzw. > katolicy to wszystko robia, tyle ze to nie jest dokladnie normalka. A jesli > jest to juz nie sa katolikami. Hehe, użyłaś zwrotu "tzw. katolicy" m.in. za który wyleciałem z forum Kościół, religia, bo bardzo sie admince ten zwrot nie podobał :)) Zgadza się, w Polsce jest zdeydowana większość tzw. katolików. Właśnie z nimi "walczę". Prawdziwi katolicy są nieszkodliwi. > Albo zamiast spedzic wiecej czasu zeby zdobyc pieniadze na glodujacych, > Ty w tym czasie wolisz kopulowac z przygodnymi kobietami. Niby nie czynisz > zla, ale dobra tez nie czynisz. Nie można ani cały czas kopulować ani zdobywać pieniądze na głodnych. To jest niezdrowe. Można robić trochę tego i trochę tego. Jeśli już napomknęłaś, to ja średnio co miesiąc przekazuję (wraz z żoną) od 50 do 100 zł na organizacje charytatywne. I NIE JESTEM KATOLIKIEM TYLKO PIEPRZONYM BEZDUSZNYM ATEISTĄ. Albo, jesli jest Ci przyjemniej zeby kopulowac > po proznicy i nie miec dzieci. Niby nie czynisz nic drastycznego ale > nie robisz wkladu w spolecznosc ktora bedziesz prosil za kilkadziesiat > lat o pomoc w utarciu tylka. Czyli rozumiem, że prawdziwy katolik robi dzieci nie z miłości tylko po to, żeby za kilkadziesiąt lat mieć służbę? Ciekawe podejście. Poza tym kopuluje "po próżnicy" średnio kilkaset razy w roku, A TYLKO 2 razy kopulowałem w celu zrobienia dziecka (no, trzy - raz się nie poczęło). Sugerujesz, że powinienem płodzić przy każdej kopulacji??? Wydaje mi się, że zaczynasz mnie trochę rozumieć. To pocieszające :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.07.05, 01:26 Echo, znowu bredzisz. >>Wezmy taki podmiot rozwijajacy sie jak ludzki organizm. Prawie wszyscy znani mi ateisci chca taki uzyc jako zrodlo komorek macierzystych dla tych co np. uszkodzili sobie mozg narkotykami. Skim ty sie zadajesz: ateista i nieuk? Kto wymislil uzycie komorek macierzystych do regeneracji mozgow narkomanow? Ktos Cie robi w balona. Daj mi namiary na tych ateistow prowokatorow? >>Albo z innej beczki. Niektorzy ludzie, np. homoseksualisci czy narkomani prowadza bardzo ryzykowny sposob zycia (urzadzaja zbiorowe orgie, szprycuja sie) i to nawet teraz kiedy wiadomo ze to prowadzi do ciezkich schorzen: np. AIDSA. AIDS zzera potworne ilosci pieniedzy. K Kat zzera ogromne iloscim pieniedzy. >>Kazdy podmiot wysokiego ryzyka uwaza ze >>reszta spoleczenstwa moze byc traktowana jako zrodlo zasobow do wlasnego >>leczenia. Jesli nie ma ubezpieczenia to wchodzi w "zwiazki partnerskie." To >>jeszcze nie koniec, osobniki wysokiego ryzyka lacza sie w grupy politycznego >>nacisku zeby skierowac wiecej srodkow na ich leczenie czy badania. Jednym slowem znowu trafna definicja K. Kat i kleru. >>Jest to niemoralne (wg moralnosci religijnej) wobec chorych dzieci ktore takich srodkow nacisku nie maja, i nie podejmuja ryzykownej dzialalnosci. Zgadzam sie, tylko zamiast CHORYCH DZIECI wstawilbym BIEDNYCH DZIECI. K Kat nic nie robu i jeszcze krytykuje akcje prowadzone pezrez niezalezne organizacje. ECHO, nie podales przykladu absolutu. ECHO, podaj przklad niereltywnej podstawy moralnej. ECHO, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.05, 03:24 Kagan. Poczytaj sobie o "frozen addicts" ktorzy sa zreszta klasycznym modelem choroby Parkinsona. Jeden z pierwszych eksperymentow z komorkami macierzystymi ekstrahowanymi z dzieci po aborcji byl zrobiony ladnych pare lat temu w Karolinska i poniewaz troche poprawil zachowanie faceta wiec stal sie poczatkiem kampanii leczenia narkomanow przy pomocy embrionalnych komorek macierzystych. -------- Skim ty sie zadajesz: ateista i nieuk? Kto wymislil uzycie komorek