room.zeiss
14.07.05, 11:42
Witam
Mam nastepujacy, troche wstydliwy dla mnie problem. Otoz w sierpniu jedziemy z
zona na wakacje na Krete. Bedzie to nasz pierwszy wyjazd za granice (i to od
razu samolotem!), wiec nie wyobrazam sobie, zeby nie uwiecznic tych chwil na
kamerze. Skonsultowalem sie ze szwagrem i wybor padl na kamere Sony za 2700
zl. Szwagier mowi, ze jest to klasowy sprzet i ze na pewno nie bede sie go
wstydzic przed innymi turystami. Myslalem jeszcze o aparacie cyfrowym, ale
dobre podobno kosztuja 700 zl i to juz bylby lacznie za duzy wydatek. Kamery
tez oczywiscie nie kupie za gotowke, bo po prostu tyle nie mam, ale na
szczescie mozna ja wziac na raty. I tutaj zaczyna sie problem. Otoz nasze
dziecko idzie teraz do pierwszej klasy i musimy mu kupic komplet ksiazek,
tornister i inne rzeczy, co bedzie kosztowalo pewnie mala fortune. Jezeli
wpakujemy sie w te raty na kamere, to moze byc ciezko z wyprawka dla dziecka.
Wlasciwie juz teraz jest ciezko, bo wlasnie zaczelismy splacac kredyt, ktory
zaciagnelismy na ten wyjazd. Dobrze, ze dziecko zostaje z tesciami, bo tak
jest troche taniej i mam nadzieje, ze kosztem wyrzeczen damy jakos rade.
Stawiam sobie moje odwieczne pytanie: czy mam moralne prawo kosztem dziecka
kupic te kamere. W koncu to tylko rzecz i dziecko jest chyba wazniejsze, ale z
drugiej strony uwazam, ze dla nowoczesnego turysty taki sprzet jest niezbedny.
Tylko co bedzie jakl nie damy rady z ratami i przyjdzie komornik. A jeszcze
ta benzyna tak drozeje, ze zaczyna nam brakowac na paliwo.
Co wy wyscie zrobily na naszym miejscu? Czekam na rady i z gory dziekuje!
Pozdrowienia
Roman & Kasia