macierzystych do regeneracji mozgow narkomanow? Ktos Cie robi w balona. Daj mi namiary na tych ateistow prowokatorow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.05, 03:29 Oczywiscie juz nie wolno pisac "narkomanow" ani "frozen addicts" tylko "ludzi z symptomami choroby Parkinsona." To by bylo "niemoralne." Moralne jest natomiast uzywanie embrionow do ich leczenia. I to pomimo ze komorki macierzyste mozna ekstrahowac z lozysk czy pepowin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.07.05, 04:08 Ej ECHO, coz znowu insynuujesz, az w czterech lierach sciska. Narkoman to narkoman i juz. A jak ma ch. Parkinsona to jest to w dalszym ciagu NARKOMAN Z CH. Parkinsona. Znow cytujesz jakis marginalny przylkad o lecheniu ch. Parkinsona komorkami macierzystymi i mylisz eksperyment na narkomanach z jakas kampania. A poz tym gdzie jest Twoja tzw moralmosc katolicka: jak narkoman to niech umiera? Ciagle nie odpowidasz na pytanie: gdzie jest absolut? Co nie jest relatywne? W K. Kat wprowadzono ABSOLUTYZM koscielny a Tobie wydaje sie ze jest to Absolut. Wprowadzono doktryne o nieomylnoisci papeza, pozniej uzupelniajac: w sprawach wiary. To wyjasnij mim prosze, co sie stalo z doktryna o NIEPOKALANYM POCZECIU PAPIEZY? Ja nie zarrtuje jest taka. I prosze Cie, oswiec mnie, dkaczego piszesz do nmie per Kagan. Co to Znaczy? ----- Abu usunac wszelkie niejasnosci ch. znaczy w tym liscie choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.05, 06:49 Kagan, jak o czyms nie masz pojecia i jeszcze jestes agresywny to co ja na to moge. To mi wyglada na zwykla arogancje (siostra glupoty). "Frozen addicts" NIE MAJA Parkinsona tylko pewne objawy wspolne z choroba Parkinsona, glownie zamrozenie ruchu. Jest to indukowane narkotykami uszkodzenie komorek nerwowych. Jestem za leczeniem narkomanow ale nie przez niszczenie embrionow tylko ekstrakcje komorek macierzystych z lozyska. " To wyjasnij mim prosze, co sie stalo z doktryna o NIEPOKALANYM POCZECIU > PAPIEZY? Ja nie zarrtuje jest taka" Wprowadzona przez Kagana I, papieza. A dlaczego Kagan? Jest tylko jeden czubek ktory ciagle nadaje na KK z Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiki Echo, echo, echo, ech...ec......e................. IP: *.adsl.mana.pf 18.07.05, 15:41 Echo, cala twoja tworczosc epistolarna mozna nazwac elokwentna brednia. No i czy to tak po chrzescijansku spedzac czas na forum zamiast czynic dobro posrod maluczkich tego swiata? Nie ma w tobie, zadnej glebszej motywacji poza jedna - checia narzucenia innym, ze jedynie twoj swiatopoglad jest sluszny. A gdzie chrzescijanska pokora? Z pewnoscia nie w zawoalowanym uwlaczaniu innym. Przestan wiec zajmowac sie swiatem. Jestes rownie szkodliwa dla katolikow jak ich oponenci. Wybralas takze bardzo adekwatny nick, bowiem dzialasz na zasadzie echa. Dogmat za dogmatem ubrane w intelektualne szatki. Co do spadku urodzin, to lepiej nie miec dzieci niz je miec byle jak, a tak czesto bywa przy glodowych zarobkach w pl. A jesli ktos nie posiada instynktu macierzynskiego lub ojcowskiego? To co? Ma robic niechciane, nieszczesliwe z braku ciepla, dzieci by powiekszyc zastepy wiernych? Twoj stosunek do homoseksualistow takze daje duzo do myslenia. Czyzbys byla podswiadoma, "zrefulowana" homo? Wyglaszasz najbzdurniejsze propagandowe slogany uwlaczajace uszom, w tym przypadku oczom, myslacych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pionekz mafii Re: Kodeks moralny ateistów IP: 82.177.166.* 16.07.05, 10:14 Gdybym wiedział gdzie kradnę to bym nie kradł. To Ty mi powiedz gdzie mogę kraść jeśli się z Tobą zgodzę to przestanę. Ja Ci udowadniam gdzie 40 % Polaków kradnie i jeszcze wydaje się im że pomagają! Jak ci co sami kradną mogą zwalczyć korupcję? Mam pewność, że Bóg po to stworzył bandytę by była zachowana sprawiedliwość na świecie. Każde społeczeństwo ma tylko tylu bandytów na ilu zasługuje.(myślę, że ani jednego więcej) To ja was słucham i widzę, że 70 % z was jest za karą śmierci, narzekacie na swoje bezpieczeństwo i uważacie że bandytów należy karać to będzie ich mniej. Ja natomiast wskazuję wam jak możecie bandytów nie tworzyć ale wy tego nie chcecie nie chcecie przestać okradać. Musisz coś zrozumieć sprawiedliwość była zawsze nawet przed powstaniem kodeksów człowiek jej nie może zmienić a często i zrozumieć ! Nie dasz dziecku jeść i pić nie dziw się że zmarło choćbyś miał najlepsze kodeksy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.dyn.iinet.net.au 16.07.05, 18:52 Oj Echo, znow dzieliszwlos na czworo. Przeczytaj"The Case of the Frozen Addicts: How the solution of an extraordinary medical mystery spawned a revolution in the understanding and treatment of Parkinson's disease," i nie popisuj sie, ze znasz roznice pomiedzy parkinsonizmem a ch. Parkinsona. To jest zbaczanie z tematu, aby uniknac odpowiedzi na pytanie ktore Ci zadalem, a ilosc ich rosnie: 1. podaj przyklad Absolutu moralnego 2. Dlaczego uwazasz ze relatywizm jest zly 3. Dlaczego odrzucasz Doktryne o Niepoklanym Poczeciu Papiezy, bez uprzedniego sprawdznia: zapytaj jakiegos teologa, moze dowiesz sie czegos ciekawego I Jak tu Ci udowodnic ze nie jestem ani Kaganem ani tez Wielbladem ;-) Uwazam, ze trudniej jest przestrzegac danego zbioru zasad moralnych dla idei chysto humanistycznych, a nie w oczekiwaniu na nagrode w zaswiatach lub tez w obawie przed kara. Jesli spojrzysz na morlanosc katolicka, to wszyscy ludzie na ziemi ( moze z wyjatkiem niepokalanych papiezy i swietych) to sami grzesznicy. Cos tu jest nie tak. Stan na wysokosci Twojej katolickiej platformy i daj przyklady moralnosci katolickiej, ktore warto nasladowac. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Kodeks moralny ateistów 18.07.05, 14:43 Sorki, że wtrącę sie w rozmowe, bo przeczytałam tylko kilka ostatnich postów. Ale wydaje mi sie,ze niektórzy niewierz ący maja dziwny obraz religii katolickiej. Religia chrześcijańska głosi przede wszytskim miłośc do Boga i czlowieka i ta miłośc jest brama do nieba, a nie przestrzeganie przykazan i strach przed piekłem. Proszę sobie przypomniec słowa Jezusa na krzyzu do łotra,który Mu zaufał: "jeszcze dzis będziesz ze mną w raju" i słowa Jezusa do faryzeuszy, ktorzy prowadzili przeciez niebywale "moralne" zycie i przestrzegali przykazan,ale nie kochali. Piekło to stan(stan nie miejsce) odrzucenia świadomego i dobrowolnego odrzucenia Boga i Jezusa jako Pana i Zbawiciela. A wszyscy ludzie sa grzeszni, ale niektórzy pragna dobra i szukaja łaski Boga,aby dal im siły i wskazówki do miłosci ponad wszystko. I to pragnienie Boga, miłości, pokoju itd. i pokora wobec Niego czynią człowieka czlowiekiem "bozym" w dobrym słowa znaczeniu i świetym. Pozdro. ps. katolicy nie boja się piekła bo nie odrzucaja Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Re: Kodeks moralny ateistów IP: *.nsw.bigpond.net.au 19.07.05, 05:36 Choc roznimy sie swiatopogladami, chetnie akceptuje Twoja wypowiedz, jako przyklad afirmacji i pozytywnych uczuc. To milo, dla odmiany przeczytac cos pogodnego, a nie ostra krytyke z duzych wysokosci, naciaganie i wyolbrzymianie drobnostek, i silne uprzedzenie do ateizmu. Szanujmy sie nawzajem i dyskutujmy. Pozdrawiam Sceptyk P.S. A co z sartrowskim: "pieklo to my"? Odpowiedz Link Zgłoś